To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Wegetarianizm & Weganizm - Początki początków i kilka pytań

murasakii - 2012-11-08, 20:10
Temat postu: Początki początków i kilka pytań
Jestem nowa na forum więc na początek witam wszystkich ! :)

Czytałam już kilka tematów o początkach, ale nie dowiedziałam się wszystkiego czego bym chciała więc zakładam nowy, mam nadzieję, ze nie zostanie usunięty.
Po pierwsze mam 17 lat i chciałabym przejść od razu na weganizm czy w moim wieku jest to możliwe i czy nie jest niebezpieczne ? Pytam, bo wszyscy mówią co innego i już się pogubiłam.

Przeczytałam już dużo różnych wiadomości na temat weganizmu, wiedzę teoretyczną uzupełniam cały czas, ale jak to zacząć w praktyce ? Rodzinka jest mięsożerna, ale ja i moja siostra chciałybyśmy z tym skończyć więc mam poparcie chociaż z jej strony. A z resztą nie interesuje mnie opinia reszty domowników :)
Mam bardzo dużo pytań, bo jednak nie mam możliwości porozmawiać z jakimś weganinem, ponieważ żadnego nie znam :(

Czy mam przejść na vege stopniowo czy od razu na głęboką wodę (preferowane) ? Jak mam zacząć, co jeść ? Czy wykonać jakieś badania np. krwi ? Czym zastąpić szkolne drugie śniadanie, zawsze były kanapki: ser, szynka, sałata, a co przy vege diecie ? Czy muszę suplementować B12 i jakieś inne witaminy ?
Mam nadzieje, że da się odpowiedzieć na te pytania, mam ich więcej, ale nie chcę wszystkiego rzucać od razu i na pewno coś jeszcze wpadnie mi do głowy. Jednak na teraz to tyle :)

Weganka94 - 2012-11-08, 21:11

W moim przypadku najpierw był wegetarianizm ok 4 mies (chociaż były ze 4 chwile słabości;< )a od nowego roku weganizm i tak juz leci sobie 11 miesiąc ;) Co jeść? owoce,warzywa, nasiona,pestki,orzechy,owoce suszone,kiełki, pieczywo pełnoziarniste, oleje różne < z pestek winogron,lniany itd>, kasze,ryże ,różności sojowe (ja np. lubie pasztety i kotlety od czasu do czasu). Badania robilam jakos w wakacje, praktycznie wszystko w normie,chociaz niektore widziały dolną granice,przez co zaczełam spożywać wiecej szpinaku;P kanapki z czym sobie tylko wymarzysz ;) sałata,kiełki,pomidor,ogórek,kukurydza,pasztet sojowy i jakiś owoc ;) Suplementuje jedynie b12.
Tomasz Makrela - 2012-11-08, 21:23

murakasii napisał/a:
Po pierwsze mam 17 lat i chciałabym przejść od razu na weganizm czy w moim wieku jest to możliwe i czy nie jest niebezpieczne ?


Tak, jest to możliwe. Ale bezpieczeństwo tego przejścia zależy od zawartości czaszki przechodzącego.

murakasii napisał/a:
Pytam, bo wszyscy mówią co innego i już się pogubiłam.


Nie pytaj więc wszystkich, tylko czerp wiedzę z wiarygodnych źródeł. Polecam np. to.

murakasii napisał/a:

Czy mam przejść na vege stopniowo czy od razu na głęboką wodę (preferowane) ?


Odradzam głęboką wodę, nie umiesz jeszcze dobrze pływać, tj. nie masz odpowiedniej wiedzy.
Proponuję na początku jeść wegańsko co drugi dzień. Albo co drugi posiłek. Doedukujesz się dietetycznie i kulinarnie, to zweganizujesz się na amen.

murakasii napisał/a:
Jak mam zacząć, co jeść ?


Wegańska piramida żywieniowa.
Wegańskie przepisy.
CRON-O-Meter.

murakasii napisał/a:
Czy wykonać jakieś badania np. krwi ?


Przed zmianą diety? W sumie możesz, porównasz potem wyniki i zobaczysz, czy weganizm ci służy. A po zmianie diety to tak, zrób sobie, ale gdzieś tak po pół roku albo po całym.

murakasii napisał/a:
Czym zastąpić szkolne drugie śniadanie, zawsze były kanapki: ser, szynka, sałata, a co przy vege diecie ?


Orzechy, nasiona i owoce są poręczne. A do kanapek to różne pasztety, pasty, kupne lub własnej roboty. Namiar na przepisy podałem.

murakasii napisał/a:
Czy muszę suplementować B12 i jakieś inne witaminy ?


Musisz brać B12 albo spożywać produkty wzbogacone tą witaminą. Polecam oba rozwiązania naraz.
Do tego przydałoby się łykać witaminę D, ale mus jest tylko w przypadku B12.

murakasii napisał/a:
Mam nadzieje, że da się odpowiedzieć na te pytania, mam ich więcej, ale nie chcę wszystkiego rzucać od razu


Ależ rzucaj.

Dam ci też jedną radę od siebie: środowisko wegetariańskie jest pełne obłąkanych kretynów, którzy tylko czekają, żeby skretynić jakiegoś nowicjusza. Przeczytasz więc nieraz - pewnie już przeczytałaś - że wegetarianizm to panaceum na wszystkie bolączki świata, że to najzdrowsza dieta, że to rozwiązanie problemu głodu na świecie, że od brokułów kutas rośnie. Że mięso to sam szatan, powoduje impotencję i skraca życie, że w mleku mieszka nie wiadomo co i ani myślcie, mateczki, karmić nim dziateczki. Usłyszysz też wiele banialuk niezwiązanych ściśle z wegetarianizmem, ale jakoś do wegetarianizmu przyczepionych: że szczepionki powodują autyzm, że GMO to, kurwa, broń masowej zagłady, że lekarze to banda morderczych fiutków i z raka się trzeba leczyć lewatywą z kawy.

Nie wierz tym debilizmom i czerp wiedzę z wiarygodnych, najlepiej niewegetariańskich, źródeł.

Tequilla - 2012-11-09, 12:31

Tomasz Makrela napisał/a:
że od brokułów kutas rośnie.


Myślę, że to akurat koleżanki nie interesuje :mrgreen:

filifjonka - 2012-11-09, 15:39

A z jakiego jesteś miasta? Może odezwij się w odpowiednim wątku i jakiś wege wolontaryjnie Ci pomoże, doradzi, są też różne programy, których ja osobiście nie używałam, choć chciałam - zostań wege na 30 dni, vege buddy czy coś takiego.

Jest dużo osób które od razu rzucą, żebyś szła na weganizm, bo wegetarianizm nie ma sensu, bo im się udało itp., ale jak dla mnie, lepiej przechodzić powoli. Musisz się jeszcze przyzwyczaić do zmian, a nie wiem jak silna jest Twoja motywacja. Głupio, jakby weganizm miał Ci się znudzić albo Cię zmęczyć i byś przeszła po prostu na wegetarianizm, stwierdzając już na zawsze, że weganizm jest zbyt trudny. Dla mnie też był zbyt trudny, teraz jest coraz łatwiejszy.

murasakii - 2012-11-09, 18:01

filifjonka napisał/a:
A z jakiego jesteś miasta?

Nie konkretnie z miasta, mieszkam pod Warszawą ;)

filifjonka napisał/a:
Musisz się jeszcze przyzwyczaić do zmian, a nie wiem jak silna jest Twoja motywacja. Głupio, jakby weganizm miał Ci się znudzić albo Cię zmęczyć

Moja motywacja jest ogromna i wiem, że na pewno weganizm mi się nie znudzi. To decyzja, którą podjełam po rozpatrzeniu wielu za i przeciw, a zastanawiałam się czy przejść na vege już od roku. To zdecydowanie nie jest kaprys i chodzi głównie o moje poglądy etyczne dotyczące zwierząt oraz o zdrowie i dotykające ludzi coraz częściej choroby cywilizacyjne.

Tomasz Makrela napisał/a:
że od brokułów kutas rośnie

Tak, to zdecydowanie mnie nie interesuje :mrgreen:

Tomek dziękuję za takie konkretne odpowiedzi, bo rozjaśniło mi to w głowie :)

Rozumiem, że najlepiej przejść na vege stopniowo i skorzystam z tej rady, bo jednak muszę przyznać się do swojej niewiedzy jeśli chodzi o dietę. Z gotowaniem problemu nie mam ponieważ uwielbiam siedzieć w kuchni, ale zasób vegeprzepisów mam niewielki więc z pewnością muszę się doedukować.

Trzeba jeść koniecznie 5 posiłków dziennie ? Przy mięsnej diecie raczej się tego nie stosuje, a raczej ludzie tego po prostu nie stosują, a przy vege ?

vanityy - 2012-11-09, 20:02

murasakii, ej polecam Ci stronkę wegan kumpli -> http://www.veganbuddy.pl/
może znajdziesz kogoś z Twoich okolic,
ja tam też mogę Cie wesprzeć jak chcesz, jestem miła i fajna i znam fajne przepisy ;) odzywaj się na pw jeśli będziesz miała ochotę (:

murasakii - 2012-11-10, 12:55

vanityy napisał/a:
odzywaj się na pw jeśli będziesz miała ochotę (:

Jasne, taki vege kumpel by się przydał :)

Jeszcze odnośnie witamin, czy suplementować je od razu gdy zacznę zmieniać dietę czy za jakiś czas ?

Milia - 2012-11-10, 14:57

murasakii, moze tez przejdz sie do ksiegarni i zaopatrz sie w jakas wege-ksiazke kucharska. Wybor jest obecenie calkiem duzy :-)
Jak reaguje twoja rodzina? Mieszkasz z rodzicami?
Bedziesz dla nich rowniez gotowac, czy kazdy swoje? :tupie:

murasakii - 2012-11-10, 16:52

O książce już pomyślałam, w drodzę do domu dowiedziłam Empik, niestety nie mieli wegańskich książek, ale zamówiłam dzisiaj rano przez internet :) Mam nadzieję, że szybko przyjdzie.

Tak, mieszkam z mamą i szczerze mówiąc ona i moi bracia mają jakieś obiekcje co do tego, że myślę tak a nie inaczej i chcę przejść na weganizm, ale mama mi tego nie zabrania, po prostu wyraziła swoje zdanie na ten temat i pozwala mi dokonać wyboru. Co do gotowania to będę gotować tylko dla siebie i siostry, ponieważ ona też przechodzi na wege :) A reszta domowników ma swoje przekonania i z mięsa nie mają zamiaru rezygnować.

Tomasz Makrela - 2012-11-10, 17:13

Bierz suple od razu.
D.M. - 2012-11-10, 23:46

murasakii napisał/a:
Trzeba jeść koniecznie 5 posiłków dziennie ?

Uważam, że liczbę posiłków i wielkość każdego z nich trzeba regulować zależnie od swoich odczuć głodu i nasycenia.

Na inne pytania już zostały podane całkiem słuszne odpowiedzi.

piotrek - 2012-12-02, 18:49

D.M. napisał/a:
murasakii napisał/a:
Trzeba jeść koniecznie 5 posiłków dziennie ?

Uważam, że liczbę posiłków i wielkość każdego z nich trzeba regulować zależnie od swoich odczuć głodu i nasycenia.

Na inne pytania już zostały podane całkiem słuszne odpowiedzi.


ja uważam, że 5 posiłków dziennie to podstawa. oczywiście porcje mniejsze niż "normalnie".
śniadanie na full: białka, tłuszcze i węglowodany, do tego sok lub owoc

Piotek_Malina - 2012-12-02, 21:10

Cytat:
stopniowo czy od razu na głęboką wodę (preferowane) ?

Wypłyń na głębię. Dorzuć do tego jeszcze tatuaże. Pozdrawiam Panią.

[ Dodano: 2012-12-02, 21:22 ]
Cytat:
Jasne, taki vege kumpel by się przydał :)

Dasz radę. Masz kumpele

murasakii - 2012-12-13, 19:34

Cytat:
ja uważam, że 5 posiłków dziennie to podstawa

Niestety nie bardzo mam możliwość jedzenia 5 razy dziennie, mam szkołę, dużo zajmuje mi dojazd i nie mam za bardzo czasu na jedzenie określoną ilość razy.

Dzisiaj chyba skończył się dzień dobroci, ponieważ moja mama pokazała dzisiaj to 'drugie ja' jej opinii o byciu wege. W skrócie powiedziała, że owszem nie broni mi zmienić diety, bo jestem na tyle myślącą osobą, że wiem co robię, ale jej zdaniem jem za mało, schudłam i boi się, że razem z siostrą popadniemy w jakąś anemię lub inną chorobę i wylądujemy w końcu w szpitalu. Jej zdaniem powinnyśmy skontaktować się z dietetykiem żeby wyznaczył czy powiedział jak mamy się odżywiać.
Chciałabym zapytać jakie jest wasze zdanie... Mama faktycznie się o mnie martwi, a moja opinia i przekonania zostały trochę zachwiane przez jej obawy i nie wiem co mam zrobić, faktycznie potrzebny jest dietetyk ? Na pewno nie porzucę swojej decyzji o byciu weganką więc musi być inne wyjście.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group