Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Dzieci-wegetarianie dyskryminowane w polskich przedszkolach
Autor Wiadomość
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 34
Posty: 11316
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-02-03, 13:53   Dzieci-wegetarianie dyskryminowane w polskich przedszkolach

Dzieci-wegetarianie dyskryminowane w przedszkolach? Okazuje się, że niektóre placówki nie przyjmują ich, chcąc w ten sposób uniknąć problemu z zapewnieniem im wyżywienia. Jednocześnie MEN informuje: przedszkola oraz szkoły nie mogą żądać od rodziców dostarczenia zaświadczenia lekarskiego na temat wegetarianizmu ich dzieci. - Jeżeli pojawi się takie żądanie, to należy to wyjaśnić z dyrektorem placówki - dodaje rzeczniczka Ministerstwa Edukacji Narodowej, Joanna Dębek.





Dzie­ci-we­ge­ta­ria­nie dys­kry­mi­no­wa­ne w przed­szko­lach? Oka­zu­je się, że nie­któ­re pla­ców­ki nie przyj­mu­ją ich, chcąc w ten spo­sób unik­nąć pro­ble­mu z za­pew­nie­niem im wy­ży­wie­nia. Jed­no­cze­śnie MEN in­for­mu­je: przed­szko­la oraz szko­ły nie mogą żądać od ro­dzi­ców do­star­cze­nia za­świad­cze­nia le­kar­skie­go na temat we­ge­ta­ria­ni­zmu ich dzie­ci. - Je­że­li po­ja­wi się takie żą­da­nie, to na­le­ży to wy­ja­śnić z dy­rek­to­rem pla­ców­ki - do­da­je rzecz­nicz­ka Mi­ni­ster­stwa Edu­ka­cji Na­ro­do­wej, Jo­an­na Dębek.



O trud­no­ściach, na jakie na­po­ty­ka­ją ro­dzi­ce, opo­wie­dzia­ła dzien­ni­ka­rzom m.​in. Ka­ta­rzy­na Ko­no­pa z War­sza­wy. Od niej wła­śnie przed­szko­le żą­da­ło "za­świad­czeń o we­ge­ta­ria­ni­zmie". Ocze­ki­wa­no, że do­star­czy od­po­wied­ni do­ku­ment od le­ka­rza, który ten wska­zy­wał­by na przy­kład, że dziec­ko ma aler­gię na nie­któ­re skład­ni­ki po­kar­mów. Efekt był taki, że Ko­no­pa mu­sia­ła po­słać swo­je­go 4-let­nie­go synka do pry­wat­ne­go przed­szko­la, gdzie jest do­wo­żo­ny ca­te­ring.

Z po­dob­ny­mi pro­ble­ma­mi spo­tka­ła się Ida Sy­wu­la z Gdyni. Pla­ców­ki tłu­ma­czy­ły się, że ku­char­ki nie po­tra­fią przy­go­to­wać dań dla we­ge­ta­rian. Z kolei przy­no­sze­nia wła­snych po­sił­ków za­bra­nia Sa­ne­pid.

Córki Kon­ra­da Kar­kosz­ki z Oświę­ci­mia teraz uczą się już w szko­le. Jemu aku­rat udało się dojść do po­ro­zu­mie­nia z przed­szko­lem córek i mógł przy­no­sić ugo­to­wa­ne przez sie­bie je­dze­nie, które potem w pla­ców­ce było po pro­stu od­grze­wa­ne. Teraz w szkol­nej sto­łów­ce córek też nie ma dań we­ge­ta­riań­skich. W związ­ku z tym nie ja­da­ją tam obia­dów.

Tym­cza­sem, In­sty­tut Żyw­no­ści i Ży­wie­nia nie widzi prze­ciw­wska­zań, jeśli cho­dzi o ser­wo­wa­nie diety we­ge­ta­riań­skiej w szko­łach i przed­szko­lach. Za­zna­czył jed­nak, że musi być ona pra­wi­dło­wo zbi­lan­so­wa­na.

MEN: zaświadczenia lekarskie dot. wege-dzieci bezprawne

Rzecz­ni­ka MEN, Jo­an­na Dębek tłu­ma­czy, że z we­ge­ta­ria­na­mi mamy taką samą sy­tu­ację - jak z dzieć­mi cier­pią­cy­mi na aler­gie. W tym wy­pad­ku sto­łów­ki też muszą za­dbać o od­po­wied­nią dietę pod­opiecz­nych danej pla­ców­ki. Zatem je­że­li roz­mo­wa z dy­rek­to­rem przed­szko­la (lub szko­ły) nie przy­nio­sła ocze­ki­wa­ne­go skut­ku, można z tą spra­wą zwró­cić się do or­ga­nu pro­wa­dzą­ce, a nawet do ku­ra­to­rium.

Obec­ne prze­pi­sy ani nie za­ka­zu­ją, ani nie na­ka­zu­ją przy­go­to­wy­wać spe­cjal­nych dań dla dzie­ci we­ge­ta­riań­skich. Żadne prze­pi­sy też nie okre­śla­ją, co po­win­no się zna­leźć w menu ta­kiej sto­łów­ki. Dla­te­go MEN ape­lu­je o próbę zna­le­zie­nia kom­pro­mi­su w przy­pad­ku diety dziec­ka, które różni się od kuch­ni przy­ję­tej za tra­dy­cyj­ną.

(ks)

Onet
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
Melania 
Łamacz Klawiatur



Pomogła: 7 razy
Wiek: 47
Posty: 369
Wysłany: 2015-02-03, 19:33   

Cytat:
Dla­te­go MEN ape­lu­je o próbę zna­le­zie­nia kom­pro­mi­su w przy­pad­ku diety dziec­ka, które różni się od kuch­ni przy­ję­tej za tra­dy­cyj­ną.


Ciekawa jestem, na czym ten kompromis miałby polegać? :-P Że zamiast mięska będzie rybka, bo przecież ryba to nie mięso? Już nawet nie chcę myśleć, co by było, gdyby dziecko było wegańskie :shock:
Ostatnio zmieniony przez Melania 2015-02-03, 19:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
filifjonka 
Veg przez duże V
powered by plants



Pomogła: 37 razy
Wiek: 31
Posty: 1943
Skąd: dupa
Wysłany: 2015-02-03, 19:41   

Ten apel to takie oswiadczenie: To nie nasz problem, radzcie sobie sami :(
_________________
Ostatecznie wszystko, co żyje, ma w środku jakąś kiszkę.
 
 
Gemma 
Łamacz Klawiatur
Nie wierzcie temu!



Pomogła: 4 razy
Posty: 355
Wysłany: 2015-02-03, 22:59   

filifjonka napisał/a:
Ten apel to takie oswiadczenie: To nie nasz problem, radzcie sobie sami :(
Zgadza się, bo MEN nie ma prawa nikomu niczego nakazywać jeśli nie ma ku temu odpowiednich zapisów prawnych. Zostaje tylko apel.
 
 
aka_nina 
Pilny Veg


Wiek: 33
Posty: 31
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2015-02-18, 09:56   

W Warszawie są przedszkola, gdzie uwzględnia się dietę dziecka. Nawet jakieś ekologiczne przedszkole jest.
 
 
waszyniarka 
Mały Veg


Posty: 3
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-02-18, 15:03   

Wegetarianskie przedszkola są tylko w duzych miastach. Ale w wielu nie ma problemu jesli rodzice sami przynoszą im posiłek.
 
 
aka_nina 
Pilny Veg


Wiek: 33
Posty: 31
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2015-02-19, 09:23   

waszyniarka napisał/a:
Wegetarianskie przedszkola są tylko w duzych miastach. Ale w wielu nie ma problemu jesli rodzice sami przynoszą im posiłek.

Niestety w większości przedszkoli dzieci karmione są byle czym. I mi by nie przeszkadzało mięso, ale parówki?? soki?? nie nie nie
 
 
lackyyy 
Mały Veg


Wiek: 34
Posty: 2
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2015-03-13, 10:10   

Parówki?
Moja córka chodzac do przedszkola nie był wegetarianka ale alergikiem pokarmowym. Uczulenie na drób, ryby i seler. Więc tak, potrawy z tymi składnikami nie były jej dawane ale...uwaga.....przez to dziecko cały dzien siedziało na kanapkach z masłem i suchysz ziemniaczkach...
 
 
aka_nina 
Pilny Veg


Wiek: 33
Posty: 31
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2015-03-13, 13:07   

lackyyy napisał/a:
Parówki?
Moja córka chodzac do przedszkola nie był wegetarianka ale alergikiem pokarmowym. Uczulenie na drób, ryby i seler. Więc tak, potrawy z tymi składnikami nie były jej dawane ale...uwaga.....przez to dziecko cały dzien siedziało na kanapkach z masłem i suchysz ziemniaczkach...


no to przykre. przedszkola ekologiczne mają lepsze oferty z tego co widziałam.
 
 
limpkoko 
Veg Niebanalny


Posty: 77
Skąd: częstochowa
Wysłany: 2015-05-16, 17:15   

W prywatnych żłobkach, przedszkolach czy klubach malucha można zażądać wszystkiego jak się ma kasę. Są klienci to i wege jedzenie będzie. Ale to niestety tak jest tylko w prywatnych gdzie przedsiębiorcy zależy na każdym kliencie... państwowe niestety nadal uważają, (jak cała budżetówka zresztą), że wszytko ma być tak jak oni chcą bo nie chce im się bawić w różne dania i zawracać sobie głowy...
 
 
aka_nina 
Pilny Veg


Wiek: 33
Posty: 31
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2015-05-17, 06:44   

Przerażające jest to, co dzieci muszą teraz jeść w szkołach. Na każdym poziomie edukacji. W sklepiku szkolnym nie ma czasem nawet jabłka do kupienia.
 
 
filifjonka 
Veg przez duże V
powered by plants



Pomogła: 37 razy
Wiek: 31
Posty: 1943
Skąd: dupa
Wysłany: 2015-05-17, 11:47   

Są też takie sklepiki, w którym są jabłka, banany, zdrowe batoniki zbożowe, naturalne soki itp. A czego nie ma, to właśnie cola i chipsy. Wiem, widziałam! Choć to raczej rzadkość... :(
_________________
Ostatecznie wszystko, co żyje, ma w środku jakąś kiszkę.
 
 
limpkoko 
Veg Niebanalny


Posty: 77
Skąd: częstochowa
Wysłany: 2015-05-17, 19:58   

Są takie sklepiki ale to też jest moim zdaniem złe! Bo to ograniczanie wolności czy wyboru. Wiadomo, że super fajnie jak dzieci jedzą zdrowe rzeczy, ale nie można też popadać w skrajności, że w sklepiku nie będzie np. słodyczy. Dziecko jak będzie chciało to i tak sobie kupi i tak, tylko w innym sklepie. Ja jestem za całkowitą wolnością i wyborem. Jakiekolwiek takie ograniczenia kojarzą mi się odrazu ze stadem urzędników, którzy tylko myślą czego tu zabronić...
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 75 razy
Wiek: 30
Posty: 5504
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-05-18, 12:22   

tak, dzieci powinny też wyrazić swoją opinię o tym, czy chcą myć zęby albo chodzić do szkoły. I czy chcą okładać Kasię łopatką po głowie. Przecież nie można ich ograniczać, to są inteligentne i w pełni samowystarczalne istoty!
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
limpkoko 
Veg Niebanalny


Posty: 77
Skąd: częstochowa
Wysłany: 2015-05-18, 17:41   

Oczywiście, że nie są samowystarczalne ale uważam, że każde ograniczanie rodziców jest złe. To rodzice powinni decydować co jedzą ich dzieci w szkole a nie urzędnicy czy politycy. U mnie jest np, tak, że szkoła podstawowa jest zaraz po drugiej stronie ulicy na której jest mini-sklep osiedlowy. W tym sklepie jest WSZYSTKO. I dzieci na długiej przerwie po prostu wychodzą do tego sklepu jak nie ma czegoś w szkolnym sklepiku. (Zresztą sama chodziłam do tej szkoły i robiłam dokładnie tak samo jak byłam w ich wieku ;) . I teraz za każdym razem drżę o to czy czasem mojego dziecka nie potrąci jakieś auto gdy będzie przebiegało przez ulicę do sklepu bo w sklepiku szkolnym nie ma tego co ono chce kupić. Osobiście wolę, żeby kupiło w szkole niż biegało mi po ulicy :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga