Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Hipokryzja
Autor Wiadomość
Tusia 
Veg Niebanalny



Wiek: 36
Posty: 88
Wysłany: 2006-11-27, 19:38   Hipokryzja

Tak mi się teraz przypomniało. Mam koleżankę na roku nawet dosyc bliską, która mieszka na wsi, maja hodowle swiń, ale raczej "hobbystyczną" (rodzice pracują gdzie indziej, tata po pracy zajmuje sie zwierzetami). Chodują te swinki i sprzedają na mieso. I kiedys koleżanka opowiadała mi, jakie to są śliczne te świnki, jakie słodkie jak są małe, że ją rozpoznają i że się z nimi bawi, daje im witaminy i szczepi... I ja tak jej słucham i słucham i pytam co robią z tymi świnkami jak dorosną. A ona oczywiście, że sprzedają.
No to sie pytam: " I co? I jesz te swoje słodkie świnki?"
A ona...." No co ty, swoich nie!!!"...
Troche sie zmieszała, jak ją zapytałam, skąd wie, ze mięso kupione w sklepie nie pochodzi z jej Swiń.....

Zastanowiło mnie bardzo jej podjeście, wypieranie ze świadomości tego, że to swoje świnki może mieć na talerzu ... Ale z drugiej strony wiem, że nawet gdyby była tego pewna nie zrezygnowałaby z posiłku. Najdziwniejsze jest to, że ludzie tacy najczęsciej zapytani o zwierzęta, mówią że je kochają....

Tak czasem myślę, ze chciałąbym mieć w najbliższym gronie przyjaciól, którzy myśla i czują podobnie do mnie... ALe czasem nie można zrezygnować z niektórych ludzi- Jak sobie radzicie w takich sytuacjach? Staracie sie przekonywać swoich przyjaciół czy po prostu nie rozmawiacie na ten temat? (chodzi mi o to czy do końca staracie się coś im przetłumaczyc, czy rezygnujecie po paru próbach pozwalając żyć i jeść po sowjemu?)

Tak mi się przypomniała ta historia, bo zła jestem dzisiaj.
 
 
 
crazylikeastrawberry 
Łamacz Klawiatur
moderator



Pomogła: 1 raz
Posty: 310
Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-11-27, 20:01   

jak widze szanse przekonanie to probuje.. ale niektorych nic nie ruszy..
bycie vege nie jest kryterium do znajomosci i przyjazni ze mna, bo wtedy miala bym tych przyjaciol malutko.. niestety
_________________
~ 100% cruelty-free ~
 
 
 
MoSSi 
Veg przez duże V
Master :)



Wiek: 31
Posty: 1132
Wysłany: 2006-11-27, 20:18   

Moja ciocia też ma swoje świnki tzn za każdym razem po jednej zawsze daje im imiona mówi jakie sa fajna a potem zabijaja ja i jedza... dla mnie to jest straszne! W ogóle niedaleko mnie jeden koles ma swinie i czesto jak rano ide do szkoły to słysze jak one kwikaja jak je wywoża do rzeźni...
_________________
Choć droga jest bez końca
Pozornie bez znaczenia
Mniemam, że mam powody
By drogi swej nie zmieniać
Nie zmieniać...
 
 
mia 
Veg nad Vegami
Gallus domesticus



Wiek: 33
Posty: 200
Wysłany: 2006-11-28, 21:10   

Poruszyłaś ważny temat Tusiu...
Sądzę że to jeden z powodów niechęci lub wręcz wrogości wobec wegetarian. Myśle, że każdy zdrowy na umyśle człowiek jest w jakiś sposób świadom cierpienia jakiego doznają zwierząta i podświadomie czuje, że to nie jest do końca właściwe, ale że tak się przyjęło, większość ludzi tego nie kwestionuje.
Najczęściej są dwie postawy - albo przyznają, że robią źle i używają argumentu zwykłej ludzkiej słabości "bo mi smakuje", (w tym momencie, jeżeli daną osobę lubię, nie mam już absolutnie nic do powiedzenia, wiem, że niczym jej nie przekonam - bo nawet nie mam do czego, mogę jej najwyżej zrobić przykrość jakąś uwaga, która niczego nie zmieni)
albo zaczynają tworzyć ideologie że "mięso jest niezbędne", "niedobór białka" (wrrr :roll: ),
"człowiek jest mięsożerny", "zwierze nic nie czuje, bo szybko ginie", "zwierzęta temu służą" itd. i najczęściej wtedy zaczynają, ze "sobie wymyślam" "utrudniam życie" itp a to wszystko to właśnie zwyczajne usprawiedliwianie się.
I jestem pewna, że Twoja kolezanka w jakiś sposób ubolewa nad losem swoich świń, ale woli tą myśl od siebie odrzucać, bo tak jest prościej, bo wegetarianizm jest zbyt dużym wywrotem, a ludzie boją się zmian...
 
 
Margot 
Veg przez duże V



Pomogła: 2 razy
Wiek: 40
Posty: 1422
Skąd: Jasło/Gorlice
Wysłany: 2006-12-01, 19:16   

Tusiu, wydaje mi sie, ze skoro Twoja kolezanka zmieszala sie nieco na wysuniete przez Ciebie argumenty, to znaczy, ze zmusilas ja do zastanowienia sie nad jej postepowaniem. Ja staram sie nie przekonywac nikogo na sile. Uwazam, ze trzeba byc tolerancyjnym wobec wyborow zyciowych innych ludzi. Ale jednoczesnie staram sie zawsze pokazac ze wegetarianizm niesie ze soba wiele dobrych i pozytecznych rzeczy. A zwracanie uwagi na zlo tego swiata jest w jakims stopniu krokiem do zniszczenia tego zla. :mówięci: :-)
 
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6756
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2006-12-03, 14:43   

tradycja żywieniowa jest czasem silniejsza od sumienia
wiele kultur nie wyobraża sobie w menu świni, którą gdzie indziej się spożywa.. analogicznie jest z psami
hipokryzją jest "miłość do zwierząt" i głaskanie psa, niewyobrażanie sobie go na talerzu i równoczesne pogardliwe traktowanie innych zwierzaków np. świnek i wcinanie ich z apetytem

chyba niektórzy traktują zwierzęta jak kwiatki.. hodują, podlewają, zachwycają się, potem ścinają wkładają do wazonu, gdzie więdną.. - takie jest przecież kwiatów przeznaczenie

zwierzaki z hodowli takie milusie, takie słodkie - ale i tak muszą skończyć w rzeźni, bo przecież są stworzone po to, byśmy je jedli
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
martaveg 
Mały Veg



Wiek: 40
Posty: 10
Wysłany: 2007-05-23, 21:14   a mi...

wydaje się że jest pewna granica której nigdy nie p0owinno się przekraczać jak się przekonuje ludzi. Uważam że nie można być zbyt ostrym bo to tylko zniechęca.
Też bardzo często spotykam sie z hipokryzją, zwykle radze z nią sobie poprzez zadawanie pytań. To dziala lepiej niż tłumaczenie :) Chodiz mi o to że pytając w stylu ;a skąd masz pewnośc że ot nie sa Twoje świnki", albo "a czym takim różnią się te świnki od tych Twoich" albo "ona tez mogła być czyjąś ulubiona świnką" itp. można zdziałać więcej niż przez bezpośrednie argumenty!
_________________
VEGAN FOR LIFE! (przynajmniej taką mam nadzieję ;) )
 
 
Vegan For Life 
Veg nad Vegami


Wiek: 34
Posty: 223
Wysłany: 2007-05-24, 04:31   

Cytat:
chyba niektórzy traktują zwierzęta jak kwiatki.. hodują, podlewają, zachwycają się, potem ścinają wkładają do wazonu, gdzie więdną.. - takie jest przecież kwiatów przeznaczenie

zwierzaki z hodowli takie milusie, takie słodkie - ale i tak muszą skończyć w rzeźni, bo przecież są stworzone po to, byśmy je jedli


Nic dodac .

:(
_________________

 
 
 
Mada_116 
Veg Dojrzały


Wiek: 28
Posty: 63
Skąd: Tychy
Wysłany: 2007-07-07, 23:10   

Staram się przekonywać.

Przekonałam swoją najbliższą przyjaciółkę do wegetarianizmu, i staram się również innych. Ostatnio brat oświadczył mi, że źle się do tego zabieram
(przekonywania). Że po moich wszystkich gadkach i akcjach, przeciwnie do moich zamiarów więcej myśli o mięsie, ale niestety nie o jego pochodzeniu ale o tym, żeby zawsze mieć np. szynkę na kanapce...Rodzice mówią, że mają wyrzuty sumienia wobec zwierząt przeze mnie ( ale to niestety im nie przeszkadza, w kupieniu 'pysznego' golonka..... :evil: ) Nie rozumiem ich.
Nie wiem co robię źle.

Temat nazywa się 'HIPOKRYZJA'. I to właśnie to słowo przyciągnęło moją uwagę niestety..

Bo czuję się jak hipokrytka. Straszna hipokrytka i kłamca.

Otóż ostatnio jak byłam na wsi u dalekiej rodziny, odkryłam, że mają oni świnkę. Młodą, śliczną świnkę. Siedziałam przy niej jakiś czas po czym przyszła moja ciocia i oświadczyła z radosną beztroską "No! Niedługo to dostanie w łeb! :D "...

Myślałam, że mnie szlag trafi. Wiem, że nie mam pieniędzy na jej wykupienie, a na uzbieranie ich miałam tylko 5 dni, i nie mam pewności czy by mi ją sprzedali. I absolutny zakaz rodziców. I co zrobiłam ? zrezygnowałam ! .......zamiast raz się, cholera przeciwstawić.

Czuję się straszną hipokrytką. Zdradziłam wszystkie moje poglądy i idee. Nie jem miesa aby pomóc w jakiś sposób m.in: takim zwierzętom, a daję się zakrzyczeć rodzicom kiedy mogę komuś pomóc. Wiecie jakie to okropne uczucie ? pewnie nie wiecie. Tylko ja jestem takim tchórzem. aaaaaaa.....

Co byście na moim miejscu zrobili ?

Czuję, że dostanę takie odpowiedzi, że poczuje się jeszcze gorzej.....


:(
 
 
 
Asiu 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 3 razy
Wiek: 44
Posty: 741
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-08, 10:32   

Mada_116 napisał/a:
Myślałam, że mnie szlag trafi. Wiem, że nie mam pieniędzy na jej wykupienie, a na uzbieranie ich miałam tylko 5 dni, i nie mam pewności czy by mi ją sprzedali. I absolutny zakaz rodziców. I co zrobiłam ? zrezygnowałam ! .......zamiast raz się, cholera przeciwstawić.

Nawet gdyby udało ci się zebrać potrzebną kwotę i sprzedali by ci tą świnkę, jakaś inna świnka poszłaby pod nóż... To jest niestety błędne koło.
Myślę, że nie masz powodu czuć się hipokrytką. Już przez samo niejedzenie mięsa pomagasz zwierzakom - zmniejszasz popyt na mięso. Jak policzyć ile mogłabyś kurczaków, świnek, krów zjeść przez całe swoje życie, okaże się że wyjdzie z tego niezła armia uratowanych przez ciebie zwierzaków. Wszystkim bidom, które w życiu spotkasz i tak nie dasz rady pomóc. Za duży jest ogrom cierpienia na jedną parę rąk i jedno serce.

Nie funduj sobie takiego 'samobiczowania' Mada_116. :spoko:
To do niczego nie prowadzi. Jeszcze nie raz będziesz miała szansę podziałać. Trzymaj się. :sloneczko:
_________________

 
 
Mada_116 
Veg Dojrzały


Wiek: 28
Posty: 63
Skąd: Tychy
Wysłany: 2007-07-08, 11:42   

Asiu dzięki :*

Asiu napisał/a:

Nawet gdyby udało ci się zebrać potrzebną kwotę i sprzedali by ci tą świnkę, jakaś inna świnka poszłaby pod nóż... To jest niestety błędne koło.


Tak, wiem o tym, ale to jej spojrzenie....Boże...


A Ty co byś na moim miejscu zrobiła ?
 
 
 
Asiu 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 3 razy
Wiek: 44
Posty: 741
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-08, 16:03   

Mada_116 napisał/a:

A Ty co byś na moim miejscu zrobiła ?

Trudno powiedzieć.
Z jednej strony nie bardzo widzę sens odkupywania świnek, bo ile świnek można odkupić? W dodatku trzeba by móc zapewnić uratowanym świnkom dobre warunki bytowe i szczęśliwe życie...
Z drugiej strony, rozumiem Cię, Mada_116, bo Ty tą właśnie świnkę poznałaś
osobiście, spojrzałyście sobie w oczy, a to bardzo dużo zmienia. Przestała być dla Ciebie jedną z wielu, anonimową świnką.
To chyba zależy od danej chwili: na ile czujemy się w danym momencie silni, żeby się przeciwstawić, na ile widzimy sens naszych działań.

Podejrzewam, że postąpiłabym tak jak Ty i ją tam zostawiła. Potem też pewnie czułabym się z tym kiepsko. Nie wiem. Trudne to.

Ale na pewno nie ma co rozpamiętywać. Lepiej ukierunkować energię na jakieś konstruktywne działania i pomoc tym, którym jeszcze można pomóc.
_________________

 
 
Mada_116 
Veg Dojrzały


Wiek: 28
Posty: 63
Skąd: Tychy
Wysłany: 2007-07-08, 17:36   

Masz rację. Trudne....
 
 
 
Alispo 
Veg Do Potęgi


Pomogła: 16 razy
Wiek: 38
Posty: 3461
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-15, 19:21   

I mialabys warunki dla tej swinki(szczegolnie jakby urosla do kilkuset kilo nawet?;)Nie zadreczaj sie,inna poszlaby pod noz,nie tedy droga..
P.S.przede mna miesiac patrzenia na swinskie zycie od rana do wieczora-praktyki,mam nadzieje,ze wraz z tym przyjda nowe pomysly na poprawe ich losu i byc moze konkretne mozliwosci tego..ale wiem,ze bedzie mi ciezko patrzac na te ryjki..uwielbiam swinie.
_________________
http://onlyonesolution.org
 
 
alan001 
Wyższy Stan Ducha
over the rainbow



Pomógł: 4 razy
Wiek: 31
Posty: 731
Wysłany: 2007-07-15, 19:44   

Alispo napisał/a:
uwielbiam swinie.


Ja jeżdżę pooglądać i pogłaskać świnki na wsi. Mamy takich znajomych. A ja cenie świnie za ich inteligencję.
_________________
Ganja Sensibilla, airi-airi, marijuana
Ganja Sensibilla – zbyt pozytywna, dlatego zakazana
Ganja Sensibilla, airi-airi, marijuana
Ganja Sensibilla - Zbyt pozytywna, dlatego
zakazana
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group