|
JOKES |
| Autor |
Wiadomość |
Surri
Veg przez duże V KSC


Pomogła: 2 razy Wiek: 24 Posty: 1854 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2009-10-10, 20:06
|
|
|
Umarł pedofil i idzie do nieba, a tam w bramie na niego św piotr rzucał gromy, wyzywa od zboczuchów, dewiantów i jeszcze innych heretyków. na co pedofil mówi: odsuń się staruchu, ja przyszedłem do dzieciątka jezus.
Bóg stwierdził, że Adamowi się nudzi i postanowił jakoś temu zaradzić. Zwraca się zatem do Adama:
- Adamie, widzę, że ci się nudzi. Postanowiłem. Stworzę ci istotę. Istotę, która będzie piękna, mądra i inteligentna. Cudowna, miła. Jednym słowem stworzę ci istotę idealną! Ale musisz mi oddać swoją nogę...
- Nogę?! A co dostanę za żebro?
Ateista po śmierci trafił do piekła. Puka do bram, otwiera diabeł w gajerze od Armaniego, woń Hugo Bossa...
- Dzień dobry, zapraszam pana, oprowadzę po naszym piekle. Tutaj są sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jackuzzi, można korzystać do woli. Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
Wchodzą do następnego pomieszczenia. Długi stół, najlepsze alkohole, fura żarcia, chętne dziwki się kręcą, ludzie balują... ateista czuje, że musi być jakiś hak. Następne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi książkami, jakie na świecie wydano, diabły pilnują ciszy, ludzie w skupieniu czytają. Ateista nie wie, o co chodzi.
Kolejny lokal - kotły, ludzie w smole się prażą, nieludzkie wycie, diabły widłami popychają tych, którzy chcą uciec. Ateista nie wytrzymał:
- Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kotły, smoła...
- A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymyślili, tak mają. |
_________________ Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!
 |
|
|
|
 |
Surri
Veg przez duże V KSC


Pomogła: 2 razy Wiek: 24 Posty: 1854 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2009-10-19, 20:56
|
|
|
Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do
domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młoda parę w łóżku.
Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas
przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do
łazienki. Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony:
- Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie.
Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata.
Widziałem, jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj
się, nie narzekaj, rób, co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten
facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna,
kotku. Kocham cię.
Na to jego żona:
- Nie całował mnie w szyje, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest
gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź
silny, kochanie, też cię kocham |
_________________ Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!
 |
|
|
|
 |
Rob
Wyższy Stan Ducha


Wiek: 29 Posty: 703 Skąd: Southampton
|
Wysłany: 2009-10-20, 19:10
|
|
|
Jak "to" robią mężczyźni różnych zawodów?
* Bankier - na raty
* Listonosz - dochodzi szybko
* Inżynier - zgodnie z planem
* Alpinista - zawsze na górze
* Polityk - kończy na obietnicach
* Policjant - twardą pałką z kajdankami
* Szachista - bije konia nawet przy królowej
* Dentysta - wiadomo, zawsze oralnie
* Śmieciarz - dochodzi raz w tygodniu
* Detektyw - tylko w ciemnościach i incognito
* Dżokej - galopuje ostro i zawsze chce być pierwszy
* Nurek - ma wielkie ciśnienie, zwłaszcza, gdy jest głęboko
* Muzyk - niezwykle sprawne palce, ale potrzebuje dyrygenta
* Dostawca pizzy - jak nie dojdzie w 15 minut, to zimny
* Pracownik Biura Podróży - nigdy nie może znaleźć właściwego miejsca
* Piłkarz - jak nie faul, to spalony, nigdy nie może trafić
* Golfista - małe piłeczki, a upiera się żeby zaliczyć 18 dziurek
* Dealer samochodów - nieważne gdzie i komu, aby tylko wepchnąć ten swój złom
***
Trochę "faktów"
• Kobiety do 20 roku życia są jak pchełki - z łóżka na łóżko.
• Kobiety między 20 a 40 rokiem życia są jak flanele - nie do zdarcia.
• Kobiety po 40-tce są jak cebulki - jak się rozbiorą, to tylko płakać.
• Faceci do 20-stki są jak flecik - raz dmuchniesz i już gra.
• Faceci między 20 a 40 rokiem życia są jak fortepian - 3 godziny strojenia, 2 minuty grania.
• Faceci po 40-tce są jak konferansjer - on zapowiada, a gra już kto inny.
***
Rycerz jedzie na koniu i widzi w oddali piękną księżniczkę. Myśli:
"Niezła z niej laska! Wiem! Przegalopuję koło niej, ona się zapyta: Dokąd tak pędzisz na tym wspaniałym rumaku?, a ja jej odpowiem: Pędzę jak pędzę, ale może się pobzykamy?"
Rycerz pogalopował na koniu w stronę księżniczki, a ona nawet nie zerknęła w jego stronę. Rycerz myśli dalej:
"Hmmm... Może mnie nie zauważyła? To teraz po prostu przejadę, ona się zapyta: - Dokąd jedziesz na tym wspaniałym rumaku?, a ja odpowiem: Jadę jak jadę, ale może się pobzykamy?"
Rycerz na koniu przejechał obok księżniczki ponownie i niestety księżniczka znów zero reakcji. W akcie desperacji rycerz wziął farbę i przemalował swojego konia na niebiesko. Pomyślał:
"Przejadę koło niej. Ona powie: Ale masz niebieskiego konia!, a ja odpowiem: - Niebieski jak niebieski, ale może się pobzykamy?"
Rycerz przejeżdża obok księżniczki na niebieskim koniu. Księżniczka mówi:
- Może się pobzykamy?
Rycerz:
- Pobzykamy jak pobzykamy, ale zobacz, jakiego mam niebieskiego konia! |
_________________ Pozdrawiam |
|
|
|
 |
taffit
VegAdmin Monster


Pomógł: 12 razy Wiek: 28 Posty: 3762 Skąd: Miasto Zrywki
|
Wysłany: 2009-10-20, 19:44
|
|
|
| Rob napisał/a: | | Piłkarz - jak nie faul, to spalony, nigdy nie może trafić* |
* - nie dotyczy Brazylijczyków |
_________________ Miło Cię widzieć, Gość! |
|
|
|
 |
Rob
Wyższy Stan Ducha


Wiek: 29 Posty: 703 Skąd: Southampton
|
Wysłany: 2009-10-20, 20:03
|
|
|
Podpity facet idzie przez miasto. W pewnym momencie zachciewa mu się sikać. Gdzie zrobić? Z dala dostrzega kościół, a że chce mu się naprawdę mocno, postanawia załatwić potrzebę za kościołem. Ledwo zaczął sikać, dostrzegła to przechodząca obok zakonnica. Facet jest speszony, ale nie może przestać. Zakonnica podchodzi do niego i mówi:
- Mam takie jedno małe pytanie...
- Słucham.
- Czy mogłabym potrzymać pańskie jądra?
- No proszę, skoro siostra nalega.
Zakonnica chwyciła jądra.
- Nie si-ka-my pod koś-cio-łem!!!
***
Nauczycielka pyta dzieci o ich zwierzątka. Podchodzi do Jasia i pyta:
- Jasiu, masz może pieska?
- Mieliśmy kiedyś psa, ale go zabiliśmy, bo ja mięsa nie jadłem, ojciec nie jadł i matka też nie jadła, a dla jednego psa nie będziemy mięsa kupować.
- Jasiu, to straszne. A kotka nie masz?
- Mieliśmy też i kotka, ale go zabiliśmy bo ja mleka nie piłem, ojciec i matka też nie, a dla jednego kota nie będziemy mleka kupować.
- Jasiu, co ty mówisz?! Przyjdź jutro z mamą!
- Miałem kiedyś mamę, ale się jej z tatą pozbyliśmy, ja jeszcze nie bzykam, tata już nie może, a dla sąsiada nie będziemy trzymać.
***
Babcia zobaczyła, że jej wnuczka chodzi po domu goła.
- Wnusiu, dlaczego ty tak po domu całkiem goła chodzisz?
- Ale babciu, ja nie jestem goła, tylko noszę ekologiczną koszulę. Taka moda jest teraz.
- A, chyba że tak.
Wieczorem dziadek pyta babcię:
- A co ty, stara? Zgłupiałaś, że po domu goła chodzisz?
- Dziadek, ty sam głupi jesteś. Ja noszę ekologiczną koszulę, taka moda teraz.
Dziadek:
- To mogłabyś ją chociaż wyprasować! |
_________________ Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Surri
Veg przez duże V KSC


Pomogła: 2 razy Wiek: 24 Posty: 1854 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2009-10-28, 14:28
|
|
|
Przychodzi niedźwiedź do zająca i rozpaczliwym tonem mówi:
Zając, ty się mnożysz jak nie wiem co, a ja nic, pomóż przyjacielu.
Zając na to:
- A marchewkę żresz???
- Nie!!!
- No staaaaaaary!!!!
Pół roku niedźwiedź je marchew no i nic nie pomogło. Znowu przychodzi do zająca i mówi:
- Zając, pomóż, nie bądź taki.
A zając na to:
- A marchewkę żresz???
- Tak!!!
- A tartą????
- Nie!!!
- No staaaaaaary!!!!
Więc kolejne pół roku niedźwiedź je tartą marchewkę i nic. Znowu przychodzi do zająca i błaga go o pomoc.
Zając:
- A marchewkę żresz?
- Tak!
- A tartą?
- Tak!
- A z groszkiem?
- Nie!!!
- No staaaaaaary!!!!
No i znów kolejne pół roku niedźwiedź je tartą marchewkę z groszkiem i nic.
Przychodzi do zająca i mówi:
- Zając, ja cię bronię przed wilkiem i lisicą, a ty mi się tak odpłacasz.
Pomóż mi bo lata lecą, a ja dzieci nie mam.
- A marchewkę żresz?
- Tak!
- A tartą?
- Tak!
- A z groszkiem?
- Tak!!
- A ciupciasz???
- Nie!!!
- No staaaaaaary!!!! |
_________________ Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!
 |
|
|
|
 |
taffit
VegAdmin Monster


Pomógł: 12 razy Wiek: 28 Posty: 3762 Skąd: Miasto Zrywki
|
Wysłany: 2009-11-14, 15:18
|
|
|
Stoją dwie krowy w rzeźni, nagle jedna zagaja:
-Cześć jestem Mućka, a Ty?
-Krasula.
-Pierwszy raz tutaj?
-Nie, k..rwa, drugi...
[ Dodano: 2009-11-14, 15:29 ]
Facet dostał na urodziny papugę. Do poczatku, kiedy tylko wniósł klatkę do domu I zdjął z niej zasłonę, zorientował się, że miała
okropny nawyk przeklinania, rzucała mięchem co drugie słowo.
Cóż było zrobić - wyrzucić żal, zawsze to jakiś towarzysz, zresztą prezent...
Przez szereg długich dni starał się walczyć ze słownictwem Papugi.
Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład...
Słowem pełna poświęceń terapia.
Na próżno.
Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą nogą I była wyjątkowo niegrzeczna, opryskliwa I obrażała go na każdym kroku, coś w nim pękło.
Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej.
Potrząsnął nią I nie dość, że zbluzgała go tak, że wiązanki nie powstydziłby się marynarz pływający na transatlantykach, to jeszcze
dostał parę razy dziobem.
W akcie desperacji wrzucił ptaka do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie I zsunął w dół.
Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, facet usłyszał przytłumiony bełkot I nagle wszystko ucichło.
Facet ochłonął trochę, naszły go wyrzuty sumienia więc otworzył szybko drzwi zamrażarki.
Papuga w milczeniu weszła na jego wyciągnięte ramię i powiedziała:
"Najmocniej przepraszam, że uraziłam pana moim słownictwem I zachowaniem, proszę o przebaczenie - dołożę wszelkich starań aby się poprawić I nie dopuścić do
podobnych scen w przyszłości"
Facet tego się nie spodziewał - taka nagła zmiana była co najmniej szokująca - już otwierał usta chcąc zapytać co spowodowało tak
radykalną zmianę, kiedy odezwała się papuga:
"Mogę Pana uprzejmie zapytać co zrobił kurczak?" |
_________________ Miło Cię widzieć, Gość! |
|
|
|
 |
Surri
Veg przez duże V KSC


Pomogła: 2 razy Wiek: 24 Posty: 1854 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2009-12-15, 22:59
|
|
|
Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ....
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem, Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory działają!
Spotyka się pewnego dnia dwóch Żydów.
- Mój syn się wychrzcił - oznajmia jeden z nich.
- A co ty na to?
- No cóż, żaliłem się przed Panem Bogiem...
- I co On ci powiedział?
- Powiedział: Mój Syn także się wychrzcił. Więc zrób to samo, co Ja.
- A mianowicie?
- Sporządź Nowy Testament!
Na pustyni misjonarz spotyka lwa. Przerażony żegna się i mówi:
- Boże spraw, żeby ta istota miała chrześcijańskie uczucia.
Na to lew przyklęka, żegna się i mówi:
- Boże pobłogosław ten dar, który zaraz będę spożywał. |
_________________ Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!
 |
|
|
|
 |
anomaly
Veg nad Vegami Eurosodomita


Wiek: 21 Posty: 196 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2009-12-16, 20:48
|
|
|
- Kochanie, gdzie byłeś?
- Biegałem.
- A czemu koszulka sucha, a spodenki mokre?
- Nie dobiegłem.
PIERWSZY: Ehhhh... Nakupić by tak chińskich zegarków - jak najtaniej, potem cofnąć się wehikułem czasu, tak ze 20 lat wstecz, sprzedać jak najdrożej, a potem za zarobione pieniądze nakupić dolarów po ówczesnym kursie...
DRUGI: Albo lepiej! Wynaleźć taką kserokopiarkę, która może kopiować przedmioty.Wziąć bryłkę złota i kopiować, kopiować...
TRZECI: Tak więc, panowie ministrowie, czy są jeszcze jakieś inne pomysły na uzdrowienie naszej gospodarki?
- Co Pan masz takie niewyraźne to zdjęcie w paszporcie?
- Zaraz tam niewyraźne! Ten w trzecim rzędzie, osiemnasty od prawej - to ja...
Spytałem mojej pani doktor, psychiatry mego, czy uważa, że jestem szalony.
Powiedziała:
- Nie!
Więc przestałem celować w nią flarą...
Myślałem, że to będzie zabawne, gdy dziś do obiadu teściowej dodałem 10 tabletek laxigenu.
Udławiła się nimi...
Nawet zabawniej!
Rozbił się statek na rozgniewanym morzu z którego ocalała tylko jedna persona... dopłynął człowiek do bezludnej wyspy i żył tam sobie skromnie i ubogo przez kilka lat bez żadnych przyjemności.Ot z dnia na dzień udawało mu się przeżyć. Ale przez te kilka lat codziennie modlił się do Boga żeby chociaż jedną miłą niespodziankę mu dał, nawet nie musi być to piękna kobieta...no i Bóg nie mogąc już wytrzymać cierpień rozbitka podał mu "szóstkę" w najbliższym dużym lotku.
- Mam dla Pana złą wiadomość...
- Doktorze! Umrę?
- Nie!. Będziemy Pana leczyć...
- Wyobraź sobie, wczoraj na imprezie postanowiliśmy najarać kota.
- I co on na to?
- Nic, siedział z nami, palił, śmiał się, dyskutował... |
|
|
|
 |
Surri
Veg przez duże V KSC


Pomogła: 2 razy Wiek: 24 Posty: 1854 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2009-12-16, 21:13
|
|
|
| anomaly napisał/a: | | Rozbił się statek na rozgniewanym morzu z którego ocalała tylko jedna persona... dopłynął człowiek do bezludnej wyspy i żył tam sobie skromnie i ubogo przez kilka lat bez żadnych przyjemności.Ot z dnia na dzień udawało mu się przeżyć. Ale przez te kilka lat codziennie modlił się do Boga żeby chociaż jedną miłą niespodziankę mu dał, nawet nie musi być to piękna kobieta...no i Bóg nie mogąc już wytrzymać cierpień rozbitka podał mu "szóstkę" w najbliższym dużym lotku. |
Ał
Mój faworyt |
_________________ Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!
 |
|
|
|
 |
taffit
VegAdmin Monster


Pomógł: 12 razy Wiek: 28 Posty: 3762 Skąd: Miasto Zrywki
|
Wysłany: 2010-01-12, 20:42
|
|
|
Żona wraca do domu i widzi na drzwiach kartkę.
Czyta: NA SPRZEDAŻ - ŻONA. OSTATNIO MAŁO UŻYWANA. CENA 360 ZŁ.
INFORMACJA W TYM DOMU.
Małżonka robi mężowi karczemną awanturę:
- Nawet nie mam pretensji, że chcesz się mnie pozbyć, ale za takie grosze? Skąd
wziąłeś cenę.
- Prosta matematyka - odpowiada mąż - 80 kg mięsa po 2 zł daje 160 plus złota
obrączka - 200.
Razem 360.
Następnego dnia mąż wraca z pracy i widzi na drzwiach kartkę napisaną przez
żonę:
PILNIE SPRZEDAM MĘŻA. OSTATNIO NIEWIELE UŻYWANY. CENA 0,67 ZŁ. INFORMACJA W TYM
DOMU.
Tym razem awanturę robi mąż.
- To ja cię wyceniłem na 360 zł, a ty mnie za jakieś marne grosze sprzedajesz?
- Już ci tłumaczę - odpowiedziała dumna żona - dwa jajka po 32 to daje 64 grosze
plus 10 cm rurki za 3. Razem 67 groszy. |
_________________ Miło Cię widzieć, Gość! |
|
|
|
 |
taffit
VegAdmin Monster


Pomógł: 12 razy Wiek: 28 Posty: 3762 Skąd: Miasto Zrywki
|
Wysłany: 2010-01-13, 15:34
|
|
|
Słowa, które są trudne do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:
- Bezsprzecznie.
- Innowacyjny.
- Przygotowawczy.
- Proletariacki.
Słowa, które są bardzo trudne do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:
- Konstytucjonalizm.
- Wszystkowiedzący.
- Rozszczepienie jaźni.
- Szczęśliwe zrządzenie losu.
Słowa, które są absolutnie niemożliwe do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:
- Dziękuje, nie mam ochoty na seks.
- Nie, dla mnie już piwa nie zamawiajcie.
- Przykro mi, ale nie jesteś w moim typie.
- Dobry wieczór, panie władzo. Śliczne dziś niebo, prawda?
- No nie, dajcie spokój! Przecież na pewno nikt nie chce, żebym śpiewał. |
_________________ Miło Cię widzieć, Gość! |
|
|
|
 |
Surri
Veg przez duże V KSC


Pomogła: 2 razy Wiek: 24 Posty: 1854 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2010-01-13, 15:38
|
|
|
Toż to raczej kategoria ,,prawdy życiowe" |
_________________ Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!
 |
|
|
|
 |
taffit
VegAdmin Monster


Pomógł: 12 razy Wiek: 28 Posty: 3762 Skąd: Miasto Zrywki
|
Wysłany: 2010-01-13, 15:50
|
|
|
Żona pokazuje mężowi magazyn z najnowszą kolekcją mody zimowej i mówi:
- Chciałabym mieć takie futro...
Mąż zza gazety:
- To jedz Whiskas.. |
_________________ Miło Cię widzieć, Gość! |
|
|
|
 |
psych
Veg Niebanalny


Posty: 91 Skąd: za dużo znaków
|
Wysłany: 2010-01-17, 16:04
|
|
|
Wysłany: 2005-03-02, 00:48
| frik??? napisał/a: | Jest rok 2010, Polska przestrzega już wszystkich norm unijnych. Przychodzi klient do sklepu:
- Poproszę kaszankę.
- a z jaką grupą krwi?
wydaje mi się że nie do końca rozumiem, nie mniej jednak.... |
Hmmm jest już 2010 a z przestrzeganiem tych norm bywa różnie... dla mnie to dobry dowcip ;] |
_________________ Nie widzę postów an. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|

|