Przesunięty przez: taffit 2009-03-03, 16:17 |
Aborcja |
| Czy uważasz, że |
| Aborcja powinna być całkowicie legalna |
|
24% |
[ 23 ] |
| Aborcja powinna być legalna do trzeciego miesiąca ciąży |
|
31% |
[ 30 ] |
| Aborcja powinna być legalna tylko w przypadku gwałtu, zagrożenia dla życia matki |
|
30% |
[ 29 ] |
| Aborcja powinna być nielegalna |
|
12% |
[ 12 ] |
|
| Głosowań: 94 |
| Wszystkich Głosów: 94 |
|
|
|
| Autor |
Wiadomość |
Jakub
Guru Veg takCZYtak,CALLmeJAK


Pomógł: 5 razy Wiek: 29 Posty: 4112 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2009-04-27, 15:02
|
|
|
Definicje, definicje. Kłócicie się o definicje.
A tym, co istotne jest chya rzeczywistość. Rzeczywistość zaś wygląda tak, źe od pewnego momentu płód jest zdolny do odczuawnia bólu i to powinno być brane pod uwagę.
Powinno być tż brane pod uwagę, że od momentu powstania zygory mamy juź wszystko co niezbędne, by powstał kiedyś z tego dorosły człowiek (a dla religijnych chrześcijańsko: od momentu zapłodnienia mamy do czyeniania z osobą).
W zależności od tego, do czego przykłada się większy nacisk, taki ma się pogląd na aborcję. |
_________________ "Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."
John Milton |
|
|
|
 |
ira.s
NieVeg minarchista
Wiek: 31 Posty: 58 Skąd: zachodniopomorskie
|
Wysłany: 2009-04-27, 15:37
|
|
|
| Jakub napisał/a: | | ...od pewnego momentu płód jest zdolny do odczuawnia bólu i to powinno być brane pod uwagę. |
Jeśli tego rodzaju bezsens miałby być brany pod uwagę, to zaraz doszlibyśmy do absurdalnego wniosku, że chociażby osoby cierpiące na zaburzenia układu nerwowego (w wyniku czego powiedzmy nie są zdolne odczuwać bólu i to również na poziomie czysto psychicznym, dzięki czemu wszelki strach jest im obcy) mogą zostać bezkarnie uśmiercone
No tylko można pogratulować takiej pseudologiki |
_________________ "Nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe!" |
| Ostatnio zmieniony przez ira.s 2009-04-27, 15:40, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Jakub
Guru Veg takCZYtak,CALLmeJAK


Pomógł: 5 razy Wiek: 29 Posty: 4112 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2009-04-27, 16:03
|
|
|
| ira.s napisał/a: | | Jakub napisał/a: | | ...od pewnego momentu płód jest zdolny do odczuawnia bólu i to powinno być brane pod uwagę. |
Jeśli tego rodzaju bezsens miałby być brany pod uwagę, to zaraz doszlibyśmy do absurdalnego wniosku, że chociażby osoby cierpiące na zaburzenia układu nerwowego (w wyniku czego powiedzmy nie są zdolne odczuwać bólu i to również na poziomie czysto psychicznym, dzięki czemu wszelki strach jest im obcy) mogą zostać bezkarnie uśmiercone
No tylko można pogratulować takiej pseudologiki |
Ooo, widzę źe nie zmieniłeś swojego tonu, ani skłonności do nadinterpretacji.
Nie napisałem nigdzie, źe odczuwanie bólu/cierpienia miałoby być jedynym powodem do przyznania źyciu wartości.
Naucz się czytać ze zwozumieniem i pisz z "czystą głową", a nie zaślepiony swoim jedynie słysznym światopoglądem. |
_________________ "Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."
John Milton |
|
|
|
 |
ira.s
NieVeg minarchista
Wiek: 31 Posty: 58 Skąd: zachodniopomorskie
|
Wysłany: 2009-04-27, 16:41
|
|
|
| Jakub napisał/a: |
Nie napisałem nigdzie, źe odczuwanie bólu/cierpienia miałoby być jedynym powodem do przyznania źyciu wartości. |
Wybacz, ale właśnie taki "zaślepiony jedynie słyszny światopogląd" forsują tutaj Twoi ekokoledzy, więc pretensje możesz mieć tylko do nich samych (tym bardziej, że sam nigdzie tego ich poglądu nie zdementowałeś, ani też nie raczyłeś uzasadniać go z innej strony). |
_________________ "Nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe!" |
| Ostatnio zmieniony przez ira.s 2009-04-27, 16:42, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Jakub
Guru Veg takCZYtak,CALLmeJAK


Pomógł: 5 razy Wiek: 29 Posty: 4112 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2009-04-27, 16:46
|
|
|
| ira.s napisał/a: | | Jakub napisał/a: |
Nie napisałem nigdzie, źe odczuwanie bólu/cierpienia miałoby być jedynym powodem do przyznania źyciu wartości. |
Wybacz, ale właśnie taki "zaślepiony jedynie słyszny światopogląd" forsują tutaj Twoi ekokoledzy |
Wybacz, ale wrzucanie wszystkich do worka ekokoledzy jest po prostu niepoważne, a wnioskowanie o czyjejś wypowiedzi na tej podstawie jeszcze mniej. Czytaj to, co ja napisałem, a nie to, jaki jest kontekst dyskusji.
| Cytat: | | więc pretensje możesz mieć tylko do nich samych |
Pretensję mogę mieć, do kogo chcę - to akurat zależy tylko od mojego umysłu. Inną zaś jest sprawą, czy to by była pretensja uzasadniowa.
Nie mam do nikogo pretensji, po prostu zwracam ci uwagę, że prowadząc dyskusję zachowujesz się nieracjonalnie.
| Cytat: | | (tym bardziej, że sam nigdzie tego ich poglądu nie zdementowałeś, ani też nie raczyłeś uzasadniać go z innej strony). |
Nie mam zamiaru, gdybyś przeczytał moje wcześniejssze wypowiedzi, to przynajmniej byś sobie mógł coś tam wywnioskować. A tak twoje lenistwo przełożyło się na nietrafność twojej wypowiedzi.
Spokojnego dnia,
j. |
_________________ "Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."
John Milton |
|
|
|
 |
zarin
Łamacz Klawiatur


Pomogła: 2 razy Wiek: 20 Posty: 261 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 2009-04-27, 17:14
|
|
|
Co do "niekonsekwencji" między weganizmem a dążeniem do legalizacji aborcji:
1. Kluczowe jest to, że nie chcę zakazu zabijania zwierząt (teraz). I tak samo jestem za legalną aborcją - nie widzę nieścisłości.
2. Zjawiska są mimo wszystko nieporównywalne, ze względu na to, co zostało już napisane - zwierzęta rzeźne mają w przeciwieństwie do zarodka w pełni rozwinięty układ nerwowy.
3. Krowa nie znajduje się w moim ciele ani w ciele żadnej innej kobiety - gdyby tak było, w życiu nie brałabym się za ocenianie zabijania krów.
4. Niezabicie krowy w żaden sposób nie wpływa na moje dalsze życie. Nie może mi go całkowicie zepsuć w sensie społecznym, nie sprawi, że zostanę bez środków do życia, nie narazi mnie na potępienie. Nie spowoduje też dziewięciu miesięcy nieznośnych fizycznych dolegliwości zakończonych kilkunastoma/kilkudziesięcioma godzinami bólu.
7. Zarówno weganizm, jak i prawo do przerwania ciąży wyprowadzam z prób minimalizowania cierpienia. Cierpienie kobiety zmuszonej do donoszenia ciąży jest niewyobrażalne.
6. Ostatecznie, nie widzę przeciwwskazań do uzasadnionej aborcji u zwierząt. W niektórych przypadkach jest to wręcz jedynie dobre wyjście, jak u bezdomnych kotek czy suczek.
W ogóle dla większości społeczeństwa kwestia aborcji jest prostym sposobem na podbudowanie się, bo prościej jest coś potępiać, nie dopuszczając do siebie świadomości, że niechciana ciąża może się zdarzyć każdemu i zawsze, niż zająć się realnym cierpieniem, do jakiego 99% ludzi się przykłada (vide wykorzystywanie zwierząt czy wyzysk pracowniczy).
Cywilizowane kraje dopuszczają aborcję tylko do momentu, kiedy płód jeszcze nie odczuwa - po to jest granica 12 tygodnia. Nawet gdyby dokonać jej powyżej tego momentu, te kilkanaście minut zabiegu jest nieporównywalne do nawet kilku dni bolesnego i wykończającego porodu, znoszenia okresu ciąży, możliwości depresji, robienia tego wszystkiego ze świadomością, że nie chce się tego dziecka, dodatkowo też tego, że w większości polskich szpitali poród oznacza tortury i gwarantowane okaleczenie. Nie rozumiem "moralności", która skazuje na coś takiego dorosłego, czującego człowieka w imię abstrakcyjnej wartości życia i ochrony nieczującego organizmu. |
|
|
|
 |
Usagi
Pilny Veg


Wiek: 21 Posty: 25 Skąd: Z nienacka
|
Wysłany: 2009-04-30, 23:34
|
|
|
Jestem pro-choice. Kobieta powinna miec wybor czy chce donosic ciaze, bez wzgledu na to w jakich okolicznosciach w nia zaszla. Dla mnie do pewnego etapu plod ludzki jest nieczulym zlepkiem komorek, bez swiadomosci.
Mowienie ze bedac wege i walczac o zycie zwierzat powinno sie byc za zakazem aborcji jest glupota, bo w moim przekonaniu jedno nie ma z drugim absolutnie nic wspolnego. |
_________________ Stop NWO :P |
|
|
|
 |
Rob
Wyższy Stan Ducha


Wiek: 29 Posty: 703 Skąd: Southampton
|
Wysłany: 2009-05-02, 01:04
|
|
|
| Usagi napisał/a: | | Dla mnie do pewnego etapu plod ludzki jest nieczulym zlepkiem komorek, bez swiadomosci. |
Ale to nie usprawiedliwia jego aborcji. To już nowe życie.
| Usagi napisał/a: | | Mowienie ze bedac wege i walczac o zycie zwierzat powinno sie byc za zakazem aborcji jest glupota, bo w moim przekonaniu jedno nie ma z drugim absolutnie nic wspolnego. |
To zależy kto jakie ma podejście. Dla mnie życie jest najważnieszą sprawą i nikt nie ma prawa go zabierać. Stąd związek miedzy tymi dwiema rzeczami.
Odnośnie "pro czojsów". Wolność kończy się tam gdzie zaczyna krzywda innych.
Uważam, że aborcję można dopuścić w JEDNYM przypadku. Jeśli w grę wchodzi życie kobiety. Nikt nie może decydować, które życie ma większą wartość. Tu decyduje kobieta, czy ona chce żyć (ma do tego prawo) czy dziecko.
Wszystko co się narodziło (czy chociaż poczęło) ma prawo do życia i nikt nie może tego życia zabierać. |
_________________ Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Usagi
Pilny Veg


Wiek: 21 Posty: 25 Skąd: Z nienacka
|
Wysłany: 2009-05-02, 07:30
|
|
|
| Absolutnie sie nie zgadzam. Moj szacunek do zycia odnosi sie tylko do istot swiadomych badz odczuwajacych bol. A co powiesz na ciezkie uposledzenia, wynik kazirodztwa lub gwaltu? Czy w przypadku kiedy zawiodla antykoncepcja kobieta tez ma sie skazywac na niechciana ciaze i porod? Plod ma male znaczenie. Jedyne znaczenie ma cialo i psychika kobiety. |
_________________ Stop NWO :P |
|
|
|
 |
Rob
Wyższy Stan Ducha


Wiek: 29 Posty: 703 Skąd: Southampton
|
Wysłany: 2009-05-02, 11:36
|
|
|
Te sprawy były poruszane na poprzednich stronach. W gruncie rzeczy nasza dyskusja nie przyniesie konstruktywnych zmian w naszym myśleniu, nikt swoich poglądów raczej nie zmieni. Wyraziłem swoje stanowisko, tyle. Miłego dnia |
_________________ Pozdrawiam |
|
|
|
 |
JAgniecha
Veg Do Potęgi Go Vegan!


Pomogła: 5 razy Wiek: 28 Posty: 2413 Skąd: Dublin
|
Wysłany: 2009-05-02, 11:42
|
|
|
| Bez sensu jest taka rozmowa- gdy nowo-przyłączającemu sie do tematu nie chce sie wracac wstecz i czytac tego co juz zostalo powiedziane- w ten sposob mozna te same argumenty wytaczac bez konca... |
_________________ Time not important.
Only life important. |
|
|
|
 |
emaho
Veg nad Vegami

Posty: 210 Skąd: Poznań
|
|
|
|
 |
tsohk
Ostoja Wiedzy


Posty: 554
|
Wysłany: 2009-05-02, 22:31
|
|
|
No taki to już jest urok tej zabawy, JAgniecha. Zresztą nawet gdyby znalazł się ktoś, kto by pochłonął wszystko, łącznie ze wszystkimi bzdurami, strawił i napisał coś niewiarygodnie mądrego, to i tak za chwilę przyjdzie jakiś burak i go przekrzyczy.
Pauli, fajny tekst przytoczyłaś, pewnie to jako ciekawostke. No cóż, trzeba być nie lada ekspertem, żeby stwierdzić, czy ten tekst jest autentycznie natchniony mądrością Buddy. Moim zdaniem nawet gdyby był, nawet gdyby wszystkie religie świata jednogłośnie orzekły, że aborcja jest zła, to i tak nie mają prawa decydować za matkę. Każda matka ma swoje sumienie i swoją macicę i niech robi ze swoją macicą co chce... |
_________________ www.nutritionecology.org |
|
|
|
 |
emaho
Veg nad Vegami

Posty: 210 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2009-05-02, 23:20
|
|
|
| tsohk napisał/a: | | Każda matka ma swoje sumienie i swoją macicę i niech robi ze swoją macicą co chce... |
ale dziecko w tej macicy nie jest jej własnością, z którą może robic co chce.
oczywiście i tak zrobi. nie mamy na to wpływu, ale to nie znaczy, że musimy akceptowac. |
|
|
|
 |
tsohk
Ostoja Wiedzy


Posty: 554
|
Wysłany: 2009-05-03, 00:03
|
|
|
| pauli napisał/a: | | ale dziecko w tej macicy nie jest jej własnością, z którą może robic co chce. |
A ja uważam, że jest.) Może nie własnością w sensie rzeczy, ale częścią jej organizmu, z którą może zrobić co zechce. Można tego nie aprobować, ale trzeba się z tym pogodzić. Tak uważam. |
_________________ www.nutritionecology.org |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|

|