To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Pogawędki - Tomasz Jaeschke - AnimalPastor

taffit - 2012-10-03, 16:06
Temat postu: Tomasz Jaeschke - AnimalPastor
Tomasz Jaeschke napisał/a:
Miałem sen o Kościele, który przekazując dzisiejszemu światu Dobrą Nowinę o miłości Boga, ma przed oczyma nie tylko ludzi, ale i zwierzęta. Śniłem o Kościele, który czytając ewangeliczne słowa Jezusa: Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych moich braci najmniejszych, mnieście uczynili… (Mt 25, 40) obejmuje sercem i umysłem także i zwierzęta... głosząc im dobrą nowinę i nie widząc w tym skandalu czy sprzeczności, lecz ujmującą miłość Dobrego Boga i istotę wezwania Ewangelii...



Reportaż z TVP [13 min]

Wywiad na Polsacie przy okazji historii psa, który pomógł ocalić chłopca [15 min]:



Strona AnimalPastora

Najciekawszy wywiad ze stron Vivy

Soczysty kawałek:
Cytat:
- Weźmy choćby banalny przykład święconki wielkanocnej. W Imię Ojca i
Syna i Ducha Świętego... i spadające krople wody święconej. Na kawałek
boczku, szynki, jajka... Na całkiem spory kawałek cierpienia ukrytego w
nich.

By nie wspomnieć już o rzeczach naprawdę drastycznych, paradoksalnych,
kiedy na przykład ksiądz najpierw błogosławi myśliwych, a potem ich
ofiary, zwierzęta zabite bronią tychże myśliwych. I robi to na dodatek w
imię Jezusa. Bolesny paradoks.


I na koniec najważniejsze: jest wegetarianinem, choć nie lubi się tak określać.

Cytat:
*Jest ksiądz wegetarianinem?*

- Kiedy pytają mnie, czy należę do wegetarian, mówię, że do nikogo nie
należę i nikim więcej nie jestem jak tylko człowiekiem, który wprawdzie
lubi mięso, ale go nie chce jeść. Nie chcę go spożywać dokładnie z tego
samego powodu, dla którego nie chciałbym spożywać mięsa ludzkiego, nawet
gdyby było najlepiej przyrządzone i sprawiało wrażenie autentycznego
nieba w gębie.

Myślę, że to dzielenie ludzi na jedzących mięso i niejedzących mięsa, na
wegetarian i mięsożernych, nie jest dobrym pomysłem. Szufladkowanie nie
pomaga, raczej ogranicza.

*Co przesądziło, że mięso zniknęło z księdza talerza?*

- Ponad 40 lat jadłem mięso i nie widziałem w tym jako chrześcijanin,
jako teolog żadnego problemu, najmniejszej sprzeczności. Bo niby
dlaczego. Po to są, taki ich los, słyszałem.

Wiedziałem, że zwierzęta są zabijane, że niektóre są męczone, gdyby mnie
ktoś wprost zapytał - wiedziałem. Owszem. Ale na tym koniec. Sama wiedza
tak naprawdę nie zmienia świata.

Zmienić go może dopiero wtedy, kiedy poda rękę miłości. Kiedy zająłem
się tematem od podszewki, zacząłem sam od nowa myśleć, nie wracając do
stereotypów myślenia na ten temat, lecz szukając własnych odpowiedzi.
Wtedy wiele się zmieniło.

Zostałem skonfrontowany, tym razem twarzą w twarz, z cierpieniem, o
którym nam się na co dzień nawet nie śni, a ci, którym się śni, spać nie
potrafią. Ja lubię "mięso", choć dziś to dla mnie żadne mięso - to
skrawek cierpienia przede mną, historia, która, gdyby ją przeżyć na
żywo, zalałaby nam twarz łzami. Nie chcę jeść mięsa. Nie jestem żadnym
wegetarianinem, co najwyżej człowiekiem, który nie chce cierpienia innych.



:shep: :jezus:

Milia - 2012-10-03, 17:26

Gdzies czytalam ze ten ksiadz juz nie jest ksiedzem, wystapil (badz zostal wydalony) ze stanu duchownego. Sprobuje znalezc zrodlo.

[ Dodano: 2012-10-03, 18:27 ]
http://www.se.pl/wydarzen...psy_211752.html

Surri - 2012-10-03, 18:57

Odszedł z kościoła, ale jak sam mówi jest księdzem bo święcenia są ważne dożywotnio czy jakoś tak.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group