Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Zdrowie i Witarianizm - Poważne przewlekłe choroby a witarianizm

xsurawkax - 2009-08-25, 19:22
Temat postu: Poważne przewlekłe choroby a witarianizm
Tym razem interesuje mnie zdrowie raczej nie fizyczne. Wszyscy ( albo i nie ) wiemy ze witarianizm ma pozytywny wpływ na wiele chorób fizycznych, a co z psychicznymi?

Jaki waszym zdaniem jest wpływ surowej diety na mózg schizofrenika?

a na jego zdrowie psychiczne?

Elizeusz - 2009-08-25, 20:31

W zdrowym ciele zdrowy duch tego nie da sie rozdzielic tak jestesmy zbudowani. Jezeli jakis narzad nie dziala prawidlowo ty na tym cierpisz co jest normalne jedynie cialo ktore dziala idealnie pwoduje dobre samopoczucie ale zeby cialo bylo idelane musi byc w glowie poukladane :) co idzie w parze !
Marzenka - 2009-08-29, 17:40
Temat postu: Re: Poważne przewlekłe choroby a witarianizm
xsurawkax napisał/a:
Tym razem interesuje mnie zdrowie raczej nie fizyczne. Wszyscy ( albo i nie ) wiemy ze witarianizm ma pozytywny wpływ na wiele chorób fizycznych, a co z psychicznymi?

Jaki waszym zdaniem jest wpływ surowej diety na mózg schizofrenika?

a na jego zdrowie psychiczne?



wszyscy co jedza mieso, ryby, jaja, mleko przemyslowe i jego prztwory sa w jakims sensie schizofrenikami! czy to normalne, ze ci maja uczucia dla psa, kota i go nie wolno jesc, ale krowy, cielaczki, swinki, kury itd. to juz "zawsze były do jedzenia"?

po trosze i ci co jedza maczne produkty (makaron, chleb, ciasta), rafinowane cukry i inne produkty, tłuste dania, itd tez nie sa czysci umyslowo i psychicznie... taki wege na macznych produktach i slodkich daleko nie rozwinie sie...

moge powiedziec, ze cywilizacja jest spoleczenstwem schizofrenikow na ogol, gdyz wszystkie wartosci i zasady sa poplatane i pomieszane!

Surri - 2009-08-31, 20:46

Dlaczego uważasz, że ludzie np jedzący pieczywo są nieczyści psychicznie?
Możesz jakoś uzasadnić swój wywód, który może kogoś obrazić?

Elizeusz - 2009-09-01, 07:14

Produkty maczne i makarony tak zastanowmy sie nad tym chwilke ..... mowimy ze sa takie zle i ze ludzie nie owinni ich zjadac.

Jednak zobaczmy na proces tworzenia makaronu lub chocby platkow owsianych jaki byl juz omawiany w innym watku zerknijmy na ten link http://www.food-info.net/.../production.htm



Czy witarianie zdaja sobie sprawe ze robiac swoje chlebki na dehydratorze lub robiac swoje mleczka kielkowe i inne wynalazki postepuja podobnie do tych co robia naprzyklad takie makarony i inne produkty ?? Roznica jest w temperaturze ale zauwazmy ze niektore makarony oraz platki sa traktowane bardzo niskimi temperaturami do 50 stopni co nie uszkadza enzymow oraz nie niszczy witamin.


Wniosek jest taki ze jedzenie produktow zborzowych w odpowiednich ilosciach nie jest szkodliwe a dobre dla konsumenta wszytsko polega na wybraniu jak najlepszych produktow zbozowych i jesc je w stosunku 80 procent roslinnych do 20 tych wlasnie zbozowych i bedzie wporzadku.


Procesy oczyszczania sa dobre dla konsumenta ja naprzyklad mam dostep do pszenicy nie oczyszczanej i jest w niej procz nasion wielu chwastow rowniez wiele zabitych konikow polnych chrabaszczy i innych zyjatek a wiec nie badzmy nastawieni calkowicie na nie jezeli chodzi o pewne procesy w produkcjii zywnosci bo sami takie zeczy robimy odwadnianie ktore trwa czasami nawet 24 h czy w takim procesie nie tarci sie witamin czy omega 3 nie ulotni sie calkowicie.

raman - 2009-09-06, 10:57
Temat postu: rdzeniowy zanik mięśni sma
Poważnie przewlekłe choroby... To jedno. A czy spotkaliście się z informacjami dotyczącymi relacji witariańskiej diety do czegoś tak strasznego jak sma1 u dzieci?

????

Jędruś - 2009-09-06, 11:49

SMA - Spinal Muscular Atrophy
http://en.wikipedia.org/w...uscular_atrophy
http://tiny.pl/hqq2p

Jak wynika z artykułów (link powyżej) jest to choroba genetyczna, mutacja jednego z genów.

Samo podejście witariańskie to zbyt mało. W tego typu chorobach przyszłość leży w terapii genowej.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam

raman - 2009-09-06, 19:39

Jędruś napisał/a:
Jak wynika z artykułów (link powyżej) jest to choroba genetyczna, mutacja jednego z genów.

Jędruś napisał/a:
W tego typu chorobach przyszłość leży w terapii genowej.


Nie chodziło mi o lek, bo takiego nie ma, a o kwestię wpływu witariańskeij żywności na spowolnienie rozwoju choroby...

Pomyślałem, że ktoś może kiedyś szukał... znalazł... coś na kształt "dobrej" nowiny, że...

Dobra. Nie było tematu, ale i tak dzięki za odpowiedź.

Pozdrawiam

Jędruś - 2009-09-06, 22:27

Zobacz tutaj: Grupa wsparcia dla osób z SMA
http://www.smasupport.com/diet.htm

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam

kasiula - 2011-01-28, 20:49

zdaje się, że nie ma tu przewlekle chorych witarian. jeśli są to czy mogliby dodać troche otuchy niektórym żółtodziobom?
an - 2011-01-28, 22:53

kasiula napisał/a:
zdaje się, że nie ma tu przewlekle chorych witarian. jeśli są to czy mogliby dodać troche otuchy niektórym żółtodziobom?

Kasiula, nie wiem czy osobiscie i z czym masz problem zdrowotny, ale proponuje poszukac książek (lub innych opracowań, filmów, wywiadów) - Ornish'a, Neala Barnarda (Uciec przed choroba), China Study Campbellów (tu artykuł o nich tylko jest tam kilka drobnych błędów typu omega-2 http://www.rp.pl/artykul/...-bardziej-.html )
kopię China study znalazłam na chomiku ;p
wypowiedzi Ornisha
http://www.youtube.com/watch?v=RDMj90Xe4zU
http://www.youtube.com/watch?v=uFZ6oLlE-tQ
Tu artykół o nowej medycynie odżywiania zgodnej z opracowaniami Ornisha czy Campbelów http://wyborcza.pl/1,7524...?as=1&startsz=x
Możesz tez podczyt/yw/ac tu http://www.facebook.com/p...153744618011199
jakby co, to pisz, pytaj
Nie są to co prawda witariańskie pozycje, ale bardzo wartosciowe.

A poza tymi ksiązkami polecam też książki Stevena Bratmana - complementary and alternative health oraz Jean Carper

kasiula - 2011-01-29, 11:54

dziękuje Ci an, zaraz zaczne czytać:)
krzysztof - 2011-01-29, 15:40

WITAJ Kasiula :sloneczko:
kasiula napisał/a:
... dodać trochę otuchy niektórym żółtodziobom?


"Trochę" na temat cukrzycy - choroby przewlekłej
"Po Prostu Na Surowo - Cofanie Cukrzycy w 30 Dni" (Napisy PL) 1/9
http://www.youtube.com/watch?v=AhJlli6Z15U

2
http://www.youtube.com/wa...feature=related
3.
http://www.youtube.com/wa...feature=related
4.
http://www.youtube.com/wa...feature=related
5.
http://www.youtube.com/wa...feature=related
6.
http://www.youtube.com/wa...feature=related
7.
http://www.youtube.com/wa...feature=related
8.
http://www.youtube.com/wa...feature=related
9
http://www.youtube.com/wa...feature=related


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

kasiula - 2011-01-30, 20:06

przerażające ale pokrzepiajace jednocześnie. dziekuje krzysztofie, już mam więcej zapału na jutro:)
zora81 - 2011-05-07, 20:39

kasiula napisał/a:
zdaje się, że nie ma tu przewlekle chorych witarian. jeśli są to czy mogliby dodać troche otuchy niektórym żółtodziobom?


Witaj Kasiula.
Teraz to ja jestem żółtodziobem i w dodatku chorowitym. W 2001r przeszłam zawał wieloogniskowy mózgu (tzn udar niedokrwienny). W obecnej chwili jestem sprawna fizycznie ,jedyną pozostałością jest drganie lewej ręki. Doliczyć do tego można nadciśnienie, które ustąpiło. Miałam bardzo zły cholesterol HDL - 42 jednostki,LDL pondad 117 , całkowity mniej niz 200,ale trzeba wziąść poprawkę ze przez 13 lat paliłam papierosy i wyniki były zakłamane. Od ponad 2 miesięcy nie palę, od 6 lat nie piję alkoholu. Od 2 tyg jestem na surowym + migdaly, a od 3 dni na samych sokach.
Jak juz napisałam cisnienie ustabilizowało się, niemily zapach potu zniknąl. Kolor oczu rozjasnia się a z cery znikają paskudztwa. Więc mam początki poprawy. Po kilku tyg sokomanii zrobie badania i się okaze. Ale najwazniejsze jest extra samopoczucie :D

xsurawkax - 2011-05-08, 08:40

z niecierpliwością czekam na więcej info o dobrym wpływie surówek
a zora 81 możesz napisać ile masz lat ? i kto cie poinformował o naszej diecie?
tak z ciekawości pytam:-)

zora81 - 2011-05-08, 22:06

Rocznik 81 i 3 miesiace do 30-stki. W 2008r zaraziłam sie lactovegetarianizmem,ale dalej miałam złe nawyki zywieniwe,pomimo uprawiania sportu dla niepełnosprawnych. W tym roku coś wewnętrznie we mnie pękło i nagle zaczełam mówić wszystkiemu "nie". Jakieś małe odrodzenie. Rzuciłam nałogi, potem sport, przestałam ogladać tv i zaczełam poszukiwać ,czego?chyba prawdy. Doszłam do filmów z Joachim Verdin,a następnie wtrafiłam tutaj.
Aisha - 2011-07-14, 17:42

Każdy z nas jest innej konstytucji, tj. inna dosha, czyli pierwiastek dominuje w każdym z nas. Napiszę pokrótce i zwięźle - dla niektórych witarianizm jest świetnym rozwiązaniem, zanikają choroby przewlekłe, także te psychiczne, gdyż one najczęściej wynikają z niedożywienia (mózg jest pierwszym organem, który reaguje na niedożywienie u takich osób) - szczególnie silne psychozy łatwo leczy się odpowiednią dietą w przypadkach niektórych konstytucji. Jednakże nie tak łatwo, gdyż co jednemu służy innemu może zaszkodzić i dla wielu witarianizm może wręcz stać się przyczyną choroby psychicznej (gdy dominuje w nas "wiatr" a witarnianizm jeszcze ten "wiatr" nasyca) - choroba gotowa. Dlatego też nie ma jednej odpowiedzi.
Ogólnie rzecz biorąc podobno chorób psychicznych NIE MA ;-) wynikają one z niedożywienia ciała najczęściej lub - bardzo mocnego zanieczyszczenia ciała.
Gdy wystąpi choroba psychiczna trzeba też wziąć pod uwagę stan swoich zębów - czy są zęby leczone kanałowo, jeżeli tak - trzeba usunąć, mogą być przyczyną psychozy (rozwój bakterii beztlenowych, gnilnych, które zostały w nieoczyszczonym kanale ponerwowym).
Surawka, jeżeli jesteś raw wegan możesz spróbować diety wg Gersona, ale z sokami na sokowyciskarce. Możesz spróbować TMCh - skrajnie inne spojrzenie na odżywianie. Po prostu słuchaj swojego ciała i oceń co jest dla niego najkorzystniejsze, nie kieruj się modą czy zachciankami, ale potrzebą swojego ciałą.

raman - 2011-07-14, 19:33

Hej Aisha

A jak stwierdzić, co jest naszym pierwiastkiem, hm?

To, że każdy z nas jest inny- trudno się z tym nie zgodzić.

Za to przeraziłaś mnie opowieścią o zębach leczonych kanałowo.
:siekieryzada:
Wyrywać? ! ?
:shock2: :shock2: :shock2:

krzysztof - 2011-07-15, 09:02

WITAM :sloneczko:

Aisha napisał/a:
Każdy z nas jest innej konstytucji, tj. inna dosha, czyli pierwiastek dominuje w każdym z nas...


Ayurveda A surowa dieta : uwagi
http://www.surawka.republika.pl/Ayurveda1.htm


POZDARWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

Aisha - 2011-07-17, 08:15

tak raman jedynym wyjściem jest wyrywać i to z oczyszczeniem kości, tj. zębodołu, w którym ząb leczony kanałowo tkwił. Są przypadki osób, także z zaburzeniami psychicznmi, oczywiście nowotworowymi również, z autoimmunoagresąi itd itp w historii których po wyrwaniu zębów leczonych kanałowo choroba (wcześniej uznawana za nieuleczalną) cofała się aż do całkowitego zaniku. Dużo o tym pisze Pitchford i Gerson - były robione doświadczenia, podczas których królikom wszczepiano pod skórę usunięty, oczyszczony i całkowicie pozbawiony (z wierzchu oczywiście) bakterii usunięty leczony kanałowo ząb (wg stomatologów - zdrowy, gdyż nie boli, na rtg brak zmian patologicznych) - w ciągu 7 dni królik umierał na tę chorobę, na którą cierpiał poprzedni właściciel zęba, a właściciel stopniowo wracał do zdrowia.
an - 2011-07-17, 18:04

Aisha napisał/a:
Dużo o tym pisze Pitchford i Gerson - były robione doświadczenia, podczas których królikom wszczepiano pod skórę usunięty, oczyszczony i całkowicie pozbawiony (z wierzchu oczywiście) bakterii usunięty leczony kanałowo ząb (wg stomatologów - zdrowy, gdyż nie boli, na rtg brak zmian patologicznych) - w ciągu 7 dni królik umierał na tę chorobę, na którą cierpiał poprzedni właściciel zęba, a właściciel stopniowo wracał do zdrowia.
Trudno w to uwierzyć, jeśli rzeczywiście ktoś robił takie eksperymenty na zwierzętach, to chyba powinny być one jakoś udokumentowane, a jeśli nie, to by znaczyło, że albo były one wykonane zupełnie samowolnie, albo ktoś coś zmyśla. swoją drogą jest dziwne, że człowiek żył z tym zębem, a zwierzę tak szybko by to wykończyło. Fakt, że królik jest dużo mniejszy nie przemawia do mnie aż tak bardzo, gdyż człowiek miał ten ząb w sobie dużo dłużej.
Aisha - 2011-07-18, 08:13

są dokumentacje odnośnie tych doświadczeń
an - 2011-07-20, 23:40

Aisha napisał/a:
są dokumentacje odnośnie tych doświadczeń

A coś więcej? :)

Aisha - 2011-07-21, 07:01

Nie jestem teraz w domu, nie pamiętam nazwiska tego lekarza, który przeprowadzał te doświadczenie z królikami. Jak wrócę do domu to przekopię książkę Gersona i Pitchforda i Ci odpiszę, podam linka, bo bez nazwiska tego lekarza - nie dam rady tego znaleźć, za dużo czasu by to kosztowało - szperanie w sieci.
krzysztof - 2011-07-21, 09:53

WITAM :sloneczko:

Dr. Weston Price po raz pierwszy przeprowadził ten eksperyment potwierdzając go setki razy ( także z zmielonymi suszonymi zębami ) wszystko jak najbardziej udokumentowane
Mało tego poszedł jeszcze dalej badając , który czynnik zakaźny jest silniejszy z bakterii czy toksyn .

Cytat:

Dr. Price's first case is very well documented. He removed an infected tooth from a woman who suffered from severe arthritis. As soon as he finished with the patient, he implanted the tooth beneath the skin of a healthy rabbit. Within 48 hours the rabbit was crippled with arthritis!

Further, once the tooth was removed the patient's arthritis improved dramatically. This clearly suggested that the presence of the infected tooth was a causative agent for both that patient's and the rabbit's - arthritis.

In the years that followed, he repeated this procedure many hundreds of times. He later implanted only a portion of the tooth to see if that produced the same results. It did. He then dried the tooth, ground it into powder and injected a tiny bit into several rabbits. Same results, this time producing the same symptoms in multiple animals.

Dr. Price eventually grew cultures of the bacteria and injected them into the animals. Then he went a step further. He put the solution containing the bacteria through a filter small enough to catch the bacteria. So when he injected the resulting liquid it was free of any infecting bacteria. Did the test animals develop the illness? Yes. The only explanation was that the liquid had to contain toxins from the bacteria, and the toxins were also capable of causing disease.

Dr. Price became curious about which was the more potent infective agent, the bacteria or the toxin. He repeated that last experiment, injecting half the animals with the toxin-containing liquid and half of them with the bacteria from the filter. Both groups became ill, but the group injected with the toxins got sicker and died sooner than the bacteria injected animals.

szeroko w:
"Root Canal Cover Up Exposed"
http://www.foodmatters.tv...over_Up_Exposed


Tak jak pisze Aisha odnośnie leczenia kanałowego - chodzi o focal infection theory - obecnie jest akceptowana w 100% lecz w latach 20 poprzedniego wieku było to rewolucyjne myślenie ( wiele krytyki itd.) .
http://en.wikipedia.org/w...nfection_theory
http://translate.google.p...l%26prmd%3Divns

Bardzo dobrze znają temat specjaliści od leczenia kanałowego .


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

Aisha - 2011-07-21, 13:55

dziękuję Ci bardzo ;-) za podanie tego linku.
Zgadzam się w 100%, iż stomatolodzy, szczególnie chirurdzy wiedzą, iż leczenie kanałowe jest niezdrowe. Mój mąż usłyszał w gabinecie stomatologicznym od takiego chirurga właśnie, iż leczenie kanałowe jest nie do końca sprawdzone, ten lekarz nie wierzy w to, iż jest to w 100% słuszne i sam mówił, iż mimo, że pracuje zawsze podczas leczenia kanałowego pod mikroskopem nie jest w stanie gwarantować, iż oczyszczone zostały całe kanały zęba. Poza tym jest bardzo wiele przypadków obecnie, podczas których lekarze, szczególnie okuliści i laryngolodzy zalecają swoim pacjentom usunięcie wszystkich leczonych kanałowo zębów, gdy dochodzi do schorzenia, które nie ulega poprawie nawet podczas leczenia najsilniejszymi lekami sterydowymi i antybiotykami, a po ekstrakcji właśnie tych martwych bomb w jamie ustnej - wszystko się pięknie cofa i zdrowieje..

an - 2011-07-21, 23:52

Dzięki za infa i namiary
może w końcu dowiem się czym jest leczenie kanałowe ;) (nigdy nie miałam z takim do czynienia)

krzysztof - 2011-07-28, 12:07

WITAM :sloneczko:

Tak jak piszesz Aisha nic nie pomaga leczenie najsilniejszymi lekami sterydowymi i antybiotykami jeżeli organizm boryka się przewlekle z licznymi ogniskami zapalnymi.

Starej daty lekarzy ( przedwojenni i powojenni - star szkoła) dobrze o tym wiedzieli ponieważ mieli styczność z focal infection theory .
Przykładowo gastrolodzy wysyłali od razu na konsultacje dentystyczną - wyrywanie , plombowanie itp. konsultacja laryngologiczna wyeliminowanie ognisk zapalnych z rejonu twarzoczaszki i gardła oraz oraz oczywiście lewatywa , dla kobiet dodatkowo konsultacja u ginekologa-wszystko po by wyeliminować ogniska zapalne-wtedy brali pacjenta w obroty.

an napisał/a:
...Trudno w to uwierzyć, jeśli rzeczywiście ktoś robił takie eksperymenty na zwierzętach, to chyba powinny być one jakoś udokumentowane, a jeśli nie, to by znaczyło, że albo były one wykonane zupełnie samowolnie, albo ktoś coś zmyśla....


To co przeprowadzał Preston to nic w porównaniu do eksperymentów przeprowadzanych przez nazistowskich lekarzy w obozach koncentracyjnych.

Już im nie wystarczały badania na zwierzętach ( to nie to samo co na ludziach - wiedziano o tym już przed okresem obozów ) a mając możliwość dowolnego eksperymentowania na żywym ludzkim "materiale badawczym ( "obiekty doświadczalne" ) wykazywali się niebywała "pomysłowoscią" ( badania ,które przeprowadzano na zwierzętach przenoszono na ludzi ) np.: pobierano od osób cierpiących na częste zaparcia zawartość jelita grubego, ekstrahowano kondensat ( serum ) i wstrzykiwano zdrowym więźniom. Efektami były m.in.pękanie naczyń krwionośnych,zaburzenia psychiczne , wylewy krwi do mózgu , wypryski skórne itd.

Trzeba pamiętać ,że na długo jeszcze przed nazistami w Niemczech wykonywano doświadczenia na ludziach i było to coś normalnego np.w Eichbergu , zakładach dla osób umysłowo chorych .
Na zwierzętach też eksperymentowano dowolnie np.:prof. zoologii Hans Nachtsheim wyhodował wśród białych królików "szczep epileptyczny" - (zwierzęta ze skłonnościami do drgawek) itd.


POZDARWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

Dobrosułka - 2011-08-16, 10:05
Temat postu: Kilka pytań o owoce
Przede wszystkim witam Was serdecznie :-)

Jestem tu nowa i dopiero zaczynam przygodę z witarianizmem. Zaczynam od jutra, dzisiaj ruszam po zakupy :-) Przeczytałam sporo na ten temat, obejrzałam dostępne filmy, ale jeszcze jedna rzecz mnie nurtuje: otóż podejrzewam, że znakomitą większość mojego jadłospisu będą stanowić soki owocowe i owoce. Po prostu ubóstwiam świeżo wyciśnięte soki z kilku owoców. Jednak martwię się o poziom cukru. Mam sporą nadwagę (której oczywiście zamierzam się pozbyć) i jestem w grupie ryzyka zachorowalności na cukrzycę (dziadkowie mieli typ II). Czy mogę więc pić soki owocowe i jeść dużo owoców? Warzywa oczywiście też, ale w mniejszej ilości i raczej mało urozmaicone-np uwielbiam kapustę surową i kiszoną ( będę sama kisić), pomidory i ogórki, może też polubię soki warzywne, ale tak jak mówię, będzie to raczej mniejszość.

Bardzo będę wdzięczna za Wasze odpowiedzi.

I jeszcze taki mały "off" , żeby nie zakładać kolejnego wątku: jak radzicie sobie w Święta? Uświadomiłam sobie, że już za 4 miesiące Wigilia u teściów i myślę, że raczej się zdziwią moim sposobem żywienia 8-)

Pozdrawiam Was cieplutko :-)
Monika

xsurawkax - 2011-08-16, 17:40

cześć

ja nie wiem czy zbyt duzo soków ze słodkich owoców nie spowoduje jakichs niepożądanych efektów typu cukrzyca.

wiem, że Victoria Boutenko w swojej książce "rewolucja zielonych koktajli" (dostępna w empikach) poleca picie szejków ważywno owocowych ponieważ błonnik zawarty w warzywach i owocach neutralizuje działanie cukrów. Czy cos takiego. Polecam ta ksiażke i zakup blendera kielichowego.

Podobno przy pomocy zielonych szejków można pokonac cukrzycę. tak pisze jakbyś chciała wedzieć:-)

ja mało religijny jestem i w święta jak jem coś z rodzinką to jest to coś co sam robie

Polecam suplementacje witaminą B12

Pozdrawiam i powodzenia

Aisha - 2011-08-16, 18:06

przy cukrzycy nie zaleca się jedzenia dużych ilości owoców ani tym bardziej picia dużych ilości soków owocowych, wyjątkiem jest sok z grapefruita.
Zastanów się czy witarianizm z dużym naciskiem na owoce jest dla Ciebie dobrą dietą..
Może na początek post wg dr Ewy Dąbrowskiej, aby unormować pracę trzustki i wątroby?

Dobrosułka - 2011-08-16, 18:52

Dziękuję Wam za odp. Postaram się jeszcze poszukać czegoś na ten temat. Trochę się zmartwiłam, bo jednak miałam nadzieję, że przy diecie witariańskiej, ten cukier nie jest tak groźny. I tak, jak pisałam wcześniej-ja cukrzycy nie mam, ale jestem w grupie ryzyka, więc może lepiej na zimne dmuchać...
Aisha - 2011-08-17, 06:51

Jeżeli jesteś w grupie ryzyka to powinnaś tym bardziej uważać, gdyż masz jeszcze szansę, dużą szansę, aby cukrzycy się nie nabawić!
Tak jak pisałam wcześniej - post wg Ewy Dąbrowskiej czy dieta wg Maxa Gersona - tam jest trochę wspomniane jak postępować przy cukrzycy.
Cukry w owocach to najczęściej cukry proste (glukoza, fruktoza, galaktoza), które szybko podnoszą poziom cukru we krwi - akurat to jest w Twoim przypadku niekorzystne.
Dodatkowo soki są pozbawione błonnika - a błonnik SPOWALNIA wchłanianie cukrów do krwi, tak więc taki sok to można powiedzieć jak woda z cukrem - podniesie poziom cukru we krwi.

krzysztof - 2011-08-17, 10:45

WITAJ Dobrosułka :sloneczko:

Warzywa to podstawa przy cukrzycy tym bardziej ,że masz nadwagę .

Zerknij na FRESH VEGETABLE AND FRUIT JUICES what's missing in your body?- N. W. WALKER-a
książka jest w naszym download-zie
http://www.forumveg.pl/dl...n=category&id=1
jak nie można otworzyć to znajdziesz tutaj
http://books.google.com/b...ices%3A&f=false

Kombinacje soków przy cukrzycy (diabets ) - 1 uncja (oz.) = 30 ml
Możesz poczytać też strony 20 i 25.
Cytat:

1.61 2 57
2.50 40 84
3.85

1
#61 Carrot 10 oz.
Spinach 6 oz.
#2 Carrot 7oz.
Celery 4oz.
Parsley 2oz.
Spinach 3oz.
#57 Carrot 6 oz.
Lettuce 4oz.
String Beans 3 oz.
Brus. Sprouts 3oz.

2
#50 Carrot 7 oz.
Celery 5 oz.
Endive (Escarole) 2 02.
Parsley 2oz.
#40 Carrot 9oz.
Celery 5 02.
Parsley 2 oz.
#84 Carrot 6 oz.
Brus. Sprouts 5 oz.
String Beans 5 oz.

3
#85 Carrot 8 oz.
Radish 4 oz.
Lettuce 4 oz.


"Witariańskie święta : )"
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=2753

To widziałaś ?
"Po Prostu Na Surowo - Cofanie Cukrzycy w 30 Dni" (Napisy PL) 1/9
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=4622#100103


POZDARWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

Dobrosułka - 2011-08-17, 17:39

Krzysztofie, bardzo Ci dziękuję za linki, zaraz biorę się do czytania. Widzę, że muszę się skupić jednak na warzywach-nie cieszy mnie to specjalnie, ale dla zdrowia warto się poświęcić :-)

Co do filmu o cofaniu się cukrzycy-tak, oglądałam go nie tak dawno temu i zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Niestety,nie ma tam konkretów dotyczących jadłospisu uczestników programu. Jednak z tego co zdążyłam zaobserwować, na stołach widać głownie warzywa, nie owoce 8-)

Obecnie jestem w trakcie czytania książki Natalii Rose "Surowa dieta oczyszczająca"-właśnie dzisiaj do mnie dotarła (zakupiona na Allegro), mam nadzieję, że tu też znajdę wskazówki dotyczące kwestii warzywa vs owoce.

Jeżeli posiadacie jeszcze jakieś artykuły dotyczące tego konkretnego zagadnienia, to bardzo proszę o linki. Mogą być w jęz. angielskim i niemieckim, chociaż oczywiście najlepiej po polsku, bo jęz. medyczny nie zawsze łatwo się rozszyfrowuje ;)

Krzysztof czy wiesz może jak przedstawia się kwestia stosowania leków psychotropowych przy surowym żywieniu? Od ponad 2 lat leczę nerwicę lękową lekiem Paro Gen (paroksetyna) w najmniejszej dawce 20 mg-lęki o małym nasileniu. Mam nadzieję, że będę mogła je stopniowo odstawiać i pomoże mi w tym zdrowa surowa żywność. Czy są jakieś informacje, wskazujące na to, że surowa dieta pozytywnie wpływa na osoby z nerwicą?
Nie chcę tego tematu poruszać z moją psychiatrą, ponieważ ostatnio poleciła mi dietę Dukana :mrgreen:

Pozdrawiam słonecznie! 8-)

Aisha - 2011-08-19, 07:24

Dobrosułka wiem, iż pisałaś do krzysztofa, ale może ja będę mogła trochę pomóc. Rozmowę na temat zmiany diety na surową z psychiatrą sobie możesz podarować - jest prawie pewne, iż lekarz stwierdzi, iż Twoja decyzja jest nawrotem lub pogłębieniem "choroby", która masz wpisaną w kartotekę i zwiększy Ci dawkę leków, lub zmieni na ten "mocniejszy". Szczególnie, gdy pani dr poleca dietę Dukana (swoją drogą polecanie diety Dukana jest dobrym biznesem dla lekarzy - za niedługi czas pacjent trafia do kolegi po fachu, ale o innej specjalizacji, np nefrologa, kardiologa itd itp).
Jeżeli chodzi o odstawianie leków wszelakich - owszem, zdrowa surowa dieta, szczególnie post np wg dr Ewy Dąbrowskiej czy dieta wg Maxa Gersona powodują, iż narządy wewnętrzne regenerują się, a powszechne "nieuleczalne" choroby jak cukrzyca czy nadciśnienie zanikają (czytaj - narządy wewnętrzne zaczynają pracować prawidłowo). Nie wiem na jakim tle jest Twoja nerwica - jeżeli denerwuje Cię np praca czy otoczenie (mama, maż, brat) przejście na surową dietę nie zlikwiduje problemu, który jest przyczyną Twoich dolegliwości. Może jeszcze witarianizm pogłębić konflikt pomiędzy Tobą a otoczeniem (stajesz się INNA i DZIWNA w oczach społeczeństwa, a osoby, które wiedzą o Twoich problemach z psychiką zaczną podejrzewać, iż masz pogorszenie).
Nie odstawiałabym na pewno leków psychiatrycznych na własną rekę - jest to niemądre posunięcie. Można na tym wyjść jak Zablocki na mydle. Może nastąpić pogorszenie, można nawet trafić do szpitala z nagłym zlym smaopoczuciem - tego nalezy unikać.
Moja rada - znajdź dobrego homeopatę, który fachowo (gdyż jest sam po medycynie akademickiej) i bezpiecznie pomoże Ci odstawić leki psychiatryczne.
Albo - lekarz TMCH - wtedy dostaniesz w zamian zioła czy akupunkturę.
Sama odstawić leki wszelakie bałabym się. Leki chemiczne zmieniają równowagę w ustroju - nagłe odstawienie ich może się bardzo źle skończyć.
Powodzenia :sloneczko:

Dobrosułka - 2011-08-19, 08:19

Aisha, bardzo dziękuję za odp :-) Nie chciałam odstawiać nagle leków, tylko miałam nadzieję, że za jakiś czas nie będą mi już potrzebne. Paroksetynę odstawia się bardzo powoli, mimo że nie jest to lek uzależniający.
Nerwica, a szczególnie lękowa, nie jest nigdy skierowana w jedną stroną np. w pracę-wtedy można byłoby sobie samemu z tym poradzić i byłby to po prostu stres. Nerwica lękowa to przede wszystkim lęk nieokreślony lub nagłe ataki lękowe, które jak się wydaje, nie mają konkretnej przyczyny. Bardzo trudno to wytłumaczyć , szczególnie osobie, która sama tego nie doświadczyła ;)
Szczerze mówiąc to niezwykle zdziwiło mnie to, że akurat ja zachorowałam na nerwicę ;) Mam fajną pracę (prowadzę własną firmę), świetną rodzinę, kochającego męża, który wspiera mnie w moich pierwszych witariańskich krokach i robi soczki warzywne, gdy ja nie mam czasu 8-) No, ale jednak to paskudztwo się do mnie przyplątało.
Aisha, będę rozglądać się za homeopatą, pewnie konieczne będą wycieczki do Warszawy, bo w moim mieście to mogę zapomnieć 8-)
A jeszcze wracając do mojej psychiatry-ona sama stosuje dietę Dukana i przedstawia mi "naukowe" dowody na to, jak wspaniale ta dieta odchudza i jaka jest zdrowa ;)

Pozdrawiam serdecznie

Ps. Książka o terapii Garsona już do mnie "idzie", czekam dzisiaj na przesyłkę 8-)

xsurawkax - 2011-08-19, 08:20

Dobrosułka. Po pierwsze i najważniejsze sama ani z jakimś pożal się boże homeopatą NIGDY NIE ODSTAWIAJ LEKÓW PSYCHIATRYCZNYCH. wiem z doświadczenia ze to moze się bardzo źle skończyć

To co pisze w poście powyżej aisha to jakies brednie. sklał bym ją, ale nie chce dostać ostrzeżenia na forum. w każdym razie wkur.... mnie.

Mój psychiatra nie traktuje surowej diety jako chorobowej. Poprzedni tez nie traktował. wystarczy że się sensownie na ten temat mówi. ja mówie ze sie interesuje jedzeniem i lubie tą diete i jest ok.

Wegetariański świat nie przyjmuje chorych psychicznie na głodówki. Wiecie dlaczego? ja myśle ze dlatego iż psychotropów nie można odstawiać a jak sie głoduje i je tylko leki (bo ich nie można odstawić tylko na głodówke) to można sie pożądnie zatruć.

Dobrosułka - 2011-08-19, 08:23

Xsurawkax jeżeli głodówka+ leki psychotropowe= problem, to czy dieta witariańska nie jest szkodliwa przy przyjmowaniu tego typu leków?
xsurawkax - 2011-08-19, 08:26

z moich doświadczeń wynika ze nie jest szkodliwa.
dwa lata byłem witarianinem a leki biore od 8 lat i brałem leki w czase kiedy jadłem na surowo i miałem bardzo fajne efekty diety. chudłem i poprawiał mi sie wzrok i kurzajka mi znikła i w ogóle było fajnie a leki na wszelki wypadek brałem po jedzeniu

witarianizm to nie głodówka na surowym można jeść bardzo dużo i to jest fajne bo i tak sie chudnie:-)

Dobrosułka - 2011-08-19, 08:28

To świetnie! Fajnie, że jest ktoś kto ma takie doświadczenia, bo już myślałam, że będę tu sama z "lekami psychiatrycznymi" 8-)
xsurawkax - 2011-08-19, 08:31

witamy w zakręconym świecie naszego wege forum :megapolew: :mrgreen: 8-)
Aisha - 2011-08-19, 16:51

Nie powinno się przeprowadzać głodówek podczas stosowania leków, szczególnie psychotropowych dlatego, iż podczas głodówki organizm przestawia się na odżywianie wewnętrzne, ilość leków psychotropowych byłaby wtedy zbyt duża, poza tym - nikt nie wie jak zachowa się człowiek niezrównoważony psychicznie podczas głodu, złego samopoczucia itd.
xsurawkax nie wiem dlaczego tyle złości w Tobie, mam inne doświadczenia odnośnie spotkań z psychiatrami (na gruncie zawodowym) i niestety ale wiem jak psychiatrzy podchodzą do diet, szczególnie mało spotykanych w społeczeństwie. To, iż psychiatra traktuje pacjenta inaczej się odżywiającego z szacunkiem to tylko i wyłącznie chwała i cześć dla danego lekarza, ale trzeba wiedzieć, iż jest to rzadkość.
Poza tym nerwica lękowa jest jednak innym schorzeniem niż np ciężka psychoza - każdą dolegliwość psychiatryczną leczy się inaczej.
P.S Dobrosułka słyszałaś teorię, jakoby wszelkie dolegliwości psychiczne wynikały z niedożywienia? Często brak jakiegoś składnika pokarmowego może doprowadzić do zmian w układzie nerwowym, które objawiają się właśnie jako nerwica, depresja czy nawet psychoza. Ku panice xsurawkix polecam Ci wizytę u dobrego, mądrego lekarza TMCH - niezależnie czy miałabyś ochotę leczyć się wg TMCH czy też nie - warto poznać inny punkt widzenia. Pozdrawiam
xsurawkax - co w Tobie tyle złości... :hmmm:

xsurawkax - 2011-08-20, 08:09

Aisha napisał/a:

xsurawkax nie wiem dlaczego tyle złości w Tobie
xsurawkax - co w Tobie tyle złości... :hmmm:


wkur... denerwujesz mnie bo byłem w sytuacji poważnego zagrożenia życia po odstawieniu leków a ty pier... piszesz coś o homeopatii. weź lepiej najpierw sie zastanów a potem pisz

Surri - 2011-08-20, 08:48


Rozmowy kontrolowane!
Wykryto zagrożenie kłótnią!
Prosimy pasażerów o zachowanie spokoju!

krzysztof - 2011-08-20, 13:06

WITAJ Dobrosułka . :sloneczko:

Z paroksetyną wiąże się wychwyt zwrotny serotoniny a serotonina ma ścisły związek z tryptofanem - aminokwasem ( jego poziomem ).

Wybieraj produkty bogate w tryptofan.
(Oczywiści cały szereg żywności bogatej w omega3,B6, kw.foliowy.Nie zapominaj o B12.)

Produkty roślinne bogate w tryptofan ( z tym ,że dla określenia dla 100 g trzeba kliknąć na produkt i ustawić u góry z lewej strony odpowiednią gramaturę)
Foods highest in Tryptophan
http://nutritiondata.self...tml?maxCount=60
http://nutritiondata.self...html?maxCount=7
http://nutritiondata.self...html?maxCount=2
http://nutritiondata.self...tml?maxCount=36
http://nutritiondata.self...html?maxCount=1

Zwróć uwagę na surowe nasiona kakaowca ( całe nasiona , surowa czekolada - sama możesz zrobić itp. ).

Kto potrzebuje suplementacji z L-tryptofanu?
http://www.surawka.republika.pl/RawP15.htm

możesz zerknąć tutaj - pod filmy ,które zapewne Ciebie zainteresują
There is a well known raw food-mental health connection that often attracts people to change the way they eat.
http://www.secrets-of-lon...tal-health.html
Cytat:
Białka z surowej żywności nie ulegają koagulacji i mogą być wykorzystywane do prawidłowej budowy neuroprzekaźników ( substancje chemiczne w organizmie wpływające na stan emocjonalny ).
Surowa żywność oczyszcza i odtruwa krew co prowadzi do jaśniejszego myślenia i bardziej zrównoważonych emocji.
Elektromagnetyczne możliwości żywej surowej żywności ładują i wzmacniają "elektryczność ciała " a zatem poprawia się funkcjonowanie mózgu
Jedzeni surowych produktów i chudniecie idzie w parze.To przyczynia się do wykształcenia zdrowego rozmiaru ciała i udoskonalenia poczucia własnej wartości ( podwyższenie samooceny) .
Korzystne hormony i neuroprzekaźniki (takie jak PEA w surowe nasionach kakaowca i jeziorowych algach Klamath ) znajdują się w całej gamie surowej żywności. ( jest tam link do listy bogatej w cały szereg zwiazków pobudzających neuroprzekaźni itp.)


Przejrzyj pytanka nr.2 dot.chorób psychicznych np.:
http://www.surawka.republika.pl/wywrawg9.htm
http://www.surawka.republika.pl/wywrawg8.htm
http://www.surawka.republika.pl/wywrawg5.htm
więcej wywiadów
http://surawka.republika.pl/Wywrawg.htm

Możliwości umysłowe i zdrowie psychiczne poprzez dietę surowej żywności
http://www.surawka.republika.pl/artrawgN11.htm

Możesz zerknąć na doświadczenia Melii Whiting z lekami psychotropowymi ,depresja itd. oraz pycnogenolem - wyciągiem z kory sosny śródziemnomorskiej.
Food can be more powerful then anti-depressants or psychotropic drugs. 1 of 6.
http://www.youtube.com/watch?v=R8rbLTNzWx8
opis filmu :
http://www.experiencefest...f-6/Mw1F36JsSpU
http://translate.google.p...l%26prmd%3Divns

Dobrosułka napisał/a:
Mam nadzieję, że będę mogła je stopniowo odstawiać i pomoże mi w tym zdrowa surowa żywność.


Tak jak piszesz - jak się zdecydujesz to odstawiaj bardzo powoli - wydłuż to max. w czasie dodatkowo możesz wykorzystać przecinak , ( gilotynka ) do tabletek wówczas możesz zmniejszać dawkę w naprawdę minimalnych ilościach.
W przypadku nerwicy lękowej możesz pomyśleć o terapiach grupowych , zapewne w stolicy takie są organizowane .


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

edycja - aktywne linki do surawki
Kto potrzebuje suplementacji z L-tryptofanu?
http://www.surawka.webd.p...d=359&Itemid=18
Przejrzyj pytanka nr.2 dot.chorób psychicznych np.:
http://www.surawka.webd.p...d=438&Itemid=18
http://www.surawka.webd.p...d=437&Itemid=18
http://www.surawka.webd.p...d=436&Itemid=18
http://www.surawka.webd.p...d=433&Itemid=18
więcej wywiadów
http://www.surawka.webd.p...n&id=2&Itemid=4
Możliwości umysłowe i zdrowie psychiczne poprzez dietę surowej żywności
http://www.surawka.webd.p...d=316&Itemid=18

Dobrosułka - 2011-08-21, 19:25

Krzysztof, bardzo Ci dziękuję, że poświęciłeś swój czas na wyszukanie tylu informacji. Zaraz biorę się do lektury!

Pozdrawiam ciepło :bye:

an - 2011-08-23, 04:31

Trzeba jednak pamiętać, że jeśli ktoś ma zaburzony metabolizm, to tryptofan w ilościach naturalnie występujących w żywności nie wystarczy, wtedy można popróbować 5-HTP tj formy pomiędzy tryptofanem a serotoniną, osobiście polecam 5-htp
http://wegedzieciak.pl/vi...p=422060#422060
Polecam też artykuł Zatońskiego
A odnośnie lęków więcej tam http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=4901#78409 ale same składniki diety to też nie wszystko, a każdy przypadek jest inny.

Pozdrawiam :)

Jędruś - 2011-08-23, 10:48

Dobrosułka napisał/a:
... jak przedstawia się kwestia stosowania leków psychotropowych przy surowym żywieniu? Od ponad 2 lat leczę nerwicę lękową lekiem Paro Gen (paroksetyna) w najmniejszej dawce 20 mg-lęki o małym nasileniu. Mam nadzieję, że będę mogła je stopniowo odstawiać i pomoże mi w tym zdrowa surowa żywność. Czy są jakieś informacje, wskazujące na to, że surowa dieta pozytywnie wpływa na osoby z nerwicą?
Nie chcę tego tematu poruszać z moją psychiatrą, ponieważ ostatnio poleciła mi dietę Dukana :mrgreen: Pozdrawiam słonecznie! 8-)

Witam Dobrosułka
Jak masz czas na czytanie, to ściągnij z mojego chomika (dział Książki) pozycję: Enzymowa Kuracja
Tam jest opis leczenia 36 rodzajów chorób, włącznie ze stanami lękowymi.
Podaję linka:
http://chomikuj.pl/jedrus1a

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:

werty - 2011-09-26, 10:19

krzysztof napisał/a:

To co przeprowadzał Preston to nic w porównaniu do eksperymentów przeprowadzanych przez nazistowskich lekarzy w obozach koncentracyjnych.

Już im nie wystarczały badania na zwierzętach ( to nie to samo co na ludziach - wiedziano o tym już przed okresem obozów ) a mając możliwość dowolnego eksperymentowania na żywym ludzkim "materiale badawczym ( "obiekty doświadczalne" ) wykazywali się niebywała "pomysłowoscią" ( badania ,które przeprowadzano na zwierzętach przenoszono na ludzi ) np.: pobierano od osób cierpiących na częste zaparcia zawartość jelita grubego, ekstrahowano kondensat ( serum ) i wstrzykiwano zdrowym więźniom. Efektami były m.in.pękanie naczyń krwionośnych,zaburzenia psychiczne , wylewy krwi do mózgu , wypryski skórne itd.

Trzeba pamiętać ,że na długo jeszcze przed nazistami w Niemczech wykonywano doświadczenia na ludziach i było to coś normalnego np.w Eichbergu , zakładach dla osób umysłowo chorych .
Na zwierzętach też eksperymentowano dowolnie np.:prof. zoologii Hans Nachtsheim wyhodował wśród białych królików "szczep epileptyczny" - (zwierzęta ze skłonnościami do drgawek) itd.


POZDARWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:



a mozna coś więcej z tej beczki :jestemgłupi:

krzysztof - 2011-10-09, 08:53

WITAJ Werty :sloneczko:

W sieci , księgarniach i antykwariatach jest dość dużo materiałów na ten temat np.:
"The Nazi doctors: medical killing and the psychology of genocide" Robert Jay Lifton-
Poniższy fragment dotycz.akurat eksperymentów z carbon monoxide obecnie stosowany do gazowania-konserwowania mięsa w celu utrzymywania jego czerwonej , różowej barwy
http://books.google.pl/bo...epage&q&f=false

Block 10
http://en.wikipedia.org/wiki/Block_10
http://translate.google.p...l%26prmd%3Divns
itp.itd.

Z dostępnej literatury faktu w języku polskim polecam ( ogromna ilość przypisów , pozycja kilkakrotnie wznawiana )
"Auschwitz medycyna III Rzeszy i jej ofiary" - Wydawnictwo Universitas - Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych.
http://www.universitas.co...fiary_1501.html

Cytat:

Na podstawie nieznanych dotychczas dokumentów Ernst Klee odkrywa historię katów w białych fartuchach, lekarzy, którzy swoim pacjentom, jeńcom wojennym, więźniom obozów koncentracyjnych wyznaczyli rolę królików doświadczalnych. Ich zleceniodawcami były znane w świecie firmy, instytuty uniwersyteckie, a przede wszystkim Wehrmacht.

Klee opisuje rolę lekarzy obozowych, po raz pierwszy publikuje ich listę - wielu z nich po wojnie nadal pracowało w zawodzie.


SPIS TREŚCI

I. Medycyna w obozach koncentracyjnych
Organizacja obozów koncentracyjnych i zaplecza medycznego
"Uśmiercanie zastrzykami"
Izba chorych i personel
Ćwiczenia-operacje na zdrowych więźniach
Praca doktorska Waldemara Hovena
Przemysłowe produkty patologii
Lekarze obozowi
Suplement: lekarze w obozach koncentracyjnych

II. Niemiecki Komitet Badań Naukowych albo dozbrajanie nauk
Projekty badawcze
Badania nad stwardnieniem rozsianym (Georg Schaltenbrand)
"Badania na Cyganach"
N-Stoff
Badania nad bronią biologiczną

III. Członkowie niemieckiego ruchu oporu - preparaty mikroskopowe

IV. Badania nad malarią, zwalczanie szkodników
Badania nad malarią w szpitalach psychiatrycznych
Dachau jako laboratorium badań nad malarią
Instytut Higieny Wojskowej Luftwaffe

V. SS i eksperymenty na ludziach
Organizacja służby zdrowia
Posocznica (zakażenia krwi)
Zgorzel gazowa
Eksperymenty w Hohenlychen
Ludzie jako doświadczalne świnki morskie
Gruźlica
Toksyczna amunicja
Odtruwanie
Eksperymenty żywieniowe

VI. Wehrmacht i eksperymenty na ludziach
Wojskowa Akademia Medyczna
Doświadczenia dotyczące śmierci na dużych wysokościach
Doświadczenia w komorze podciśnień - dzieci
Doświadczenia dotyczące śmierci z wychłodzenia
Norymberska konferencja "Problemy medyczne niebezpieczeństw na morzu i zimą"
Badania nad wodą morską
Doświadczenia na jeńcach wojennych
Wirusowe zapalenie wątroby
Komora gazowa Wehrmachtu

VII. KL Buchenwald: laboratorium przemysłu farmaceutycznego i Wehrmachtu
Naukowiec firmy Bayer lekarzem w KL
Dur plamisty
Doświadczenia I.G. Farben Hochst
Eksperymenty przemysłu farmaceutycznego do końca wojny
Dziennik Dinga
Ściganie przestępców


VIII. Wojskowe badania planowe - Ahnenerbe
Wydziały "R" i "P" w Dachau
August Hirt i Uniwersytet Rzeszy w Strasburgu
Iperyt
Natzweiler - badania nad wirusami
Zbiór szkieletów / jądra
Komora gazowa do eksperymentów medycznych
Ściganie przestępców

IX. Auschwitz
Zwalczanie epidemii
Lekarze w Auschwitz
Obóz I.G. Farben w Monowicach
Lekarze-więźniowie - kaci i ofiary
Auschwitz - eksperymenty na ludziach
Monowice - elektrowstrząsy
Doświadczenia nad masową sterylizacją

X. Mengele - genetyk z Auschwitz
Medycyna jako sztuka kierowania człowiekiem
Wykształcony, chłodny naukowiec
Obóz dla Cyganów
Kulminacja medycyny selektywnej
Laboratorium genetyczne Auschwitz
Nauka, która wykorzystuje

Wskazówka
Lekarze, o których mowa w tej książce, zaznaczają w swych zeznaniach, że nigdy nie naruszyli etosu lekarskiego.

fragment z :
"Medycyna w obozach koncentracyjnych'
Większość więźniów Auschwitz czy Dachau umiera w pierwszych trzech miesiącach pobytu w obozie. Niedożywienie, ciężka praca fizyczna od 15 do 18 godzin dziennie, wielogodzinne apele, brak snu, katastrofalne warunki higieniczne, poniżenie są przyczyną prawie wszystkich chorób w obozach koncentracyjnych („eksterminacja przez pracę”).
Niewyobrażalny głód paraliżuje siły życiowe. Więźniarka z Lenzing, obóz filialny, Mauthausen (Górna Austria) opowiada: „Pewnego razu zostałam pobita przez strażniczkę tak brutalnie, że prosiłam ją, by mnie dobiła. Powód (...) podniosłam ogryzek jabłka, który ona wyrzuciła i chciałam go zjeść”. Głód jest tak dotkliwy, że w Oświęcimiu jeden z więźniów daje sobie wyrwać obcęgami złoty ząb „za kawałek chleba.” W Dachau dwóch profesorów pobiło się o tłustą dżdżownicę.
Niedożywienie wywołuje tzw. chorobę głodową. Może ona przebiegać w dwóch postaciach: „suchej” (ludzie chudną, zmieniając się w szkielety) lub „obrzękowej” (puchlina głodowa). Płyny zatrzymywane są wówczas w tkankach: początkowo pojawiają się większe lub mniejsze obrzęki powiek albo stóp. Ostatecznie w różnym stopniu zaatakowane zostają wszystkie organy.
Więźniowie, którzy na skutek głodu i braku nadziei wyglądają jak żywe trupy, nazywani są „muzułmanami”. Ich organizm zużył wszystkie zapasy tłuszczu i próbuje pokryć deficyt kalorii białkiem własnych tkanek. Agonia zaczyna się, gdy więzień straci około jednej trzeciej wagi ciała. Profesor Prenant, pielęgniarz-więzień w Neuengamme:
„Jestem profesorem anatomii, na tych ludziach mogłem studiować budowę szkieletu. Widziałem przypadki, gdy skóra była tak blisko kości, że zastanawiałem się, gdzie właściwie podziały się organy wewnętrzne.”
Chęć życia zanika. „Muzułmanie” załatwiają potrzeby fizjologiczne pod siebie, leżąc, stojąc, zanieczyszczają korytarze, sienniki, wszystko. Są bici i już nie reagują. Jakby odgrodzili się od szczucia i razów niewidzialną ścianą.
„Muzułmanie” umierają nad miską zupy, w latrynie, obok współwięźniów na pryczy. Bez skarg, z pustym wzrokiem zwróconym na towarzyszy niedoli. Wielu z nich dożyje wyzwolenia, umrze jednak mimo wszelkich prób ratowania.
Franz Blaha w Dachau:
„To były szkielety, obciągnięte szarą, wysuszoną skórą (...). Poruszali się jak cienie, snuli się, opierali o ściany i przewracali na najmniejszych przeszkodach. Ich „śmierć naturalna” następowała z powodu hipoglikemii (nienormalnie niski poziom cukru we krwi) albo w śpiączce wątrobowej, o ile wcześniej z powodu jakiegoś wysiłku nie dostawali zapaści serca. Często nie zauważaliśmy śmierci takiego więźnia.”
Kto w obliczu rzeczywistości obozowej popada w obłęd, jest już prawie martwy: w Dachau więźniowie z reakcjami psychicznymi zamykani są w zakratowanej celi bloku 7. Gdy cela się zapełnia, wstrzykuje się im truciznę. W lipcu 1944 roku dr Kahr zlikwidował w ten sposób cały oddział psychiatryczny. Musieli umrzeć nawet więźniowie chwilowo majaczący w gorączce. Blaha:
„Gdy leżałem na oddziale wewnętrznym, pielęgniarz kazał majaczącemu choremu z ciężkim obustronnym zapaleniem płuc stać za karę na korytarzu, aż ten upadł martwy. Takie praktyki nikomu generalnie nie przeszkadzały.”


Kilak fragmentów z innego miejsca:
http://www.owp.com.pl/ind...d=123&Itemid=21
Cytat:

Książka szczegółowo opisuje rolę medycyny w III Rzeszy. Celem nadrzędnym było podporządkowanie nauki dla władzy nazistowskiej. Stąd taki nacisk kładziono na badania antropologiczne, teorię ludzkiego dziedziczenia i eugenikę. Oprócz pozbycia się "mało wartościowych elementów swej rasy" medycyna Rzeszy chciała przy pomocy nieograniczonego materiału ludzkiego, zbadać zachowanie ludzkich organizmów na wszelkie patogeny, sytuacje zagrażające życiu i zdrowiu, aby opracować metody obrony przed nimi. Naturalnie tylko dla rasy panów. Takie eksperymenty siłą rzeczy, pochłonęły niezliczoną ilość istnień ludzkich. Co ciekawe, eksperymenty na ludziach oficjalnie wspierane były przez Niemiecki Komitet Badań Naukowych. Obozy koncentracyjne dawały możliwości na niespotykaną skalę. Dzień w dzień tysiące nowych materiałów do badań.
Ernst Klee opisuje szczegółowo zaplecza medyczne oraz badania w obozach koncentracyjnych, są to m.in.: badania nad stwardnieniem rozsianym, bronią biologiczną, malarią w szpitalach psychiatrycznych, zgorzelą gazową, toksyczną amunicją, doświadczenia dotyczące śmierci na dużych wysokościach, w komorze podciśnień, śmierci z powodu wychłodzenia. Zleceniodawcami był Wehrmacht, instytuty uniwersyteckie oraz firmy farmaceutyczne z I.G. Farben na czele. Autor opisuje każdy rodzaj badań w osobnym podrozdziale, ukazując całe zaplecze przeprowadzania badań od zleceniodawców, wykonawców i ofiar po "wyniki" badań. Personel takich firm Bayern i I.G. Farben byli lekarzami obozowymi. Z dokumentów i wspomnień tych co przeżyli piekło na ziemi, widzimy obraz lekarzy, których nie interesuje człowiek jako jednostka najwyższa, ale jako materiał do badań nad produktami swych pracodawców. Wielu tych, którzy za nic mieli przysięgę Hipokratesa, po wojnie pełni wysokie stanowiska urzędowe, naukowe (!), prowadzą prywatne praktyki, zasiadają w najwyższych radach uniwersyteckich. A w nekrologach czytamy, iż odeszli wielcy uczeni, z niezwykłą stratą dla środowiska naukowego.

Co ciekawe, z książki Ernsta Klee dowiadujemy się, iż wojska amerykańskie wielu naukowców III Rzeszy zmuszało do pracy dla rządu amerykańskiego w USA, w zamian za nie wytaczanie procesów wojennych. Byli swego rodzaju łupem wojennym USA.

Pozycja przystępnie ukazująca czytelnikowi całą medycynę III Rzeszy, która była piekłem dla więźniów a niebem dla nauki. Po lekturze czytelnikowi łatwiej odpowiedzieć na pytanie - czy cel uświęca środki?

Są firmy które prowadziły badania i czerpały z nich korzyści, zresztą po dziś dzień działające, będąc o krok dalej od konkurencji, która nie narażała ludzi bez prawa decydowania o sobie, na badania skuteczności swych produktów. Pomyśl czy chcesz wspierać takie firmy będąc w aptece.

Fragmenty:
„I.G. Farbenindustrie AG, największy koncern chemiczny świata istnieje, jak mówi jego nazwa, od roku 1925. W 1929 roku I.G. przejmuje firmę Marburger Behringwerke (znany producent szczepionek). Rozprowadzanie produktów Behringa odbywa się centralnie przez organizację sprzedaży Bayera. Główny punkt sprzedaży i wydział naukowy ds. leków (ponumerowane od W I do W V) mają swoje siedziby w Leverkusen. Pierwszy dokument o doświadczeniach z lekami prowadzony w Buchenwaldzie datowany jest na 15 listopada 1939 roku, kilka tygodni po napaści na Polskę.”
s. 272


„W sumie jako ludzkie doświadczalne świnki morskie zostaje wykorzystanych, co najmniej tysiąc więźniów [nad durem plamistym - przyp. recenzent], nie licząc osób przejściowych. Co najmniej dwustu pięćdziesięciu umiera bezpośrednio podczas trwania eksperymentu. Kto przeżyje, będzie cierpiał na najcięższe dolegliwości, jak osłabienie serca, utrata pamięci, paraliże. Dwa przykłady:
W grudniu 1957 roku lekarz zaufania ambasady niemieckiej w Paryżu, dr Kaplan, bada czterdziestosześcioletniego mężczyznę. Na początku wojny był on inspektorem policji w Marsylii, uwięziony, został poddany eksperymentom z durem plamistym początkowo w Buchenwaldzie, później w Natzweiler. Cierpi na całkowitą adynamię, utratę pamięci, stany lękowe, bezsenność, silne bóle głowy, zawroty głowy, wypadanie włosów, impotencję, która doprowadziła do rozwodu, ma tendencję do tycia. Prognoza lekarza: 'Pacjent potrzebuje stałej opieki lekarskiej, ewentualnie także psychiatrycznej (...) nie należy oczekiwać poprawy jego stanu.'
Pod koniec 1960 roku policja kryminalna odszukuje byłego więźnia Buchenwaldu. Mężczyzna ma w tym czasie blisko czterdzieści sześć lat, mieszka w domu starców. Policjant, nawet z pomocą opiekunki, z trudem spisuje jedną stronę zeznań. Można w nich przeczytać: 'Przez te doświadczenia straciłem pamięć, przestałem mówić i chodzić. Dopiero rok po eksperymencie powoli nauczyłem się znów mówić i chodzić. Słabą pamięć i ataki epileptyczne mam do dziś.' W postępowaniu przygotowawczym przeciwko lekarzom, według prawa karnego omawia się tylko przypadki śmiertelne. Prawie nigdy nie uwzględnia się krzywdy wyrządzonej tym, którzy przeżyli.”
s. 283-284

„Od lat dwudziestych I.G. Farben w Hochst uważa za normalne testowanie preparatów na ludziach, którzy pozbawieni są prawa decydowania o sobie.”
s. 294


„Obozy koncentracyjne służyły jako laboratorium przemysłu farmaceutycznego i Wehrmachtu. Więźniowie jak szczury doświadczalne byli męczeni na śmierć albo stawali się kalekami na całe życie. Żaden z ludzi odpowiedzialnych ze strony przemysłu farmaceutycznego nie został po 1945 roku skazany. Prof. Carl Lautenschlager, członek zarządu I.G. i kierownik I.G. Farbenwerk Hochst od 1938 roku oraz członkowie zarządu Mann i Horlein w procesie I.G. Farben zostaną ułaskawieni przez VI Trybunał Wojskowy USA 29 lipca 1948 roku: 'Założeniu, że oskarżeni działali w porozumieniu z lekarzami SS, którzy dokonali tych zbrodniczych czynów, zaprzecza fakt, iż I.G. wstrzymało wysyłanie medykamentów, gdy tylko pojawiło się podejrzenie, że lekarze występują przeciwko prawu i swojemu stanowi.' Stwierdzenie, które kłóci się z dokumentami przedłożonymi w Norymberdze i cytowanymi w tym rozdziale: wysyłka preparatów zakończyła się wraz z końcem wojny.&#8221
s. 328

„Więzień Filip Muller twierdzi, że lekarze SS 'najczęściej Hauptsturmfuhrer Kitt i Obersturmfuhrer Weber' przed uśmierceniem więźniów w krematorium przeprowadzali swego rodzaju oględziny mięsa: 'Przed uśmierceniem obydwaj lekarze niczym handlarze bydłem obmacywali uda i łydki żyjących jeszcze mężczyzn i kobiet, by wybrać 'najlepsze sztuki'. Po rozstrzelaniu ofiary kładziono na stole. Następnie lekarze wycinali kawałki ciepłego jeszcze mięsa z ud i łydek i wrzucali je do stojącego nieopodal pojemnika. Mięśnie dopiero co zastrzelonych poruszały się jeszcze, drgały i trzęsły się w wiadrach, wprawiając je w ruch.' Zamordowanym kobietom wycina się często mięso z ud i brzucha i gotuje z nich w kuchni pożywek dla bakterii skoncentrowany rosół (na szklanych naczyniach umieszczono napis 'Menschenboulion' [rosół z człowieka]'). Po ochłodzeniu rosół służy jako pożywka dla bakterii w laboratorium bakteriologicznym.”
s. 389




POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

werty - 2012-07-30, 23:03

ostatnio gadałem z starym znajomym, który twierdził ,ze na surówce roslinnej wyleczył poważna chorobę jaka jest fibromialgia oraz reumatyzam a jego zonka ma niezłe rezultaty w Sm a to już wiekowi ludzie z tamtej epoki
krzysztof - 2012-07-31, 11:04

WITAM :sloneczko:
werty napisał/a:
ostatnio gadałem z starym znajomym, który twierdził ,ze na surówce roslinnej wyleczył poważna chorobę jaka jest fibromialgia ...


To nie tylko twierdzenia.
Weganizm oparty głównie na surowych pokarmach można z powodzeniem stosować w leczeniu tak poważnej chorobie jak fibromialgia czyli przewlekła choroba reumatyczna tkanek miękkich - i to z dużym powodzeniem .

"Fibromyalgia syndrome improved using a mostly raw vegetarian diet: an observational study."
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11602026
( choć w tytule jest wegetarianizm chodzi dokładnie o weganizm co wynika z stosowanej żywności - patrz pełny tekst : METHODS - Diet implementation ,autorzy już w abstrakcie podkreślają ,że chodzi o pure vegetarian diet.).
Pełny tekst :
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC57816/
Cytat:
Instructions were given on what foods to eat (fresh fruits, salads, raw vegetables, carrot juice, nuts, seeds, whole grain products, tubers, flax seed oil, extra virgin olive oil) what foods to avoid (alcohol, caffeine, foods containing refined sugar, corn syrup, refined and/or hydrogenated oil, refined flour, dairy, eggs, and all meat) and how to prepare freshly extracted carrot juice with the supplied Champion juicer (Plastaket Mfg. Co. Inc., Lodi, CA). Subjects were given a 2-month supply of dehydrated barley grass juice powder (Barleygreen) and a blend of laxative herbs and psyllium seed (Herbal Fiberblend) (AIM International, Nampa, ID), with instruction to ask for more when this supply was finished. Subjects were encouraged to attend a live motivational presentation of the basis of the Hallelujah Diet to reorient their thinking about food and health. A video was available for those subjects that did not attend the presentation. No regular support meetings were scheduled for motivational encouragement after this initial presentation, as this might make the results less applicable to the general population.


Vegan diet alleviates fibromyalgia symptoms.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11093597
Cytat:
The effect of a strict, low-salt, uncooked vegan diet rich in lactobacteria on symptoms in 18 fibromyalgia patients during and after a 3-month intervention period in an open, non-randomized controlled study was evaluated. As control 15 patients continued their omnivorous diet...
It can be concluded that vegan diet had beneficial effects on fibromyalgia symptoms at least in the short run.


Fibromialgia (FMS)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Fibromialgia
http://en.wikipedia.org/wiki/Fibromyalgia


:bye:

Lawenda - 2012-10-17, 20:18

A czy da się pozbyć migreny dzięki surowej diecie? Bo to to chyba można nazwać przewlekłą chorobą? -.- A przynajmniej wykańczającym, przewlekłym czymś.
an - 2012-10-17, 20:40

Lawenda napisał/a:
A czy da się pozbyć migreny dzięki surowej diecie? Bo to to chyba można nazwać przewlekłą chorobą? -.- A przynajmniej wykańczającym, przewlekłym czymś.

A spotkałaś sie już z zaleceniami unikania tyramin?
To raczej nie ma związku z surowym, trzeba unikać pewnych produktów także surowych.

Lawenda - 2012-10-22, 14:48

Tak, ale w internecie na różnych stronach wymienia się tylko kilka produktów, których prawie nie jem, od czasu do czasu kawa, tak ze 2-3 razy w tygodniu i bardzo rzadko coś z czekoladą, a ostatnio po wf-ie mam okropny ból głowy i mija mi dopiero następnego dnia. No i tak pomyślałam, że surowa dieta jest dobra na wszystko. W każdym razie dzięki, an. ;)
an - 2012-10-22, 21:09

Lawenda napisał/a:
Tak, ale w internecie na różnych stronach wymienia się tylko kilka produktów, których prawie nie jem, od czasu do czasu kawa, tak ze 2-3 razy w tygodniu i bardzo rzadko coś z czekoladą, a ostatnio po wf-ie mam okropny ból głowy i mija mi dopiero następnego dnia. No i tak pomyślałam, że surowa dieta jest dobra na wszystko. W każdym razie dzięki, an. ;)
Hm, nie wiem czy takie kilka ;) warto sobie pospisywac z różnych stron i na wszelki wypadek uważać
A jeśli ból po w-f to może w wyniku wysiłku?
http://bol-glowy.wieszjak...-bol-glowy.html
http://www.livestrong.com...tion-headaches/
Cytat:
Wysiłkowy ból głowy
Został opisany już przez ojca medycyny Hipokratesa. Obraz schorzenia jest dość charakterystyczny. Otóż ostry, krótkotrwały ból głowy występuje jedynie podczas wysiłku fizycznego. A więc na przykład podczas gimnastyki lub biegu, a także podczas parcia na stolec. Pacjenci nie mają żadnych innych dolegliwości, a badania dodatkowe nie wykazują odchyleń od normy. Ból umiejscowiony jest rozmaicie, najczęściej jednak w okolicy czoła lub potylicy. Podobnie jak w przypadku kaszlowego, wysiłkowy ból głowy może wystąpić w każdym wieku. Podobnie też częściej występuje u mężczyzn niż u kobiet. Ma tendencję do samoistnego ustępowania. Zdarzają się jednak przewlekłe, wieloletnie przebiegi. W leczeniu można stosować przeciwzapalne leki przeciwbólowe, takie jak indometacyna.

W tym artykule pisze, że krótkotrwały, ale w innych miejscach, że może trwać wiele godzin

(Tylko to już jednak inny temat :>)

krzysztof - 2012-10-23, 08:59

Cześć Lawenda :sloneczko:
Lawenda napisał/a:
A czy da się pozbyć migreny dzięki surowej diecie? Bo to to chyba można nazwać przewlekłą chorobą? -.- A przynajmniej wykańczającym, przewlekłym czymś.

Migrena nie jest choroba przewlekłą i wiąże się głównie z poziomem serotoniny w organizmie.
Zobacz listę chorób przewlekłych
http://zdrowie.wm.pl/List...wleklych,102980
Definicja choroby przewlekłej
http://pl.wikipedia.org/w...przewlek%C5%82a

Klasyfikacja migreny
http://pl.wikipedia.org/w...ny#Klasyfikacje
Cytat:
W 1962 opracowano pierwszą klasyfikację bólów głowy. W 1988 przyjęto pierwszą międzynarodową klasyfikację bólów głowy. W 1993 Joutel zidentyfikował gen związany z migreną. W 1966 roku Rabin pokazał, że serotonina w krwi obniża się podczas napadów migreny. W 1967 roku Anthony pokazał, że spadek serotoniny jest związany z ostrymi atakami migreny. W 2004 roku opublikowano IHC2 – drugą Międzynarodową Klasyfikację Bólów Głowy[14].

Możesz spróbować wybierać wegańskie produkty o dużej ilości tryptofanu wpyłwjcego na produkcje serotoniny.
Powyżej w jednym z postów jest trochę właśnie na temat: tryptofan-serotonina np.: lista produktów itp. możesz zerknąć .

Kilka słów o samej migrenie
http://pl.wikipedia.org/wiki/Migrena

:bye:

Jaśmina - 2013-01-05, 13:47

Po sobie zauważyłam, że moje kilkuletnie problemy z astmą ustąpiły po przejściu na surowe jedzenie. Obecnie jestem bez żadnych inhalatorów i oby tak dalej!

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group