To ja wyjdę na maniaczkę:) Serie, którymi pielęgnuję moje lenistwo:
Dr House
Bones
Heroes - dla Hiro Nakamury właściwie
Lie to me - Tim Roth:)
Life - szkoda, że się szybko skończył
Life on Mars
Jerycho
Desperatki (znaczy Gotowe na wszystko)
Chirurdzy
Monck
Dekster
To chyba wszystko, i jestem już na bieżąco niestety. Do tego kreskówki (głównie japońskie). W poczekalni Millenium i powrót do Twin Peaks;]
Dr House - zło
Jerycho - true
Monk - Monk się pakuje niestety.
Dexter - I tu też polecam książki ale o dziwo serial lepszy.
Californication - fajny pomysł, seria pierwsza rządzi, trzecia trzyma poziom, druga miała tylko przebłyski.
Dirty sexy money - polecam, szybko się skończył ale jest wesoło choć bez rewelacji.
Hotel Babylon - świetny, zabawny, trzymający poziom no i oczywiście brytyjski.
Hustle (Przekręt) - jak wyżej, te same zalety a nawet więcej.
Chuck - trzeba mieć chwilę, odstresowywacz.
Scrubs (Hoży doktorzy) - małe cudeńko, polecam każdemu kto uważa, że postać House'a jest dobrze napisana. Dr Cox zjada go na śniadanie:) Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee... My name is Earl - dla obejrzeć pierwsze dwa sezony, resztę olać.
Lie to me - Tim Roth:) - fajny pomysł ale jakoś nowy sezon szału nie robi, polecam za to książkę Paula Ekmana, czyli pierwowzoru dr Lightmana.
Sons of Anarchy - boskie, cudownie brutalne, niepokojąco trzymające w napięciu i jeśli scenarzyści nie zrobią z tego tasiemca będzie git.
Gdyby Dexter i Prison Break skończyły się na pierwszej serii znalazły by się na miejscu 3 mojego podium subiektywnego a tak wypadają.
Pushing daisies (Tam gdzie pachną stokrotki) - nr 3 na mojej liście, kochane słodkie i urocze.
Life on Mars - tylko i wyłącznie Brytyjski pierwowzór, za wszystko - od muzyki i klimatu po stroje no i oczywiście za Philipa Glenistera. Nr 2 na mojej liście najlepszych seriali jakie widziałem.
I teraz uwaga uwaga: numero uno - serial któremu poświęciłem ponad 60 godzin swojego jakże cennego życia. Jedyne, niepowtarzalne, klimatyczne, cudowne 60 godzin swojego życia. I chyba znów je poświęcę. Panie i Panowie przedstawiam państwu The Wire.
Tutaj
_________________
Ostatnio zmieniony przez farmi 2010-01-25, 22:35, w całości zmieniany 4 razy
Nie spisywałabym na straty amerykańskiej wersji Life on Mars, dla samego Harvey'a Keitela warto się "przemęczyć";]
Niestety Monk się już spakował;/ Dexter i Californication też, chociaż tylko do nast. sezonu. Zaczyna grozić posucha. Bycie na bieżąco jest okropne;]
eeee, a ja myslałam że nałogowo oglądam, a tu mnie ktoś przebija
to ja 'tylko' Californication bo jest boskie
farmi napisał/a:
fajny pomysł, seria pierwsza rządzi, trzecia trzyma poziom, druga miała tylko przebłyski.
, ale w drugiej też były niezłe motywy Weeds ale tylko 3 pierwsze serie, 4 i 5 susks, zezo pomysłu, i aż się modliłłam żeby w końcu się skończyło....
Hmmm, na tylee aktualnie, nie przypominam sobie więcej
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kahela 2010-01-31, 20:15, w całości zmieniany 1 raz
Lubię Weeds. I byłoby nawet fajnym serialem gdyby nie główna postać. Dla mnie jest totalnie pozbawiona hmm wszystkiego. Albo jest źle napisana albo źle zagrana. Uwielbiam tę bandę wariatów wokół niej ale nie ją.
Skończyłem oglądać 2 sezon Sons of Anarchy. Szykuje się atak na pozycję najlepszego serialu w historii TV. Jeśli wydaję się wam, że widzieliście dobry serial (poza oczywiście The Wire) to macie rację - wydaje się wam. Jak nie kochać serialu z taką muzyką?
Ja kiedyś oglądałem Battlestar Galactica, Heroes, Dexter, Simpsonsów, 4400, Jericho, ale stwierdziłem, że to strata czasu i teraz tylko obejrzę Lost ostatni sezon, a jedyne czego nie porzucę to South Park, bo jest wyjątkowo krótki i wyjątkowo dobry . Generalnie zamierzam oglądać maksymalnie 1 serial na raz. I oczywiście żadnej telewizji.
Pomógł: 12 razy Wiek: 28 Posty: 3762 Skąd: Miasto Zrywki
Wysłany: 2010-02-08, 21:12
Oglądacie jeden po drugim odcinku czy sobie dawkujecie, zwiększając napięcie?
Z tych nowszych seriali pamiętam, że wciągnęły mnie Losty, Herosi i Prison Brejki. Ale w tym momencie nie wiem czy oglądałem wszystkie serie czy nie, czyli generalnie się pogubiłem
Na pewno obejrzałem wszystkie odcinki Przyjaciół i Millenium (drugi serial Cartera po Archiwum).
farmi, oglądnełam 2 sezony Dirty Sexy Money, jest w miare, akurat żeby w czasie sesji się nie uczyć tylko oglądać serial
farmi napisał/a:
Sons of Anarchy
się ściąga już nie mogę się doczekać
farmi napisał/a:
Pushing daisies (Tam gdzie pachną stokrotki) - nr 3 na mojej liście, kochane słodkie i urocze.
a tego oglądnęłm 3 czy 4 odcinki, słodkie, tak landrynkowe że mnie o odruch wymiotny przyprawiło bleeee, nie mój klimat totalnie, nie mogłam się przemóc żeby oglądać dalej
Główny bohater jest wege... chyba. Tak powiedział, ale to żeby się obronić przed zjedzeniem placka z mięsem. Ale gdyby mi groziło, że mi ożyje nagle kurczak w ustach to też bym nie jadł:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum