Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy jeść jajka z wiejskiego podwórka?
Autor Wiadomość
RobertS 
Mały Veg


Posty: 2
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-06-15, 13:09   Czy jeść jajka z wiejskiego podwórka?

Kłaniam się wszystkim.
Piszę tu po raz pierwszy więc proszę o wyrozumiałość jeśli pytanie jest naiwne.
Wraz z żoną, ze względów etycznych, odchodzimy od spożywania mięsa. Obecnie (coraz rzadziej) mamy na stole ryby wyłącznie z połowów na otwartych morzach (nie hodowlane). Innych mięs nie jadamy.
Po mięsie chcemy zacząć odstawiać nabiał i tu zastanawiamy się nad etycznymi granicami. Czy uważacie, że spożywanie jajek z pewnego źródła od niosek żyjących w wiejskich gospodarstwach ma w sobie coś nieetycznego?
Zaznaczam, że nie interesują nas na tym etapie kwestie wartości pokarmu, a wyłącznie redukcja cierpienia zwierząt.
Pozdrawiam,
Robert
_________________
Robert
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 32 razy
Wiek: 40
Posty: 8302
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2017-06-15, 13:27   

Imo jedyna etyczna hodowla to taka, w której kura nie kończy pod nożem i umiera ze starości. W wiejskich gospodarstwach się to raczej nie zdarza, plus urodzone tam koguty idą na przemiał prawie od razu. There can be only one.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
Degon 
Veg przez duże V



Pomógł: 33 razy
Posty: 1437
Skąd: vgvhj
Wysłany: 2017-06-15, 14:03   

W sumie Hejt ładnie i zwięźle to już ujął, ale pozwolę sobie wkleić (z wytłuszczeniami moimi):

"A jajka od kur z wolnego wybiegu? Przecież tym kurom żyje się tak dobrze.

Nie wszyscy uważają za istotny fakt, że wykorzystywanie innych gatunków zwierząt dla własnych celów jest nieetyczne.

Jednak chęć przestrzegania naszych głębokich przekonań nie jest jedynym powodem, dla którego nie powinniśmy jeść jajek - nawet tych, które pochodzą od kur z wolnego wybiegu czyli z ferm, na których kurom pozwala się na spacery w bardzo ograniczonej przestrzeni oraz tych, które pochodzą od kur hodowanych na małych wiejskich gospodarstwach.

Na każdą żywą "szczęśliwą" kurę, przypada co najmniej jeden martwy kogut. Co to znaczy? Kiedy wykluwają się pisklęta, na większych fermach (dostarczających jajka od kur z wolnego wybiegu) sprawdza się ich płeć i pisklęta rodzaju męskiego albo od razu są zabijane w wyjątkowo okrutny sposób (żywe wrzuca się do wrzątku, mieli, zabija prądem etc. - dla oszczędności) i przerabia na mączkę drobiową lub na karmę dla zwierząt hodowlanych i naszych domowych, albo po paru miesiącach zabija na mięso.

Podobnie jest w małych gospodarstwach. Koguty są absolutnie niemile widziane, nie znoszą jajek i w dodatku zachowują się tak, jakby nadal żyły na wolności, w lesie. Mają one bardzo skomplikowany system hierarchii. Tzn. toczą między sobą walki, czasami na śmierć i życie, a najsilniejszy osobnik zostaje wodzem stada, ale codziennie młodsze silniejsze dorastające kogutki starają się z nim walczyć, walczą także między sobą. Zdarza się też, że atakują również ludzi.

Tak więc kiedy gospodarz ma kilkanaście piskląt, to zazwyczaj kury zostawia się na kilka lat w spokoju, a kurczaki, kiedy trochę dorosną, zabijane są na mięso lub sprzedawane na targu (najczęściej także na mięso). Tak więc każda kurka, która na wsi "szczęśliwie" znosi jajka, jest w żałobie po braciach, którzy wylądowali na talerzu. Ale ta "szczęśliwa" kurka jest bezpieczna tylko dopóty, dopóki znosi jajka. Kiedy jej "wydajność" znacznie spadnie, to wtedy ją także zabije się na mięso." ( http://weganizm.blox.pl/2...zeciez-tym.html )
_________________
"A Degon noge da"*

*autor tegoż genialnego palindromu pozostaje nieznany
 
 
Degon 
Veg przez duże V



Pomógł: 33 razy
Posty: 1437
Skąd: vgvhj
Wysłany: 2017-06-15, 16:34   

PS
Jajko od takiej Fatimy wydaje mi się etycznie oki -----> http://metrowarszawa.gaze...-grochowie.html

Ale w sumie po co komu jajko, mamy w naszych sklepach (rodzimych postkomunistycznych) „Społem” czarą sól himalajską ^^ Pachnącą/smakującą identycznie jak jajko na twardo (takie jedno/dwudniowe).
Więc możemy sobie sprawić tofucznicę – tj. rozbabrane tofu smażone na patelni plus ta sól.
I polecam sypać nią (ową solą) pomidory/cebulkę zieloną (dymkę) na chlebku (np. weganską margaryną posmarowanym) – miodzio. I nawet potem pierdzi się tak jajecznie - siarkowo potem :mrgreen: .
_________________
"A Degon noge da"*

*autor tegoż genialnego palindromu pozostaje nieznany
Ostatnio zmieniony przez Degon 2017-06-15, 16:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 35 razy
Posty: 1624
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2017-06-15, 21:47   Re: Czy jeść jajka z wiejskiego podwórka?

RobertS napisał/a:
Zaznaczam, że nie interesują nas na tym etapie kwestie wartości pokarmu, a wyłącznie redukcja cierpienia zwierząt.
Pozdrawiam,
Robert

Witam RobertS

Jaja od takich kur są zdrowsze, to jedyny plus.
Podejście czysto etyczne do diety może nie wypalić, ponieważ można nabawić się niedoborów przykład Tom Billings propagator witarianizmu, teraz spożywa świeże mleko kozie bo nabawił się niedoborów witaminy B12.
http://www.beyondveg.com/

Dlatego stopniowe odchodzenie od artykułów pochodzenia zwierzęcego trzeba zrobić umiejętnie.
Trzeba zadbać o witaminę B12, najlepiej na początku zrobić test na B12, aby zobaczyć jaki jest jej stan, powinno być 350-450 pg/mL to są właściwe poziomy.
Zobacz mojego chomika: www.chomikuj.pl/jedrus1a
Z niego można ściągnąć interesujące cię pozycje.

Trzeba zadbać o selen (orzechy brazylijskie) 3-5 dziennie.
Omega-3 (siemię lniane świeżo zmielone, to bardzo ważne) 3 łyżki stołowe co 1-2 dni.
Następnie jod (organizmy morskie zarówno roślinne jak i zwierzęce, owszem są dobrym źródłem jodu, ale są jeszcze lepszym źródłem metali ciężkich na czele z rtęcią), najlepsza jest jodyna 1 kropla na 300 mL płynu co 1-2 dni.
Zamiennikiem mięsa i jaj są w klimacie Polski moczone orzechy laskowe (moczenie co najmniej 6-8 godzin) trzeba moczyć ponieważ zawierają inhibitory enzymów trawiennych.
Osobiście bazuje na moczonych i podkiełkowanych nasionach i orzechach z dodatkiem wszelkiej maści warzyw i owoców. Przed spożyciem trzeba podgrzać do 40 st. C żeby takie jedzonko rozgrzewało.
Dlatego niezbędna jest wyciskarka.

Pozdro.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:
_________________
Ile można i czy to zdrowe?
 
 
Degon 
Veg przez duże V



Pomógł: 33 razy
Posty: 1437
Skąd: vgvhj
Wysłany: 2017-06-16, 06:14   

Dobrze, że nie czytałem takich (i tu jednak ciśnie mi się to słowo: ortoreksyjnych) mądrości te nieomal 20 lat temu, kiedy to zostawałem wegetarianinem (a od chyba z 3 lata weganinem; tabsów z D3 nie łykam, B12 i owszem) bo odechciałoby mi się być wege…
Choć takiego Tomakina oczywiście ciężko przebić (dość stare to, ponawymyślał z tego co kojarzę tego więcej: http://vegie.pl/topics218/1302.htm#14624 )

W życiu nie miałem wyciskarki i orzecha brazylijskiego nie jadłem, a z jodyną miałem ostatni raz do czynieni jak pani pielęgniarka w przedszkolu posmarowała mi stłuczone kolano… i przypominam, że sól w Polsce jest jodowana; są też smakowe (dla mnie wielce) i łatwo dostępne (np. tescowe) płaty glonowe zapewne z jodem (na zupy dobre i na wege sushi oczywiście).

Podkiełkowanych nasion nie jadam, a i inhibitory enzymów trawiennych u orzechów laskowych nienamoczonych jakoś nie zauważyłem żeby mi specjalnie przeszkadzały XD.

„Zamiennikiem mięsa i jaj są w klimacie Polski moczone orzechy laskowe”
A co ma klimat do tego? Póki nie będzie ataku nuklearnego to mamy we wszystkich prawie sklepach owoce/nasiona z różnych - obcych nam - klimatów (i dziwnie to wygląda z tą z ową koniecznością jedzenia dziennie 3-5 orzechów brazylijskich).
W moim klimacie naturalnym (i smakowym) zamiennikiem mięsa jest dobrze przyprawiony „kotlet sojowy a'la schabowy” z Orico (smażony, lub też gotujący się w zupie -znaczy jako „wkładka mięsna” do zupy).
_________________
"A Degon noge da"*

*autor tegoż genialnego palindromu pozostaje nieznany
Ostatnio zmieniony przez Degon 2017-06-16, 06:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
RobertS 
Mały Veg


Posty: 2
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-06-16, 08:30   

Mam nadzieję, że piszę w okienku do odpowiedzi :oops:
Dziękuję Wam bardzo za wszystkie odpowiedzi! Dużo do główkowania, ale budowanie samoświadomości to fajna robota :)
W dylemacie wegetarianizm - weganizm każdy z nas musi stawiać własne granice, które zresztą podlegają przesunięciom w czasie.
Hate - krótko i na temat. Nie ma hodowli bez ofiar. Dzięki.
Degon - tzw. wolny wybieg u nas nie przechodzi od dawna. Zostały nam jajka "zerówki" ale i one zapewne przejdą do historii. Ta dyskusja ma w tym pomóc :-)
Jędruś - dziękuję za szczegółowe wskazówki, ale zgadzam się z Degonem - w dietetyce jestem cienki bolek i szybko bym wymiękł w labiryncie składnikowego za i przeciw. Na szczęście mam żonę, a sobie zostawiam dywagacje etyczne. peace
_________________
Robert
 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 35 razy
Posty: 1624
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2017-06-16, 16:32   

RobertS, żona żoną ale odżywianie to podstawa zdrowia. Każdy we własnym zakresie powinien oto zadbać.
Tom Billings też ma lub miał żonę i co z tego wyszło.
Nie powielaj stereotypów typy kobita jest tylko od przygotowywania żarcia i jeszcze czegoś tam, a chłop jest tylko od zarabiania i jeszcze czegoś tam.

Pozdro.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:
 
 
keriberry 
Mały Veg
SN.54.01



Wiek: 53
Posty: 15
Skąd: Opole lub Sławięcice
Wysłany: 2018-09-18, 03:01   

Jędruś napisał/a:
RobertS, żona żoną ale odżywianie to podstawa zdrowia. Każdy we własnym zakresie powinien oto zadbać.
Tom Billings też ma lub miał żonę i co z tego wyszło.
Nie powielaj stereotypów typy kobita jest tylko od przygotowywania żarcia i jeszcze czegoś tam, a chłop jest tylko od zarabiania i jeszcze czegoś tam.


Chłop jest od zarabiania, kobita od wydawania, tak jest ten świat urządzony. ;-)

[ Dodano: 2018-09-18, 04:14 ]
Hate napisał/a:
Imo jedyna etyczna hodowla to taka, w której kura nie kończy pod nożem i umiera ze starości.


Fermy to zło, ale co z polską rasą kur - zielononóżką? Można, np. w Opolu w Opolaninie na Ozimskiej, kupić jajka od tych kur.

Zielononóżka w Wikipedii

"Rasa nie nadaje się do chowu wielkostadnego. W stadach większych niż 50 sztuk przejawia zdolności do kanibalizmu i pterofagii. Nadaje się do chowu w małych stadach gospodarskich (do własnego użytku)."
Czytałem że te kury same szukają sobie pokarmu - nawet 1 km od miejsca gdzie nocują.

PS.

Tak mi się dobrze złożyło, że będę miał możliwość, jak sądzę, kupowania jajek od kur żyjących w pewnym Domu Pomocy Społecznej, w którym często bywam, one tam są dla ozdoby, bo nie są hodowane na jajka, i nie słyszałem, aby ktoś je albo tamtejsze koguty zabijał, jeszcze się dowiem na pewno. Jeden z pensjonariuszy bierze sobie jajka na własny użytek i od niego bym kupował.
_________________
Irko

Niechaj żadne zmartwienie albo życia zła noc Cię nie nadkruszy - zawsze kieruj spojrzenie ku RADOSNEJ NATURZE swej duszy!!
Let no worry, life's bad night, ever hit You and destroy - always aim the inner sight at your soul's NATURE OF JOY!!
Ostatnio zmieniony przez keriberry 2018-09-18, 03:24, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
D.M. 
Veg Do Potęgi
weg liberalny



Pomógł: 14 razy
Wiek: 46
Posty: 3681
Skąd: Kielce
Wysłany: 2018-09-18, 21:51   

keriberry napisał/a:
Fermy to zło, ale co z polską rasą kur - zielononóżką? Można, np. w Opolu w Opolaninie na Ozimskiej, kupić jajka od tych kur.

Zielononóżka w Wikipedii

"Rasa nie nadaje się do chowu wielkostadnego. W stadach większych niż 50 sztuk przejawia zdolności do kanibalizmu i pterofagii. Nadaje się do chowu w małych stadach gospodarskich (do własnego użytku)."
Czytałem że te kury same szukają sobie pokarmu - nawet 1 km od miejsca gdzie nocują.

A czy się daje pozostawiać w stadach tych kur tyle kogutów, ile się urodzi?

keriberry napisał/a:
Tak mi się dobrze złożyło, że będę miał możliwość, jak sądzę, kupowania jajek od kur żyjących w pewnym Domu Pomocy Społecznej, w którym często bywam, one tam są dla ozdoby, bo nie są hodowane na jajka, i nie słyszałem, aby ktoś je albo tamtejsze koguty zabijał, jeszcze się dowiem na pewno. Jeden z pensjonariuszy bierze sobie jajka na własny użytek i od niego bym kupował.

Trzeba zbadać uważnie, jak to wszystko funkcjonuje.
 
 
keriberry 
Mały Veg
SN.54.01



Wiek: 53
Posty: 15
Skąd: Opole lub Sławięcice
Wysłany: 2018-09-19, 01:36   

[quote="D.M."]
keriberry napisał/a:

A czy się daje pozostawiać w stadach tych kur tyle kogutów, ile się urodzi?


Tego nie wiem. Ale jak się je jajka i nie hoduje się swoich własnych kur, to myślę, że najlepiej kupować jajka zielononóżek, zresztą, jak było napisane w Wikipedii, mają one mniej złego cholesterolu, a więcej dobrego.
_________________
Irko

Niechaj żadne zmartwienie albo życia zła noc Cię nie nadkruszy - zawsze kieruj spojrzenie ku RADOSNEJ NATURZE swej duszy!!
Let no worry, life's bad night, ever hit You and destroy - always aim the inner sight at your soul's NATURE OF JOY!!
Ostatnio zmieniony przez keriberry 2018-09-19, 01:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
D.M. 
Veg Do Potęgi
weg liberalny



Pomógł: 14 razy
Wiek: 46
Posty: 3681
Skąd: Kielce
Wysłany: 2018-09-19, 21:45   

Tak. Ale istnieje takie zdanie, że jeszcze lepiej po prostu nie jadać jajek. :)
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2860
Wysłany: 2018-09-20, 12:06   Re: Czy jeść jajka z wiejskiego podwórka?

:sloneczko:

RobertS napisał/a:
...
Po mięsie chcemy zacząć odstawiać nabiał i tu zastanawiamy się nad etycznymi granicami. Czy uważacie, że spożywanie jajek z pewnego źródła od niosek żyjących w wiejskich gospodarstwach ma w sobie coś nieetycznego?....


Tematyka była poruszana wielokrotnie np.:
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=5565#89391
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=8538#153800
warto przeczytać post Hate
http://www.forumveg.pl/vi...start=45#140697

pzdr.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group