Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: taffit
2009-09-21, 11:11
wesele
Autor Wiadomość
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-08, 09:15   

pawel napisał/a:
Coz Jakubie, nie wiem czy to oficjana zapowiedz, ale jesli tak to gratuluje. Az piosenka mi sie przypomniala 2+1 "Juz mi niosa suknie z welonem...juz cyganie..". pozdrawiam, powodzenia:)

Oficjalna. Tragedia ta w dwóch aktach zostanie odegrana 21 sierpnia.
Poza tym, że nie będzie mięcha nie będzie też ani jednej piosenki biesiadnej ni disco polo. O! :-)

aśkaeddie
Tak, na weselach prawie zawsze są owoce w różnej ilości (najczęściej winogrona, banany itp.).
Jest też chleb. Zazwyczaj są surówki (czasem nawet oddzielnie). W sumie można wyżyć, jak się chce. ;)
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 43 razy
Posty: 2330
Skąd: brrrr
Wysłany: 2010-06-08, 12:44   

Jakub napisał/a:
Tragedia ta w dwóch aktach zostanie odegrana 21 sierpnia.


aż w dwóch? bigamia? :P

Gratuluję!
 
 
pawel
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-08, 18:35   

Wow, chlopie gratuluje;) To naturalny pozadek rzeczy.
PS. W tragedii zawsze na koniec jest katarzis - oczyszczenie:)
ps2. No i jesli juz o tym mowa niech Greccy Bogowie szczgolnie gaja (matka ziemia) i Demeter (bogini poldnsci ) (tudziez Los-Logos) ci sprzyjaja: )
gratulacjie na powaznie...
Ostatnio zmieniony przez pawel 2010-06-08, 18:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-08, 18:55   

arahja napisał/a:
Jakub napisał/a:
Tragedia ta w dwóch aktach zostanie odegrana 21 sierpnia.


aż w dwóch? bigamia? :P

Gratuluję!

Dzięki. W dwóch, bo będzie ślub i wesele. No i trzeci akt tragedii to noc poślubna (w hotelu, który ma dwuosobowe pokoje z... dwoma rozłączonymi łóżkami ;-)

Paweł: Mam nadzieję, że oczyszczenie to sobie załatwimy przed tragedią. Trochę nie po grecku, ale może lepiej na tym wyjdziemy. :lol:
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
aśkaeddie
Ostoja Wiedzy
Witarianka



Posty: 439
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-08, 20:15   

Jakub napisał/a:

aśkaeddie
Tak, na weselach prawie zawsze są owoce w różnej ilości (najczęściej winogrona, banany itp.).
Jest też chleb. Zazwyczaj są surówki (czasem nawet oddzielnie). W sumie można wyżyć, jak się chce. ;)


Jak będą owoce to przeżyję bez najmniejszego problemu :mrgreen:
_________________
"When a man wants to murder a tiger, he calls it sport; when the tiger wants to murder him, he calls it ferocity."Shaw
"It is just like man's vanity and impertinence to call an animal dumb because it is dumb to his dull perceptions."Twain


 
 
 
pawel
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-08, 23:36   

A jestes zaproszona:)?
 
 
aśkaeddie
Ostoja Wiedzy
Witarianka



Posty: 439
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-08, 23:51   

pawel napisał/a:
A jestes zaproszona:)?


Do kogo skierowane pytanie? :lol:
_________________
"When a man wants to murder a tiger, he calls it sport; when the tiger wants to murder him, he calls it ferocity."Shaw
"It is just like man's vanity and impertinence to call an animal dumb because it is dumb to his dull perceptions."Twain


 
 
 
tęczowa
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-09, 08:42   

Jakub, ,gratuluję! :D
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-09, 16:48   

tęczowa napisał/a:
Jakub, ,gratuluję! :D

Mnie można gratulować, przyszłej małżonce - współczuć. Ale to nic, to jej wina, mogła przecież powiedzieć "nie", prawda? ;)
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 43 razy
Posty: 2330
Skąd: brrrr
Wysłany: 2010-06-09, 17:18   

Po cichu to Wam obojgu współczuję, ale wiecie, publicznie nie wypada. ;)

Trzecia wymieniona tragedia to dopiero tragedia! :mrgreen:
 
 
pawel
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-09, 18:18   

Jakub napisał/a:
tęczowa napisał/a:
Jakub, ,gratuluję! :D

Mnie można gratulować, przyszłej małżonce - współczuć. Ale to nic, to jej wina, mogła przecież powiedzieć "nie", prawda? ;)


Ciekawa wypowiedz aJakub. Byc moze to jest wlasnie wlasciwe nastawianie. Nie ze "jesttem blogoslawinstwem dla dziewczyny" tylko wlasnie jak piszesz. Oczywscie to nie musi byc prawda obiektywna, ale nastawinie wewnatrz chyba dobre.

Tak czy tak pozdrawiam i wszystkiego dobrego. pa
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-09, 18:28   

pawel napisał/a:
Jakub napisał/a:
tęczowa napisał/a:
Jakub, ,gratuluję! :D

Mnie można gratulować, przyszłej małżonce - współczuć. Ale to nic, to jej wina, mogła przecież powiedzieć "nie", prawda? ;)


Ciekawa wypowiedz aJakub. Byc moze to jest wlasnie wlasciwe nastawianie. Nie ze "jesttem blogoslawinstwem dla dziewczyny" tylko wlasnie jak piszesz. Oczywscie to nie musi byc prawda obiektywna, ale nastawinie wewnatrz chyba dobre.

Tak czy tak pozdrawiam i wszystkiego dobrego. pa

Nooo, znam swój charakter i nie jestem najłatwiejszym człowiekiem (np. wszystkich dookoła denerwuje to, że w ich oczach niczego nie traktuję poważnie). Na swoją obronę mogę napisać tylko, że nie biję Kai w dni postne i staram się zostawiać ślady wyglądające na prawdziwe spadnięcie ze schodów.
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
pawel
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-09, 18:30   

Coz byc moze racja, traktowac swiat powaznie to mozna zwariowac...
 
 
Myślozbrodnia 
Pilny Veg



Posty: 41
Skąd: Warszawa/Wrocław
Wysłany: 2010-06-10, 01:17   

Też znam z autopsji horror uczestnictwa w jakże "cudownej" uroczystości zakrapianej wódą i goszczącą półmiskami z padliną , jaką podobno jest wesele.

Na takich imprezach kategorycznie nie byłam, gdyż już dawno temu opinia mojej rodziny przestała mnie obchodzić, ale kilka lat temu pewnego razu ( jedynego razu ) dałam się namówić, "bo miało być miło". Rodzina doskonale wiedziała, że jestem wege, ale na wszelki wypadek wyraźnie to podkreśliłam podczas przyjmowania zaproszenia. Wszystko niby oczywiste. Jednak nie. na pierwsze danie wjezdza rosół, a ja dosteję.... hm.... makaron z pietruszką ( taki do zalania rosołem)! Starałam się być cierpliwa. Na drugie - schabowy! dla mnie - nic. Nic nie jem, bo na półmiskach zalega tylko mięcho. Nic nie mówię - jestem cierpliwa. tumaczę to sobie zamieszaniem, nie mogę zwrócić uwagi "przecież to ich dzień".po kilku godzinach Podano sałatki, więc ucieszona ,że w koncu coś zjem, nakładam sobie, ale we wszystkich sałatkach jest kurczak. załamana zwracam delikatnie uwagę rodzinie. słyszę - "Nic Ci się nie stanie jak raz zjesz, chyba nie umrzesz", "nie przesadzaj".Odmawiam oczywiście. Słyszę szepty na mój temat w całej restauracji, ale mam to gdzieś. Kolejna godzina wesela upływa pod znakiem wysłuchiwania ploteczek na mój temat, że to "sekciarstwo",że "kaprysy", że "popisy" . Oczywiście, wszyscy są już zalani, więc nawet nie zdają sobie sprawy, że to slyszę.W koncu ktoś "życzliwy" podchodzi i namawia " a może jednak" kiedy po kilku takich nachalnych namowach stanowczo odmawiam zjedzenia "pyszności". słyszę "Nie masz szacunku do rodziny, przestań w końcu robić te swoje demonstracje, nie jesteś pępkiem świata!" Wychodzę. Kończę w ulubionej knajpce na koncercie hc, wcinając pomarańcze, które ukradkiem wynosi mi zza baru zaprzyjazniony pracownik owego lokalu:)
_________________
Tej rewolucji nie zobaczysz na ulicach.
Ta rewolucja to znacznie więcej,
Bo to nie będzie przebiegało jak zazwyczaj,
My nie zmieniamy rządów, a ludzkie serce.

My potrzebujemy rewolucji,
Bo za mało ludzi jest w ludziach!
 
 
tęczowa
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-10, 08:12   

Jakub napisał/a:
Ale to nic, to jej wina, mogła przecież powiedzieć "nie", prawda?

ano mogła.
może jeszcze uciec sprzed ołtarza albo się z Tobą rozwieść po kilku dniach :mrgreen:
Myślozbrodnia napisał/a:
Kończę w ulubionej knajpce na koncercie hc, wcinając pomarańcze, które ukradkiem wynosi mi zza baru zaprzyjazniony pracownik owego lokalu:)

czyli jednak dzień nie był najgorszy :D
Ostatnio zmieniony przez tęczowa 2010-06-10, 08:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group