Przesunięty przez: taffit 2010-07-06, 11:24 |
Wrażliwe stopy - odpowiednie buty |
| Autor |
Wiadomość |
LoveCanada
świerzak
Posty: 1
|
Wysłany: 2008-11-16, 22:34 Wrażliwe stopy - odpowiednie buty
|
|
|
| Mam baaaardzo wrażliwe stopy (zawsze kupowalam buty ze skory), a teraz wykluczam taka mozliwosc. O ile zima znajde jakies wygodne buty, to nie mam pojecia, co dalej...:( Wiem, wiem - sa buty ze skory ekologicznej, ale jak sadze, to po prostu sztuczny material, a wszystkie buty ze sztucznych materialow konczyly sie u mnie stopami optartymi do krwii ( malo powiedziane). Czy tez macie taki8 problem? a moze znalezlicie na to sposob? pomozcie prosze:D |
|
|
|
 |
sincerity
Veg przez duże V

Pomógł: 5 razy Posty: 1346
|
Wysłany: 2008-11-16, 22:50
|
|
|
Mam taki sam problem. A w sumie trochę inny, nieważne czy buty były ze skóry, czy były dobrej jakości adidasami, i tak bez krwi się nie obeszło. Nie zamierzam w tym roku nabywać nowych, mam kupione wcześniej skórzane buty, które teraz będę nosić do końca ich żywotności.
Mam takie dwa miejsca, w które bym zajrzała, by kupić buty (czy to zimowe czy nie)
1) butami, które nie zostały okupione cierpieniem moim (a zwierzęcym również) to buty hd, o których pisałam w temacie o nieskórzanych butach. Mimo chińskich powiązań, ble, ble, ble. Jasne, obchodzi mnie to, ale ja też chcę chodzić
2) nieskórzane przyzwoite i raczej niegrożące skaleczeniem (przynajmniej mi pasują) nabyłam jeszcze w sklepie Super Street Shoes
Może spróbuj tych sklepów, ja na razie nie znalazłam wygodniejszych butów. No, może poza włochatymi kapciami
| LoveCanada napisał/a: | | a moze znalezlicie na to sposob? |
swego czasu miałam kostki i większość stopy obwiązane bandażami, naprawdę pomagało w walce z niedogodnościami (żeby było jasne, nie w tym celu to stosowałam;)) |
_________________ Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.
 |
|
|
|
 |
Evergreen
Ostoja Wiedzy


Pomógł: 2 razy Posty: 400 Skąd: Komo
|
Wysłany: 2008-11-28, 13:59
|
|
|
Rany, przede wszystkim współczuję. Sam mogę chodzić w butach wystruganych z drewna i nic mi nie będzie, ale wyobrażam sobie, że musi być to koszmar.
Jedyne co na razie przychodzi mi do głowy, to zakładać jak najgrubsze skarpetki, żeby była jak największa "strefa miękka". Zdaję sobie oczywiście sprawę, że nie zawsze i wszędzie można paradować w grubych skarpach .
Może w sklepach ze sprzętem rehabilitacyjnym będą mogli pomóc? |
_________________ Zamiast szynki jedz jarzynki! |
|
|
|
 |
Clavica Vile
Natchniony Veg Mistrzyni Onomatopei

Pomogła: 1 raz Wiek: 20 Posty: 126
|
Wysłany: 2009-10-23, 09:53
|
|
|
U mnie ten sam problem
Latem jest w porządku, trampki adidasy lub klapki czy też na bosaka, wczesną jesienią i wiosną adidaski, ale zimą jest koszmar. Próbowałam mnóstwa rzeczy - ekologicznej skóry, mikrofibry, włókien polimerowych itp. ale na ogół noga albo się poci jak szalona i śmierdzi nieziemsko, a pięty i palce mam obdarte do krwi albo jest mi po prostu zimno. A potrzebuję raczej porządnych, ciepłych butów, gdyż zimą dużo chodzę na dworze, po błocie, gdyż często chwytam się roznoszenia ulotek, lub oprowadzania ludzi po bunkrach i innych tego typu pracach, a i sama mam pewne zapędy wędrownicze.
Najbardziej się wkurzyłam jak wydałam małą fortunkę na buty Airseal Boulder Boot z osławionej firmy Vegetarian Shoes, które tak załatwiły moją prawą stopę, że skończyło się na maści z antybiotykiem i uziemieniem w domu na trzy tygodnie. Mam nadzieję, że allegrowiczowi, któremu je sprzedałam służą lepiej niż mnie
Do tej pory zawsze na zimę były glany, a też tylko z grubymi skarpetkami. Najpierw wojskowe, przyniesione przez tatę, potem już zwykłe. Takie zaraz po kupieniu też do niczego się nie nadają, ale tata zdradził mi ciekawy sposób na "dopasowywanie" butów ze skróry: wstawia się je na noc do wanny z bardzo ciepłą wodą i szklanką sody oczyszczonej. Rano dokładnie się je płucze, zakłada na bose stopy i suszy suszarką do włosów, najpierw z wierzchu, potem, po wyjęciu stóp, w środku. Powiem, że się sprawdza, ale nie we wszystkich butach, bo niektóre się po prostu rozlezą po takiej "kuracji". Odradzam stosowania to na butach ze sztucznej skóry - raz spróbowałam i nadawały się tylko do wyrzucenia.
Póki co noszę już drugi rok używane (+ jeszcze trzy lata przede mną przez koleżankę) glany firmy ... "Glany". Są w całkiem niezłym stanie jak na lata użytkowania, a fakt, że są długie pod kolano doceniłam w zeszłym roku, jak spadło porządnie śniegu i można było schować nogawki spodni, żeby nie zmoczyły się. Kupiłam je od koleżanki, po tym jak moje poprzednie (używanie niespełna 2,5 roku) ukradli mi na woodstocku. Obecnie poluję na buty Chiruca Rebeco lub Nepal. Te ostatnie miałam niesamowitą przyjemność nosić przez tydzień (pożyczone od mojego chłopaka), jak spadł śnieg, bo glany zostały u ciotki. Były bardzo ciepłe i nawet w zwykłych skarpetkach dawało radę. Trochę luźne (2 numery za duże xD), co dawało się we znaki, ale myślę, że jakby trafił się mój rozmiar nie byłoby problemu. Nie wyglądały na skórzane, ale na 100% nie jestem pewna. No i rozejrzałam się po cenach. Strach się bać po prostu. |
|
|
|
 |
JAgniecha
Veg Do Potęgi Go Vegan!


Pomogła: 5 razy Wiek: 28 Posty: 2413 Skąd: Dublin
|
Wysłany: 2009-10-23, 12:17
|
|
|
| Clavica Vile napisał/a: | | Najbardziej się wkurzyłam jak wydałam małą fortunkę na buty Airseal Boulder Boot z osławionej firmy Vegetarian Shoes, które tak załatwiły moją prawą stopę, że skończyło się na maści z antybiotykiem i uziemieniem w domu na trzy tygodnie. |
Dla mnie natomiast glany z Vegetarian Shoes byly pierwszysmi butami w zyciu, ktore mnie nie obtarly i byly od poczatku super elastyczne. Mam je od 3 lat, eksploatuje na maxa- a nic nie wskazuje na to, zeby chcialy sie rozsypywac:)
| Clavica Vile napisał/a: | | Takie zaraz po kupieniu też do niczego się nie nadają, ale tata zdradził mi ciekawy sposób na "dopasowywanie" butów ze skróry: wstawia się je na noc do wanny z bardzo ciepłą wodą i szklanką sody oczyszczonej. Rano dokładnie się je płucze, zakłada na bose stopy i suszy suszarką do włosów, najpierw z wierzchu, potem, po wyjęciu stóp, w środku. |
Przypominam, ze to forum wegetarianskie i tego typu 'zlote recepty' na radzenie sobie ze zwierzeca skora nie sa tu w cenie. |
_________________ Time not important.
Only life important. |
|
|
|
 |
isiaq
Mały Veg


Wiek: 24 Posty: 11 Skąd: krk
|
Wysłany: 2009-10-23, 19:03
|
|
|
| JAgniecha napisał/a: | [Dla mnie natomiast glany z Vegetarian Shoes byly pierwszysmi butami w zyciu, ktore mnie nie obtarly i byly od poczatku super elastyczne. Mam je od 3 lat, eksploatuje na maxa- a nic nie wskazuje na to, zeby chcialy sie rozsypywac:)
.[/b] |
też je kocham, nieraz cały dzień na nogach, bieganie, skakanie, dzikie tańce, a bąbli zero i wygląda na to, że są nie do zdarcia |
_________________
 |
|
|
|
 |
KleryK
Łamacz Klawiatur


Pomógł: 4 razy Wiek: 25 Posty: 399 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 2009-10-26, 11:53
|
|
|
Noga się przyzwyczaja do obuwia, na początku jest płacz a potem się wygodnie chodzi. Często obcierany naskórek zamienia się z czasem w kopyto ze skóry którą nożem jest cięzko przeciąć . Mi przez lata i kilometry chodzenia w podkutych trzewikach, saperkach albo po prostu 3 dni na boso po asfalcie i żużlu zrobiły się takie nóżki że mogę gasić o piętę papierosa |
|
|
|
 |
sincerity
Veg przez duże V

Pomógł: 5 razy Posty: 1346
|
Wysłany: 2009-10-27, 10:43
|
|
|
Nie brzmi to zachęcająco, szczególnie, jak sądzę, dla kobiety Mnie tam się niewiele przyzwyczaja, jak mam dużo chodzić, to i tak cierpię, niezależnie od wcześniejszego zaprawiania się |
_________________ Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.
 |
|
|
|
 |
Surri
Veg przez duże V KSC


Pomogła: 2 razy Wiek: 24 Posty: 1854 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2009-10-27, 12:20
|
|
|
| sincerity napisał/a: | Nie brzmi to zachęcająco, szczególnie, jak sądzę, dla kobiety |
No co ty ja jak mam fajne, ale z jakiś tam powodów niewygodne szpilki to z nich nie rezygnuje nawet jak obcierają do krwi.
I po jakimś czasie faktycznie są wygodne, rozchodzone, a skóra przyzwyczajona i można w nich tańczyć całą noc
Twardym trzeba być |
_________________ Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!
 |
|
|
|
 |
sylwia
Veg Do Potęgi "ta zła"


Pomogła: 3 razy Wiek: 28 Posty: 3122 Skąd: Sz-n
|
Wysłany: 2009-10-27, 13:09
|
|
|
| sincerity napisał/a: | | Nie brzmi to zachęcająco, szczególnie, jak sądzę, dla kobiety |
zdecydowanie....
jak buty są niewygodne to idą do kosza. bz żalu.
na szczęście chyba tylko raz mi się to zdarzyło.
no i wiadomo, że większość butów trzeba rozchodzić. |
_________________ TESTUJĘ PRODUKTY ALPRO-SOYA
Alternatywa – cudna sprawa- można zaprzeczyć wszystkiemu; bierzesz zwykła, nudną rzecz, jak medycynę, naukę, czy edukację i tworzysz alternatywę, gdzie wszystko jest odwrotnie; normalna medycyna opiera się na badaniach, alternatywna na zgadywankach, przeczuciach i wewnętrznym głosie. To takie duchowe... |
|
|
|
 |
zarin
Łamacz Klawiatur


Pomogła: 2 razy Wiek: 20 Posty: 261 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 2009-10-27, 20:12
|
|
|
Nie każdy się przyzwyczaja. Zwłaszcza do syntetycznych butów. U mnie kilka prób rozchodzenia trwało po kilka lat . |
|
|
|
 |
arahja
Ostoja Wiedzy


Pomogła: 4 razy Posty: 460 Skąd: Breslau
|
Wysłany: 2009-10-27, 22:31
|
|
|
| Cytat: | | Mnie tam się niewiele przyzwyczaja, jak mam dużo chodzić, to i tak cierpię, niezależnie od wcześniejszego zaprawiania się |
Może Cię choć trochę pocieszy fakt, że nie jesteś sama. Nie widzę różnicy między rozchadzaniem butów skórzanych i nieskórzanych, tak samo krwawo. |
_________________ http://czeski-sen.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
Clavica Vile
Natchniony Veg Mistrzyni Onomatopei

Pomogła: 1 raz Wiek: 20 Posty: 126
|
Wysłany: 2009-10-28, 17:56
|
|
|
U mnie ze skórzanymi też nie jest różowo i wspaniale, ale zdecydowanie lepiej niż z syntetycznymi, bo w tych ostatnich noga mi się strasznie poci, że nawet talkowanie i antyperspiranty do stóp niewiele dają. A jak się mokro w bucie zrobi to się noga ze skarpetką ślizga i coś co obcierało mocno, obciera tak, że ja pie... Szpilki to u mnie osobna kategoria bólu i już od jakiegoś czasu nie kupuję żadnych, bo jeszcze nie trafiłam na takie co by się "rozchodziły". Dlatego każda impreza w sukience to balerinki lub półbuty (często wożę ze sobą też trampki i jak już towarzystwo się spije na tyle, że nie będą pamiętać co się działo potem to tańczę w trampkach ).
Do samego dopasowywania się już butów po kupnie podchodzę bardzo sceptycznie, bo kuzynka tak rozchodziła bajeranckie mokasyny kupione do pracy, że paznokieć zaczął jej wrastać i musiała udać się do chirurga. |
|
|
|
 |
Rob
Wyższy Stan Ducha


Wiek: 29 Posty: 703 Skąd: Southampton
|
Wysłany: 2009-10-28, 18:07
|
|
|
| Tanie buty syntetyczne są kiepskie, noga się poci i obciera. Warto dołożyć i kupić trochę lepsze. Moim zdaniem najlepsze, najwygodniejsze buty można kupić w sklepach z obuwiem do chodzenia po górach (można kupić przed kostkę zwykłe trekkingi, nie muszą to być typowe górołazy). Oczywiście trzeba poszukać nieskórzane, niekiedy jest z tym problem ale nie znowu taki wielki. |
_________________ Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Clavica Vile
Natchniony Veg Mistrzyni Onomatopei

Pomogła: 1 raz Wiek: 20 Posty: 126
|
Wysłany: 2009-10-29, 15:27
|
|
|
| To jeszcze zależy od tego jak tanie są te buty. Wiadomo, że za mniej niż 100zł buty na zimę nadają się tylko na chodzenie po domu. Na ogół kupuję używane skórzane za ok 100zł lub nowe nieskórzane za 200-250. Przy czym nawet buty trekkingowe też są problematyczne, bo tak w sklepie nigdy nie wiem czy dobre kupuję. Najlepszą opcją byłaby dla mnie tygodniowa "jazda próbna" na butach xD A tak bawię się w rosyjską ruletkę. Dobre buty to wspomniane wcześniej Nepale, jednak 800zł to więcej niż moja wypłata i najzwyczajniej w świecie mnie na nie nie stać. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|

|