To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Wegetarianin wśród mięsiarzy - Nazewnictwo

kOvAl - 2004-12-03, 20:29
Temat postu: Nazewnictwo
...powiedzcie mi, czy nie widzicie pewnego paradoksu w "wegetariańskich" nazwach, typu "parówka wegetariańska", "mielonka wege", "pasztet wege" itd. Czy koniecznie przetwory z soi trzeba nazywać "kiełbasą wegetariańską"? Już nie mówię o semi-wegetarianach, którzy jedzą kurczaki... hę?
sylv - 2004-12-03, 21:56

a i owszem... najlepsze sa chyba flaki sojowe.. ;) tylko z drugiej strony, jak cos wyglada jak parowka, smakuje jak parowka, tylko jest z czegos innego, to jak to nazwac?
stephanie - 2004-12-03, 22:04

Było już trochę o tym przy temacie o polgruntowskich produktach.
saso - 2004-12-05, 10:33

NAzwy te są takie, aby zachęcić także mięsnych do kupowania tych produktów. Producenci mają na celu promocję ich jako ciekawych zastępników ciężkich potraw mięsnych, podobnych ale zdrowszych wyprodukowanych z soii flaków, pasztetów, gulaszów i innych. Ich produkty nie są bowiem kierowane tylko do wegetarian lecz także do mięsożerców którzy chcą trochę zelżyć swoją dietę. Dla mnie wszystkie te przetwory sojowe to jest ostatnia rzecz jaką będę spożywał bedąc wege.

Pozdrawiam.

parasolnik - 2004-12-05, 13:27
Temat postu: Re: Nazewnictwo
kOvAl napisał/a:
"parówka wegetariańska", "mielonka wege", "pasztet wege" itd.


hm w mojej lodowce mozna znalezc takie 'specjaly' choc ja ich nie spozywam;] ostatnio moja wspollokatorka dorzucila do tych wszystkich przysmakow 'paprykarz wegetarianski' ;] podobno 'trzeba sobie urozmaicac diete';]

Magik - 2004-12-05, 14:25

to jest cos takiego jak PAPRYKARZ wegetarianski. Czego to juz ludzie nie wymysla.[/quote]
saso - 2004-12-06, 22:11

Cytat:
podobno 'trzeba sobie urozmaicac diete';]
a cóż to za urozmaicenie jak to wciąż z tej samej soii jest robione (zresztą te wszystkie produkty sojowe są tak podobne do siebie w smaku że łeeee)
KotMiś - 2004-12-15, 12:14

Flaki sojowe!!!!Nie jadłam i nie zjem-obrzydliwość w samej nazwie, kojarzy mi się to z filmami o Wietnamie.A w sumie,to jak mają to nazwać?Paciara sojowa?Czyr sojowy?Tutaj chodzi chyba o kojarzenie z wyglądem i konsystencją.
a_meba - 2005-03-01, 21:41

saso napisał/a:
zresztą te wszystkie produkty sojowe są tak podobne do siebie w smaku że łeeee


e tam, anrzekasz... mi np bardoz smakuje pasta meksykanska sante, jest ostra ale nie palaca.. a pasta ziolowa jest delitatna. pasztet sojowy z pokmidorami smakuje jak z pomidorami, a z czosnkiem jak z czosnkiem.. a kiedys to nawet jadlam taki pasztet ze sliwkami... i inny z rodzynkami.. sojowy.. mniam ;]
a jajecznica sojowa to jest odpiero pychota...
i kazde smakuje inaczej ;]

alinA - 2005-06-19, 20:18
Temat postu: Re: Nazewnictwo
Cytat:
hm w mojej lodowce mozna znalezc takie 'specjaly' choc ja ich nie spozywam;] ostatnio moja wspollokatorka dorzucila do tych wszystkich przysmakow 'paprykarz wegetarianski' ;] podobno 'trzeba sobie urozmaicac diete';]


dlaczego tak wlasciwie nie wegetarianizm nazywa sie dieta?!?

defu - 2005-06-19, 21:38

bo dieta ma troche szersze znaczenie niz to "jestem na diecie" ktore zdreszta od tego chyba pochodzi ze dieta to sposob odzywiania sie i jestem na diecie znaczy odzywiam sie w inny sposob niz zwykle i po"jestem na diecie" powinno sie dodawac na jakiej bo inaczej to chyba jest niepoprawnie. nie wiem czy mowie prawde bo nie patrzylem do slownika ale chyba jest jak mowie nie?
taffit - 2005-06-20, 00:42

Cytat:
dlaczego tak wlasciwie nie wegetarianizm nazywa sie dieta?!?


PWN napisał/a:
DIETA [łac. < gr.], oparty na zasadach dietetyki sposób żywienia się człowieka, o ustalonym doborze pokarmów pod względem jakości, ilości i urozmaicenia, dostosowanym do potrzeb organizmu; dieta człowieka zdrowego — dieta normalna (...)

xkrzysiekx - 2005-07-14, 13:07

dla mnie przegięciem jest smalec sojowy...a flaki sojowe, owszem, lubię."prawdziwych" nei jadłem nigdy,a sojowych spróbowałem z rekomendacji kumpla i całkiem, całkiem.
Alispo - 2005-07-14, 14:26

ja flakow sojowych nie jadlam,ale zapowiada sie bo Kochanie kupilo na wyjazd(jutro jedziemy nad morze :sloneczko: ),smalec sojowy jest ok ;) ale ogolnie unikam takich rzeczy,bo w ogole soi malo jem i po co takie gotowce wcinac,no moze na wyjezdzie...
taffit - 2005-07-14, 15:58

jadam parówki sojowe, bo nie miałem z czym jeść musztardy :lol:

a wędlinę sojową podaje znajomym z oznajmieniem, że rzuciłem wegetarianizm (hehe nabierają się, a po zjedzeniu nadal nie wierzą, że nie wcinali mięsa)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group