Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat[ 0 ]  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: taffit
2010-07-06, 03:18
pozbywam sie migdalow
Autor Wiadomość
biechna 
Mały Veg


Wiek: 27
Posty: 10
Skąd: poznań
Wysłany: 2007-09-29, 13:46   

Ja wycinałam 3 lata temu, zabieg był okropny, straszny, dramatyczny, ból nie z tej ziemi, potem 2 tygodnie z wielkim bólem przełykałam papki warzywne i zmiksowane owoce, ale - muszę przyznac - zupełnie przestałam chorowac, nawet chrypki mi się nie zdarzają; poza tym bardzo złagodniały mi objawy atopowego zapalenia skóry. Oczywiście teraz przed wycięciem spróbowałabym kilku mniej radykalnych metod, ale wtedy ich nie znałam, a migdały miałam w stanie tragicznym. Wniosek jest taki, że nie żałuję, ale nie chciałabym tego nigdy więcej przeżywac ;-)
 
 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 24 razy
Posty: 1080
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2007-09-29, 14:53   

Też miałem kłopoty z migdałami. Już zastanawiałem się nad ich usunięciem ale szczęściem wpadła mi w ręce książka Makarego Sieradzkiego Życie bez chorób; a następnie książki Normana Walkera o surowej żywności (on dużo pisał o nieusuwaniu migdałów).

Po dwóch latach na diecie witariańskiej oraz czystej wodzie migdały doszły do normy.

Opłacało się

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam
 
 
michelle 
Natchniony Veg


Pomogła: 4 razy
Posty: 125
Wysłany: 2007-09-30, 00:43   

Jędruś napisał/a:
Już zastanawiałem się nad ich usunięciem ale szczęściem wpadła mi w ręce książka Makarego Sieradzkiego Życie bez chorób; a następnie książki Normana Walkera o surowej żywności (on dużo pisał o nieusuwaniu migdałów).


Niestety ja tyle szczęścia nie miałam i byłam zbyt młoda, żeby podważyć opinię lekarza. Szczerze odradzam usuwanie migdałów, mimo iż po zabiegu poprawa zdrowia jest znacznie widoczna (nie choruje się na anginy ropne). Nawet pielęgniarki nie poddają się zabiegom, głównie dlatego, że wiedzą już co je czeka. To jest raczej skrobanie, niż wycinanie :roll:
A co konkretnie pisał Walker na ten temat?
 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 24 razy
Posty: 1080
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2007-09-30, 07:16   

Michelle jeżeli znasz angielski to mogę ci coś podesłać o czym pisał Norman Walker.
Migdałki po angielsku tonsils (zobacz w googlu)

W skrócie: chore migdały wskazują na chorobowe procesy zachodzące w jelicie gruby i jelicie ślepym.
Usunięcie migdałów może w przyszłości wiązać się z zapaleniem wyrostka robaczkowego.
A tak na co dzień to po wycięciu zmniejsza się wydolność organizmu, człowiek czuje się osłabiony, ma mniejszy wigor nawet dietą nie można tego zniwelować do końca.
Wycięcie migdałów ma powiązanie z obniżonym libido i jak na ironię jest to stara prawda medyczna (pewnie dlatego personel medyczny rzadko poddaje się temu zabiegowi).

Polecam zamiast wycinania migdałów leczenie za pomocą bakteriofagów a nie brania antybiotyków. Ośrodek leczenia znajduje się we Wrocławiu (linki poniżej).
http://studentnews.pl/serwis.php?s=16&pok=4876
http://tiny.pl/1dhx

Oraz zdrowe odżywianie.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
NO spam
 
 
biechna 
Mały Veg


Wiek: 27
Posty: 10
Skąd: poznań
Wysłany: 2007-09-30, 13:08   

Jędruś napisał/a:
na co dzień to po wycięciu zmniejsza się wydolność organizmu, człowiek czuje się osłabiony, ma mniejszy wigor nawet dietą nie można tego zniwelować do końca.
Wycięcie migdałów ma powiązanie z obniżonym libido i jak na ironię jest to stara prawda medyczna


U mnie było zgoła odwrotnie, siły witalne błyskawicznie wróciły, czuję się zdrowsza i rześka, mam większą wytrzymałośc (już miesiąc po zabiegu wydolnośc przy bieganiu wzrosła znacząco), jednym słowem moje libido wzrosło wyraźnie i z niczym innym poza wycięciem migdałków nie da się tego powiązac, bo żadnych rewolucji wtedy w życiu nie przeprowadzałam - sportowych, żywieniowych, stylu życia itp.
Ale i tak zachęcam wszystkich do leczenia zamiast wycinania!
 
 
 
michelle 
Natchniony Veg


Pomogła: 4 razy
Posty: 125
Wysłany: 2007-10-01, 00:14   

Jędruś to podeślij na el.michelle@hotmail.com, chociaż ja teraz te wszystkie mądrości zdrowotne czytam z wielkim przymrużeniem oka. Dla mnie, współczesna medycyna konwencjonalna znajduje się jeszcze w stanie snu głębokiego i to z głośnym chrapaniem.
 
 
JAgniecha 
Veg Do Potęgi
Go Vegan!



Pomogła: 5 razy
Wiek: 28
Posty: 2413
Skąd: Dublin
Wysłany: 2007-10-05, 13:38   

hm jakis czas temu interesowalam sie bakteriofagami- ale wciaz w praktyce ogranicza sie to do wrocka...- co jesli sie nie ma dostepu do tamtejszej lecznicy? :idontknow:
 
 
 
arahja 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 4 razy
Posty: 460
Skąd: Breslau
Wysłany: 2007-12-09, 13:27   

Dopnę się do tematu - miałam 7 lat, gdy usunięto mi trzeci migdał, wcześniej prawie nie wychodziłam z angin - jedna za drugą, wciąż gorączka i łóżko, silne antybiotyki. Przez jakiś czas potem była poprawa, ale anginy jeszcze się zdarzały (ok. 2x w roku). Kiedy skończyłam 10 lat, wszystko się skończyło. Jak na ironię, okazało się, że mój migdałek odrósł, jednak rodzice nie zdecydowali się na powtórny zabieg. Teraz nie mam z nim problemów. Przy okazji - zabieg był na żywca, pod wpływem jakiegoś głupiego Jasia.

Podsumowując - doraźnie być może było to dobre rozwiązanie, jednak dziś mama twierdzi, że wtedy powinna była jeszcze bardziej się zorientować co do metod leczenia...
_________________
http://czeski-sen.blogspot.com/
 
 
de-blak-kat 
Pilny Veg
pure



Wiek: 25
Posty: 22
Wysłany: 2008-02-19, 21:30   

biechna napisał/a:
zabieg był okropny, straszny, dramatyczny, ból nie z tej ziemi, potem 2 tygodnie z wielkim bólem przełykałam papki warzywne i zmiksowane owoce, ale - muszę przyznac - zupełnie przestałam chorowac, nawet chrypki mi się nie zdarzają;


tez przez to przeszłam :evil: miąłam wtedy 13 lat. i chrypka pojawiła się dopiero w tym roku, na początku zimy, kiedy to latałam bez szalika :mrgreen:
 
 
 
zarin 
Łamacz Klawiatur



Pomogła: 2 razy
Wiek: 20
Posty: 261
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-02-12, 23:06   

Znalazłam stary wątek i pomyślałam, że może komuś się przyda - wycinanie trzeciego migdałka wspominam bez większej traumy ;) . Znaczy po narkozie jak to po narkozie czułam się trochę sponiewierana, boli gardło i nie można na początku pić, ale jest do przeżycia. Poza tym potem ze dwa tygodnie jest jakaś śmieszna dieta (są dziwne kryteria, dopuszczone dużo niezdrowych rzeczy).

Ja miałam jakieś 7 lat, koleżankę w tym samym wieku kroili tylko w miejscowym znieczuleniu. Poza tym prawdą jest, że zabieg jest nadużywany, dużo osób w moim pokoleniu miało wycinanie migdałki bez sensu, był (jest?) jakiś mit, że to likwiduje przeziębienia. U mnie to zresztą też wynikało z nieprawidłowej diagnozy i oczywiście nie pomogło na to, na co miało. Dzisiaj bym się pewnie stawiała, ale nie widzę szczególnych konsekwencji zabiegu, nie narzekam na odporność i inne rzeczy.
 
 
sincerity
Veg przez duże V


Pomógł: 5 razy
Posty: 1346
Wysłany: 2010-02-13, 03:35   

Ja mam już prawie nakaz wycięcia migdałków. Ale nie mogę się zebrać.. Szczepienia, ból, szpital, jacyś chorzy ludzie wszędzie, obrażone pielęgniarki.. Bleh. Pewnie póki mnie nie położą w szpitalu ponownie, to się nie zdecyduję.
_________________
Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

1procent

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Wegetarianizm i weganizm na forum
mieszkania do wynajęcia warszawa oprawa prac dyplomowych warszawa akcesoria poprzezmiasta.pl telefony komórkowe