Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat[ 0 ]  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Eksperymenty na zwierzętach nie mają sensu
Autor Wiadomość
sadFejs 
Veg Dojrzały
weganin myśliciel



Wiek: 26
Posty: 49
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2009-10-25, 17:12   Eksperymenty na zwierzętach nie mają sensu

Eksperymenty na zwierzętach nie mają sensu

Przypalamy je, kroimy, smarujemy chemikaliami, faszerujemy pigułkami o makabrycznych skutkach ubocznych. Wszystko w imię nauki, zdrowia i powszechnego szczęścia.

Tymczasem wiwisekcja jest nie tylko okrutna, ale również niebezpieczna – wyniki eksperymentów na zwierzętach nie dają się nijak przełożyć na ludzi, zatem nie mają żadnej wartości.

Penicylina, nowalgin, morfina, digitalis. Tych i wielu innych leków, których rolę w medycynie często trudno przecenić, nie moglibyśmy stosować, gdyby zaufano testom na zwierzętach. Jest też mexaform, contregan oraz słynny thalidomid – te substancje nie spowodowałyby setek tysięcy tragedii, gdyby nie wiwisekcja.

Zupełnie inne działanie

Pies nie jest człowiekiem. Proste? Dla pierwszego z brzegu średnio rozgarniętego przechodnia nawet oczywiste, za to naukowcy pracujący w przemyśle farmaceutycznym potrzebowali dwóch lat, by odkryć tę tajemną prawdę (a i tak ciągle zmieniają zdanie).

Właśnie dzięki wierze w moc wiwisekcji opóźnili wprowadzanie na rynek leku nasercowego o nazwie digitalis. Podczas testów udowodniono, że u psów wywołuje on niebezpieczny wzrost ciśnienia. Na tej podstawie substancję uznano za niebezpieczną i o dwa lata przesunięto wprowadzenie do użytku leku, który okazał się być całkowicie bezpieczny dla ludzi.

Ta próbka drastycznie różnych reakcji uzależnionych od gatunku nie jest wyjątkiem, lecz regułą. Penicylina, jeden z najczęściej stosowanych na całym świecie antybiotyków, jest dla świnek morskich śmiertelną trucizną. Novalgin, który u kotów powoduje obfite ślinienie oraz podniecenie, na ludzi działa przeciwbólowo. Amylinitrate podnosi ciśnienie w gałkach ocznych psów, natomiast u ludzi przeciwnie – obniża je. Morfina pobudza myszy i koty, jednocześnie uspokaja szczury oraz ludzi. Strychnina jest obojętna dla kur, gęsi, małp i świnek morskich, choć ludzi zabija.

Bezmyślna wiara nauki

Przykłady można mnożyć, a wszystkie prowadzą do jednego wniosku: skoro działanie różnych substancji jest tak odmienne w przypadku człowieka i świnki morskiej/myszy/królika/psa/małpy, pokładanie ufności w wyniki testów tego rodzaju zakrawa na skrajną głupotę.

Nawet po odrzuceniu wszelkich argumentów etycznych sens przeprowadzania eksperymentów na zwierzętach laboratoryjnych trudno obronić. Od dawna wprawdzie wzrasta opór przeciwko wiwisekcji w przemyśle kosmetycznym – jako tako porządny człowiek bez protestu przyjmuje argumentację, że zabijanie dla urody jest złe i niemoralne. Natomiast usprawiedliwianie cierpienia milionów stworzeń dobrem ludzkości, próbami wynalezienia lekarstwa na straszną chorobę to już zupełnie inna bajka.

Rzeczywiście inna, bo tak jak wyleczenie raka jest celem bez porównania ważniejszym niż odkrycie nowego szamponu zmiękczającego włosy, tak skutki bezmyślności są znacznie poważniejsze. Przez ślepą wiarę w magiczną moc wiwisekcji możemy bowiem nie tylko tracić mnóstwo okazji do odkrycia cennych leków. Możemy także zabijać i okaleczać setki tysięcy ludzi – dopuszczając do użytku te specyfiki, które „zdały” testy na zwierzętach.

Zatwierdzone i śmiertelnie groźne

Głośna była choćby sprawa thalidomidu, którego stosowanie przez kobiety w ciąży doprowadziło do narodzin ponad 10 tysięcy dzieci pozbawionych rąk i/lub nóg. Uspokajający contregan został wycofany z użytku po tym, jak wywołał 10 tysięcy poronień oraz około 100 tysięcy narodzin kalekich dzieci. Z kolei środek na przeczyszczenie nazwany mexaform przez chorobę SMON odebrał wzrok i władzę w nogach 200 tysiącom Japończyków.

Podobnie osmosin, eroldin, zonax czy coren. Wszystkie te środki spowodowały groźne skutki uboczne, nieuleczalne choroby oraz wypadki śmiertelne. Wszystkie też zostały wycofane z użytku – bez informacji, że przeszły pomyślnie etap eksperymentów na zwierzętach i na tej podstawie zostały dopuszczone do sprzedaży!

„Wyniki doświadczeń na zwierzętach z zasady nie są możliwe do przeniesienia na człowieka – potwierdzili Herbert i Margot Stiller, autorzy opracowania „Doświadczenia i eksperymenty na zwierzętach”. – Są bezwartościowe. Jeżeli mimo tego podejmowane są próby doświadczeń na zwierzętach dla celów medycyny człowieka, można je jedynie traktować jako alibi dla pseudonaukowców. Z nauką nie mają one nic wspólnego.”

mb

http://ulubiency.wp.pl/ka...,wiadomosc.html
_________________

 
 
Rob 
Wyższy Stan Ducha



Wiek: 29
Posty: 701
Skąd: Southampton
Wysłany: 2009-10-25, 21:43   

Miłe zaskoczenie, że na serwisach niewegetariańskich piszą prawdę o wiwisekcji. Bardzo dobrze!
_________________
Pozdrawiam :lewituje:
 
 
KleryK 
Łamacz Klawiatur



Pomógł: 4 razy
Wiek: 24
Posty: 398
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-10-26, 13:31   

Niepoprawne to politycznie ale nawet są różne reakcje na leki wśród samych homo sapiens zależnie do której rasy należą. Inne dawki stosuje się dla rasy białej,żółtej inne dla czarnej. Jako że natura przystosowała nas do różnych pokarmów i wytworzyła różne reakcje na składniki.

Cytat:
(...)Zaledwie kilka lat temu firmy farmaceutyczne zdały sobie sprawę, że w terapii niektórych schorzeń dobieranie leków do rasy pacjenta jest koniecznością.

Badania wykazywały bowiem, że istnieją substancje wpływające w różny sposób na Azjatów czy Afroamerykanów. Tak jest na przykład z popularnymi środkami na nadciśnienie tętnicze, tzw. inhibitorami IKA, do których należą m.in. captopril czy enalapril.

W Stanach Zjednoczonych na dodawanych do każdego opakowania ulotkach umieszczono informację o tym, że są mniej skuteczne w leczeniu osób rasy czarnej.

Problem z Afroamerykanami polegał na tym, że bardzo długo nie prowadzono znaczących badań klinicznych ich udziałem. Dopiero w 2005 roku zarejestrowano w Stanach Zjednoczonych pierwszy w historii lek "etniczny" - środek nasercowy o nazwie BiDil.

Niemal 20 lat wcześniej zrezygnowano z wypuszczenia go na rynek, bo testy prowadzone wśród białych wykazały jego małą skuteczność. Dlaczego? Otóż, ludzie odmiennych ras różnią się między sobą pod względem fizjologii. Dopiero na początku XXI wieku firma farmaceutyczna NitroMed odkryła, że u białych niewydolność serca ma inne podłoże niż u czarnych.(...)


http://www.dziennik.pl/na...l?service=print
Ostatnio zmieniony przez KleryK 2009-10-26, 13:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Timor Nocte
świerzak

Posty: 1
Wysłany: 2009-11-07, 00:54   

jak miło czasem zobaczyć osobę, która co prawda nie ma żadnej wiedzy, ale stara się przemycić pod chwytliwymi hasłami absolutnie bzdurne treści. jest to tez pewna umiejetnosc, ale czy nie lepiej najpierw zdobyc jakies informacje, aby pozniej dzielic sie nimi na forum?

zacznijmy od tego, ze wiwisekcja, tak szafowane przez autora posta haslo, odnosi sie do wykonywania na zywym organizmie zabiegu chirurgicznego. w laboratoriach badawczych jest to praktyka dosc rzadka, poniewaz najczesciej wystarczy zwierze zabic (w humanitarny, bezbolesny i natychmiastowy sposob), zeby sprawdzic, jakie skutki na jego organizm wywarl dany specyfik. i jest to sekcja, a nie wiwisekcja.

w dodatku, podawane przyklady... nie chcialo mi sie sprawdzac wszystkich. sprawdzilem losowo te, ktore mi wpadly na pierwszy rzut oka - digitalis? a co to za lek? w aktualnej pharmakopei go nie ma...

a thalidomid? cudowny kontrprzykład. gdyby wykonano wtedy testy na ciezarnych samicach myszy, nie doszloby do tragedii wszystkich tych ludzi. szkoda, ze wtedy nie stanowily takie badania standardu, w przypadku leków stoswanych u kobiet w ciaży. dobrze, ze teraz sa.

penicylina... u czlowieka wywoluje dokladnie takie sam efekt, co u swinek morskich, innych gryzoni czy kotow - powoduje wymarcie naturalnej, gram dodatniej flory bakteryjnej, ktora pozostaje w rownowadze ze szczepami niekorzystnymi. w efekcie nastepuje namnozenie bakterii niekorzystnych, i zatrucie organizmu ich toksynami. dla malych zwierzat jest to smiertelne. i wlasnie dzieki testom, ktore mogly zostac wykonane na zwierzetach, mozna bylo odkryc taki efekt.

moze kilka slow o testach na zwierzetach. stanowia one pierwszy etap badan przedklinicznych. i nie ma ZADNEGO innego modelu, na ktorym da sie testowac wstepnie leki, chyba ze wezmiemy dajmy na to murzynow z malej wioski w afryce, zaplacimy im 5 dolarow, i bedizemy testowac na nich leki. bardziej humanitarne? sprawa dyskusyjna. najwyzej wyrosna im dodatkowe nozki, albo gorzej, odpadna. zwierze po eksperymencie zostanie zabite, w celu skrocenia jego cierpien. a murzyna zabijemy? no, wypadalo by. tylko murzyn jest czlowiekiem, ktory zostal wychowany w normalnym, zroznicowanym srodwisku, ma aspiracje, dazenia, inteligencje. a myszy w laboratorium sa wychowywane w sterylnych, oglupiajacych warunkach, nie pozwalajacych wyrobic sobie inteligencji. maja minimalne odruchy tak stadne, jak osobnicze.

w dalszym etapie leki zreszta i tak sa testowane najpierw na zdrowych, a nastepnie na chorych ochotnikach. ale... dzieki testom na zwierzetach da sie wyeliminowac te, ktore sa szczegolnie toksyczne.

nie bede wspominal juz o tym, jakie znaczenie maja zwierzeta laboratoryjne dla rozwoju nauki, ktora sluzy zdrowiu nas i naszych bliskich. owszem, jak zawsze w nauce popelniane sa bledy, w przemysle farmaceutycznym, ktory jest jednym z najbogatszych, czest popelniane z premedytacja, jasne. ale to nie znaczy, ze nauka nie korzysta, rowniez na bledach.
 
 
Tempeh-Starter 
Natchniony Veg
aktywny zarodnik



Posty: 120
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-07, 20:18   

- ludzie chcą, tam chcą, domagają się aby państwo troszczyło się o bezpieczeństwo obywateli
- aby spełnić to oczekiwanie administracja ustawia na rynku bramkę - wpuszcza tylko te produkty które przebadano pod kątem bezpieczeństwa stosowania a te których nie przebadano nie wpuszcza
- producent chcąc zarabiać musi "wyrobić sobie kwit" dopuszczający produkt do sprzedaży
- zmawia sobie taki kwit w firmie badawczej
- ta, realizuje procedurę badawczą uzgodnioną z administracją i wystawi kwit
- procedura aby w ogóle dało się przez nią przejść i aby była ekonomicznie opłacalna dopuszcza robienie badań na innych (zbliżonych w reakcjach) organizmach niż ludzkie
- firma badawcza hoduje sobie "te organizmy" i stosuje zgodnie z procedurami
- producent dostaje kwit
- obywatel dostaje produkt
- władza zdobywa zaufanie

ot i wszystko
_________________
RÓB SOBIE TEMPEH
 
 
szmeras 
Ostoja Wiedzy
ja latam!


Pomogła: 3 razy
Posty: 555
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-07, 21:06   

a chyba jednak o czyms zapomniales: money money money...
_________________
nie jestem w centrum,
nie mam żadnego prawa,
nie mam żadnego lewa

 
 
Tempeh-Starter 
Natchniony Veg
aktywny zarodnik



Posty: 120
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-08, 00:59   

szmeras napisał/a:
a chyba jednak o czyms zapomniales: money money money...


e skąd, dobrze pamiętałem :mrgreen:

Tempeh-Starter napisał/a:
...producent chcąc zarabiać... i aby była ekonomicznie opłacalna dopuszcza robienie badań na innych...
_________________
RÓB SOBIE TEMPEH
 
 
krzysztof
Veg przez duże V


Pomógł: 19 razy
Posty: 1126
Wysłany: 2009-11-11, 12:22   

WITAM :sloneczko: !!!

Obecnie można hodować już komórki macierzyste czy zwierzęce czy to ludzkie :
http://www.biotechnolog.pl/news-255.htm

Także testy toksyczności leków nie muszą być testowane bezpośrednio na zwierzętach - więcej :
http://www.biotechnolog.pl/news-554.htm
cytat:
"Używanie hodowli komórkowych w testach toksyczności ma wiele zalet. Nie tylko jest znacznie bardziej humanitarne, ale także znacznie tańsze, ponieważ eliminuje konieczność używania zwierząt."
W najbliższej przyszłości naukowcy chcą stworzyć podobny system, ale oparty na komórkach pochodzących od szczurów, a następnie innych zwierząt. Docelowo testy takie mają być tworzone z użyciem ludzkich komórek. Szpik do takich testów miałby być pozyskiwany z pozostałości tkanek z różnych procedur medycznych."

Nawet można hodować komórki nerwowe z komórek macierzystych:
http://www.biotechnolog.pl/news-220.htm
tutaj więcej art. z tego zakresu:
http://www.biotechnolog.pl/wyszukiwarka.htm

OBECNIE JUŻ WIADOMO ,ŻE ABY JAKIKOLWIEK BADANIA BYŁY ADEKWATNE DLA LUDZI NALEŻY PRZEPROWADZIĆ OWE NA KOMÓRKACH LUDZKICH - ( tzw.: HUMAN TYPE , MODEL - ludzki model - typowy dla ludzi ) :
http://www.forumveg.pl/to...t4255.htm#66938

Na naszym forum jest też temat pokrewny:
Biblia a testy na zwierzętach
http://www.forumveg.pl/to...tach-vt4860.htm


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
 
 
Clavica Vile 
Natchniony Veg
Mistrzyni Onomatopei


Pomogła: 1 raz
Wiek: 20
Posty: 126
Wysłany: 2009-11-19, 18:40   

Słyszałam wcześniej już o tej metodzie, jednakże ma ona zasadniczą wadę, żeby mogła stać się jedynym sposobem testów:
Nie jest kompleksowa.

Bada toksyczność tylko wobec określonego rodzaju komórek ewentualnie tkanek, jednak potem na substancja i tak będzie stosowana na całym organizmie. Tak, więc trzeba by testować ją na każdym rodzaju komórek, potem organizować je w każdy rodzaj tkanki, następnie badać wpływ na działające organy itp... To zwiększa koszty przeprowadzania takich testów i wydłuża czas. Poza tym wydaje mi się wątpliwym, żeby warunki trzymania komórek macierzystych, aby były potem jeszcze do czegoś przydatne, były mniej kosztowne niż trzymanie zwierząt i klatek (aczkolwiek biorę to tylko na orientację wg. cennika dla indywidualnych zamrożeń komórek macierzystych, których ceny wahają się od kilku-kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych).

krzysztof napisał/a:
Nie tylko jest znacznie bardziej humanitarne, ale także znacznie tańsze, ponieważ eliminuje konieczność używania zwierząt."

Jak nie używają zwierząt to skąd pobierają komórki? Z powietrza?

krzysztof napisał/a:
OBECNIE JUŻ WIADOMO ,ŻE ABY JAKIKOLWIEK BADANIA BYŁY ADEKWATNE DLA LUDZI NALEŻY PRZEPROWADZIĆ OWE NA KOMÓRKACH LUDZKICH - ( tzw.: HUMAN TYPE , MODEL - ludzki model - typowy dla ludzi ) :


Dla mnie się to wydaje się dosyć oczywiste. Jednakże zwierzęta pełnią rolę pewnego testu przed podaniem testowanego leku ludziom, głównie pod względem bezpieczeństwa i skutków ubocznych. Wiadomo, że nikt nie chciałby na sobie wypróbować specyfiku, o którym zupełnie nie wiadomo, czy mu pomoże, czy go zabije.

I myślę, że metoda przedstawiona przez krzysztof, mogłaby też posłużyć za taki "test bezpieczeństwa", aby wstępnie wyeliminować substancje najbardziej toksyczne i tym samym oszczędzić chociaż części cierpienia zwierzakom.
 
 
 
krzysztof
Veg przez duże V


Pomógł: 19 razy
Posty: 1126
Wysłany: 2009-11-19, 19:09   

WITAM :sloneczko: !!!

Komórki raz pobrane można hodować w nieskończoność.

POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
 
 
sincerity
Veg przez duże V


Pomógł: 3 razy
Posty: 1059
Wysłany: 2009-11-19, 19:20   

Clavica Vile napisał/a:
Wiadomo, że nikt nie chciałby na sobie wypróbować specyfiku, o którym zupełnie nie wiadomo, czy mu pomoże, czy go zabije.
Jeżeli tylko takie dwa rozwiązania byłyby dostępne, to ja bym się skusiła. Ale niestety za dużo jest pomiędzy.

Poza tym pozostaje jeszcze kwestia tego, że ludzie umierający, dla których nie ma szans na leczenie znanymi metodami, mogliby się decydować na nie do końca bezpieczny lek, jeżeli tylko miałby szansę im pomóc zamiast czekać na "cud". Tylko że leki przechodzą strasznie długą drogę przed dopuszczeniem, więc nawet jeżeli wstępne badania dobrze rokują, to nie można pomóc chorym za pomocą tego specyfiku. To jest spory problem moralny moim zdaniem. Ale to już jakby obok tematu.
_________________
Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.

 
 
Smoczyca 
NieVeg
Bloody Murderer


Wiek: 23
Posty: 235
Wysłany: 2009-11-23, 08:37   

Krzysztof! Nie pisz takich rzeczy, bo mi facet ze śmiechu zejdzie. Serio, chyba nie wiesz, o czym mówisz.
Komórki można hodować już od jakichś 10 lat, to żadna nowinka w świecie naukowo-medycznym. Ale!
Nie bierzesz pod uwagę, że leki trzeba testować na CAŁYM organizmie? Lek, służący leczeniu nerek może źle wpływać na mózg, albo serce. Jak to sprawdzisz na komórkach macierzystych?
Poza tym, to są metody tak drogie, że zupełnie się nie opłacają.

Resztę odpowiedzi zostawię Timorowi, jak tylko dorwie się do forum ;)

@Clavica Vile :

Przecież nikt nie ostrzykuje szczurków chlorem, żeby sprawdzić, czy on czasem nie jest żrący. Wbrew temu, co się części ludzi wydaje w laboratoriach nie pracują sk...syny z sercami z kamienia, ale dość rozsądni ludzie, po studiach - na których jest etyka. A na tej zwraca się dużą uwagę na to, jak prowadzić badania na zwierzętach, żeby były jak najmniej dla nich stresujące i bolesne.
 
 
 
sylwia 
Veg Do Potęgi
"ta zła"



Pomogła: 3 razy
Wiek: 28
Posty: 3015
Skąd: Sz-n
Wysłany: 2009-11-23, 21:08   

Smoczyca napisał/a:
A na tej zwraca się dużą uwagę na to, jak prowadzić badania na zwierzętach, żeby były jak najmniej dla nich stresujące i bolesne.

Smoczyca,
Smoczyca napisał/a:
Nie pisz takich rzeczy, bo

zejdę ze śmiechu... :roll:
_________________
Sklep Sail and Rock, aplinus, campus, plecaki, śpiwory, namioty

Alternatywa – cudna sprawa- można zaprzeczyć wszystkiemu; bierzesz zwykła, nudną rzecz, jak medycynę, naukę, czy edukację i tworzysz alternatywę, gdzie wszystko jest odwrotnie; normalna medycyna opiera się na badaniach, alternatywna na zgadywankach, przeczuciach i wewnętrznym głosie. To takie duchowe...
 
 
 
Smoczyca 
NieVeg
Bloody Murderer


Wiek: 23
Posty: 235
Wysłany: 2009-11-23, 21:50   

ctrl+c, ctrl+v :)

Biorąc pod uwagę, że np teksty toksyczności są w tej chwili przeprowadzane na tkankach, a nie na zwierzętach, to krok na przód w stosunku do przeprowadzania wszystkich testów na nich.

A może dla odmiany jakaś konstruktywna uwaga z Twojej strony, Sylwiu?
 
 
 
krzysztof
Veg przez duże V


Pomógł: 19 razy
Posty: 1126
Wysłany: 2009-11-24, 09:33   

WITAM :sloneczko: !!!

cytat:
"Pierwsze ludzkie zarodkowe komórki macierzyste (ZKM) wyodrębniono i zaczęto hodować w laboratorium w 1998 r. w USA. Naukowcy od dawna pracowali nad ich uzyskaniem w nadziei, iż staną się idealnym źródłem do przeszczepów. Teoretycznie bowiem można z ZKM uzyskać wszelkie tkanki i to w dodatku w pełni kompatybilne z genami dowolnego pacjenta, co likwiduje ryzyko odrzucenia przeszczepu.

Komórki te uzyskuje się z kilkudniowych zarodków pochodzących z zapłodnienia in vitro. Mają one zdolność NAMNAŻANIA SIĘ W NIESKOŃCZONOŚĆ W HODOWLI LABORATORYJNEJ. Są więc nieśmiertelne. Naukowcy sądzą, a istnieją na to przekonujące argumenty pochodzące z doświadczeń na myszach, że ZKM można będzie używać nie tylko do zastępowania zużytych lub utraconych w wyniku wypadku lub choroby tkanek organizmu, ale także modyfikować genetycznie i stosować np. do leczenia białaczki."

więcej:
http://archiwum.polityka....iez,369624.html

Szkoda , że na straży "moralności" stoją mniej lub bardziej "MIĘSOŻERNE" instytucje.


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania

Wegetarianizm i weganizm na forum
zarządzanie projektami online kakao Czas spełnienia - Hey odzera automat kasjerski