Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Ekologiczność oszczędzania
Autor Wiadomość
D.M. 
Veg Do Potęgi
weg liberalny



Pomógł: 12 razy
Wiek: 45
Posty: 2642
Skąd: Kielce
  Wysłany: 2017-04-30, 22:38   Ekologiczność oszczędzania

O niektórych postępowaniach nie bardzo rozumiem, dlaczego one są uważane za korzystne dla środowiska. Być może, ktoś mi wyjaśni.

Chodzi mi głównie o oszczędzanie takich dóbr mieszkaniowych, jak energia elektryczna i woda bieżąca. Czasem wymyśla się różne akcje w rodzaju wyłączenia światła na godzinę. Co to daje? Rozumiem, że to oszczędza pieniądze tego, kto korzysta z odpowiednich usług. A cóż zyska środowisko? Prawdę mówiąc, nawet wątpię, czy odbija się jakoś na pracy elektrowni to, ile dokładnie energii zużywają konsumenci. Tym bardziej nie rozumiem, dlaczego to ma się odbijać na stanie środowiska.

Rzekoma ekologiczność oszczędzania wody jeszcze bardziej mnie dziwi. Przecież w naturze i tak cały czas krąży ta sama woda. A może, o wodzie faktycznie się mylę, że jej oszczędzanie jest uważane za ekologiczne? Ale o prądzie jestem pewien, że tak się uważa.

To więc, dlaczego? Zakładam, że, ponieważ tak się uważa, to są na to jakieś argumenty, po prostu nie znam ich. Trochę próbowałem znaleźć odpowiedź w Internecie, ale nie znalazłem. Liczę więc, że ktoś mi tu wyjaśni.
 
 
phoenix 
świerzak

Wiek: 36
Posty: 1
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-05-23, 09:36   

Ja z kolei nie do końca rozumiem Ciebie :) . Co z tego, że woda, której używasz w domu, cały czas krąży w środowisku? W momencie, gdy w jakikolwiek sposób z takiej wody korzystasz, zużywasz ją. Myślisz, że przywrócenie wody do stanu używalności jest takie proste? Może powiesz mi, że będziesz skłonny wykorzystać jakoś wodę, bezpośrednio po tym, jak trafi ona do ścieków ;) ? Wody słodkiej, takiej która może być przez ludzi jak najbardziej stosowana do różnych celów jest naprawdę niewiele, a do większości z niej nie mamy nawet dostępu, bo ukryta jest w lodowcach itd.. Oszczędzanie wody, czy energii przekłada się nie tylko na środowisko naturalne, ale i na Twoje fundusze, więc choćby dlatego warto jest oszczędzać (oczywiście w granicach rozsądku). Jest to raczej temat na dłuższą dyskusję, a co do tematu oszczędzania w domowym zaciszu, to polecam Ci artykuły ze stronki https://www.babyboom.pl/porady/pieniadze.html. Oszczędzać warto i to z wielu powodów, choć w przypadku środowiska temat jest całkiem skomplikowany.
 
 
wawrzyn 
Veg Dojrzały


Wiek: 35
Posty: 65
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-07-09, 15:11   Re: Ekologiczność oszczędzania

D.M. napisał/a:

Czasem wymyśla się różne akcje w rodzaju wyłączenia światła na godzinę. Co to daje?

Nic, a wręcz przeciwnie zużycie prądu rośnie.
Produkcji prądu w elektrowni węglowej nie można elastycznie dopasowywać do bieżącego zapotrzebowania na prąd, a prądu magazynować nie "można". Wyjątkiem są el. szczytowo pompowe. Dlatego np. prąd w tak zwanej II taryfie jest znacznie tańszy.
_________________
http://www.gryzonie.viva.org.pl
 
 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 34 razy
Posty: 1587
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2017-07-10, 11:37   

Jest inne wyjście, można nocą magazynować elektryczność w bateriach litowych, a następnie używając inwerterów dostarczać energii elektrycznej w godzinach szczytu. A teraz nowość: krzemowe baterie wkrótce wyprą litowe baterie.
http://tiny.pl/g12fz

Fragment z powyższego linku:
...he says the company can build a 10MWh storage device for about $700,000. The 714 Tesla Powerwall 2s that would be needed to store the same amount of energy would cost $7 million before volume discounts.
Tłumaczenie:
On powiedział, firma może zbudować urządzenie magazynujące 10MW/godzin za około $700 000. Urządzenie 714 Tesla Powerwall 2s, które miało by być potrzebne aby zgromadzić tą samą ilość energii kosztowało by $7000 000 pomijając rabat.

Pozdro.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:
 
 
D.M. 
Veg Do Potęgi
weg liberalny



Pomógł: 12 razy
Wiek: 45
Posty: 2642
Skąd: Kielce
Wysłany: 2017-07-18, 21:35   

phoenix napisał/a:
Oszczędzanie wody, czy energii przekłada się nie tylko na środowisko naturalne, ale i na Twoje fundusze, więc choćby dlatego warto jest oszczędzać (oczywiście w granicach rozsądku).

Ale właśnie rozumiem korzyść oszczędzania dla konsumenta, i o tym wspominałem. Natomiast nadal nie rozumiem, jak to się przekłada na dobro środowiska naturalnego. Nie widzę w postach zrozumiałych wyjaśnień.

Jaka jest różnica dla środowiska, ile dokładnie wody w ciągu jednostki czasu przelatuje przez gospodarstwo domowe? No tak, te masy wody pozostają zabrudzone przez jakiś czas (czyli nieprzydatne dla ludzi). I jak to przeszkadza środowisku? Można wyobrazić sobie, że to mogłoby powodować deficyt wody u ludzi; być może, tak i jest w jakichś krajach mających problemy z ilością wody słodkiej. Ale, po pierwsze, chodzi znów o ludzi, nie o środowisko; po drugie, u nas takich problemów nie bywa, i nawet z punktu widzenia pomocy innym krajom nie bardzo wyobrażam sobie, jak do tej pomocy może się przyczynić oszczędzanie szybkości obiegu naszej wody.
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 65 razy
Wiek: 31
Posty: 10586
Skąd: Kraków
Wysłany: Wczoraj 17:16   

tafficie, wypowiesz się?
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 33 razy
Wiek: 35
Posty: 6690
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: Wczoraj 18:27   

D.M. napisał/a:
Rzekoma ekologiczność oszczędzania wody jeszcze bardziej mnie dziwi. Przecież w naturze i tak cały czas krąży ta sama woda.


Krąży ta sama, ale o różnym stopniu jakości. Woda zużyta to ściek, który trzeba oczyścić przed wprowadzeniem z powrotem do środowiska. Jeżeli byśmy go nie oczyszczali, to szybko doprowadzilibyśmy do katastrofy ekologicznej. Oddajemy do środowiska zasób o wiele gorszej jakości. Każdy zrzut ścieków to pewien ładunek zanieczyszczeń. Im mniej wody zużyjemy, tym mniejszy ładunek zanieczyszczeń wprowadzimy do środowiska.

Żeby jednak trochę namieszać to napiszę, że oczyszczalnie potrzebują dostatecznego ładunku zanieczyszczeń, żeby po prostu mikroorganizmy miały co żreć ;)

Inna rzecz to pobór wody. Przy nadmiernej eksploatacji wód podziemnych obniżamy poziom wód gruntowych przyczyniając się do osuszania gleby, degradacji ekosystemów zależnych od wód podziemnych, wysychania zbiorników wodnych, a także pogorszenia jakości pobieranej wody. Jeżeli pobieramy wodę powierzchniową w nadmiarze możemy naruszyć warunki jej przepływu czy doprowadzić do zanikania mniejszych cieków.

Inna rzecz to fakt, że powinno się prawidłowo rozpoznawać zasoby dyspozycyjne, czyli odpowiedzialność za przekroczenia na ujęciach wody leży po stronie ich właścicieli, a nie na końcowym odbiorcy.
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
D.M. 
Veg Do Potęgi
weg liberalny



Pomógł: 12 razy
Wiek: 45
Posty: 2642
Skąd: Kielce
Wysłany: Wczoraj 22:24   

taffit napisał/a:
Woda zużyta to ściek, który trzeba oczyścić przed wprowadzeniem z powrotem do środowiska. Jeżeli byśmy go nie oczyszczali, to szybko doprowadzilibyśmy do katastrofy ekologicznej. Oddajemy do środowiska zasób o wiele gorszej jakości. Każdy zrzut ścieków to pewien ładunek zanieczyszczeń. Im mniej wody zużyjemy, tym mniejszy ładunek zanieczyszczeń wprowadzimy do środowiska.

Wydaje mi się, że stopień zanieczyszczenia wyznacza ilość samych w sobie zanieczyszczeń, a nie ogólna objętość wody razem z tymi zanieczyszczeniami. Rozpatrzmy np. zanieczyszczenie spowodowane wodą, którą został umyty jakiś garnek. Jeżeli ktoś lepiej potrafił oszczędzać wodę, umywając garnek, to od niego mamy to samo zanieczyszczenie rozpuszczone w mniejszej ilości wody. Czy to naprawdę oznacza ulepszenie sytuacji?

Poza tym, wątpię, by woda po umyciu garnka weganina naprawdę zanieczyszczała środowisko. Chyba ważniejsze są jakieś nieco toksyczne zanieczyszczenia. Jeżeli coś toksycznego musimy zmyć z siebie czy z jakichś naszych przedmiotów, to musimy wprowadzić do środowiska (lub do oczyszczania przed ostatecznym wprowadzeniem do środowiska) właśnie taką ilość tego toksycznego, ile jest. No, i znów to samo pytanie: czy naprawdę gorzej byłoby zmyć to większą ilością wody?

taffit napisał/a:
Przy nadmiernej eksploatacji wód podziemnych obniżamy poziom wód gruntowych przyczyniając się do osuszania gleby, degradacji ekosystemów zależnych od wód podziemnych, wysychania zbiorników wodnych, a także pogorszenia jakości pobieranej wody. Jeżeli pobieramy wodę powierzchniową w nadmiarze możemy naruszyć warunki jej przepływu czy doprowadzić do zanikania mniejszych cieków.

To już raczej rozumiem. Czyli chodzi o zachowanie równowagi w miejscach pewnych cieków, i nie bardzo pomoże, że jakaś woda z kanalizacji popłynie w innym miejscu.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


amtm.pl/woda-w-naszym-domu/ time4reading.co.uk Maty drenażowe i antyerozyjne Kapalnia piasku Wólka Brzózka Vladimir Yakunin