Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Woda - jaka najzdrowsza?
Autor Wiadomość
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2825
Wysłany: 2017-12-31, 14:25   

:sloneczko:

yarosh1980 napisał/a:
...Można postudiować sobie publikacje dr. Walkera, który mimo zatrucia organizmu w wieku 20 lat dożył 116 lat nie chorując i przez 80 lat prowadził w USA instytut zdrowego odżywiania...

Nieprawda, Dr Norman W. Walker żył 99 lat.
yarosh1980 napisał/a:
Anula55 napisał/a:
i nie zapominać o niej

Nie trzeba pamiętać o piciu wody. Pragnienie zawsze o niej przypomina gdy trzeba ją wypić.

Nieprawda, pragnienie oznacza, że doszło nawet do 2% odwodnienia a przy takim już mogą pojawiać się najróżniejsze dolegliwości np.: pogorszenie koncentracji, nastroju, pamięci, bóle i zawroty głowy itd.- to wbija się do głowy na podstawowych kursach dietetyki . Dlatego zdecydowana większość ludzi jest permanentnie odwodniona. Wyprzedzanie uczucia pragnienie to najlepsze rozwiązanie.
Zupełnie inna kwestia dlaczego cześć lekarzy nie informuje o tym swoich pacjentów a to rozwiązałoby szereg problemów - ale to bardzo szeroki temat.

pzdr.
 
 
D.M. 
Veg Do Potęgi
weg liberalny



Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Posty: 2889
Skąd: Kielce
Wysłany: 2018-01-01, 21:19   

krzysztof napisał/a:
Nieprawda, pragnienie oznacza, że doszło nawet do 2% odwodnienia a przy takim już mogą pojawiać się najróżniejsze dolegliwości np.: pogorszenie koncentracji, nastroju, pamięci, bóle i zawroty głowy itd.- to wbija się do głowy na podstawowych kursach dietetyki . Dlatego zdecydowana większość ludzi jest permanentnie odwodniona. Wyprzedzanie uczucia pragnienie to najlepsze rozwiązanie.

Wydaje mi się, że to jakieś przestarzałe informacje. Zob. też:
https://en.wikipedia.org/wiki/Drinking_water#Requirements
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2825
Wysłany: 2018-01-13, 15:21   

:sloneczko:

D.M. to podstawy podręcznikowe, standardowa praktyka kliniczna oraz standardowe postępowanie w sporcie zarówno zawodowym i amatorskim (np.: pomiędzy etapami wyścigów kolarskich zawodnicy stosują kroplówki, wlewy doodbytnicze, popijanie płynów itd.), bez wyprzedzenie odwodnienia nawet na niskim nie ma żadnych wyników , itd.
Jeżeli posiłkujesz się wiki. to możesz zerknąć do:
Odwodnienie Objawy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Odwodnienie#Objawy

Zupełnie inna sprawo, że organizm to nie jest jakiś układ constans a wpływ na gospodarkę wodną ma dziesiątki czynników i jak napisałem mogą pojawić się wymienione dolegliwości, co nie zmienia faktu,że zdecydowana większość ludzi jest permanentnie odwodniona (z pominięciem pacjentów z zaburzeniami gospodarki wodo-elektrolitowej ale to zupełnie inny temat).

Pzdr.
 
 
D.M. 
Veg Do Potęgi
weg liberalny



Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Posty: 2889
Skąd: Kielce
Wysłany: 2018-01-13, 22:32   

krzysztof napisał/a:
Odwodnienie Objawy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Odwodnienie#Objawy

No właśnie, z tekstu tego rozdziału wynika, że pragnienie pojawia się wcześniej, niż coś groźnego. Ale poniżej wspomina się też, że po 50. roku życia odczuwanie pragnienia stopniowo zanika. Wnioskuję więc, że przed osiągnięciem wieku 50 lat trzeba pić tyle, ile się chce. Chyba że może być inaczej w przypadku jakiejś osobliwej działalności, jak np. sport; właśnie piszesz:
krzysztof napisał/a:
standardowe postępowanie w sporcie zarówno zawodowym i amatorskim
Ostatnio zmieniony przez D.M. 2018-01-13, 22:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kacha78 
świerzak

Wiek: 25
Posty: 1
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-01-14, 12:56   

Ja ostatnio przekonałam sie do picia wody z kranu. Filtruję ją butelką z filtrem węglowym. Polecam serdecznie.
 
 
D.M. 
Veg Do Potęgi
weg liberalny



Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Posty: 2889
Skąd: Kielce
Wysłany: 2018-01-14, 21:21   

A ja zawsze piję wodę z kranu (po uprzednim gotowaniu). Wodę butelkowaną stosuję tylko wtedy, gdy mam wziąć ze sobą wodę, idąc lub jadąc gdzieś. Filtrowaniem nie przejmuję się. Słyszałem opinię, że w Kielcach woda z kranu jest bardzo dobra.
 
 
Vessu 
Mały Veg



Posty: 3
Skąd: Lipie
Wysłany: 2018-01-15, 09:57   

Cieszę się, że taki temat znalazł się na forum. Będzie to jednocześnie doskonała okazja do przywitania w gronie. :bye: :sloneczko:
Nazywam się Weronika, weganką jestem od 11 lat. Zaczynałam jako wegetarianka okazjonalna (tak nazywała mnie mama w latach studenckich - po prostu nie lubiłam smaku mięsa i większości nie tolerowałam), po to, aby po dekadzie skończyć jako health freak. ;) Na wstępie powiem wszystkim - opłaciło się, czuję się lepiej, niż jako dwudziestka jedząca kurczaki.

Woda szybko okazała się ważnym elementem nie tylko mojej diety, ale i ćwiczeń. Pochodzę z malutkiej miejscowości w woj. łódzkim, mieszkam jednak większość czasu w Warszawie, więc woda kranowa odpadła od razu (jeżeli ktoś twierdzi, że jest czysta, to chętnie podeślę zdjęcia swoich wkladów... paskudztwo! :-? ) Na początku - jak wszyscy chyba - piłam wodę z butelek. W błyskawicznym tempie zarosłam plastikiem, a mój portfel chudł coraz szybciej. W 2012 roku powiedziałam temu stop - poczytałam, porozmawiałam z dietetykiem i zainwestowałam w dzbanek. Psychicznie czułam się z tą decyzją doskonale, początkowo portfel też jakby odetchnął. Po 2 latach użytkowania zauważyłam, że regularna wymiana wkładów wcale nie jest tak tania, jak sądziłam. Co ważniejsze, dowiedziałam się więcej o mistycznym pH, którego wcześniej nie brałam pod uwagę. Zleciłam do analizy dwie próbki wody: taką przed filtracją i taką po filtracji moim dzbankiem. Wyobraźcie sobie mój szok, kiedy okazało się, że dzbanek (mający de facto podwyższać pH i mineralizować wodę) pH mojej wody zmniejszył! W kwestii minerałów też nie było różowo, na poziomie słabej mineralnej. Przed dzbankiem podobnie, także różnica była minimalna.

Zaczęłam szukać. Mój cel to była woda z dużą ilością minerałów, ale bez zanieczyszczeń, do tego z wysokim pH i niskim potencjałem redox. Przez chwilę kupowałam wode alkaliczną w saszetkach, ale na dłuższą metę koszt wychodził nieziemski.

Kiedy przeprowadzaliśmy się do domku, zdecydowaliśmy (bo wtedy mój mąż także już zwracał uwagę na to co je i pije) raz na zawsze pożegnać problem i zainstalować w domu urządzenie, które dałoby nam stały dostęp do wody o dobrych parametrach.
Wybór padł na jonizator. Chciałabym powiedzieć, że to była dobra decyzja, jednak nie mogę. Jonizator był bardzo drogi, a poprawnie działał jedynie przez niecałe pół roku. Na szczęście był jeszcze na gwarancji. Przeszedł jedną naprawę, a po 2 miesiącach parametry wody znów spadły. Zwrócono nam pieniądze, ale zostaliśmy znów bez wody...
Z pomocą przyszła mi przyjaciółka, która zainstalowała sobie filtr odwróconej osmozy. Ja byłam przeciwniczką - w końcu z lekcji przyrody w podstawówce wiem, że proces osmozy potrafi usunąć wszystko, łącznie z minerałami. Jej urządzenie trochę jednak różniło się od tego, co ja poznałam - osmoza miała mieszacz, który pozwalał dawkować sobie minerały, a w dodatku wkład, który alkalizował przygotowaną wodę. Przyznam - byłam sceptyczna, ale zbadaliśmy wodę i jej słowa się potwierdziły. Woda miała najlepsze parametry jakie widziałam od... dekady!

Szczerze mówiąc - jest mi trochę głupio. Moja historia to dobry przykład na to, jak technologia się zmienia, my za nią nie nadążamy a krytykujemy, tak samo jak ludzie, którzy bali się wsiąść do pierwszego pociągu. Jako "bojowniczka zdrowego trybu życia" krytykowałam takie filtry, a dziś nie wiem, jak miałabym go zastąpić.

Z długiej opowieści jest krótki morał - najlepsza woda ma wysokie pH i duże stężenie minerałów. :) Jeżelii masz dostęp do takiej wody to cudownie, jeżeli nie, to wiedz, że są inne rozwiązania niż woda w saszetkach i jonizator.
 
 
D.M. 
Veg Do Potęgi
weg liberalny



Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Posty: 2889
Skąd: Kielce
Wysłany: 2018-01-15, 22:27   

Załóżmy, że ma jakiś sens troszczyć się o to, by woda nie była zanieczyszczona. Ale po co poświęcać tyle wysiłków na troskę o minerały w wodzie? Przecież minerały są też w jedzeniu. Żeby nie było niedoborów, można sobie wyliczać, jakiego minerału ile zjadasz, i wprowadzać do diety jakieś dodatkowe źródła jakichś minerałów. Ależ zupełnie nie jest konieczne, by takim dodatkowym źródłem była właśnie woda.
 
 
Vessu 
Mały Veg



Posty: 3
Skąd: Lipie
Wysłany: 2018-01-16, 09:18   

Minerały były dodatkiem, dokładnie tyle samo zrobiłabym, gdyby mi na nich nie zależało. ;) Na minerałach zależy mi głównie ze względu na dzieci, bilansowanie diety (zwłaszcza jednego niejadka) przychodzi nam z trudem, nierzadko okraszone morzem łez. ;) Wiem, że w wodzie tych minerałów jest niewiele, ale zawsze coś. :) pH i przede wszystkim czystość są oczywiście dużo ważniejsze.
 
 
yarosh1980 
Łamacz Klawiatur



Wiek: 37
Posty: 363
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-01-17, 17:04   

krzysztof napisał/a:
pragnienie oznacza, że doszło nawet do 2% odwodnienia

No chwila, jeśli będziemy pić wodę nie czując pragnienia, to możemy się przeładować wodą. No bo nie czując pragnienia możemy nie wiedzieć że mamy wody pod dostatkiem, a pijąc "na wszelki wypadek" możemy jej dostarczyć za dużo. A efekty przepicia się wodą są wiadome, ze śmiercią włącznie. Tak więc lepiej pić tylko wtedy gdy organizm o to poprosi. Tak samo z jedzeniem - lepiej jeść gdy jest się głodnym a nie sytym.
Ostatnio zmieniony przez yarosh1980 2018-01-17, 17:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 27 razy
Wiek: 39
Posty: 7939
Skąd: SCT
Wysłany: 2018-01-17, 20:18   

yarosh1980 napisał/a:
A efekty przepicia się wodą są wiadome, ze śmiercią włącznie.

Nom. W najlepszym wypadku leje się woda z uszu jak przechylasz głowę, w najgorszym śmierć przez utopienie. Fajnie, że nasz forumowy śmieszek wrócił, już się bałem, że niedobory cię wykończyły.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
Degon 
Veg przez duże V



Pomógł: 24 razy
Posty: 1337
Skąd: vgvhj
Wysłany: 2018-01-17, 20:49   

Ostrożniej z tym heheszkowaniem:
"Stan przewodnienia hipotonicznego występuje dosyć rzadko, zazwyczaj dotyczy sportowców pijących ogromne ilości wody po zawodach, osób z problemami psychicznymi lub przyjmujących ecstasy
(...)
W zależności od stopnia przewodnienia (czyli faktycznie hiponatremii) można zaobserwować:
-przesięki do jam ciała, obrzęki obwodowe
-obrzęk mózgu w przypadkach dużej lub szybko narastającej hiponatremii"
( https://pl.wikipedia.org/wiki/Przewodnienie_hipotoniczne )
_________________
"A Degon noge da"*

*autor tegoż genialnego palindromu pozostaje nieznany
Ostatnio zmieniony przez Degon 2018-01-17, 20:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 27 razy
Wiek: 39
Posty: 7939
Skąd: SCT
Wysłany: 2018-01-17, 22:00   

A ja bym pogrubił:
Degon napisał/a:
Stan przewodnienia hipotonicznego występuje dosyć rzadko, zazwyczaj dotyczy sportowców

Ale może to trybunał przeze mnie przemawia 8-)
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
yarosh1980 
Łamacz Klawiatur



Wiek: 37
Posty: 363
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-01-17, 22:30   

Nadmiar wody może być bardziej szkodliwy niż jej niedobór. Tu o gościu który umarł, bo wypił z dużo wody: https://wiadomosci.wp.pl/wypil-za-duzo-wody-i-umarl-6037687907460225a
Cytat:
Stan, w którym organizm ma tak dużo wody, że rozpuszcza minerały takie jak sód do niebezpiecznie niskiego poziomu nazywamy hiponatremią. Może ona powodować bóle głowy i śmiertelny obrzęk mózgu.


Mówi się, żeby pić jak najwięcej wody, jednak i ją można przedawkować. Nadmierne picie może prowadzić do nudności, śpiączki a także śmierci: https://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/dieta,3016/naduzywanie-wody-szkodzi-moze-nas-nawet-zabic,213942,1,0.html
Cytat:
- Należy pić tylko wtedy, kiedy jest się naprawdę spragnionym - podkreślił Farrell. - Należy słuchać sygnałów organizmu. Pragnienie jest bardzo wiarygodnym wskaźnikiem - dodał.


Tak więc doinformuj się Hateku zamiast lżyć i oszczekiwać jak zwykle, bo może dzięki mnie uratujesz sobie życie.
 
 
D.M. 
Veg Do Potęgi
weg liberalny



Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Posty: 2889
Skąd: Kielce
Wysłany: 2018-01-17, 22:55   

Właśnie, ja też w ostatnich latach zwracałem uwagę na informacje o tym, że przedawkowanie wody też może szkodzić. I czasem się bałem, że za dużo piję. Ale nie wychodzi u mnie pić znacznie mniej. Jeśli zaczynam pić mniej, zwykle wreszcie odczuwam taki czy inny dyskomfort.

:offtopic:
Hate napisał/a:
Fajnie, że nasz <...> wrócił, już się bałem, że niedobory cię wykończyły.

Ja również się cieszę. Spodziewam się na jego odpowiedzi na moje ostatnie pytania w jego ulubionych wątkach.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


język francuski praga geosyntetyki - dystrybutor 500 online loan http://kitesurfing24.pl rodo