To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Wegetarianin wśród mięsiarzy - Muszę się pochwalic :)

vefi - 2008-04-18, 13:07

Jeśli mogę, to też się pochwalę.

Kiedy rodzina dowiedziała się, że jestem wege, marudzili, że sobie szkodzę etc. Wigilia była koszmarem.
Ale tak z miesiąc temu przyjechała do mnie babcia, która była przekonana, że wege to "zastępowanie mięsa fast foodami" (bo przychodzi do niej sprzątać dziewczyna, która nie je mięsa i ciągle je jakieś chipsy itp). Przygotowałam sobie obiad (nic specjalnego, kotlety z czerwonej soczewicy i ryż), a babcia poprosiła, żeby ją poczęstować i... stwierdziła, że w sumie też mogłaby się tak odżywiać. Nawet bez większych problemów pogodziła się z tym, że jestem weganką. Do tego chce, żeby ją nauczyć gotować wege potrawy, kiedy u niej będę :D

sylwia - 2008-11-17, 12:45

Byłam na weselichu wiejskim u bliskich znajomych. Gości było ponad 100, wegetarian w tym 3. Mieliśmy 5 (pięć!!) osobnych wege dań gorących plus multum przystawek. było cudnie ... :mrgreen:
Jakub - 2008-11-17, 13:22

sylwia napisał/a:
Byłam na weselichu wiejskim u bliskich znajomych. Gości było ponad 100, wegetarian w tym 3. Mieliśmy 5 (pięć!!) osobnych wege dań gorących plus multum przystawek. było cudnie ... :mrgreen:

Super. Szkoda że tak częściej nie ma.

Margot - 2008-11-18, 09:41

Jakub napisał/a:
sylwia napisał/a:
Byłam na weselichu wiejskim u bliskich znajomych. Gości było ponad 100, wegetarian w tym 3. Mieliśmy 5 (pięć!!) osobnych wege dań gorących plus multum przystawek. było cudnie ... :mrgreen:

Super. Szkoda że tak częściej nie ma.


Coraz częściej jest! Na weselu mojej znajomej we wrześniu i w poprzednią sobotę na weselu mojego brata było podobnie bo wegańsko:)

KleryK - 2008-12-22, 18:58

Ja też kiedyś byłem na weselu i miałem wegan menu :) , ale zaczęło się od rosołu ( bo rosół wspólny), potem owo wegan żarcie ( ryż, surówka i jakieś warzywka smazone na oleju i na koniec przekąski mięsne :D bo też wspólne :)
takie to uroki naszej polski :)

Albo kocham podział w kartach menu :
DANIA WOŁOWE
DANIA WIEPRZOWE
DANIA DROBIOWE
DANIA RYBNE
DANIA JARSKIE a tu..... sałatki z rybą :D

I pomyśleć że wegetarianim i weganizm mają conajmniej 2.5tyś lat udokumentowanej historii :)

hannah_9 - 2008-12-22, 22:34

A ja wlasnie odnioslam sukces...troche tak przypadkowo, bo nie pracowalam nad tym jakos specjalnie, ale wlasnie zostalo postanowione u mnie w domu (akurat zjechalam na swieta do domku), ze w tym roku KARPIA nie bedzie!!!! :)
:shep:
tak sie sklada ze babcia nie przepada, ja jesc nie bede, wiec mama nie bedzie robic tylko dla siebie i taty, ktory w sumie tez jakos nie lubi...
Ha! Sukces! Jedno zycie ocalone...

piotrek - 2008-12-22, 23:34

hannah_9 napisał/a:
w tym roku KARPIA nie bedzie!!!!
u mnie tez nie, bo mama jest u mnie w odwiedzinach wiec ja decyduje co sie je :mrgreen: zreszta mama troche z przymusu jest weganka juz 3ci miesiac ;)
ale chyba wyszlo jej to na dobre bo przez ten czas troche schudla i nosi spodnie na agrawkach :lol: ona sama przyznaje, ze chudnie pomimo ze je wiecej niz w domu

JAgniecha - 2008-12-23, 01:29

hannah_9 napisał/a:
Ha! Sukces! Jedno zycie ocalone...
:piwo: "tańce"
Anonymous - 2008-12-24, 16:24

u mnie też karpia nie budziet :mrgreen:
tylko pierogi,barszczyk,kapusta i owoce.no i śledź dla braciaka.
bo u mnie w tym roku skromnie-tylko z braciakiem świętuję :mrgreen:

Anabell - 2009-02-01, 21:48

taffit napisał/a:
AgaW-D napisał/a:
a moja babcia już po powiedziała mi, że brokuły to jadła pierwszy raz w życiu (ma 80 lat) :D


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:



hehe,ja niedawno w Tesco w Opolu kupowałam bakłażan (tudzież oberżynę) i pani w kasie (przed 50 - gorąco pozdrawiam) nie umiala zdefiniowiać produktu,który miała właśnie nabić na kasę ;) dopiero po mojej podpowiedzi skasowała warzywko. ale miałam ubaw :D

Surri - 2012-10-02, 07:35

Nie kocham się w słodkim. Nie zhańbiłam się pieczeniem ciasta na mięsożerstwie, na wegetarianizmie, ani na weganizmie. Aż wczoraj przyszły urodziny taffita, za którym chodziła szarlotka.
I się Surri zaparła i zrobiła swoje pierwsze w życiu ciacho. Ciacho było puszkowe
http://puszka.pl/przepis/...dy_sypana_.html

No i skoro to temat o chwaleniu się to stwierdzam, że dobrze mi wyszło :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Kocham się!!

Anonymous - 2012-10-03, 00:43

Anabell napisał/a:
taffit napisał/a:
AgaW-D napisał/a:
a moja babcia już po powiedziała mi, że brokuły to jadła pierwszy raz w życiu (ma 80 lat) :D


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:



hehe,ja niedawno w Tesco w Opolu kupowałam bakłażan (tudzież oberżynę) i pani w kasie (przed 50 - gorąco pozdrawiam) nie umiala zdefiniowiać produktu,który miała właśnie nabić na kasę ;) dopiero po mojej podpowiedzi skasowała warzywko. ale miałam ubaw :D



ja w sumie do 18 roku zycia nie slyszalam nigdy o cukinii

Surri - 2015-10-04, 19:48

Mój pierwszy tofurnik w życiu i od razu mega sukces.
Smakował nawet wybrednej części tradycyjnie odżywiającej się rodziny. Ba! Wpierdzielali go :D


orzechova - 2015-10-05, 09:12

wygląda szałowo! :) polewa galaretkowa jakaś? A spód z czego? Z herbatniczków, klasycznie? Zapodaj którym przepisem się posiłkowałaś :)

PS. a, zapomniałam, że spód pewnie z psich chrupków :mrgreen:

Surri - 2015-10-05, 09:21

:megapolew:
Na górze jest galaretka pomarańczowa (w sklepie ze zdrową dorwałam taką z agarem w składzie), spód z herbatniczków.
Cały przepis wrzucę jak uzyskam zgodę przepisodawczyni :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group