Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Bardzo wczesne budzenie się po przejściu na wegetarianizm.
Autor Wiadomość
wegechlopak812 
Mały Veg


Wiek: 35
Posty: 16
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-10-05, 05:54   

Argumental.

Tak zgadza się, jest wiele ścieżek i ja poszukuję tej odpowiedniej dla siebie. Właśnie choroba zaprowadziła mnie do poszukiwań i ukierunkowała na właściwy kierunek. Nawiasem mówiąc te informacje które zamieszczasz w dalszej części posta właśnie akurat dotyczą mnie(zatrucie metalem w szczepionkach, ogólne zatrucie ciała). Mam dokładnie najprawdopodobniej reakcje Herxowe, tylko że mam je już od 1,5 roku. Prawdopodobnie jestem porządnie zatruty. Od kiedy zacząłem się oczyszczać z toksyn to jakbym wsadził kij w mrowisko. Celowo nie pisałem tu o swoich dolegliwościach chorobowych żeby ktoś się nimi od razu nie zasugerował i nie napisał że to od choroby. Natomiast uważam ze możliwe że częściowo się już oczyściłem dlatego budzę się wcześniej. Po prostu nie zatruwam już ciała bieżącymi toksynami jak również stare toksyny sukcesywnie usuwam. Człowiek wcale nie jest zaprogramowany żeby spać 8 h i więcej. Według mnie człowiekowi wystarczy 3-4 h snu jeżeli się dobrze odżywia. Nie mówię tu że to koniecznie ma być całkowity weganizm. Wystarczy ograniczyć mięso do minimum i wyeliminować całkowicie sztuczny cukier(piszę o całkowitym cukrze- bułki,biały oczyszczony ryż,przyprawy sklepowe)który jest teraz dodawany do wszystkiego.
Ja osobiście nie jestem zwolennikiem nie jedzenia mięsa ale wszystko trzeba powoli wprowadzać, bo mnie np. herxy to mało nie zabiły...
Nie tylko jedzenie jest uzależniające, wszystkie przyjemności życiowe nas uzależniają... Od kiedy stałem się samotnikiem coraz bardziej się uniezależniam od ludzi i przyjemności, aczkolwiek żyję w Polsce w 21 wieku i muszę pracować chociażby więc w jakiś tam sposób dalej jestem zależny. Do tego wszystkiego trzeba powoli dochodzić ponieważ są przypadki ludzi którzy zbyt szybko dociekali prawdy i wylądowali w psychiatryku bo nie byli gotowi na absolutną prawdę i jedyną rzeczywistość. Ogólnie my to wszystko wiemy i jesteśmy tak zaprogramowani żeby wydobyć tą wiedzę, trzeba tylko poskromić i wyłączyć ego które nam skutecznie przeszkadza.
Wiesz część ludzi się tym ciekawi i dochodzi powoli do prawdy a druga część się boi więc odpycha prawdę, wyśmiewa, bo się boi, bo jest to wygodne. Jak odrzucisz przyjemności do zarazem odrzucasz cierpienie. Bo nie masz czym się rozczarować.
Mało kto jest świadom że wszyscy pochodzimy z tego samego zródła więc nie powinniśmy się zwalczać nawzajem. Walcząc z kimś walczysz z samym sobą. Ile ja razy się na tym łapałem. Najprawdopodobniej jest po prostu tak że Bóg podzielił się na centyliony częsci żeby doświadczać fizyczności i w końcowym etapie wrócić( tylko właśnie gdzie wrócić :-) ) i skąd się tam wziął :-) Tego mój umysł nie jest wstanie pojąć na tym etapie. Wiec zakładam że tak po prostu jest i nie musi być przyczyny ani początku czegoś :-) Ale to już odbiegamy całkowicie od tematu. Suma sumarum, raz się czuję lepiej na tym sposobie odzywiania/ egzystencji, życia a nieraz mam ochote palnąć sobie w łeb ale to dlatego najprawdopodobniej że zalewają mnie toksyny, w tym w szczególności metale ciężkie. Zastanawiam się nad jakąś chelatacją. Ogólnie większe dawki wit c wydają się pomagać. Ale w tych tematach to chyba mało kto tu jest zorientowany. Nawiasem mówiąc pierwsze wstawanie wcześniejsze mianowicie o 5 rano zaczęły się jak zacząłęm suplementację większych dawek wit c. Wydaje mi się że po prostu wydala toksyny.
Ksiązki przeczytam jak zdobędę :-)
_________________
Zdrowie to podstawa.
Ostatnio zmieniony przez wegechlopak812 2017-10-05, 05:56, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Argumental
[Usunięty]

Wysłany: 2017-10-05, 12:04   

wegechlopak812

Cieszę się, że jesteś tak świadomym człowiekiem. :-) Dramaty w życiu zawsze prowadzą do przebudzenia i dalszego rozwoju duchowego, a ten z kolei jest jak wchodzenie tyłem po schodach, kiedy widzisz wszystkie pokonane stopnie, ale nie wiesz, co czeka Cię dalej. ;-)

Poleciłem Ci książkę „Choroba Twoim przyjacielem”, ponieważ jej autorzy doskonale opisują mechanizm materializowania sobie rzeczywistości i powstawania tzw. chorób. Zacytuję pierwsze zdanie z książki (warto ją kupić, ponieważ zawiera kilka, ważnych ilustracji):

Cytat:
Jest to książka niewygodna, gdyż odbiera człowiekowi chorobę jako alibi dla jego nierozwiązanych problemów. Chcemy w niej pokazać, że chory nie jest niewinną ofiarą jakichś niedoskonałości natury, lecz także sam jest sprawcą swej choroby. Nie mamy przy tym na myśli jakiegoś zanieczyszczenia środowiska, cywilizacji, niezdrowego trybu życia lub tym podobnych znanych "winnych"; chcielibyśmy natomiast na plan pierwszy wysunąć metafizyczny aspekt "bycia chorym". Symptomy widziane od tej strony okazują się cielesnymi formami wyrazu konfliktów psychicznych, a poprzez swą symbolikę wskazują każdorazowy problem pacjenta.


O ile bezpośrednią przyczyną Twoich dolegliwości jest zapewne zatrucie szczepionką, o tyle samo to zdarzenie powstało na Twoje, nieświadome życzenie, ponieważ wszystko, co wydarza się w naszym życiu jest wypadkową myśli, słów i czynów oraz karmy. To jednak wspaniale móc wziąć pełną odpowiedzialność za całe, swoje życie. Bez wymówek i wskazywania palcem winnych. To oznacza, że człowiek ma Moc! :-) Jak dodasz do tego możliwość panowania nad umysłem, to tylko żyć i nie umierać! ;-)

Na każdym z etapów przebudzenia czekają na nas nowi mistrzowie, a dotychczasowych przyjaciół najczęściej zastępują nowi, ponieważ starzy już nie pasują do nowej rzeczywistości, chyba, że rozwijają się razem z nami. Jedyna stałą w tym świecie jest zmiana...

Gdybym mógł Ci coś polecić szybko na odtruwanie (pomijając Twoje duchowe działanie w tej kwestii), to na pewno picie słonej wody strukturyzowanej w celu wypłukiwania toksyn i jedzenie świeżej kolendry, która dobrze oczyszcza z rtęci (wyguglaj sobie obie kwestie). Uważam, że jeśli masz silne Herksy, to powinieneś zwolnić z oczyszczaniem lub zastosować chelatację, tak, jak piszesz. Możesz zacząć zbierać wiedzę (nie wiem jaką posiadasz) od tej strony (dotyczy autyzmu, ale to bez znaczenia). Tam są podstawowe informacje oraz linki.

Zachęcam Cię też ponownie do zapoznania się z książką „Cuda uzdrawiania pranicznego”, ponieważ zawiera praktyczną wiedzę na temat oczyszczania ciała energetycznego, które jest nadrzędnym nad fizycznym. Techniki są dziecinnie proste, jednak trzeba trochę poćwiczyć odczuwanie prany i jej przepływu, jakkolwiek można w szybki sposób oczyścić się z blokady energetycznej, czy uzupełnić deficyt prany w konkretnej czakrze lub organie.
 
 
wegechlopak812 
Mały Veg


Wiek: 35
Posty: 16
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-10-06, 04:39   

Jędrek. Dzięki za info :-) a może masz jakieś pomysły jak się rozgrzać w zimię? Imbir zaparzać? Ostre przyprawy stosować typu pieprz kayenne i kurkume? Niestety pracuję w wawrunkach gdzie jest nieco obniżona temperatura, nie jest może tak zimno jak wchłodni ale jest niżej niż powinno być.
I jeszcze jedno pytanie skąd mogę jeszcze czerpać białko oprócz fasoli, cieciorki i soczewicy?
Tofu niestety jeszcze nie mogę. Stosuję białko w proszku wegańskie z pestek dyni. Ale proszek jak wiadomo to proszek, naturalne to to nie jest.

Argumental

Powiem Ci argumental że sporo bólu przeszedłem jak patrze na te stopnie pod sobą i troszkę się boję tych następnych.

Z tą szczepionką to trochę inaczej. Generalnie po objawach stwierdzając najprawdopodobniej urodziłem się już zatruty a kolejne szczepionki dopełniły reszty.
Z tą wodą strukturalną to może być strzał w 10, bo jedną z niewielu rzeczy które mi pomagały było picie wody z solą himalajską. Przez przypadek to odkryłem, nie byłem wstanie dojść dlaczego tak jest, ale to robiłem. Ogólnie sól wydaję się że mi pomaga.

Z tym obwinianiem to rzeczywiście tak jest, do tej pory obwiniam za to swoich rodziców.

Co do mistrza to jest właśnie na etapie szukania :-)
Aczkolwiek jest chyba tak ze jak będę gotowy to to mistrz znajdzie mnie ;-)
teraz najpierw muszę się sam uporać z toksynami i tym co wywołały u mnie a potem będzie pełny rozwój.

Co do chelatacji to poznałem już to bardzo dokładnie, kolendra jest niezła, ale jest zbyt mocna i niebezpieczna ponieważ nie jest znany jej czas rozpadu, więc może gubić rtęć.
Jestem stałym bywalcem na stronie" Powrót do marzeń". Tam jest wszystko od A do Z i wszystko u mnie pasuje. Cud że nie wylądowałem z autyzmem.
Ale myślę że dobrze się stało. Gdyby nie choroba, to bym się nie przebudził i dalej bym spał ;-)
Książki przeczytam jak mi tylko zaczną przechodzić te mgły umysłowe które cały czas mnie męczą...
_________________
Zdrowie to podstawa.
 
 
Argumental
[Usunięty]

Wysłany: 2017-10-06, 13:22   

wegechlopak812

Nie ma się czego bać. Najtrudniejsze masz pewnie za sobą. Pamiętaj, że Twoje myśli mają moc sprawczą, więc chyba warto postrzegać siebie i życie zdrowo? Tym bardziej, że nie jesteś sam, bo myślę o Tobie ciepło, więc powinieneś tę otuchę poczuć prędzej, czy później. ;) W momentach, kiedy jest Ci naprawdę ciężko, pomyśl o innych ludziach lub też np. zwierzętach, które cierpią w tym samym momencie jakieś katusze i zadaj sobie pytanie, czym jest Twoje cierpienie, wobec cierpienia gwałconych i mordowanych? Bardzo często, kiedy pojawia się u mnie tzw. narzekanie na los, spotykam ludzi, którzy mają o wiele gorzej i od razu pojmuję, że dostaję informację, abym wziął się w garść i podziękował, że mam 2 ręce, 2 nogi, wzrok, słuch, ciepłe łóżko, strawę, wygodne buty, dom, przyjaciół i wiele, wiele innych dobrodziejstw. To jest świetna lista do terapii, czy medytacji. Już po kilkunastu szczerych podziękowaniach za np. słońce, niebo, wiatr, zieleń, ciszę, spokój, oddech, partnera, itd. pojawia się wzruszające uczucie wdzięczności, a ta jest z kolei przejawem bezwarunkowej miłości, więc można by rzec, że jej wyzwalanie to najprostszy sposób uzdrawiania, bo to, co z Ciebie wypływa, wraca ze zwielokrotnioną siłą. Wdzięczność to taki ekwiwalent pieniądza. Jego duchowy odpowiednik. Można stać się bogaczem w kilka sekund. :D

Gdybym miał wymienić ilość życiowych dramatów, to nie starczyłoby mi dnia, ale nic bym w swoim życiu nie zmienił, poza tym, że wolałbym być czasem lepszym człowiekiem, ale wiem, że ci, których skrzywdziłem mieli cierpieć. Nie warto jednak tkwić w przeszłości, bo jest się nieobecnym w teraźniejszości, podobnie, jak żyjąc obawą o przyszłość. Zatem, wybacz tym, którzy Cię skrzywdzili i samemu sobie za krzywdę innych, ponieważ wszyscy byliście nieświadomi, bo gdybyście tę świadomość posiadali, to niemożliwym byłoby świadome krzywdzenie, nieprawdaż? ;) .

Nie obwiniaj swoich rodziców, ponieważ oni, tak jak każdy, nieprzebudzony człowiek odgrywają po prostu swoją rolę w Matrkisie i żyją według obcych programów myślowych (rodziny, nauczycieli, polityków, kapłanów, itp. oraz bagażu karmicznego). Ktoś im wpoił, że szczepienia są lecznicze i zrobili to dla Twojego dobra, a wyszło tak, jak miało wyjść, bo jeśli coś się wydarza, to było to nieuniknione, bo gdyby nie było, to by się nie wydarzyło. ;) Oni mieli spowodować żebyś Ty cierpiał i się przebudził. Wiem, że trudno zaakceptować taki światopogląd (Ty jesteś już tego świadom), ale każde zdarzenie w życiu człowieka jest dla jego dobra, bo ma pomóc mu w rozwoju, więc nawet najbardziej traumatyczne przeżycia stają się w tym świetle potrzebne i nabierają sensu, ale najczęściej można to dostrzec i zrozumieć dopiero po latach, kiedy ocenimy historię na chłodno i bez emocji i w szerszej perspektywie. Wypada więc podziękować każdemu za wspólne doświadczenia.

Dodam jeszcze, że nie wiem, dlaczego istnieje Wszechświat, kto go stworzył i kto stworzył tego, co stworzył Wszechświat, :D ale wiem, że rządzi się dwoma, podstawowymi prawami, przynajmniej tu na Ziemi: pierwsze to prawo przyczyny i skutku, według którego co posiejesz, to zbierzesz (karma), a drugie to prawo już przeze mnie wspominane, czyli, że jest tak, jak myślisz, że jest. Wiem jeszcze tylko, że z koła karmy można się wyzwolić i ewoluować dalej w Kosmosie, nie wcielając się już kolejne razy w ziemskiego Matriksa. Ale to za jakiś czas. Na razie trzeba jeszcze trochę przysiedzieć nad obecnymi lekcjami. ;)

Trochę się chyba za bardzo tutaj rozpisuję, więc kończąc, podam Ci prostą i bardzo dobrą technikę na codzienne oczyszczanie i energetyzowanie z książki „Cuda uzdrawiania pranicznego”. Używa się w niej tzw. oddychania pranicznego, czyli przeponowego, co sam praktykujesz, ale dodatkowo zatrzymuje się oddechy, pomiędzy pobieraniem powietrza i jego wydychaniem, mianowicie (oddychasz swobodnie tylko nosem):

powolny wdech, najlepiej z przepuszczanym powietrzem przez gardło (to podobne do delikatnego chrapania, takiego „szumienia”), zatrzymanie (liczysz w myślach „raz”), powolny wydech, zatrzymanie (liczysz „raz”) i od nowa. Wykonujesz 10 cykli. Możesz stosować różne długości liczenia dla poszczególnych etapów (szczegóły znajdziesz w książce), ale podany sposób jest najprostszy. Sednem oddychania pranicznego są zatrzymania, po których prana wpada do ciała szybciej i rozchodzi się o wiele silniej, niż przy zwykłym oddechu. Podczas oddychania warto dodatkowo skupiać się na całym ciele, co pozwoli równomiernie rozprowadzić pranę. Jak już opanuje się oddychanie praniczne, można dodać do niego wizualizację: wdech (wyobrażamy sobie białą energię, wchłanianą przez nasze ciało porami skóry), zatrzymanie (ciało się rozjaśnia), wydech (wyobrażamy sobie szarą, brudną, wydalaną przez ciało energię), zatrzymanie (ciało się rozjaśnia).

Ważne: podczas oddychania pranicznego i każdej sytuacji, w której zajmujesz się pracą z energią należy trzymać język na podniebieniu. Łączy się w ten sposób dwa kanały energetyczne i zwiększa poziom prany, która przez nas przepływa. To tak, jakbyś w ciemnym pokoju, przy zapalonej świeczce włączył światło. ;)

Co to za strona „Powrót do marzeń”? Nie mogę znaleźć jej w guglu.
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 32 razy
Wiek: 40
Posty: 8298
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2017-10-07, 15:37   

Argumental napisał/a:
Masz prawo uważać duchowe aspekty natury rzeczywistości za brednie, ale nie masz prawa zabraniać mi poruszania takich tematów. Nie wymagam od Ciebie kultury wypowiedzi, ale szanuj proszę mój światopogląd tak, jak ja szanuję Twój.


Nikt ci niczego nie zabrania. Powtarzam: Moim obowiązkiem jest punktowanie treści potencjalnie groźnych dla zdrowia innych userów. Tak że pisz sobie o czym ci się podoba (oczywiście w ramach regulaminu forum), ale licz się z tym, że może się pojawić komentarz/ostrzeżenie moderacji dla innych użytkowników forum.
Cytat:

Przypominam, że to jest forum internetowe, które ze swojego założenia służy wymianie poglądów, a nie wypowiadaniu się jedynie zgodnie z przyjętym przez Ciebie światopoglądem.


To forum na którym rady dotyczące wegetarianizmu i weganizmu zawsze będą zbieżne ze stanowskiem nauki na ten temat. Inne będą zawsze opatrzone komentarzem moderacji.

Cytat:
Twoje argumenty o ochronie ludzi są groteskowe, ponieważ każdy sam odpowiada za swoje życie.


Zdaje się, że kilka postów wyżej pisałeś coś o tym, jak łatwo nasiąkąć różnymi bzdurami. Niektórzy są niestety zbyt krótkowzroczni lub nawini, żeby dostrzeć niebezpieczeństwo w publikowanych przez ciebie treściach. Na szczeście jesteśmy my - moderatorzy Forum Veg

Cytat:
Co się dzieje?


Lądują w Tworkach lub kilka metrów pod ziemią.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
Argumental
[Usunięty]

Wysłany: 2017-10-07, 17:08   

Hate napisał/a:
Na szczeście jesteśmy my - moderatorzy Forum Veg


...którzy skutecznie zniechęcili mnie do pisania na tym forum, bo żaden rozsądny człowiek nie będzie się przecież kopać z koniem. Będę się udzielał tylko w "swoim", koszulkowym wątku. Możecie być dumni z Waszej pracy...
 
 
wegechlopak812 
Mały Veg


Wiek: 35
Posty: 16
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-10-08, 08:52   

Argumental dzięki za pozytywną energię, która mi wysyłasz ;-) przyda mi się :-)
Widzę że mamy bardzo podobne poglądy na temat różnych spraw i to co Tobie spędza sen z powiek odnośnie stwórcy to mam ten sam tok rozmyslań. Stwierdziłem więc że umysł ludzki na moim poziomie nie jest wstanie dojść do tego jak to jest,więć nad tym sie już nie zastanawiam.
Co do rodziców to fakt że to nie ich wina bo właściwie to sam ich wybrałem i doświadczenia jakie mają mi pomóc w dojściu do prawdy ;-) Aczkolwiek przyznam że na dzień dzisiejszy łatwiej by mi już teraz było szukać scieżki jak byłbym już zdrowy, bo nieraz mam taki stan że nawet medytować nie mam siły.
Dzięki za podpowiedz odnośnie języka na podniebieniu, na prawdę jest bardzo duża różnica :-)
Również jak mam boleści i złe samopoczucie to wlaśnie myślę o tych co mają gorzej, albo dzieje się coś że zaczynam o nich myśleć, zazwyczaj jak np. włączę tv to trafiam od razu na program o ludziach/stworzeniach co mają znacznie gorzej.

"Powrót do marzeń" to fundacja zajmująca się dziećmi dotkniętych autyzmem oraz innym schorzeniami wywodzącymi się z zatrucie metalami ciężkimi jak również i opis samych zatruć a także sposoby chelatacji. Warto poczytać bo to może być podłoże wszystkich chorób człowieka.

Sorry za chaotyczne odpisywanie ale mam ciągle te mgiełki umysłowe :-) Coś jakbyś miał pajęczynę na mózgu ;-) Ogólnie mam przez to problem z czytaniem książek... :-(
_________________
Zdrowie to podstawa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime