Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Zdrowie i Witarianizm - amalgamat stomatologiczny

raman - 2009-09-14, 06:19
Temat postu: amalgamat stomatologiczny
Hm...

Co jakiś czas, przeglądając artykuły na temat witarianizmu słyszy się, że jest on dla nas absolutnie toksyczny, a stare plomby należy jak najszybciej wymienić.
Zdaję sobie sprawę, że może być niebezpieczny (choć podając za wiki, głównie dla dentystów- w momencie przygotowywania wypełnienia), natomiast, czy to aby nie przesada? Pytałem dentysty- stwierdził, że to faktycznie najmocniejsze wypełnienia dostępne na rynku- w dodatku jedyne refundowane :(

Zgadzam się z tym, by w miarę możliwości inwestować w plomby światło, czy chemoutwardzalne. Natomiast czy jest sens rozwiercać stare ubytki wypełnione amalgamatem, skoro właśnie wtedy jesteśmy najbardziej narażeni na jego ewentualne działanie negatywne?

Tak czy inaczej życzę wszystkim, by kwestia wypełniania ubytków była tylko i wyłącznie teoretyczna :D

zarin - 2009-09-14, 12:41

Z tego co wiem, refundowane są też plomby chemoutwardzalne od lewej do prawej trójki na górze. Ale lepiej dopytać, nie jestem pewna.
Na etapie wyboru plomby oczywiście najlepiej unikać amalgamatów, nawet jeżeli wiąże się to z odłożeniem naprawy zęba na później. Niewielki ubytek nie jest takim zagrożeniem dla zdrowia jak rtęć. Jeśli chodzi o wymianę, też bym miała spory dylemat.
Trzeba pamiętać, że to niby najtrwalsze plomby, ale zawsze jest ryzyko mechanicznego zniszczenia, a więc zatrucia czystą rtęcią.
Unia Europejska wycofuje się z produkcji tradycyjnych termometrów, nawet w niektórych miejscach robiono akcję darmowej wymiany na elektroniczne, ale rtęć w medycznym zastosowaniu jest nadal nie do ruszenia...

marcin dabrowsk - 2009-09-14, 18:58

Ja wymieniłem chyba z cztery takie plomby na te białe.dentystka patrzyła na mnie jak na głupiego.Ta teoria o szkodliwości tych pląb wydaje mi się wiarygodna,dlatego to zrobiłem.
krzysztof - 2009-09-14, 19:21

WITAM :sloneczko: !!!

Wypowiedź doświadczonego dentysty na temat amalgamatu stomatologicznego - oczywiście znającego temat i nie chowającego głowy w piasek:
"Dlatego się stosuje, bo jest najtańszy ... a trwałość o wiele dłuższa niż innych "białych wypełnień".
Ale już niedługo ...
Chyba z końcem 2009 będzie zabronione stosowanie na terenie UE.
W zamian ... kompozyty, glasjonomery, kompomery ...
Mniejszy syf ... ale też syf ...
Alergogenne ... polimetakrylan metylu .... i najróżniejsze toksyczne substancje w żywicach (substancjach łączących wyp z zębem)
W wielu przypadkach ... notuje się ... zejście śmiertelne zęba Very Happy po założeniu głębokiego wypełnienia
Od razu uprzedzam pytanie Very Happy
Najlepszym wypełnieniem jest złoto i nie ma nic lepszego!"


Tutaj znajduje się : "Opis bezpiecznej procedury przy wymianie amalgamatów" - z innego forum :
Przede wszystkim musisz posiąść wiedzę na ten temat - dużo czytaj!
1.Przed wymianą wziąć suplementy które wspomagają wątrobę/nerki
Nie brać Vit.C. W czasie zabiegu można brać Vit.C dożylnie
2.Wizyty u dentysty nie można planować według 7-14-21 dniowych cyklów.
3.Przed wymianą należy przeprowadzić test posiadanych amalgamatów. Mierzy się ładunek i wymiana następuje w kolejności od najwyższego ujemnego- NAJWAŻNIEJSZE!
W czasie jednego zabiegu nie można przekraczać linii która wyobrażalnie dzieli naszą głowę "na pół" (pionowo).
Wyjątkiem jest sytuacja kiedy wymiany dokonuje się w pełnej narkozie - można wtedy przekraczać tę linię a także nie ważne są te "ładunki". Pełna narkoza nie może trwać dłużej niż 6 godz. Przy lokalnym znieczuleniu zabieg nie może trwać dłużej niż 2 godz.
4.Maska na nos (z tlenem)
5.Stosowanie gumowej osłony
6.Amalgamat powinien być usuwany w pociętych kawałkach.
7.Dodatkowa ilość wody-chłodzenie
8.W gabinecie powinien być filtr powietrza oraz ionizator.
9.Wymiana amalgamatów na inne materiały biokompatybilne
10.Podanie Protamine Zinc Insulin
11.Detoksyfikacja (pamiętać, że detoksyfikacja zarazem jest toksyfikacją w związku z tym Nie Przesadzać! z szybkością)
A)Chemiczna detoksyfikacja: DMSA (chelator) 25mg 3 razy tygodniowo
B)BioRay Products (NDF) http://www.bioray2000.com/products.html
C)Vitamina C (Sodium ascorbate)
D)Kolendra
12)Dobra dieta

Kilka filmów na temat destrukcyjnego wpływu amalg. na ludzki organizm:
Trujące Amalgamaty - Część 1
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Trujące Amalgamaty - Część 2
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Wpływ plomb amalgamatowych na komórki mózgowe rtęć
http://www.youtube.com/watch?v=oQlUsg5Uib4


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

raman - 2009-09-14, 20:30

krzysztof napisał/a:
W zamian ... kompozyty, glasjonomery, kompomery ...
Mniejszy syf ... ale też syf ...


krzysztofie! czuję się dobitnie pocieszony ;)

w sumie jak tak patrzeć na środowisko, w jakim żyjemy, to może powinniśmy JUŻ zacząć myśleć o sobie bardziej jak o mutacji gatunku ludzkiego niż właściwym homo sapiens :?:
:-)

silikonowe ciała, plastikowe jedzenie, ubrania, leki, a w sezonie grzewczym również powietrze- nasycone wonią palonych buteleczek. a my wciąż... jakby na złość... ŻYJEMY!!! peace

to daje nadzieję ;)

A tak na poważnie, to który gabinet dentystyczny zapewni mi taką ochronę podczas wymiany ubytków? Zresztą chyba nie ma to sensu. Jako dziecko PRLu, a zgodnie z tym co napisałeś wkrótce będę mógł wskazywać temperaturę :sloneczko:

No cóż. Było bocianowi dokonać zrzutu w innym miejscu... :piwo:

Poli - 2009-09-15, 11:51

raman napisał/a:
[

A tak na poważnie, to który gabinet dentystyczny zapewni mi taką ochronę podczas wymiany ubytków? Zresztą chyba nie ma to sensu. Jako dziecko PRLu, a zgodnie z tym co napisałeś wkrótce będę mógł wskazywać temperaturę :sloneczko:



Zgadza sie, jakbym przeczytala ta liste dentyscie, to by mnie wysmial :-?

Ja plomb amalgatowych juz dawno nie mam , a mialam chyba tylko dwie w swoim zyciu.

Za to ostatnio wymienialam dziecku, dentystka bez mojej wiedzy zalozyla dziecku plombe amalgatowa , pomimo tego,ze w karcie byla wpisana swiatloutwardzalna :evil: . nie musze chyba mowic, ze wpadlam w totalny szal ...

A co do tego,ze jeszacze zyjemy i jakos funkcjonujemy , jest dowodem,ze nasze cialo jest po prostu wspaniale i potrafi poradzic sobie z wieloma syfami jakie sa dookoła.

topcia - 2010-01-02, 03:59

krzysztof napisał/a:
materiały biokompatybilne

a dokładniej jakie? :-)

[ Dodano: 2010-01-02, 04:01 ]
krzysztof napisał/a:
Przed wymianą należy przeprowadzić test posiadanych amalgamatów. Mierzy się ładunek

chodzi o toksyczność? Jak można go wykonać i gdzie?

Cytat:
W czasie jednego zabiegu nie można przekraczać linii która wyobrażalnie dzieli naszą głowę "na pół" (pionowo).

dlaczego? nie rozumiem.... :-)

[ Dodano: 2010-01-02, 04:03 ]
http://www.chinmed.com/?id=165&dzial=a
tu jest fajny artykuł.

Zastanawiam się nad taką kwestią: mam dwa amalgamaty. Czort mnie podkusił, żeby ich nie usuwać bo już chcieliśmy zajść w ciążę. Wszystkie usunęłam oprócz tych. :roll: Jedna plomba systematycznie mi się wykrusza. Małymi kawałeczkami i zjadam je z pewnością, bo gdzieżby się podziały. Karmię piersią. I zastanawiam sie co lepsze-usunąć ją sposobem podanym w artykule, którego link zamieściłam (zawsze jest ryzyko rozpylenia jednak w czasie borowania, pomimo spryskiwania wodą) czy też zjadać ją regularnie. Stara jest i może przejdzie przez mój przewód pokarmowy nie czyniąc krzywdy Weronice?

krzysztof - 2010-01-07, 18:46

WITAJ Topcia :sloneczko: !!!

Biokompatybilne - czyli nie zawierają nie zawierają żywic, rozpuszczalników, rtęci ,bezmetalowe :
http://www.dornwell.pl/glasjomery.html
http://www.elmedes.pl/ind...view=145&id=193

"....zgodnych biologicznie z naszym organizmem (biokompatybilnych)....:
http://www.remedium-pabia..._estetyczna.htm

ceramika bezmetalowa:
http://www.ceramika-bezmetalowa.pl/

Gdy chodzi o test to potrzebna jest nowoczesna aparatura pomiarowa ale wątpię czy jakikolwiek stomatolog w Polsce takową posiada.


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

topcia - 2010-01-08, 00:21

krzysztof napisał/a:
ale wątpię czy jakikolwiek stomatolog w Polsce takową posiada.

no właśnie. Dzięki :sloneczko:

Hikikomori - 2010-01-08, 09:19

Tak tylko spytam: jakie plomby miały nasze matki, gdy nas rodziły i karmiły? I może jeszcze jedno: czy skłonność do panikowania jest objawem zatrucia rtęcią we wczesnym dzieciństwie? ;)
sincerity - 2010-01-08, 18:52

Żyjemy w coraz bardziej zatrutym środowisku, jemy coraz gorsze jedzenie, oddychamy coraz bardziej zanieczyszczonym powietrzem, pijemy gorszą wodę, itd. Musimy się coraz bardziej starać, żeby utrzymać poziom zdrowia naszych wstępnych :)
topcia - 2010-01-08, 23:43

Hikikomori napisał/a:
akie plomby miały nasze matki, gdy nas rodziły i karmiły?

na takie pytania zawsze odpowiadam: skąd wiesz, jacy byśmy byli, gdyby nasze matki miały zdrowe zęby bądź nieinwazyjne plomby? :-) masz porównanie?

Hikikomori - 2010-01-09, 14:10

Nie wiem, bylibyśmy superludźmi? Nawet nie wiem, czym mogłabym obciążyć plomby mojej matki. Mogę zrobić mikroporównanie: między moim młodszym bratem a mną jest 11 lat różnicy, wychowywałam się w zdrowszym środowisku, zęby mojej matki były zdrowsze i miała mniej plomb amalgamatowych, jadłam nawet zdrowsze rzeczy, a wcale nie jestem zdrowsza czy odporniejsza niż on. Zaintrygował mnie ten temat i poczytałam trochę o 'wojnach amalgamatowych', które wybuchają co jakiś czas. Żadnych rozstrzygających opinii nt amalgamatów się nie doczytałam. Co mnie zmroziło dość, to że jeśli ma się taką plombę, to dziennie wchłania się z niej jakieś 1-2mikrogramy(?) rtęci, co stanowi zaledwie 10% dziennego wchłaniania związków rtęci z otoczenia (pożywienie, woda, powietrze). Ergo: nawet jeśli nie ma się plomb, to i tak się od cholery tej rtęci absorbuje;/
zarin - 2010-01-09, 21:21

Hikikomori napisał/a:
Tak tylko spytam: jakie plomby miały nasze matki, gdy nas rodziły i karmiły? I może jeszcze jedno: czy skłonność do panikowania jest objawem zatrucia rtęcią we wczesnym dzieciństwie? ;)


Nie można zakładać amalgamatów kobietom w ciąży i dzieciom do 6. roku życia.
Mimo olewczego podejścia do tematu, zazwyczaj nawet w kiepskich przychodniach jest informacja, jeśli kobieta jest w ciąży, to musi o tym poinformować przy rejestrowaniu się.

Hikikomori - 2010-01-10, 10:02

No nie zakłada się, zapewne ze względu na opary rtęci, ale jaki to ma związek z tym, co ja napisałam? Z całym szacunkiem dla zatroskanych matek chodzi mi o to, że raczej nie ma powodu do paniki. Rtęć jest wydalana z organizmu na różne sposoby (głównie z moczem), a mleko jest jedynie jednym z wielu. A to, co przechodzi z plomby matki jest mało znaczące w porównaniu z bombardowaniem z otoczenia. I nawet jeśli się chce zminimalizować "skażenie" o tę nieszczęsną plombę, to się nie da, gdy karmi się dziecko, czyż nie? Ale wiele pokoleń przeszło przez to samo przez te dwa wieki stosowania plomb amalgamatowych. A wegetarianki i tak bardzo przysłużyły się swoim dzieciom nie jedząc ryb i nie karmiąc nimi swoich pociech. Tak więc życzę zdrowia Weronice i jej mamie:)

Żeby nie było: nie lubię amalgamatów;]

Leocat - 2010-11-16, 17:38

krzysztof napisał/a:

...
3.Przed wymianą należy przeprowadzić test posiadanych amalgamatów. Mierzy się ładunek i wymiana następuje w kolejności od najwyższego ujemnego- NAJWAŻNIEJSZE!
...


O co chodzi z tym pomiarem ładunku? Bardzo podejrzane mi się to wydaje, bo znam się na chemii i fizyce i nie widzę dlaczego ładunki na różnych plombach amalgamatowych miałyby się rożnić. Czy to ma być pomiar potencjału elektrochemicznego względem jakiejś elektrody odniesienia, czy pomiar absolutnego potencjału?

krzysztof - 2010-11-17, 10:46

WITAJ Leocat :sloneczko:

" Oral galvanism and Electromagnetic Fields(EMF): factors along with mercury's high volatility and extreme toxicity in significant exposure levels and oral effects from amalgam fillings -B. Windham (Ed.) ".
Cytat:

...Amalgam fillings produce electrical currents which increase mercury vapor release and may have other harmful effects(1-14,38). These currents are measured in micro amps, with some measured at over 5 micro amps. A clinic with considerable experience dealing with problems of oral galvanism found that currents over 5 microamps usually cause significant health problems such as headaches, migraines, dizzyness, nausea,etc. which was eliminated when amalgam fillings were replaced.. The central nervous system operates on signals in the range of nano-amps, which is 1000 times less than a micro amp(38). The metals also have electrical potentials which can be measured in millivolts(mV)...

szerzej :
http://www.flcv.com/galv.html


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

Leocat - 2010-11-17, 11:12
Temat postu: amalgamaty, potencjały, ładunki
Różne rzeczy różni ludzie wypisują, ale ważne ile w tym prawdy. Rtęć jest metalem szlachetnym i potencjał potrzebny do jej przejścia w stan jonowy jest rzędu 100 mV. Link, który Pan przesłał, nie wyjaśnia skąd te rzekome kilkumiliwoltowe potencjały się biorą.
Wierzę, że z amalgamatów uwalnia się szkodliwa ilość rtęci, ale gdzieś przeczytałem o doświadczeniu, gdzie owcom wstawiono amalgamatowe plomby i po 6 miesiącach zawartość rtęci w plombach była o 20% mniejsza, niż początkowo - jawna bzdura. Więc piszmy prawdę i powołujmy się na prawdziwe wyniki.
Mam jedną plombę amalgamatową, myślę o jej wymianie. Czy ma Pan jakieś sugestie jak zmniejszyć szkodliwość samego zabiegu usuawnia amalgamatowej plomby?

krzysztof - 2010-11-17, 22:33

WITAJ Leocat :sloneczko:

Dentyści o amalgamatach:
"Biological and Mercury-free Dentistry"
http://www.medical-librar..._dentistry.html

"Sugestie" :
http://www.implanty.biz/estetyczna.htm
Cytat:
Jest jednak wielu zwolenników wśród lekarzy dentystów stosujących wypełnienia amalgamatowe, ja do nich nie należę.


Dodatkowo jest na forum zawodowy , doświadczony dentysta - jeżeli chcesz wrzucę kontakt na p.w. - pogadasz .


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

krzysztof - 2011-03-30, 11:43
Temat postu: Re: amalgamat stomatologiczny - trochę historii
WITAM :sloneczko:


"STOMATOLOGIA – WYCHODZENIE Z LAT 1830-tych" Dr stom. James E. Hardy
oryginalny tekst :
"Dentistry: Stepping Out of the 1830s" by James E. Hardy, D.M.D." ( trzeci podtytuł )
http://www.bibliotecapley...nventions04.htm
Przełożył Mirosław Kościuk
Cytat:

Zastosowanie rtęci w stomatologii jest przedmiotem moich badań od czternastu lat. Sądziłem, że historię kontrowersji wokół amalgamatu rtęci znam całkiem dobrze, ale wczoraj wyciągnąłem z półki książkę, którą otrzymałem kiedyś od jednego z pacjentów. Był to opasły tom Dental Student’s Magazinez lat 1942 i 1943. To, co tam znalazłem, rzuciło nowe światło na historię amalgamatu rtęci oraz ścisły związek między nim i zorganizowaną stomatologią.

Stomatologia jako odrębny zawód wykształciła się w Stanach Zjednoczonych dopiero w latach 1780-1800. W tym czasie funkcjonowały dwa typy „dentystów”. Byli wśród nich tacy, którzy ukończyli szkoły medyczne i praktykowali w obydwu profesjach. Nazywano ich dentystami medycznymi. Oprócz nich zdarzali się również zwyczajni rzemieślnicy zajmujący się na co dzień czymś zupełnie innym – strzyżeniem, rzeźbą w dre- wnie, kości słoniowej, metalu…to spośród nich wywodzili się wędrowni wyrywacze zębów. Grupę tę nazywano dentystami rzemieślnikami.

Przed rokiem 1840 w Ameryce nie istniały ogólnokrajowe organizacje stomatologiczne, nie było też szkół o profilu stomatologicznym. Dentyści zdobywali więc wiedzę samodzielnie, na zasadzie „prób i błędów”, albo też terminowali u innego, prowadzącego własną praktykę dentysty.

Pierwsza szkoła stomatologiczna w Stanach Zjednoczonych została otwarta 1 lutego 1840 roku pod nazwą „Baltimore College of Dental Surgery”. Warto w tym miejscu odnotować, że Radę uczelni tworzyło dziewięciu lekarzy i pięciu duchownych – nie było w niej ani jednego dentysty. Początkowo szkoła miała jedynie zapewniać program dla absolwentów innych szkół medycznych. Nauka w niej trwała tylko jeden semestr i nie obejmowała ani chemii, ani patologii. Tu właśnie bierze swój początek szkolenie stomatologów w oderwaniu od edukacji medycznej.

Również w roku 1840 utworzono pierwszą krajową organizację stomatologiczną. Otrzymała ona nazwę American Societyof Dental Surgeons (Amerykańskie Towarzystwo Chirurgów Dentystycznych). Jej członkami zostali dentyści medyczni, a nie fryzjerzy, stolarze czy rzeźbiarze. Dentyści medyczni żywo interesowali się medycznymi, biologicznymi i mechanicznymi aspektami stomatologii. Dentystów rzemieślników obchodziły wyłącznie aspekty mechaniczne i w ogóle nie zaprzątali sobie głowy problemami natury medycznej.

Amalgamat rtęci przywieźli do Stanów Zjednoczonychz Europy w roku 1833 bracia Crawcour. Przeprowadzona przez nich kampania reklamowa była zakrojona na szeroką skalę i bardzo skuteczna. Obiecywali w niej uratowanie zaatakowanych przez próchnicę zębów poprzez bezbolesne ich wypełnienie w ciągu zaledwie kilku minut. Wielu dentystów medycznych uważało Crawcourów za stojących na bakier z etyką szarlatanów. Bracia potrafili usuwać złote wypełnienia i zastępować je amalgamatem rtęci. Zupełnie nie suszyli chorych zębów, a nawet nie usuwali próchnicy przed wypełnieniem dziury. Zachowało się kilka relacji stwierdzających, iż w przypadku braku ubytków upychali amalgamat między zębami. W ten sposób doszło do rozpoczęcia pierwszej wojny z amalgamatem.

Wojna z amalgamatem była w istocie wojną między rzemieślniczym dążeniem do jak najłatwiejszej manipulacji a medyczną troską o uniknięcie niebezpieczeństwa systemowego zatrucia rtęcią. Już w latach trzydziestych XIX wieku lekarze doskonale wiedzieli, że rtęć jest trująca.

W roku 1845 American Society of Dental Surgeons (ASDS) zakazało stosowania srebrnych amalgamatów (rtęci), a jego członkowie musieli podpisać dokument zobowiązujący ich do niestosowania tego środka oraz przeciwstawiania się jego używaniu bez względu na okoliczności pod groźbą wykluczenia ze stowarzyszenia. Pamiętajmy jednak, że do ASDS mogli należeć wyłącznie dentyści medyczni.

Tymczasem znaczna większość dentystów rzemieślników opowiedziała się za amalgamatem. Niewiele ich obchodziły skutki uboczne obecności rtęci w ludzkim organizmie. Anatomia, chemia, histologia, patologia i fizjologia uznawane były za zupełnie niepotrzebne dla dentystów rzemieślników. Amalgamat zaczęło stosować tak wielu dentystów( z uwagi na łatwość użycia i osiągane zyski), że napływ nowych członków do ASDS został spowolniony. W roku 1850 ASDS postanowiło anulować swoją antyamalgamatową rezolucję w nadziei, że pozyska dzięki temu więcej członków. Lecz dentyści rzemieślnicy zdecydowali się już na utworzenie własnej organizacji.

W roku 1859 powstała nowa organizacja stomatologiczna, a w jej skład weszli przede wszystkim dentyści rzemieślnicy. Nazwa tej organizacji brzmiała American Dental Association. (Amerykańskie Towarzystwo Dentystyczne). Przeciętny członek nowo powstałego ADA niewiele miał wspólnego z medycyną. W rezultacie lekarze zajęli szczególnie wrogą postawę wobec tej profesji. W owym okresie szkoły stomatologiczne zlikwidowały wykłady z fizjologii, patologii imateria medica, zaś zajęcia z anatomii ograniczyły do głowy oraz szyi.

W październikowym numerze Dental Student’s Magazine z roku 1942 wydawca stwierdza z nadzieją: „Zawód dentysty z niecierpliwością oczekuje…uznania swoich słusznych praw do miejsca wśród innych sztuk leczenia”. Do dnia dzisiejszego sytuacja nie uległa zmianie.

Aby stomatologia mogła na dobre rozstać się z latami trzydziestymi ubiegłego wieku i w pełni dać wyraz swojej odpowiedzialności za leczonych pacjentów, musi całkowicie zakazać stosowania rtęci. Używanie rtęci w stomatologii zostało niedawno zakazane w Niemczech. (Austria, Szwecja, Dania i Kanada albo zakazały już całkowicie, albo ograniczyły stosowanie wypełnień ze srebrnego amalgamatu - (stan na koniec lat 90 ) . Szkoły stomatologiczne w Szwajcarii w ogóle już o nim nie uczą). Któregoś dnia używanie tej substancji zostanie zabronione także w Stanach Zjednoczonych. My znamy prawdę od początku. Rtęć jest trująca.



POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko:

kasiula - 2011-03-30, 16:16

to ciekawy tekst ale nie przekłada się na polskie realia. ostatnio leczę zęby, byłam u 2 bardzo młodych dentystek, obie powiedziały mi, że amalgamat nie jest szkodliwy dla zdrowia, jest jedynie szkodliwy przy usuwaniu go (ze wzdględu na opiłki) w dodatku nie dla pacjanta, który ma w ustach ślinotok (który ma podobno te opiłki zebrać) a dla stomatologa, który te opiłki wdycha. tak więc w polskich szkołach chyba ciągle uczy się, że amalgamat nie jest szkodliwy.
zastanawia mnie co jest w takim razie lepsze, jeśli już sie go ma, zostawić (bo podobno rtęć nie dostaje się do systemu) czy usunąć, raz na dobre ale te opiłki...
a i radzę sie dopytywać dentystów co nam wkładają do ust, moja lekarka wogóle nie zdawała mi relacji z tego co robi i w ostatniej chwili jej powiedziałam, że chce inną plombe.
życzę wszystkim żeby ząbki się jednak nie psuły:)

Aisha - 2011-07-17, 09:27

kasiula najlepszym rozwiązaniem jest - usunąć wszystkie zęby z plombami amalgamatowymi. Ani wyciąganie tej plomby (bomby) nie jest dobre, ani trzymanie takiego zęba. Najlepiej - usnąć a w to miejsce można wstawić sobie implant. Moim zdaniem najzdrowsze rozwiązanie (oczywiście pomijając kwestie finansowe.. wstawienia implantów)
Stomatolodzy uważają, że fluor jest zdrowy i pomaga zapobiegać próchnicy.. także moim zdaniem stwierdzenia, iż amalgamat nie szkodzi jest.. bzdurą..

aśkaeddie - 2011-11-17, 13:31

Mam plomby i to kilka a i tak chyba wymiana w niedługim czasie może być nawet konieczna, ale nawet gdyby nie to na jakie wymienić? Bo nie mam pojęcia co powiedzieć dentyście, oprócz tego że nie chcę amalgatowych, ale jak sie mnie zapyta jakie to już sama nie wiem. :lol:

A wypada się pozbyć tego syfu w najbliższym czasie... :roll:

Tosiek - 2012-04-09, 20:52

Ludzie, pomóźcie znaleźć dobrego dentystę antyamalgamatowego.

Właśnie kilka dni temu znienacka dentystka(?) wstawiła mi plombę amalgamatową. Wcześniej w przeszłości wiele razy mówiłem, że jestem przeciwko stosowaniu tych plomb. Czy to lekarze czy konowały? Dlaczego nie zapisują uwag pacjentów?
Człowiek im ufa a oni jak nie na organy, to pawulonem, jak nie eksperymentują to kasę zbijają na farmaceutykach, itp

:(

Ktoś w tym temacie doradzał implanty.
Ja stanowczo je odradzam.

Gdzieś w necie była bardzo fajna stronka o kanałach energetycznych w ludzkim ciele i o niezdrowym blokowaniu tych kanałów amalgamatami i implantami.

krzysztof,
jeżeli możesz to podeślij namiary na tego forumowego dentystę.

siano007 - 2012-04-10, 10:30

Dołączam się do prośby, ja mam kilka takich plombek(jedna całe szczęście niedawno mi wyleciała :jestemgłupi: ) przydałoby się je usunąć i wstawić coś normalnego
pozdro

Jędruś - 2012-04-11, 00:40

Coś znalazłem w internecie:
http://tiny.pl/hp5m3

Placówka jest we Wrocławiu jak widać, ale można się u nich podpytać o inne miasta.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:

Tosiek - 2012-04-11, 22:10

Szukam czegoś na ubezpieczenie NFZ a nie gabinetu z tv, kawą, herbatą i gazetami i niewiadomo jakim cennikiem.

Dzięki Jędrek za chęci. Pozdro.

siano007 - 2012-04-12, 13:39

Tosiek, a pytałeś u zwykłego dentysty? Ja zamierzam się wybrać ale dopiero po niedzieli i zapytać.
pozdro :D

Tosiek - 2012-04-13, 16:47

W mojej mieścinie nfz'owa tylko jedna dentystka właśnie ta, która przemyciła amalgamat do mojej szczęki. Reszta to prywaciarze :(
Część prywaciarzy wzieła kiedyś ode mnie znaczną kasę za pseudoleczenie, kasy i efektów nie ma, plomby powypadały, część zębów nadpiłowali, same straty a z tego ogromny brak zaufania do wiekszości dentystów.

Podobno w Szwecji lub gdzieś indziej leczenie zębów polega na oczyszczaniu zęba z dziurą i remineralizacji. Pacjentom nie wstawia się plomb a chyba tylko jakieś opatrunki. Kiedyś duzo szukałem i pytałem na temat prawdziwego leczenia zębów. Myślę, że ludzie bardziej powinni się skupić na świadomym i mądrym samoleczeniu a w życiu kierować na przykład takimi powiedzonkami:

" Mądry mąż powinien wiedzieć, że jego zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby [Hipokrates] "

" Wszystkie łąki i pastwiska, wszystkie lasy, góry i pagórki są aptekami [Paracelsus] "


... biorę wiertarkę i idę usunąć sobie amalgamat :)
Dziury będę zaklejał mieszanką ziół, drzewnej żywicy i spiłowanego wapienia :)

Amadeusz - 2012-04-17, 13:55

Tosiek
Znalazłem na temat regeneracji zębów ciekawe linki:
http://www.bioslone.pl/fo...43472#msg143472
http://www.igya.pl/schorz...dzywianiem.html

krzysztof - 2012-04-19, 10:34

Cześć :sloneczko:
Tosiek napisał/a:

krzysztof,
jeżeli możesz to podeślij namiary na tego forumowego dentystę.

Użytkownik jest z Łodzi.
Namiary na p.w.

:bye:

SherlockHolmes - 2013-09-02, 15:03

Krzysztofie, otóż znalazłam Twoje wypowiedzi na forum, a ponieważ jesteś z Zielonej Góry, podobnie jak ja, może coś pomożesz. Znasz stomatologa w naszym mieście albo okolicach, który byłby przekonany do szkodliwości amalgamatu i stosował choć w głównych punktach procedurę jego bezpiecznego usuwania? Jestem załamana bezowocnością poszukiwań takowego specjalisty. Dodatkowo mam jeszcze jedno pytanko: Nie wiedząc o tej procedurze bezpieczeństwa, usunęłam dwie plomby u u zwykłej dentystki. Z jedną nie było problemów, ale po usunięciu drugiej okazało się, że dalsza część zęba jest "przebarwiona", czyli dalej to świństwo tam siedzi. Dentystka powiedziała, że jeśli miałaby usunąć tę przebarwioną część, czekałoby mnie leczenie kanałowe (a mam jeszcze 4 do usunięcia i prawdopodobnie w nich będzie ten sam problem). I co w takim wypadku? Założyła mi opatrunek czasowy, żebym poczekała z decyzją, co dalej. Wolałabym uniknąć leczenia kanałowego, więc zaczęłam szukać informacji dotyczących detoksykacji i chelatyzacji, żeby oczyścić ząb z tego świństwa naturalną metodą. Znalazłam dużo materiałów, tylko że nigdzie nie było napisane, czy te metody dotyczą tkanek stałych, takich jak kości i zęby. Usuwanie rtęci i innych metali ciężkich z tkanek miękkich jest o wiele prostsze, ale co z zainfekowanymi już zębami??? Co o tym myślisz?
Pozdrawiam

krzysztof - 2018-01-14, 15:08

:sloneczko:

Parlament Europejski za ograniczeniem stosowania rtęci , 15-03-2017.
http://www.infodent24.pl/...eci,106961.html
Cytat:
Stało się! Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie ograniczenia stosowania w UE szkodliwej dla środowiska i ludzkiego zdrowia rtęci. Europosłowie chcą m.in. stopniowego wycofywania amalgamatowych plomb dentystycznych.

Jeszcze przed głosowaniem tekst rezolucji został nieformalnie uzgodniony pomiędzy PE a Radą UE.

Nowe regulacje miałyby zastąpić porozumienie z 2008 r. o zakazie eksportu rtęci i rozszerzyć go dodatkowo o restrykcje importu tej substancji. Parlament chce również zakazu stosowania rtęci przy produkcji rzemieślniczej (np. wytwarzaniu barometrów) oraz przy wydobywaniu srebra czy złota na niewielką skalę (rtęć wykorzystywana jest w procesie amalgamacji), a także wyeliminowania jej z procesów produkcyjnych.

Zgodnie z nowymi przepisami ze stosowania rtęci ma się powoli wycofywać sektor stomatologiczny; rtęć nadal stosowana jest do produkcji amalgamatów dentystycznych, z których robi się plomby. PE chce, żeby do 2030 r. rtęć zniknęła z gabinetów dentystycznych.

Przepisy mają także ograniczyć dopuszczalny maksymalny czas przechowywania odpadów zawierających rtęć do pięciu lat, z możliwością przedłużenia go o kolejne trzy lata w wyjątkowych sytuacjach. Komisja Europejska w ciągu trzech lat na podstawie danych otrzymanych od państw członkowskich będzie musiała przygotować spis obszarów, gdzie składowana była rtęć i które mogą być skażone.

- Rtęć jest silnie toksyczna, to jedna z najbardziej szkodliwych naturalnie występujących substancji na ziemi. Jest groźna dla zdrowia, a na jej działanie narażone są zwłaszcza niemowlęta i dzieci, które są najbardziej wrażliwe. Co więcej, związki rtęci są także w stanie przeniknąć przez łożysko do krwi płodu i uszkodzić system nerwowy oraz rozwijający się mózg płodu - komentuje niemiecki europoseł Stefan Eck ze Zjednoczonej Lewicy.

- Jeśli chodzi o dzisiejsze głosowanie, to spodziewałem się nieco bardziej ambitnego podejścia. Dobra wiadomość jest taka, że kiedy przepisy wejdą w życie to stosowanie rtęci zostanie mocno ograniczone - podkreślił.

Prace nad ograniczeniem użycia rtęci w UE trwają już od jakiegoś czasu. Co więcej, nowe regulacje mają także zamknąć dotychczasową lukę prawną pomiędzy legislacja unijną a zapisami konwencji ONZ w sprawie rtęci z 2013 r. (tzw. Konwencja z Minamaty lub Konwencja Rtęciowa). Konwencja ma na celu ochronę zdrowia ludzkiego i środowiska przed szkodliwym działaniem rtęci i związków rtęci. Jej zapisy regulują m.in. zagadnienia związane z wydobyciem rtęci, handlem produktami ją zawierającymi, emisją rtęci do atmosfery, wykorzystaniem jej w procesach produkcyjnych, czy kwestie gospodarowania odpadami zawierającymi rtęć. (PAP)


pzdr.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group