To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Wegetarianizm & Weganizm - Dietetyk dla RMF FM: Niektórzy wegetarianie lubią smak mięsa

Surri - 2013-01-14, 07:37
Temat postu: Dietetyk dla RMF FM: Niektórzy wegetarianie lubią smak mięsa
„Ludzie, którzy nie jedzą mięsa, mają często wyższą odporność, lepsze samopoczucie i więcej energii” – mówi w rozmowie z dziennikarką RMF FM dietetyczka i weganka Monika Areczuk. „Nie jest prawdą, że wegetarianizm prowadzi do niedoborów białka. Pod warunkiem, że dieta jest zbilansowana odpowiednio” – zapewnia. Dodaje także: „Wegetarianie lubią smak mięsa, więc tworzą potrawy, które będą go przypominać – kotlet z fasoli, wędliny sojowe, boczek wegetariański z cukinii”.
Ważne miejsce w jadłospisie wegetarian zajmują owoce i warzywa

Ewa Kwaśny: Dlaczego ludzie wybierają wegetariański styl życia? Czy to jest nowa moda?

Monika Areczuk, dietetyczka i weganka: Ludzie wybierają wegetariański dietę, ponieważ zapewnia ona dłuższe życie. Przynosi wiele korzyści zdrowotnych, takich jak: mniejsze zagrożenie chorobami układu krążenia, mniejsze zagrożenie otyłością, cukrzycą typu II. U wegetarian odnotowujemy także mniej zachorowań na niektóre nowotwory. Ludzie, którzy nie jedzą mięsa, mają często wyższą odporność, lepsze samopoczucie i więcej energii.

“Ludzie wybierają wegetariański dietę, ponieważ zapewnia ona dłuższe życie”

Przeciwnicy tej diety twierdzą jednak, że prowadzi ona do niedoborów białka, witaminy B12, witaminy D. Jaka jest prawda?

To jest nieprawda. Prawidłowo zbilansowana dieta wegetariańska zawiera pełnoziarniste produkty, warzywa - jak najbardziej zróżnicowane, jak najmniej przetworzone, z różnych grup kolorystycznych. Wegetarianie także zwracają uwagę na to, aby wybierać różne części roślin, czyli jedzą zarówno korzenie, jak i łodygi, liście, kwiaty, owoce, rośliny strączkowe. W diecie wegetarianina znajdziemy również orzechy, pestki, nasiona. Zamiast słodyczy zaś, wegetarianie wybierają zwykle suszone owoce.

Jak mogłaby pani przekonać osobę, która nie wyobraża sobie życia bez mięsa, by zmieniła swoją dietę na wegetariańską?

Głównym argumentem przemawiającym za rezygnacją z produktów mięsnych jest właśnie to, że wegetarianie charakteryzują się lepszym zdrowiem. Na taką dietę warto więc przejść z powodów zdrowotnych. Ale nie zapominajmy, że ludzie z przyczyn etycznych wybierają taki styl życia. Unikają produktów odzwierzęcych. Pragną żyć długo, w dobrym zdrowiu, ale też w zgodzie ze swoim sumieniem i przyrodą. Wegetarianie chronią otaczający nas świat przed negatywnymi skutkami rozwoju cywilizacji, bo wiadomo, że aby wyprodukować mięso zużywamy więcej wody, więcej energii.

“Wegetarianie charakteryzują się lepszym zdrowiem”

Jest wiele mitów dotyczących diety wegetariańskiej. Jeden z nich mówi, że jest to droga dieta.

Jest, jeśli wybieramy zbyt często produkty wysoko przetworzone, takie jak produkty sojowe - czyli pasztet sojowy, wędliny sojowe. Nie są one zdrowe, nie zawierają zbyt wielu wartości odżywczych. Przypominają nieco smakiem produkty tradycyjne i są drogie. Wiele razy odwiedzam też sklepy ze zdrową żywnością. Obserwuję ceny i one są bardzo wysokie w stosunku do cen w innych miejscach. Natomiast wegetarianie nieczęsto zaopatrują się w sklepach ze zdrową żywnością. Zwykle robią zakupy na bazarach, w tradycyjnych supermarketach, omijając alejki z produktami odzwierzęcymi. Wegetarianie kupują kaszę, makarony pełnoziarniste, ryż pełnoziarnisty, warzywa i owoce sezonowe, które są wtedy tańsze, rośliny strączkowe, które są bardzo tanie, orzechy, pestki, nasiona, owoce suszone. Te ostatnie - owszem, są drogie - ale jemy je zamiast słodyczy, więc okazjonalnie. Wegetarianie lubią próbować też nowych rzeczy. Kupują niespotykane produkty takie jak quinoa, która zawiera bardzo dużo wartości odżywczych.

A co to jest quinoa?

To tak zwana komosa ryżowa. Jest taki produkt pełnoziarnisty, bezglutenowy, lekkostrawny, który gotujemy podobnie jak ryż. Jest smaczny, zdrowy, pożywny. Wegetarianie często z niego korzystają. W diecie wegetarianina można spotkać też amarantu - to tak zwane zboże Inków. Jest spożywany w postaci mąki, możemy z niego zrobić zarówno chleb, jak i ciasteczka. Często wegetarianie lubią smak mięsa i produktów odzwierzęcych, więc tworzą potrawy, które będą go przypominać. I tak możemy w diecie wegetarianina spotkać kotlety z soczewicy, z soi, z fasoli. Możemy spotkać soczewicę, czyli potrawę do złudzenia przypominającą jajecznicę.

Ale nie będzie to jajecznica na boczku?

Jest też boczek wegetariański, nawet witariański. Boczek witariański, który jadałam, był zrobiony z cukinii, która była marynowana, a potem była przez całą dobę suszona w odpowiednim urządzeniu.

“Osoby, które ze swej diety wykluczają wszystkie produkty odzwierzęce, bardzo często spotykają się z niezrozumieniem otoczenia, rodziny, nieprzychylnością lekarzy”

A łatwo być w Polsce wegetarianinem?

Wszystko zależy od tego, jaki rodzaj wegetarianizmu wybieramy. Jeżeli to jest laktoowowegetarianizm, to takie osoby mają mniej problemów. Ale już osoby, które ze swej diety wykluczają wszystkie produkty odzwierzęce, bardzo często spotykają się z niezrozumieniem otoczenia, rodziny. Spotykają się też z nieprzychylnością lekarzy - zwłaszcza dzieci i kobiety w ciąży, czy też kobiety karmiące mają ten problem.

http://www.rmf24.pl/nauka...iesa,nId,768891 tu można również posłuchać wywiadu.

warzywko - 2013-02-19, 15:52

Ja lubię jeszcze ciągle smak mięsa i wędlin. Dlatego od czasu do czasu zaszaleje i kupię sobie salami sojowe. To znakomity zamiennik salami mięsnego z Polsoi. I nie mam ani wyrzutów sumienia, ani poczucia klęski.
Tequilla - 2013-02-19, 16:32

Noo ja też lubiłem mięso. Zdarza mi się kupować zastępniki i nie widzę w tym nic niewłaściwego (produkty Polsoi są zresztą bardzo smaczne). W Anglii to był wypas do dziś w rozrzewnieniem wspominam tamtejszego "wegekurczaka" (w kawałkach, tak zrobione, że przeciętny mięsożerca by się nie poznał), albo bekon, czy niektóre kotletopodobne (było coś co się zwało ribbons, oj świetna rzecz). No, ale Anglia to chyba najbardziej przyjazny wegetarianom kraj w Europie, jeśli nie na świecie.

edit: nie wiem dlaczego, ale zdaje mi się, że część wegan wstydzi się, że lubi zastępniki.

Degon - 2013-02-19, 16:51

Też lubiłem smak mięsa, wędlin.

Te parówki (oczywiście podpieczone na patelni) i wędliny plastrowane z Polsoi są genialene, ale ich cena odstrasza (za 4 parówki cena pod 8 zł już podchodzi chyba, paranoja :-? ):
http://polsoja.com.pl/pro...ny-plastrowane/
http://polsoja.com.pl/pro...ki-i-kielbaski/


Ciekawe jak to smakuje, czy porównywalnie do parówek z Polsoi (mam nadzieję, że nie smakuje tak jak wygląda :hmmm: :P)

Tequilla - 2013-02-19, 16:58

wiem, że wędliny które kupuję w holandii (znalazłem tylko w jednym sklepie, Hogvliet) są nieporównywalnie gorsze w smaku i pod względem różnorodności od tych polsojowych, więc nie mamy się czego wstydzić ( chociaż polsoja miała genialne tofuburgery i już ich nie ma)

Niektórzy mówią, że polskie wędliny są najlepsze, wychodzi na to, że te sojowe również ;)

Amroth - 2013-02-19, 17:31

Ciekawe czy ten wywiad sprawił, że ktoś zapragnął być wege ;) Już sobie wyobrażam te komentarze mięsożerców słuchających audycji.
Tequilla - 2013-02-19, 21:35

BTW ktoś wie jak się robi ten boczek z cukinii? :)
lubiło się boczuś lubiło

dietetyczka - 2013-02-19, 22:56

Amroth, mam nadzieję, że tak. Mówiłam w sposób, który miał przekonać dziennikarkę ;)
Niestety wywiad został bardzo drastycznie skrócony, wycięto fragmenty gdzie mówiłam bardzo rzeczowo, powoływałam się na fakty, liczby, badania itd.
Boczek z cukinii robi się tak:
-obieraczką do warzyw/owoców robimy plastry z cukinii
-przygotowujemy marynatę w której owa cukinia się przez jakiś czas tapla (oliwa, sól, chili, sos sojowy, inne-nie pamiętam dokładnie)
-suszymy w dehydratorze lub suszarce do warzyw
dokładny przepis trzeba szukać na stronach miłośników raw food

Mak - 2013-02-19, 23:02

Sam jestem ciekaw tego cukiniowego boczku :D Jednak nie rozumiem trochę wymieniania kotletów soczewicowych, sojowych, fasolowych po stwierdzeniu, że wegetarianie lubią smak mięsa. Przynajmniej, te kotlety które miałem okazję jeść w niczym nie przypominały smaku mięsa. Nie wiem jak u innych, ale mi bardziej chodzi o konsystencję i fakturę takiego kotleta niż wierne odwzorowanie smaku padliny. To samo z polsojowymi imitacjami parówek. Myślę, że mięsopożeracze bez problemu wychwycą różnicę w smaku. Niedawno zamówiłem seitanową kiełbasę z evergreenu i ani w pizzy, ani w zapiekance, ani na tostach nie przypominało to mięsa. Jednak kiedy pokroiłem tak po prostu na kanapki, to uważam, że smak był trochę podobny (aczkolwiek było czuć inność).

Sądzę, że najbliżej smaku mięsa byłem robiąc własny seitan zarzygując go przyprawami i czosnkiem. Jednak ilość włożonej weń roboty skutecznie mnie zniechęciła do częstego powtarzania tego typu przedsięwzięć. A wracając jeszcze do cukinii, to bezbłędna jest grillowana pokrojona w plastry i obtoczona w przyprawie do kurczaka. Moje ulubione letnie kotlety.

yarosh1980 - 2017-06-20, 19:53

Czy jest wegetarianinem ktoś, kto odżywia się po wegetariańsku, ale lubi smak mięsa i kilka razy w tygodniu kupuje mięso, a następnie bierze je do ust, gryzie i delektuje się nim? Zaznaczam, że nigdy go nie połyka, tylko żuje, a potem zawsze wypluwa.
Albo czy jest weganinem osoba, która nie je mięsa, nabiału i miodu, ale lubi frytki, które smaży na smalcu, a nie na oleju? Frytki odcedza z tłuszczu i wszama.

orzechova - 2017-06-22, 08:39

stary, poważnie?
Surri - 2017-06-22, 09:11

Nie znam takich ludzi ;)
Krowa - 2017-07-02, 22:00

yarosh1980 napisał/a:
Czy jest wegetarianinem ktoś, kto odżywia się po wegetariańsku, ale lubi smak mięsa i kilka razy w tygodniu kupuje mięso, a następnie bierze je do ust, gryzie i delektuje się nim? Zaznaczam, że nigdy go nie połyka, tylko żuje, a potem zawsze wypluwa.


Jak najbardziej tak!

yarosh1980 napisał/a:
Albo czy jest weganinem osoba, która nie je mięsa, nabiału i miodu, ale lubi frytki, które smaży na smalcu, a nie na oleju? Frytki odcedza z tłuszczu i wszama.


Takich ludzi też nie znam.

hadzias - 2017-11-02, 13:16

Ja kiedyś byłem takim wegetarianem, ale w pewnym momencie ten smak mięsa po prostu mi obrzydł i nie mam zamiaru go już nigdy w życiu zjeść.
D.M. - 2017-11-06, 23:18

yarosh1980 napisał/a:
Czy jest wegetarianinem ktoś, kto odżywia się po wegetariańsku, ale lubi smak mięsa i kilka razy w tygodniu kupuje mięso, a następnie bierze je do ust, gryzie i delektuje się nim? Zaznaczam, że nigdy go nie połyka, tylko żuje, a potem zawsze wypluwa.

Tak. Ale takie zachowanie nie odpowiada etyce wegetarian, które są wegetarianami ze względów etycznych. Bo kupowanie mięsa nawet bardziej szkodzi zwierzętom, niż zjadanie mięsa.

yarosh1980 napisał/a:
Albo czy jest weganinem osoba, która nie je mięsa, nabiału i miodu, ale lubi frytki, które smaży na smalcu, a nie na oleju? Frytki odcedza z tłuszczu i wszama.

Nie; chyba że smalec został kupiony przez kogoś innego i wyrzucony. Weganizmem nazywa się pewna ideologia nieszkodzenia zwierzętom, a nie dieta.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group