Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Wegetarianizm & Weganizm - Weganin na wyjeździe - co jeść na festiwalu?

lisek0 - 2014-03-20, 16:14
Temat postu: Weganin na wyjeździe - co jeść na festiwalu?
Witam! :) Od kilku lat jeżdżę co roku na woodstock. W 2013 byłam na nim pierwszy raz jako wegetarianka, teraz jadę jako weganka. O ile w tamtym roku nie było problemu z wyżywieniem to teraz pojawia się dylemat. Zapiekanki odpadają, ziemniaki z kefirem również. Niestety tamtejsza gastronomia nie oferuje wegańskiego jedzenia <bezradny>. Jest jeszcze polowy lidl, w którym znaleźliśmy z narzeczonym wegańskie leczo w słoiku. Szczęście w nieszczęściu bo sam ocet. Mamy jeszcze opcję Hare Kriszna, gulasz w porządku- nie wiem jak z halawą. Jedynym rozwiązaniem na jakie wpadliśmy to zupki (tylko gdzie znaleźć firm nietestujących w przystępnej cenie?), makaron ryżowy, trochę pasztetów sojowych no i oczywiście świeże warzywa i owoce dostępne na miejscu. Sęk tkwi w tym, że ja sobie jakoś poradzę, ale mój luby to straszny głodomor i nie naje się bananem. :( Macie jakieś sprawdzone patenty, propozycje? Bardzo proszę o porady! Pozdrawiam, Ola.
czerwony_autobus - 2014-03-20, 17:02

zupki rossmana lub babci zosi (są też placki kartoflane), poza tym parówki i kiełbaski na grilla polsoi. Do tego inne rossanowskie i polsojowe dania z paczki. Mnóstwo tego jest.
kaa - 2014-03-20, 19:36

Trochę opcji powinno się znaleźć, ostatecznie Woodstock miesiąc nie trwa.
Pieczywo chyba da się kupić? Frytki też zwykle są wegańskie. Można zabrać ze sobą zrobione pasty do pieczywa, gotowy hummus, falafele itp. Tortille lub pita, jakakolwiek pasta (np. Primaviki), ajwar, popchnąć na deser bananem, batonem, czekoladą. Właściwie w każdej knajpie da się zamówić ryż/ziemniaki/kaszę z dodatkami - warzywa z wody, surówki. Testowane na kilku wyjazdach, nawet w Zakopcu bez problemu jadaliśmy wegańsko, mimo, że docelowo w karcie nie było wegetariańskich dań, o wegańskich nie słyszeli w promieniu 100km. Prawie w każdym sklepie można kupić wafle ryżowe, mieszankę warzyw w puszce lub słoiku, oliwki, sok pomidorowy. Na śniadanie dobrze wchodzi kaszka ryżowa lub kukurydziano-ryżowa (taka dla dzieci, rozrabiana w ciepłej wodzie) z rodzynkami, pestkami, orzechami. Można rozpuścić w tym kostkę czy dwie czekolady, będzie dodatkowa energia. Takie śniadanie wystarcza na kilka godzin, łącznie z treningiem biegowym - tak, facetom również, sprawdzone :)

arahja - 2014-03-21, 00:32

Hare Kryszna na Woodstocku jest wegańskie.
To rozwiązuje 70 % problemów z jedzeniem.
Chleb, owoce z lidla, zapas pasztetów/ past z domu. Ja przez 3 dni nie wydaję więcej niż 50 złych, a jestem całkiem obżarta.

pewnapanna - 2014-03-21, 10:58

Ja na Woodzie zawsze prosto. Warzywka, owoce, parówki sojowe czy wafle ryżowe/ chleb i jakieś wege pasty czy coś. Nawet mojo chodząca czarna dziura jest w stanie wytrzymać na chlebie z wegańskim smalcem, do tego dochodzą batony zborzowe, muesli, a w razie głodu w sklepie i puszka z fasolą się znajdzie :)

No i dla pijących alkohol zawsze zostaje dieta piwna, mało zdrowa ale przecież Woodstock jest raz w roku 8-)

Mak - 2014-03-21, 11:40

do tego w punktach gastro można powiedzieć żeby nie dawali kefiru do ziemniaków. jest on przecież w osobnej butelce, więc to żaden problem. podobnie można zrobić z hot dogami - powiedzieć żeby nie dawali parówki, a same surówki. to jednak raczej ostateczność, bo smaczniej i taniej zjesz zabierając jakiś prowiant ze sobą.

można jeszcze namierzyć jakąś wege wioskę i obsępić tam ludzi z żarcia :mrgreen:

arahja - 2014-03-21, 11:58

Mak napisał/a:
można jeszcze namierzyć jakąś wege wioskę i obsępić tam ludzi z żarcia


Kaman! :-P
Ale serio, Kryszna daje takie porcje, że ciężko je dokończyć. Co bywam na woodzie z mięsożercami, to oni mają problem z zeżarciem całej porcji, nie ja :oops:

krzysztof - 2014-03-21, 12:01
Temat postu: Re: Weganin na wyjeździe - co jeść na festiwalu?
Cześć Lisek0 :sloneczko:

Możesz zerknąć na tematy z forum :
Wyjazd, a weganizm.
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=3164#47230
Weganizm a jedzenie poza domem
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=7694#130330

:bye:

miron89 - 2014-05-13, 18:43

Siemanko, to moj pierwszy post na tym forum wiec witam wszystkich serdecznie :)

A co do tematu zarcia u Kryszny, to z tego co mi wiadomo wcale nie jest weganskie;/ ktos ze znajomych pytal te babki co daja zarcie, to mowily ze halava i ten 'wafel' jest na masle...;/ sam nie wiem co o tym myslec, trzeba by chyba samemu spytac.

A ogolnie w kwestii zarcia np na woodstocku to w moim weganskim menu znajduja sie:

-swieze pieczywo z warzywami (salata, pomidor, ogorek, cebula i wszystko co mozna kupic w malym sklepiku w parku w centrum :) ), poza tym zawsze tez mozna jakis dzem ogarnac, a w Polo nawet sa chyba pasztety sojowe, mozliwosci kanpkowych ogolnie jest coniemiara, starczy miec noz i jakas deseczke do krojenia :) aha no i oczywiscie na deser owoce wszelkiej masci, batoniki zbozowe, jakies batoniki musli (da sie znalezc takie bez mleka, jajek i miodu, chocby w Lidlu sa fajne orzechowe i kokosowe, albo mozna z miejsca zamieszkania zabrac ze soba zapas :D ) i oczywiscie lody wodne na patyku dla ochlody :D

- w miescie pizza bez sera po prosru (wiekszosc ciast na pizze jest weganskich, zawsze mozna zapytac)

-w miescie kebaby/tortille itd z samymi warzywami + ew keczup czy inny sos ostry nie na majonezie

- frytki frytki frytki, sa wszedzie :D nie jest to zdrowe ani dietetyczne...ale latwo dostepne i w miare sycace

Na ta chwile nie przychodzi mi wiecej do glowy, ale ogolnie opcji jest dosc duzo :) naprawde da sie przezyc :) zwlaszcza stosujac diete piwna, jak ktos juz wyzej pisal :)

pozdro!

szynka-szynka - 2014-05-13, 18:54

Kiedy ten woodstock? W sierpniu? Skojarzyło mi się z obrazkiem


Najlepiej chyba narobić sobie jedzenia i popakować sobie w pudełka, potem męczyć się z chlebem.

arahja - 2014-05-13, 20:15

szynka-szynka napisał/a:
Najlepiej chyba narobić sobie jedzenia i popakować sobie w pudełka, potem męczyć się z chlebem.


Not really. Za ciepło na 3-dniowe obiady w pudełkach.

Surri - 2014-05-15, 16:59

Najlepiej iść na porządny koncert wswoim mieście, wrócić, umyć grzcznie :pupa: i wyspać się w ciszy i wygodnym łóżku w domu ;D
Miła Gosia - 2014-05-15, 17:44

Nie wiem czy to wyżej było serio czy nie, ale mnie to już przeraża brud chłód i namioty, chyba się starzeję
seb - 2014-05-15, 17:45

@Surri zapomniałaś dodać 'po magicznej dwudziestce' lub innej cyfrze, która zwalnia obroty :P
choć z moich ekip nadal jeżdżą co niektórzy...

a co do woodstock jadła - jeśli teraz współgrają z niemieckim koncernem spożywczym, to nie widzę problemu, bo i na witariance można przeżyć... nie trzeba dymić do miasta, lub brać konserwy, czy zasilać się u krisznitów.

Surri - 2014-05-15, 20:18

No nie wiem jakoś nigdy mnie nie kręciło żeby ktoś mi sikał pod namiotem i żebym nie mogła odespać biby :D (nawet przed dwudziestką :)
Już nie offtopuje. Bierzcie i jedzcie co chcecie i bawcie się dobrze :)

maciek25 - 2015-06-06, 13:26

No właśnie na woodstoku powinno być chyba wegetariańskie/wegańskie jedzenie bo Owiak to Hare Kriszna a oni są wege. Czy więc jest tam normalne "zbiorcze" jedzenie wege?
Melania - 2015-06-06, 20:54

Hari Kriszna nie są weganami - do wszystkiego pchają masło czy inny nabiał.
zoa - 2015-06-06, 21:53

Dla mnie strawa od Krysznitów jest niejadalna. W zeszłym roku jechałam na musli, zabrałam swoją mieszankę i jadłam ją na wodzie z dodatkiem bananów z Lidla.
Miałam też wafle i pasztety. Z oferty gastronomii nadawała się tylko kukurydza...
Ostatniego dnia, już czułam totalny spadek mocy, brakowało kalorii po czterech dniach wygibasów.

seb - 2015-06-06, 22:11

/ciach/

swoją drogą Przystanek Jezus kiedyś rozdawał zupki chińskie opierdaczone miejscami przez jakieś gryzonie... megastycznie smakowało mimo, że święcone.
Dziś pewnie nasłaliby sanepid.. wtedy bez wrzątku były smakko :roll:

Hate - 2015-06-07, 01:16

Melania napisał/a:
Hari Kriszna nie są weganami - do wszystkiego pchają masło czy inny nabiał.

Po pierwsze: piszemy Hare Krishna
Po drugie: owszem niektórzy są weganami,
Po trzecie: nie, nie do wszystkiego "pchają masło czy inny nabiał",
Po czwarte: fajnie by było jakbyś nie generalizowała i tym samym nie rozpowszechniała bzdur i kłamstw na ich temat.

Kruk - 2015-06-07, 08:33

Hate napisał/a:
Melania napisał/a:
Hari Kriszna nie są weganami - do wszystkiego pchają masło czy inny nabiał.

Po pierwsze: piszemy Hare Krishna
Po drugie: owszem niektórzy są weganami,
Po trzecie: nie, nie do wszystkiego "pchają masło czy inny nabiał",
Po czwarte: fajnie by było jakbyś nie generalizowała i tym samym nie rozpowszechniała bzdur i kłamstw na ich temat.


ale tak czy siak ich menu na Woodstock, raczej wegańskie nie jest z tego co pamiętam bo przez parę lat tam nie byłem ;)

Milia - 2015-06-07, 08:44

Surri napisał/a:
(...) i żebym nie mogła odespać biby :D (nawet przed dwudziestką :)
Już nie offtopuje. Bierzcie i jedzcie co chcecie i bawcie się dobrze :)


Dla mnie przed 20-stka slowo "sen" to byla jakas abstrakcja :) Absolutnie nie mialo dla mnie znaczenia czy sie wyspie czy nie i kiedy :lol:
Teraz lubie sobie po imprezie odespac i "wyzdrowiec".
W tym roku tez jade na kilkudniowy festiwal (Vieilles Charrues we francuskiej Bretanii) ale kulturalnie, jak na moje stare lata przystalo: wynajelismy sobie pensjonat 8-) Chociaz i tak wiekszosc czasu bedziemy na koncertach to jednak lubie wiedziec ze w razie czego moge sobie ugotowac makaron i wyspac sie w normalnym lozku ;)
I WYKAPAC SIE!
:sejtan:

Kruk - 2015-06-07, 11:11

Milia napisał/a:
Surri napisał/a:
(...) i żebym nie mogła odespać biby :D (nawet przed dwudziestką :)
Już nie offtopuje. Bierzcie i jedzcie co chcecie i bawcie się dobrze :)


Dla mnie przed 20-stka slowo "sen" to byla jakas abstrakcja :) Absolutnie nie mialo dla mnie znaczenia czy sie wyspie czy nie i kiedy :lol:
Teraz lubie sobie po imprezie odespac i "wyzdrowiec".
W tym roku tez jade na kilkudniowy festiwal (Vieilles Charrues we francuskiej Bretanii) ale kulturalnie, jak na moje stare lata przystalo: wynajelismy sobie pensjonat 8-) Chociaz i tak wiekszosc czasu bedziemy na koncertach to jednak lubie wiedziec ze w razie czego moge sobie ugotowac makaron i wyspac sie w normalnym lozku ;)
I WYKAPAC SIE!
:sejtan:


hehe no to poczekajcie do trójki z przodu :D zamiast imprezować wolę pobiegać, iść na rower, czy też pojechać w góry niż zdychać na drugi dzień po imprezie ;)
Prawdę powiedziawszy lepiej mieć zakwasy niż kaca :P :D

A co do Woodstock mam podobnie jak Surri ;)
Ale np. na Fluff Fest już troszkę co innego też namioty też festiwal, ale nikt Ci nie leje pod namiotem i jakoś tak czyściej + wegańskie bistro i wegańskie lody z automatu :D chociaż teraz to już nie nowość ale parę lat temu to niemal był szok! :D

seb - 2015-06-07, 11:40

lata już spore minęły od czasu jak byłem na woodstockach - ale temat ten włącza we mnie jakąś chęć, żeby przejść się alejkami, tak po prostu i popatrzeć na tą radochę ludzi co się zrywają z łańcuchów rzeczywistości :)


tym razem na czysto ^^

Melania - 2015-06-07, 11:56

Hate, bywałam na Łudstokach i innych spędach, na których serwowali żarcie, mam też na półce ich książkę kucharską, tak więc mam prawo się wypowiadać, jak się wypowiadam. GENERALNIE ich jedzenie nie jest wegańskie.
szynka-szynka - 2015-06-07, 12:20

Nie kłóć się z Hejtem bo ma większą głowę.
arahja - 2015-06-07, 13:14

Melania napisał/a:
Hate, bywałam na Łudstokach i innych spędach, na których serwowali żarcie, mam też na półce ich książkę kucharską, tak więc mam prawo się wypowiadać, jak się wypowiadam. GENERALNIE ich jedzenie nie jest wegańskie.


Generalnie nie. Ale na Woodstocku robią wegańskie. Kilka osób, w tym ja, pytało na różnych edycjach festiwalu.

seb - 2015-06-07, 13:26

DJ Hare Krishna mi kiedyś płytkę nawet wypalili, bo mocno spodobał mi się ich transiasty kawałek. Dobrzy to ludzie :)
Hate - 2015-06-07, 16:24

Melania napisał/a:
Hate, bywałam na Łudstokach i innych spędach, na których serwowali żarcie, mam też na półce ich książkę kucharską, tak więc mam prawo się wypowiadać, jak się wypowiadam

Naturalnie, masz prawo opowiadać bzdury na jaki temat przyjdzie Ci ochota, a ja mam prawo te bzdury prostować. Książka kucharska i kilka spędów? Byłaś wszędzie, widziałaś wszystko. Stwierdzenie "do wszystkiego pchają masło czy inny nabiał" jest nieprawdziwe. Dowodem jest, co by daleko nie szukać jedzenie na woodstocku. Można też pojechać do lokalnej świątyni i dopytywać się o wegańskie opcje. Nawet jeżeli bhaktowie zazwyczaj nie są weganami (choć część jest) to goście przychodzący na uczty bywają i bhaktowie mają tego świadomość.

Kruk napisał/a:
ale tak czy siak ich menu na Woodstock, raczej wegańskie nie jest z tego co pamiętam bo przez parę lat tam nie byłem

arahja napisał/a:
Ale na Woodstocku robią wegańskie. Kilka osób, w tym ja, pytało na różnych edycjach festiwalu.

Kruk - 2015-06-07, 22:46

Hate napisał/a:


Kruk napisał/a:
ale tak czy siak ich menu na Woodstock, raczej wegańskie nie jest z tego co pamiętam bo przez parę lat tam nie byłem

arahja napisał/a:
Ale na Woodstocku robią wegańskie. Kilka osób, w tym ja, pytało na różnych edycjach festiwalu.


Tak jak pisałem, dawno nie byłem ;) a wtedy co byłem to menu nie było wegańskie ;)
przynajmniej tam, w domu do garów nikomu nie zaglądałem :D

Wszędzie bywają wyjątki, nie chce uogólniać, ale w ich przepisach też zbyt dużo wegańskich potraw nie widziałem (chociaż można składniki zastąpić), to nie jest żaden zarzut po prostu taka tradycja tego nie zmienisz. Książki też miały trochę lat, może coś się zmieniło ;)

Specjalistą od nich nie jestem więc się już nie będę wypowiadał by nie dolewać oliwy do ognia ;)

Hate wylizuj ;)

Tequilla - 2015-06-08, 13:17

Kruk napisał/a:


Hate wylizuj ;)


Czy to ma podtekst erosomański, czy może chodzi o naczynia po wegańskich posiłkach Hare Krishna?

Tadeusz na przykład, jak twierdzi XII księga "niezmiernie lizać lubiał". I to chyba łagodnie go usposabiało więc rada dobra.

edit: sory, wiem, ze głupia literówka, ale tak jakoś śmiesznie zabrzmiało :)

arahja - 2015-06-08, 17:48

Tequilla napisał/a:
Tadeusz na przykład, jak twierdzi XII księga "niezmiernie lizać lubiał". I to chyba łagodnie go usposabiało więc rada dobra.


XIII!

Miła Gosia - 2015-06-08, 17:55

no no, Tequilla literat a tu takie faux pas
Kruk - 2015-06-08, 18:35

Tequilla napisał/a:
Kruk napisał/a:


Hate wylizuj ;)


edit: sory, wiem, ze głupia literówka, ale tak jakoś śmiesznie zabrzmiało :)


:shock: hahaha no dobre! Widać palce się przestawiły na klawiaturze ;) ale aż musiałem sprawdzić czy tak napisałem :lol:

Chodziło oczywiście o wyluzowanie :D

Hate - 2015-06-09, 02:39

Nie wpadłem na to, że chodziło o wyluzowanie.
Kruk - 2015-06-09, 07:11

Hate napisał/a:
Nie wpadłem na to, że chodziło o wyluzowanie.


No wyluzuj ;) no cóż komunikacja internetowa bywa zawodna, wystarczy kliknąć jeden klawisz obok i bywa niezrozumiała ;)

Degon - 2015-06-09, 17:11

Za każdym razem gdy ktoś nie wyłapuje Hejtowej ironii umiera jeden kotek :cry:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group