Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: taffit
2010-07-06, 03:35
o kotach rzecz...
Autor Wiadomość
pawel
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-23, 19:23   Re: o kotach rzecz...

fiatlux napisał/a:

" ...zwierzę o wyglądzie rzezimieszka (cóż na to poradzić, że koty zawsze tak wyglądają? Nie bierze się to bynajmniej stąd, że są fałszywe, lecz stąd, że obawiają się, by ktoś potężniejszy od nich - pies albo człowiek - nie uczynił im krzywdy. Skrzywdzić kota jest bardzo łatwo, ale wierzcie mi, żaden to honor, żaden!)..."
Michał Bułhakow


W sumie kot ma 4 nogi, jest strasznie owlosiony i ma wasy.
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 40
Posty: 3568
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2010-06-23, 20:11   Re: o kotach rzecz...

pawel napisał/a:


W sumie kot ma 4 nogi, jest strasznie owlosiony i ma wasy.


Sugerujesz, że jakoś przypomina Komorowskiego? ;)
Tylko nogi się nie zgadzają.
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2825
Wysłany: 2010-08-19, 15:56   

WITAM :sloneczko:

..................................................

Józef Baran "Bajka o kotach "

to nie ściany
to koty mają uszy

czworonożni agenci
Pana Boga
zesłani na ziemię
aby szpiegować Adama

przymilnym ocieraniem
grzbietów
wkradają się w łaski
naszych chałup

nic nie mówią
podsłuchują
najskrytsze szepty
nie ujdą kociej uwadze
wszędzie ich pełno na kolanach
za uchem pod nogami
gdy je wyrzucamy podsłuchują
za drzwiami sieni

w nocy koty włażą pod łóżka
zapalają czerwone latarnie oczu
i w ich blasku
wszystko skrzętnie spisują
(notesiki chowają rano do mysiej dziury)

a potem na sądzie ostatecznym dziwimy się
skąd Pan Bóg o nas wszystko wie

.................................................
http://koty.opalnet.pl/literatura/litera13.html


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
 
 
bemka 
Mały Veg



Wiek: 34
Posty: 9
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2011-02-11, 19:27   

taffit napisał/a:
a zauważyliście, że czasem u niektórych miłośników psów jest jakiś wstręt do kotów...? znaczy się często ludzie dzielą się na miłośników kotów lub miłośników psów..

myślę, że u vegów to raczej niemożliwe ale u mięsiarzy takie coś obserwuje


A dlaczego u vegów niemożliwe ? :-) Ja jestem typową kociarą. Lubię ogólnie wszystkie zwierzęta, miałam psa przez 15 lat, ale psy to nie to... Zdecydowanie wolę koty. Za ich bliskość, ale nie drażniącą nachalność. Za ich cichą obecność w przeciwieństwie do głośnego robienia zamieszania wokół siebie. Za ich kocią czułość, delikatne okazywanie uczucia i za niedocenianą kocią inteligencję. Za to, że potrzebują opiekunów, a nie właścicieli.

A dla miłośników kotów wiersz Franciszka Klimka, który uwielbia pisać o kotach:

Koty, kotki i kocięta

(piosenka)

Koty, kotki i kocięta
te na co dzień i od święta,
te wytworne i te skromne,
te domowe i bezdomne.
Koty znane i nieznane,
koty bliskie i dalekie,
powiadają: – jesteś panem,
ale bądźże też – człowiekiem!

Bo koty są dobre na wszystko:
na wszystko co życie nam niesie,
bo koty, to czułość i bliskość
na wiosnę, na lato, na jesień.

A zimą, gdy dzień już zbyt krótki
i chłodnym ogarnia nas cieniem,
to k o t – twój przyjaciel malutki
otuli cię ciepłym mruczeniem.

Koty szare, bure, białe,
długonogie, długowłose,
koty duże, koty małe,
koty w butach, koty bose,
koty bliskie i dalekie
te na płocie i pod płotem,
powiadają: – bądź c z ł o w i e k i e m,
jeśli nie możesz być kotem.

Bo koty, to czułość i bliskość
na zimę, na lato, na jesień,
bo koty są dobre na wszystko:
na wszystko, co życie ci niesie.
_________________
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
Oskar Wilde
 
 
aeroplane616 
Pilny Veg


Posty: 33
Wysłany: 2011-02-11, 20:14   

Ja mam akurat wstręt do psów. Tzn toleruję je, ale nie przepadam za nimi, bo są niezbyt mądre w porównaniu do kotów i śmierdzą.
 
 
pawel
[Usunięty]

Wysłany: 2011-03-25, 14:07   

Wczorak poszedlem siku/ cos mnie podkusilo i wyjrzalem przez okno.
Na ulicy stal kot i 2 lisy/
Kot calkiem bez ruchu. Ani mru mru/. Jeden wiekszy lis zaczol podchdzic....juz myslalem otworzyc okno i przegonic uratwac kota. Ale kot wygladal jakos tak odwaznie. Spiol sie...nastrozyl siersc. czuc byl jakby cos zawislo w powietrzu/ Lis podchdzil coraz blizej. Otworzyl szczeki...zatrzymal sie tak z metr od kota. Machnol kilka razy szczeka i ...ruszyl nagel do ataku.

Kot wtedy jak sie nie podewie, jak nie kichnie (taki jakis dzwiek) mialnie, i lis zaczol spierdzielac. Az potknol sie o drugigo lisa, ktoregop w nagrode ugryzl. Po jakims czasie wrocil. Sytacja byla dokadnie taka sama. W konsu sposcil leb i poszedl w przewnym kiernku. Dopiero wtedy kotek, jakby przestal byc nieruchoma woskawa figra i...dal drapaka..

ze tez taki kot przestrasszy lisa. Moze pownien byc styl karate - smoka, lwa, i kota...(czyli polowa to iluzja sily)
 
 
Tofferina
[Usunięty]

Wysłany: 2011-04-02, 22:14   

Ja raczej lubię wszystkie zwierzęta (pająki na odległość ;P), ale koty najbardziej :mrgreen:

Nawet wtedy, gdy Kocur budzi mnie o 4-5 rano aby się pobawić (pluszową kością :lol: ...ha ha...ironia losu ;) )...
 
 
violent urge
Pilny Veg



Posty: 27
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2011-04-02, 23:00   

Sama bardzo uwielbiam koty i chciałabym mieć, chociaż jednego. Właściwie to jest bardzo możliwe i w każdej chwili mogłabym takowego przygarnąć, ale niedawno zdechł mi pies i tak trochę mi głupio od razu brać nowego zwierzaka... To dziwne? :P
 
 
Hikikomori 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 2 razy
Posty: 563
Skąd: z szafy
Wysłany: 2011-04-03, 07:56   

violent urge, bierz, bierz, nie zastanawiaj się. Masa kotów potrzebuje pomocy, głodują, chorują, umierają, wpadają w depresję w schroniskach. Pies "zrozumie", bo przecież nie weźmiesz nowego zwierzaka, bo stary się zepsuł. A jeśli nie jesteś gotowa na własnego kota, zawsze możesz zostać domem tymczasowym (Pomorskie Kocie Domy Tymczasowe).

Nasze koty też budzą o nieludzkiej porze. Wstaję, daję jeść, czyszczę kuwetę, robię kawę (sobie;), a gdy tylko siadam do kompa one przestają szaleć i idą spać. Cel, czyli zerwanie człowieka z łóżka niemal o świcie, został osiągnięty;]
 
 
sincerity
Veg Do Potęgi


Pomógł: 8 razy
Posty: 2739
Wysłany: 2011-04-03, 15:14   

Hikikomori napisał/a:
Nasze koty też budzą o nieludzkiej porze. Wstaję, daję jeść, czyszczę kuwetę, robię kawę (sobie;), a gdy tylko siadam do kompa one przestają szaleć i idą spać. Cel, czyli zerwanie człowieka z łóżka niemal o świcie, został osiągnięty;]
Moje kocie towarzystwo takoż. Po prostu kot nie lubi być sam w pomieszczeniu. Gdy pracuję całą noc, wrzasków nie ma. Gdy tylko zamykam drzwi sypialni - miiaaaaauuuuuueeeeeaaaaauuuuuuuaaaa ;)
_________________
Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.

 
 
Hikikomori 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 2 razy
Posty: 563
Skąd: z szafy
Wysłany: 2011-04-03, 18:48   

Taaa... i nagle znajdują się kulki z dzwoneczkiem, grzechocząca mysz i drewniany koralik w kącie między szafą a inną twardą powierzchnią;]
 
 
va
[Usunięty]

Wysłany: 2011-04-03, 19:42   

Moje mnie nie budzą. Ale znaja takie skróty klawiszowe, o których mi się nawet nie śniło :shock: .
 
 
Tess
Pilny Veg


Posty: 22
Wysłany: 2011-04-06, 11:26   

6 rano. Bez litości. Jakby miały wbudowane zegarki! Najpierw budzi się biała Tośka - zaczyna mruczeć przy uchu i delikatnie podgryzać. Za chwilę Rychu - mój buras - całą noc śpi mi nad głową. ) szóstej zaczyna mruczeć i "pompować" pazurkami. A potem budzą się psy i ląduje na mnie w sumie 100 kilo psa ( czyli dwie sztuki" I koniec spania...
Ale i tak je kocham!
Ostatnio zmieniony przez Tess 2011-04-06, 11:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
violent urge
Pilny Veg



Posty: 27
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2011-04-06, 12:13   

Hikikomori napisał/a:
Pies "zrozumie", bo przecież nie weźmiesz nowego zwierzaka, bo stary się zepsuł.

Wiem, ale dziwnie bym się z tym czuła, przynajmniej na razie. Ale na pewno do końca maja zdecyduję się na kota, teraz to kompletny brak czasu na nawet przygotowanie domu dla nowego mieszkańca. Zawsze chciałam kota mieć, ale mój pies nie był zbyt przyjaźnie nastawiony, dlatego teraz, skoro mam okazję, to jakiegoś przygarnę.
 
 
Tess
Pilny Veg


Posty: 22
Wysłany: 2011-04-06, 12:25   

To jak się zdecydujesz daj znać ;) U mnie zawsze jakieś kocie sierotki na tymczasie są.
_________________
Ograniczenia są wyłącznie wytworem naszej wyobraźni...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


rodo fotokalendarze Europejska Rada Ochrony Danych domatorski.eu/wyposarzenie-wnetrz/zadbac-o-jakosc-wody-domu-domowe-stacje-uzdatniania/ utlukiwac.info/dom-i-ogrod/skad-wziac-czysta-wode/