Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Ekologiczność oszczędzania
Autor Wiadomość
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 77 razy
Wiek: 31
Posty: 5635
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2020-02-04, 12:32   

Degon, nie przesadzaj, że nagle zacznie się nam kanaliza zapychać od tych oszczędności :megapolew: podejrzewam, że obciążenie kanalizacji jest coraz większe, ruch coraz większy, coraz więcej ludzi i coraz więcej wody spływa- spokojna głowa, nie grozi nam przytkanie.

i co do tego amoniaku i konieczności rozcieńczania ścieku... brzmi to jak bzdura z kosmosu. Sikałeś kiedyś po dużym nawodnieniu, np. po intensywnym treningu, albo po prostu po wypiciu dużej ilości płynów? Jaki kolor ma wtedy twój mocz? Bo mój jest bezbarwny, i kompletnie bez zapachu- wnioskuję, że ma jednak niewielkie stężenie amoniaku.
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
Ostatnio zmieniony przez orzechova 2020-02-04, 14:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Posty: 4605
Skąd: Kielce
Wysłany: 2020-02-04, 13:15   

Dziękuję, orzechova, za ciekawe linki. Na razie przejrzałem pierwsze trzy. Angielski, oczywiście, znam, choć nie tak dobrze, jak polski. Rozumiem tak, że dla uniknięcia problemów z plastikiem w oceanach wystarczy kontrola śmieci, czyli trafianie śmieci do określonych miejsc, zatrzymywanie ich przed niekontrolowaną wędrówką po środowisku; w tym przypadku recykling nie jest obowiązkowy; ale wygląda na to, że nawet zapewnienie takiego stanu nie jest proste.

Mam wrażenie, że poważnie rozwiązać problem można tylko z pomocą radykalnego obniżenia skali produkowania wyrobów plastikowych. Zachowania konsumentów to drobiazg w porównaniu z tym. Tym bardziej chyba bardzo małą rolę odgrywają wysiłki w celu rzadszego wyrzucania reklamówek, w porównaniu z tymi ilościami opakowań plastykowych, które i tak musimy wyrzucać.

orzechova napisał/a:
można wyregulować w spłuczce ilość zbieranej wody do spłukiwania, manipulując pływakiem.

Nie chcę. Wydaje mi się, że mam raczej nieco za małą ilość zbieranej wody; być może, większa ilość pozwoliłaby na jednokrotne zmywanie w niektórych sytuacjach, kiedy potrzebne jest dwukrotne.

orzechova napisał/a:
Można też spłukiwać co któryś raz

Nie chcę. To zawodne. Wtedy można zapomnieć w sytuacji, kiedy właśnie trzeba już spłukać. No i nie chcę pozostawiać łazienki w śmierdzącym stanie.

orzechova napisał/a:
niektóre kibelki mają przycisk start/stop, więc można nie zużywać całej pojemności zbiornika na jedno spłukanie

To wymaga przerabiania, przy czym raczej też nie chcę. Trudno ocenić, ile potrzebuję wody do spłukania w konkretnej sytuacji. Wolę standardowo zużyć całą ilość i wiedzieć, że się spłukało.

orzechova napisał/a:
zakręcasz wodę przy myciu zębów

Oczywiście. Ale to drobiazg w porównaniu ze spłukiwaniem.

orzechova napisał/a:
i myciu się

A jak to? Może, stojąc pod prysznicem, od czasu do czasu zakręcać wodę? :o Nie, tak nie robię i nie chcę. A w porównaniu ze spłukiwaniem to i tak byłby drobiazg.

orzechova napisał/a:
używasz zmywarki

Nie. I chyba przy moich ilościach zmywanych naczyń to byłoby bez sensu.

orzechova napisał/a:
masz szczelne rury?

Obecnie nie zauważam problemów z rurami. Kiedyś jeden kran mi przeciekał i to zostało naprawione; ciekawe, że wtedy nie zauważyłem, by ten przeciek istotnie oddziałał na ilość zużytej wody.

Degon napisał/a:
ja ze 4(5) metry (sam) zużywam na miesiąc przeciętnie

Nieźle. Jedynie 2-3 razy mniej, niż ja. Wydawało mi się, że jeszcze bardziej się różnię od przeciętnego konsumenta. :)

Degon napisał/a:
Przypomniałem se artykuł z Racjonalisty:

Degon przytoczył argumenty, z których wynikają wnioski przeciwne do tych wynikających z argumentów, które mi kiedyś tu wyjaśnił taffit. Jak widać, tak naprawdę nie jest jasne, warto czy warto oszczędzać wodę w celach ekologicznych.

[ Dodano: 2020-02-04, 13:16 ]
orzechova napisał/a:
spokojna głowa, nie grozi nam przytkanie.

No, ale nadmiar zużywanej wody chyba też nie grozi.
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 77 razy
Wiek: 31
Posty: 5635
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2020-02-04, 14:34   

D.M. napisał/a:
Rozumiem tak, że dla uniknięcia problemów z plastikiem w oceanach wystarczy kontrola śmieci, czyli trafianie śmieci do określonych miejsc, zatrzymywanie ich przed niekontrolowaną wędrówką po środowisku; w tym przypadku recykling nie jest obowiązkowy; ale wygląda na to, że nawet zapewnienie takiego stanu nie jest proste.

to znaczy że jak, chciałbyś te odpady w nieskończoność gdzieś składować? I co dalej z nimi?W końcu nas wypchną poza krawędź Ziemi przecież i spadniemy :lol:

D.M. napisał/a:
Mam wrażenie, że poważnie rozwiązać problem można tylko z pomocą radykalnego obniżenia skali produkowania wyrobów plastikowych. Zachowania konsumentów to drobiazg w porównaniu z tym. Tym bardziej chyba bardzo małą rolę odgrywają wysiłki w celu rzadszego wyrzucania reklamówek, w porównaniu z tymi ilościami opakowań plastykowych, które i tak musimy wyrzucać.

to prawda. Widziałam w Internecie zdjęcia z jakiegoś artykułu pod tytułem: "Zobacz, jak w Tajlandii radzą sobie z zakazem używania foliowych reklamówek!". Na zdjęciach Tajowie z zakupami w walizkach, taczkach, garnkach. A zakupy składały się i tak z pojedynczych rzeczy opakowanych w folie.. :-?


D.M. napisał/a:

No, ale nadmiar zużywanej wody chyba też nie grozi.


https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/susza-w-polsce-moze-byc-najsilniejsza-od-50-lat-w-2020-r/8f1nbgv
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Posty: 4605
Skąd: Kielce
Wysłany: 2020-02-05, 17:36   

orzechova napisał/a:
to znaczy że jak, chciałbyś te odpady w nieskończoność gdzieś składować? I co dalej z nimi?

To już bardziej odległy problem. Ale, oczywiście, też problem.

orzechova napisał/a:
A zakupy składały się i tak z pojedynczych rzeczy opakowanych w folie.

No właśnie.

orzechova napisał/a:
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/susza-w-polsce-moze-byc-najsilniejsza-od-50-lat-w-2020-r/8f1nbgv

Ale tam nie napisano, że może pomóc oszczędzanie przez konsumentów wody z wodociągów. A gdyby tak, to dotyczyłoby tego konkretnego okresu suszy i nie dotyczyłoby innych okresów.
 
 
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 45 razy
Posty: 2382
Skąd: brrrr
Wysłany: 2020-02-05, 18:59   

Nie potrafię sobie wyobrazić, ile tej wody jesteś w stanie wypić i wysikać. Naprawdę to ma największy udział w ilości zużywanej przez ciebie wody? Ale ja właśnie w innej sprawie - jesteś pewien, że jesteś zdrowy? Odczuwanie wzmożonego pragnienia może być objawem stanu chorobowego, na przykład zaburzeń hormonalnych czy cukrzycy.
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Posty: 4605
Skąd: Kielce
Wysłany: 2020-02-06, 16:54   

arahja napisał/a:
Naprawdę to ma największy udział w ilości zużywanej przez ciebie wody?

Oczywiście. Po prostu spłukiwanie pochłania olbrzymią ilość wody w porównaniu z innymi czynnościami.

arahja napisał/a:
Ale ja właśnie w innej sprawie - jesteś pewien, że jesteś zdrowy? Odczuwanie wzmożonego pragnienia może być objawem stanu chorobowego, na przykład zaburzeń hormonalnych czy cukrzycy.

Kiedyś już pisano mi o tym. Chyba to nie ten przypadek. Piję tak dużo od wielu lat, a objawów jakichś bardzo poważnych chorób nie odczuwam.

Takie rzeczy chyba bardzo zależą od czynników psychologicznych. Tak ilość picia, jak i częstotliwość chodzenia do toalety. Jeśli chcieć obniżyć ilość zużywanej przeze mnie wody, to najbardziej realistyczna metoda polegałaby na tym, żeby nauczyć się chodzić sikać przy znacznie większym napełnieniu pęcherza, niż zazwyczaj chodzę. Od czasu do czasu trochę próbowałem tak robić, ale porzucałem te próby; nie bardzo mi się chce o to troszczyć. Natomiast można przytoczyć taki przykład, że w ciągu kilku lub kilkunastu lat miałem bardzo wysoką częstotliwość defekacji (czasem ponad 5 razy dziennie) i udało mi się ją stopniowo obniżyć tak, że już prawie nigdy nie bywa ponad 2 razy dziennie. Przy czym metoda polegała w zasadzie po prostu na tym, że chciałem obniżyć tę częstotliwość. :) Sam się dziwię, że to zadziałało. Ale to uważałem za ważne, bo defekacja zajmuje dużo czasu. Natomiast sikanie nie bardzo szkodzi. :)

A jeśli chodzi o ilość wypijanej wody, to można przytaczać bardzo ciekawe przykłady tego, jak bardzo to się różni nawet przy porównywaniu krewnych. Mój tata prawie nigdy nie pił samej wody, bo nie smakowała mu kranówka. Dostarczał organizmowi wody w postaci np. herbaty czy zupy, przy czym chyba niedużo. A u mnie ukształtowały się przeciwne zwyczaje. Jeszcze jeden przykład. Wśród kotów, które posiadaliśmy, była pewna kotka, a potem jej syn; miały też przeciwne zwyczaje co do ilości wypijanej wody: jeśli się nie mylę, to kotka prawie nie piła, a kot pił dużo.

[ Dodano: 2020-02-06, 17:38 ]
PS. Już przejrzałem pozostałe 2 linki orzechovej.
Ostatnio zmieniony przez D.M. 2020-02-06, 16:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
bruno 
Pilny Veg


Posty: 37
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2020-02-14, 17:32   

Czy zakup laptopa z nowym energooszczędnym procesorem Ryzen 4700U wykonanym w technologii 7nm jest dobrym pomysłem? W skali roku dużo się to zwróci?
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Posty: 4605
Skąd: Kielce
Wysłany: 2020-03-03, 12:27   

Miałem okazję w przybliżeniu policzyć, ile wody wypijam w ciągu doby. Wyszło mi, że gdzieś około 8 litrów samej wody. Oprócz tego, aktualnie jestem w trakcie kolejnych prób zmniejszenia tego parametru. Tym razem robię to bardzo ostrożnie. Na tyle ostrożnie, że może wydać się, że nic z tym nie robię. Metoda wygląda dość mgliście czy poczochranie. :) Ale przypuszczam, że po jakimś czasie zauważę wyniki.
 
 
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 45 razy
Posty: 2382
Skąd: brrrr
Wysłany: 2020-03-03, 14:01   

D.M. napisał/a:
Wyszło mi, że gdzieś około 8 litrów samej wody.


:shock: :shock: :shock:
Można tyle pić i być zdrowym?
 
 
maris 
Veg nad Vegami



Posty: 152
Wysłany: 2020-03-03, 20:29   

Od nadmiaru wody mozna dostac wodoglowie ;)

Z wodoglowiem moze byc cos bardziej widoczniejsze niz widoczne ,
a nawet biel moze byc bielsza...
Ostatnio zmieniony przez maris 2020-03-03, 20:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Posty: 4605
Skąd: Kielce
Wysłany: 2020-03-04, 12:53   

arahja napisał/a:
Można tyle pić i być zdrowym?

Jak widać, można. :)

[ Dodano: 2020-03-04, 12:57 ]
PS. Kiedyś czytałem, że nerkom może być trudno, jeżeli nadchodzi ponad 1 litr wody na godzinę. Do tego poziomu jest mi daleko (przynajmniej jeśli chodzi o przeciętną ilość wody w ciągu doby czy nawet w ciągu czuwania). Ale próbuję już odwrócić trend, bo chyba jednak nieco przesadzam.
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 77 razy
Wiek: 31
Posty: 5635
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2020-03-06, 12:13   

D.M. napisał/a:
arahja napisał/a:
Można tyle pić i być zdrowym?

Jak widać, można. :)


polemizowałabym :megapolew:
taki żarcik.
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Posty: 4605
Skąd: Kielce
Wysłany: 2020-03-06, 14:10   

Proszę polemizować. :)
 
 
Degon 
Veg przez duże V



Pomógł: 39 razy
Posty: 1525
Skąd: vgvhj
Wysłany: 2020-03-08, 14:13   

D.M. napisał/a:
Wyszło mi, że gdzieś około 8 litrów samej wody.

Tak se przemyśliwam (notabene przy moczopędnym piwie) że, hmmm… :hmmm: , jak dodamy do tego częstotliwość zmieniania majtek przez D.M. to wyłania się dość dramatyczny obraz… XD

Nawet jak założymy, że z Dmitra szczególarz jak niektóre wojaki (jakoś mi się przypomniało się w tym temacie):
_________________
"A Degon noge da"*

*autor tegoż genialnego palindromu pozostaje nieznany
Ostatnio zmieniony przez Degon 2020-03-08, 14:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 15 razy
Wiek: 48
Posty: 4605
Skąd: Kielce
Wysłany: 2020-03-08, 19:46   

Degon napisał/a:
częstotliwość zmieniania majtek przez D.M.

Obecnie 3 razy tygodniowo. :)

Degon napisał/a:
dość dramatyczny obraz…

Robiłeś jakieś wyliczenia w celu wyznaczenia tego obrazu? :D Praktyka pokazuje, że nic dramatycznego się nie dzieje. A jeśli już coś wyliczać, to należy uwzględniać, że im więcej pije się wody, tym czystszy jest mocz. :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime