Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
agresja wobec wegetarian?
Autor Wiadomość
dragonart 
Mały Veg



Posty: 9
Wysłany: 2010-06-11, 15:05   

Nie macie wrażenia, że na imprezach typu wesele, grill etc. kiedy na stole leży tylko mięso i wydłubujesz dekoracje - ludzie mają złośliwą satysfakcję, że "nie masz co jeść"???? Ja tak miałam ostatnio. "I co? nic dlaciebie nie ma>" z głupawym uśmieszkiem. "Wyjadłaś wszystkie dekoracje"?
 
 
aśkaeddie
Ostoja Wiedzy
Witarianka



Posty: 439
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-11, 16:03   

Zdarza się, z tym że ostatnio nie przypominam sobie takiej sytuacji. :roll:

Ale gdy jest jest wśród mięsożerców i w dodatku takich których się pierwszy raz na oczy widzi i nie ma innych vegów to zwykle nie jest miło. :-?
_________________
"When a man wants to murder a tiger, he calls it sport; when the tiger wants to murder him, he calls it ferocity."Shaw
"It is just like man's vanity and impertinence to call an animal dumb because it is dumb to his dull perceptions."Twain


 
 
 
sincerity
Veg Do Potęgi


Pomógł: 8 razy
Posty: 2739
Wysłany: 2010-06-11, 22:27   

Oj zdarza się. Najczęściej zauważam tekst "ale ty nie możesz tego jeść" czy "ciebie nie pytam (nie częstuję), bo nie możesz". Jak mantrę odpowiadam "mogę wszystko, tylko nie chcę".
_________________
Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.

 
 
Ripley 
Veg nad Vegami


Posty: 241
Wysłany: 2010-06-12, 23:22   

Za imprezami w dosłownym tego słowa znaczeniu nie przepadam, więc jeśli nie są jakoś specjalnie ważne, to jedzenie jest jednym z powodów, dla których tam nie przyjdę. Np. się dowiedziałam ostatnio o komersie - obiad typowy (ziemniaki, kotlet, surówki), lody, kanapki, ciasta, woda, soki - yeah, zapowiadał się ciekawie.
Ale w innych sytuacjach też słyszę takie teksty - wkurzające, szczególnie jak głodna jestem heh. Chociaż u znajomych to chociaż się makaron z warzywami dostanie.
 
 
 
vanityy 
Veg Do Potęgi



Pomogła: 4 razy
Wiek: 28
Posty: 2343
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-06-13, 09:14   

sincerity napisał/a:
Oj zdarza się. Najczęściej zauważam tekst "ale ty nie możesz tego jeść" czy "ciebie nie pytam (nie częstuję), bo nie możesz". Jak mantrę odpowiadam "mogę wszystko, tylko nie chcę".

przybij 8-)
_________________
- Tatooo. a gdzie sa ludzie? - pyta mały yeti
- Ludzie się skończyły - jedz dżem.


Można pogłaskać naszego królika i nadać mu imię. Królik ma to w dupie a państwu będzie miło
 
 
 
dragonart 
Mały Veg



Posty: 9
Wysłany: 2010-06-13, 10:47   

Ale to już nawet nie chodzi co mówią, tylko, z jakąś taką sarysfakcją, nie?
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-13, 15:46   

vanityy napisał/a:
sincerity napisał/a:
Oj zdarza się. Najczęściej zauważam tekst "ale ty nie możesz tego jeść" czy "ciebie nie pytam (nie częstuję), bo nie możesz". Jak mantrę odpowiadam "mogę wszystko, tylko nie chcę".

przybij 8-)

Polecam tekst biblijny: "Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść" (1Kor612) ;-)
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
aśkaeddie
Ostoja Wiedzy
Witarianka



Posty: 439
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-13, 19:21   

dragonart napisał/a:
Ale to już nawet nie chodzi co mówią, tylko, z jakąś taką sarysfakcją, nie?


Jak słyszę taki komentarz to aż żal się patrzeć na taką osobę. :roll: Jedyne co mnie powstrzymuje przed zrobieniem czegokolwiek to fakt że za wszystko sie kiedyś oberwie i to z dużą nawiązką... :mrgreen: :twisted:
_________________
"When a man wants to murder a tiger, he calls it sport; when the tiger wants to murder him, he calls it ferocity."Shaw
"It is just like man's vanity and impertinence to call an animal dumb because it is dumb to his dull perceptions."Twain


 
 
 
Mag_ 
Pilny Veg


Wiek: 38
Posty: 28
Skąd: Tczew
Wysłany: 2010-06-22, 10:09   

Z sytuacji z teściowymi... Moja teściówa kiedy narzekała na zdrowie, to zaproponowałam jej by moze przeszła na wegetarianizm to popatrzyła na mnie zszokowana i powiedziała :


"JESTEM ZA CHORA NA WEGETARIANIZM!!"


:megapolew:
 
 
sincerity
Veg Do Potęgi


Pomógł: 8 razy
Posty: 2739
Wysłany: 2010-08-17, 18:41   

Z pracy..

"ROŚLINOŻERCOM MÓWIMY STANOWCZE NIE!"

(czekam na taki napis na ścianie)

+

"O zobacz, xxx , samo spadło z drzewa!"

xxx => równie dobrze może to być sałata jak i gwóźdź
_________________
Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.

 
 
Lawenda 
Wyższy Stan Ducha



Wiek: 26
Posty: 826
Skąd: Toruń
Wysłany: 2010-08-17, 20:15   

Ja często na imprezach/biwakach/rodzinnych uroczystościach słyszę: "a co ty będziesz jeść?" - u znajomych brzmi kpiąco, u babci rozpaczliwie. :D A teksty, że nie będę mogła mieć dzieci, że umrę itd. są na porządku dziennym. Jak powiedziałam, że jeżeli kiedykolwiek będę miała dziecko to nie będzie jadło mięsa, usłyszałam, że jestem okropna, że to dla dzieci źle i chyba mam coś nie tak z głową. :roll:
_________________
"Bo małe bywa wielkie w odpowiednim świetle.
Istnienie zła pozwala dostrzec dobro.
Czarne z białym płynnie się przenika.
Równowaga - oto tajemnica. "
 
 
pao 
Łamacz Klawiatur



Pomogła: 7 razy
Wiek: 39
Posty: 300
Skąd: szczecin
Wysłany: 2010-08-18, 09:11   

no ja już zapomniałam o tego typu klimatach, ale teraz temat mi wraca ;) ostatnio doszły mnie słuchy, że krzywdzę dzieci nie dając im mięsa ;) co prawda mi wprost to nikt nic nie powie, ale za plecami i owszem :)

a mnie miło zaskoczyła ostatnio moja rodzina. Taka bliższa a dalsza. Bliższa z krwi a dalsza, bo kontakty mizerne, ale jak się umówiliśmy to naszykowali się najlepiej jak mogli i było co jeść :)
_________________
-----------------------------------
www.pao.net.pl

http://variabiles.pl/kate...utorzy/paulina/

www.facebok.com/anioly
 
 
 
Cichosza
[Usunięty]

Wysłany: 2010-09-05, 17:31   

A ja niedługo sie ożenię. Moi przyszli teściowie nie moga mi wybaczyć, że (ich zdaniem) przeze mnie ich córka przestała odżywiać się jak człowiek, a zaczęłą jeść zielenine jak królik.

Kiedy poznaliśmy się z Anką cztery lata temu ja byłem już wegetarianinem, ona wszystkożerna. Nie namawiałem, nie przekonywałem. Ona pytała, czasami sama szukała informacji i po roku też została wegetarianką. Nigdy nie zastanawiała się nad tym po prostu (przyjmijmy, ze nie wszyscy przechodzą przez etap refleksji nad współistnieniem istot czujących w tym samym czasie...) tkwiła w przekonaniach wyniesionych z domu.

Obiady u jej rodziców to był koszmar już wtedy. a od półtora roku jesteśmy oboje weganami. Wyobraźcie sobie to tylko. Mama Anki nie potrafi zdzierżyć, że nie może się pochwalic swoimi umiejętnościami kulinarnymi a ojciec (taki samiec alfa) dowodzi, że mężczyzna potrzebuje mięsa do życia i funkcjonowania.

I ciągła nagonka przy pomocy głośnego argumentu "upośledzonego dziecka".

Nie jesteśmy tak radykalni, żeby np. zrywać kontakty z rodziną. Nie chcemy tego, zwłaszcza Ania zawsze miała dobre relacje z rodzicami.

Jak im to wytłumaczyć, żeby zrozumieli? czy ktoś ma podobne doświadczenia??
 
 
Lily 
Veg Niebanalny



Wiek: 42
Posty: 77
Skąd: Cieszyn
Wysłany: 2010-09-05, 22:33   

Raczej trudno wytłumaczyć, trzeba brać własne jedzenie ;) Albo kupić fajną książkę kucharską z wege przepisami, taką robiącą wrażenie, z ładnymi zdjęciami, i sprezentować teściowej ;) Tak sobie rzucam, choć domyślam się, że jest ciężko, ja co prawda mam trochę więcej szczęścia po obu stronach barykady - ale gdyby było inaczej, to bym pewnie na obiadkach bywać przestała...
 
 
Cichosza
[Usunięty]

Wysłany: 2010-09-06, 00:23   

Nie rozumiem, dlaczego tyle agresji wzbudzają ludzie, którzy chcą żyć, nie występując przemocą przeciwko innym?

Mam niejasne podejrzenie, że jedzenie pełni tutaj rolę narzędzia kontroli albo podporzadkowania. Jak system wartości, religia... i odejście od niego traktowane jest jak godne napiętnowania świetokradztwo (tylko na marginesie, bo to inna beczka: znajomy ogłosił w domu, że jest ateista, to się mama popłakała, że pójdzie do piekła i robiła sceny)

Będziemy próbować zapraszać na obiady do nas. I tyle. Zgłodnieją, to przyjdą :)

Czy nie?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime