Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

Newsy - Myśliwy upolowany

Trop - 2005-09-15, 15:59
Temat postu: Myśliwy upolowany
podaję za dzisiejszą gazeta.pl 8-)

http://wiadomosci.gazeta....35,2915863.html

Pies strzelił do pana na polowaniu i zranił go - podało w środę bułgarskie radio publiczne.

Do wydarzenia tego doszło w okolicach miasta Razgrad na północnym wschodzie kraju. 35-letni myśliwy zastrzelił kuropatwę. Pies przyniósł ptaka, lecz nie chciał oddać go panu. Mężczyzna uderzył kilkakrotnie psa strzelbą. Podczas szarpaniny pies zaczepił łapą cyngiel i doszło do strzału. Właściciel został zraniony drobnym śrutem, psu nic się nie stało.

kttk - 2005-09-15, 16:53
Temat postu: .
nienawidze mysliwych, spasione snobistyczne zachlane poczwary :hitem:
alinA - 2005-09-15, 17:47
Temat postu: Re: .
mnie naucza w szkole dwoch przedmiotow dwoch mysliwych :evil: napiete stosunki miedzy nami sa :evil: :hitem:
sylwia - 2005-09-15, 19:52
Temat postu: Re: .
kttk napisał/a:
nienawidze mysliwych, spasione snobistyczne zachlane poczwary :hitem:


I couldn't agree more.... :mrgreen:

shoamin - 2005-09-16, 14:22

Mąż mojej chrzestnej [czyli jakby nie było mój wujek] jest mysliwym. Dodatkowo wciągnął w swoje hobby swoich trzech synów [moich kuzynów]. I co? I nie ma udanej niedzieli bez polowania. Yyy... i ciocia ma co sezon nowe futro :|
Trop - 2005-09-16, 23:15

Mój boże. Brzmi to okrutnie. Nie mogę powstrzymać się przed skojarzeniem, że wciąganie młodych do myśliwstwa jest jak swego rodzaju gwałt na wrażliwości. Należy młodemu dowieść ( w szczególności młodemu mężczyźnie), że wrażliwość, która powstrzymuje go od zadawania bezpośrednio bólu i śmierci jest cechą typowo "babską", którą należy z siebie jak najszybciej wyplenić, bo to wstyd, przecie. :evil:

Przygnębiające to. Rzadko który syn ojcu w tak ułożonej sytuacji się przeciwstawi. :(

nasty_girl - 2005-09-17, 11:08

shoamin napisał/a:
i ciocia ma co sezon nowe futro :|


z jelenia czy z dzika?? :lol: czy tyle norek po lasach biega?
generalnie mysliwych bym wystrzelala, ale ostatnio zdarzyla mi sie dyskusja z dziewczyna, ktora mysliwych zna. twierdzi ze kazdy z nich ma swoj rewir, zna zwierzaki stare i chore i w ten sposob-zabijajac je- reguluje ich liczbe. ha! tez sie zapieralam ze to bzdura... ale w zasadzie pociagne ten watek to moze jeszcze sie czegos ciekawego dowiem :)

a na marginesie-nie podali w radio co sie stalo ze strzelajacym psem? bo podejrzewam ze juz go nie ma :(

Alispo - 2005-09-17, 11:17

Cytat:
z jelenia czy z dzika?? Laughing czy tyle norek po lasach biega?



z lisa zapewne :-|

kttk - 2005-09-17, 12:27
Temat postu: .
no, to stara wymowka ze zabijaja tylko stare i chore zwierzeta

ciekawe co na to weterynarze walczacy o zycie chorych i starych zwierzat

studiowlaem keidys z mysliwym, taki bydlak z niego ze nawet po mordzie bylo widac ze to wredne jest :hitem:

oni sie czuja dzieki temu bardziej mescy

a nazwanie tego barbarzynstwa sportem to juz szczyt wszystkiego :hitem:

sylwia - 2005-09-17, 12:55

nasty_girl napisał/a:
twierdzi ze kazdy z nich ma swoj rewir, zna zwierzaki stare i chore i w ten sposob-zabijajac je- reguluje ich liczbe.


a jej sie to przypadkiem z lesniczym nie pomylilo??? Bo z tego co pamietam, to lesniczy zajmuja sie chorymi sztukami...

homo vegetus - 2005-09-17, 14:07

jakoś nie bardzo wierzę w tą znajomość odróżniania przez myśliwych zwierząt chorych i starych. Mieszkam w miejscu otoczonym lasami, co wiąże się z tym,że czasami styczność z myśliwymi mam. Już kilka razy spotakałem się z sytuacją że mysliwy strzelał do psa biegnącego po łące niedaleko swojego właściciela. Więc jak to z tą super znajomością jest?
jeszcze jedno - na polowania często oni ruszają po wcześniejszej wizycie w okolicznej knajpce.

Alispo - 2005-09-17, 14:56

Cytat:
no, to stara wymowka ze zabijaja tylko stare i chore zwierzeta

ciekawe co na to weterynarze walczacy o zycie chorych i starych zwierzat


a co jesli ulubiona rozrywka weterynarzy sa polowania?->patrz moja uczelnia..

ze swieca szukac lekarza z sercem...niestety...wiec mnie dopingujcie zebym na forum nie siedziala znowu :-? tylko usiadla do ksiazeczek.. ;)

Trop - 2005-09-17, 15:45

Alispo, do nauki :nonono: :lol:

nasty_girl, w artykule stoi jasno: psu nic sie nie stało :D

xgabrielllex - 2005-09-17, 17:20

Ja również jestem przeciwko jakimkolwiek formą myślistwa.., a wymówki, o strzałach do chorych i starszych zwierząt, są wiadomym kłamstwem..Odchodząc od tematu, brat mojego ojca, jest myśliwym i nie raz (jak jeszcze z ojcem mieszkałam) przynosił zabite przed chwilką zwierzaczki do domu i przygotowywał...(a tego już nie musze opisywać mam nadzieje..):(:(:(
Trop - 2005-09-18, 11:28

Sam fakt istnienia takich ludzkich działań jak myśliwstwo, czy hodowla zwierząt futerkowych jest dla mnie bardzo przygnębiający. Tu już nie można się spierać, czy to jest komu potrzebne do życia, czy nie jest. A jednak ludzie uprawiają te - dla mnie - odrażające czynności, zarabiają pieniądze i w przypadku myśliwych, tworzą całą aurę wyjątkowości, własną "kulturę", zwyczaje i rytuały i pieszczą swoje ego kolejnymi trofeami. Zgroza :mad:
tomek - 2005-09-18, 12:03

Lesniczy i myśliwi - dwa bratanki, i do polowań i do szklanki. Jeśli bedą się zachowywać racjonalnie, to rzeczywiscie zadbają o utrzymanie poziomu populacji zwierząt. W końcu muszą mieć do kogo strzelać, nieprawdaz? Ale jeśli zwycięży zachłanność na pieniądze (polowania dewizowe), kult trofeów i pijaństwo - to zwierzęta znikną z lasów wraz z mysliwymi.
Póki co, w lasach wokół miasteczka gdzie mieszkam, jest trochę zwierząt, zwłaszcza sarenki spotykam nader często w czasie swoich wędrówek.

Trop - 2005-10-06, 09:06

kolejne doniesienia :twisted:

link: http://wiadomosci.gazeta....35,2953298.html

Myśliwy znokautowany gęsią

PAP 05-10-2005, ostatnia aktualizacja 05-10-2005 15:47

Pewien szwedzki myśliwy stracił przytomność, uderzony w głowę... dziką gęsią, spadającą po celnym strzale jego syna - informuje w środę agencja TT.

"Chyba chciała się zemścić" - powiedział myśliwy Ulf Ilback lokalnej gazecie "Extra Ostergotland".

Pechowy myśliwy spędził dwa dni w łóżku. Gęś spadła mu na głowę z wysokości ok. 20 metrów. Waga tych ptaków dochodzi do sześciu kilogramów. (PAP)

Alispo - 2005-10-06, 11:48

a ostatnio znow byla historia,ze zastrzelili dziadka na polu,z odleglosci 10 metrow,bo koles myslal,ze to dzik......
Trop - 2005-10-13, 14:25

kolejne doniesienia, tym razem z Chin. Co prawda to nie myśliwy, ale hodowca, niemniej upolowany. :twisted:

(i kolejna okrutna praktyka, po urynie zaplodnionych klaczy, pobierania od zwierząt części ich ciala :evil: )

link: http://fakty.interia.pl/news?inf=675843

Niedźwiedzie zjadły hodowcę
13.10.2005 10:35
Niedźwiedzie, hodowane w chińskiej prowincji Jilin (czyt. dzi-lin) dla cenionej w medycynie chińskiej niedźwiedziej żółci, zabiły i zjadły swego właściciela - podała, powołując się na chińskie źródła, brytyjska stacja BBC.

Sześć niedźwiedzi rzuciło się na mężczyznę, gdy ten jak co dnia wszedł do klatki, by wyczyścić pomieszczenie. Dopiero po dwu godzinach udało się opanować rozjuszone zwierzęta na tyle, by wydostać ciało Han Shigena z klatki.

W tradycyjnej medycynie chińskiej niedźwiedzia żółć, pobierana z woreczka, stanowi bezcenny lek, stosowany w wielu kuracjach, głównie kardiologicznych i gastrologicznych. Kilogram żółci kosztuje na rynku azjatyckim co najmniej tysiąc dolarów. Specyfik stosowany jest także w szamponach i jako dodatek do tradycyjnych win.

Niedźwiedzia żółć pobierana była przez Hana od żywych zwierząt poprzez bolesny zabieg rozcięcia brzucha zwierzęcia i odciągnięcia specjalnym urządzeniem żółci z woreczka.

Trop - 2005-10-24, 13:29

tym razem mysliwy w tradycyjnej roli - zadowolonego z siebie "strażnika tradycji"

Wypowiedź pochodzi z wywiadu z myśliwym, który o zgrozo jest również filozofem.

link do calości:

http://www.e-fakt.pl/arty...x/Artykul/31632

Nie obawia się pan, że do polowań przyciąga ludzi snobizm i okrucieństwo, a nie uduchowiona miłość do przyrody i tradycji?

Okrucieństwo - na pewno nie. Rozróżniamy starannie tradycyjne polowanie na lisy, z udziałem psów, od strzelania. Sfory psów, konie, gonitwa - to tradycja całych wiejskich społeczności, biorących udział w pewnego rodzaju sporcie, a zarazem we wspólnym działaniu - bo przecież dużo jest przy tej okazji przygotowań, a następnie świętowania. Trzeba pamiętać, że większość uczestników takiego polowania to właściwie kibice. Nawet ci, którzy gonią sforę psów konno, w gruncie rzeczy nie mają żadnego innego zadania, niż obserwować pojedynek psów z lisem i podążać za akcją. Kibicujemy drużynie - drużynie psów gończych... Istotą tego sportu jest wspaniałe poczucie wolności i wspólnotowości. Uczestnicy wtapiają się w wiejski krajobraz, stają się jego częścią. I dlatego ten rodzaj polowania jest tak bardzo kochany przez Anglików. Poznajemy ponownie sąsiadów, dzielimy się wrażeniami. Przestrzeń poza miastem to coś, do czego należymy. Polowanie na lisy jest pamiątką tradycji wiejskiego stylu życia i spajających tamten świat wartości. A snobizm? Pewno nikt nie jest od niego wolny, ale akurat polowanie na lisy, kiedyś sport wyższych warstw, zdemokratyzował się i to jeszcze w XIX wieku. W 1808 roku John Hawkes pisał: "Polowanie na lisy łączy wszystkie warstwy. Nie ma tego nigdzie indziej na świecie, to angielski szczególny przywilej". To był nasz "melting pot", w którym powstawało nowe społeczeństwo angielskie. Pogoń za lisem symbolizowała kiedyś wolność, a warstwą obnoszącą się ze swoją wolnością była arystokracja; dzisiaj wolność jest dana każdemu. I bardzo dobrze. Na pierwszym polowaniu, w którym wziąłem udział, Mistrzem był farmer.

sylwia - 2005-10-24, 14:36

ze bede wulgarna: co za pi........olenie... :evil: Sorry, ale naprawde tego inaczej sie nie da okreslic...
Trop - 2006-02-13, 11:38

postrzeleńcy :twisted:

Cheney postrzelił znajomego

Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Dick Cheney w sobotę podczas polowania przypadkowo postrzelił śrutem swego towarzysza, 78-letniego prawnika Harry'ego Whittingtona.

Według rzeczniczki szpitala w Corpus Christi, dokąd po wypadku przewieziono poszkodowanego, jego stan jest stabilny.

Do incydentu doszło w sobotę późnym popołudniem podczas polowania na przepiórki na ranczu Armstrong w południowym Teksasie. Whittington ma obrażenia z prawej strony ciała, głównie na policzku, szyi i klatce piersiowej. Przed przybyciem karetki pomocy udzielił mu personel medyczny towarzyszący Cheneyowi - powiedziała agencji AP Katharine Armstrong, właścicielka posiadłości, na której zdarzył się wypadek.

Rzeczniczka wiceprezydenta Lea Anne McBride poinformowała, że w niedzielę odwiedził on poszkodowanego w szpitalu i "był zadowolony, że ten ma się dobrze i jest w dobrym nastroju".

Według relacji pani Armstrong, Cheney celował w kierunku stada ptaków, gdy Whittington "bez zasygnalizowania podszedł od tyłu do wiceprezydenta i trzeciego uczestnika polowania". Biuro wiceprezydenta nie podało natomiast żadnych informacji na temat okoliczności wypadku.

Jak napisała AP, o wypadku pierwszy powiadomił lokalny dziennik "Caller-Times", a biuro Cheneya wstrzymało się z informacją do niedzieli.

katrinko - 2006-02-13, 13:00

Trop napisał/a:
podszedł od tyłu do wiceprezydenta i trzeciego uczestnika polowania"

to rzeczywiście prosto na linię strzału :twisted:

Jakub - 2009-02-09, 17:00
Temat postu: Myśliwi zmniejszają swoje pogłowie
Myśliwi zmniejszają swoje pogłowie
BILANS SEZONU ŁOWIECKIEGO WE WŁOSZECH: 41 OFIAR

Na co polują myśliwi? Teoretycznie na zwierzynę, ale z danych udostępnionych przez włoskie stowarzyszenie ofiar polowań (AVC) wynikać może co innego. - 41 osób zginęło, a 85 zostało rannych podczas zakończonego właśnie pięciomiesięcznego sezonu łowieckiego we Włoszech - podało w poniedziałek AVC.
Z podanych przez stowarzyszenie statystyk wynika, że 24 z 41 ofiar śmiertelnych to myśliwi. Pozostałe 17 osób nie uczestniczyło zaś bezpośrednio w polowaniach.

Najbardziej rozregulowane celowniki, z tragicznym skutkiem, mieli myśliwi w Toskanii - to właśnie tam zanotowano najwięcej wypadków w okresie od września do końca stycznia. Kolejne, równie niechlubne miejsca w statystykach zajęły Sardynia i Wenecja Euganejska.

http://www.tvn24.pl/12691...,wiadomosc.html

JAgniecha - 2009-03-19, 17:17

Jakub napisał/a:
Z podanych przez stowarzyszenie statystyk wynika, że 24 z 41 ofiar śmiertelnych to myśliwi

well, well ale i tak to ciagle za malo! :twisted:

Surri - 2011-12-03, 20:36
Temat postu: Myśliwy zastrzelony przez kolegę na polowaniu
66-letni myśliwy został w sobotę śmiertelnie postrzelony przez jednego ze swoich kolegów, z którymi polował na bażanty. Do tragedii doszło rano w Cykarzewie, w powiecie częstochowskim (Śląskie).

- Wszystko wskazuje na to, że był to nieszczęśliwy wypadek. Rannemu myśliwemu już na miejscu udzielono pierwszej pomocy medycznej, jednak rana okazała się śmiertelna - zmarł po przewiezieniu do szpitala - powiedziała rzeczniczka częstochowskiej policji, podinspektor Joanna Lazar.

Wstępne ustalenia policji wskazują, że polowanie było w pełni legalne i zorganizowane zgodnie z zasadami sztuki łowieckiej. Uczestniczyło w nim dziesięciu myśliwych. Przed rozpoczęciem strzelania wszyscy uczestniczyli w tzw. odprawie technicznej, podczas której m.in. przypomniano zasady bezpieczeństwa.

66-letni myśliwy został postrzelony w okolice biodra przez innego, 50-letniego uczestnika polowania. O kwalifikacji czynu zdecyduje prokurator; sprawca, który oddał śmiertelny strzał, musi liczyć się z zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci człowieka. Grozi za to do pięciu lat więzienia.

Policja wyjaśnia szczegółowe okoliczności tego incydentu.
http://wiadomosci.onet.pl...-wiadomosc.html

Surri - 2011-12-04, 12:50
Temat postu: Wystrzałowy pies
W USA jest sezon polowań na kaczki. Pewien myśliwy podczas polowania został, postrzelony przez własnego psa

Pan myśliwy z psem polowali na jeziorze w stanie Utah. Pan zszedł z łódki i brodził po płyciźnie, a podniecony polowaniem pies skakał po łódce.

Pechowo dla myśliwego stanął na załadowanej strzelbie, która wypaliła.

W zdarzeniu ucierpiał pośladek i duma myśliwego. Kaczkom nic się nie stało.

http://www.rp.pl/artykul/...-mysliwego.html

krzysztof - 2011-12-04, 21:11
Temat postu: Re: Myśliwy upolowany
WITAM :sloneczko:

"66-letni myśliwy zginął podczas polowania na bażanty"
03.12.2011
http://polskalokalna.pl/w...nty,1729989,225
Cytat:
Wszystko wskazuje na to, że był to nieszczęśliwy wypadek. Rannemu myśliwemu już na miejscu udzielono pierwszej pomocy medycznej, jednak rana okazała się śmiertelna - zmarł po przewiezieniu do szpitala - powiedziała rzeczniczka częstochowskiej policji, podinspektor Joanna Lazar.

Wstępne ustalenia policji wskazują, że polowanie było w pełni legalne i zorganizowane zgodnie z zasadami sztuki łowieckiej. Uczestniczyło w nim dziesięciu myśliwych. Przed rozpoczęciem strzelania wszyscy uczestniczyli w tzw. odprawie technicznej, podczas której m.in. przypomniano zasady bezpieczeństwa.

66-letni myśliwy został postrzelony w okolice biodra przez innego, 50-letniego uczestnika polowania. O kwalifikacji czynu zdecyduje prokurator; sprawca, który oddał śmiertelny strzał, musi liczyć się z zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci człowieka. Grozi za to do pięciu lat więzienia....


przykładowe polowanie na bażanty:
http://www.youtube.com/watch?v=eG4QO_TA2gc


POZDRAWIAM Z ZIELNEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

Ktosiu - 2011-12-06, 22:50

Jestem potworem, poczułem satysfakcję czytając o 66-latku :cry:
CJWarlock - 2011-12-17, 01:57
Temat postu: Pies postrzelił w tyłek myśliwego polującego na kaczki
Pies postrzelił w tyłek myśliwego polującego na kaczki
Tłumaczenie specjalnie dla vegforumowiczów. :) Pod spodem oryginał po angielsku.



Cytat:
Pies postrzelił w tyłek myśliwego polującego na kaczki
Megan Drake, 01.12.2011, Care2.com


Możecie nazwać to odpłatą, sprawiedliwością albo nawet pieską karmą. Mężczyzna ze stanu Utah poszedł zapolować na kaczki w niedzielę i został przypadkowo postrzelony w pośladki przez własnego psa.

"Jeden z myśliwych był wewnątrz łodzi z psem, a drugi w wodzie zastawiając wabiki. Ten w wodzie odłożył swą strzelbę w poprzek boku łodzi" powiedział zastępca dowódcy policji, Kevin Potter z okręgu Box Elder.

"Pies się podekscytował, skakał w około wewnątrz łodzi i wtedy naskoczył na strzelbę. Ta wypaliła, trafiając mężczyznę zastawiającego wabik w pośladki." napisano w Salt Lake Tribune.

Zdarzenie miało miejsce w Schronisku Ptaków Migrujących na rzece Bear River (Bear River Migratory Bird Refuge) w Brigham City w stanie Utah. Nie dajcie się zmylić słowu "shronisko". To jest placówka Służby Połowu i Dzikiej Przyrody Stanów Zjednoczonych (United States Fish and Wildlife Service), w związku z tym zezwalają na polowania.

Nie wymieniony z nazwiska 46-letni mężczyzna, ofiara "pływającego" postrzału został zabrany do pobliskiego szpitala, opatrzony i zwolniony. Miał on szczęście, że nosił wadery, gdyż w przeciwnym razie śrut mógłby wyrządzić mu większą szkodę.

Nikt inny - włącznie z psem - nie został ranny.

Co o tym myślicie? Czy to był wypadek czy też pies wysłał w ten sposób komunikat do swojego człowieka?


(tłumaczenie z angielskiego - CJ Warlock)

Cytat:
Dog Shoots Duck Hunter in Butt with Birdshot
Megan Drake, 01.12.2011, Care2.com


You could call it payback, justice or even doggie karma. A Utah man went duck hunting Sunday and was accidentally shot in his buttocks by his dog.

"One of the hunters was inside the boat with the dog, and the other hunter was in the water setting up decoys. The guy in the water had put his 12-gauge shotgun across the bow of their boat" said Chief Deputy, Kevin Potter from Box Elder County.

"The dog got excited, was jumping around inside the boat and then it jumped on the gun. It went off, shooting the [decoy setter] in the buttocks" as told in The Salt Lake Tribune.

The incident happened at the Bear River Migratory Bird Refuge in Brigham City, Utah. Don't be confused by the word "refuge". It is a U.S. Fish and Wildlife facility, hence they allow hunting.

The unnamed 46-year-old victim of the float-by shooting was taken to a nearby hospital, treated and released. He was lucky to have been wearing waders or the birdshot could have done more damage.

No one else - including the dog - was injured.

What do you think? Was this an accident or was the dog sending a message to his human?

taffit - 2011-12-17, 11:32

Notka moderatorska:

Poscalałem trochę newsów o wpadkach myśliwych. Jak widać, trochę informacje się powtarzają, ale może teraz jak będzie jeden wątek uda się utrzymać ład i porządek.

:shep:

Zwierzęta górą!

Surri - 2018-06-25, 13:13
Temat postu: Ups


Poszli zabić dzika, a... zginął człowiek.
Myśliwy i jego trzech pomocników poszli w piątek wieczorem zapolować na grubego zwierza w okolicach Magierowej Woli w gminie Warka W pewnym momencie myśliwy zauważył dzika i strzelił do niego. Nie udało mu się zabić zwierzęcia, postrzelił je. Krwawiący dzik uciekł w las. Myśliwy i pomocnicy ruszyli za nim po śladach. Po kilku minutach poszukiwań, rozjuszony dzik wyskoczył nagle z zarośli i zaatakował ludzi. Jednego z pomocników tak nieszczęśliwie ugodził szablami, że przebił mu tętnicę udową i wyrzucił w górę. Po chwili zwierzę uciekło. Koledzy rannego rzucili mu się na pomoc, próbowali zatamować krew, nieśli do samochodu, żeby zawieźć do szpitala. Zanim dotarli do auta, mężczyzna wykrwawił się na śmierć.
Miał 29 lat, był mieszkańcem Warki.

Czytaj więcej: http://www.echodnia.eu/ra...m=przycisk-gora

orzechova - 2018-06-25, 14:31

ojeny...mam nadzieję, że dzik się z tego wyliże :(

PS. artykuł z 2010 roku :lol:
PS. PS. a jego tytuł to: Przerażający wypadek na polowaniu! Bestia wbiła kły w pomocnika myśliwego :megapolew:

magda* - 2018-07-07, 20:36

orzechova napisał/a:

PS. PS. a jego tytuł to: Przerażający wypadek na polowaniu! Bestia wbiła kły w pomocnika myśliwego :megapolew:


Pomyłka. Miało być: "Sprawiedliwość podczas polowania! Bestia zginęła po tym jak próbowała zabić bezbronne zwierzę"


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group