Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Pogawędki - o kotach rzecz...

fiatlux - 2007-06-16, 12:42
Temat postu: o kotach rzecz...
od jakiegoś czasu spotykam niezłe cytaty o kotach, więc zebrałam te które są IMO najfajniejsze
a to taki mały hołd dla tego co nie wrócił :cry:


Nawet najmarniejszy kot jest arcydziełem natury.
Leonardo da Vinci

Ludzie którzy nie nawidzą kotów, w swoim następnym życiu powrócą jako myszy
Faith Resnick

Widok czarnego kota przecinającego drogę oznacza, ze zwierze dokądś idzie :mrgreen:
Groucho Marx

Nie ma przeciętnych kotów
Colette

Kto ma kota nie musi obawiać się samotności
Daniel Defoe

Gdy bawię się z kotem wcale nie jestem pewien, czy to kot bardziej bawi sie ze mną, czy ja z nim.
Monteskiusz

Ludzie dzielą się na miłośników kotów i osoby pokrzywdzone przez los
Oscar Wilde


Gdyby udało się skrzyżować człowieka z kotem, skorzystałby człowiek, a stracił kot
Mark Twain

Nic się Panu Bogu nie udało oprócz kotów
Wisława Szymborska

It is easy to understand why the rabble dislike cats. A cat is beautiful; it suggests ideas of luxury, cleanliness, voluptuous pleasures.
Charles Baudelaire

Kocie, mądry monarcho, tajemniczy, skryty -
Czyż nasze smukłe palce ciężkie od pierścieni
Godne są twojej czarnej i białej słodyczy
I pyszczka z aksamitu i drogich kamieni?. — Charles Baudelaire, „Do kota“

A man has to work so hard so that something of his personality stays alive. A tomcat has it so easy, he has only to spray and his presence is there for years on rainy days.
Albert Einstein

" ...zwierzę o wyglądzie rzezimieszka (cóż na to poradzić, że koty zawsze tak wyglądają? Nie bierze się to bynajmniej stąd, że są fałszywe, lecz stąd, że obawiają się, by ktoś potężniejszy od nich - pies albo człowiek - nie uczynił im krzywdy. Skrzywdzić kota jest bardzo łatwo, ale wierzcie mi, żaden to honor, żaden!)..."
Michał Bułhakow

Cats are mysterious creatures. Long ago someone lost the operation's manual.
Garfield

No matter what you've done wrong, always try to make it look like the dog did it.

Cat's motto

taffit - 2007-06-16, 13:20

a zauważyliście, że czasem u niektórych miłośników psów jest jakiś wstręt do kotów...? znaczy się często ludzie dzielą się na miłośników kotów lub miłośników psów..

myślę, że u vegów to raczej niemożliwe ale u mięsiarzy takie coś obserwuje

muz - 2007-06-16, 13:52

taffit napisał/a:
myślę, że u vegów to raczej niemożliwe ale u mięsiarzy takie coś obserwuje

a moze sie obserwuje. ja na przyklad duzo bardziej lubie psy. ne wiem dlaczego, ale koty wywoluja we mie pewien lek i nigdy ne chcialam miec w domu kota.

taffit - 2007-06-16, 13:59

no fakt chyba jednak vegowanie nie ma tu wpływu na lubienie/nielubienie
stephanie - 2007-06-16, 15:21

Nie lubię kotów, i basta.
fiatlux - 2007-06-16, 16:49

ja wcześniej nie mogłam zrozumieć dlaczego można ich nie lubić, bo zawsze wydawało mi się że takie one słodkie i kochane :mrgreen:
ale coraz częściej spotykam się z tym więc chyba można

a dla mnie każde stworzonko jest wyjątkowe,
koty są tajemniczo piękne, psy mądre i wierne, etc.

u każdego cos dobrego :mrgreen:
jak u ludzi...

Sprawiedliwa - 2007-06-17, 11:04

koty, koty i jeszcze raz koty :!:
va - 2007-06-17, 13:57

koty rulezz :mrgreen:
jako miłośnik aksamitnych pyszczków powiem, że nie tyle nie lubię psów, lubię cudze i na krótko i nie odpowiada mi ich zapach :shock: albo lubię je platonicznie, z doskoku mając jakiegoś w domu pewnie bym go pokochała na wieczność i takie tam, ale jak się sam nie przypałeta przypadkiem to sobie psa nie przysposobię.

Sprawiedliwa - 2007-06-17, 20:16

va napisał/a:
koty rulezz :mrgreen:
jako miłośnik aksamitnych pyszczków powiem, że nie tyle nie lubię psów, lubię cudze i na krótko i nie odpowiada mi ich zapach :shock: albo lubię je platonicznie, z doskoku mając jakiegoś w domu pewnie bym go pokochała na wieczność i takie tam, ale jak się sam nie przypałeta przypadkiem to sobie psa nie przysposobię.


podpisuję się oburącz ;)

Alispo - 2007-06-17, 20:52

A ja nie rozumiem tego"lubienia"i "nielubienia" :roll:
Kocham koty :lewituje:

EwCiA:) - 2007-06-17, 20:53

fiatlux napisał/a:
Widok czarnego kota przecinającego drogę oznacza, ze zwierze dokądś idzie :mrgreen:
Groucho Marx


sama mam czarnego kota- Henia się nazywa i jest najcudowniejsza na świecie:)

va napisał/a:
jak się sam nie przypałeta przypadkiem to sobie psa nie przysposobię.


mam też dwa psy- owczarki niemieckie- Figa i Aksa.. też są kochane:)

w ogóle to wszystkie zwierzęta kocham! (ale niektóre na odległość np. węże)

Hate - 2007-06-17, 23:40

Koty i psy. Byle nie za czesto.
Margot - 2007-06-18, 16:23

To w takim razie ja walnę jeszcz kocim cytatem, takim bardziej poetycznym ale w jakimś stopniu odnoszącym się do kociej natury:

Po moim mózgu się przechadza jak w domu własnym, kot dorodny, ogromny, silny i łagodny. Mruczeniem nic mi nie przeszkadza. Wszystkie zawiera on ekstazy i wszystkie koi mi boleści; a do najdłuższej opowieści nie są potrzebne mu wyrazy...

Witkacy of course :mrgreen:

A mój stosunek jest taki: lubię koty i lubię psy 8-)

taffit - 2007-06-18, 16:46

no to żeby było w jednym miejscu, dorzucam tego linka:

http://www.forumveg.webd....18558.htm#18558

Alispo - 2007-06-18, 17:46

Nawet najmarniejszy kot jest arcydziełem natury. -Leonardo da Vinci
JAgniecha - 2007-06-18, 18:09

a mi w sobote arcydzielo pocharatalo obie lapy- jaz dawno takich sznit nie mialam :evil:

ale jak tu sie zloscic na arcydzielo... :roll:

;)

Asiu - 2007-06-18, 21:21

JAgniecha napisał/a:
a mi w sobote arcydzielo pocharatalo obie lapy- jaz dawno takich sznit nie mialam

Skąd ja to znam... Kot mi co prawda nic nie charata/harata (?), ale za to szczury swoimi malutkimi pazurkami orają mi ręce i dekolt. I wyglądam prawie jak Bruce Lee :mrgreen:

JAgniecha - 2007-06-18, 22:05

no fakt- 'haratać' jest jakby lepsze, dzieki :)

a masz kota i szczurka?

katrinko - 2007-06-18, 22:25

va napisał/a:

jako miłośnik aksamitnych pyszczków powiem, że nie tyle nie lubię psów, lubię cudze i na krótko i nie odpowiada mi ich zapach :shock: albo lubię je platonicznie, z doskoku mając jakiegoś w domu pewnie bym go pokochała na wieczność i takie tam, ale jak się sam nie przypałeta przypadkiem to sobie psa nie przysposobię.

O tak mniej więcej, tyle że odwrotnie ;)
Chociaż moje dziecko jest obecnie kotkiem, więc i w domu mam, i kocham :P
Dziecięciem będac uwielbiałam koty, aż do pierwszego psa. Gdyby to kot pierwszy trafił do mojego domu, sympatie moje rozłozyłyby się inaczej. Teraz kota po prostu boję się mieć, ze względu na bardzo ruchliwą ulicę koło domu. Może kotu dałby się wytłumaczyć, że za furtkę wychodzić nie wolno, ale nie bardzo w to wierzę.

Asiu - 2007-06-18, 22:30

katrinko napisał/a:
no fakt- 'haratać' jest jakby lepsze, dzieki :)

a masz kota i szczurka?

'Haratać' też dziwnie i podejrzanie wygląda - dlatego wrzuciłam obie wersje. Chyba jeszcze nigdy nie używałam tego słowa w formie pisanej ;)

Mam psa, kota i 2 szczuriki.

Jestem jedną z tych co sobie nie wyobrażają jak można jakiegoś zwierza nie lubić. "tańce"

JAgniecha - 2007-06-18, 23:08

:offtopic: mi 'haratać' wcale nie wyglada, ale fakty swiadcza na moja niekorzysc:) :offtopic:
katrinko - 2007-06-19, 21:07

Asiu napisał/a:
katrinko napisał/a:
no fakt- 'haratać' jest jakby lepsze, dzieki :)

a masz kota i szczurka?

'Haratać' też dziwnie i podejrzanie wygląda - dlatego wrzuciłam obie wersje. Chyba jeszcze nigdy nie używałam tego słowa w formie pisanej ;)

Ja tego nie napisałam, ale rzeczywiście haratać lepsze ;) (dalej OT)

JAgniecha - 2007-07-24, 15:58

Prawa kociej fizyki

1. Prawo Kociej Inercji
Kot będzie dążył do pozostania w spoczynku, jeśli nie będzie na niego działać żadna zewnętrzna siła (jak na przykład otwieranie puszki z kocim jedzeniem lub przebiegająca mysz).

2. Prawo Kociego Ruchu
Kot będzie się poruszał po linii prostej, chyba że zaistniał dobry powód do zmiany kierunku.

3. Prawo Kociego Magnetyzmu
Czarne ubrania przyciągają kocią sierść wprost proporcjonalnie do nasycenia czerni w materiałach, z jakich są zrobione.

4. Prawo Kociej Termodynamiki
Ciepło przepływa z cieplejszego do chłodniejszego ciała, za wyjątkiem kota, gdzie całe ciepło przepływa do kota.

5. Prawo Kociego Przeciągania
Kot wyciągnie się na długość proporcjonalną do długości drzemki, z której się właśnie przebudził.

6. Prawo Kociego Snu
Koty śpią z ludźmi, gdy tylko jest to możliwe, w pozycji tak niewygodnej dla ludzi, jak to tylko możliwe dla kota.

7. Prawo Kociej Długości
Kot może wydłużyć swoje ciało tak, by dosięgnąć do dowolnej krawędzi, która kryje cokolwiek ciekawego.

8. Prawo Kociego Przyspieszenia
Kot zwiększa swą prędkość ze stałym przyspieszeniem, aż będzie gotów, by się zatrzymać.

9. Prawo Obecności przy Stole
Kot będzie uczestniczył przy wszystkich posiłkach, jeśli tylko będzie podawane coś smacznego.

10. Prawo Oporności na Polecenia
Koci opór jest wprost proporcjonalny do ludzkiej chęci zmuszenia kota do czegokolwiek.

11. Pierwsze Prawo Zachowania Energii
Koty wiedzą, że energia nie może zostać stworzona lub zniszczona, tak więc zużywają tak mało energii, jak to tylko możliwe.

12. Drugie Prawo Zachowania Energii
Koty wiedzą również, że energia może być zachowana tylko poprzez długie drzemki.

13. Prawo Obserwacji Lodówki
Jeśli kot wystarczająco długo obserwuje lodówkę, w końcu pojawi się jakiś ktoś, który wyciągnie coś dobrego do jedzenia.

14. Prawo Przyciągania Elektrycznego Kocyka
Włącz elektryczny kocyk, a kot wskoczy na niego z prędkością zmierzającą do prędkości światła.

15. Prawo Losowego Poszukiwania Wygody
Kot zawsze będzie poszukiwał i zwykle przejmował od Ciebie najbardziej wygodne miejsce w dowolnym pomieszczeniu.

16. Prawo Zajętości Pudełek i Toreb
Wszystkie torby i pudełka w dowolnym pomieszczeniu będą zawierać w środku kota w najbliższej możliwej nanosekundzie.

17. Prawo Kociego Zakłopotania
Kocia irytacja zwiększa się wprost proporcjonalnie do jego zakłopotania i ilości ludzkiego śmiechu.

18. Prawo Konsumpcji Mleka
Kot wypije tyle mleka, ile sam waży, podniesione do kwadratu, tylko po to, by pokazać, że potrafi.

19. Prawo Wymiany Mebli
Kocia chęć do porysowania mebli jest wprost proporcjonalna do ich ceny.

20. Prawo Kociego Lądowania
Kot zawsze wyląduje w najbardziej miękkim miejscu, jak tylko jest to możliwe.

21. Prawo Wyporności Płynó
Kot zanurzony w mleku wyprze tyle, ile sam zajmuje, minus ilość spożytego mleka.

22. Prawo Kociego Zaciekawienia
Poziom kociego zaciekawienia jest odwrotnie proporcjonalny do ludzkich starań w próbach zwrócenia jego uwagi.

23. Prawo Odrzucenia Pigułki
Każda pigułka dana kotu ma wystarczającą energię potencjalną, by osiągnąć pierwszą prędkość kosmiczną.

24. Prawo Kociej Kompozycji
Kot składa się z materii, antymaterii i fanaberii.

25. Prawo Kociej Nieoznaczoności
Iloczyn niepewności jednoczesnego poznania aspektów charakteru i zachowania kota jest tym większy, im większą ilość jedzenia spożywa.

26. Prawo Drzwi
Kot zawsze znajduje się po niewłaściwej stronie zamkniętych drzwi.

27. Prawo Dobrego Smaku
W wielkiej kupie dokumentów kot zawsze znajdzie ten jeden najważniejszy, jak istotna umowa czy akt własności mieszkania, i zacznie go jeść. Akurat ten.

28. Prawo Kociej Wredności
Kot zawsze używa swojej wrodzonej wredności i załatwia sie tam, dokąd trudno dotrzeć.

29. Zasada działania kociego perpetuum mobile
Przeprowadzono prace nad wykorzystaniem Kota jako nieskończonego źródła energii. Kot po przyczepieniu do jego grzbietu kanapki z masłem po zrzuceniu z
wysokości powinien wirować (z racji tego ze kanapka zawsze spadam masłem na dół, a kot na 4 łapy). Wyniki badań zostały utajnione przez Podpierdolimy I
Słońce z racji ich potencjalnego zagrożenia dla IV Rzeczpospolitej.

30. Zasada przyrostu i użycia pazura
Liczba pazurów zwiększa się wprost proporcjonalnie do wzrostu liczby kocich łap. Jeśli Kot ma schowane pazury, znaczy to, że nie zamierza ich użyć. Jeśli
kot pazury ma wysunięte, oznacza to, że zamierza. Długość pazura zwiększa się wraz z długością firanki.

31. Zasada kociej frustracji (prawo Murphy'ego)
Gdy tylko kot położy się na twoich kolanach, wyglądając na bezgranicznie szczęśliwego, zaraz poczujesz, że musisz iść do łazienki.
:sloneczko:

Asiu - 2007-07-24, 17:42

Piękne! I jakże prawdziwe :mrgreen:
fiatlux - 2007-07-24, 21:46

GENIALNE!!!! :megapolew: :megapolew: :megapolew:
Margot - 2007-07-24, 21:55

No dokładnie c'est la vie :megapolew: :sloneczko:
krzysztof - 2010-03-21, 16:51
Temat postu: o kotach rzecz...
WITAM :sloneczko: !!!

...............................................................

W.Szymborska „Kot w pustym mieszkaniu”

"Umrzeć - tego nie robi się kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.
Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.

Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf się zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.

Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.

I żadnych skoków pisków na początek"

...................................................................


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

JAgniecha - 2010-04-28, 01:45

:lewituje:
taffit - 2010-06-22, 15:07

Dzień, w którym fizyka i cybernetyka zbudują maszynę równą kotu, nie przyjdzie szybko. Natura obdarzyła to zwierzę układem sterowniczym precyzyjnym jak radar. Siła 517 mięśni daje mu boskie resorowanie. Ma 50 cienkich, lecz niełamliwych kostek, a gdy skacze z wysoka, jego ogon pełni rolę stabilizatora i zezwala mu utrzymywać równowagę w powietrzu. Zdumiewającą giętkością ciała przypomina gady. Czuły system nerwowy bezzwłocznie reaguje na każdy bodziec i na każdego wroga. Oczy to druga para jego uszu — źrenice są tak unerwione, że mogą absorbować dźwięki. Te oczy mają kąt widzenia większy niż oczy człowieka (130 stopni) i mogą patrzeć wprost w słońce lub w silną żarówkę, gdyż szparę źrenicy reguluje specjalna błona. Kot widzi równie dobrze dniem i nocą. Biega kiepsko, ale to drobiazg, bo dzięki niezwykłej skoczności złapie każdą ofiarę, którą wybierze (...)

Czytałem, co pisał na temat kotów francuski spec, dr Pommery: „Kot nie jest sługą. Jest istotą samowładną, gdyż nie potrzebuje człowieka, aby żyć, w przeciwieństwie do większości zwierząt, które akceptują niewolę, gdyż odczuwają wilczy głód. Dajcie marchew osłu, cukier koniowi, rybę delfinowi, kość psu, befsztyk lwu, a zrobicie z nimi wszystko, co zechcecie. Ofiarujcie kotu kawior — jeśli nie ma chęci, żadna siła go nie ruszy. Nie jest żarłokiem. To asceta. I niebezpieczny nocny myśliwiec, równie sprytny jak lis” (...)

Dżyngis–chan używał kotów jak wojowników: zbierał koty, gdzie się dało, tworząc kocie pułki walczące ze szczurami. Samarkandę zrównał z ziemią, bo oblężeni nie potrafili mu przynieść tysięcy kotów, których żądał jako haraczu. Zachód też to zna. Kiedy chciano się przeciwstawić inwazji szczurów na Europę, flota wenecka krążyła między Wenecją a Aleksandrią: statki ruszały puste i wracały wyładowane egipskimi kotami. Zapowietrzone szczury umknęły (via Polska i Rosja) ku azjatyckim stepom. Lub głośna bitwa pod Azincourt w roku 1415. Wygrały ją koty, specjalne kocie bataliony angielskich wojsk. Francuzi zastanawiali się, po kiego diabła Anglikom owe koty. Zrozumieli to na scenie Azincourt. Główna broń strzelecka tamtych czasów, łuk, miał cięciwę, którą trzeba było natłuszczać. Łase szczury azincourckie, stanowiące odnogę gigantycznej watahy wędrującej Europą, przegryzły francuskie cięciwy. Angielskich nie tknęły, bo tych pilnowała kocia straż. I dlatego Francuzi nie mieli łuków, więc dali się zwyciężyć Anglikom. Francję pod Azincourt rozbiły koty.


Waldemar Łysiak — „Flet z mandragory”

Mag_ - 2010-06-23, 09:43

Uwielbiam koty. Mam w domu dwa norweskie leśne. Miłość do kotów była od zawsze, ale kota sprawiłam sobie dopiero 9 miesięcy temu. Miesiąc po jednym dołączył do niego drugi, ku zgorszeniu całej rodzinki, ze zamiast dziecka (na które juz czas!!! ) drugi obrzydliwie drogi kocur. :twisted: Ale jak go zobaczyłam wiedziałam ze jestem w stanie dać za niego kazde pieniadze, no moze prawie kazde ;)

Obcowanie z kotami, obserwowanie ich zabaw, ustalania hierarchii, a to jak witają jak wracam z pracy - bezcenne. Jak czekają jak po nocy otwieramy sypialnię by wskoczyć do łózka na głaski - bezcenne. Mruczenie jedwabistych futer wciskajacych sie pod kołdrę by przytulić sie do naszego boku- niesamowite.

koty nauczyły mnie delikatnośc, poszanowania. Kotów nienawidza ludzie z słonnością do tresury. Kota nie mozna tresować. kto kota nie rozumie, do tego kot sie odwróci plecami. Cóz-koty moja druga miłość peace

pawel - 2010-06-23, 20:23
Temat postu: Re: o kotach rzecz...
fiatlux napisał/a:

" ...zwierzę o wyglądzie rzezimieszka (cóż na to poradzić, że koty zawsze tak wyglądają? Nie bierze się to bynajmniej stąd, że są fałszywe, lecz stąd, że obawiają się, by ktoś potężniejszy od nich - pies albo człowiek - nie uczynił im krzywdy. Skrzywdzić kota jest bardzo łatwo, ale wierzcie mi, żaden to honor, żaden!)..."
Michał Bułhakow


W sumie kot ma 4 nogi, jest strasznie owlosiony i ma wasy.

Tequilla - 2010-06-23, 21:11
Temat postu: Re: o kotach rzecz...
pawel napisał/a:


W sumie kot ma 4 nogi, jest strasznie owlosiony i ma wasy.


Sugerujesz, że jakoś przypomina Komorowskiego? ;)
Tylko nogi się nie zgadzają.

krzysztof - 2010-08-19, 16:56

WITAM :sloneczko:

..................................................

Józef Baran "Bajka o kotach "

to nie ściany
to koty mają uszy

czworonożni agenci
Pana Boga
zesłani na ziemię
aby szpiegować Adama

przymilnym ocieraniem
grzbietów
wkradają się w łaski
naszych chałup

nic nie mówią
podsłuchują
najskrytsze szepty
nie ujdą kociej uwadze
wszędzie ich pełno na kolanach
za uchem pod nogami
gdy je wyrzucamy podsłuchują
za drzwiami sieni

w nocy koty włażą pod łóżka
zapalają czerwone latarnie oczu
i w ich blasku
wszystko skrzętnie spisują
(notesiki chowają rano do mysiej dziury)

a potem na sądzie ostatecznym dziwimy się
skąd Pan Bóg o nas wszystko wie

.................................................
http://koty.opalnet.pl/literatura/litera13.html


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

bemka - 2011-02-11, 19:27

taffit napisał/a:
a zauważyliście, że czasem u niektórych miłośników psów jest jakiś wstręt do kotów...? znaczy się często ludzie dzielą się na miłośników kotów lub miłośników psów..

myślę, że u vegów to raczej niemożliwe ale u mięsiarzy takie coś obserwuje


A dlaczego u vegów niemożliwe ? :-) Ja jestem typową kociarą. Lubię ogólnie wszystkie zwierzęta, miałam psa przez 15 lat, ale psy to nie to... Zdecydowanie wolę koty. Za ich bliskość, ale nie drażniącą nachalność. Za ich cichą obecność w przeciwieństwie do głośnego robienia zamieszania wokół siebie. Za ich kocią czułość, delikatne okazywanie uczucia i za niedocenianą kocią inteligencję. Za to, że potrzebują opiekunów, a nie właścicieli.

A dla miłośników kotów wiersz Franciszka Klimka, który uwielbia pisać o kotach:

Koty, kotki i kocięta

(piosenka)

Koty, kotki i kocięta
te na co dzień i od święta,
te wytworne i te skromne,
te domowe i bezdomne.
Koty znane i nieznane,
koty bliskie i dalekie,
powiadają: – jesteś panem,
ale bądźże też – człowiekiem!

Bo koty są dobre na wszystko:
na wszystko co życie nam niesie,
bo koty, to czułość i bliskość
na wiosnę, na lato, na jesień.

A zimą, gdy dzień już zbyt krótki
i chłodnym ogarnia nas cieniem,
to k o t – twój przyjaciel malutki
otuli cię ciepłym mruczeniem.

Koty szare, bure, białe,
długonogie, długowłose,
koty duże, koty małe,
koty w butach, koty bose,
koty bliskie i dalekie
te na płocie i pod płotem,
powiadają: – bądź c z ł o w i e k i e m,
jeśli nie możesz być kotem.

Bo koty, to czułość i bliskość
na zimę, na lato, na jesień,
bo koty są dobre na wszystko:
na wszystko, co życie ci niesie.

aeroplane616 - 2011-02-11, 20:14

Ja mam akurat wstręt do psów. Tzn toleruję je, ale nie przepadam za nimi, bo są niezbyt mądre w porównaniu do kotów i śmierdzą.
pawel - 2011-03-25, 14:07

Wczorak poszedlem siku/ cos mnie podkusilo i wyjrzalem przez okno.
Na ulicy stal kot i 2 lisy/
Kot calkiem bez ruchu. Ani mru mru/. Jeden wiekszy lis zaczol podchdzic....juz myslalem otworzyc okno i przegonic uratwac kota. Ale kot wygladal jakos tak odwaznie. Spiol sie...nastrozyl siersc. czuc byl jakby cos zawislo w powietrzu/ Lis podchdzil coraz blizej. Otworzyl szczeki...zatrzymal sie tak z metr od kota. Machnol kilka razy szczeka i ...ruszyl nagel do ataku.

Kot wtedy jak sie nie podewie, jak nie kichnie (taki jakis dzwiek) mialnie, i lis zaczol spierdzielac. Az potknol sie o drugigo lisa, ktoregop w nagrode ugryzl. Po jakims czasie wrocil. Sytacja byla dokadnie taka sama. W konsu sposcil leb i poszedl w przewnym kiernku. Dopiero wtedy kotek, jakby przestal byc nieruchoma woskawa figra i...dal drapaka..

ze tez taki kot przestrasszy lisa. Moze pownien byc styl karate - smoka, lwa, i kota...(czyli polowa to iluzja sily)

Tofferina - 2011-04-02, 23:14

Ja raczej lubię wszystkie zwierzęta (pająki na odległość ;P), ale koty najbardziej :mrgreen:

Nawet wtedy, gdy Kocur budzi mnie o 4-5 rano aby się pobawić (pluszową kością :lol: ...ha ha...ironia losu ;) )...

violent urge - 2011-04-03, 00:00

Sama bardzo uwielbiam koty i chciałabym mieć, chociaż jednego. Właściwie to jest bardzo możliwe i w każdej chwili mogłabym takowego przygarnąć, ale niedawno zdechł mi pies i tak trochę mi głupio od razu brać nowego zwierzaka... To dziwne? :P
Hikikomori - 2011-04-03, 08:56

violent urge, bierz, bierz, nie zastanawiaj się. Masa kotów potrzebuje pomocy, głodują, chorują, umierają, wpadają w depresję w schroniskach. Pies "zrozumie", bo przecież nie weźmiesz nowego zwierzaka, bo stary się zepsuł. A jeśli nie jesteś gotowa na własnego kota, zawsze możesz zostać domem tymczasowym (Pomorskie Kocie Domy Tymczasowe).

Nasze koty też budzą o nieludzkiej porze. Wstaję, daję jeść, czyszczę kuwetę, robię kawę (sobie;), a gdy tylko siadam do kompa one przestają szaleć i idą spać. Cel, czyli zerwanie człowieka z łóżka niemal o świcie, został osiągnięty;]

sincerity - 2011-04-03, 16:14

Hikikomori napisał/a:
Nasze koty też budzą o nieludzkiej porze. Wstaję, daję jeść, czyszczę kuwetę, robię kawę (sobie;), a gdy tylko siadam do kompa one przestają szaleć i idą spać. Cel, czyli zerwanie człowieka z łóżka niemal o świcie, został osiągnięty;]
Moje kocie towarzystwo takoż. Po prostu kot nie lubi być sam w pomieszczeniu. Gdy pracuję całą noc, wrzasków nie ma. Gdy tylko zamykam drzwi sypialni - miiaaaaauuuuuueeeeeaaaaauuuuuuuaaaa ;)
Hikikomori - 2011-04-03, 19:48

Taaa... i nagle znajdują się kulki z dzwoneczkiem, grzechocząca mysz i drewniany koralik w kącie między szafą a inną twardą powierzchnią;]
va - 2011-04-03, 20:42

Moje mnie nie budzą. Ale znaja takie skróty klawiszowe, o których mi się nawet nie śniło :shock: .
Tess - 2011-04-06, 12:26

6 rano. Bez litości. Jakby miały wbudowane zegarki! Najpierw budzi się biała Tośka - zaczyna mruczeć przy uchu i delikatnie podgryzać. Za chwilę Rychu - mój buras - całą noc śpi mi nad głową. ) szóstej zaczyna mruczeć i "pompować" pazurkami. A potem budzą się psy i ląduje na mnie w sumie 100 kilo psa ( czyli dwie sztuki" I koniec spania...
Ale i tak je kocham!

violent urge - 2011-04-06, 13:13

Hikikomori napisał/a:
Pies "zrozumie", bo przecież nie weźmiesz nowego zwierzaka, bo stary się zepsuł.

Wiem, ale dziwnie bym się z tym czuła, przynajmniej na razie. Ale na pewno do końca maja zdecyduję się na kota, teraz to kompletny brak czasu na nawet przygotowanie domu dla nowego mieszkańca. Zawsze chciałam kota mieć, ale mój pies nie był zbyt przyjaźnie nastawiony, dlatego teraz, skoro mam okazję, to jakiegoś przygarnę.

Tess - 2011-04-06, 13:25

To jak się zdecydujesz daj znać ;) U mnie zawsze jakieś kocie sierotki na tymczasie są.
strach-na-wroble-w-suchym - 2011-04-09, 12:03

boże, kocham koty :mrgreen:
va - 2011-04-11, 00:20

a mój kot za to namiętnie rzyga w różnych dziwnych miejscach
Tess - 2011-04-13, 14:27

Moja Ziuta załatwiła mi telewizor. Na śmierć. Najpierw puściła pawia do środka. rozkręciłam, wyczyściłam. Działał - tylko jak było wilgotno w powietrzu to się wyłączał... Jakiś czas potem siknęła sobie z telewizora na firankę. Odrzutem poszło do środka i tv...kaput.
taffit - 2011-04-13, 15:39

Bo to był manifest przeciw telewizyjnej propagandzie i odmóżdżaniu. Koty mądre są!
sincerity - 2011-04-23, 08:36

Kot idealnie reaguje na dźwięk odkurzacza. Znaczy na wyłączenie po odkurzeniu. W ciągu max 5 minut udaje się do kuwety, co by zapewnić prawidłową dystrybucję żwiru w mieszkaniu.. :roll:
Hikikomori - 2011-04-23, 09:32

Bogowie, sezon polowań na jętki rozpoczęty :roll:
Aza ma nową metodę zwracania naszej uwagi (stara metoda, czyli walenie łapami w drzwi szafy przestała działać): drapie grzbiety komiksów :evil: Skuteczność 100%.

alexxxanderka - 2011-04-23, 16:40

Moja "menda" już dawno wpadła na to,że jak nic na mnie nie działa, to drapanie książek jest ostatnią deską ratunku xD
Tequilla - 2011-05-21, 19:50

kot patelniowy ( nie mylić ze smażonym) z papryką i pieczarkami :D
A teraz przyznajcie sie kto z was pozwolił kiedyś kotu spać w garnku, tudzież innej patelni :mrgreen:

Felodrema - 2011-05-22, 14:05

Jak zobaczyłam to zdjęcie Kota na patelni, od razu skojarzyło mi się z moim Kotem Micosławem, bo tak sobie myślę, że przede wszystkim chodzi tu o warzywa!


Tequilla - 2011-05-22, 18:30

A więc tak wygląda kot w marchewce, ewentualnie w kapuście? :D
Fajny zwierzak :) - z warzywno owocowych fascynacji to moja starsza kotka uwielbia banany, oliwki, oraz kukurydzę i groszek z puszki :) W ogóle jest jakas dziwna pod tym względem :)

Felodrema - 2011-05-22, 21:06

Mój zawsze przychodził jak otwierałam rodzynki... pełen nadziei, że dostanie choć jedną :mrgreen:
va - 2011-05-24, 02:57

moj ma majonezowa fiksacje i podpija mi kawe, ale to chyba jaki pan taki kram. i za cholere nie chce pic wody miseczki, tylko wylizuje brodzik do sucha i wypija wode z podstawek po podlewaniu kwiatow ;)
m4teusz - 2011-05-24, 18:48

va napisał/a:
moj ma majonezowa fiksacje i podpija mi kawe, ale to chyba jaki pan taki kram. i za cholere nie chce pic wody miseczki, tylko wylizuje brodzik do sucha i wypija wode z podstawek po podlewaniu kwiatow ;)


z kazdego miejsca, byle nie z miski.
wielki morderca, co z moimi rodzicami sie ostał po mojej wyprowadzce pare lat temu, ogromny, pol-dziki postrach podwórkowy miał kiedyś manię picia tylko z korka do wanny.

light sensitive - 2011-05-24, 19:20

kocham koty. Bardzo tesknie za kotem ktoremu sluzylam 10 lat i nagle bez pozegnania zniknal. Byl najwspanialszym zmyslowym kocim krolem. Kiedy czul sie zaniedbany wedrowal do lazienki, wskakiwal na spulczke i spuszczal wode. Uwielbial patrzec na domowy wodospad i nie przestawal sie dziwic zwiazkom przyczynowo skutkowym
Tofferina - 2011-05-24, 19:53

Kiedyś mieszkał u mnie kot imieniem Buli...i był ogromnym fanem kiszonej kapusty, bigosu, gotowanej marchewki i pietruszki...
Jego fiksacja przekraczała wszelkie granice 8-) Gryzł, drapał, miauczał przeraźliwie-a jedynym sposobem na uciszenie delikwenta była porcja kapusty lub marchewki... :mrgreen:

Surri - 2012-01-27, 20:28



Cat Bless You

https://www.facebook.com/explorecats

Krowa - 2012-01-28, 11:58

O, polubiłam wczoraj :)

A ja dam taaaakie słodkie:
http://www.fanpik.pl/11879/Cmok

Surri - 2012-01-29, 03:09


light sensitive - 2012-01-29, 09:48

moj ulubiony:
Photobucket

i witruwianski:

Photobucket

krzysztof - 2012-01-29, 10:34
Temat postu: "koty" Brzechwy
WITAM :sloneczko:

"Kot" Jan Brzechwa
Cytat:

Gdy nocą jesteś u mnie,
Przez dachy pełzną strachy
I toczą się bezszumnie
Księżyca z żółtej blachy.

Przez mgieł mydlaną pianę
Widać uliczkę chorą,
Gdzie niebo plisowane
Szeleści czarną morą.

W uliczce stoją domy
Jak tomy w bibliotece,
Drga świateł blask ruchomy
Jak rzęsy na powiece.

Gdy nocą jesteś u mnie,
Na oknie kot mój siedzi
I miauczy nierozumnie
W przelotność twych odwiedzin.

Nie sporzy się pieszczota
I serce spowszedniało;
Natrętne oczy kota
Obezwładniają ciało.

Odsuwam się od ciebie,
Już wiem, już nic nie pytam;
Kot na matowym niebie
Lśni czarnym aksamitem.

Zrywam się zdjęty trwogą,
Pełznę niepostrzeżenie
I chwytam go za ogon,
I rzucam na kamienie.

A kiedy noc już gwiezdniej
Popłynie z firmamentu,
Dostrzegam go na jezdni
Jak kroplę atramentu.

Znów po księżyca smudze
Powracam do alkowy
I nadaremnie budzę
Piersi twych sen różowy.

Gdy nocą jesteś u mnie,
Przez dachy pełzną strachy
I toczą się bezszumnie
Księżyce z żółtej blachy.

Nie sporzy się pieszczota,
Ciało od ciała stroni,
Ogon czarnego kota
Tkwi w zaciśniętej dłoni.

bajki:
"KOT W BUTACH"
http://www.bajkiopowiadan...h-jan-brzechwa/
"Panieneczka z pudełeczka"
http://urbaniak-chlodna.c..._pudeleczka.txt


:bye:

Surri - 2012-01-31, 13:30


Hate - 2012-01-31, 16:32


light sensitive - 2012-01-31, 19:52

Bylismy razem 10 lat i sobie poszedl.
Photobucket

Krowa - 2012-01-31, 23:00

Strasznie tęsknię za moim kotem :(
To ogromny minus przeprowadzki do Krakowa. Tak wielki, że myślę o powrocie...
Potwornie za nią tesknię.

krzysztof - 2012-02-01, 09:13
Temat postu: miau,miau
WITAM :sloneczko:

Dueto de Gatos (de Rossini)
http://www.youtube.com/watch?v=wtyq-Fy9NTY


oryginalna wersja z 1967 r.
Victoria de los Angeles & Elizabeth Schwarzkopf
Rossini Duetto buffo di due gatti

http://www.youtube.com/watch?v=Q8B1Jg2x1rY


:bye:

Surri - 2012-02-09, 07:21


Tequilla - 2012-02-10, 18:44

OMG czego to kociska jeszcze nie wymyślą! :mrgreen:
Surri - 2012-02-10, 21:51


Tofferina - 2012-02-12, 00:02


Surri - 2012-02-12, 09:49

poniewaz obrazki wklejone z bezbola się jakoś nie chcą wyświelać przeklejam link do samego obrazka

http://images02.bebzol.co...0e48d388699.jpg

Surri - 2012-02-15, 19:23


pawel - 2012-02-18, 06:18

light sensitive napisał/a:


Photobucket


To jest dobre:) Nie umnijszajac innym...
Wyslane zostalo w kosmos?

Surri - 2012-02-20, 18:14


Surri - 2012-02-23, 17:53

:mrgreen:
magda* - 2012-03-03, 11:30


Surri - 2012-03-06, 07:25


Surri - 2012-03-28, 14:17


Surri - 2012-04-04, 07:24


Krowa - 2012-04-04, 09:39


!!!

eliwinter - 2012-04-04, 10:39

kot przegryzł, bo nie umiał powiedzieć: "kochanie, nie śpij na plecach. przewracamy się na boczek. poduszeczka pod główkę. główka do tyłu. ufff..."
Surri - 2012-04-05, 08:45


Surri - 2012-04-10, 20:13


Kociara - 2012-04-11, 18:46

A ja powiem: Koty, koty i jeszcze raz psy ;)
W domu mam i tego i tego stworka i nie wyobrażam sobie żeby mogłoby być inaczej :sloneczko:

pawel - 2012-04-15, 21:53

Fragment rozmowy w jednej z ksiazek Pracheta dotyczacej czasu. Rozmawia Smierc uosobiona.

- Ale powiedz przejzales caly swiat i zycie. Mowisz ze wsztsko marnosc ale jest cos dobrego po co warto zyc?

- hym....tak

-co?

-Koty. Koty sa fajne.

Surri - 2012-04-18, 17:21


eliwinter - 2012-04-18, 19:45

mój budzik jest nastawiony na 5.50, koci na 4.01, 4.53, 5.28
dlatego moje koty nie przebywają w nocy w mojej sypialni... :mrgreen:

Krowa - 2012-04-18, 22:34

Moja kicia jest pod tym względem istotą zdecydowanie wyjątkową. Nie rusza się z łóżka, dopóki ja leżę peace
Hate - 2012-05-08, 13:28


Surri - 2012-05-12, 09:00


eliwinter - 2012-05-12, 09:12

Surri, :mrgreen:
taffit - 2012-05-12, 09:56

Połączenie anioła z diabłem.
eliwinter - 2012-05-12, 10:55

raczej wygląda jakby właśnie wstał z piernatów niezadowolony z tego faktu że wstać musiał... 8-)
Surri - 2012-05-17, 19:12



[ Dodano: 2012-05-17, 19:12 ]

eliwinter - 2012-05-24, 06:58

Maru kończy 5 lat... :-)
moment 2:08 8-)

Surri - 2012-05-30, 18:47


Miła Gosia - 2012-05-31, 02:19

koty są śmieszne na obrazkach z internetu, normalnie nie dzierżę
Zofija - 2012-05-31, 15:24

Dlaczego? Niektóre koty są wredne to fakt. Ale są też te milutkie, towarzyskie, cudne ;)
Miła Gosia - 2012-05-31, 16:01

może nie tyle są według mnie wredne, co interesowne; przymilają się do tego, kto im daje jeść, i jeśli zdarzy się im być milutkimi to właśnie po to żeby dostać szamanie. Jedyne co w nich fajne to że są ładne i czasem robią śmieszne rzeczy, ale to akurat dotyczy też wielu innych zwierząt więc żadna to wyższość.
Tequilla - 2012-05-31, 16:57

Ej chyba koleżanka nie miała własnego kota ;)

fakt, że są czasem interesowne, ale to akurat świadectwo inteligencji. Jednak podobnie, jak psy potrafią się przywiązać, potrafią tęsknić, są też bardzo bystre. Za to nie skaczą za byle patyczkiem i nie turlają się po podłodze, jak "pan i władca" nakaże ;)

Tu panuje zresztą KLIKA - KLub Intensywnej Kotów Adoracji wiec uważaj ;)

Miła Gosia - 2012-06-01, 14:00

Własnego to nie, ale w domu zawsze jakieś były i spoko był tylko jeden, ale to typ, kotki najgorsze.
Kurde aż mi się z tego wszystkiego przyśnił mały, bezbronny, zagubiony kotek w centrum handlowym, którego chciałam przygarnąć : )

Surri - 2012-06-05, 11:42


eliwinter - 2012-06-07, 09:08

8-)

eliwinter - 2012-06-11, 05:41


eliwinter - 2012-06-15, 18:40


eliwinter - 2012-06-22, 16:33

"Siedzę i macham nogami
Z szóstego to sztuka cyrkowa i chwiejna
Framuga wstrzymuje mi ręce"



no kurde, staram się jak mogę, nie?!


a kuku!


"Jestem King Bruce Lee, karate mistrz!"


Błaaaagam!


"Nikdo není doma"


Higieniści, kurwa!

Surri - 2012-06-22, 17:56


eliwinter - 2012-06-25, 11:27

8-)


eliwinter - 2012-06-27, 14:13


eliwinter - 2012-07-01, 21:40


Surri - 2012-07-07, 07:49



[ Dodano: 2012-07-07, 07:50 ]


[ Dodano: 2012-07-07, 07:50 ]

Surri - 2012-07-11, 09:58


D.M. - 2012-07-12, 00:29

taffit napisał/a:
często ludzie dzielą się na miłośników kotów lub miłośników psów..


Właśnie, jestem miłośnikiem kotów, a psów trochę nie lubię, chociaż nie tak, żeby bardzo. Być może, taki smak ukształtował się po prostu dlatego, że psy znacznie częściej mogą stanowić zagrożenie dla ludzi, niż koty; uświadamiałem sobie to jeszcze dzieckiem, odpowiednio trochę bałem się psów...

Tak czy siak, koty były ważnym elementem mego życia. Kiedyś w wieku 11 czy 12 lat wymyśliłem sobie system co do tego, jakie zwierzęta i rośliny uważam za "święte". Dzieliłem je na pewne grupy (nie zawsze pokrywające się z taksonami biologicznymi) i w każdej grupie wyznaczałem "świętego" przedstawiciela. To kot pełnił w tym systemie 3 funkcje: święty wśród ssaków, święty wśród wszystkich zwierząt i święty wśród wszystkiego żywego.

Bywały okresy czasu, w których nasza rodzina posiadała kota. Pierwszy taki kot w moim życiu - to był legendarny Murczyk, którego wzięliśmy sobie w latach 70. XX wieku podczas odpoczynku w pewnej wsi. Przywieźliśmy go z tej wsi do Żytomierza, i on mieszkał z nami kilka lat, a potem zaczął spędzać dużo czasu poza domem i wreszcie zupełnie nie wrócił (dosyć typowo dla kotów). Na podstawie historii posiadania tego Murczyka wymyśliłem i napisałem jedną z tak zwanych moich książek pod tytułem "Prawda-baśń-legenda o kocie Murczyku i rodzinie Mierzejewskich, albo Srebrna woda".

Potem długo nie mieliśmy kota. Często zawracałem głowę rodzicom, że chcę mieć kota, a oni mówili, że to dużo kłopotu. Właśnie w tym okresie, w latach 80. XX wieku, razem z sąsiednimi dziećmi często grałem z różnymi kotami nie posiadającymi właścicieli i mieszkającymi na naszym podwórzu. W kole moich przyjaciół pojawił się zwyczaj dawać takim kotom imiona (często nie odpowiadające płci, bo źle umieliśmy wyznaczać płeć kota) i numerować po porządku jednakowo nazwane koty, podobnie do królów (np. Murczyk III). Przy czym numeracja uwzględniała też niektóre nasze koty domowe, i wspomniany wyżej mój Murczyk uważał się za Murczyka I.

Jeden raz w tym okresie odbył się pogrzeb pewnej kotki, która zginęła pod kołami ciężarówki. Trumną była drewniana skrzynia, do której razem ze zmarłą kotką włożono kilka zabitych z tej okazji motyli. Grób sporządziliśmy koło pewnego pustostanu. Wkrótce w tym pustostanie osiedlili się Cyganie, którzy zauważyli tę dziwną konstrukcję, odkopali szkielet i wyrzucili. Szkielet ten jeszcze niektóry czas leżał na trawie, póki zamiatacze to posprzątali.

A już w latach 90. XX wieku dużo razy trafiało się tak, że jakiś kot przychodził do naszego mieszkania i zostawał adoptowany. Kilka różnych kotów i kotek mieliśmy w tym okresie.

Ciąg dalszy - być może, kiedyś później.

Surri - 2012-07-12, 07:08

Jestem ,,psiarą", ale spokojnie mogę być ,,psiaro kociarą" :mrgreen:
Tequilla - 2012-07-13, 14:54

A ja się zastanawiam gdzie można kupić takie szafki na koty, jak ze zdjęcia powyżej. W IKEI pytałem, ale nie mają :mrgreen:
Hate - 2012-07-17, 07:12


Krowa - 2012-07-17, 09:27

(dlaczego trzeba wpisać wiadomość przed wysłaniem?)
D.M. - 2012-07-18, 23:38

Kontynuuję opowiadać o kotach w moim życiu (początek zob. na poprzedniej stronie).

W okresie od 1992 do 2007 mieliśmy kolejno różne koty, o osobliwościach i losach których nie chcę pisać szczegółowo. Bardzo przyzwyczaiłem się do posiadania kotów w ciągu tego okresu, chociaż od 1994 do 2001 spędzałem dużo czasu poza domem rodzinnym (najpierw pracując w pewnej szkole wiejskiej, a potem będąc doktorantem w Kijowie). Jednak na wsi, gdzie pracowałem, z reguły też ze mną mieszkał jakiś kot.

W tym okresie poznałem też bliżej proces rodzenia i rozwoju kociąt. Nigdy nie zabijaliśmy kociąt urodzonych przez naszą kotkę; wszystkie udawało się gdzieś oddać.

I stopniowo uświadomiłem sobie, że już nie bardzo chcę posiadać kota. Przecież dobrze poznałem kłopoty, z którymi wiąże się jego posiadanie, i zrozumiałem, że jestem bardziej leniwy mieć te kłopoty, niż chętny mieć kota. W wyniku ja i moi rodzice niby wzajemnie wymieniliśmy swoje stanowiska w kwestiach chęci posiadania kotów: już ja nie chciałem mieć kotów, a rodzice chcieli. Po śmierci pewnej kotki pisałem im z Kijowa, żeby już nie pozostawiali u siebie kotów, ale pozostawili oni jednego z synów tej zmarłej kotki. To był nasz ostatni kot; miał na imię Dymok (czyli Dymek); zaginął w 2007 r. w wieku 7 lat (prawdopodobnie, zmarł; przed tym chorował). No, i już po tym zdarzeniu rodzice zgodzili się nie brać sobie następnych kotów. Sprzyjał temu ten fakt, że na ten czas już było dużo kotów u niektórych naszych sąsiadów, co rozwiązywało problem nadmiaru myszy.

Ciekawa jest kwestia o moim stosunku do pytania o tym, czym karmić kota. Zawsze ono pozostawało dla mnie pytaniem teoretycznym, bo nigdy nie byłem jedynym właścicielem żadnego kota, a inni współwłaściciele mogli mu i mięso dawać. Ale ja uważałem, że będąc wegetarianinem czy semiwegetarianinem trzeba i swego kota trzymać na takiej samej diecie. Kiedy jadałem ryby, to nie było problemem: obecność ryby w menu kota robi jego dietę całkiem pełnowartościową. Natomiast kiedy zostałem prawdziwym wegetarianinem, to moje zdanie o tym, że i kot ma być taki, budziło niektóre kontrowersje. Skądś dowiedziałem się jednak, że koty i psy mogą odżywiać się jako wegetarianie, tylko wtedy rzekomo mają mniejszą trwałość życia i są mniej agresywne. Na tym forum widziałem informacje, że dla kotów jest nawet jakieś jedzenie wegańskie. Ale wciąż nie bardzo głęboko orientuję się w tej kwestii z punktu widzenia zdrowia kota. No, i ponieważ teraz nie chcę mieć kota, ta kwestia nie jest dla mnie bardzo ważna.

Tak czy siak, ten fakt, że koty są drapieżnikami, nieco przeszkadza mi je lubić. Nie mogę teraz tak aż bardzo sakralizować koty, jak robiłem to w dzieciństwie (kiedy jeszcze zupełnie nie miałem zamiaru zostawać wegetarianinem). W ciągu kilku ostatnich lat czas od czasu zawracałem sobie głowę ustaleniem niektórych formalnych list moich szczególnie ulubionych zwierząt i kotów na tych listach nie było. Ale jednak (nie szczególnie) lubię koty.

Tequilla - 2012-07-24, 21:26

D.M. ciekawe podejście :) ale mam nadzieję, że może ci się w sprawie kotów odmieni. Ich drapieżnictwo to coś z czym wielu wegów ma problem, ale kot sobie natury nie wybierał. Tak ma i tyle. Wszystko zależy od tego, czy uważasz, że system mięsożercy - roślinożercy ( nie mówię o ludziach, ludzie są na dzień dzisiejszy sztucznymi mięsożercami) jest systemem idealnym, bliskim ideału, czy może jednak nie. Osobiście nie wyobrażam sobie, jak miałoby to inaczej funkcjonować ( wykluczam w takich rozważaniach wszelkie religijne wizje - typu "baranek i lew legną obok siebie w przyjaźni, czy jakoś tak" ;) ) niemniej może by się dało?
BTW jesteś matematykiem i widzę lubisz kategoryzować różne rzeczy - Czy potrafiłbyś pokazać istnienie stabilnego ekologicznie i biologicznie systemu w którym drapieżników nie ma? Nawet na przykładzie jakiejś teoretycznej, niekoniecznie realnie istniejącej biocenozy? ( gdzie są zwierzęta A,B,C... i rośliny A,B,C... i nie ma drapieżników). Wydaje mi się, że większość takich systemów jest jednak niestabilna ( nagły wzrost populacji roślinożerców, gdy nie mają naturalnych wrogów, a później ich nagły spadek z powodu głodu...). Wiem, że biologia i ekologia w takich właśnie rozważaniach wykorzystuje matematykę, niemniej można by to zapewne zrobić w bardziej zaawansowany sposób..

(właściwie zastanowiłem się, iż istnieje parę miejsc i przykładów, gdzie roślinożerca nie ma naturalnych wrogów, a jednak nie dochodzi do jakiejś drastycznej destabilizacji. Tylko, czy w skali globalnej jest to możliwe? I czy absolutny brak jakichkolwiek drapieżników w dłuższym okresie czasu nie prowadzi do jakiejś większej katastrofy? Zawsze byłem sceptycznie do tego nastawiony, ale kto wie? Jakie warunki musiałyby byś spełnione, aby planeta była planetą stricte roślinożerną?)

Takie mnie dywagacje po twoim poście naszły, choć offtopiczne okrutnie :) ( jakby co pisz, przeniesiemy do nowego tematu)

D.M. - 2012-07-24, 23:50

Tequilla napisał/a:
Czy potrafiłbyś pokazać istnienie stabilnego ekologicznie i biologicznie systemu w którym drapieżników nie ma? Nawet na przykładzie jakiejś teoretycznej, niekoniecznie realnie istniejącej biocenozy?


Po prostu wystarczy, żeby wszystkie zwierzęta miały prawidłową prędkość rozmnażania się. Obecnie rodzi się ich właśnie tyle, żeby dany gatunek przetrwał w świecie zawierającym drapieżniki. Jeżeli nie ma drapieżników, każda samica ma rodzić znacznie mniej młodych.

Surri - 2012-07-25, 12:50



[ Dodano: 2012-07-25, 12:51 ]

Hate - 2012-07-25, 15:34

Jakieś takie niepociumane 8-)
Surri - 2012-07-25, 17:25

No takie chwile też przeca są w życiu kota :-P
light sensitive - 2012-07-28, 13:35

kulawy bidok przyczlapal i przychodzil na kolacje na moj tarasik. Od wczoraj go nie ma :(
Surri - 2012-08-17, 11:56


Natasha - 2012-08-22, 21:13

Miła Gosia napisał/a:
koty są śmieszne na obrazkach z internetu, normalnie nie dzierżę


mam podobnie,
choć może mniej radykalnie :P

Ja zwierzaki uwielbiam, szczególnie futrzaki przytulaki :)
Koty lubię - ale w internecie, bądź czyjeś.
Mam do nich jakis uraz..
Raz zrobił brzydką sprawę za meblami,
Innym razem podwórkowy kiciuś puścił pawia na moje spodnie,
Ostatnie podejście do kota skończyło się jakąś alergią..
Dla mnie są one strasznie fałszywe..
Choć u znajomych mogę pomiziać kota :)

light sensitive - 2012-08-22, 22:11

Natasha napisał/a:
strasznie fałszywe..

nigdy w zyciu!
to szczerzy do bolu indywidualisci i indywidualistki.
oh - uwielbiam kocią niezaleznosc.

Surri - 2012-09-05, 07:29


Surri - 2012-09-13, 19:20


light sensitive - 2012-09-13, 19:42

eh... 2007?
Photobucket
tęsknie

Surri - 2012-09-28, 12:51


Surri - 2012-10-05, 20:45


Surri - 2012-10-10, 07:17


Surri - 2012-10-13, 15:30


Surri - 2012-10-16, 10:42


Surri - 2012-10-16, 17:46


Surri - 2012-10-17, 21:54


Surri - 2012-10-18, 10:45


Natasha - 2012-10-18, 19:56


magda* - 2012-10-21, 00:24

http://blackcaeser.soup.io/post/284200147/
Tequilla - 2012-10-22, 10:01

Tak przy okazji to ja tu widzę niezły paradoks: surykatka posiadająca psa jest największym dostarczycielem kotów na forum :mrgreen:
Surri - 2012-10-22, 16:19

I marzy o kurze/ kogucie i śwince 8-)
jokada - 2012-10-23, 09:16

Surri napisał/a:
I marzy o kurze/ kogucie i śwince 8-)
morskiej, czy wietnamskiej ;)
Surri - 2012-10-23, 09:33

świnia domowa. Taka nieszczęsna, wykorzystywana chrumka.
krzysztof - 2012-10-23, 09:42
Temat postu: idealny facet
WITAM :sloneczko:

:-)


:bye:

Surri - 2012-10-23, 09:44


jokada - 2012-10-23, 09:51

mrr, ale kotki ;)
va - 2012-10-24, 23:47

http://cat-bounce.com/
skaczą jak piłeczki hop hop

Surri - 2012-10-25, 08:13


eliwinter - 2012-10-25, 09:13

:mrgreen:

[ Dodano: 2012-10-25, 10:08 ]

Surri - 2012-10-25, 14:39

Znajdź kota :P

taffit - 2012-10-26, 13:05

Niezły tajniak :mrgreen:
Surri - 2012-10-26, 21:09


eliwinter - 2012-10-26, 22:25


krzysztof - 2012-10-27, 11:03

Cześć :sloneczko:
Surri napisał/a:
Znajdź kota :P
Obrazek

No to popsuje zabawę , ctrl i + i poszukiwany namierzony :-)

:bye:

Surri - 2012-10-28, 10:59


eliwinter - 2012-10-28, 20:44


Krowa - 2012-10-31, 21:11

Koty są tak zajebiste, że to jest wręcz nieprzyzwoite. Nie wiem jak można tak bezwstydnie po prostu być, nic nie robić i wzbudzać zachwyt. I jeszcze wybaczam takiej łajzie budzenie o 5 rano bo łajza się zastanawia czy chce być jednak w moim pokoju, czy też w kuchni.
Dziś pierwszy dzień po kilku miesiącach w końcu z moim koteczkiem <3 <3 <3 <3

Tequilla - 2012-11-01, 15:11

Krowa napisał/a:
Koty są tak zajebiste, że to jest wręcz nieprzyzwoite.


podoba mi się to sformułowanie :mrgreen:

Milia - 2012-11-01, 18:50

Koniecznie obejrzyjcie te stronke:
http://www.simonscat.com/Films/

Cala seria historyjek z kotem. Najlepsze sa te najstarsze, ale nowe tez fajne.

eliwinter - 2012-11-03, 23:31


Surri - 2012-11-04, 14:54


Surri - 2012-11-05, 21:10


magda* - 2012-11-06, 20:11

mięciutko Surri ;)


eliwinter - 2012-11-07, 19:21


eliwinter - 2012-11-07, 22:17


krzysztof - 2012-11-07, 23:07
Temat postu: duży kotek
:sloneczko:



:bye:

Natasha - 2012-11-07, 23:31






eliwinter - 2012-11-09, 21:55


Surri - 2012-11-10, 08:55


Milia - 2012-11-10, 12:15

Krzysztof, zajebiste!!!
Jak to skopiowac? Chcialabym to wkleic na FB.

Surri - 2012-11-10, 15:21

Prawy przycisk myszy-> zapisz obrazek jako-> no i można wrzucać z kompa :)
Milia - 2012-11-10, 16:29

Dzieki!
eliwinter - 2012-11-10, 21:46

to ja też wrzucę
Surri - 2012-11-14, 20:34


eliwinter - 2012-11-17, 09:39


Surri - 2012-11-19, 17:27


magda* - 2012-11-19, 21:47

grumpy cat ;)


Surri - 2012-11-20, 08:44


eliwinter - 2012-11-23, 07:29


eliwinter - 2012-11-23, 17:58

moja Kicia, gdyby jej udostępnić takie naczynie, zrobiłaby dokładnie to samo 8-)


Tequilla - 2012-11-24, 01:49

dżizas koty i naczynia to jakaś jogińska masakra :mrgreen:
magda* - 2012-11-25, 20:29

eliwinter napisał/a:
moja Kicia, gdyby jej udostępnić takie naczynie, zrobiłaby dokładnie to samo 8-)

W imieniu Twojego futrzaka Elwinter, postuluję o udostępnienie takiego naczynia w celach zabawowo-rozrywkowych :twisted:



eliwinter - 2012-11-25, 22:03

magda* napisał/a:
eliwinter napisał/a:
moja Kicia, gdyby jej udostępnić takie naczynie, zrobiłaby dokładnie to samo 8-)

W imieniu Twojego futrzaka Elwinter, postuluję o udostępnienie takiego naczynia w celach zabawowo-rozrywkowych :twisted:


<iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/rABjiQH9p3E" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>


tak jest! :mrgreen:

eliwinter - 2012-11-27, 07:02


eliwinter - 2012-11-27, 22:56


buu - 2012-11-27, 23:45

Co do kotów, dość słabe zdjęcie pierwszego kota, który się pojawił w naszym domu.. to z jakieś 10 lat już będzie.. Prócz tego, że zapomina o schowaniu języka to od urodzenia jest zezowaty ;)
eliwinter - 2012-11-28, 09:48


eliwinter - 2012-11-28, 13:54

Pytanko: gdzie jest fotograf...? 8-)


eliwinter - 2012-11-30, 13:03


eliwinter - 2012-12-01, 08:42

to mokry kot czy już gremlin?


Tequilla - 2012-12-01, 21:58

bieedny!
eliwinter - 2012-12-07, 00:37

dokładnie tak... 8-)


Surri - 2013-01-03, 07:12



Od ponad roku kot o imieniu Toldo przychodzi codziennie na grób swego pana koło miasta Pistoia we Włoszech. Na płycie nagrobnej zawsze zostawia drobny podarunek: listek, gałązkę, plastikowy kubeczek. Tę wzruszającą historię opisał lokalny dziennik z Toskanii.
Na łamach "Corriere Fiorentino" podkreślono, że gdyby nie to, iż są liczni świadkowie, opowieść o niezwykłym kocie można by uznać za wymyśloną historię z filmu.

Zaopiekował się nim, jak kociak miał trzy miesiące


Jego właściciel Renzo Iozzelli zmarł we wrześniu 2011 r. w wieku 71 lat. Od tego czasu Toldo każdego dnia odwiedza jego grób w miejscowości Montagnana. W pyszczku przynosi małe podarki: patyczki, chusteczki higieniczne - wszystko, co znajdzie po drodze na cmentarz - i zostawia je na nagrobku.

Pan Toldo był bardzo z nim związany. Zaopiekował się nim, gdy kociak miał trzy miesiące. Przez lata byli nierozłączni. W dniu pogrzebu właściciela kot szedł za jego trumną - wspomniała wdowa cytowana w gazecie.

"Toldo chyba chce mu w ten sposób okazać wdzięczność"

Dodała: - Następnego dnia poszłyśmy z córką na cmentarz i znalazłyśmy na grobie mojego męża gałązkę akacji. Ja pomyślałam od razu, że to kot, ale córka uważała, że moje przekonanie wynikało z mojego stanu emocjonalnego w tamtym czasie.

- W naszej miejscowości kota widziało wiele osób. Chodzi na cmentarz nie tylko ze mną, ale bardzo często sam. Mój mąż był wobec niego bardzo serdeczny. Renzo kochał zwierzęta. To tak, jakby Toldo chciał wyrazić mu wdzięczność - podkreśliła wdowa. - To wyjątkowy kot, nie można go nie kochać - powiedziała.
http://wiadomosci.gazeta....ob_swojego.html

magda* - 2013-01-15, 19:41

niesamowity Toldo :!:


Surri - 2013-01-18, 07:31


buu - 2013-01-18, 14:14

Mój Skarpeta :O tylko starszy i grubszy (tzn więcej futra ma).
Surri - 2013-01-21, 16:57



[ Dodano: 2013-01-21, 16:58 ]

Surri - 2013-01-31, 20:48


Surri - 2013-02-15, 15:05


eliwinter - 2013-02-15, 15:13

po co ci te wszystkie kupy :mrgreen:
Tofferina - 2013-02-15, 17:44

:megapolew: :megapolew:
eliwinter - 2013-02-16, 13:11


eliwinter - 2013-02-17, 13:43


krzysztof - 2013-02-20, 10:18
Temat postu: Re: o kotach rzecz...
Cześć :sloneczko:

KOT , M.K.E. Baczewski
http://www.fa-art.pl/arty...lu=366&szablon=
Cytat:
Nawet najmniejsze dziecko wie, że kot to bandyta, terrorysta i w ogóle – wieprz z trzody Kropotkina. Nieźle mi to wyszło: kot – wieprzem. A jednak coś w tym jest. Jeśli napisałem, że najmniejsze dzieci wiedzą, to wcale nie znaczy, że duże dzieci znają problem z pełną bibliografią, dostępną w europejskich językach. Sytuacja może wyglądać odwrotnie. Stan wiedzy o kotach pozostawia wiele do życzenia. Powtórzę za Benedyktem Chmielowskim: kot, jaki jest, nikt nie widzi. A przecież wystarczyłoby trochę popatrzeć i wiadomo – kot to świnia. Świnia, co dla niepoznaki dba o higienę intymną.

Kiedy byłem malutki, mamusia mówiła o mnie z dumą, że jestem zmierzły jak kocie gówno. Warto wiedzieć, że nie tylko to jedno w kotach jest zmierzłe. Cały kot jest zmierzły. Kot to skończony skurczybyk.

Zrobił mi się z tego niezły traktat. Była teza (kot to skurczybyk), był dowód (kot to skurczybyk), był rys historyczny (kot to skurczybyk), był aforyzm (kot to skurczybyk), no i była też ostateczna konkluzja (kot to skurczybyk). Czyżby czegoś jednak miało brakować tej uczonej rozprawie? Wiem, czego brakuje. Przykładu. Egzemplifikacji. Proszę, oto historia, która rzuci nieco światła na koci rodzaj.

Zaczęło się od tego, że mój kot się zbuntował. Spytacie pewnie – a co to za nowina, taki zbuntowany kot? Który kot nie jest zbuntowany, raczej kot niezbuntowany byłby czymś niezwykłym. No tak, macie rację, ale właściwie chodzi mi o to, że mój kot zbuntował się inaczej, niż buntują się wszystkie inne koty. Wiadomo, że kot, jak się już buntuje, to na ogół głupio i bezsensownie – w ramach protestu potrafi położyć się w najruchliwszym punkcie domu i trwać tam, nie zwracając uwagi na kopniaki i potrącenia. A co mu z tego przychodzi? Tylko tyle, że wszyscy wyzywają go od głupich bydląt. Mało kto zauważy, że kot znajduje się w stanie buntu, że wszczął akcję protestacyjną. Bo akcja protestacyjna – o czym kot nie wie – ma być uciążliwa dla społeczeństwa, a nie dla tego, kto ją podejmuje.

No właśnie, i tu dochodzimy do sedna sprawy: mój kot zbuntował się inaczej. Można powiedzieć – zbuntował się profesjonalnie, z całym psychotechnologicznym zapleczem i doświadczeniem zebranym przez pokolenia anarchistów.

Na początek oświadczył, że uzyskał głęboki wgląd w sytuację historyczną. Od niepamiętnych czasów rodzaj koci był przez człowieka cynicznie wykorzystywany do różnorakich posług, uwłaczających kociej godności, gnębiony był i upokarzany. I teraz, powiada kot, przyszła pora na wyrównanie rachunków. Trzeba ten koci sufrażyzm zacząć od razu, od terazu, od zarazu, a najlepiej od wczoraja. Słowem – natychmiast i niezwłocznie. Żebyśmy tylko nie pochopali sobie zanadto i w tym pochopie nie utracili czego z naszej pięknej idei. Teraz, powiedział dalej kot, to on jest kotem wolnym. Niezależnym i samorządnym. Już nie będzie pozwalał pluć sobie w twarz ani ograniczać dostępu do mediów. Całą historię świata trzeba natychmiast napisać na nowo. Z punktu widzenia kota. Historię, filozofię, ekonomię i tak dalej. Od dzisiaj kot jest miarą wszechrzeczy.

„I tak – zwrócił się do mnie – twój stół będzie miał półtora na dwa koty. Pokój sześć na osiem kotów. Zapisz!”

„A nie wystarczą ci prawa wyborcze?” – zapytałem.

„Możesz mi wierzyć albo nie – odparł na to kot – ale w tej chwili jedynym moim marzeniem jest dać ci w pysk. Wiesz?”

Popatrzył na mnie z pogardą i wyszedł z domu, nie mówiąc już nic więcej.

Następnego dnia na drzwiach osiedlowego sklepu zauważyłem tabliczkę: „Nasz klient – nasz kot”. „Podaruj sobie odrobinę kota” – głosił napis wydrapany na murze. Tuż obok wymalowano sprayem hasło: „Żądamy pracy dla kotów!” (przy czym słowo „pracy” prawie natychmiast przekreślono i dopisano: „mniej pracy”). Tego samego dnia w skrzynce pocztowej znalazłem kartkę: „Cały kot w łapy kota!”

No i wydało się. Mruczek założył Ruch Wyzwolenia Zwierząt, a potem, jak już miał ten swój ruch, to nie poszedł go zarejestrować i wyzwalać uciemiężonych zgodnie z prawem, tylko od razu ogłosił rewolucję i stanął na jej czele. Nieczajew jeden. Bakunin jeden. Che Guevara jedna. Zaagitowała bestia wszystkie koty w mieście, żeby się zbuntowały, żeby wypowiedziały posłuszeństwo odwiecznemu gnębicielowi, to znaczy człowiekowi, żeby nie dały sobie pluć w twarz, no i tak dalej. Potem przyszła kolej na inne zwierzęta. Kaczki i kury, gęsi i hieny, bydło rogate, nierogate i wszelka inna gadzina domowa wypowiedziała wojnę właścicielom i zaczęła żywot na własną łapę, kopyto, pazur, czy co tam które miało. Włóczyło się toto po mieście całkiem bez sensu, rycząc, kwicząc i piejąc we wszystkich możliwych tonacjach i gamach, ale najczęściej bez żadnego ładu i składu. Ludzie pochowali się po domach i nie wyściubiali nosów na dwór, żeby ich jakie psisko nie zwyzywało od najgorszych. To znaczy od ludzi.

Trwała ta rewolucja może ze dwa tygodnie, potem wszystko wróciło do normy. Bydlętom znudziła się wolność i potulnie pomaszerowały z powrotem do pełnego żłoba. Tak przynajmniej twierdził komendant policji. Ale ja mam na ten temat inny pogląd. Zwierzęta utraciły przywódcę.

Otóż jakiś tydzień po ogłoszeniu rewolucji moje zbuntowane kocisko wróciło do domu. Markotne czegoś i załamane. Dopiero po długim naleganiu opowiedziało, co się stało. Któregoś dnia postanowiło się wybrać do kina. Nie żeby jakiś tam dobry film leciał. Ot, po prostu – jak każdy bohater – kot zmęczył się wprowadzaniem nowego ładu i chciał kapkę odpocząć.

A tu okazało się, że Rada Delegatów Trzody Chlewnej, która tymczasem przejęła wszystkie placówki kulturalne w mieście, na drzwiach kina powiesiła kartkę z napisem: „Tylko świnie siedzą w kinie!”


:bye:

Surri - 2013-02-28, 07:50


Surri - 2013-03-01, 09:50

Ukradzione Krowie

Hate - 2013-03-08, 12:25


Łysica - 2013-03-10, 21:58

Hola!
No kocur pierwsza klasa!!!


Krowa - 2013-03-10, 22:28

Jeżeli to nie fake to powinien ślepia gówniarzowi wydrapać. A potem stukniętym opiekunom, którzy pozwalają gówniarzowi na takie zachowanie.
Surri - 2013-03-14, 07:33


eliwinter - 2013-03-15, 12:59


eliwinter - 2013-03-17, 17:41


va - 2013-03-17, 18:59

to nie kot, bobsleista
Surri - 2013-03-20, 08:16


Surri - 2013-03-20, 11:03


eliwinter - 2013-03-20, 12:01

:megapolew: Surri
jestem sama w domu i rechoczę do monitora aż się echem po suficie niesie... :mrgreen:

Surri - 2013-03-20, 12:15

peace
Łysica - 2013-03-20, 15:44

Hola!
Biedny kocurek; :cry:


eliwinter - 2013-03-20, 18:57


eliwinter - 2013-03-21, 17:46


eliwinter - 2013-03-22, 07:25


Surri - 2013-03-22, 07:33


Surri - 2013-03-23, 16:12


maja-3 - 2013-03-23, 16:43

:-) :-)
Surri - 2013-03-24, 19:00


Łysica - 2013-03-25, 17:27

Hola!

va - 2013-03-25, 23:09


Surri - 2013-03-26, 08:00


eliwinter - 2013-03-29, 11:20




va - 2013-03-29, 11:28


va - 2013-03-29, 15:26


Łysica - 2013-03-31, 19:15

Hola!

eliwinter - 2013-04-02, 07:34


eliwinter - 2013-04-03, 07:33


Surri - 2013-04-04, 10:36



[ Dodano: 2013-04-04, 10:37 ]

Surri - 2013-04-04, 14:12


taffit - 2013-04-04, 15:50


caturday - 2013-04-04, 18:56

hyhyhy :D ja bym tam nie miała nic przeciwko, gdyby kociaki wybiły trochę ludzkości.
eliwinter - 2013-04-05, 08:30


Surri - 2013-04-05, 08:32

caturday napisał/a:
hyhyhy :D ja bym tam nie miała nic przeciwko, gdyby kociaki wybiły trochę ludzkości.

No mnie już taki jeden chciał zabić. Miał kilka miesięcy a bałam się go jak co najmniej dorosłego tygrysa :lol:

[ Dodano: 2013-04-05, 10:18 ]
Kolejny psychopatyczny zabójca


caturday - 2013-04-05, 13:43

Surri, no takie maluchy to mali zabójcy, moja śp. Zuzka kilka razy próbowała mnie uśmiercić we śnie albo drzemce w ciągu dnia. Druga śp. Zuzka (która, w sumie była pierwszą kocią Zuzią w tym domu) mimo, że nie miała jakichś większych predyspozycji na seryjnego mordercę wielokrotnie zmuszała mnie do pościgu za nią (a ona za psem - taka fajterka i uczulona na psy, że hoho) po ulicy. Trzeba było czasami wstrzymać ruch, bo ten szaleniec gonił psa w celu pozbawienia go życia, no a ja za nimi, żeby nikomu się krzywda nie stała. Generalnie nie polecam kotów - fajterów.
Surri - 2013-04-09, 08:03


Surri - 2013-04-09, 10:56


krzysztof - 2013-04-10, 21:47

Cześć :sloneczko:

"Mieć kota na punkcie kota. Jakie to ludzkie..." , Autor: Steve Mirsky | dodano: 2012-12-17 ,„Świat Nauki" nr 12/2012
http://www.swiatnauki.pl/8,770.html#
Cytat:
Nasza obsesja na punkcie tych czworonogów jest coraz powszechniejsza. Tak wiele kotów, a tak mało czasu, by wielbić ślady łap każdego z osobna.

Mam tylko dwa koty. Zaraz, zaraz – czy ja się aby nie zagalopowałem? „Mam” to przesada. Trafniejsze byłoby stwierdzenie, że dwa koty łaskawie się zgodziły, bym mógł przebywać w ich obecności, oczywiście tylko i wyłącznie na określonych przez nie warunkach. Zostały porzucone przez sąsiadów, którzy przeprowadzili się do innego lokum. Kot numer jeden, a właściwie kotka, była od dawna znana dzieciom z okolicy jako Patches. Już wcześniej składała mi regularne wizyty, które stawały się z czasem coraz dłuższe. Po prostu wydłużyła je jeszcze bardziej.

Kot numer dwa to Tigger. I jemu imię nadały okoliczne dzieciaki. Osobiście wolałbym coś bardziej wzniosłego, powiedzmy – Atena i Achilles. (Szkoda, że nie poznamy nigdy prawdziwych kocich imion, pewnie równie tajemniczych, jak ich właściciele). Gdy Tigger spostrzegł, jak dobrze ustawiła się Patches, poprosił (OK, zażądał), bym i jego przyjął pod swój dach. W chwili, gdy piszę te słowa, Tigger wzrokiem daje mi do zrozumienia, że mam mu ustąpić miejsca na jego fotelu. Staram się wyjaśnić, że pracuję, by zapewnić mu wikt i opierunek. Nie spuszczając ze mnie oka, zdaje się mówić: „Koleś, pracuj sobie – wtedy, kiedy fotel nie jest mnie potrzebny”.

Amerykańskie towarzystwo ochrony zwierząt Humane Society of the U.S. szacuje, że Amerykanie mają ponad 86 mln kotów. Trudno mieć im to za złe. Gościć w domu małą boginię Bastet, wylegującą się na kanapie, to spełnienie marzeń. (OK, psy też są wspaniałe – dostarczyły do Nome na Alasce szczepionkę przeciw dyfterytowi, pokonując ponad tysiąc kilometrów zamarzniętej tundry! Właściciele psów, nie warczcie na mnie!).

Ostatnio mocnego dowodu na istnienie u rasy ludzkiej obsesji na punkcie kotów dostarczył projekt wykorzystujący sztuczną inteligencję zrealizowany w laboratoriach Google X. Badacze stworzyli sieć składającą się z 16 000 procesorów, która miała zasymilować informacje z dziesięciu milionów przypadkowych nagrań wideo dostępnych na YouTube. Następnie sprawdzono, co sieć wie o świecie. Gdy naukowcy pokazali jej zdjęcia kotów, padła lakoniczna odpowiedź: „Tak, znam tę rzecz”. Są na to dwa wytłumaczenia: albo sieć znała koty, bo tak wiele materiału na YouTube dotyczy tych zwierząt, albo Eliotowski Mr. Mistoffelees przeniknął do sieci i powiedział jej, co jest czym. Od razu w niektórych środkach masowego przekazu pojawiła się informacja, jakoby badacze nauczyli komputer „rozpoznawać” koty. Skąd taka interpretacja? Być może Kongres próbował wprowadzić w błąd opinię publiczną, by mieć pretekst do obcięcia wydatków na badania naukowe. „Naszym celem nie było nauczenie sieci rozpoznawania kotów – tłumaczył w rozmowie ze stacją NPR badacz współpracujący z Google, Andrew Ng ze Stanford University. – Koty były jednymi z obiektów używanych do testów”. Następnie Ng wyjaśnił, że mnóstwo osób umieszcza w Internecie nagrania z udziałem kotów, więc naturalnie sieć miała okazję zobaczyć wiele z nich i nauczyć się je rozpoznawać.

Co ciekawe, Ng również uzyskałby pozytywny rezultat, gdyby sprawdził, czy sieć rozpoznaje faceta, którego pocisk trafia w krocze. Oczywiście, osiągnięcie naukowe polegające na wyszkoleniu sieci, by wykrywała takie scenki również nie zachęciłoby Kongresu do wspierania finansowo nauki. Rzeczywisty cel eksperymentu był następujący: naukowcy chcieli zaobserwować, jak niewielkich rozmiarów, komputerowy mózg przetwarza i kojarzy docierające do niego informacje. To może przydać się w doskonaleniu wyszukiwarek czy programów do rozpoznawania mowy. Kto wie, może przyda się również wojsku. Bingo! Wtedy pieniądze z pewnością popłyną szeroką strugą.

À propos pieniędzy, ostatnio niektórzy właściciele kotów nie na żarty wkurzyli się na firmę, która opracowała aplikację na iPada „Games for Cats”. Według strony internetowej Escapist, aplikacja dostarcza rozrywki naszym pupilom przez wyświetlanie na ekranie poruszających się obiektów. (Jest to wersja hi-tech zabawy z laserowym wskaźnikiem). Aktualizacje można było nabyć z poziomu menu, które, jak pisze Escapist, było „tak przyjazne dla użytkownika , że nawet koty potrafiły z niego korzystać”. Po skargach właścicieli kotów spowodowanych rzekomo niezamierzonymi wydatkami, twórcy aplikacji uczynili drogę do zakupu gry przez koty bardziej krętą.

Muszę kończyć. Boski Tigger chce odzyskać swoje krzesło.

Steve Mirsky pisze felietony do tej rubryki od czasu, gdy typowa płyta tektoniczna była oddalona o około 84 cm od jej obecnego położenia. Prowadzi również firmowany przez Scientific American podkast Science Talk.


:bye:

Łysica - 2013-04-14, 21:52

Hola!
No nie mogę się doliczyć tych kociaków :roll:

Krowa - 2013-04-14, 23:31

Przecież to Maaaaaaaarrrrrrrruuuuuuuuuuuu <3 <3 <3 <3 <3
eliwinter - 2013-04-17, 08:13

kot już siedzi na fejsie 8-)

eliwinter - 2013-04-17, 13:11


Łysica - 2013-04-21, 14:36

Hola!
Kocur vs nietoperz

magda* - 2013-04-21, 21:14

http://kotamant.pl/
Surri - 2013-04-23, 18:31


eliwinter - 2013-04-24, 20:11


eliwinter - 2013-04-27, 07:52


Tequilla - 2013-04-27, 15:34

No ja nie rozumiem, któreś już takie zdjęcie... na siłę je tam wpychają, czy jak? :D

Chociaż znając kocią miłość do pudełek i wszelakich pudełkoszafkopodobnych rzeczy to może i same... :)

magda* - 2013-04-27, 19:26


Tequilla - 2013-04-27, 19:57

hehe no właśnie... :D

koty to doprawdy dziwne stwory :)

eliwinter - 2013-04-28, 09:06

:mrgreen:



eliwinter - 2013-04-29, 08:06

:mrgreen:
eliwinter - 2013-04-30, 14:36


eliwinter - 2013-05-01, 08:46


Tequilla - 2013-05-01, 10:10

ojaaa tak wygląda drapieżny frutarianin! :megapolew:

BTW moja starsza kotka też uwielbia winogrona

Degon - 2013-05-01, 11:19

"Wśród owoców niebezpiecznych dla psów i kotów możemy wymienić np. winogrona (także rodzynki) oraz owoce cytrusowe. Cytrusy zawierają duże ilości olejków eterycznych mogących wywoływać wymioty, winogrona natomiast mogą przyczyniać się do powstawania schorzeń nerek."
http://www.zwierzakowo.pl...a-kielbasa.html

"Winogrona i rodzynki są często są podawane kotom jako przysmak. Jednak nie jest to najlepszy pomysł. Nie wiadomo dlaczego, jednak winogrona i rodzynki mogą powodować niewydolność nerek u kotów. Zjedzenie nawet małej ilości może spowodować u kota ból. Wczesnymi objawami są wymioty i nadpobudliwość. Pomimo, iż niektórym kotom rodzynki nie szkodzą, to mimo wszystko dobrze je trzymać z dala od naszych pupili."
http://www.tipy.pl/artyku...armic-kota.html

Tequilla - 2013-05-01, 11:35

przyznam, że nie wiedziałem. Ale ona i tak praktycznie nie dostaje tych winogron (bardzo rzadko kiedyś, teraz już nie)
W każdym razie dzięki za info.

Degon - 2013-05-01, 15:05

Też o tym nie widziałem kiedyś. Dziwiło mnie, że mój pies nie zjadał rodzynek z ciasta, wypluwał je. Widać zwierzęta czasem bywają mądrzejsze od właścicieli.
krzysztof - 2013-05-02, 09:52



:bye:

Tequilla - 2013-05-02, 14:11

To jest ten no... zagorzały kotolik? ;)
magda* - 2013-05-02, 23:11


krzysztof - 2013-05-03, 10:02

Cześć :sloneczko:

Tequilla napisał/a:
To jest ten no... zagorzały kotolik? ;)

nie to artysta-malarz z akcesoriami ale bez pędzla :D

:bye:

Surri - 2013-05-03, 13:12

Bo pędzel ma w :pupa: ;)
Inaczej rzecz ujmując nad otworem podogonowym 8-)

Surri - 2013-05-09, 16:52


eliwinter - 2013-05-10, 15:24


Surri - 2013-05-12, 15:42


magda* - 2013-05-20, 20:21


Milia - 2013-05-20, 21:24

Bieeeedny, za ciasne a to ubranko :cry:

[ Dodano: 2013-05-20, 21:24 ]
Bieeeedny, za ciasne ma to ubranko :cry:

Surri - 2013-05-23, 10:24


Łysica - 2013-05-23, 21:22

Hola!

Surri - 2013-05-24, 07:09

Ał!
Surri - 2013-05-25, 14:17


Łysica - 2013-05-25, 20:27

Hola!

Surri - 2013-05-29, 15:15


krzysztof - 2013-05-30, 12:32


Hate - 2013-06-20, 06:47


orzechova - 2013-06-20, 10:51

sama prawda.
Milia - 2013-06-20, 13:11

krzysztof napisał/a:
Obrazek


To jest kot snowshoe. Jak kiedys kupie sobi kota to tylko tego!! to moja poprzednia inkarnacja, jestem pewna! :D

magda* - 2013-06-30, 06:21


Hikikomori - 2013-06-30, 21:43

Kochani wege i niewege właściciele/opiekunowie kotów.
Może uznacie, że zakłócam idylliczny wątek, no trudno, mam misję, a człek z misją musi ją jakoś szerzyć;] "O kotach rzecz" i o kotach będzie. Podstawowa wiedza o kotach: kot zawsze spada na cztery łapy...

Dzisiaj z balkonu/okna nad nami wypadł kot. Zabrzęczała siatka na naszym balkonie i mignął w dół kształt większy od gołębia - Kot! Boże, kot wypadł! A pobożna nie jestem. Mieszkamy na 9 piętrze, więc kot leciał z 10. może wyżej. Wyjrzeliśmy przez balkon (ja z nadzieją, że to jakiś dywanik, szmata, cokolwiek innego), czarny kot pełzał po parkingu. Mój facet wskoczył w trampki - jadę na dół! - Jadę z tobą! Buty, transporter i do windy. Na dole już była zapłakana dziewczyna, głaskała zwłoki swojego kota. Krew, nienaturalnie skręcone ciało w błyszczącym, czarnym futerku z białą krawatką, szeroko otwarte złotozielone oczy. "Ma pani jeszcze jakieś koty w domu? Bo trzeba okna zabezpieczyć, siatki na balkon można..." Bez sensu słowa, gdy kot już spadł, a dziewczyna rozpacza (pewnie sobie ich nie przypomni, gdy następnego kota weźmie).

Nie udzielam się ostatnio na Vegu (na temat weganizmu napisałam już wszystko, co miałam do napisania), ale nie daje mi spokoju ten kot czołgający się pod naszym balkonem. I inne koty, które spadły, ale nie wylądowały szczęśliwie. Bo koty starają się spaść na cztery łapy, ale często te łapy się łamią, łamie się miednica, kręgosłup, szczęka. Często czytam, że nie trzeba zabezpieczać okien, bo "nasz kot nigdy..." No, nigdy, aż do chwili, gdy jednak spróbuje skoczyć za ptakiem, motylem. Nasze koty bezpieczne, balkon osiatkowany, okno z ogranicznikiem przymocowanym na amen (okna uchylne - kolejna przyczyna wypadków, także śmiertelnych), nigdzie nie polecą. A wasze? Jest lato, otwieramy okna, koty ciągnie do świeżego powietrza, much, ciem i innych lataczy. Bardzo, bardzo proszę, zadbajcie o to, żeby były bezpieczne. Nie myślcie, że wasze koty "nigdy" i "zawsze", bo to ludzkie myślenie, nie sprawdza się u kotów.


Na naszym piętrze mieszka chyba jeszcze jeden kot. Raczej nie ma tam zabezpieczonego balkonu. Pomyślałam sobie, że warto chociaż kartkę w drzwi, że kot sąsiadów wypadł, że siatki można itd...
Wszystkim kotom, tym wegańskim i tym mięsożernym też, życzę szczęśliwych i bezpiecznych wakacji.

Tequilla - 2013-07-01, 00:59

Smutne :(

U nas nie ma jak wypaść, bo mieszkamy na parterze, a zresztą nie mamy balkonu, ale zapytam rodziców, jak oni, bo nie pamiętam (chyba jednak nie ma siatek)

orzechova - 2013-07-01, 13:00

kartofel pełen radości :mrgreen:


Surri - 2013-07-09, 09:46


orzechova - 2013-07-10, 14:14


Surri - 2013-07-23, 07:03


orzechova - 2013-07-23, 08:35


Megana - 2013-07-24, 23:32

A nam się kociostan powiększył o Trabanta z kardiopatią.

eliwinter - 2013-07-27, 10:47


eliwinter - 2013-08-01, 21:47


magda* - 2013-08-03, 18:46

dobre, Eliwinter :megapolew:



orzechova - 2013-08-04, 15:23


D.M. - 2013-08-06, 23:51

Aha, zauważałem, że od bananów koty uciekają; tak samo, jak np. od cebuli.
Tequilla - 2013-08-07, 07:13

moja starsza kotka lubi banany. Nie dajemy jej tego specjalnie, ale kilka razy jadła i się dopraszała później.
eliwinter - 2013-08-07, 09:52


orzechova - 2013-08-08, 14:51

a truskaweczki? :D

eliwinter - 2013-08-12, 15:25

:mrgreen:
orzechova - 2013-08-12, 15:45

aaaaa czad! :mrgreen:
eliwinter - 2013-08-13, 09:30

tak mi się skojarzyło... 8-)
"Come play my game
Inhale, inhale, you're the victim
Come play my game
Exhale, exhale, exhale"

eliwinter - 2013-08-16, 17:24

poniekąd w temacie... 8-)

eliwinter - 2013-08-16, 22:19

:mrgreen:

Łysica - 2013-08-17, 16:40

Hola!

orzechova - 2013-08-18, 18:26

temat do zamknięcia :D
eliwinter - 2013-08-19, 07:19


eliwinter - 2013-08-20, 10:00

"Ja cię uratuję!" :mrgreen:

Surri - 2013-08-21, 09:17

eliwinter napisał/a:
poniekąd w temacie... 8-)
Obrazek

Nie kocham kotów miłością wielką, ale chcę takie rajstopy :-P

eliwinter - 2013-08-22, 12:12


eliwinter - 2013-08-25, 17:13

:mrgreen:

eliwinter - 2013-08-29, 16:32


Łysica - 2013-09-01, 13:27

Hola!

eliwinter - 2013-09-02, 22:08


Melania - 2013-09-03, 17:12

Dobre, Łysica. Ciekawe, czy psy też by chciały z takiej windy korzystać?
orzechova - 2013-09-04, 09:06

moja suka ukochała ciapatego kotka. ktoś chce go przygarnąć?


motyleqq - 2013-09-05, 11:39

no co Ty, ukochała a Ty chcesz jej zabrać? :mrgreen:
orzechova - 2013-09-05, 12:07

niestety, suka ukochała a mąż-alergik "ukichał" ;) więc z nami zamieszkać nie może :(
Krowa - 2013-09-05, 14:18

nawet na podwórku?
orzechova - 2013-09-05, 14:58

na podwórku to tak, ale trzeba by go wykastrować i wyleczyć [smarka i ma gluty w oczkach], w okolicy jest sporo dzikich kotów a ten jest chyba kiepskim myśliwym [chudy jak szczypior] i myślę że na podwórku nie bardzo sobie daje radę... imo, wolałby kochający, ciepły domek. Póki domek się nie znajdzie, dokarmiamy koleżkę.
eliwinter - 2013-09-05, 17:14

orzechova napisał/a:
na podwórku to tak, ale trzeba by go wykastrować i wyleczyć [smarka i ma gluty w oczkach], w okolicy jest sporo dzikich kotów a ten jest chyba kiepskim myśliwym [chudy jak szczypior] i myślę że na podwórku nie bardzo sobie daje radę... imo, wolałby kochający, ciepły domek. Póki domek się nie znajdzie, dokarmiamy koleżkę.

objawy mogą wskazywać na koci katar, coś jak nasza grypa - ciężka, choć uleczalna choroba (mój Kiciuś gdy go znalazłam też na to chorował)
z tego powodu też może być wychudzony - weź tu poluj z grypą...

orzechova - 2013-09-06, 08:50

czytałam o kocim katarze, to chyba faktycznie to, bo ciapek charczy kiedy je albo bierze prysznic, i cały się osmarkowuje. Będę na dniach iść z kundlem do weta na szczepienie, to może uda mi się dostać receptę na unidox albo inne cukierki dla kota, no i proszki na odrobaczenie też by się przydały.. gorzej z kastracją, ale może się w międzyczasie oswoi i da złapać
czerwony_autobus - 2013-09-06, 11:32

może jakaś organizacja w okolicy jest i żywołapkę ma i pożyczy? I może jest darmowa kastracja u Was?
Surri - 2013-09-06, 14:02


orzechova - 2013-09-06, 14:26

hm, może jest.. faktycznie, były kiedyś takie akcje organizowane, chyba przez urząd miasta. i kocie domki można było dostać.. muszę się zorientować. chociaż koleżanka mówiła że na tych zbiorowych kastracjach usuwali całą mosznę i była bardzo oburzona, a ja nie jestem w temacie i nie wiem czy to faktycznie aż tak źle :oops:
eliwinter - 2013-09-08, 08:36

:mrgreen:

Łysica - 2013-09-08, 10:38

Hola!


Surri - 2013-09-13, 07:08


eliwinter - 2013-09-15, 19:49


eliwinter - 2013-09-15, 22:54

:mrgreen:

orzechova - 2013-09-16, 15:40



odrobaczony Ciapaty cwaniak na antybiotykach nie pogardziłby kochającym domem w 3mieście :) straszliwy pieszczoch z niego jest, ale Lola z niewiadomych przyczyn przestała go kochać, a zaczęła się...bać? cholera wie. dziwnie reaguje.

motyleqq - 2013-09-17, 09:33

wczoraj narodzone <tutaj moc serduszek>



żeby nie było niedomówień, mamy hodowlę main coonów i norwegów, tutaj MCO

orzechova - 2013-09-17, 11:36

u nas na dzielni jedna rodzinka ma main coona i norwega [a w sumie norweżkę]. kiedy puszczają luzem te koty po osiedlu, yorki się chowają.. potężne bydlaczki!
Bellis_perennis - 2013-09-17, 11:42

Mój pies boi się nawet maluczkich kociaczków :/
motyleqq - 2013-09-17, 13:16

orzechova napisał/a:
u nas na dzielni jedna rodzinka ma main coona i norwega [a w sumie norweżkę]. kiedy puszczają luzem te koty po osiedlu, yorki się chowają.. potężne bydlaczki!


no nie wiem czy to takie mądre puszczać jakiekolwiek zwierzę luzem po osiedlu. z wyjątkiem psów nauczonych odwołania na 100%

nasza Malta, norweska, jest niezbyt duża. ale mamusia obecnych kociąt już tak :)

orzechova - 2013-09-17, 15:33

motyleqq napisał/a:
no nie wiem czy to takie mądre puszczać jakiekolwiek zwierzę luzem po osiedlu. z wyjątkiem psów nauczonych odwołania na 100%


też mi się tak wydaje, zawsze jest ryzyko że zwierzak spotka psychola albo..zderzak samochodu. No ale co ja mogę, przecież im tych kotów nie zabiorę....
....chociaż bym chciała :twisted:

czerwony_autobus - 2013-09-17, 16:22

Wszystko zależy od osiedla.
U moich dziadków dwie panie mają stadka kotów. Mają schodki na parapet/balkon i całymi dniami leżą na trawce przed domem. Nikt im nic nie robi, auta jeżdżą rzadko i spokojnie (wjazd tylko dla miejscowych). Jak ostatnio sfotografowałam jednego bo przecudownie leżał od razu zaniepokojona właścicielka pytała się czy nie chcę go jej zabrać bo ona go kocha. Ale to dachowce, z maine coonami bałabym się, że ktoś go capnie bo piękny.

eliwinter - 2013-09-19, 08:23

porareraxu
nie przeszkadzajcie sobie w dyskusji

orzechova - 2013-09-19, 10:23

ojeżu :D
wracając do dyskusji ;] to właśnie wczoraj ta sąsiadowa kocica norweska dostała bęcki od naszej Loli. Bo goniła Ciapatego, a on przybiegł na skargę do nas do ogródka [MIAU!MIAU!MIAU!MIAU! tak było 8-) ], więc Lola wyszła i trochę ją obsztorcowała. Zagoniła ją w taki róg ogrodu że tamta nie miała jak wyjść i tylko stała ponastraszana i się paczała. Trochę pewnie miała stracha :twisted: porządek na dzielni musi być!

PS. Ciapaty to osiedlowy kotek którego leczymy z kataru, robali i chudzizny, a Lola to nasza suka.

magda* - 2013-09-19, 16:59


eliwinter - 2013-09-26, 15:05

było?

orzechova - 2013-09-27, 08:36

mojej koleżance kot lubi spać na głowie :P
eliwinter - 2013-09-27, 08:43

orzechova napisał/a:
mojej koleżance kot lubi spać na głowie :P

pozycja na "czapkę" tudzież "mózgodocieplacz"... ;)

va - 2013-09-29, 12:28

ja mam tylkogrzewce, kolanogrzewce a trzeci lubi lezec pod koldra
eliwinter - 2013-09-30, 22:55

Obowiązki domowe kota

> 1. Kot musi bronić człowieka przed roślinami doniczkowymi.
> 2. Kot musi stale utrzymywać człowieka w dobrej kondycji, powodując, by się często ruszał i schylał zbierając długopisy, skarpetki, zapalniczki i inne drobne przedmioty.
> 3. Kot musi mocno trzymać zębami długopis, gdy człowiek próbuje pisać....
> 4. Kot musi stale przeprowadzać kontrolę i inwentaryzację w lodówce, nawet wtedy, gdy człowiek się temu sprzeciwia. Jeśli się sprzeciwia, to znaczy, że coś tam chowa i należy się tym zająć.
> 5. Kot musi w nocy co godzinę sprawdzać czy pod kołdrą człowieka nie łazi jakaś żmija.
> 6. Kot musi systematycznie trenować na wypadek niespodziewanego występu w cyrku. W tym celu kot musi od czasu do czasu urządzać skoki z karnisza na lampę, z lampy na zasłony oraz inne wskoki, przeskoki i przeloty.
> 7. Kot musi pomagać człowiekowi w czynności słania łóżka, uważnie sprawdzając czy żaden przedmiot nie dostał się pod prześcieradło.
> 8. Kot musi pamiętać, że sen dla człowieka to strata czasu, dlatego na widok śpiącego człowieka powinien natychmiast go obudzić, wskakując mu na brzuch, a jeszcze lepiej – na głowę.
> 9. Kot musi odganiać od człowieka złe sny. Jeżeli kot zauważy, że człowiek w łóżku przewraca się z boku na bok – powinien wskoczyć mu na głowę i rozpocząć egzorcyzmy.
> 10. Kot ma obowiązek każdego ranka przypominać człowiekowi, że „kto rano wstaje temu Pan Bóg daje” oraz że im wcześniej człowiek wstanie, tym więcej da mu Pan Bóg (i kotu też).
> 11. Kot musi dzielić się z człowiekiem wszystkim, co posiada. Ma obowiązek stałego oddawania mu części swojej sierści i wywalania z miseczki połowy jedzenia.
> 12. Kot ma obowiązek śpiewania, żeby dostarczać człowiekowi radość. Nawet, jeśli piosenka jest smętna.
> 13. Kot musi sprawdzać dlaczego ktoś nie domknął szafy albo szuflady.
> 14. Kot musi wiedzieć, co znajduje się we wszystkich pudełkach. Musi osobiście przekonać się, że są tam rzeczy bezpieczne i prawidłowo ułożone.
> 15. Kot ma obowiązek podczas snu człowieka, zagłuszać wszystkie dźwięki, głośno mrucząc mu do ucha.
> 16. Kot musi wysypiać się za człowieka, wszystkich jego krewnych, przyjaciół i sąsiadów razem wziętych.
stąd

orzechova - 2013-10-01, 08:56

dobre :D a nasz Ciapaty gdzieś przepadł.. mam czarne myśli :(
eliwinter - 2013-10-01, 21:33

:mrgreen:


tu

orzechova - 2013-10-17, 09:04

ej, mam pytanie, mogę tu? Tomasz przyniósł w sobotę z budowy małego kotecka. Niestety, okazało się że ma na niego turbo alergię, więc małemu frędzlowi trzeba poszukać nowego domu, a tymczasem chciałabym nauczyć go robienia do kuwety, bo jednak sprzątanie po nim jest dość upierdliwe. Kupiłam taki drewniany "żwirek" [czytałam że małe koty lubią czasami wyżerać żwirek, i dlatego lepiej kupić taki niezbrylający się], nasypałam do pudełka plastikowego i chciałam tam włożyć kotka, żeby ogarnął temat, ale on zawsze spindala. I brudzi po kątach. No to zaczęłam sypać trochę tego żwirku do kątów gdzie kotek leje [i nie tylko], i futrzak zaczął ogarniać nowe kąty! Nie chodzi do tych gdzie leży żwirek tylko do następnych. I następnych. I kwiatka w doniczce. I wentylatora. Ghh.. Myślałam żeby mu w tej kuwecie jakiś smakołyk położyć, ale nie wiem czy jak skojarzy kuwetę z żarciem to będzie chciał do niej się załatwiać. A może ta kuweta jest za mała? Bo to w sumie takie plastikowe pudełko, duże, ale mniejsze niż kuwety które widziałam w sklepach.. Bo tak szczerze mówiąc trochę się wypstrykałam z kasy i na kuwetę nie starczyło :/ może mu taką plastikową miskę dać? Taką jak do prania.. Tylko czy będzie chciał do niej włazić.. EEEh... pomocy!
va - 2013-10-17, 09:20

zamknij go w lazience z kuweta
ja mojego znajdka wlozylam do kuwety i poszuralam ego lapa i zalapal
a robil czasami po katach potem bo byl zarobaczony, po odrobaczeniu nigdy nie zrobil poza kuweta

aha zadnych smakolykow w kuwecie! tylko za kazdym razem pare rzy dziennie wkladaj go o kuwety i szuraj lapkami
jak juz zacznie robic do kuwety to nie powinnas jej przestawiac
plastikowe pudelko spoko, tylko zeby niewysokie bylo

motyleqq - 2013-10-17, 11:29

nie wiem jaki masz żwirek, ale jeśli to kociak, to żwirek musi być bardzo drobny, inaczej może się kotu nie podobać, drażnić łapki itd. jeżeli drewniany, to tylko cats best, z tego co wiem tylko on jest drobny z tego typu. kup odstraszacz dla zwierząt i psikaj tam, gdzie Ci naleje, żeby zakryć zapach. jak wycierasz siki, to wsadź to, czym wytarłaś do kuwety, żeby go tam zachęcić.
zamknięcie w łazience może się skończyć zasikaniem łazienki i tyle :) mamy teraz siedem miesięcznych kotów i już sikają do kuwety i nikt ich nigdzie nie zamykał ;)

orzechova - 2013-10-17, 12:00

a właśnie, muszę burka do weta zabrać po prochy na robaki! bo nie odrobaczyłam go, więc to może tu jest kot pogrzebany!
va - 2013-10-17, 12:03

zamkniecie w lazience jest o tyle dobre ze nawet jak zasika to kafelki ;) i jak poszura w zwirku to moze zalapie ze to to
czerwony_autobus - 2013-10-17, 12:12

Oprócz odrobaczenia powinnaś go zaszczepić, a jeśli w Twoim mieście oferują, to za darmo zaczipować
orzechova - 2013-10-17, 13:22

zrobię orient u weta.. nie ukrywam że nie chcę wydać góry dukatów na zwierzątko które za dwa dni pójdzie mieszkać [oby] do kogoś innego. ale chyba odrobaczenie i szczepienie to nie są duże kwoty, nie?
va - 2013-10-17, 13:26

szczepienie 5 dych, odrobaczanie pigula z 8 zeta powtarzane za iles tygodni, ale
lepsze sa spreje bo dac kotu pigule to nie lada wyzwanie czasem, nawet najmniejszemu, chyba ze sie go obezwladni

ps. sprobuj do weta przy schronisku, mozesz tez zglosic kota do fundacji jakiejs jak nie masz za nadwyzek kasy na kota

czerwony_autobus - 2013-10-17, 13:32

Niektóre tabletki koty lubią, ale z takim małym to jednak będzie problem.
A z czipowaniem się podpytaj, u nas jest w niektórych lecznicach darmowe.

va - 2013-10-17, 13:33

http://pkdt.pl/index.php?...id=64&Itemid=96
Cytat:
Jeśli kochasz koty, masz trochę wolnego czasu i chęci – dołącz do nas. Napisz, umów się na spotkanie i razem ustalimy co możemy wspólnie zrobić.

*Zostań Domem Tymczasowym

Jeśli kochasz koty i masz warunki mieszkaniowe – zostań domem tymczasowym.

Przygarnij jakiegoś kociaka do siebie, pomóż mu wyzdrowieć, wyadoptuj do dobrego domu. Na każdym etapie, możesz liczyć na naszą radę i wsparcie finansowe (w ustalonym zakresie). Nie bój się pomagać!


moje nie lubia zadnych
mniejszy problem jak mozna kota obezwladnic i mu zapodac pigule, lub rozpuscic pigule i wstrzyknac do pyszczka ale jeden z moich nawet po takich zabiegach po prostu potrafi sie zrzygac albo przestac przelykac i toczyc piane z paszczy az pigula sama wypadnia

orzechova - 2013-10-17, 14:54

o grubo. ja niedawno jeszcze innemu dzikusowi dawałam pixy na robale [sąsiadka kociara mi dała]- dostawał pigułkę wciśniętą w kawałek kiełbasy.. zżerał elegancko, ale to był mega wygłodzony kot i może dlatego wsuwał bez oporów.
va, dzięki za linka! może się z nimi skontaktuję jak się okaże że mój mąż już wykichuje płuca przez futrzaka

motyleqq - 2013-10-17, 16:48

tabletkę wrzuca się bezpośrednio do gardła. pienienie się wynika z tego, że tableta jest gorzka i to reakcja kocia na pozbycie się smaku, więc piguła w ogóle nie powinna dotknąć języka. otwieramy paszczę, wrzucamy głęboko, trzymamy paszczę zamkniętą i ręką gładzimy po gardziołku, żeby tabletka została przełknięta. proste, nie? :mrgreen: jak się dygamy, że koteczek nas zaatakuje, podrapie i ucieknie, to zawijamy go szczelnie w ręcznik(działa nawet na naszą nieobsługiwalną kotkę) ;)
jeśli kot jest bardzo żarty, to być może zje z pokarmem. ale różnie bywa, miałam tymczasowiczkę która mogła jeść non stop, a z rozkruszoną tabletką nie ruszyła. bezpieczniej jest dać prosto do gardła.

aha, i nie sądzę by robaki miały jakikolwiek związek z nie korzystaniem z kuwety. to najprawdopodobniej kwestia nie odpowiedniego żwirku. miałam raz takiego delikwenta, jak mu zmieniłam żwirek, to w jeden dzień się nauczył, gdzie się sika

aa, dla męża może kup jakiś aleric czy coś tam innego w tym stylu. ja mam alergię połączoną z astmą i żyję z 5 kotami+aktualnie 7 kociąt ;) oczywiście to nie jest namowa na zostawienie kociaka, tylko sposób na ułatwienie przeczekania do czasu aż się znajdzie dom

va - 2013-10-17, 20:07

Jak mu wrzucam prosto do gardla to za 3 minuty ja wyrzyguje;) nie-takie-proste, ostatnio jak byl chory to musialam sama mu zastrzyki robic zeby 3 razy dziennie do weta nie jezdzic.
Na szczescie dwom pozostalym moge piguly ukrywac w pascie odklaczajacej a jak nie pomaga to rozpuszczam w odrobinie wody i ze strzykawki prosto do ryjka.

orzechova - 2013-10-18, 09:34

motyleqq napisał/a:
aa, dla męża może kup jakiś aleric czy coś tam innego w tym stylu. ja mam alergię połączoną z astmą i żyję z 5 kotami+aktualnie 7 kociąt ;) oczywiście to nie jest namowa na zostawienie kociaka, tylko sposób na ułatwienie przeczekania do czasu aż się znajdzie dom


nah nah, on ma taką alergię że żadne prochy mu nie pomagają. najgorzej ma z trawą, jak jest sezon pylenia to można go zamknąć w pokoju bez okien i uszczelnić drzwi ręcznikiem, a i tak będzie kichał, prychał, łzawił i kaszlał. Jest od prawie roku na odczulaniu, póki co nie ma efektów. Wszystkie apteczne prochy jakie jadł [a jadł ich pierdylion- na receptę i bez recepty] można o kant zadka rozbić.. Także tu jest kłopotek. A fundacja kocich domów tymczasowych się zadłużyła i nie mogą nam w żaden sposób pomóc.. Szukam mu domu wśród znajomych, w razie niemca cóż.. będę musiała go wypuścić. Na osiedlu jest dużo budynków otwartych i niezamieszkanych [takie osiedle-widmo..], więc będzie miał gdzie się kitrać, podejrzewam że będzie przychodził na głaski i żarcie [mieszkamy na parterze]. Może postawię mu jakąś budkę w ogrodzie? Nasze osiedle jest między polem a polaną, także w miarę bezpiecznie, dużo kotów tu żyje i łowią myszy które są dosłownie wszędzie. A jak podrośnie to chciałabym go wykastrować

va - 2013-10-18, 10:15

to on jest dziki?
bo jak jest oswojony i do tego maly to wypuszczenie go na zime to gorsze niz oddanie do schronu

orzechova - 2013-10-18, 14:12

nie, to dzikus jest. mały ale dziki.
Milia - 2013-10-21, 14:11

Jest wlasnie dokladnie tak :megapolew:
(moj pies posiada mniej wiecej te same zdolnosci, tylko ze zamiast drapac obicie fotela wrzuca celowo jakas zabawke pod szafe albo kanape i drapie parkiet pozostawiajac na nim rysy po swoich "paznokciach" 8-) !)

http://theoatmeal.com/comics/cat_vs_internet

motyleqq - 2013-10-22, 21:58

orzechova napisał/a:
motyleqq napisał/a:
aa, dla męża może kup jakiś aleric czy coś tam innego w tym stylu. ja mam alergię połączoną z astmą i żyję z 5 kotami+aktualnie 7 kociąt ;) oczywiście to nie jest namowa na zostawienie kociaka, tylko sposób na ułatwienie przeczekania do czasu aż się znajdzie dom


nah nah, on ma taką alergię że żadne prochy mu nie pomagają. najgorzej ma z trawą, jak jest sezon pylenia to można go zamknąć w pokoju bez okien i uszczelnić drzwi ręcznikiem, a i tak będzie kichał, prychał, łzawił i kaszlał. Jest od prawie roku na odczulaniu, póki co nie ma efektów. Wszystkie apteczne prochy jakie jadł [a jadł ich pierdylion- na receptę i bez recepty] można o kant zadka rozbić.. Także tu jest kłopotek. A fundacja kocich domów tymczasowych się zadłużyła i nie mogą nam w żaden sposób pomóc.. Szukam mu domu wśród znajomych, w razie niemca cóż.. będę musiała go wypuścić. Na osiedlu jest dużo budynków otwartych i niezamieszkanych [takie osiedle-widmo..], więc będzie miał gdzie się kitrać, podejrzewam że będzie przychodził na głaski i żarcie [mieszkamy na parterze]. Może postawię mu jakąś budkę w ogrodzie? Nasze osiedle jest między polem a polaną, także w miarę bezpiecznie, dużo kotów tu żyje i łowią myszy które są dosłownie wszędzie. A jak podrośnie to chciałabym go wykastrować


oj to współczuję. jak jest dzikuskiem, to go wypuście i dokarmiajcie. może w międzyczasie znajdzie się ktoś chętny na adopcję

orzechova - 2013-10-23, 10:32

boję się że go coś rozjedzie albo zje, w okolicy są dzikie koty, psy, lisy.. wszystko :( nie wiem czy lepszą opcją będzie schron czy wypuszczenie na wolność.. aaaa mam dylemat.. może mu postawię budę w ogrodzie.. :cry:
motyleqq - 2013-10-23, 11:25

ja uważam, że wolność jest zwykle lepsza, niż schronisko. ale musisz sama ocenić...
va - 2013-10-23, 19:42

orzechova napisał/a:
boję się że go coś rozjedzie albo zje, w okolicy są dzikie koty, psy, lisy.. wszystko :( nie wiem czy lepszą opcją będzie schron czy wypuszczenie na wolność.. aaaa mam dylemat.. może mu postawię budę w ogrodzie.. :cry:


w ogloszeniu pisalas ze jest miziasty i kuwetkowy po tygodniu, takiego wypuscic to juz zwyczajnie wyrzucic, poza tym na zdjeciach maluch
a fundacja kociswiat? albo jakis azyl?

orzechova - 2013-10-24, 08:44

dzisiaj ma przyjechać po niego jakiś pan.. niby się cieszę, ale... BUUUU!!!
eliwinter - 2013-10-27, 08:36

SMART CAT - niestety link - nie mam możliwości udostępnić filmu
eliwinter - 2013-10-31, 18:51


orzechova - 2013-11-01, 14:18


eliwinter - 2013-11-05, 16:19


magda* - 2013-11-07, 19:02


Milia - 2013-11-08, 08:00




orzechova - 2013-11-15, 13:35

:mrgreen:

Hate - 2013-11-16, 15:20


szynka-szynka - 2013-11-27, 16:04


Surri - 2013-12-05, 15:23

Nie kocham się w tych miałcząco- mruczących futrzakach, ale są piękne

(Na odległość)

Surri - 2013-12-06, 22:39


Hate - 2013-12-10, 08:08


conduissez - 2013-12-11, 19:50

Jak myślicie, czy kotki mogą jeść kaszę gryczaną lub jaglaną? Ostatnio moje spróbowały i chyba im zasmakowało, ale nie wiem czy nie ma przeciwskazań
Hate - 2013-12-13, 15:20


szynka-szynka - 2013-12-19, 12:44


magda* - 2013-12-19, 21:23


Surri - 2013-12-20, 07:04

Wygląda jak scena z horroru.
powsinoga - 2013-12-29, 04:41

Naukowo o piciu przez koty.
szynka-szynka - 2014-01-01, 12:18


D.M. - 2014-01-02, 00:49

powsinoga napisał/a:
Naukowo o piciu przez koty.

Ciekawie, czy psy mają taki sam mechanizm picia.

orzechova - 2014-01-02, 08:25

podobno piją dużo bardziej bałaganiarsko [zresztą wystarczy spojrzeć na okolice psiej i kociej miski z wodą i sobie porównać ;) ]
va - 2014-01-02, 19:07

moje koty nei pija z miski
pija jak kapie woda z kranu
pija wode spod kwiatkow
wylizuja prysznic do sucha
albo pija z brudnych garow w zlewie jak sie przeszmugluja do kuchni
albo nawet zlizuja wode ze stopionego sniegu z butow
a z miski to w ostatecznej ostatecznosci
gdyby nie to ze kibel zamykamy to z kibla pilyby najchetniej, niebieska wode

eliwinter - 2014-01-08, 16:13

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: "Moze sie wreszcie nauczy kultury..."

zrodlo

Surri - 2014-01-12, 14:15


Surri - 2014-01-14, 15:45


Bellis_perennis - 2014-01-14, 22:28

Do surykatkowego wątku tez się nadaje ;)


Surri - 2014-01-15, 07:24

Hahh, nawet miałam to tam wrzucić :mrgreen:
Surri - 2014-01-17, 14:05


eliwinter - 2014-01-17, 18:52

"Przawdziwi przyjaciele niegdy cię nie opuszczą"

stąd

eliwinter - 2014-01-18, 08:56


Surri - 2014-01-21, 19:44


eliwinter - 2014-01-23, 22:25


powsinoga - 2014-01-24, 02:56

Kocie samojebki.


Hate - 2014-01-26, 16:06


Surri - 2014-01-26, 18:19

Nom, ja tak właśnie widzę koty.

[ Dodano: 2014-01-26, 19:03 ]

eliwinter - 2014-01-27, 17:26


stąd

eliwinter - 2014-01-28, 22:24

rozwaliło mnie to
znalezione u Espisia

eliwinter - 2014-02-02, 08:17

pomijając podpisy


[ Dodano: 2014-02-02, 08:29 ]
:mrgreen:

eliwinter - 2014-02-02, 22:19


tu

Surri - 2014-02-08, 14:03


magda* - 2014-02-10, 19:25


eliwinter - 2014-02-10, 23:44

8-)

tu

eliwinter - 2014-02-12, 20:21

rozwaliło mnie to :mrgreen:

tu

eliwinter - 2014-02-13, 23:26

:mrgreen:

tu

eliwinter - 2014-02-15, 07:55


tu

eliwinter - 2014-02-16, 22:10

:mrgreen: :mrgreen:

tu

Hate - 2014-02-17, 12:20

Dzień kota.


Surri - 2014-02-17, 12:42

Twój podpis do niego pasuje. W ogóle do kotów.
orzechova - 2014-02-17, 13:13

:lol:
Hate - 2014-02-18, 01:17

I po Dniu Kota


eliwinter - 2014-02-18, 07:48

:mrgreen:
eliwinter - 2014-02-18, 21:06

Surri! 8-)

tu

Surri - 2014-02-19, 09:17

Rentgen w ciąży? Mam nadzieję, że to fake.

Ale muszę przyznać, że zdjęcie genialne. Jeśli jest prawdziwe to technik bardzo dobrze dobrał warunki.

eliwinter - 2014-02-19, 09:35

nie zakładam złej woli - może prześwietlenie było konieczne z innych, ważniejszych powodów
Surri - 2014-02-19, 09:36

Też o tym pomyślałam. Jakkolwiek nie było- profeska.
Łysica - 2014-02-23, 12:47

Hola

eliwinter - 2014-02-23, 14:56

:megapolew: Łysica,
Surri - 2014-02-23, 23:20

Biedna psa
eliwinter - 2014-02-24, 21:50

A'sie uśmiałam...!
więcej TUTAJ


orzechova - 2014-02-25, 08:29

ja też w tym stylu ;)
w sumie nawet nie wiem czy ich nie spisałam z tego tematu....jak tak to sor %-)
if it fits, i stay!

szynka-szynka - 2014-02-25, 12:37

Kartonik był ode mnie, cieszę się, że ci się spodobał :-)
Tequilla - 2014-02-25, 21:16

jak tak pokazujecie te koty wciśnięte to tu to tam, to mi się przypomina ten fejk z kotami hodowanymi w butelce. Dużo osób się dało na to nabrać.

A poza tym Kot ostatnio słabiej choć w dzisiejszych kwalifikacjach był trzeci.

eliwinter - 2014-02-28, 10:09


tu

Tequilla - 2014-02-28, 20:03

Surri napisał/a:
Rentgen w ciąży? Mam nadzieję, że to fake.

Ale muszę przyznać, że zdjęcie genialne. Jeśli jest prawdziwe to technik bardzo dobrze dobrał warunki.


Nie mam pojęcia dlaczego, ale myślałem, że to fotomontaż i koniecznie doszukiwałem się w brzuchu kota Obcego :mrgreen:

motyleqq - 2014-03-01, 22:45

Surri napisał/a:
Rentgen w ciąży? Mam nadzieję, że to fake.



jak najbardziej robi się rentgen ciężarnym kotkom i suczkom. często po to, by stwierdzić liczebność miotu(usg bywa baaardzo oszukańcze w tej kwestii)

orzechova - 2014-03-02, 15:39

:shock: myślałam że rentgen może uszkodzić płody czy coś..
Surri - 2014-03-03, 09:57

Oczywiście, że może. Im młodszy organizm tym gorzej. Może uszkodzić DNA.

[ Dodano: 2014-03-03, 10:01 ]
Co się tyczy ludzi
Cytat:

Stosując duże dawki napromieniowania, ryzykujemy uszkodzenie głownie centralnego układu nerwowego płodu, co grozi poronieniem lub komplikacjami dalszej ciąży. Jednak komplikacje spowodowane promieniowaniem rentgenowskim nie musi negatywnie wpływać na ciążę, a może zwiększyć ryzyko występowania raka u małych dzieci, czy też białaczki w późniejszym jego życiu.



Ale w szkole uwrażliwiali nas głównie na delikatną strukturę DNA.

eliwinter - 2014-03-08, 23:38

tutaj, bo kota bardziej widać 8-)

Tequilla - 2014-03-09, 00:35

A mnie zawsze rozwalają te wielkie szczenięce łapy Śliczne! :)
orzechova - 2014-03-11, 08:51


orzechova - 2014-03-11, 11:15

znowu ja :D

Tequilla - 2014-03-11, 20:57

A przy okazji kotów ten ostatnio najsłynniejszy:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Grumpy_Cat

niezły biznes zrobili na tym kocie...

eliwinter - 2014-03-13, 23:10

chadzają własnymi drogami - to samo mam w domu :mrgreen:

tu

Milia - 2014-03-14, 06:51

http://9gag.com/gag/aG9OgZ6
Kreator - 2014-03-14, 13:53

Nowe wcielenie Houdiniego
Surri - 2014-03-18, 14:01


Miła Gosia - 2014-03-19, 08:34


Miła Gosia - 2014-03-19, 20:05

kurde obrazki z kotami są takie fajne

eliwinter - 2014-03-23, 07:37

:mrgreen:

tu

Surri - 2014-03-23, 15:05



https://www.facebook.com/mercyforanimals

szynka-szynka - 2014-03-25, 23:18


Miła Gosia - 2014-03-26, 20:49

kociojebka

Miła Gosia - 2014-03-27, 09:28


Miła Gosia - 2014-04-04, 18:52

ponoć stare ale a nuż nikt tu nie wstawiał:

eliwinter - 2014-04-08, 23:40


eliwinter - 2014-04-09, 12:18

17 dowodów na to, że koty to najgorsi przyjaciele człowieka 8-)
orzechova - 2014-04-09, 13:00

eli, biorę i wrzucam w gify :D
eliwinter - 2014-04-09, 13:11

ależ proszsz...
motyleqq - 2014-04-09, 13:13

eliwinter napisał/a:
17 dowodów na to, że koty to najgorsi przyjaciele człowieka 8-)


ahaha to jest cudowne, popłakałam się ze śmiechu :mrgreen: kocham koty!! :lol:

Surri - 2014-04-09, 15:15

17 powodów dla których Surri by się wyprowadziła gdyby wprowadził się kot :-P

(no chyba że to będzie jakiś biedny staruszek bez łapek)

Milia - 2014-04-10, 07:55

Najbardziej podoba mi sie ten ktory robi unik od pocalunku! hahaha! Moj pies robi tak samo!! :megapolew:
orzechova - 2014-04-16, 09:14


eliwinter - 2014-04-16, 21:35

tu
eliwinter - 2014-04-19, 19:22


tu

eliwinter - 2014-04-23, 14:15


Miła Gosia - 2014-04-23, 21:32


11/10

eliwinter - 2014-04-27, 07:16


tu

[ Dodano: 2014-04-27, 09:06 ]
czad!

tu

eliwinter - 2014-04-28, 23:51


tu

eliwinter - 2014-05-01, 11:06


tu

eliwinter - 2014-05-03, 13:42


Surri - 2014-05-06, 14:35

Obrońcy Toma


eliwinter - 2014-05-07, 08:24

:lol:
eliwinter - 2014-05-10, 08:22

bardziej mi tu pasowało niż tam 8-)

źródło

[ Dodano: 2014-05-10, 08:29 ]
a, i to jeszcze

tu

va - 2014-05-10, 10:00


Kreator - 2014-05-14, 23:09

Pewnie już wszyscy widzieli... ale no ja pierniczę, superkot

orzechova - 2014-05-15, 08:36

ja nie widziałam :o trochę to nie pasuje do ogólnego wyobrażenia o kotach
seb - 2014-05-15, 12:04

Film o kocie psie i rodzinie nakręcony 13 maja tego roku o godzinie 17
umieszczony na forum 14 maja...

uważany jest za stary.



Wymiękłem.:D

Kreator - 2014-05-15, 12:37

Phi tam, nie masz pojęcia ile nowych filmów i zdjęć z kotami się pokazało w sieci od tego czasu
A poza tym, o ile się nie mylę, nigdzie nie napisałem że to "stary film". Nie wymiękaj

orzechova - 2014-05-15, 13:02

no fakt, weszłam dziś na wp. a tam filmik z kotem na głównej. pewnie stąd wniosek Likwidatora że wiele osób mogło go widzieć :tupie:
saxatilia - 2014-05-15, 13:05

Nie no koty fajne,ale ich za dużo wszedze :-)
seb - 2014-05-15, 15:59

no bo dziś się pojawiło to masowo. fala tsunami filmiku weszła piętnastego maja.

Likwidator - masz dobre źródła! - zdradź je lub bierz połowę peace

Milia - 2014-05-15, 18:56

I znowu bedzie ze psy to potwory ktore trzeba nienawidzic.
To mieso na ostatniej scenie zmierzilo mnie tak przepotwornie ze malo nie puscilam pawia. Powinni jednak uprzedzic ze jest taka scena.

seb - 2014-05-30, 22:18

niektorzy poznali kota z filmiku




Surri - 2014-06-13, 07:20


powsinoga - 2014-06-24, 13:42




Niczym:



eliwinter - 2014-06-28, 23:10


tu

eliwinter - 2014-07-09, 12:47


tu

Miła Gosia - 2014-07-13, 08:37

Nie chce mi się wklejać pojedynczych obrazków - oto kot-Japończyk
eliwinter - 2014-07-15, 09:01

hyhyhyyyy....

tu

Kreator - 2014-07-21, 20:39

Tęsknota czarnej pantery
eliwinter - 2014-07-21, 22:06


tu

seb - 2014-07-27, 09:31

http://www.youtube.com/watch?v=UQM0lCspYJ8
Łysica - 2014-08-01, 22:56

Chrap, chrap chrapać wolno
eliwinter - 2014-08-03, 21:11


Miła Gosia - 2014-08-05, 08:52


eliwinter - 2014-08-05, 17:17


tu

eliwinter - 2014-08-07, 06:26

ROZWALIŁO MNIE TO :lewituje:
eliwinter - 2014-08-08, 08:47

omatko, 1:20 - popłakałam się ze śmiechu... :mrgreen:


eliwinter - 2014-08-15, 12:29


WIĘCEJ TUTAJ

seb - 2014-08-15, 18:41

stare ale co tam https://www.youtube.com/watch?v=Z8yW5cyXXRc#t=54 /jak było wcześniej to sorry/
seb - 2014-08-16, 16:54

by pani Chemica
eliwinter - 2014-08-17, 07:13

tutaj więcej

szynka-szynka - 2014-08-17, 09:59

Jezu, ale mnie to męczy. To nie jest Jaceniuk, prawda?


seb - 2014-08-17, 12:04


eliwinter - 2014-08-18, 23:06

moja młodsza córa przed chwilą:
mamo, miłość do kota jest takim dziwnym zjawiskiem, że możesz leżeć godzinę ze zdrętwiałą nogą, żeby tylko kotu leżącemu na tobie było wygodnie, za te parę chwil rozkosznego mruczenia
8-)

Miła Gosia - 2014-08-22, 09:20

'Dinner with your special one'

Welcome to the Internet

eliwinter - 2014-08-24, 14:36


eliwinter - 2014-09-05, 07:07

8-)

tu

Bellis_perennis - 2014-09-05, 09:40


eliwinter - 2014-09-09, 07:17


tu

orzechova - 2014-09-09, 08:28

ale wypas :mrgreen:
eliwinter - 2014-09-18, 07:07

:mrgreen: :mrgreen:

tu

vendea - 2014-09-19, 20:35

Patrzę, patrzę i dochodzę do wniosku, że w moim życiu brakuje kota :O !
eliwinter - 2014-09-19, 23:19

vendea, to popatrz na obrazek powyżej i zastanów się raz jeszcze 8-)
Milia - 2014-09-19, 23:29

Hahahaha!! Pies takich rzeczy jednak nie robi 8-)

:roll:
Najgorsze co to moze sie zerzygac przed balkon albo pod drzwiami wejsciowymi (co swoja droga jest znakiem ze jednak podjal probe wydostania sie aby zalatwic te wstydliwe potrzeby na dworzu)

vendea - 2014-09-20, 12:25

eliwinter - mi to nie grozi! Będę spełniała wszystkie rozkazy i zachcianki mojego kota ^^ !
Tequilla - 2014-09-20, 12:48

Ale też nie zawsze jest to ze złośliwości. Czasem kot chce coś zakomunikować np. że jest chory (koty z idiopatycznym zapaleniem pęcherza sikają poza kuwetą wiem z autopsji :) )
Surri - 2014-09-20, 15:57

Wizja kota w domu wywołuje we mnie skrajne przerażenie.
Tequilla - 2014-09-20, 17:15

Ale czemu?? Koty to najmilsi egoiści na Ziemi. :)
Surri - 2014-09-20, 17:18

Bo w nocy chce spać, a nie żeby jakiś Belzebub po mnie tuptał. Bo nienawidzę wbijania pazurków (to boli i niszczy ubrania), bo koty lubią żreć kwiatki, niszczą firanki, nie śpią w nocy, nie śpią w nocy, drapią, nie śpią w nocy, biegają, są niesforne, nie śpią w nocy.


Koty są kochane u kogoś, na chwilę, o ile nie wbijają pazurków i nie jest to noc.

Tequilla - 2014-09-20, 17:24

:)

Wbrew pozorom kota też można wychować. Większość kociarzy na starcie jest przegrana, bo wychodzą z założenia, że tego nie da się zrobić i nawet specjalnie nie próbują. A do kota trzeba znacznie więcej cierpliwości i trudu włożyć, niż do psa, ale też bez przesady to nie tresowanie lwa. I wtedy okazuje się, że człowiek, który ma charakter i pokaże kotu kto jest w domu numerem jeden może liczyć na spokojny sen. :)

eliwinter - 2014-09-23, 23:32

Tequilla, święte słowa - mam dwa egzemplarze i są nawet całkiem wychowane.
choć miewają fanaberie, jak to koty 8-)

a tak btw wątku:

orzechova - 2014-09-24, 08:53

kot ma ptaszka :mrgreen:
Poliannaaa - 2014-09-24, 12:40

Super zdjecie :D niesamowite, ze kot akceptuje ptaszka :) jestem w wielkim szoku.
orzechova - 2014-09-24, 14:29

Polianna to kumaj to :D chyba było, ale nic- zdubluję..

Poliannaaa - 2014-09-24, 14:34

Zwierzakowy dom na maksa :D a kot ma angielska cierpliwość. Pewnie sobie mysli "za jakie grzechy"
orzechova - 2014-09-26, 13:30


Miła Gosia - 2014-10-18, 16:45

o wyspach kocich
Milia - 2014-10-19, 10:18

Obejrzyjcie do samego konca 8-) :D


eliwinter - 2014-10-21, 09:39

Milia, :lol:



eliwinter - 2014-10-28, 11:54

ups! :mrgreen:
eliwinter - 2014-10-29, 08:09

EKSPERT
Surri - 2014-11-03, 12:22

Ojkot
eliwinter - 2014-11-05, 19:47

zaiste! :mrgreen:


tu

Tequilla - 2014-11-05, 23:21

dobrze, że kota powyżej złapali mógłby sobie niezłą krzywdę zrobić, jakby te kulki zaczął zlizywać i połykać :(
Łysica - 2014-11-06, 07:15

To dopiero kiciuś

Tequilla - 2014-11-06, 09:27

Pantery są piękne imo jedne z najładniejszych kotowatych (i pumy też), ale mają mord w oczach chyba jak żadne :)
Milia - 2014-11-06, 23:18

Tequilla napisał/a:
dobrze, że kota powyżej złapali mógłby sobie niezłą krzywdę zrobić, jakby te kulki zaczął zlizywać i połykać :(

Bo pies to by sie otrzasnal :-) (o wyzszosci psa nad kotem :mrgreen: )

Miła Gosia - 2014-11-11, 20:26


seb - 2014-11-13, 18:28

http://www.boredpanda.com...9657d0-83702493


eliwinter - 2014-11-13, 23:01

zdjęcie jak zdjęcie, ale komentarz...

Miła Gosia - 2014-11-17, 16:42


eliwinter - 2014-11-18, 07:36


tu

seb - 2014-11-20, 23:03

http://www.boredpanda.com...960041-83702493
eliwinter - 2014-11-24, 16:49


tu

seb - 2014-11-24, 20:46

zajebiaszcze, dawno nie poplułem monitorka, dzia :* za zaskok z nienacka
eliwinter - 2014-11-25, 11:47


eliwinter - 2014-11-25, 22:56


tu

filifjonka - 2014-11-25, 23:08


'Only 90’s cats will understand.'

eliwinter - 2014-11-27, 18:46

Jestę kotę


seb - 2014-11-27, 23:24

przyszły trener Artura Szpilki


seb - 2014-11-30, 05:05


eliwinter - 2014-11-30, 18:12


tu

Miła Gosia - 2014-12-01, 15:10


eliwinter - 2014-12-02, 18:25


tu

Łysica - 2014-12-03, 06:22

Ałłła..... aż mnie moje zabolały :(
Tequilla - 2014-12-03, 08:50

Nie bój może wycięte.. poza tym to jest kot prosty (choć w sumie bardziej 45 stopni)
eliwinter - 2014-12-03, 08:54

a może to taki perwersyjny masaż...?
ronson - 2014-12-03, 16:23

mój kot dzisiaj znalazł sobie legowisko na moim obiedzie, który czekał na mnie na stole w kuchni.. na pewno było mu ciepło...
Tequilla - 2014-12-03, 17:00

Kotu, czy obiadowi?
Łysica - 2014-12-03, 21:17

eliwinter napisał/a:
a może to taki perwersyjny masaż...?

Masaż, brrrrrr, dziękuje postoje, ale może kotom to służy?!?

Hate - 2014-12-04, 16:25


Łysica - 2014-12-06, 20:03

I kocurek znów na chodzie :tupie:

eliwinter - 2014-12-14, 12:18

święta, święta...!

tu

Łysica - 2014-12-14, 15:01

Mam kota!!!!!!!!
Znaczy to kocur rodziców ale przez miesiąc będzie mój :mrgreen:

Krowa - 2014-12-14, 15:07

Sądzę, że raczej to Ty będziesz jego ;)
Łysica - 2014-12-14, 15:12

Pewnie tak Krowa będzie, ale już burczomurczal mi na kolanach :mrgreen:
Łysica - 2014-12-14, 22:59

No i co?
I wskoczył na stół i pożarł mi kotleta!!!

Tequilla - 2014-12-15, 00:11

Przykro nam :mrgreen:
Krowa - 2014-12-15, 23:22

Jaki śliczny i mądry kotek! Dba o Ciebie ;)
Surri - 2014-12-16, 13:39

Pizdyliardpierwszy powód dla którego nie chcę adoptować koteła

eliwinter - 2014-12-17, 00:44

no, ostatnio któryś z naszych kotów narzygał córce na kołdrę
co nie zmienia moich uczuć do nich... 8-)

Tequilla - 2014-12-17, 02:12

Jeszcze przyjdzie twoja pora na koteła S.! O!
eliwinter - 2014-12-23, 00:08

Tequilla, Lubię to! 8-)

'What is wrong here?'

tu

[ Dodano: 2014-12-23, 00:49 ]
'F**k the system.'

tu

[ Dodano: 2014-12-23, 00:54 ]
'I'm sexy and I know it '

tu

eliwinter - 2014-12-23, 22:48


tu

eliwinter - 2014-12-24, 01:34


tu

Miła Gosia - 2014-12-24, 12:49

:<

Miła Gosia - 2014-12-29, 23:51

Jakby ktoś nie miał dokąd iść na sylwka
orzechova - 2014-12-30, 09:42

PADŁAM!! :megapolew: :megapolew:

eliwinter - 2015-01-02, 10:21

Z kotem się nie zadziera 8-)
Łysica - 2015-01-02, 20:05

eliwinter napisał/a:
Z kotem się nie zadziera 8-)

Uciekaj myszko do dziury, bo Cię podrapie kot bury, HAHAHA!!!

filifjonka - 2015-01-06, 20:35


seb - 2015-01-07, 19:29

http://www.boredpanda.com...aign=Newsletter
eliwinter - 2015-01-08, 00:02



Kattenmusten

Surri - 2015-01-08, 07:17


Hate - 2015-01-08, 12:00


eliwinter - 2015-01-15, 22:27


Łysica - 2015-01-15, 22:55

Czarne kocury są PIĘKNE!
Dlaczego większość ludzi ich nie lubi?!?

eliwinter - 2015-01-15, 23:45

18+

tu

[ Dodano: 2015-01-15, 23:48 ]

tu

eliwinter - 2015-01-23, 13:38


tu

Surri - 2015-02-03, 14:06


mala - 2015-02-04, 09:38

cudny wątek hehe się uśmiałam :lol:
eliwinter - 2015-02-05, 23:52


tu

Łysica - 2015-02-06, 21:04

Dzikiej leśnej zwierzyny nie powinno się dokarmiać, wg.tematu o myślistwie, ale mogę dać amciu kotu bezdomnemu bo mi tu miauczy i miauczy?
No dobra to mu dam :tupie:

[ Dodano: 2015-02-06, 21:19 ]
Taka sobie ta fotka, ale już panują ciemności egipskie

eliwinter - 2015-02-09, 17:37


eliwinter - 2015-02-12, 01:43


orzechova - 2015-02-12, 11:23

ale giczka :D
Hate - 2015-02-16, 14:43


eliwinter - 2015-02-16, 22:15


tu

Degon - 2015-02-17, 21:13

Masakra. Kot mi spier*olił ze smyczą (chciałem mu ogródek pokazać), wyrwał mi się, przebiegł przez cały ogródek i przez płot do sąsiada poleciał, razem ze smyczą. I tyle go widziałem. Płotami musiałem go szukać, gonić. Myślałem że już po kocie, terenu nie zna (bo to kot z innego miasta, blokowiska, był bezdomny na pewno grubo ponad pół roku, ale dokarmiany, taki półdziki. 5 dni temu był wykastrowany, kilka ostatnich dni dopiero nie jest bezdomny). Ogłupiały chyba przez tę smycz (a i dotychczas u mnie był zamknięty w domu), narażony na zaczepienie o płot i uduszenie. A teren dla niego zupełnie obcy. Wpadłem na podwórko przez płoty do jakiegoś dalszego sąsiada bo nagle dojrzałem w oddali mego kota, a tu urwa patrzę jakiś ogromny pies biegnie do mnie i drze ryja (no ale mnie nie pogryzł). A kota już nie widać. W sumie na moje kicicikici z oddali se pobiegł dalej, przez następne płoty. Ja za nim (troszkę jednak sprawniej przeskakuje on przez płoty ode mnie XD) ale zgubiłem go. Szukam , kicikiciuję i nic.
Już myślałem że definitywnie po kocie, że ogłupiały pobiegł za daleko bez szans powrotu, potraci się w terenie (obroża bez adresu, niezaczopowany, zresztą kot półdziki, nie tak łatwo daje się złapać; no ale podchodzi jak się kucnie i odpowiednio go zachęca, a i na ręce wziąć się da obcemu, aczkolwiek miauczy niezadowolony).

I tak pogodzony z utratą kota, jak wracałem drogą, dojrzałem go przypadkiem na placu u najbliższego sąsiada (u innego, nie u tego co zwiał z mojego ogródka). Dobrze że kot biały. A i tak zwiał początkowo znów, i musiałem kombinować, kicikiciować, chrupkami namawiać (zaczął miauczeć w końcu z oddali, przybliżać się, no i dzwoneczek słyszałem) zanim przyszedł wreszcie i go złapałem. Smycz i obroża przepadła, chyba sam zrzucił, wyczepił się, pewnie gdzieś na płocie. A obroża z dzwoneczkiem, specjalnie łatwo rozpina, nie. A i spodnie se podarłem na tych płotach.

Tera kot umazany nieco, ale już najedzony, na posłanku swym słodkim snem sobie śpi.

Łysica - 2015-02-17, 21:43

Degon napisał/a:
Dobrze że kot biały.

A miałbyć żółty :shock:

eliwinter - 2015-02-20, 17:08


tu

eliwinter - 2015-02-27, 13:36


tu

Miła Gosia - 2015-03-02, 00:13


eliwinter - 2015-03-03, 13:00

balet synchroniczny

tu

Surri - 2015-03-05, 14:24

Kocikocikotki
eliwinter - 2015-03-06, 17:40



tu

Tequilla - 2015-03-07, 11:10

może nie do końca o kotach, ale... ;)




eliwinter - 2015-03-09, 19:09


eliwinter - 2015-03-11, 23:07


tu

eliwinter - 2015-03-12, 10:36

8-)

tu

[ Dodano: 2015-03-12, 11:14 ]

tu

Łysica - 2015-03-12, 21:26

eliwinter, z pierwszej fotki napis na dole :lol:
eliwinter - 2015-03-12, 21:32

Łysica napisał/a:
eliwinter, z pierwszej fotki napis na dole

no, czad ;)



****




****


-to weś wyszukaj "jak zapanowadź nad śfjatę"
-albo "po co czuowiekom bobki s kuwety"

tu

[ Dodano: 2015-03-12, 22:16 ]
nie wiem, może ja to powinnam do "Śmiesznych obrazków" wrzucać...? :hmmm:

Surri - 2015-03-13, 10:27

Abc
Surri - 2015-03-13, 15:51

Chciałabym żeby mi ktoś takie z piesełem zrobił
orzechova - 2015-03-13, 16:01

chciałabym zobaczyć jak wygląda cała twarz z tak pomalowanym okiem ;)
eliwinter - 2015-03-13, 22:32


tu

eliwinter - 2015-03-17, 01:03

Kot dnia
eliwinter - 2015-03-18, 21:59


tu

Milia - 2015-03-19, 07:14


Milia - 2015-03-20, 23:12



Nie pytajcie mnie co to jest :confused:

eliwinter - 2015-03-21, 09:02


eliwinter - 2015-03-21, 23:57


Tequilla - 2015-03-22, 10:59


orzechova - 2015-03-22, 14:49

Ciekawe ile czasu potrzebował żeby się ogarnąć i zaprzestać walki z figurką;)
eliwinter - 2015-03-26, 00:17


orzechova - 2015-03-26, 11:56

Fat Cat Art :mrgreen:




Tantra - 2015-03-26, 14:04

Klimt powala. Kwintesencja ;)
Łysica - 2015-03-27, 11:21


eliwinter - 2015-03-27, 21:15


eliwinter - 2015-03-28, 06:51

chyba najwięcej zdjęć tutaj wrzucam - koty mnie rozwalają...


tu

[ Dodano: 2015-03-28, 06:54 ]
o...


tu

Tequilla - 2015-03-28, 12:11

napisał/a:


W bydgoskim schronisku dla zwierząt pracuje niezwykły pielęgniarz. To Rademenes, półroczny kociak, który "opiekuje się" pacjentami lecznicy. Kot przytula się do zwierzaków po zabiegach, dogrzewając je, czasem nawet liże im uszy.

Rademenes trafił do bydgoskiego schroniska w ubiegłym roku. Miał zapalenie płuc, grzybicę, łysiał. Miał zostać uśpiona. Lucyna Kuziel-Zawalich, weterynarz pracujący w lecznicy przy schronisku, mówiła jednak w TVN24, że „wzięła tę małą kulkę na ręce i nie była w stanie jej uśpić”. - Ujął nas swoim charakterem, podejściem do ludzi, bezgranicznym zaufaniem - powiedziała Kuziel-Zawalich „Gazecie Pomorskiej”.

Z czasem kot doszedł do siebie i zaczął pomagać innym zwierzętom w trudnych chwilach. A skąd nietypowe imię? To nawiązanie do serialu „Siedem życzeń”, w którym mówiący kot o takim imieniu spełniał życzenia głównego bohatera. - Może nam się odwdzięczy i też będzie spełniał życzenia. Dlatego Rademenes - tłumaczy Kuziel-Zawalich.




http://deser.pl/deser/1,1...iarz_.html#Prze

eliwinter - 2015-03-31, 13:44

SYBARYTA 8-)
orzechova - 2015-03-31, 13:56

nie przemęcza się :D
eliwinter - 2015-04-01, 00:15


eliwinter - 2015-04-01, 16:23

KOT W WORKU
ladywind - 2015-04-01, 18:38

eliwinter, to Twój kotek?
eliwinter - 2015-04-01, 20:01

ladywind napisał/a:
eliwinter, to Twój kotek?

ladywind, skąd! moje łobuzy są gdzieś TUTAJ

[ Dodano: 2015-04-01, 21:47 ]
OBROŃCA UCIŚNIONYCH

eliwinter - 2015-04-03, 08:33



[ Dodano: 2015-04-03, 09:38 ]
musze to zrobić!

ladywind - 2015-04-03, 10:12

eliwinter, fajne te Twoje łobuzy:)
eliwinter - 2015-04-03, 10:13

ladywind napisał/a:
eliwinter, fajne te Twoje łobuzy:)

nom, wiem 8-)

eliwinter - 2015-04-04, 00:08

święta! święta!

eliwinter - 2015-04-04, 07:52


eliwinter - 2015-04-04, 22:14


tu

eliwinter - 2015-04-06, 18:46

sądząc po sylwetce można zakładać, że idzie do góry, ale i tak fajna fota

eliwinter - 2015-04-09, 09:00

i jak tu ich nie kochać... 8-)

Tequilla - 2015-04-09, 11:50

Ten kot ze schodami to jak z obrazu Eschera "wchodzący i schodzący" ;)
eliwinter - 2015-04-10, 21:43


eliwinter - 2015-04-11, 17:13

kocham koty...

Tequilla - 2015-04-11, 19:31

koty też siebie kochają 8-)
eliwinter - 2015-04-11, 20:38

Tequilla napisał/a:
koty też siebie kochają 8-)

taki ich urok 8-)

eliwinter - 2015-04-14, 07:23





oraz to:
PAJĄK vs. KOT

[ Dodano: 2015-04-14, 07:39 ]
*




Tantra - 2015-04-14, 14:47

eliwinter, stronię od takich mało wnoszących w temat postów- ale tyś miszcz:P

[ Dodano: 2015-04-14, 14:50 ]
eliwinter napisał/a:
i jak tu ich nie kochać... 8-)
Obrazek
Co tam wewnątrz tej reklamówki..?
eliwinter - 2015-04-14, 22:57

Tantra napisał/a:
eliwinter, stronię od takich mało wnoszących w temat postów- ale tyś miszcz:P

wiem

eliwinter - 2015-04-16, 10:00

btw
Tantra - 2015-04-17, 10:48

eliwinter napisał/a:
btw

:P :mrgreen:

eliwinter - 2015-04-17, 11:43

wracając do tematu...

Miła Gosia - 2015-04-17, 13:01


seb - 2015-04-17, 14:14

proszę się nie rozczulać, koty som zue w większości.. wyjątkiem są te z POLSKI umieszczane w Pandzie

http://www.boredpanda.com...dgoszcz-poland/

eliwinter - 2015-04-17, 22:38

seb, peace

<prawie się rozczuliłam>

eliwinter - 2015-04-18, 08:01


tu




"O! Sernik. Położę się."

tu


:mrgreen:

Miła Gosia - 2015-04-19, 20:29


eliwinter - 2015-04-19, 20:41

Zorro

tu

Tequilla - 2015-04-19, 21:42

A ja właśnie dziś się dowiedziałem, że po hiszpańsku el zorro to lis ;)
Więc swoisty paradoks. ;)

filifjonka - 2015-04-20, 00:24


eliwinter - 2015-04-22, 23:23


seb - 2015-04-22, 23:32

znajomego kot tak zaczął się ślinić po ingerencji antyreprodukcyjnej....
eliwinter - 2015-04-22, 23:39

mojemu na szczęście przynajmniej to nie dolega...
orzechova - 2015-04-23, 09:29

seb, bo teraz to już tylko ślinienie się mu zostało :P
seb - 2015-04-23, 12:01

yeap, zwłaszcza, że najbardziej lubi ocierać /przy okazji wycierać/ się o głaszczących humanoidów :-)
eliwinter - 2015-04-23, 21:43

'jusz fstaję, tylko się rozplączę..'

tu

eliwinter - 2015-04-24, 06:45


tu

orzechova - 2015-04-24, 08:22

haha, no spoko. nogi na głowę i dobranoc ;)
eliwinter - 2015-04-25, 07:07


Tantra - 2015-04-25, 08:50

:lol: eliwinter, :lol: Ty mnie kiedyś zabijesz:P Wchodzę Ci ja na forum , co by jakąś poważna wiedzę zdobyć i natykam się na takie widoki :lol:
eliwinter - 2015-04-25, 08:56

Tantra, to nie ja, to koty... 8-)
Hate - 2015-05-04, 19:33

zzzz
Tequilla - 2015-05-05, 20:39

Czekaj udostępnię ci jakiegoś kota na twoim wallu, bo wyczuwam tęsknotę za tymi futrzakami :-P
Hate - 2015-05-05, 20:56

No to masz kolejny brak wyczucia do kolekcji 8-)
eliwinter - 2015-05-05, 23:06


orzechova - 2015-05-06, 08:15

genialna fotka :D
seb - 2015-05-06, 11:59

http://barwybiedykomiks.p...agia-przyjazni/
Hate - 2015-05-06, 21:08

Allahu Akbar!


Hate - 2015-05-11, 22:36


eliwinter - 2015-05-12, 00:00


eliwinter - 2015-05-15, 07:26

true!

eliwinter - 2015-05-17, 10:21


seb - 2015-05-22, 22:58


Miła Gosia - 2015-06-12, 17:04


powsinoga - 2015-06-12, 22:06


orzechova - 2015-06-23, 11:16

kot miał przygodę :D
https://www.facebook.com/...11939882205253/

seb - 2015-06-27, 21:14

https://www.youtube.com/watch?v=ncNwe13rguE
Degon - 2015-06-27, 21:27

Special for You (seb):
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=1570#103468

seb - 2015-06-27, 21:30

Wersja dla Degona ;D



orzechova - 2015-06-30, 09:20

kocie okładki




Miła Gosia - 2015-06-30, 18:13

no trójka na kozaku
szynka-szynka - 2015-06-30, 21:06

seb napisał/a:
Wersja dla Degona ;D


<iframe width="420" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/ncNwe13rguE" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>

Jaki to język?

Tequilla - 2015-07-01, 11:35

pewnie koci skoro to "o kotach rzecz..."
ladywind - 2015-07-01, 15:08


SmarkataHonorata - 2015-07-04, 22:03

Kocica mojego faceta lubi sikać synchronicznie z kimś(ma kuwetke obok muszli klozetowej) a jak skończy pierwsza to lubi sie umościć w opuszczonych na kostki gaciach...
Milia - 2015-07-05, 13:38

"kocica" to po francusku... yyyh, jakby to powiedziec :)

szynka-szynka - 2015-07-05, 19:01

ja nie wiem, powiedz :(
Milia - 2015-07-05, 21:34

Nie moge bo dostane ostrzezenie :)
orzechova - 2015-07-06, 10:37

pussy też jest dwuznaczne ;)
Hate - 2015-07-10, 14:00

zz
orzechova - 2015-07-10, 15:16

ej.. Lola nie ma oka.. też mieliśmy pewnego wieczoru plan, żeby jej przyczepić takie na sprężynce.. :D
Tequilla - 2015-07-10, 17:43

wiem,że to nieśmieszne w sumie, ale nie mogę ten kot tak zabawnie z tym okiem wygląda :mrgreen:
orzechova - 2015-07-11, 11:56

jak nieśmieszne? Ja się tarzam po podłodze :D
Martusia - 2015-07-15, 16:29

Właśnie tutaj oplułam monitor. :D Nasza kotka ma na szczęscie jeszcze dwoje pięknych niebieskich oczu, a to już stara kocica. 15-letnia. :)
powsinoga - 2015-07-19, 20:29


Surri - 2015-08-03, 07:42

Dyskusja o sterylizacji i kastracji została wydzielona
http://www.forumveg.pl/vi...er=asc&start=90

powsinoga - 2015-08-11, 21:56


orzechova - 2015-08-18, 18:05

:mrgreen:

Surri - 2015-08-18, 21:12

http://www.boredpanda.com...aign=BPFacebook
orzechova - 2015-08-19, 07:45

ale szatan :D
eliwinter - 2015-08-21, 20:04


powsinoga - 2015-08-26, 18:58


Martusia - 2015-08-28, 11:22

Włączył mu się tryb autodestrukcji :D
eliwinter - 2015-09-23, 06:25


eliwinter - 2015-09-27, 22:16

niby zwyczajne, ale jakoś mnie bawi


[ Dodano: 2015-09-27, 22:20 ]

eliwinter - 2015-10-02, 00:11

<3 <3

Surri - 2015-10-02, 08:08

O jak ja kiedyś chciałam mieć kostka, ale nie z plastiku, tylko takiego prawdziwego ♡

:offtopic:

eliwinter - 2015-10-06, 21:53


seb - 2015-10-07, 01:09

:D

ale jak to z pelikanem???

bomba

orzechova - 2015-10-07, 21:14

:offtopic: flaminga miałeś na myśli?
seb - 2015-10-08, 03:11

o to to
eliwinter - 2015-10-10, 07:27


Tequilla - 2015-10-10, 17:29

Syreny ponoć piękne są, ale trochę innego rodzaju piękno sobie wyobrażałem :-P
eliwinter - 2015-10-11, 21:42


Surri - 2015-10-14, 14:18

http://m.kwejk.pl/przegla...a-wszedzie.html
eliwinter - 2015-10-15, 08:41

:mrgreen:

orzechova - 2015-10-15, 10:55

zwiecha :D
orzechova - 2015-10-16, 09:33

leniwiec
eliwinter - 2015-10-16, 18:11

kurczę, mnóstwo gifów ostatnio znajduję

eliwinter - 2015-10-21, 20:07

1:0


[ Dodano: 2015-10-21, 21:24 ]

orzechova - 2015-10-22, 08:24

haha, pierwszy super 8-)
seb - 2015-10-23, 05:05


seb - 2015-10-23, 07:12

a gdy spać nie możesz :P



Surri - 2015-10-24, 15:21


Tequilla - 2015-10-24, 18:09

seb napisał/a:
a gdy spać nie możesz :P


Ale chamówa :-P

Surri - 2015-10-24, 23:08

Ej, nawet ciocia Surri się stresowała, ,,że co za typ/ typiara, że tam zaraz może samochód..."
eliwinter - 2015-10-26, 18:42


eliwinter - 2015-11-01, 21:26


Surri - 2015-11-02, 09:38
Temat postu: o ogórkach rzecz

Tequilla - 2015-11-02, 10:26

ogórek grozy
arahja - 2015-11-02, 20:04

ludzie instynktownie boją się pająków i węży, może kot też to ma w genach?
orzechova - 2015-11-03, 12:41

myślał, że to kotożerna anakonda :mrgreen:
krzysztof - 2015-11-07, 18:34
Temat postu: KOCIA KSIAŻKA - Jarosław Iwaszkiewicz
:sloneczko:

Kocie wierszyki od... Iwaszkiewicza!, Wyd. Wilk& Król,grudzień 2015
szerzej:
http://kulturaonline.pl/k...ykul,22670.html

Okładka "Kociej książki" w formie, która ukaże się nakładem Oficyny Wilk& Król
Cytat:
Miłośników twórczości autora "Brzeziny" czeka spore zaskoczenie. Światło dzienne ujrzy jego nieznana dotąd, dziecięca poezja. Zobaczcie fragmenty oryginalnego znaleziska.

Dorobek Jarosława Iwaszkiewicza doczekał się już rozmaitych mniej lub bardziej demaskatorskich ujęć. Łącznie z dociekaniami na temat życia osobistego i skrywanego homoseksualizmu. To odkrycie może jednak naprawdę wywrócić do góry nogami postrzeganie wybitnego pisarza. Oto bowiem Iwaszkiewicz - poważny intelektualista i esteta, oskarżany o brak poczucia humoru, stworzył.... dowcipną książeczkę dla dzieci. Stworzył dosłownie, gdyż "Kocia książka" została "wydana" własnym sumptem w ilości jednego egzemplarza. Egzemplarza brulionu o twardej okładce, zilustrowanego i zapisanego do połowy. Blisko 80 lat później urocza publikacja trafi do szerokiego odbiorcy.
Fragment rękopisu
Niepozorny rękopis odnaleziono 2 lata temu na strychu dawnego domu pisarza w Stawisku. Znajdował się w jednej z teczek pośród kilku tysięcy dokumentów i prywatnych zapisków. Nic dziwnego, iż nie zwrócił większej uwagi biografów. Być może sytuację zmieni jego publikacja.
W książeczce znalazły się również zdjęcia...
Książeczka powstawała w latach 1932- 35 w Kopenhadze, z wydatną pomocą córek poety - Marii i Teresy. Tytułową adresatką była Bukasia. Domowa kotka, którą dziewczynki traktowały jak pełnoprawnego członka rodziny. Do książeczki trafiła ballada jej poświęcona, a także zbiór anegdot, ciekawostek z prasy oraz powiedzonek.
Co to kotu...
Jedno z nich "Co to kotu, co to kotu. Co to z kotem jest kłopotu" było maksymą szczególnie popularną w domu Iwaszkiewiczów. Jak wspomina po latach córka Maria:
Mówiło się tak nie tylko o Bukasi. Później, już po powrocie z Kopenhagi, kiedy w domu były kolejne koty, a potem obie z siostrą, już jako dorosłe kobiety, miałyśmy koty – żartowaliśmy sobie z tego, jak wiele z tymi kotami jest zamieszania. Tak naprawdę oczywiście chodziło o to, jak bardzo te nasze koty kochamy. Ten krótki refren trzeba było odpowiednio intonować, najlepiej kręcąc głową z udawanym niedowierzaniem.

"Kocia książka" nie była tworzona z myślą o druku. A jednak jej publikacja posiada, zwłaszcza dla recepcji dorobku autora, głęboki sens. Pokazuje Iwaszkiewicza czułego, domowego, trochę niepoważnego. Ojca, który wymyśla rymowanki, udaje, że jest kotem, i ma ogromne poczucie humoru - przekonuje Anna Król z Oficyny Wydawniczej Wilk& Król, która wyda znalezisko.
Oficjalna premiera "Kociej książki" już 2 grudnia




pzdr.

eliwinter - 2015-11-07, 22:02


eliwinter - 2015-11-09, 21:42

higiena przede wszystkim!

Surri - 2015-11-12, 13:32


Surri - 2015-11-13, 09:23


Miła Gosia - 2015-11-13, 17:20

coś okropnego
SmarkataHonorata - 2015-11-13, 21:01

Mi tak kocica byłego do buta nawaliła - to dopiero było coś okropnego ;) Ona uważała, że to JEJ facet . Powinnam wziąć sobie do serca rady kocicy i wcześniej zmienić obiekt zainteresowań, zdrowsza bym była
eliwinter - 2015-11-13, 23:17


Tequilla - 2015-11-17, 21:27


eliwinter - 2015-11-20, 09:16


eliwinter - 2015-11-26, 22:59


orzechova - 2015-12-04, 18:02

:mrgreen:

eliwinter - 2015-12-04, 23:31


Tequilla - 2015-12-05, 00:48

To jest straszne :mrgreen:
Milia - 2015-12-06, 09:16

Podeptal jaszczurke :(
Tequilla - 2015-12-06, 17:16

myślę, że większą krzywdę sam sobie zrobił - raz, że psychiczną, dwa, że fizyczną, bo w panice sam się poobijał nieźle ;)
Surri - 2015-12-07, 10:39

Może i nie przepadam za kotełami, ale gdyby mój koteł sie tak wystraszył i nie umiał wyjść, to ostatnią rzeczą jaka by mi przyszła do głowy było by nagrywanie go i ciśnięcie beki.

Jaszczurka też pewnie nie była szczęśliwa, więc możemy przyjąć oficjalną wersję, ze ratowałabym koteła, ryzykując przerwanie ciągłości skóry, żeby odstresować jaszczurkę.

Surri - 2015-12-08, 13:52


Miła Gosia - 2015-12-13, 18:39

ludzie to mają nasrane xd

eliwinter - 2015-12-21, 12:43


eliwinter - 2015-12-22, 07:53


powsinoga - 2015-12-24, 21:01


szynka-szynka - 2015-12-29, 14:53

^_^



http://www.fakt.pl/polity...uly,528162.html

Surri - 2016-01-07, 07:33

https://www.facebook.com/...09835012495889/

[ Dodano: 2016-01-07, 07:37 ]

Tequilla - 2016-01-07, 18:22

Na działce moja mama dokarmia bezdomne koty i jest tam też niewielki karmnik dla sikorek umieszczony, jak tutaj na drzewie. Jedna kotka już od kociaka ubzdurała sobie, żeby tam wchodzić i jakoś nie przeszkadza jej, że się obecnie ledwo mieści ;)
eliwinter - 2016-01-16, 06:48

w zasadzie to w jakimś wątku o sztuce mogłoby też być

Hannes Kilian - Cat Nero in the Snow, 1953

Surri - 2016-01-17, 19:36


Krowa - 2016-01-17, 19:49

Taka prawda.
eliwinter - 2016-01-19, 21:42


Surri - 2016-01-20, 07:31

:shock:

https://www.facebook.com/...16675505150129/

Miła Gosia - 2016-01-21, 08:41


Surri - 2016-01-21, 13:13


eliwinter - 2016-01-25, 10:53

kot pracz

Surri - 2016-01-27, 20:30


eliwinter - 2016-01-28, 08:49

no, z tego powodu mam alergię na kiciusiowe siadanie na mojej poduszce...
orzechova - 2016-01-29, 10:46

:evil:
http://olx.pl/oferta/futr...html#091a1f5c09

Hate - 2016-01-29, 16:23

Kod:
To ogłoszenie nie jest już dostępne

orzechova - 2016-01-29, 18:27

Ojej.
Tam było futro z kotów bengalskich..

powsinoga - 2016-02-02, 18:46


Surri - 2016-02-02, 18:51


eliwinter - 2016-02-14, 08:11


eliwinter - 2016-02-16, 10:16


orzechova - 2016-02-19, 10:53


taffit - 2016-02-19, 15:37

Wypas :lol:
Surri - 2016-02-19, 17:57


eliwinter - 2016-02-20, 00:05

Surri, weŚ, no właśnie przyszłam to wrzucić... ;p
Surri - 2016-02-20, 09:36

ups :lol:
orzechova - 2016-02-24, 14:02

nissan przyjazny kotom
Japoński producent samochodów stara się uświadamiać kierowców, że pod maskami, nadkolami aut – czy też w różnych innych dziwnych zakątkach – mogą ukrywać się koty.



Nissan stworzył reklamę, która jest częścią kampanii nazwanej #KnockKnockCats lub w ich oryginalnym języku – #NekoBanBan. Ma ona na celu zachęcenie kierowców do sprawdzania przed ruszeniem, czy aby na pewno gdzieś w ich pojeździe nie ukrył się kot.

W końcu zwierzęta te bardzo lubią chować się pod nagrzanymi maskami aut. I nie mają świadomości, że nie znajdują się w jakiejś jaskini, tylko np. pomiędzy silnikiem, a skrzynią biegów… Po prostu uciekają przed zimnem i szukają ciepłego schronienia. Częste są sytuacje, kiedy kierowca samochodu orientuje się o ich obecności w momencie, w którym jest już za późno.

Zanim więc ruszymy, warto rozejrzeć się dookoła i postukać w maskę samochodu, tym samym próbując wypłoszyć „sierściucha”:



Japoński producent twierdzi, że tak niewiele wysiłku z naszej strony może uratować życie tych zwierząt.

Należy również docenić pomysłowość Nissana. W końcu wszelkie nagrania z kotami w rolach głównych są wyjątkowo popularne – przyciągają znacznie więcej ludzi niż np. wyścigi superspotowych samochodów. To oznacza, że spece od promocji idealnie wstrzelili się w tematykę. W ramach akcji Japończycy także zachęcają także do naklejania nalepek na swoich samochodach:



W samym Kraju Kwitnącej Wiśni żyją miliony bezpańskich kotów, co stanowi pewnego rodzaju problem. Znajduje się tam nawet „Wyspa Kotów” zwana Tashirojima – mieszka na niej zaledwie 20 osób, przy czym populacja tych zwierząt przekracza 120 osobników. Codziennie to miejsce odwiedza ponad 40 turystów.

Surri - 2016-02-25, 11:27

Powinniśmy mieć chyba wątek ,,o porach rzecz" :megapolew:


eliwinter - 2016-02-29, 09:24

pomysłowe rozwiązania dizajnerskie do twojego domu

Krowa - 2016-03-07, 21:25

Sądzicie, że mogę je adoptować? https://www.facebook.com/events/964753060244559/
Surri - 2016-03-08, 07:41

A czemu nie? Kociara jesteś w końcu.
Miła Gosia - 2016-03-10, 17:24

wiosna panie, już nawet kotki zakwitły




eliwinter - 2016-03-12, 22:18


Surri - 2016-03-16, 10:51

Miau!
eliwinter - 2016-03-16, 13:35

:mrgreen:
eliwinter - 2016-03-23, 22:48


eliwinter - 2016-03-24, 15:42

peace

eliwinter - 2016-03-26, 11:59


Hate - 2016-03-27, 04:19


eliwinter - 2016-03-31, 15:39

8-)
https://www.facebook.com/...99240260284058/

orzechova - 2016-04-01, 08:59

śmiesznie wygląda, ale bardzo niemądre..
Surri - 2016-04-02, 16:59

O tym samym pomyślałam.
Surri - 2016-04-03, 12:29


To jest Ruby. Ruby zrobiła u nas sobie kilkudniowy postój na trasie Ukraina-Londyn.

misia - 2016-04-04, 19:56

uooo jaki pawi ogon <3
Lady Arya - 2016-04-05, 10:57

Surri, jaki piękny kociak. :)
Surri - 2016-04-05, 20:47

Matko, zaraz wyjdzie żem kociara.
Jakby co to to jest nasze szczęście



Krowa - 2016-05-15, 19:54

Chyba mam idealną narzeczoną dla Grubego.
Miła Gosia - 2016-05-15, 20:25

Węszę alimentowy spisek, jak nic ciężarna!
Surri - 2016-05-15, 20:27

:tańce: :tańce: :tańce:
arahja - 2016-05-15, 21:56

Krowa napisał/a:
Chyba mam idealną narzeczoną dla Grubego.


Gratsien.
Ostatnio pomyślałam, że jakąś taką plus minus 10-letnią bidę może bym przygarnęła... Strach myśleć.

powsinoga - 2016-05-15, 22:04

No w sumie czas najwyższy.
Krowa - 2016-05-15, 22:05

Dżesika ma około 10 lat. W sumie to jest do adopcji bo u mnie to tylko dom tymczasowy! :P
Tequilla - 2016-05-15, 22:17

Miła Gosia napisał/a:
Węszę alimentowy spisek, jak nic ciężarna!


Chcą wyłudzić 500+ podobno od przyszłego roku ma być na koty, ale tylko te nie żyjące na kocią łapę

szynka-szynka - 2016-05-15, 22:50

nawet imię się zgadza
Tequilla - 2016-05-16, 03:23

szynka-szynka napisał/a:
nawet imię się zgadza


kurde fakt xD

Surri - 2016-05-16, 07:23

Krowa,
Jeśli dalej będziesz w to wierzyć to wiesz foty, wydarzenie i damy radę.

Degon - 2016-05-16, 18:59

Krowa napisał/a:
Chyba mam idealną narzeczoną dla Grubego.


Gruby kazał odpowiedzieć słowami kazikowej piosenki:
„Dziewczyny to nic więcej, jak tylko kłopoty”.

Ale przesyła buziaka (z jenzyckiem):

Milia - 2016-05-16, 19:29

To ubranko jest dla niego chyba troche ciasne... :oops: :roll:
Degon - 2016-05-16, 19:43

Staniki sportowe takie już są.
-----------


To są szelki dla kota (a nie ubranko :confused: ). I jak to szelki kocie muszą być ściśle dopięte. A oczywiście i tak potrafi się (spanikowawszy) z nich się uwolnić (ukazując swe, typowe dla kotów, houdiniowe zdolności).

Krowa - 2016-05-16, 22:03

Dżesika jest potwornie zestresowana. Wróciłam z pracy a ona siedzi na górze w sypialni za łóżkiem i nie chce wyjść. Widzę, że grzebała w kuwecie, ale od wczoraj nic nie zjadła :( Strasznie mi jej żal.
Surri - 2016-05-17, 07:40

Z każdym dniem będzie coraz lepiej <3
Krowa - 2016-05-17, 20:07

Mili Państwo, którzy przywieźli mi kotka, zostawili kawałek obrzydliwej mielonki tyrolskiej z biedronki, że niby kotek to lubi. Miałam zamiar wrzucić to do kosza dla biednych ludzi, bo kot i tak ma olbrzymią nadwagę i gówna kotkowi nie chcę dawać. Po 2 dniach kociego niejedzenia wymiękłam. Moim nożem! Na moim talerzyku! Pomyślałam - spróbuję. Pokroiłam jej to badziewie. Okazało się, że to jedyna rzecz, którą ta wariatka chce jeść :( Jebie mi w całym mieszkaniu.
Milia - 2016-05-17, 21:06

Panstwo mieli racje :)
Krowa - 2016-05-17, 21:31

No mieli...
Milia - 2016-05-17, 22:55

To na pewno tylko skora :megapolew:
Fuck, jak mogli jej to zrobic?
biedny zwierzak.
Faszerowali go, a nie karmili.

Surri - 2016-05-18, 07:41

Noooo, zadbany kotlet.
Degon - 2016-05-18, 17:31

Podstawowa zasada : kotom nie daje się mięsa wieprzowego
(nie przypadkiem kocie karmy nie mają w składzie, taniego przecież, mięsa wieprzowego)

Mielonka Tyrolska –Biedronka: „Skład: kiełbasa wieprzowa drobno rozdrobniona, parzona, niewędzona, plastrowana a w jej składzie: mięso wieprzowe 66%...”

„Nie każdy ma świadomość, że mięso wieprzowe badane jest jedynie pod kątem przydatności do spożycia przez ludzi. Nie jest natomiast badane pod kątem pewnego bardzo niebezpiecznego dla kotów wirusa wywołującego chorobę Aujeszkyego. Jest to wirusowa, zakaźna i zaraźliwa choroba zwierząt domowych i dzikich. Mimo iż jest absolutnie bezpieczna dla ludzi (dlatego mięsa wieprzowego nie bada się na obecność jej wirusa), dla kota, który zje zakażone mięso jest zawsze śmiertelna. Objawem choroby Aujeszkyego jest intensywny świąd, który prowadzi do głębokich i nieuleczalnych samookaleczeń zwierzęcia. Nawet ugotowane mięso wieprzowe nie zmniejsza ryzyka zakażenia, dlatego karmienie kota wieprzowiną jest zdecydowanie odradzane.http://www.vetopedia.pl/a...ieniu_kota.html

---------------
Purina One (najtaniej wychodzi w Biedzie, ale większe paki niż np. w Tesco) – idealna równowaga/balans miedzy ceną a jakością (nie takie gówno jak Kitty Cat, ale i nie takie kosmosy cenowe jak Royal). I koty raczej nią nie gardzą.

Raz na tydzień wątróbka kurza - zyskujemy +2 do miłości od kotka - (np. z Tesco, tam jak taniej wychodzi) - surowa, lub sparzona - za zimna podobna zła dla kota; czasem ciepnąć oliwkę (wiele kotów je lubi), jakiego paszteta wege dać posmakować, chlepka dać wylizać - wege smalczykiem czy sojowym pasztetem posmarowanym. Styka. („mokre”saszetki kocie też tam dla urozmaicenia można zapodawać oczywiście, ale tam to skład to głównie galareta; a i np. pasztetem z kury biedronkowym też nie pogardzi raczej kot)

taffit - 2016-05-18, 17:34

Pełny Kociołek :mrgreen:
Krowa - 2016-05-18, 21:11

Wiecie co, ja ją chyba po prostu trochę przegłodzę. W końcu dziabnie tej suchej karmy bo przecież nie pozwoli sobie na śmierć głodową. A ma z czego zrzucić, więc krótka głodówka jej nie zaszkodzi...
Degon - 2016-05-18, 21:25

Głodówka u kota zdaje się jest niebezpieczna dla jego zdrowia…

„Po ok 24-48h głodówki u kota dochodzi do nieodwracalnego procesu stłuszczenia wątroby. kot jako przyzwyczajony jest do spożywania małych porcji ale często (gryzonie). jasne żę 2 dni głodówki kota nie zabije ale zaczyna się proces uszkodzenia wątroby, którego nie da się odwrócić. poza tym kot który uparcie odmawia posiłku sygnalizuje żę coś złego się z nim dzieje i należy natychmaist lecieć do weta.”

„We wszystkich opracowaniach weterynaryjnych jakie czytałam, o groźbie stłuszczenia wątroby w wyniku głodówki mówiło się zawsze w kontekście kotów otyłych. Dokładnie dotyczyło to tego, że kota otyłego nie można odchudzać poprzez głodówkę, że bardzo ważne jest zachowanie "ciągłości" spożywania pokarmów, i tam właśnie padała wartość 48 godzin jako okres, po którym wątroba zaczyna się stłuszczać.http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=37132

szynka-szynka - 2016-05-18, 21:39

dawaj jej po pół tego tyrolskiego czegoś i po pół normalnej karmy
Miła Gosia - 2016-05-18, 22:55

Chyba w formie szejka xd bo inaczej karmę zostawi
Krowa - 2016-05-18, 23:00

Miła Gosia napisał/a:
Chyba w formie szejka xd bo inaczej karmę zostawi


Zdecydowanie :D

eliwinter - 2016-05-28, 21:57


Surri - 2016-05-31, 19:30

Umówmy się, że to jest odpowiedni wątek :P.

eliwinter - 2016-05-31, 22:06

:mrgreen:
Hate - 2016-06-02, 13:28


Milia - 2016-06-04, 10:54


eliwinter - 2016-06-24, 09:27


orzechova - 2016-06-27, 14:13


eliwinter - 2016-07-03, 06:49

pewnie było
pewnie dawno

eliwinter - 2016-07-03, 22:29


eliwinter - 2016-07-04, 10:46


eliwinter - 2016-07-05, 13:12

oborze...
eliwinter - 2016-07-10, 12:26


eliwinter - 2016-07-12, 12:30




tu

orzechova - 2016-07-13, 15:41


Surri - 2016-07-13, 19:46

Ja wiem, ja wiem.

,,Nie kupuj, adoptuj": psa/żółwia/szczura/inne niekotowate

eliwinter - 2016-07-14, 10:21


eliwinter - 2016-07-16, 01:08


orzechova - 2016-07-16, 11:44


werty - 2016-07-17, 15:59








Hate - 2016-07-20, 08:04


eliwinter - 2016-08-09, 09:09


eliwinter - 2016-08-11, 06:49


Surri - 2016-08-13, 22:43


Surri - 2016-08-15, 10:19


Surri - 2016-08-15, 13:27


eliwinter - 2016-08-19, 23:31

dobranoc 8-)

orzechova - 2016-08-24, 12:14

https://www.facebook.com/...hc_ref=NEWSFEED
eliwinter - 2016-08-25, 06:58


orzechova - 2016-08-29, 14:54

moje osiedlowe, dzikie kotki 8-)
eliwinter - 2016-08-30, 23:06


Surri - 2016-09-05, 16:43

Wrocław





Hate - 2016-09-07, 02:21


Surri - 2016-09-12, 21:10

Przylazło do mnie do pracy dzisiaj takie kocie dziecię:





Nie mogłam jej trzymać na rentgenie, ale udało mi się ją zabezpieczyć u znajomego znajomej aż do mojego do wyjścia z pracy.

Jeśli nikt jej nie będzie szukać (za co trzyma kciuki moja koleżanka), to diablica ma już dom stały.

Surri - 2016-09-13, 07:33

Przewaga kotów, więc tu:


szynka-szynka - 2016-09-13, 11:21

pudel jajcarz xD
eliwinter - 2016-09-17, 21:55


Hate - 2016-09-19, 04:25


eliwinter - 2016-09-19, 08:00

kiciusiowi chyba dam szmatę w łapę, żeby sprzątał po sobie...
werty - 2016-10-16, 12:25

via GIPHY


eliwinter - 2016-11-03, 20:43


eliwinter - 2016-11-08, 08:38


eliwinter - 2016-11-18, 22:48


eliwinter - 2016-11-27, 05:57

prawda :mrgreen:

eliwinter - 2016-11-30, 21:10


orzechova - 2016-12-01, 09:37

Eli, a skąd wiesz, że to kot? :lol:
eliwinter - 2016-12-01, 10:17

wielość ruchów i giętkość łapek na to by wskazywały, ale fakt, mogę się mylić 8-) :mrgreen:
orzechova - 2016-12-01, 16:09

ja myślę, że to chochlik pocztowy ;)
eliwinter - 2016-12-02, 08:35

nie mamy wątku o chochlikach - niech już tutaj będzie ;)
orzechova - 2016-12-02, 09:12

no dobrze, ale ostatni raz :D
eliwinter - 2016-12-05, 20:15


orzechova - 2016-12-06, 09:14

<3
Krowa - 2016-12-08, 23:51

https://www.facebook.com/...hc_ref=NEWSFEED



Pozwoliłam go sobie osadzić, Surri

orzechova - 2016-12-09, 15:44

o jeny ale kwiczę :D :D Krowo, czy Jessica też odstawia takie numery?
Degon - 2016-12-09, 21:21

biedna kicia, nic śmiesznego
Krowa - 2016-12-10, 20:51

orzechova napisał/a:
o jeny ale kwiczę :D :D Krowo, czy Jessica też odstawia takie numery?

Raczej nie, czasami coś jej odpali, ale rzadko. Zwykle jest kochanym, grzecznym kotkiem i śpi w nocy.

werty - 2016-12-11, 12:49



Surri - 2016-12-30, 17:44


Krowa - 2016-12-30, 19:44

Nie widza obrozka :(
eliwinter - 2016-12-31, 02:23

ja tez :(
Surri - 2017-01-01, 12:08

to łapcie tak:
http://giphy.com/gifs/cat-funny-fat-G3773sSDJHHy0

eliwinter - 2017-01-06, 12:52


werty - 2017-01-08, 11:39



[ Dodano: 2017-01-08, 12:18 ]


[ Dodano: 2017-01-08, 12:20 ]



eliwinter - 2017-01-16, 17:37


eliwinter - 2017-01-16, 22:11



[ Dodano: 2017-01-16, 22:49 ]

eliwinter - 2017-01-17, 17:11


eliwinter - 2017-01-18, 08:31


Krowa - 2017-01-18, 09:05

Chyba adoptuję jeszcze kociaka <3
Surri - 2017-01-18, 09:19

Znaleźć Ci? :P
Krowa - 2017-01-18, 11:01

Próbuj :D
Chłopczyka nazwę Brajan lub Kewin a dziewczynkę może Wanessa?

Surri - 2017-01-18, 14:15

Wyzwanie przyjęte!
Nibiru - 2017-01-18, 23:43


Mogę na to patrzeć godzinami.

eliwinter - 2017-02-01, 22:17


Surri - 2017-02-02, 07:27

Koteł w kwiatełku, o nie. Gdyby to był mój kwiateł, to zawał murowany.
eliwinter - 2017-02-04, 22:27


eliwinter - 2017-02-06, 22:26

to jest ten link do osadzania - nie wiem co robię źle... :roll:



[ Komentarz dodany przez: taffit: 2017-02-07, 07:31 ]
Chyba nic :idontknow:

orzechova - 2017-02-10, 13:11


eliwinter - 2017-02-16, 19:57


eliwinter - 2017-02-25, 17:05


eliwinter - 2017-03-01, 00:03

niech mnie to łaskawe ludzie osadzą... :roll:

Hate - 2017-03-05, 10:16

Skądś znam tego kota.


orzechova - 2017-03-20, 14:36


Surri - 2017-03-22, 11:55

2 zła w jednym obrazku :P
Argumental - 2017-03-22, 16:52


orzechova - 2017-03-24, 10:36


krzysztof - 2017-05-07, 15:16


Surri - 2017-05-24, 14:28

zxc
eliwinter - 2017-06-13, 16:08


od WOLĘ RÓŻ

eliwinter - 2017-06-17, 08:45

taka mutacja 8-)

eliwinter - 2017-06-30, 22:32

proszę o osadzenie

eliwinter - 2017-08-22, 07:24

Podobno dzisiaj było zaćmienie słońca.

od Nie mogę, kot na mnie leży

krzysztof - 2017-11-12, 12:27

:sloneczko:






pzdr

eliwinter - 2017-12-06, 10:30

zamknij drzwi!
8-)

orzechova - 2017-12-08, 15:46


eliwinter - 2017-12-08, 21:28

w temacie 8-)

eliwinter - 2017-12-08, 23:55

:lewituje:

Surri - 2017-12-11, 09:39

Zwierzołkowe stópki są mega :pies:
eliwinter - 2017-12-16, 16:00

coraz bliżej święta! coraz bliżej święta...!

Surri - 2017-12-20, 12:29


eliwinter - 2017-12-20, 17:37

:mrgreen:
eliwinter - 2017-12-22, 08:58

zdjęcie z telefonu Ewy Wachowicz

eliwinter - 2018-01-06, 13:06



[ Dodano: 2018-01-06, 13:32 ]

eliwinter - 2018-01-06, 15:47

wyginam śmiało ciało

eliwinter - 2018-01-06, 22:03

wybaczcie spam, ale ciężko się oprzeć... 8-)

orzechova - 2018-01-08, 09:03

o borze, to jest genialne :D zwłaszcza pierwszy obrazek- byłam wczoraj u kumpeli która ma dwa kociołki, siedziałyśmy sobie przy stole, po czym ona wstała z fotela i co? Jej pupa totalnie była kotkiem! :3
eliwinter - 2018-01-12, 10:59

"zdobienie Biblii datowanej na lata 1440-1460. (York Public Library, MA 112, fol. 7r).
Nad Jezusem widać kota, który, jak gdyby nigdy nic, liże sobie tyłek"
8-)


[ Dodano: 2018-01-12, 11:21 ]
aha, napatoczyło mi się jeszcze to...


orzechova - 2018-01-12, 12:40

wspaniałe :mrgreen: :mrgreen:
krzysztof - 2018-01-14, 15:15






pzdr.

eliwinter - 2018-01-20, 23:54


eliwinter - 2018-01-22, 00:17

j atak jakoś wokół tematu ostatnio...

Degon - 2018-01-27, 14:17






eliwinter - 2018-01-29, 10:39


eliwinter - 2018-01-30, 16:14


eliwinter - 2018-01-30, 18:24


eliwinter - 2018-02-01, 23:40


eliwinter - 2018-02-02, 10:38

osadzić plis!

eliwinter - 2018-02-02, 20:35

stały motyw...


eliwinter - 2018-02-11, 13:15


eliwinter - 2018-02-14, 02:46


eliwinter - 2018-02-15, 10:07


eliwinter - 2018-02-15, 12:56

wzruszający...


[ Dodano: 2018-02-15, 13:03 ]
"a co się będę..." 8-)


(dzięki, Surri! :* )

orzechova - 2018-02-15, 13:08

ja nie wiem ocb, ale klikam Eli edycję [bo widzę kod], nic nie zmieniam, akceptuję, paczę, jest miniaturka filmu zamiast kodu ale "nie można odtworzyć tego filmu" :/

może wklejaj linki?

Surri - 2018-02-15, 13:24

Mam tak samo, ale mam też tak z filmikami od Hejta np (kiedyś już wrzucałam skrina). Musze się na explorera przelogowywać. Coś jest skopane na lini fejsbuń-> filmiki-> strony www.
eliwinter - 2018-02-16, 00:47

Surri napisał/a:
Musze się na explorera przelogowywać

u mnie z explorera nie działa
z opery też nie

eliwinter - 2018-02-16, 09:46


D.M. - 2018-02-16, 22:10

Okazuje się, że jutro (17 lutego) będzie Światowy Dzień Kota. Co prawda, nie tak aż bardzo światowy, ale w Polsce i niektórych innych krajach on jest właśnie 17 lutego. :)
eliwinter - 2018-02-18, 13:13

ano wraca - znajduję niekiedy zwroty tu i tam na podłodze... 8-)


[ Dodano: 2018-02-18, 14:03 ]

eliwinter - 2018-02-19, 22:45




orzechova - 2018-02-20, 08:50

fitness :mrgreen:
eliwinter - 2018-02-21, 22:36


eliwinter - 2018-02-22, 10:14

głodny nie jesteś sobą...

eliwinter - 2018-02-27, 16:33

cwaniura... 8-)

D.M. - 2018-02-27, 21:36

Nie bardzo jasne jest, jak on na końcu zatrzasnął szufladę oraz czy potrafi ją z powrotem wysunąć.
eliwinter - 2018-03-05, 23:31

a poprzedni post można usunąć jkbc... 8-)

orzechova - 2018-03-06, 13:37

usunęłam ;)
eliwinter - 2018-03-06, 13:55


eliwinter - 2018-03-09, 01:04


eliwinter - 2018-03-10, 13:27

Pudełeczko, powiedz przecie, kto jest najzgrabniejszy w świecie...? 8-)

eliwinter - 2018-03-11, 09:34


Miła Gosia - 2018-03-11, 14:51

"Gdyby Balbina była kotem" 😁



(Dla niewtajemniczonych Balbina=moje szczurzątko)

eliwinter - 2018-03-18, 10:31



a tu 26-letni Kurt z córką
i kotem oczywiście 8-)
1993 rok
#foreveryoung...

orzechova - 2018-03-21, 14:43

byliśmy u znajomych we Wrocku.
Mają dwie kotki.
Czarne.
Jedna jest chuda i prawie niewidoma, a druga to potężne kocurzysko- wyglądają jak Flip i Flap :D
i tak, to moja skara w awokady! :D


Hate - 2018-03-23, 19:18

Nie wyświetlają mi się zdjęcia.
Miła Gosia - 2018-03-23, 19:35

mi na kompie na chromie też, ale na fonie już tak
orzechova - 2018-03-26, 09:17

dżizas krajst :/
eliwinter - 2018-03-28, 08:56


eliwinter - 2018-03-29, 23:47

miszcz! :mrgreen:

Hate - 2018-04-03, 15:20

Film niedostępny.
eliwinter - 2018-04-04, 08:39

siet! :evil:
eliwinter - 2018-04-08, 13:08


orzechova - 2018-04-17, 14:12

łejery kocie porno!!! :shock: :shock: :shock:


eliwinter - 2018-04-21, 07:56

orzechova, :megapolew:
eliwinter - 2018-04-22, 20:26

jestę płynę

eliwinter - 2018-04-26, 23:28


eliwinter - 2018-04-29, 15:28


eliwinter - 2018-05-01, 23:48


orzechova - 2018-05-08, 10:50

borze kotki są takie wspaniałe, pragnę kotka! <3
eliwinter - 2018-05-08, 19:08


eliwinter - 2018-05-09, 10:27


eliwinter - 2018-05-09, 20:42


eliwinter - 2018-05-10, 14:48


eliwinter - 2018-05-15, 08:21








Surri - 2018-05-17, 10:11

Gdy dziecko cię zirytuje

orzechova - 2018-05-17, 11:34

dzieci-śmieci :mrgreen:
eliwinter - 2018-05-21, 13:33


eliwinter - 2018-05-24, 22:04



[ Dodano: 2018-05-24, 23:05 ]

Hate - 2018-05-28, 21:00

Kot.
eliwinter - 2018-05-31, 22:41


eliwinter - 2018-06-01, 09:36

życie na krawędzi

eliwinter - 2018-06-15, 23:31


krzysztof - 2018-06-17, 12:11




Vivian Maier

eliwinter - 2018-06-20, 22:11


eliwinter - 2018-06-23, 12:27

dzień ojca...

eliwinter - 2018-06-26, 19:03


eliwinter - 2018-07-01, 23:53


eliwinter - 2018-07-03, 17:39


eliwinter - 2018-07-04, 20:49


orzechova - 2018-07-05, 09:16

czy kotek sika w jedzonko? O.o
eliwinter - 2018-07-05, 10:11

orzechova napisał/a:
czy kotek sika w jedzonko? O.o

ofkors 8-)

orzechova - 2018-07-05, 13:33

no co ten kotek, doprawdy! :P
eliwinter - 2018-07-06, 11:13

perfect camouflage

Jędruś - 2018-07-06, 16:00

Rudy, wredny

Pozdro.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:

eliwinter - 2018-07-13, 08:56

zen... 8-)

eliwinter - 2018-07-15, 19:14

oj, poprzedni post pomyłkowy jakiś... :oops: nie skopiował mi się link chyba i wkleiłam poprzedni kopiowany :shock: nie mam możliwości podglądu przecież :roll:



eliwinter - Dzisiaj 0:06

<iframe src="https://www.facebook.com/plugins/video.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fpetchacats%2Fvideos%2F10157504432088306%2F&show_text=0&width=560" width="560" height="315" style="border:none;overflow:hidden" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" allowFullScreen="true">

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group