Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Dieta i zdrowie - Wapń again

Mglista - 2018-01-06, 15:38
Temat postu: Wapń again
Witajcie. Jestem wegetarianką od 2 lat, ale ponieważ moja cera w wieku 25 lat nadal wygląda tak samo jak w wieku lat 15 (czyli trądzik wszędzie i w każdych ilościach), zaczynam rozważać próbne odstawienie nabiału - zwłaszcza że mój organizm nie reaguje na niego zbyt dobrze (nietolerancja laktozy plus alergia na sery pleśniowe). Zasadniczo z nabiału jem tylko ser. Ale im więcej czytam o wapniu w wegańskiej diecie, tym bardziej się załamuję ;) Jestem jeszcze na budżecie studenckim, za chwilę będę pracować (na razie raczej też za marne pieniądze) i zwyczajnie nie stać mnie na picie codziennie szklanki mleka sojowego, lub też nałogowe jedzenie tofu. Sezam i mak też do tanich nie należą, już pomijając fakt że są bardzo kaloryczne. Woda wysokozmineralizowana - wg niektórych super, wg innych to w dłuższym przedziale czasowym wykończy układ moczowy. Suszone owoce - też nie jestem w stanie ich zjeść zbyt dużo, mój organizm dość szybko się nimi wysyca... Czy w ogóle jest możliwy tani weganizm, który rzeczywiście byłby pełnowartościowy? Bo nawet jak sobie policzę zawartość mikroelementów w danym pokarmie to zaraz wychodzą kwiatki, że jedno nie wchłania się przy zjedzeniu tego i tego, drugie ma przyswajalność 5% a trzecie zaburza przyswajanie jeszcze 5 kolejnych rzeczy. i weź się tu człowieku ciesz jedzeniem...
Degon - 2018-01-06, 17:05

Aha, stać cię na żółte sery, ale na mleko sojowe z Biedy czy Lidla za 5zł za litr po rzuceniu kupowania serów już cię stać nie bedzie oO
arahja - 2018-01-07, 10:56

Żyłam kilka lat temu we Wrocławiu za 850 zł miesięcznie i weganizm ratował mi budżet. Wtedy jeszcze gotowców prawie nie było, więc jechałam od zera, głównie na sezonowych warzywach i kaszach. Nie wspominasz o fasoli, wystarczy wyrobić w sobie nawyk moczenia na noc, i sporo problemów znika. (Dlugie moczenie, przepłukanie, gotowanie z kminkiem, zmiana wody podczas gotowania może zmniejszyć wzdęciowość fasoli). W zimie, tak jak teraz, podstawą mojego żywienia były kasza gryczana, biała fasola, kapuchy, seler, pietruszka, marchew... Tej fasoli nie trzeba jeść nie wiadomo ile, jedzenie małych ilości nie powinno jakoś utrudnić życia. No i jak mówi Degon, mleko sojowe w Biedronce to nie jest wydatek rzędu milionów złotych monet.
krzysztof - 2018-01-13, 15:38
Temat postu: Re: Wapń again
:sloneczko:

Mglista:
1.Zanim zaczniesz walczyć z realnymi bądź wirtualnymi niedoborami wapnia zbadaj poziom wapnia, służy do tego m.in. taki test
http://www.forumveg.pl/vi...?t=32022#229307
2.Temat był omawiany dziesiątki razy np.:
niedobór wapnia
http://www.forumveg.pl/vi...?t=32041#228386
Jest tam szereg linków do tematów, wątków dot wapnia oraz namiary do pozycji Johna McDougalla "Zdrowie bez recepty, czyli skrobia, która leczy" jest tam:
CZĘŚĆ 2. Dieta – często zadawane pytania - ROZDZIAŁ 8. Gdy znajomi pytają o źródła wapnia w diecie roślinnej

dodatkowo zerknij też do:
Jak przejść na weganizm?(masz tam m.in.: tablice poglądowe itp.)
http://www.forumveg.pl/vi...?t=32014#227954
oraz
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=8865#164477
Cytat:
...Wskazany jest także procent przyswajalności wapnia z produktu, gdyż w przypadku żadnego produktu nie jest tak, że ilość zawartego pierwiastka wchłania się w organizmie w 100 %. Warto zwrócić uwagę, że wapń z produktów mlecznych (Mleko krowie, 2% tł. , zawartość wapnia w 100 g 117 mg, % przyswajalności wapnia 32%, Ser żółty, cheddar odpowiednio 703 mg, 32%) przyswaja się w 32%, a z produktów roślinnych (głównie zielonych warzyw liściastych, oraz warzyw krzyżowych typu kapusta, kalafior) przyswajalność ta jest nawet dwa razy większa...

Możesz kontynuować w innym temacie, ten zamykam.

pzdr.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group