Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Michał
2007-10-26, 14:18
ALF - gdy prawo zawodzi...

Czy popierasz działania ALF-u:
Tak, całkowicie!
39%
 39%  [ 27 ]
Tak, w większej części.
30%
 30%  [ 21 ]
Nie, większości ich działań nie popieram.
11%
 11%  [ 8 ]
Nie, kompletnie neguję ich działania.
2%
 2%  [ 2 ]
Nie mam wyrobionego zdania.
14%
 14%  [ 10 ]
Głosowań: 68
Wszystkich Głosów: 68

Autor Wiadomość
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-08-14, 18:58   ALF - gdy prawo zawodzi...

Wiemy wszyscy, jak wygląda sytuacja zwierząt wykorzystywanych przez człowieka, z jakim cierpieniem się to wiąże, ile milionów istnień zabiera każdego dnia, co się dzieje w bateriach kletek i ubojniach. Staramy się nie dokładać do tego swoich trzech groszy będąc vegatarianami, weganami, witarianami etc. Są jednak tacy, którym to nie wystarcza, którzy biorą sprawiedliwość w swoje ręce i bezpośrednio przyczyniają się do walki o prawa zwierząt. Mówię tutaj choćby o ALF-ie [Animal Liberaton Front] czy SHAC [Stop Huntington Animal Cruelty]. Włamania do laboratoriów i na kurze fermy, wykradania zwierząt i niszczenie sprzętu służącego ich niedoli. Czasem podpalenia.

Czego by nie powiedzieć, nie są to legalne działania, ale... ale czy prawo jest instancją najwyższą? a może prawo jest tylko pewnym szkieletem, który służyć ma wartościom, a jeśli te wartości są przez prawo negowane, to prawo przestaje być wiążące?

Zapraszam do szerokiej dyskusji:
:arrow: co myślicie o ALF [i podobnych inicjatywach]
:arrow: czy uważacie, że ich działania [direct actions] są właściwe, czy nie
:arrow: które z nich uważacie za odpowiednie, a które za szkodzące sprawie praw zwierząt
:arrow: czy sympatyzujecie z takimi ludźmi, czy sami włączylibyście się, gdyby ktoś wam coś takiego zaproponował
:arrow: jak wzajemnie ułożyć prawo i moralność w tym przypadku
:arrow: czy cel uświęca środki, a jeśli tak, to która strona [prawo czy ALF] stosuje tę zasadę w szerszym zakresie
:arrow: i wszystko inne, co Wam tutaj przychodzi do głowy

Aha, dla niezorientowanych tylko link, myślę, że powinien wystarczyć, by sensownie zabrać głos w dyskusji:
http://en.wikipedia.org/w...iberation_Front


Pozdrawiam,
jakub

PS Jedno z moich ukochanych zdjęć: ;)

_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
Vegan For Life 
Veg nad Vegami


Wiek: 34
Posty: 223
Wysłany: 2007-08-14, 20:33   

oo chyba jestem zaskoczona ze czytam tutaj takiego posta ... ale moze to i dobrze ;-) hehe
_________________

 
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-08-14, 20:45   

Eeeee, yyyyy, dlaczego? Hmmm, liczyłem na konstruktywną dyskusję, ale widzę, że nikt się nie pali. Ciekawe dlaczego? Ja uważam to za poważną kwestię, tak od strony praktycznej jak i etycznej. Czyżbym był osamotniony? :shock:
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
Margot 
Veg przez duże V



Pomogła: 2 razy
Wiek: 40
Posty: 1422
Skąd: Jasło/Gorlice
Wysłany: 2007-08-14, 21:16   

Hmm to może ja zacznę ale to bedą moje pierwsze wrażenia (tzn musze jeszcze przemyśleć ten temat). Mam mieszane odczucia. Z jednej strony walcza o sluszną sprawę ale metodami, których nie umiem zaakceptować. Jestem absolutnie przeciwna przemocy w jakiejkolwiek formie. Nie mozna zmuszać nikogo na siłę żeby zaczął być świadomym. Bo bycie wege uważam za wyzszy stan świadomości duchowej, społecznej, ekologicznej i ekonomicznej. Wiadomo, ze "wkładanie kwiatów w lufę karabinu" nie do wszystkich dociera i czasami należy użyć silniejszych argumentów. Dla mnie takimi silniejszymi argumentami są np. zdjęcia z rzeźni.

A jeśli chodzi o prawo, no cóż, zmienia się ono wraz z postępem i rozwojem społecznym i politycznym ludzkości...
_________________
Lilypie Premature Baby tickers
Daisypath Anniversary tickers

http://www.chatkamargot.blogspot.com/
 
 
 
JAgniecha 
Veg Do Potęgi
Go Vegan!



Pomogła: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 2510
Skąd: z Polski...
Wysłany: 2007-08-14, 21:45   

... reakcji Vegan For Life tez nie rozumiem..

Jakub napisał/a:
nikt się nie pali. Ciekawe dlaczego?

jak dla mnie- aprobata dla takich dzialan jest w sumie oczywista...
Sama snuje czasem plany o wysadzaniu fabryk miesa ;)
...a za akcje 'niewlasciwe' uwazam te, w ktorych ktos zostal zlapany ;)


Jakub napisał/a:
ale czy prawo jest instancją najwyższą?


:megapolew: -prosze to uznac za odpowiedz z mojej strony ;)
Ostatnio zmieniony przez JAgniecha 2007-08-14, 21:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 33 razy
Wiek: 40
Posty: 8390
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2007-08-14, 21:46   

Akcje bezposrednie to nie przemoc. Nie nazwalbym tego tez uswiadamianiem, raczej uniemozliwianiem 8-)
Pozniej moze wiecej napisze, teraz na film uciekam.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
JAgniecha 
Veg Do Potęgi
Go Vegan!



Pomogła: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 2510
Skąd: z Polski...
Wysłany: 2007-08-14, 22:01   

Jak dla mnie jedynie kontrowersyjnym jest to ze zwierzeta uratowane zostana zastapione nowymi...
Miesozerni nie lubia ogladac filmikow pro vege- nie chca sobie psuc humoru. Dlatego popieram 'mocniejsze akcje' ktore wdzieraja sie do mediow i ludzkiej swiadomosci bez grzecznego pukania...
chcialabym tylko czasem, w jaks nadprzyrodzony sposob, poznac jaki rzeczywisty skutek wywieraja na ludziach jedzacych mieso takie akcje- miec jakas statystyke czy cos...
 
 
 
kika 
Veg nad Vegami



Wiek: 31
Posty: 153
Skąd: zachodniopomorskie
Wysłany: 2007-08-14, 22:20   

to może ja się wypowiem po kolei:
:arrow: powinno być jak najwięcej takich inicjatyw oczywiście z najmniejszą szkodą dla zwierząt- mam na myśli te podpalenia.
:arrow: tak
:arrow: wydaję mi się że nie wszystkie ich działania są do końca ok, bo skoro podpalają to suma sumaru, ale cierpią przez to też zwierzęta
:arrow: sympatyzuję i gdyby mi ktoś zaproponował udział w takim czymś to jak najbardziej tak, włamania mogą być, wykradanie zwierząt i niszczenie sprzętu też co do podpalenia musiałabym się zastanowić
:arrow: moralność jest najważniejsza, a prawo jest względne
:arrow: oczywiście ALF

podejrzewam że w Polsce nie ma takiego czegoś jak ALF? a wydaje mi się że powinno.

co do zdjęcia jest fantastyczne ;)
 
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-08-14, 23:02   

Ha, super, że się trochę rozkręca. Więc może kilka komentarzy na szybko [w piekarniku wegańska pizza czeka :mrgreen: ].
Cytat:
Z jednej strony walcza o sluszną sprawę ale metodami, których nie umiem zaakceptować. Jestem absolutnie przeciwna przemocy w jakiejkolwiek formie.

Można się zastanawiać, czy włamania do laboratoriów to przemoc. Dla mnie nie. Przemoc jest skierowana przeciwko konkretnym jednostkom. I do tego typu działań można zaliczyć wysyłanie listowych bomb do naukowców ekspetrymentująych na zwierzętach. Temu jestem przeciwny. ALF nigdy nie wziął na to odpowiedzialności. Zresztą, jest to niezgodne z ich zasadami, które wyglądają tak:



Cytat:
Nie mozna zmuszać nikogo na siłę żeby zaczął być świadomym.

Nie, ale można zmuszać kogoś, by nie krzywdził innych, jeśli nie ma takiej konieczności. Tym między innymi zajmuje się prawo w odniesieniu do ludzi. W odniesieniu do zwierząt wiemy, jak jest.

Cytat:
jak dla mnie- aprobata dla takich dzialan jest w sumie oczywista...
Sama snuje czasem plany o wysadzaniu fabryk miesa

Hehe, w razie czego, piszę się na akcję. ;-) Tylko musimy założyć jakiś strój ochronny, bo ochłapy mięsa będą porozrzucane w promieniu kilkuset metrów.

Cytat:
wydaję mi się że nie wszystkie ich działania są do końca ok, bo skoro podpalają to suma sumaru, ale cierpią przez to też zwierzęta

Członkowie ALF-u, o ile mi wiadomo, nigdy nie podpalają niczego, o ile stwarza to zagrożenie dla zwierząt. Najczęściej podpalają samochody, niszczą infrastrukturę laboratoriów etc. Więc ich działania nie stwarzają zagrożenia dla życia - tak ludzkiego jak i zwierzęcego.

A teraz będę advocatus diaboli.
Co jeszcze? A może kwestia opinii publicznej? Czy nie uważacie, że taki radykalizm budzi sprzeciw i podważa wiarygodność całego ruchu prozwierzęcego? Czy to nie przez takich ludzi nazywają nas - zwykłych wegetarian i wegan oraz zwolenników praw zwierząt - oszołomami, wykolejeńcami, dziwakami etc.

No, to lecę do piekarnika sprawdzić tę pizzę. :offtopic:
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
Bananna 
Veg Dojrzały
vegetarian girl



Wiek: 30
Posty: 49
Skąd: Konin
Wysłany: 2007-08-15, 00:02   

ja popieram wiekszosc ich akcji, przynajmniej pokazuja miesozercom ze my tez potrafimy ;> jak miesozerca zwierzetom tak alf miesozercom ;P
_________________
Wegetarianizm wzmacnia mój organizm!!
 
 
 
JAgniecha 
Veg Do Potęgi
Go Vegan!



Pomogła: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 2510
Skąd: z Polski...
Wysłany: 2007-08-15, 00:37   

fajne to logo mają - bliskie sercu :lewituje:


Jakub napisał/a:
w piekarniku wegańska pizza czeka :mrgreen:

a jaka to pizza- czyzby z kapusta taka? :chyt:
 
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-08-15, 00:42   

Najpierw offtop: Strzał w dziesiątkę. I chociaż ciasto trochę niedopieczone, to maniam-mniam, palce lizać. Dziękuję bardzo za podpowiedź. :)

No i ALF ma świetną stronę, do której odwiedzenia gorąco zachęcam. Naprawdę masa materiałów [filmów, artykułów, zdjęć] na temat AR. Oto adres:
http://www.animalliberationfront.com/
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
hcg 
Veg nad Vegami



Posty: 220
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-08-15, 00:49   

kika napisał/a:
podejrzewam że w Polsce nie ma takiego czegoś jak ALF? a wydaje mi się że powinno.


odpowiednikiem ALFu w Polsce jest Front Wyzwolnie Zwierząt, jednak w przeciwieństwie do tego pierwszego, FWZ nie stosuje żadnej formy przemocy, skłaniając się zupełnie ku akcją edukacyjnym i propagandowym

Jeśli chodzi o mój stosunek do ALFu - nie mam nic przeciwko wbijaniu w dupę niektórym osobom grubych szpilek z dużymi łebkami ;) , jednak niektóre działania są dla mnie po prostu nie do zaakceptowania (np. uwalnianie setek zwierząt z klatek do środowiska naturalnego :-? albo podpalanie budynków czy samochodów). Pewne działania są naprawdę potrzebne, zwłaszcza wtedy kiedy wszystkie inne środki zawodzą, ale większość tego typu czynów wg mnie zupełnie kompromituje cały ruch prozwierzęcy

A tak przy temacie, ktoś czytał Deklarację Wojny?
_________________
sen limoj! sen artaj dividoj! sen mensongo!
 
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-08-15, 01:00   

"Daklaracji wojny" jeszcze nie czytałem i wcale nie wiem, czy mam na nią czas. No dobra, pewnie kiedyś mnie skusi, póki co mam inne lektury na horyzoncie.

Mógłbyś sprecyzować, co wg Ciebie w działaniach ALF-u ośmiesza ruch AR, co Ci się podoba i kiedy uznajesz, że "wszystkie inne środki zawiodły" i potrzeba jest bardziej bezpośrednich akcji [najlepiej sprecyzuj też, jakie akcje masz na myśli]?
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
Vegan For Life 
Veg nad Vegami


Wiek: 34
Posty: 223
Wysłany: 2007-08-15, 09:27   

Oki oki male wyjasnienia bo chyba moj post zostal zle zrozumiany ;-)
zaskoczenie wynikalo stad ze myslalam ze to taka bardziej " cicha " sprawa ... a tutaj tak offen :P

W ankciecie zaznaczylam opcje druga wiec..ogolnie jestem pozytywnie nastawiona do takich rzeczy ... chociaz kazdy przypadek jest tutaj wyjatkowy i trzeba zawsze rozwazyc plusy i minusy ...

co do deklaracji wojny do lezy w szufladzie .. jakos sie jeszcze za nia nie zabralam ;-) jednak moze dostane jakiegos bodzca bo tym topicu ;-)

Dobrze zorganizowane DA daja niekiedy do myslenia jesli nie niosa za soba wiekszych szkod ...

narazie chyba na tyle bo rowniez na szybko pisane :P
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group