Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Zdrowie i Witarianizm - Zimowa kuracja światłem

Jędruś - 2007-12-09, 04:42
Temat postu: Zimowa kuracja światłem
Kuracja światłem:
http://www.energia.eco.pl/DOM/SWIATLO/LOC.HTM

Z Wikipedii:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Fototerapia

Fototerapia
http://free.polbox.pl/d/depresja/foto1.html

Z linku powyżej:

Fototerapia

Najskuteczniejszą formą leczenia zimowych smutków, choć nie jedyną, jest terapia światłem - uważa dr Święcicki, stosujący fototerapię w Instytucie Psychiatrii i Neurologii. - Jest to metoda najlepiej tolerowana przez pacjentów, nie dająca niepożądanych skutków ubocznych, bezpieczna i na dłuższą metę - najtańsza. Przy jej pomocy można wyleczyć ok. 70 proc. Pacjentów z depresją sezonową. Istota leczenia polega najprawdopodobniej na tym (nie jest to jeszcze do końca udowodnione), że silne światło ze specjalnej lampy pada na odpowiednie receptory w siatkówce oka, skąd jest przenoszone przez nerw wzrokowy i pasmo wzrokowe do mózgu. Stamtąd trafia do szyszynki produkującej hormon melatoninę (powinno być serotoninę) i w jakiś do końca nie wyjaśniony sposób powoduje to regulację zegara biologicznego człowieka. Podstawowa kuracja światłem trwa 14 dni (codziennie przez 30 minut). Już po kilku seansach stan chorej osoby wyraźnie poprawia się, przybywa jej energii, znika senność, zmniejsza się apetyt na słodycze, rośnie chęć do życia. Gdyby jednak poprzestać na kuracji podstawowej, objawy choroby po kilku dniach wrócą. Dlatego też po zakończeniu dwutygodniowego leczenia nadal poddaje się pacjenta ekspozycji na silne światło, jednak z mniejszą już częstotliwością - na ogół 2 lub 3 razy w tygodniu. Lecznicze światło to światło białe o pełnym widmie, bez ultrafioletu i podczerwieni, niespolaryzowane, o natężeniu od 2,5 tysiąca do 10 tysięcy luksów, czyli 5-25 razy większym niż natężenie normalnego oświetlenia np. w pokoju. Pamiętać należy, że im bliżej lampy siadamy, tym natężenie światła rośnie. Niektórzy pacjenci wolą kupić lampę i dalszą terapię odbywać w domu. Dr Święcicki przestrzega jednak przed samodzielnym aplikowaniem sobie fototerapii. Trzeba najpierw przejść kuracją podstawową zalecaną przez lekarza. Nie prawidłowo prowadzona terapia może przynieść więcej szkody niż pożytku. Przedawkowanie światła grozi przejawieniem się uczucia rozdrażnienia, niepokoju, euforii. Psychiatrzy holenderscy mówi dr Święcicki zapisują fototerapię profilaktycznie przed nadejściem jesieni i jak twierdzą wystarcza ona na cały sezon. Lekarz zapisujący leki musi być poinformowany , że pacjent jest również leczony światłem. W Polsce już stosuje się terapię światłem, więc chyba warto skorzystać z tej niekłopotliwej a skutecznej metody.

Lampy
http://www.ultraviol.pl/index-fotovita-02.php

Mogą też być Philipsy, nie trzeba kupować aż lampy Fotovity.
Ważne aby naężenie światła białego było co najmniej 2000 luksów co odpowiada 5 razy normalnemu oświetleniu w pokoju


Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam

sickmind - 2007-12-09, 05:40

fototerapia jest też dobra na schorzenia skórne bo aktywuje wit.D

a na depresję olej z konopii i pestek dyni

Esss - 2007-12-09, 13:02

Jakos nie zauwazylam zeby mnie olej z dyni uszczesliwial ale napewno jest pyszny :mrgreen:
Moja mama juz od dawna stosuje fototerapie, jak tylko wychodzi slonce to sie na nie wystawia w oknie i "chłonie" haha 8-) :mrgreen: Ja niestety chłone tylko promieniowanie komputera nie zauwazajac kiedy za oknem robi sie ciemno :/

A olej z konopii to mozna normalnie u nas kupic?? Chyba nie widzialam..

michelle - 2007-12-11, 02:00

Swego czasu chciałam zakupić lampę do terapii SAD, Fotovity, właśnie ze względu na naturalną suplementację witaminy D, ale nie kupiłam, dlatego, że są one pozbawione promieniowania ultrafioletowego, mają złożone filtry, a witamina D jest produkowana w skórze właśnie dzięki promieniowaniu UV (głównie zakres UV-B, czyli ten bardziej szkodliwy niż UV-A). Przy takiej lampie nie opalimy się, dlatego producenci reklamują je jako bezpieczne, przy których nie trzeba smarować się kremem z filtrem.

Promieniowanie UV uważane za niezdrowe odpowiada za produkcję wit. D w skórze.
Jeżeli latem smarujemy się kremem przeciwsłonecznym, to już faktor 8 ogranicza produkcje witaminy D o ponad 90%. Oficjalnie zaleca się smarowanie kremem jeszcze przed wyjściem z domu, wtedy witamina nie jest produkowana nawet latem w wystarczającej ilości. Pisał o tym dr Michael Holick autor książki „The UV Advantage”. Wywiad z nim w formie książki „The Healing Power of Sunlight & Vitamin D” można ściągnąć z : http://www.newstarget.com/rr-sunlight.html (trzeba podać email).

Co ciekawe białe grzyby, żeby miały witaminę D też trzeba naświetlać właśnie UV. Naświetlane grzyby zmieniają barwę na ciemniejszą. Grzyby, które po naświetlaniu miały najwięcej, bo 869.4 % dziennego zapotrzebowania wit. D były naświetlane UV, dokładnie UV-C, po zerwaniu. Przed zerwaniem naświetlano UV-B i procenty wit. D były inne. Wyniki badań, zdjęcia grzybów i jak naświetlać są dostępne na stronie: http://www.mushroomcounci...tion&subaction= pod „Optimizing Vitamin D2 in Mushrooms”.

Jędruś - 2007-12-11, 09:39

Tego rodzaju naświetlanie jest przede wszystkim na celu regulację zegara biologicznego w naszym organizmie, chodzi o równowagę hormonalną m.in. proporcje pomiędzy hormonami serotoniną a melatoniną.

Natomiast każda lampa która wytwarza promieniowanie widzialne począwszy od 400 nm (długość fali) wytwarza niewielką ilość promieniowania UV. Podobnie z filtrami przepuszcającymi światło widzialne. One nie zatrzymują 100% promieniowania UV. Można zapytać producenta takich filtrów. Zwykle jest to ok. 98-99% efektywności. Dlatego po 30 minutach naświetlania co drugi dzień co może wystarczyć na witaminę D zwłaszcza dla ludzi o jasnej karnacji skóry.

Teraz witamina D
http://pl.wikipedia.org/wiki/Witamina_D

Lumisterol jedna z form witaminy D wymaga dłuższy fal światła (bliżej widzialnego) niż inne formy.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lumisterol

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam

michelle - 2007-12-11, 16:25

Jędruś, wiem, że lampy antydepresyjne w fototerapii, służą właśnie do likwidowania syndromu SAD. To jest bardzo dobry sposób. Chodziło mi o to, że jeżeli ktoś jak ja planuje zakup ze względu na wit. D to one się nie nadają (w przeciwieństwie do innych lamp wykorzystywanych w fototerapii, np. kwarcówka się już nadaje).

Info mam od producenta Fotovity. Napisali mi, że lampy te nie emitują promieniowania UV i, że niedobory wit. D leczy się promieniowaniem UV o długości fali 200-380 nm. Pod wpływem promieniowania nadfioletowego w ustroju zachodzą reakcje fotochemiczne (reakcje chemiczne zachodzące pod wpływem światła), z którymi związanych jest wiele odczynów i skutków biologicznych tego rodzaju promieniowania. Należą do nich: powstawanie w skórze rumienia fotochemicznego, tworzenie pigmentu, wytwarzanie witaminy D. Lampy Fotovita nie powodują reakcji fotochemicznej. Chociaż zaznaczyli, że w przyszłości chcą wprowadzić do swojej oferty również lampy UV. Podziękowali za zainteresowanie i odesłali do innych sklepów medycznych.

Do produkcji wit. D jest potrzebne promieniowanie UV, czyli zakres 100-380 nm.
a najbardziej efektywny jest 280 nm (właśnie to nieszczęsne UV-B). Zakres 200-380 nm, który podał producent Fotovity, to bliski ultrafiolet (według podziału technicznego, a nie ze względu na działanie na człowieka), którym wg. tego, co napisali leczy się niedobory, czyli wszystko by się zgadzało. Proszę mnie poprawiać, jak coś pokręciłam.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Promieniowanie_UV

Natomiast, co do lumisterolu to się nie wypowiadam, bo nie wiem, jak ma się on do D2 i D3, które z punktu żywienia są najważniejsze. A sposobu na przeliczenie ile jednostek wit. D powstaje w czasie naświetlania UV też nie znalazłam.

Same lampy są w porządku, przyjemne światło dają.

Jędruś - 2007-12-12, 10:36

280 nm to długość fail świetlnej która produkuje najwięcej witaminy D in vitro t.j. poza organizmem. Ale okazało się że do najefektywniejszego wytwarzania witaminy D3 w skórze (D3 naturalnej a nie syntetycznej) wymagane są dłuższe fale 295-300 oraz światło widzialne, bez wspomagania światła widzialnego efektywność powstawania witaminy D spada.

Ciąg reakcji fotochemiczny:
7-dehydrocholesterol prekształcany jest w prewitaminę D3 z której powstaje wiele związków (reakcje odwracalne) lumisterol-3, tachysterol-3, witamina D3 oraz Toxisterole.
Zobacz Fig. 1 na linku poniżej
http://www.photobiology.c.../olga/index.htm

Na linku poniżej stwierdzono że widzialne światło promieniowania słonecznego ma podstawowy wpływ na wytawarzanie witaminy D3 a nie tylko promieniowanie UV:
http://users.mis.net/~pthrush/lighting/scsmp.html
Abstract. The photosynthesis of previtamin D3 from 7-dehydrocholesterol in human skin was determined after exposure to narrow-band radiation or simulated solar radiation. The optimum wavelengths for the production of previtamin D3 were determined to be between 295 and 300 nanometers. When human skin was exposed to 295 nanometer radiation, up to 65 percent of the original 7-dehydrocholesterol content was converted to previtamin D3. In comparison, when adjacent skin was exposed to simulated solar radiation, the maximum formation of previtamin D3 was about 20 percent. Major differences in the formation of lumisterol3 and tachysterol3 from previtamin D3 were also observed. It is concluded that the spectral character of natural sunlight has a profound effect on the photochemistry of 7-dehydrocholesterol in human skin.

Tłumaczenie Abstraktu:
Fotosynteza prewitaminy D3 z 7-dehydrocholesterolu w ludzkiej skórze została określona po naświetlaniu wąskim zakresem światła lub symulowanym promieniowaniem słonecznym. Optymalna długość fali świetlnej potrzebna do wytworzenia prewitaminy D3 została określona i obejmuje zakres 295 i 300 nm. Kiedy ludzka skóra została naświetlona światłem o długości 295 nm aż 65% 7-dehydrocholesterolu zostało przekształcone do prewitaminy D3. Dla porównania, kiedy skóra ludzka została naświetlana symulowanym światłem słonecznym, maksymalnie otrzymano zaledwie 20% prewitaminy D3. Główne różnice w formowaniu się lumisterolu3 i tachysterolu3 z prewitaminy D3 też przebadano. Stwierdzono że charakterystyka naturalnego światła słonecznego ma przemożny wpływ na rekację fotochemiczną 7-dehydrosterolu w ludzkiej skórze.

Dlatego twierdzenie że lampy (światło widzialne o dużym natężeniu) używane do fotokuracji nie powoduje powstawania D3 jest twierdzeniem na wyrost. Po prostu lampy UV nadają się bardziej do produkcji syntetycznej witaminy D3 z materiału chemicznego, biochemicznego niż do naświetlania skóry. Owszem pwodują powstawanie D3, ale takie promieniowanie w nadmiarze szkodzi skórze.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam

michelle - 2007-12-12, 23:41

Troszkę dziwne, że umknęło to producentom lampy, bo według drugiego linka, to mogłyby się nawet lepiej sprzedawać. Ja się jeszcze dopytam.

W artykułach o wit. D pisze się jedynie o promieniowaniu UV, nie wspomina się odziałaniu widzialnego zakresu. I dodaje coś w tym stylu:

Witamina D i jej metabolity należą do grupy 9,10 sekosterydów. Związki te dzięki posiadaniu układu cis-trienowego mają charakterystyczne widmo absorpcyjne w ultrafiolecie z maksimum przy 264-265 nm. http://www.osteoforum.org.pl/mm8_2004_10.html

O czasie pojawienia się na Ziemi witaminy D, wiadomo niewiele. Domniemywać można, że witamina D i związki jej pokrewne pełniły w zaraniach życia na Ziemi rolę pochłaniaczy fotonów promieniowania ultrafioletowego, docierającego z dużą intensywnością do jej powierzchni ze względu na brak warstwy ozonowej.
http://www.osteoforum.org.pl/mm8_2004_13.html

Są to opisy wpływu działania naturalnego UV, czyli już razem z widzialnym zakresem (naturalne opalanie na słońcu). Czas potrzebny do wytworzenia wit. D wylicza się obserwując pojawienie się zaróżowienia skóry:

W szerokości geograficznej odpowiadającej warunkom polskim odpowiednie zaopatrzenie w witaminę D osiągnąć można w okresie od marca do września zgodnie z zaleceniami prof. Holicka, eksponując tylko np. dłonie, ramiona i twarz na czas wynoszący 25% wymaganego do wywołania lekkiego zaróżowienia skóry (1 dawka rumieniowa). – źródło: link drugi

Takie zaróżowienie skóry nie występuje po lampie do fototerapii, więc chyba nie przelicza się wg luksów lampy i słońca, i nie porównuje z czasem przebywania na naturalnym słońcu. A żeby przeliczyć wg procentów, z drugiego linka, czyli przekształcenia się 7-dehydrocholesterolu do prowitaminy D3, potrzebny jest czas naświetlania i ilość, od której naliczano procenty. Badania ze Stanów, więc pewnie 10 mcg (400 IU), taka sama ilość wg której naliczali procenty przy grzybach. Jak to obliczasz?

Natomiast bezpieczny czas opalania na lampach w solarium, jaki to ma być zakres i wpływ takiego opalania na produkcje wit. D zbadał M. F Holick:
http://www.uvadvantage.or...ing%2012-04.pdf

Jędruś napisał/a:
Ciąg reakcji fotochemiczny:
7-dehydrocholesterol prekształcany jest w prewitaminę D3 z której powstaje wiele związków (reakcje odwracalne) lumisterol-3, tachysterol-3, witamina D3 oraz Toxisterole.
Zobacz Fig. 1 na linku poniżej
http://www.photobiology.c.../olga/index.htm

Jędruś… trochę litości…dla humanistki Michelle... :-)

Jędruś - 2007-12-13, 08:09

Michelle zwróć uwagę na stwierdzenie zawarte w abstrakcie (z poprzedniego mojego postu):
Dla porównania, kiedy skóra ludzka została naświetlana symulowanym światłem słonecznym, maksymalnie otrzymano zaledwie 20% prewitaminy D3.

Symulowane światło słoneczne uzyskuje się za pomocą m.in. lampy Fotovita.
Czyli lampa do naświetlania (t.j. bez zakładania okularów, wręcz zalecenie aby nie było okularów). Ona jest w stanie inicjować powstawanie previtaminy D3 w naszej skórze.

PrewitaminyD3 nie mylić z prowitaminą D3 t.j. 7-dehydrocholesterolem.
PrevitaminaD3 jest nietrwała i samoczynnie (bez naświetlania) przekształca się w witaminę D3 (i inne związki) reakcje odwracalne.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam

michelle - 2007-12-14, 02:20

A…już teraz zakumałam :jestemgłupi:

To jeszcze pozostaje kwestia, czy te 20% prewitaminy D3, które powstaje jest zależne od natężenia symulowanego światła słonecznego, albo jak to inaczej ugryźć żeby obliczyć, czy użycie lampy Fotovity dałoby jakieś wymierne rezultaty i czy pod tym względem zakup się faktycznie opłaca. W każdym bądź razie ja zrezygnowałam już po emailu od producenta i w końcu zamiast lampy kupiłam grzybnie pieczarek.

Dzięki Jędruś. Ależ zrobiłam witaminowy OT.

Atram - 2008-01-04, 15:40

uzywam lampe bioptron compact i musze przyznac, ze jest rewelacyjna, zwlaszcza na zimowe chandry 8-) mozna tez kupic specjalne nakladki - do dodatkowej koloroterapii, uzywam je na tarczyce, i jest milo :shep:
a latem, na wakacjach w tropikach chodze z nagimi oczami i wpatruje sie w :sloneczko: i wierze, ze mam dzieki temu taki dobry wzrok :D

cassandra - 2008-01-06, 10:13

kurcze moze i mi by sie taka lampa przydala....
krzysztof - 2008-02-02, 19:51

Tak lampy bioptron to dobra sprawa ( światło spolaryzowane ) sprawdza takowe- z bardzo dobrymi skutkami moja mama od 1,5 roku ( oczywiście surowizna to podstawa ) :sloneczko: Pozdrawiam z Zielonej Góry :bye:


HEJ ESSS. Spoko, olej z konopi można dostać . Jutro napiszę kto wytwarza. :sloneczko: :bye:

krzysztof - 2008-02-04, 12:45

Producentem oleju konopnego jest : Instytut Włókien Naturalnych w Poznaniu ( 250 ml , butelka ciemno- brązowa , koszt 11 zł w listopadzie w Zielonej Górze). :sloneczko: :bye:
mehndia - 2008-02-04, 13:52

tu tez jest, ale 30ml 8,50
krzysztof - 2008-12-17, 11:42

Witam!!! :sloneczko:

tutaj znajdziecie kolejny aparat do światłoterapii ( może ktoś :sloneczko: stosował w praktyce i podzieli się wrażeniami ) :

http://www.medolight.pl/

POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

Poli - 2009-07-17, 10:46

Ja dostalam w prezencie oto taki budzik:
http://www.pixmania.com/p...-z-efektem.html

Ktory ma imitowac swiatlo dzienne - wschod slonca i coz nawet to dziala, do tego posiada dzwonki taki jak spiew ptakow itp.
Osobiscie wogole sie nie opalam i uzywam wsokich filtrow caly rok, uwazan ze slonce jest zbyt niebezpieczne dla naszej skory niz bylo to w przeszosci.

Zakupilam jeszcze jakis rok temu kominek na bioetanol i naprawde mozna sie ogrzac i popatrzec na relakcujacy ogien.

Jeszcze rowazam kupno typowego urzadzenia z lampami imitujacymi swiatlo dziennie, poniewaz czuje ,ze mi naprawde tego brakuje . ddatkowo stosuje suplementy z wit d3, od jesieni do wiosny.

Evergreen - 2009-07-17, 16:00

Kiedyś tego spróbowałem, ale nie działało na mnie kompletnie.
edysqa - 2010-12-30, 13:34

Odswiezam :-)
Znalazłam teraz w promocji taką lampę
http://www.kappa-medyczny...de4ce32259764d1

czy warto ją kupić waszym zdaniem i można wtedy obyc się bez suplementacji wit d.

krzysztof - 2010-12-30, 18:51

WITAJ Edysqa :sloneczko:

Można kupić :
http://www.forumveg.pl/wi...t3656.htm#58058


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

Krzysiek - 2010-12-30, 18:56

Witaj Edysqa :-) Mam tą lampę, kupiłem już dawno za podobną cenę. Na pewno warto kupić na zimę, jest to lampa antydepresyjna i jeśli chodzi o to działanie świetnie je spełnia. Co do witaminy D to pewnie też pomoże jeśli regularnie będziesz się naświetlać. Jak chcesz wzmocnić kości to oprócz naświetlania spożywaj skrzyp (krzem) i oczywiście produkty bogate w wapń, nie przesadzając z białkiem, wtedy nie powinno być problemów z niedoborami, bo te minerały działają w synergii. W okresie letnim jest bardzo ważne aby pić soki bogate w karotenoidy (np. marchew) i wychodzić na słońce, po takich sokach nie powinno być oparzeń. (Ja miałem dopiero po kilku dniach, gdzie dziennie przebywałem na ostrym słońcu koło 8 godzin). I dodatkowo jak już ktoś zakupi lampę to raczej używać w dzień, używana w nocy może wpływać na rozwój raka, choć nie wiem jak jest u ludzi pracujących w nocy, jeśli już nie mają szans na załapanie słońca to lepsze naświetlanie lub suplementacja?
edysqa - 2010-12-30, 21:20

Dziękuję Wam za odpowiedzi, przemyslę zakup tej lampy :-)
Co do soków to jestem fanką :-) mam wyciskarkę i pije bardzo dużo (zimą niestety mniej).
Weganką jestem od niedawna (wegetarianką ponad 2 lata) nie chciałabym zaczynać od niedoborow bo pózniej może być gorzej. Chociaż wit d powinien suplementowac każdy nie tylko wege.
Pozdrawiam

sincerity - 2010-12-31, 13:42

Krzysiek napisał/a:
dodatkowo jak już ktoś zakupi lampę to raczej używać w dzień, używana w nocy może wpływać na rozwój raka
Dlaczego tak? I skąd takie wieści? Jeśli gdzieś tu są, to proszę mnie pokierować, bo zainteresował mnie ten wątek.
edysqa - 2010-12-31, 16:02

Lampa już zamowiona :-)
Dam znać jak się sprawuje.

Krzysiek - 2010-12-31, 19:52

Sincerity
Cytat:
Dlaczego tak? I skąd takie wieści? Jeśli gdzieś tu są, to proszę mnie pokierować, bo zainteresował mnie ten wątek.

Najprawdopodobniej chodzi o melatoninę. Tutaj możesz o tym poczytać http://www.puknij.net/nocne-zycie-powoduje-raka/ Wybacz że tak nieprofesjonalnie (nie działa mi link do tego artykułu co czytałem, ale mniej więcej o to samo chodzi). Ja te badania na myszach interpretuje tak, że prowadząc nocny tryb życia, naświetlałbym się w nocy, a w dzień brałbym melatoninę przed snem i dokładnie zasuwał firanki czy żaluzje.

jarkus - 2011-01-05, 21:50

Z tego co ja wiem, nie ma możliwości powstania wit.D3 w skórze bez ultrafioletu. Wszystkie lampy wyładowcze emitują ultrafiolet, by ultrafiolet nie wydostawał się poza jarznik, stosuje się szklaną bańkę. Zwykłe szkło ultrafioletu nie przepuszcza, dlatego przez szybę nie da się opalić chyba, że szkło jest kwarcowe przez które ultrafiolet doskonale przenika. Stosowanie naświetleń światłem widzialnym przede wszystkim, wyostrza stan czuwania, poprawiając nastrój. Jak ktoś chce eksperymentować z ultrafioletem, to łatwo go rozpozna po specyficznym zapachu ozonu. Jak ktoś naprawdę chce wit.D3 to niech na Allegro kupi sobie kwarcówkę. Ludzie się tymi kwarcówkami opalają od kilkudziesięciu lat i raka skóry nie dostają, byle z umiarem. Ja swoją zrobiłem z lampy żaro-rtęciowej, zmniejszyłem emisję ultrafioletu, dzięki temu nie muszę się martwić, że zasnę podczas naświetlania. Polecam ultrafiolet, moim zdaniem poprawia samopoczucie. TYLKO Z UMIAREM.
Jędruś - 2011-01-05, 23:26

Jarkus nie przeczytałeś dokładnie całego wątku.
Powtórzę jeszcze raz z poprzedniego mojego posta z 2007-12-12, godz. 10:36

Najlepszą efektywność in situ (w tym przypadku na skórze człowieka) posiada światło słoneczne, przyjęto to za 100%
Naświetlanie UV (295 nm) wydajność wynosiła 65%
Naświetlanie symulowanym światłem słonecznym (lampy wysokiej jasności) wydajność wynosiła 20%.
Jak widać działają lampy wysokiej jasności.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:

jarkus - 2011-01-06, 00:43

Jędruś, W sumie to nie odnosiłem swojej wypowiedzi bezpośrednio do ciebie, chciałem dorzucić swoje zdanie. Widzę jednak, że masz zastrzeżenia do moich stwierdzeń, więc może dokładnie wskażesz w którym miejscu, bo jak na razie to tylko wiem, że coś niedokładnie przeczytałem. Domyślam się, że nie zgadzasz się jakoby tylko ultrafiolet mógł się przyczyniać do powstania D3? A to symulowane światło słoneczne nie emituje ultrafioletu?
Jędruś - 2011-01-06, 13:07

Jarkus też kiedyś myślałem, że jedynie UV jest w stanie przekształcić prowitaminę D3 w witaminę D3.
Zapoznaj się z pojęciami: in vitro, in vivo oraz in situ.
Wtedy lepiej zrozumiesz gdzie leży sedno. Podałem ci namiary na mój wpis z datą i godziną (przejrzyj dokładnie cały wątek to go znajdziesz), tam są linki do publikacji naukowych, opisujących zmiany spektrów absorpcji dla wytworzenia prewitaminy D3 (nie mylić z prowitaminą D3) pomiędzy in vitro, in vivo (hodowle tkankowe) oraz in situ (pełna nienaruszona skóra i organizm).
Twierdzenie że witamina D3 w organizmie człowieka powstaje tylko i wyłącznie pod wpływem promieniowania UV, jest powtarzaniem informacji z lat 1950-tych, odnoszących się do czystych wyizolowanych związków (różnica pomiędzy chemią a biologią).
Lampy wysokiej jasności, imitujące światło słoneczne, nie wytwarzają UV, są zrobione po to aby naświetlać się bez okularów, w przeciwieństwie do lamp UV, gdzie jest bezwzględny wymóg zakładania okularów ochronnych.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:

jarkus - 2011-01-06, 17:41

Jędruś,
Domyślam się, że chodzi ci o ten cytat:
Cytat:
Fotosynteza prewitaminy D3 z 7-dehydrocholesterolu w ludzkiej skórze została określona po naświetlaniu wąskim zakresem światła lub symulowanym promieniowaniem słonecznym. Optymalna długość fali świetlnej potrzebna do wytworzenia prewitaminy D3 została określona i obejmuje zakres 295 i 300 nm. Kiedy ludzka skóra została naświetlona światłem o długości 295 nm aż 65% 7-dehydrocholesterolu zostało przekształcone do prewitaminy D3. Dla porównania, kiedy skóra ludzka została naświetlana symulowanym światłem słonecznym, maksymalnie otrzymano zaledwie 20% prewitaminy D3. Główne różnice w formowaniu się lumisterolu3 i tachysterolu3 z prewitaminy D3 też przebadano. Stwierdzono że charakterystyka naturalnego światła słonecznego ma przemożny wpływ na rekację fotochemiczną 7-dehydrosterolu w ludzkiej skórze.


I twoje wnioski?
Cytat:
Dlatego twierdzenie że lampy (światło widzialne o dużym natężeniu) używane do fotokuracji nie powoduje powstawania D3 jest twierdzeniem na wyrost. Po prostu lampy UV nadają się bardziej do produkcji syntetycznej witaminy D3 z materiału chemicznego, biochemicznego niż do naświetlania skóry. Owszem pwodują powstawanie D3, ale takie promieniowanie w nadmiarze szkodzi skórze.



Ale gdzie jest napisane, że samo światło widzialne jest w stanie wyprodukować wit.D3? Co według ciebie jest to "symulowane światło słoneczne"? Link przy tym cytacie nie działa a chętnie bym się z tematem zapoznał bliżej, może masz jakiś aktywny link gdzie mógłbym się sam przekonać. Szukałem w necie i żadnej wzmianki potwierdzającej twoją teorię nie znalazłem, nawet teorie spiskowe milczą na ten temat.

Jędruś - 2011-01-06, 22:03

jarkus napisał/a:
Ale gdzie jest napisane, że samo światło widzialne jest w stanie wyprodukować wit.D3? Co według ciebie jest to "symulowane światło słoneczne"? Link przy tym cytacie nie działa a chętnie bym się z tematem zapoznał bliżej, może masz jakiś aktywny link gdzie mógłbym się sam przekonać. Szukałem w necie i żadnej wzmianki potwierdzającej twoją teorię nie znalazłem, nawet teorie spiskowe milczą na ten temat.

Jarkus a gdzie jest napisane, że źródło sztucznego światła słonecznego (lampy wysokiej jasności) wytwarzają UV?
Tam są linki, skontaktuj się z autorami odpowiedzą na twoje pytanie.

linki działają bo przed chwilą sprawdzałem.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO :spam:

jarkus - 2011-01-06, 22:53

Jędruś,
We wskazanym przez ciebie linku nie pisze jakich lamp użyto, pisze tylko o "symulowanym świetle słonecznym", co ja rozumiem, że użyto tego samego zakresu długości fal co w świetle słonecznym, czyli było tam również UVB. Zresztą, na tej stronie wyraźnie pisze, że najefektywniejsza długość fali do produkcji w skórze wit.D3 jest w przedziale 295 a 300 nm a to jest ultrafiolet UVB. Nie rozumiem, o co ci chodzi?

Jędruś - 2011-01-07, 13:33

Jarkus prosiłem cię żebyś zapoznał się z całym artykułem. W metodach powinien być opis aparatury używanej w tych badaniach.
Natomiast stymulowane światło słoneczne to żadna tajemnica, wystarczy wpisać w google: artificial sunlight
wikipedia: http://en.wikipedia.org/wiki/Artificial_sunlight

Problem jest w tym, że najwięcej jest w języku angielskim a nie w polskim.
Zatem polecam fora oświetleniowe:
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic231002.html
http://www.swiatlo.tak.pl/forum/


Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:

jarkus - 2011-01-07, 17:06

Jędruś, A ja ci jeszcze raz odpisuję, że zapoznałem się ze wszystkimi twoimi linkami i to dokładnie. Niestety ale muszę stwierdzić, że dałeś się nabrać reklamom firm produkujących lampy o barwie światła słonecznego w przedziale widzialnym. To coś takiego jak "Masło roślinne" które nie jest masłem. Producenci lubią takie gry słów i często to wykorzystują. Zwróć uwagę, że przy żadnym takim produkcie nie pisze nic o wit.D3. Jedyne co różni te lampy od zwykłych świetlówek to brak migotania i właśnie za to każą ci płacić kupę kasy. Producenci polecają te swoje "symulatory światła słonecznego" do fototerapii mającej poprawić nastrój, a to właśnie realizuje światło widzialne ale wytwarzanie wit.D3 to całkiem inny temat. Zdając sobie sprawę, że mi kompletnie nie wierzysz to też ci podam linki, jak to nie pomoże to ja się poddaję, nie mam po prostu siły udowadniać, że słońce świeci a ziemia jest okrągła.

Tu masz fragment referatu:
Cytat:
Jeszcze trudniejszym zagadnieniem jest budowa symulatorów światła słonecznego. Ktoś może zapytać po co komu symulator światła słonecznego. A jak w sposób obiektywny ocenić środki ochrony osobistej np. kremów ochronnych. Promieniowanie słoneczne, które dociera do ziemi zależne jest od stanu atmosfery i szerokości geograficznej. Z moich obserwacji (bardzo wyrywkowych) poziom promieniowania UV na ziemi nie zawsze jest powiązany z operacją słońca. Nawet jeśli precyzyjnie określimy widmo słoneczne to i tak pozostaje problem filtrów utrzymujących odpowiednią temperaturę barwową w zakresie promieniowania VIS przy pełnej transmisji w zakresie UV. W aktualnie budowanych symulatorach wykorzystuje się ciągłe lampy ksenonowe o średniej mocy. W naszym symulatorze zastosowaliśmy lampę XBO 150W i kwarcowy układ optyczny. Do kontroli poziomu promieniowania UV zbudowaliśmy miernik UV , który ma kontrolować spadek promieniowania UV generowanego przez lampę. Producenci lamp określają jedynie czas świecenia, lecz charakterystyki widmowe są podawane dla nowych lamp. Jak wynika z powyższego i w tym przypadku jesteśmy na początku drogi.


A tu masz link do pełnej treści:
www.spectrocolor.pl/referaty/ref4.doc

Jak sam się możesz przekonać takie symulatory muszą wytwarzać UV. Mam nadzieję, że to zakończy tą absurdalną dyskusję.

Jędruś - 2011-01-08, 00:32

Jarkus: naświetlanie lampami symulującymi światło słoneczne, nie wymaga zakładania okularów ochronnych.
Podobnie przebywanie na świetle słonecznym nie wymaga zakładania okularów ochronnych.
Natomiast naświetlanie lampami UV wymaga zakładania okularów ochronnych.

Twierdzenie, że witamina D3 powstaje tylko i wyłącznie pod wpływem promieniowania UV in situ (w nienaruszonym organizmie) jest sprzecznością logiczną.

Lampy UV, wytwarzają znacznie więcej UV niż prawdziwe światło słoneczne. Zatem to one powinny powodować, znaczne większe ilości wytwarzanej witaminy D3 in situ (w nienaruszonym organizmie), ale tak nie jest, wytwarzają zaledwie 65% tego co prawdziwe światło słoneczne.

Teraz rozumiesz błędność założenia UV a witamina D3 (in situ).
To udowodniono w publikacjach, której ci podałem.
A to że ci się to podoba czy nie, to ewentualne pretensje kieruj do autorów tych publikacji.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:

jarkus - 2011-01-08, 10:51

Jędruś,
Czytam twoją wypowiedź i nie wierzę w to co czytam, co ty chcesz na siłę udowodnić? Jest oczywiste, że nie trzeba okularów w świetle słonecznym bo natężenie światła widzialnego w stosunku do UV jest zdecydowanie większe niż w kwarcówkach i innych tego typu wynalazkach. Silne światło widzialne powoduje zwężanie źrenic ograniczając dopływ światła i UV do dna oka, dodatkowo światło słoneczne zmusza nas do przymykania powiek, jakby tego było mało to silne promieniowanie podczerwieni zmusza do szukania cienia i odwracania twarzy od źródła takiego światła. Natężenie UV w świetle słonecznym jest tym wyższe im wyższe jest natężenie światła widzialnego i właśnie ta zależność chroni nasze oczy. Dlatego robienie sztucznego światła słonecznego nie jest proste. Lampy UV emitują za dużo UV względem światła widzialnego i podczerwieni, dlatego trzeba stosować dodatkowe środki ochrony.

Cytat:
Lampy UV, wytwarzają znacznie więcej UV niż prawdziwe światło słoneczne. Zatem to one powinny powodować, znaczne większe ilości wytwarzanej witaminy D3 in situ (w nienaruszonym organizmie), ale tak nie jest, wytwarzają zaledwie 65% tego co prawdziwe światło słoneczne.

A co w tym dziwnego? Wiadomo w jakim zakresie długości fali wytwarzana jest wit.D3, trzeba było zadbać o te same natężenie tego wąskiego zakresu. Z drugiej strony, szerokie spektrum światła słonecznego może ułatwiać wnikanie UVB w głąb skóry zwiększając efektywność UVB, co nie znaczy, że UVB jest zbyteczne do produkcji wit.D3, to chyba oczywiste.

Cytat:
Teraz rozumiesz błędność założenia UV a witamina D3 (in situ).
To udowodniono w publikacjach, której ci podałem.

No, chyba sobie jaja robisz.

Jeżeli znalazłeś jakąkolwiek informację, że wit.D3 może powstać bez udziału UVB, to użyj: zaznacz, kopiuj i tu to wklej. Skoro to gdzieś jest to pokaż to bo w podanych przez ciebie źródłach nic takiego nie pisze.

Jędruś - 2011-01-09, 00:43

Jaja to ty sobie robisz z publikacji naukowej.
Rób sobie dalej, ja postoję.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
NO :spam:

jarkus - 2011-01-09, 09:28

Jędruś,
Cytat:
Jaja to ty sobie robisz z publikacji naukowej.

To takie proste, zaznacz, kopiuj i tu to wklej.

[ Dodano: 2011-01-09, 09:29 ]
Skoro to gdzieś jest to pokaż to bo w podanych przez ciebie źródłach nic takiego nie pisze.

[ Dodano: 2011-01-09, 09:44 ]
Myślisz pewnie, że mi bardzo zależy żeby cię przekonać. To musisz wiedzieć, że jest mi to obojętne w co wierzysz, piszę to dla tych co przypadkiem trafią na ten wątek. Nie chcę żeby ktoś pomyślał, że skoro nikt twoim stwierdzeniom się nie sprzeciwia to znaczy, że masz rację. Co kto z tym zrobi to już jego sprawa, każdy ma swój rozum.

Elizeusz - 2011-01-09, 15:45

Jarkus Jędruś stara się ukazać różnicę miedzy metodą in vitro praz in situ oraz tego że nauka zarówno w żywieniu jak w i wielu innych dziedzinach popełnia zasadniczy błąd mieszając chemie z biologią co nie powinno mieć miejsca wspomina też o tym doktor Loomis.


Man, evolving in an environment bathed in sunlight, developed a variety of physiological responses to solar radiation. One of the best characterized sunlight-mediated cutaneous events in man is the photosynthesis of vitamin D3. Exposure to sunlight causes the photochemical transformation of 7-dehydrocholesterol (7-DHC to previtamin D3 (preD3) in human skin (1). The preD3 isomerizes by heat to vitamin D3 or by ultraviolet (UV) radiation to lumisterol3 and tachysterol3 (Fig. IA).

Jest to fragment z publikacji jakie Jędrek polecił.

jarkus - 2011-01-09, 21:04

Elizeusz,
Cytat:
Jarkus Jędruś stara się ukazać różnicę miedzy metodą in vitro praz in situ oraz tego że nauka zarówno w żywieniu jak w i wielu innych dziedzinach popełnia zasadniczy błąd mieszając chemie z biologią co nie powinno mieć miejsca wspomina też o tym doktor Loomis.

No niestety ale nie to jest powodem różnicy zdań bo to co piszesz jest jasne dla wszystkich myślę, że dla nauki też. Jędruś, twierdzi, że vit.D3 może powstać w ludzkiej skórze dzięki światłu widzialnemu bez udziału UVB z czym ja się nie zgadzam. Podał też linka do takiej lampy http://pl.wikipedia.org/wiki/Fototerapia. Więc prosiłem go o jakieś potwierdzenie, że światło widzialne jest w stanie wytworzyć wit.D3 bez współudziału UVB. Jak dotychczas, wszelkie źródła podają, że wt.D3 powstaje w wąskim zakresie UVB. Jednym z jego argumentów było to, że jest różnica w ilości wytworzonej wit.D3 z użyciem sztucznego UVB a naturalnego ze słońca, co miało dowodzić, że to nie UVB jest decydentem. Problem w tym, że nawet gdyby było to samo natężenie UVB, to również musiała by być ta sama charakterystyka z zakresu 290-340nm a to już nie jest takie proste. Eksperymentami potwierdzono, że najskuteczniejszą długością fali UVB jest 295nm.

Elizeusz - 2011-01-10, 07:13

Jędrkowi chodziło zapewne o ten fragment : The preD3 isomerizes by heat to vitamin D3 or by ultraviolet (UV) radiation to lumisterol3 and tachysterol3 (Fig. IA).
jarkus - 2011-01-10, 12:02

Elizeusz,
Cytat:
Jędrkowi chodziło zapewne o ten fragment : The preD3 isomerizes by heat to vitamin D3 or by ultraviolet (UV) radiation to lumisterol3 and tachysterol3 (Fig. IA).


Z tego fragmentu wnioskuję, że podczerwień ma pośredni wpływ na produkcję wit.D3 przez UV, a z tym akurat, trudno się nie zgodzić. Nawet stare kwarcówki, jeszcze z PRL-u były wyposażane w promienniki podczerwieni. W tym cytacie nie ma mowy o świetle widzialnym chyba, że przez noktowizor:)

Ja myślę, że sprawcą całego zamieszania są te nieszczęsne "lampy wysokiej jasności" czyli lampy ksenonowe których użyto w tych badaniach. Zwykle te lampy używa się jako źródła światła widzialnego. To czy te lampy są źródłem UV, zależy od rodzaju zastosowanego szkła, wewnętrzna bańka jest ze szkła kwarcowego a zewnętrzna ze zwykłego szkła i wtedy mamy źródło światła widzialnego. Gdyby pozbawić taką lampę zewnętrznej szklanej bańki, lub zastąpić ją bańką ze szkła kwarcowego, wtedy oprócz silnego światła widzialnego byłaby spora dawka UV. To samo dotyczy się lamp wyładowczych: rtęciowych, sodowych, halogenowych. Do badań użyto, wysokociśnieniowe łukowe lampy ksenonowe, które są źródłem ciągłego promieniowania, pokrywającego cały zakres UV – Vis. To nie te same które są stosowane w reflektorach i samochodach.

Elizeusz - 2011-01-10, 18:08

Napisz do tych co napisali to zdanie by się dowiedzieć więcej bo może się okazać że twoje wnioski też są na wyrost prawda ? Temat jest otwarty z tego co mi wiadomo to bardzo otwarty :D
jarkus - 2011-01-10, 18:38

Elizeusz,
Cytat:
Napisz do tych co napisali to zdanie by się dowiedzieć więcej bo może się okazać że twoje wnioski też są na wyrost prawda ?


Chodzi ci o ten cytat?
Cytat:
The preD3 isomerizes by heat to vitamin D3 or by ultraviolet (UV) radiation to lumisterol3 and tachysterol3 (Fig. IA).
Rozumiem to dokładnie tak jak pisałem wcześniej. Ciepło i UVB jest niezbędne do powstania wit.D3. Gdzie tu widzisz "wnioski na wyrost"? No i co to ma wspólnego z wytwarzaniem wit.D3 przez światło widzialne?

Tu masz wyjaśnienie:
Cytat:
Prowitaminą D2 jest ergosterol, a D3 - pochodna cholesterolu 7-dehydrocholesterol. W skórze, przede wszystkim w naskórku (głównie w keratynocytach warstwy rozrodczej), przez działanie światła słonecznego na 7-dehydrocholesterol w wyniku nieenzymatycznego, fotochemicznego przekształcenia powstaje najpierw forma prewitaminy D, która pod działaniem energii cieplnej ciała przekształcona zostaje ostatecznie w cholekalcyferol.
Przekształcenie prowitaminy D w prewitaminę zachodzi przez działanie zakresu promieniowania świetlnego długości 290-315 nm, które wchodzi w zakres promieniowania UV-B, a eksperymentalnie ustalono, że najbardziej efektywną długością fali świetlnej jest 295-300 nm (z maksimum przy 297 nm).
Nie ma niebezpieczeństwa powstawania toksycznych ilości witaminy D3 w wyniku nadmiernej ekspozycji na światło słoneczne, ponieważ w takiej sytuacji nadmiar prewitaminy i witaminy jest przez nie rozkładany.

Mam nadzieję, że ten cytat w końcu rozwieje twoje wątpliwości.
A to źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Witamina_D

Elizeusz - 2011-01-10, 19:00

Ja zrozumiałem że z prowitaminy D pod wpływem promieniowania UVB powstaje preD3 a z tej pod wpływem ciepła lub promieniowania uv powstaje witamina D.
jarkus - 2011-01-10, 20:21

Elizeusz, Elizeusz,
Cytat:
Ja zrozumiałem że z prowitaminy D pod wpływem promieniowania UVB powstaje preD3 a z tej pod wpływem ciepła lub promieniowania uv powstaje witamina D.

A ja tak:
Cytat:
preD3 isomerizes dzięki ciepłu zmienia się w wit.D3 lub przez ultraviolet (UV) do lumisterol3 i tachysterol3.


Dam ci jeszcze jeden cytat:
Cytat:
Witamina D3 jest syntetyzowana w skórze z 7-dehydrocholesterolu, który pod wpływem promieniowania UVB o długości fal 290-315 nm przekształca się w prewitaminę D, która jest niestabilna termodynamicznie i szybko przekształca się w bardziej stabilną formę witaminy D3. Następuje to głównie w trakcie pierwszych 30 minut naświetlania (dalsza ekspozycja na promieniowanie powoduje powstawanie nieczynnych metabolitów: lumisterol, tachysterol czy toxisterole), dlatego też osoby długo przebywające na słońcu nie mają objawów zatrucia witaminą D3 (1, 2, 3).

źródło: http://www.medigo.pl/a,i,...mowego_u_dzieci

To już chyba cały proces jest jasny? Prowitamina D, dzięki UVB zmienia się w prewitaminę która pod wpływem ciepła zmienia się w witaminę D3. Dodam tylko, że nie to było tematem dyskusji, lecz twierdzenie, że UVB jest zbyteczne w procesie powstawania wit.D3 i można je zastąpić światłem widzialnym z czym się oczywiście nie mogłem zgodzić.

Elizeusz - 2011-01-10, 20:30

Mnie chodziło o to że z pred3 pod wpływem ciepła powstaje d3 :)
jarkus - 2011-01-11, 15:53

Elizeusz, Rozumiem, że to kończy naszą dyskusję na ten temat.

Jak widać, w tym łańcuszku przemian D3, niezbędne jest UVB, którego lampki do fototerapii światłem widzialnym nie posiadają. Więc, odradzam kupowanie drogich "wynalazków", jak ktoś chce dużo światła widzialnego to polecam żarówki halogenowe lub lampy kompaktowe. Wysokie ceny za te "specjalne" lampy do fototerapii mają działanie placebo, im wyższa cena tym lepiej działają. Jak ktoś chce wit.D3 to polecam zwykłe, stare kwarcówki z Allegro, mają pełny zakres światła jak słońce, choć o innej charakterystyce, czyli nie będą miały takiej wydajności jak słoneczko. Takie kwarcówki mają dodatkowo promienniki podczerwieni i wyłącznik czasowy. Jeżeli będzie się je stosować w większych odległościach od ciała, niż te zalecane przez producenta to uzyskamy łagodny efekt leczniczy no i można dłużej pod taką lampą przebywać. Nie polecam solariów ze względu na wysokie dawki UV, głównie jest to UVA ze sfiltrowanym UVB takie dawki są zbyt agresywne dla skóry. Zwykła kwarcówa dodatkowo daje nam bardzo silne światło widzialne. Tylko nie zapominać o okularach ochronnych.

przykładowe lampy:
http://allegro.pl/przenos...1398884944.html
lub
http://allegro.pl/przenos...1395139267.html

Jędruś - 2011-01-11, 22:32

Jarkus: Lampy wysokiej jasności można samemu zrobić.
Tanio i praktycznie.
http://www.swiatlo.tak.pl...opic.php?id=298

Lampy UV nie nadają się dla osób o bardzo jasnej karnacji skóry (wywołują nieodwracalne przebarwienia, co grozi nowotworami).
Dlatego powstały lampy wysokiej jasności, właśnie dla tych osób, i na witaminę D3, i na serotoninę (hormon szczęścia)
Nawet światło słoneczne dla tych osób może być zbyt ostre.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:

jarkus - 2011-01-11, 23:21

Jędruś,
Cytat:
Jarkus: Lampy wysokiej jasności można samemu zrobić.
Tanio i praktycznie.
http://www.swiatlo.tak.pl...opic.php?id=298

A co ja pisałem? Czytałeś moją poprzednią wypowiedź? Zaopatrujesz się w takie lampy na jakie cie stać, byleby było jasno i biało, najtańsze i łatwo dostępne są żarówki halogenowe i lampy kompaktowe w przypadku tych ostatnich można sobie wybrać barwę. Jednak one się do wytwarzania wit.B nie nadają. Czy mamy to znowu wałkować? Co ty znowu z tymi lampami "wysokiej jasności"? Byłem pewny, że temat zamknięty a ty znowu od początku.

Cytat:
Lampy UV nie nadają się dla osób o bardzo jasnej karnacji skóry (wywołują nieodwracalne przebarwienia, co grozi nowotworami).
Dlatego powstały lampy wysokiej jasności, właśnie dla tych osób, i na witaminę D3, i na serotoninę (hormon szczęścia)
Nawet światło słoneczne dla tych osób może być zbyt ostre.

I co z tego, że są ludzie z wrażliwością na światło słoneczne, muszą być ostrożni i przyjmować małe dawki. Bez UVB nie ma wit.D3 i nie wprowadzaj innych w błąd.

Jędruś - 2011-01-12, 02:19

Jarkus pisałeś że konieczne są lampy UV żeby wytworzyć witaminę D3 in situ. A to jest nieprawda, to dotyczy warunków in vitro a nie in situ.

I nie rozwiązałeś sprawy dla osób z jasną karnacją skóry. Nie wolno im w ogóle używać lamp UV, rozumiesz to czy nie.

A ty im każesz OSTROŻNIE się naświetlać lampami UV. Ostrożnie to wtedy mogą nabawić się nowotworów.
Przejrzyj to co napisałeś.

Masz jeszcze jakieś pytania?


Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:

jarkus - 2011-01-12, 09:45

Jędruś,
Cytat:
Jarkus pisałeś że konieczne są lampy UV żeby wytworzyć witaminę D3 in situ. A to jest nieprawda, to dotyczy warunków in vitro a nie in situ.

A co tu pisze?
Cytat:
Witamina D3 jest syntetyzowana w skórze z 7-dehydrocholesterolu, który pod wpływem promieniowania UVB o długości fal 290-315 nm przekształca się w prewitaminę D, która jest niestabilna termodynamicznie i szybko przekształca się w bardziej stabilną formę witaminy D3. Następuje to głównie w trakcie pierwszych 30 minut naświetlania (dalsza ekspozycja na promieniowanie powoduje powstawanie nieczynnych metabolitów: lumisterol, tachysterol czy toxisterole), dlatego też osoby długo przebywające na słońcu nie mają objawów zatrucia witaminą D3 (1, 2, 3).

A różnice między in situ a in vitro wynoszą 15nm długości fali, z tego co pamiętam, i nadal obejmują pasmo UVB. Jeszcze raz cię proszę, podaj źródło gdzie pisze, że UV można zastąpić światłem widzialnym przy powstawaniu wit.D3 w ludzkiej skórze, czy to takie trudne?

Cytat:
I nie rozwiązałeś sprawy dla osób z jasną karnacją skóry. Nie wolno im w ogóle używać lamp UV, rozumiesz to czy nie.
A ty im każesz OSTROŻNIE się naświetlać lampami UV. Ostrożnie to wtedy mogą nabawić się nowotworów.
Przejrzyj to co napisałeś.

Nikomu nic nie kazałem, tylko radziłem. Odradzałem stosowania solariów ze względu na ekstremalne dawki UVA, radziłem również stosować lampy kwarcowe w większych odległościach od ciała niż sugeruje producent. Jeżeli ktoś ma super wrażliwość na światło słoneczne to pozostaje mu suplementacja i stosowanie kremów z filtrem. Jeżeli ktoś ma jasną cerę, bez szczególnych nadwrażliwości, to spokojnie może używać lampy kwarcowej tylko w większej odległości. Co do nowotworów, to organizm musi mieć taką predyspozycję, znam przypadki osób które zasnęły podczas opalania kwarcówką z małej odległości, skutkiem była silnie poparzona skóra, jednak nikt nowotworu nie dostał. Zresztą, tak samo poparzysz sobie skórę na słońcu jak i w solarium, raka skóry też możesz dostać opalając się na słońcu, jednak ludzie chętnie korzystają ze słonecznych kąpieli, mimo ryzyka. ODRADZAM EKSTREMALNYCH DAWEK UV.

[ Dodano: 2011-01-12, 10:37 ]
Dodam jeszcze, że ten kto może chodzić w słońcu baz filtrów UV to może stosować kwarcówki. Jak pisałem wcześniej, kwarcówki maja ten sam zakres światła co światło słoneczne tyko o innej charakterystyce, przez co mogą mieć niższą wydajność. Kwarcówki powinni stosować ci co nie mają bezpośredniego kontaktu ze światłem słonecznym. Do fototerapii poprawiającej nastrój wystarczą zwykłe lampy, byle dużo i jasno.

Jędruś - 2011-01-12, 11:58

Jarkus: Zapoznaj się z tymi badaniami, dotyczącymi osób wrażliwych na promieniowanie słoneczne i lampy UV.
Jedno ze schorzeń to Xeroderma pigmentosum (jest ich trochę więcej)

Sollitto, R. B., K. H. Kraemer and J. J. DiGiovanna. (1997) Normal vitamin D levels can be maintained despite rigorous photoprotection:
six years’ experience with xeroderma pigmentosum. J. Am. Acad. Dermatol. 37, 942–947.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9418761

Vitamin D levels of XP-patients under stringent sun-protection.
Hoesl M, Dietz K, Röcken M, Berneburg M. Eur J Dermatol. 2010 Jul-Aug;20(4):457-60.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20494856

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:

jarkus - 2011-01-12, 12:19

Jędruś, Ja zaczynam mieć wątpliwości, czy ty czytasz w całości to co sam wstawiasz.

Nigdy nie twierdziłem, że nie ma ludzi nadwrażliwych na światło słoneczne, dermatologiem nie jestem ale jestem świadom różnych chorób skóry. W takich przypadkach niezbędna jest konsultacja z lekarzem, to chyba jasne.

Jednak sam podałeś źródło: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9418761

Cytat:
Although sun protection is advocated for skin cancer prevention, sunlight is also important in generation of vitamin D in the skin. There is concern that sun protection may result in an abnormally low level of vitamin D.


Cytat:
Mimo że ochrona przed słońcem jest zalecane dla profilaktyki raka skóry, światło słoneczne jest również ważne w produkcji witaminy D w skórze. Istnieje obawa, że ochrona przed słońcem może spowodować wyjątkowo niski poziom witaminy D.

Czyżbyś tego nie doczytał?

[ Dodano: 2011-01-12, 13:28 ]
Domyślić się można, że ta obawa o niski poziom D3 dotyczy osób odżywiających się "standardowo", którzy mają swoje produkty wzbogacane o wit.D3. A co my, weganie i witarianie? Zmarniejemy, jak te biedne roślinki bez światła:)

Jędruś - 2011-01-12, 23:03

Jarkus w poprzednim poście, podałem ci literaturę na temat osób z nadwrażliwością na światło, które bez pobierania żadnych dodatkowych suplementów z witaminą D, wykazują praktycznie takie same poziomy witaminy D w organizmie jak inni ludzie, też bez suplementacji.
Właśnie w tym celu przeprowadzono te badania, aby określić ewentualne ilości suplementacji witaminą D dla tych osób.
Jak widać poziomy witaminy D nie różnią się od innych osób, nie mających tego rodzaju schorzeń.

Ilości witaminy D w organizmie uzależniona jest od ilości wolnych rodników w skórze. To one reagują z prowitaminą D, światło jest tylko katalizatorem, inicjatorem tej reakcji (wszelkie tego typu równania chemiczne są uproszczone). Organizmy żywe mają mechanizmy obronne mające na celu redukcję ilości wolnych rodników. W przypadku schorzeń takich jak Xeroderma pigmentosum te mechanizmy są znacznie osłabione, przez co znacznie więcej wolnych rodników jest uwalnianych, zwiększając tym samym efektywność powstawania min. witaminy D3.

Wolne rodniki indukowane przez światło widzialne:
http://www.sciencemag.org...24/128.abstract

Wolne rodniki indukowane przez promieniowanie w zakresie 280 nm -1600 nm (powyżej 780 nm jest to promieniowanie podczerwone)
http://www.cytoskeletons....p?pmid=19125254

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:

jarkus - 2011-01-13, 00:51

Jędruś,
Cytat:
Jarkus w poprzednim poście, podałem ci literaturę na temat osób z nadwrażliwością na światło, które bez pobierania żadnych dodatkowych suplementów z witaminą D, wykazują praktycznie takie same poziomy witaminy D w organizmie jak inni ludzie, też bez suplementacji.
Właśnie w tym celu przeprowadzono te badania, aby określić ewentualne ilości suplementacji witaminą D dla tych osób.
Jak widać poziomy witaminy D nie różnią się od innych osób, nie mających tego rodzaju schorzeń.

Czy podczas tych badań, pacjenci mieli ścisłą głodówkę? Niczego takiego się nie doczytałem. Powinieneś wiedzieć, że przy "standardowym" odżywianiu organizm dostaje wit.D3 z pożywieniem. Badania wykazały jedynie, że pożywienie dostarcza wystarczającej ilości wit.D3. Wątpię czy to samo dotyczy witarian i wegan. Ja wolę pozostać przy badaniach które mówią wyraźnie, że bez UVB nie ma D3.

Cytat:
Ilości witaminy D w organizmie uzależniona jest od ilości wolnych rodników w skórze. To one reagują z prowitaminą D, światło jest tylko katalizatorem, inicjatorem tej reakcji (wszelkie tego typu równania chemiczne są uproszczone). Organizmy żywe mają mechanizmy obronne mające na celu redukcję ilości wolnych rodników. W przypadku schorzeń takich jak Xeroderma pigmentosum te mechanizmy są znacznie osłabione, przez co znacznie więcej wolnych rodników jest uwalnianych, zwiększając tym samym efektywność powstawania min. witaminy D3.

Czy według ciebie wolne rodniki potrafią zastąpić UVB w wytwarzaniu prewitaminyD?

Ja się trzymam tego:
Cytat:
Witamina D3 jest syntetyzowana w skórze z 7-dehydrocholesterolu, który pod wpływem promieniowania UVB o długości fal 290-315 nm przekształca się w prewitaminę D, która jest niestabilna termodynamicznie i szybko przekształca się w bardziej stabilną formę witaminy D3. Następuje to głównie w trakcie pierwszych 30 minut naświetlania (dalsza ekspozycja na promieniowanie powoduje powstawanie nieczynnych metabolitów: lumisterol, tachysterol czy toxisterole), dlatego też osoby długo przebywające na słońcu nie mają objawów zatrucia witaminą D3 (1, 2, 3).



Szczerze powiedziawszy to jest mi to obojętne w co wierzysz. Ja ci nie odpisuję, żeby cię przekonać, każdy ma swój rozum. Wchodzący na ten wątek, będą mieli jakiś wybór i sami będą mogli zdecydować o metodzie.

arekm24 - 2013-01-08, 13:23

Witam,
Jako, że nie bardzo rozumiem Wasze naukowe wywody, to zadam wprost pytanie:
Jakiej lampy (źródło światła) mam szukać by móc uzupełnić witaminę D?
Przepraszam, ale z postów nic mi nie wynika.

Jędruś - 2013-01-08, 21:17

Wpisz w google: lampy antydepresyjne
przykładowy link:
http://www.actimed.pl/lampy-antydepresyjne.html

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:

arekm24 - 2013-01-10, 13:31

Dziękuję Jędruś za odpowiedź.
Czyli działają jak należy!
Zabieram się do konstruowania własnej lampy, bo wyjdzie o wiele taniej.
Znajomy (specjalista od źródeł światła) namierza mi odpowiednie źródło i oprawę.
PozdrOM

werty - 2013-01-11, 18:19

arkem wege brachu to jak juz wyrychtujesz wszytko to daj co i jak
gdzie kupić jakie ijaka cena podzespołów

moja genialna lanforma juz ładnych pare latek uzytkowana i trzba będzie zmienić na wykończeniu jest :(

arekm24 - 2013-02-07, 13:51

Lampa gotowa :-)
Oprawa- Philips Modella 2x36W (oczywiście może być każda inna)
Źródło światła- Osram Lumilux Skywhite 36W,
• Trzonek: G13
• Średnia trwałość: 20 000 h (SE z funkcją wstępnego podgrzewania ang. Preheat) (czyli przy zastosowaniu statecznika elektronicznego żywotność wyduża się x2)
• Barwa światła: 880 (800K)- (najpopularniejszymi barwami świetlówek to barwy 830 i 840 czyli 3000 i 4000 K)
• Średnica: 26 mm
• Wskaźnik oddawania barw Ra 80-89
• Temperatura barwowa 8 000 K z dużą ilością światła niebieskiego w zakresie 410-460 nm
• Rytm okołodobowy (ang. Circadian factor) 1.00
• Wysoka skuteczność świetlna aż do 95 lm/W (ze statecznikiem elektronicznym)

Co do źródła światła to poniżej odpowiedź z firmy Osram:
"Im wyższa temperatura barwowa źródła światła, tym bardziej czujemy się pobudzeni (zmniejsza się poziom melatoniny w naszym organizmie). Istnieje wiele rodzajów światłoterapii - w zależności od jej celu stosuje się różne barwy światła + filtry do opraw oświetleniowych. W krajach skandynawskich używa się chłodnej barwy 880, aby pobudzić organizm. Wszystkie świetlówki emitują promieniowanie UVB - jednak moc tego promieniowania jest bardzo mała."

Wymieniony statecznik ;-)
Zaletą tego rozwiązania jest
A. zastosowanie stateczników elektronicznych ktore zapewniają m.in
- łagodny "start" świetlówek
- cichą pracę (zwróciłeś pewnie nie raz na buczące oprawy świetlówkowe - to brzęczą stateczniki konwencjionalne - magnetyczne)
- pracę z częstotliwością od 10-40 kHz (w tradycyjnych oprawach światło miga z częstotliwością 100 razy na sekundę co powoduje zmęczenie wzroku przy częstotliwościach rzędu tysięcy Hz oko już nie reaguje na zmiany)
- układy te eliminują zjawisko stroboskopowe (najbardziej znane przy maszynach wirujących ale odnosi się rownież do pracy przy monitorach, telewizorach itp.)
- do 30% zwiększają strumień świetlny - a prościej ich zastosowanie powoduje,że swietlówki emitują więcej światła
- wydłużają żywotność świetlówek
- są odporne na wahania napięcia i częstotliwości zasilania sieci.
- mniejszy pobórmocy w stosunku do tradycyjnych

Używam od 3 dni. Jak dla mnie jest to rewelacyjne rozwiązanie. Super!
Aha, koszt jaki poniosłem to 150zł.

krzysztof - 2013-02-08, 22:17

Cześć Arekm24 :sloneczko:

Czy jako laik w kwestiach składania sprzętu z części - np.: takich lamp - mogę mieć jakieś trudności , dokładnie czy mogę coś "pokiełbasić", urwać , zgnieść :-) ?

:bye:

Jędruś - 2013-02-08, 22:40

Poszukałem tych produktów z fotkami i cenami.
Oprawa Modella
http://tiny.pl/h256z
Osram Lumilux Skywhite 36W
http://tiny.pl/h2563
Uchwyt metalowy do świetlówek T8 z trzonkiem G13
http://tiny.pl/h25vh
statecznik elektroniczny t8 2x36w
http://tiny.pl/h25vx

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:

arekm24 - 2013-02-10, 10:22

Jędruś: Dzięki za zaangarzowanie :D
krzysztof: Nie podpowiem, bo robił mi to właśnie znajomy (zresztą, opis powyżej jest przez niego przygotowany). Wiem na pewno, że trzeba dopasować oprawą do statecznika (lub odwrotnie) bo może się nie zmieścić zapłonnik. Sama oprawa to oczywiście kwestia gustu.

izka - 2014-08-11, 20:50

arekm24,

Witam,

będę wdzięczna za odpowiedzi na poniższe pytania : jak się sprawdza Pana lampa - ile czasu Pan się naświetla dziennie ?
Jaka jest żywotność Pana lampy biorąc pod uwagę każdorazowe włączenie i wyłączenie bo ze świetlówkami dla gadów jest spory problem, są krótkotrwałe :( ? Czy naświetla Pan całe ciało - jak to fizycznie Pan robi ? Kupiłam świetną książkę Jerzego Zięby : "Ukryte terapie " i pisze o o tym, że można w łazience kilka lamp UVB założyć i parę minut codziennie po prysznicu się ponaświetlać ale nie podaje szczegółów :( , polecam książkę jest świetna , dużo ciekawostek zdrowotnych, podejście rewelacyjne!!!

dzięki i pozdrawiam - Iza :lol:
Iza :D :D :D

D.M. - 2014-08-11, 23:50

izka napisał/a:
Pan

Na forach internetowych zwykle mówimy do siebie "Ty".

szynka-szynka - 2014-08-12, 21:39

Właśnie, Dimo, stary druhu
Miła Gosia - 2014-08-12, 22:05

właśnie lipa, bo zarejestrowałam się na jednym farmaceutycznym i tam wszyscy sobie panuja i paniują to się boję cokolwiek napisać, bo moja internetowa etykieta nieco się rozmija z ich zwyczajami
D.M. - 2014-08-12, 23:57

I jeszcze warto napisać dla izki: wygląda na to, że arekm24 tu już od dawna się nie pojawia. Można spróbować skontaktować się z nim z pomocą wiadomości prywatnej.
eliwinter - 2014-08-13, 09:04

:offtopic: gdy widzę ten temat za każdym razem czytam: zimowa krucjata światłem...
Hate - 2014-08-13, 16:38


Rozmowy kontrolowane!
Znaleziono zagrożenie offtopikiem!
Proszę ewakuować się do tematu dyskusji!


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group