Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Jedzonko Witariańskie - kiszenie warzyw

light sensitive - 2011-02-27, 20:51
Temat postu: kiszenie warzyw
Szukalam, szukalam i nigdzie nie znalazlam dzialu dotyczacego kiszonek (poza kapusta) wiec zakladam. Ostatnio kisze warzywa: buraki, czosnek, i marchew.
Slyszalam ze kisic mozna wszystkie warzywa - kalafiory, brokuly, baklazany.

Zalety kiszenia chyba sa znane, a moze sa jakies wady o jakich nie wiem?
Eksperymentowaliscie z kiszeniem czegos powszechnie nie kiszonego?

krzysztof - 2011-03-02, 10:08

WITAM :sloneczko:

Azjaci kiszą prawie wszystko.

Trochę o kiszeniu różnych warzyw
http://www.przepisy.rzesz...kiszenie-warzyw
http://www.przepisy.rzesz...export/html/464
temat o kiszeniu kapusty
http://www.forumveg.pl/ki...a-vt4489,30.htm

Przepis z forum na Rejuwelac
http://www.forumveg.pl/we...39,15.htm#58216

oraz z surawki
"Na sfermentowanym jedzeniu"
http://www.surawka.republika.pl/W25.htm


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

aktualny link do tematu o kiszeniu kapusty i Rejuwelac

http://www.forumveg.pl/vi...&start=30#75751
http://www.forumveg.pl/vi...&start=15#58216

Cordoba_2004 - 2011-03-02, 11:35

kisiłem i kiszę warzywa wszelakie i powiem że bardzo ładnie kisi się kalafior burak czerwony pięknie brokuł dość ładnie seler nać - pięknie

cebula śmierdzi kiszona jak kisić generalnie woda i sól na początku ciepło potem zimno

mania^^ - 2011-03-02, 16:23

Cały czas się zastanawiam, zadaję pytania i nie mogę się dowiedzieć. Kupiłam kapustę kiszoną paczkowaną. Skład: kapusta, woda, sól.
Zero konserwantów.
Produkcja takiej "sklepowej" kapusty kiszonej wygląda jak domowa czy robią, dodają coś niewegetariańskiego ? :-?

taffit - 2011-03-02, 16:32

jest wegetariańska
light sensitive - 2011-03-17, 23:51

Krzysztof - dzieki za Rejuvelac. Nie znalam tego i na forum tez nie natrafilam - bede eksperymentowac w niedalekiej przyszlosci. Z woda mineralna bez gazu, bo destylowana z przepisu kojarzy mi sie z woda do zelazka.
:mrgreen:

edysqa - 2011-03-18, 14:44

Ja również oprócz znanych kiszonek robię kiszoną salatę (maslową, lodowa, pekinską). Pycha są. W sumie robię tak samo jak ogórki malosolne.
light sensitive - 2011-03-18, 22:12

edysqa, Brzmi genialnie orientalnie. mozesz podac caly przepis z proporcjami?
Tantra - 2011-03-19, 00:14

Małosolnych nie lubię, ale podaj, podaj, podaj swój sposób na kiszoną sałatę lodową (i inne)..!! Edysqa!! :-) :D
edysqa - 2011-03-19, 09:12

Lodową przekrawalam na 4 części, maslową dzielilam czasami na liście, czasami w całości, pekinską kroilam na mniejsze kawałki. Myśle ze można tez spróbować w grubsze paski pokroic.
Ukladalam w kamiennym garnku, dodawalam kawałek chrzanu (nieduzy), koper (może być zwykły zielony koperek), czosnek (1-2 ząbki), gorczycę. Teraz można wsypac gotowej przyprawy do kiszenia bo wiadomo ze nie ma dostępu do chrzanu np.
Czasami do garnka wrzucalam tez małe rozyczki kalafiora :-)
Całość zalewałam gotowaną osoloną (solą do przetworow nie morską) gorącą wodą. Mnie pasuje proporcja 1 l wody 1 łyżka soli :-)
Przykrywam talerzykiem, kamieniem, stawiam w ciepłym miejscu i czekam aż bedzie gotowe (w sezonie 2-3 dni).
Podobno ktoś ją też robił w słoikach na zimę ale nie probowalam.

Tantra - 2011-03-19, 09:49

edysqa napisał/a:
kamiennym garnku

d..a blada. Nie mam takiego garnka:/
Ale może spróbuję w słoikach ;)
Wielkie dzięki, jak się coś uda wyhodować, napiszę 8-)

[ Dodano: 2011-03-19, 09:52 ]
Mały OT: chciałam kliknąć: "pomogła", ale nie widzę takiej opcji :roll: O co go..?

taffit - 2011-03-19, 11:02

:offtopic:

Cytat:
Mały OT: chciałam kliknąć: "pomogła", ale nie widzę takiej opcji O co go..?


"Pomógł" może kliknąć tylko założyciel tematu.

Tantra - 2011-03-19, 16:56

Przepraszam za OT i dziękuję za info..! :-)
edysqa - 2011-03-19, 22:44

Możesz zrobic w dużym sloju szklanym :-)
Ja mam garnek wiec robię w nim ale nie jest to wymagane ;-)
chociaż czytałam ze kiszonki wola w ciemnym siedzieć :-)

Szanti - 2011-04-28, 23:01

edysqa napisał/a:
Lodową przekrawalam na 4 części, maslową dzielilam czasami na liście, czasami w całości, pekinską kroilam na mniejsze kawałki. Myśle ze można tez spróbować w grubsze paski pokroic.
Ukladalam w kamiennym garnku, dodawalam kawałek chrzanu (nieduzy), koper (może być zwykły zielony koperek), czosnek (1-2 ząbki), gorczycę. Teraz można wsypac gotowej przyprawy do kiszenia bo wiadomo ze nie ma dostępu do chrzanu np.
Czasami do garnka wrzucalam tez małe rozyczki kalafiora :-)
Całość zalewałam gotowaną osoloną (solą do przetworow nie morską) gorącą wodą. Mnie pasuje proporcja 1 l wody 1 łyżka soli :-)
Przykrywam talerzykiem, kamieniem, stawiam w ciepłym miejscu i czekam aż bedzie gotowe (w sezonie 2-3 dni).
Podobno ktoś ją też robił w słoikach na zimę ale nie probowalam.


Ale to jest forum witariańskie ;-) a zalewanie warzyw gorącą wodą nie jest za bardzo witariańskie.
Nie wiem jak z tą sałatą (bo nigdy nie kisiłem) ale wiem że ogórki można zalać letnią wodą i też się ukiszą. A np. kapustę kisiłem bez soli, w ten sposób że drobno pokrojoną zalewałem świeżym sokiem z kapusty.


Co do wad kiszonek: zauważyłem, że gdy przez dłuższy czas, tak minimum około 2, 3 tygodni (czasami codziennie, bo lubię) jem kiszonki, to na języku pojawia się biały nalot (dość szybko znika po odstawieniu kiszonek). Przypuszczam że to wina drożdżaków. Tak więc nie należy przesadzać.

edysqa - 2011-05-01, 23:02

Szanti, nie zauważyłam, przpraszam. Ale widzę ze kilku osobom się przepis przyda :-)

Poza tym warzywa na kiszonki można zalewac chlodna woda :-) bedą się tylko
dłużej kisily.

krzysztof - 2011-05-13, 09:29

WITAM :sloneczko:

Czy zalewane zimną czy gorą bardziej chodzi o własciwości kiszonych produktów - najważniejsze ,żeby nie były pasteryzowane .
http://www.surawka.republika.pl/W25.htm
http://www.surawka.republika.pl/W24.htm


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

Szanti - 2011-05-21, 03:19

Krzysztof, napisałeś "najważniejsze żeby nie były pasteryzowane" ale chyba wiesz że jeśli zalejemy gorącą wodą warzywa, to ich zewnętrzna warstwa zostanie zniszczona termicznie? a sałata przy tej metodzie kiszenia będzie właściwie ugotowana.
Niech każdy kisi sobie jak chce, ale dobrze byłoby nie wprowadzać ludzi w błąd, zwłaszcza tych początkujących.

Edysqa, nie masz za co przepraszać :) Zwróciłem tylko uwagę.

krzysztof - 2011-05-29, 11:30

WITAM :sloneczko:

Jak najbardziej nikogo nie wprowadziłem w błąd zwłaszcza początkujących.

Pasteryzacja produktów fermentowanych ( np. kiszonych ) polega na poddaniu ich działaniu wysokiej temperatury po procesie fermentacji.

To nie jest tożsame z zalaniem warzyw gorąca wodą - takie zalanie jak najbardziej powoduje fermentację warzyw a produkt ma wszystkie dobroczynne właściwości fermentowanych produktów.
( takich własciwości nie ma właśnie produkt fermentowany a następnie patetyzowany czyli wersja komercyjna dla przedłużenia terminu przydatności do spożycia )

Im wyższa jest temperatura otoczenia tym proces fermentacji zachodzi szybciej - fermentacja jest bardziej burzliwa ( sama temperatura zalewy ma znikome znaczenie , dochodzi do tego jeszcze absorpcja energii cieplnej przez pojemnik oraz same warzywa ) .


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

light sensitive - 2011-05-29, 13:32

zawsze czekalam az woda ostygnie do temperatury kiedy bede mogla trzymac w niej paluch i doliczyc do 20.
Krzysztof dzieki za obalenie mitu. Od dzis kiszenie jest prostsze :lewituje:

Szanti - 2011-05-29, 14:39

Krzysztof źle mnie zrozumiałeś. Nie twierdzę że fermentacja nie będzie zachodzić po zalaniu warzyw gorącą wodą (oczywiście gdy woda ostygnie i osiągnie odpowiednią temperaturę). Co z tego że bakterie kwasu mlekowego będą w kiszonce jak nie będzie to już pokarm dla witarian, bo tak jak pisałem wcześniej - zewnętrzna warstwa warzyw zostanie zniszczona termicznie a sałata przy tej metodzie kiszenia będzie właściwie "ugotowana". Zwróciłem uwagę żeby takich przepisów nie umieszczać w wątku z przepisami witariańskimi bo wprowadzamy w błąd ludzi, którzy chcą być w 100% na surowej diecie. Oczywiście gdy ktoś się zastanowi to nie popełni takiego błędu.

Pozdrawiam

[ Dodano: 2011-05-29, 14:40 ]
light sensitive napisał/a:
zawsze czekalam az woda ostygnie do temperatury kiedy bede mogla trzymac w niej paluch i doliczyc do 20.
Krzysztof dzieki za obalenie mitu. Od dzis kiszenie jest prostsze :lewituje:

Prostsze bo nie będziesz musiała liczyć do 20? ;-)
Nie trzeba liczyć do 20. Warzywa zalewamy ciepłą, prawie letnią wodą i tyle.

darxe - 2011-05-29, 15:44

Krzysztof w swoim pierwszym poście podał link do strony o kiszeniu warzyw.
Przy przepisie na buraki kiszone jest napisane:
,,Po 6 – 7 dniach zdjąć powstałą na powierzchni pleśń, a kwas zlać do czystych butelek, zakorkować czystymi, wyparzonymi korkami''.

Czy taka pleśń zawsze się pojawia przy kiszeniu buraków i czy jest to zdrowe, by ją zdjąć i produkt spożywać? Obawiam się że jakieś cząstki pleśni na pewno pozostają w wodzie. Mi się czasem taka pleśń pojawiała przy kiszeniu ogórków i w tym przypadku zawsze wszystko wywalałem. Czy jest jakiś sposób by zapobiec pojawieniu się takiej pleśni, np. dodanie czegoś do wody? Np. ziarna rzodkiewki mają podobno antypleśniowe właściwości.

light sensitive - 2011-05-29, 20:09

Szanti napisał/a:
Prostsze bo nie będziesz musiała liczyć do 20?

prostsze, bo mam tylko male garnki i czajnik do gotowania wody. Tak wiec caly proces wstawienia kiszenia w wielkim glinianym naczyniu trwa kilka godzin, musze kilkakrotnie zlewac wode i czekac az ostygnie.

Szanti - 2011-05-29, 20:32

Z tego co wiem (i z własnego doświadczenia) woda nie musi być przegotowana. Ja lekko podgrzewam - mieszając, żeby nie "przypalić" ;) - wodę źródlaną butelkową i taką używam do kiszenia.
aśkaeddie - 2011-06-22, 22:30

To ja się upewnię: mogę zalać zwykłą niegotowaną wodą a jedynie przefiltrowaną i bez podgrzewania? :roll: Soli też nie trzeba dodawać czy trzeba? Nie używam soli i nadal nie chcę ale kiszone bym zjadła... :-) oczywiście witariańskie.
beastsun - 2012-07-09, 10:33

Ja zakisiłam niedawno temu buraki, wraz z botwinka, zalewajac je wylacznie woda w temperaturze pokojowej. Kiszenie trwalo troche dluzej, ale udalo sie bardzo dobrze. Nie probowalam jeszcze z innymi warzywami, ale ogolnie da sie chyba bez zalewania wrzatkiem.
aśkaeddie - 2012-08-19, 23:06

Jadę do domu we wtorek więc spróbuję tyle że będę tam tylko kilka dni, heh ale kapusta podkisić sie podkisi i zrobię ogórki, bo już z dwa lata przeszło nie jadłam kiszonych!
A ile zajęło Ci z tymi burakami i botwinką? Znaczy ile dni?

franek - 2014-01-02, 14:47

Elo
zauważyłem że nikt nie odpisał na ten post, a bardzo mnie to interesuje:

Cytat:
Czy taka pleśń zawsze się pojawia przy kiszeniu buraków i czy jest to zdrowe, by ją zdjąć i produkt spożywać? Obawiam się że jakieś cząstki pleśni na pewno pozostają w wodzie. Mi się czasem taka pleśń pojawiała przy kiszeniu ogórków i w tym przypadku zawsze wszystko wywalałem. Czy jest jakiś sposób by zapobiec pojawieniu się takiej pleśni, np. dodanie czegoś do wody? Np. ziarna rzodkiewki mają podobno antypleśniowe właściwości.



Ktoś wie?
pzdr

orzechova - 2014-01-02, 15:26

hm. mi ostatnio zarósł pleśnią kwas buraczany, ale przecedziłam, wypiłam i żyję.... ale chętnie się dowiem czy to prawda z tą rzodkiewencją.
asiulek - 2014-01-25, 14:10

O szkodliwym działaniu pleśni, a właściwie jej produktów przemiany materii można przeczytać w wielu miejscach, wystarczy wygooglować, np. https://hipokrates2012.wordpress.com/2013/02/18/plesn-w-jedzeniu-i-domu/
Nie podejrzewam, by pleśń na kiszonkach była pleśnią nieszkodliwą, jeśli można ukisić warzywa bez jej powstania. Jeśli się mylę, proszę sprostować :-)

Jeśli mowa o zimnej i gorącej wodzie: ja zawsze zalewam zimną. Trwa to trochę dłużej, ale działa.
Bez soli nie próbowałam.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group