Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
koniec i poczatek
Autor Wiadomość
indiska 
Mały Veg



Wiek: 32
Posty: 9
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-04-07, 13:22   koniec i poczatek

jak ja zaczęłam??? banalnie... od zawsze interesowałam sie buddyzmem, hinduizmem itp. zaczęłam czytać rózne pisma, a pewnego dnia pięc lat temu w przypływie młodzieńczego buntu stwiertdziłam: nie chce być taka jak wszyscy!!! nie będę jeść mięsa...wiem, wiem głupio brzmi...ale zaraz, za chwile, obok buntu stanęła ideologia... że co bybyło gdybym ja była tylko po to zeby mnie ktos inny zjadł..że to takie puste i płytkie... pięć lat temu zakończyłam tradycyjne, pospolity życie...zaczęłam na nowo wszystko układać, afirmować...nie żałuję...
 
 
Hym
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-07, 19:20   

Juz mnie nie ma Jakubie. To nie ucieczka tylko wizja;)
Ostatnio zmieniony przez Hym 2008-04-08, 00:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-04-07, 20:29   

Jako że Paweł nagle zniknął, to i mój tekst stracił sens. A że na dodatek poprosił o to Hate w miłym PW, to modyfikuję swój wpis. Reszta jest milczeniem. :mrgreen: :offtopic:
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
emaho
[Usunięty]

Wysłany: 2008-05-27, 15:42   Re: koniec i poczatek

indiska napisał/a:
jak ja zaczęłam??? banalnie... od zawsze interesowałam sie buddyzmem, hinduizmem itp.

no więc ja też pierwszy raz zetknęłam się z wegetarianizmem poprzez buddyzm, to było... osiem lat temu? i choć dziś moją religią jest po prostu natura, to nadal mam sentyment do buddyzmu. niestety, spotkałam w życiu osobiście buddystów, np. tych od ole nydahla, którzy jedzą mięso, tłumacząc, że tybetańczycy również jedzą - tylko że nie biorą pod uwagę warunków klimatycznych w jakich żyją tybetańczycy, a w jakich żyjemy my tutaj w polsce - dla nas bycie vege nie jest trudne, a budda głosił przecież ahimse. więc nie wiem co myśleć o takich buddystach, którzy idą po prostu na łatwiznę...
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-27, 17:14   

Pewnie to samo, co o chrześcijanach idących na łatwiznę lub hinduistów idących na łatwiznę, że o zwykłych ludziach idących na łatwiznę nie wspomnę. ;)
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
Asza18 
Mały Veg
Asza18


Wiek: 30
Posty: 16
Skąd: Myślenice
Wysłany: 2008-05-27, 17:22   

ja jestem chrześcijanką, bo tak mnie wychowano...
ale szczerze, to ta religia wcale mi nie odpowiada. jak widzę tych chrześcijan idących z kościoła prosto do baru, lub do domu by sprać żonę i dziecko to słabo mi. :twisted:
no i księża- czyli najbardziej obłudna nacja. :evil:
Nie wiem. Zastanawiałam się nad buddyzmem bo tam chodzi przede wszystkim o bycie dobrym człowiekiem. Ale ciężko przejść na tak skrajną religię w moim otoczeniu. Ja po prostu wierzę w Boga i w jego cuda (np cud stworzenia świata ze wszystkim co w nim piękne) i nie jest mi do tego potrzebna żadna etykietka. A co do religii i zwierząt- uważam że żadna istota nie została stworzona by zginąć z rąk innej żywej istoty. Każdy ma święte prawo do życia.
_________________
Ratując jednego psa, nie zmienimy świata...ale świat zmieni się dla tego jednego psa.
 
 
 
emaho
[Usunięty]

Wysłany: 2008-05-27, 19:54   

Asza18 napisał/a:
cud stworzenia świata ze wszystkim co w nim piękne

ale w tym co piękne nie umieściłabym człowieka
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-27, 20:55   

Cytat:
A co do religii i zwierząt- uważam że żadna istota nie została stworzona by zginąć z rąk innej żywej istoty. Każdy ma święte prawo do życia.

A dlaczego tak uważasz?
Bo widzisz, przesłanki są trochę przemawiające na niekorzyść tej teorii, niezależnie czy patrzymy z laickiego, czy z religijnego punktu widzenia.
Wystarczy tu wskazać choćby coś takiego, jak dapieżnictwo w przyrodzie. Niezależnie, czy przynjmiemy laicki punkt widzenia (ewolucyjna oczywistość i rzeczywistość), czy jakiś religijny, to trochę fakty przeczą temu może i ładnemu i idyllicznemu, ale dość naiwnemu punktowi widzenia.

Pozdrawiam,
jak
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
tsohk
Ban!


Pomógł: 1 raz
Posty: 573
Wysłany: 2008-05-27, 21:45   

Może zacznijmy od tego, że żadna istota nie została stworzona po coś. Istoty nie mają celu istnienia, tylko przyczynę.
_________________
www.nutritionecology.org
 
 
emaho
[Usunięty]

Wysłany: 2008-05-27, 23:10   

Jakub napisał/a:
Cytat:
A co do religii i zwierząt- uważam że żadna istota nie została stworzona by zginąć z rąk innej żywej istoty. Każdy ma święte prawo do życia.

A dlaczego tak uważasz?

ja tłumaczę to sobie w taki sposób, że nie mamy prawa niszczyć życia, które nie my stwarzamy, czy to chodzi o zabijanie dla mięsa, czy aborcję... my mamy możliwość wyboru - możemy nie zabijać i przetrwać, i dlatego ten wybór jest NAJWŁAŚCIWSZY! (a co, jestem despotką:)
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-27, 23:26   

pauli napisał/a:

ja tłumaczę to sobie w taki sposób, że nie mamy prawa niszczyć życia, które nie my stwarzamy, czy to chodzi o zabijanie dla mięsa, czy aborcję... my mamy możliwość wyboru - możemy nie zabijać i przetrwać, i dlatego ten wybór jest NAJWŁAŚCIWSZY! (a co, jestem despotką:)

Z tym co teraz napisałaś absolutnie się zgadzam, ale to coś zupełnie innego niż stwierdzenie, że "żadna istota nie została stworzona by zginąć z rąk innej żywej istoty. Każdy ma święte prawo do życia".
Stworzenie zakłada stwórcę, a jeśli jest stwórca jakiś, to oczywisty ogląd rzeczywistości stworzonej zadaje kłam twierdzeniu, że "żadna istota nie została stworzona by zginąć z rąk innej żywej istoty".
A świętość prawa do życia w ogóle jest dla mnie niezrozumiałą abstrakcją....

Mimo to jestem vegiem, bo racjonalizują to sobie zupełnie inaczej, w oderwaniu od stworzenia czy świętości prawa do życia.
Pozdrawiam,
j. :bye: :mrgreen:
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
Hikikomori 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 2 razy
Posty: 563
Skąd: z szafy
Wysłany: 2008-05-29, 11:30   

Podłączę się do tematu, bo jest dość po "mojej linii", bo skoro jest tu tradycja przedstawiania się, to nie chcę się wyłamywać jako świeżak;)

Zaczęłam od diety Diamondów, coś mnie natchnęło do zmiany tej tradycyjnej. Później znajomy wciągnął mnie w buddyzm zen. Jechałam sobie zapyziałym PKSem i czytałam "Trzy filary zen"... Pamiętam dokładnie ten moment, gdy uświadomiłam sobie, że "nie zabijaj, lecz ochraniaj wszelkie życie" jest właściwym podejściem i jedyną "filozofią życiową", której chcę przestrzegać. To było kilkanaście lat temu. Dwa lata temu znów coś czytałam (nie pamiętam niestety, co to było, ale traktowało o produkcji nabiału, jajek, i ogólnie o wykorzystywaniu zwierząt dla zachcianek człowieka) i uświadomiłam sobie, że weganizm jest naturalną formą rozwoju wegetarianina :D Wyrzuciłam bądź oddałam wszystkie skórzane rzeczy i zmieniłam po raz kolejny moją dietę. Po raz kolejny również musiałam wyjaśniać czego nie jem i dlaczego (już mi się to nudzi i chyba zacznę rozdawać pytającym broszurki;)). Wciąż się spotykam ze zdumieniem, że nie jem mięsa, jajek, nabiału a jednak żyję. Nie jestem wojującą vege, ale jak ktoś mnie podkurzy złośliwą gadką, to staję się niemiła;/ Agresja wciąż we mnie drzemie, może jednak za długo to mięso jadłam;)
 
 
grimgreen 
Veg Niebanalny



Wiek: 38
Posty: 79
Skąd: Londyn (teraz)
Wysłany: 2008-05-29, 20:22   

Ja tam nie wiem jak różne filozofie to sobie racjonalizują ale ani u mnie ani u nikogo ze znajomych vegów nie zauważyłem spadku poziomu agresji :) U mnie był i pozostaje na Wysokim poziomie, choć staram się to pożytkować jako energię miast się motać.
Co do początków to kołatało mi sie po głowie długo (chyba od momentu skojarzenia że ulubione kabanosy robi się z ulubionych koni), potem był zbiór danych i wprowadzenie w życie. Wydało mi się to logiczne i wciąż tak myślę. Jeszcze nie spotkałem kogoś kto by mi na poziomie argumentów wyjaśnił że się mylę...
_________________
Our time will come...
 
 
 
Jakub 
Guru Veg
takCZYtak,CALLmeJAK



Pomógł: 6 razy
Wiek: 38
Posty: 4243
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-29, 22:37   

grimgreen napisał/a:
Jeszcze nie spotkałem kogoś kto by mi na poziomie argumentów wyjaśnił że się mylę...

x2

Bo to jest w zasadzie do udowodnienia tylko przy założeniu, że nie ma żadnych wartości albo przy wartościach bezsensownie i wybiórczo zastosowanych.
_________________
"Umysł jest swoją własną siedzibą
i w sobie samym może zamienić
niebo w piekło i piekło w niebo."

John Milton
 
 
Hikikomori 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 2 razy
Posty: 563
Skąd: z szafy
Wysłany: 2008-05-30, 08:54   

grimgreen napisał/a:
Ja tam nie wiem jak różne filozofie to sobie racjonalizują ale ani u mnie ani u nikogo ze znajomych vegów nie zauważyłem spadku poziomu agresji :)


Raczej nie chodzi o filozofię, tylko o wpływ diety. Spotkałam się z tym bodajże w "Makrobiotyce zen" Oshawy (taa... ostatnio wszystko może być zen, chyba tylko makijażu zen nie spotkałam, ale to pewnie dlatego, że nie czytam odpowiednich pisemek), kuchni Krishny i chyba w pięciu przemianach. Gdyby to było takie proste i zależało jedynie od naszych żołądków, to bylibyśmy stadem łagodnych baranków xD
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi