Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Bardzo wczesne budzenie się po przejściu na wegetarianizm.
Autor Wiadomość
wegechlopak812 
Mały Veg


Wiek: 34
Posty: 11
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-29, 04:28   

Orzechova dzięki.
Tak masz rację z tym azotem. Gdyby nie to że właśnie walnął kilka takich "kwiatków" jak z tym azotem to bym to brał bardziej poważnie. Np. w innym temacie wyczaili go jak nie było to nawet 3 jabłka tylko paczka jeżyków(te ciastka) i też np. że zjadał garść frytek :D
Ale poza tym jego podejście jest dość ciekawe i godne rozpatrzenia.
Z tym że człowiek z powietrza nie jest wstanie tych składników dostarczyć akurat się nie zgodzę bo to jest też kwestia zaawansowania duchowego. Himalajscy mistrzowie właśnie tak dokładnie jedli 1 posiłek dziennie. Mieli siłę żeby chodzić po 50-100 km dziennie po himalajach na wysokości gdzie normalny człowiek bez aparatu tlenowego się nie obejdzie. Jest taki człowiek jak Prahlad Jani który np. nic kompletnie nie je ani nie pije. Wzięli go pod obserwacje i faktycznie nic nie spożywał przez 10 dni i wszytko było ok z nim. Oczywiście tez znalezli się tacy którzy poddali w wątpliwość wiarygodność tego eksperymentu jak rownież to ze Prahlad nic nie je i nie pije.
Oczywiście człowiek który nie jest tak bogaty duchowo i odpowiednio przygotowany to umrze i w życiu nie wytworzy z powietrza tego co potrzeba do życia. Ale np. jogini oni medytują od kilkudziesięciu lat, nierzadko pozostają w czasie medytacji po kilka dni i nic w tym czasie nie jedzą. Nam ciężko to objąć umysłem bo nauczono nas w szkole że mają być białka,tłuszcze, węglowodany, mikro makro elementy i cała tablica mendelejeva i mam spać po 8 h dziennie i koniec i kropka. Ale to że my np. w to nie wierzymy że oni medytują, nie jedzą i żyją to nie znaczy że tak nie jest. I zaraz dopatrujemy się w tym jakiegoś oszustwa.
Ja osobiście nie zamierzam sprawdzać tego czy przeżyje nic nie jedząc, natomiast znacznie obniżyłem swoją kaloryczność całodniową i myślę że jest lepiej. Uważam że mi starczy 0,5 g białka,2-2,5 g węglowodanów i 1-1,5 dobrych tłuszczy. Reszta to według mnie zaśmiecanie ciała.
P.S. z tym białkiem to jeszcze eksperymentuję bo może te 0,5 grama to faktycznie mało.
Podbije do tych 0.8 i zobaczę co będzie. Wczoraj zjadłem 1 gram białka kg/mc i obudziłem się o 3:30 :-) Polecę tak z tydzień i zobaczę czy cokolwiek się zmieni. Wiem jedno, że jak żarłem mięso to wstawałem ledwo do pracy i zaczynałem pobudkę od kawy a potem w środku dnia jeszcze 2. Praktycznie 0 mięsa i energia na cały dzień :-)
_________________
Zdrowie to podstawa.
Ostatnio zmieniony przez wegechlopak812 2017-09-29, 04:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 46 razy
Wiek: 28
Posty: 4599
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-09-29, 07:53   

o tych medytujących himalajskich mistrzach też się trochę nasłuchałam, bo mój tata siedzi w tym środowisku i dużo opowiada. Co prawda sam jest daleki od niejedzenia :lol:
ale dla mnie to jednak brzmi zbyt niewiarygodnie. Jedyne rzetelne badania na breatharianach o których słyszałam, właśnie pokazywały, że to nie prawda że nic nie jedli [albo prawie nic], tylko ukradkiem coś tam wcinali po kątach. Jeśli możesz podać jakieś źródło tych badań, to chętnie poczytam/obejrzę.
Generalnie przeczytałam tylko, że badania Janiego nie były wiarygodne, bo pozwalano mu przebywać bez nadzoru podczas niektórych aktywności w ciągu dnia, i nie wiadomo, czy wtedy nie jadł i nie pił. Także byłabym ostrożna.
https://en.wikipedia.org/wiki/Prahlad_Jani
ja to raczej z tych, co szkiełko i oko ;)

Jedz tak jak chcesz, tylko kontroluj swój organizm żebyś nie doprowadził do jakichś niedoborów, zdrówko masz tylko jedno! peace
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
hiacynta 
Veg Dojrzały


Posty: 61
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2017-09-30, 05:51   

Wegechłopak812, ja się bardzo źle czułam na tej niskobiałkowej diecie, ale dopiero po pewnym czasie, jak już mocno schudłam. Na początku to było właśnie więcej energii, brak problemów trawiennych, ale potem nie mogłam się na niczym skupić, miałam zawroty głowy, bóle mięśni, uczucie ciągłego głodu i niepokoju, jakbym miała niedługo umrzeć... Ale spożywałam wtedy też za mało kalorii i innych substancji odżyywczych, więc nie wiem co było bezpośrednią przyczyną.
Także myślę, że wystarczy podnieść kaloryczność swojej diety, a białko siłą rzeczy też wzrośnie i będzie ok :-)
A z tym potem to myślę, że każdy ma jakieś toksyny do usunięcia, chociażby pochodzące ze środowiska, ale skoro jesz wszystko zimne to może masz wychłodzony organizm i dlatego nie oddajesz ciepła na drodze pocenia?
 
 
wegechlopak812 
Mały Veg


Wiek: 34
Posty: 11
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-30, 11:01   

Orzechova jak najbardziej możesz mieć rację. Aczkolwiek Ci himalajscy mistrzowie o których przeczytałem kilka książek to jedli, ale jedli 1 posiłek w ciągu dnia. Badań na nich raczej nikt nie zrobi bo do nich nikt nie dotrze, bo oni żyją tam w jaskiniach lub chatach na wysokości kilku tysięcy metrów właśnie po to żeby im nikt nie przeszkadzał. Wiesz to że nie ma naukowych badań na jakiś temat to nie znaczy że tak nie jest. Poza tym oni nie chodzą i nie chwalą się że my jogini nic nie jemy, to raczej naukowcy o tym słyszeli od ludzi z wiosek będących powiedzmy najbliżej tych joginów aczkolwiek i tak daleko od nich :-) I ów naukowcy próbują dociec prawdy. Ja czytałem książkę: Żyjąc wśród "Himalajskich mistrzów". Polecam, aczkolwiek i tak prawie każdy będzie ją uważał za fantastykę. :D

Hiacynta. Ja się dokładnie tak czuję jak Ty mówisz, początkowo było lepiej itd. a teraz mam dokładnie zawroty głowy. Niby nie jestem jakiś zmęczony, ale mam właśnie ciągłe uczucie niepokoju jakby miało się coś stać i nawet myśli jakbym miał umrzeć. Tylko czego mi cholercia brakuje. Tego białka? Podbije z białkiem do 1 grama i zobaczę jak będzie.
_________________
Zdrowie to podstawa.
Ostatnio zmieniony przez wegechlopak812 2017-09-30, 11:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 34 razy
Posty: 1604
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2017-10-01, 10:29   

wegechlopak812 napisał/a:
Dzięki za info Jędruś. Głownie będę bazował na zielonej ciecierzycy i fasoli. Bób narazie odpuszczę. Brazylijskie wymieniłem, jem 8. Ponoć zalecają 3 dziennie dlatego ja jem 8 ale 1-2 x w tyg. Orzechy i nasiona też mocze.


Bobu nie można jeść na surowo, tylko po ugotowaniu, nie ma znaczenia czy podkiełkowany czy nie, zawiera inhibitory enzymów trawiennych.
Polecam artykuły o kiełkowaniu:
http://www.surawka.webd.p...kiekowanie.html

Polecam również mojego chomika:
www.chomikuj.pl/jedrus1

Pozdro.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:
 
 
hiacynta 
Veg Dojrzały


Posty: 61
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2017-10-01, 14:38   

Może spróbój na jakiś czas przejść na zwykły weganizm, z gotowanymi zbożami i strączkami? Żeby sprawdzić, czy Ci się polepszy?
 
 
Argumental 
Natchniony Veg



Posty: 123
Skąd: Jawia
Wysłany: 2017-10-02, 17:18   

wegechlopak812

Czas snu zależy od wielu czynników (rodzaj pokarmu to tylko jeden z nich), ale jeśli budzisz się w dobrej kondycji to znaczy, że Twój organizm w pełni się zregenerował. Pora, o której zasypiasz jest kluczowa dla jakości snu i właśnie regeneracji, ponieważ od godz. 21 do 23 działa tzw. Potrójny Ogrzewacz (patrz: TCM) i energia życiowa jest rozprowadzania po całym ciele. Czasami zdarza się, że człowiek budzi się, czy raczej wybudza o określonej godzinie z powodu problemów zdrowotnych danego narządu (patrz: chiński zegar narządów), ale Ty jesteś wyspany.

Nielicznym wystarczy 1h snu na dobę, ale nie ma w tym nic zaskakującego (mowa o bretarianach, dźinistach, itp.), podobnie jak naturalnym (pierwotnie) jest jedzenie 1 posiłku dziennie, ponieważ wszystkie narządy w ciele mają swoje dwugodzinne niże i wyże energetyczne. Tak jesteśmy skonstruowani, że synchronizujemy się (powinniśmy) ze wszelkimi rytmami Natury, więc kładziemy się spać, kiedy robi się ciemno, a wstajemy, kiedy budzi się nasze Słoneczko. :-) Wydalamy rano pokarm, bo jest szczyt energetyczny jelita grubego (od 5 do 7), a zaraz potem jemy śniadanie, kiedy mamy szczyt żołądka (od 7 do 9), itd., a za 12h te same narządy będą odpoczywać, więc kładziemy się spać i schemat dobowy się powtarza...

Historia, którą przytaczasz jest inspirująca, jak każdy przykład działania człowieka myślącego samodzielnie i niedającego wciskać się w ramy masowych poglądów, który bez strachu obserwuje siebie i wyciąga wnioski. Jeżeli czujesz, że ta opowieść zawiera prawdę, to najpewniej ona tam jest. ;-) Otwierając się na nowe doświadczenia, nie pozwól zainstalować sobie w umyśle żadnych programów w rodzaju:

Jędruś napisał/a:
Trzeba wszystko podgrzewać do 40 st. C.

orzechova napisał/a:
tylko kontroluj swój organizm żebyś nie doprowadził do jakichś niedoborów


Umysł bardzo łatwo przyswaja obce opinie, tym bardziej te, artykułowane w dobitny sposób. Pozostają one z człowiekiem najczęściej do końca życia, jako iluzja własnych poglądów, chyba, że zostaną samodzielnie zweryfikowane, czego Ty właśnie doświadczasz. Jeżeli medytujesz, tak, jak piszesz, to pewnie wiesz już, że Twój umysł jest tylko narzędziem, a nie prawdziwą Jaźnią, bo ta jest istotą duchową i do życia potrzebuje prany, a nie pokarmu fizycznego, ale żyje w ciele, więc ten pokarm po części spożywa, jeżeli jednak nauczysz się pobierać pranę bezpośrednio, nie będziesz już uzupełniać energii w sposób konwencjonalny. Twoja dusza wcielona w ciało na obecnym etapie poznania swoich możliwości, podlega jego uwarunkowaniom, aż do momentu, kiedy zdasz sobie sprawę, że możesz przekraczać wszelkie granice, uznane dotąd przez umysł za ostateczne.

Każdy wchłania pranę (ki, chi, mana, itp.), tylko nie zdaje sobie z tego sprawy, bo zatracił tę wiedzę i umiejętności odczuwania przepływów subtelnych energii. Nieważne jak to się stało, bo istotne jest to, że wraca do nas prastara, przyrodzona, naturalna i prawdziwa nauka o człowieku, jako bycie energetycznym. Wszystkie starożytne medycyny, choćby wspomniana TCM, czy Ajurweda traktują kwestię prany, jako naturalną i oczywistą, ponieważ człowiek nie jest kupą mięsa, ale bardzo złożoną istotą energetyczną (duchową). Codziennie pobieramy pranę słoneczną, ziemną, powietrzną i kosmiczną oraz pranę przenoszoną przez wodę i tę z pożywienia (nie mylić z kaloriami), dlatego mówimy o martwym i żywym pokarmie.

Medytacja i oddychanie przeponowe pozwalają wchłonąć większą ilość prany (upraszczając), więc możesz odczuwać dzięki temu wyższy poziom energii życiowej. Polecam Ci książkę „Cuda uzdrawiania pranicznego” Choa Kok Sui (1 część z serii 3 książek), w której opisane są techniki pracy z energią i zwiększania wchłaniania prany. Zajrzyj sobie na kanał YT pod tytułem Fotolowizm, gdzie Pol Lechicki wyjaśnia zagadnienia pranizmu, wspominając między innymi o silnie wpojonym u prawie każdego człowieka programie pod tytułem „śmierć głodowa”, więc jeśli spożywa on za mało pokarmu, to jest słabszy, chudnie, choruje i umiera. Podobnie, kiedy przechodzi na głodówkę, to będzie głodować, jak sama nazwa wskazuje. Wystarczy usunąć program śmierci głodowej i otwierają się nowe możliwości. Człowiek jest pełen programów i kodów myślowych, które kształtują jego przekonania, a te z kolei materializują się w jego życiu, jako prawda, więc można powiedzieć za Tresurą Matrixa, iż jest tak jak myślisz, że jest, dlatego niektórzy odżywiają się gwoździami, będąc zdrowymi, a inni wchłaniają pranę i mają energii za kilka osób.

Bądź odważny i nie bój się nowych, niepoznanych idei, tylko dlatego, że inni uznają je za egzotyczne. Grunt to brać za swoje życie odpowiedzialność, więc jeśli czegoś próbujesz, to robisz to na własną rękę, ale czy to nie urocze odrzucić wszystkie autorytety, skoro sami możemy odszukać prawdę? ;)

Na marginesie: niejedzenie nie jest dobrym określeniem zjawiska bretarianizmu, czy wspomnianego pranizmu, ponieważ adepci tej, czy innej sztuki „jedzą” pranę bezpośrednio. Prana zawiera wszystko to (i wiele, wiele więcej), ;) co twardy, fizyczny pokarm i dlatego mogą mieć odpowiedni poziom energii życiowej (nie ma mowy o żadnych niedoborach). Zatem, pranizm byłby chyba najbardziej trafnym określeniem.

Na koniec komentarza kryptoreklama: ;)

_________________
Koszulki wegańskie
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 27 razy
Wiek: 39
Posty: 7907
Skąd: SCT
Wysłany: 2017-10-02, 18:17   

Warto jeszcze dodać, że treści z posta powyżej to nienaukowe pierdololo i stosowaniem się do tychże, można sobie wyrządzić poważną krzywdę, nie wspominając już o tym, że koledzy przestaną Cię lubić.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
Argumental 
Natchniony Veg



Posty: 123
Skąd: Jawia
Wysłany: 2017-10-02, 19:22   

Hate napisał/a:
Warto jeszcze dodać, że treści z posta powyżej to nienaukowe pierdololo


Udowodnij.
_________________
Koszulki wegańskie
 
 
orzechova 
Guru Veg
żółtodziób



Pomogła: 46 razy
Wiek: 28
Posty: 4599
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-10-03, 07:25   

xD
ciężar dowodu spoczywa na osobie, która stawia hipotezę. Ale nie spodziewam się niczego szczególnego po kimś, kto nie ufa nauce. Mamy po prostu bardzo różne spojrzenie na świat, i w tym temacie się na pewno nie dogadamy, więc chyba nawet nie warto próbować.
_________________
kiełkuj zielonym do góry! :)
 
 
Argumental 
Natchniony Veg



Posty: 123
Skąd: Jawia
Wysłany: 2017-10-03, 11:47   

orzechova napisał/a:
xD
ciężar dowodu spoczywa na osobie, która stawia hipotezę. Ale nie spodziewam się niczego szczególnego po kimś, kto nie ufa nauce. Mamy po prostu bardzo różne spojrzenie na świat, i w tym temacie się na pewno nie dogadamy, więc chyba nawet nie warto próbować.


Nie spoczywa na mnie żaden ciężar, wręcz przeciwnie. Jest mi lekko i przyjemnie! :) To Hate powinien udowodnić swoje twierdzenia, skoro jednym zdaniem „obalił” tysiącletnie doświadczenia starożytnych medycyn i szkół ezoterycznych. Tylko ignorant robi coś podobnego. Przywołana przez Ciebie nauka przejęła w tej chwili rolę religii i w równym, bądź większym, co ona stopniu, daje ludziom do wierzenia twierdzenia (tak naprawdę dogmaty), zwalniając ich z samodzielnego myślenia. To jest prawdziwe niebezpieczeństwo dla człowieka. Ślepa wiara w autorytety. Dzisiejsza nieuka (oparta na grantach, a nie dowodach) wielokrotnie udowodniła, że się myliła lub manipulowała "dowodami", ponieważ używała jedynie wspomnianego przez Ciebie wcześniej szkiełka i oka. To za mało, aby odnaleźć prawdę o rzeczywistości...

Ten wątek założył wegechlopak812 i do niego skierowany jest mój, wcześniejszy komentarz, który nie wymaga żadnego recenzowania przez kogokolwiek, oprócz autora wątku. Za każdym razem, kiedy ktoś wykłada na tym forum światopogląd, niepasujący do określonych ram umysłowych Szanownej Moderacji, ona obszczekuje go głośno i zazwyczaj grupowo, czyniąc to miejsce niesympatycznym, dlatego prawie nikt nie zostawia swojego śladu w tej przestrzeni internetowej, choć to jedno z największych for wegetariańskich. Mnie to nie dziwi, skoro moderatorzy, którzy powinni stać ponad podziałami i pilnować porządku w dyskusji (do tego służy przecież forum) są nieuprzejmi i opryskliwi. Sformułowania w rodzaju:

Hate napisał/a:
nienaukowe pierdololo

wystawiają Wam świadectwo, a jedyny członek Waszej załogi, który trzyma poziom, to taffit, potrafiący dyskutować z ludźmi o odmiennych poglądach w sposób kulturalny i z szacunkiem dla rozmówcy. Pozwólcie ludziom dzielić się doświadczeniami, albo zamknijcie to forum.

Hate, dla Ciebie mam szczerą i życzliwą radę. Zmień swój nick, ponieważ programujesz sobie rzeczywistość. Stąd najpewniej wynika twoja agresja i wrogość do myślących inaczej.
_________________
Koszulki wegańskie
 
 
wegechlopak812 
Mały Veg


Wiek: 34
Posty: 11
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-10-04, 04:19   

Jędruś.
Czyli lepiej bobu nie ruszać ani takiego ani takiego? Bo po bobie właśnie zauważyłem że dość kiepskawo się czuję, wzdęcia itp. Dlatego raczej unikam a lubię bo smaczny. A jeszcze pytanie co do cieciorki, jak z jej IG po takim moczeniu, wysokie czy niskie raczej? Dzięki za info.

Hiacynta. Jem gotowaną kaszę gryczaną, ryż brązowy, dlatego pisałem że z definicji już nie jestem witarianinem, ale staram się przechodzić powoli, żeby sobie więcej szkody nie narobić niż pożytku. Z czasem będę pewnie całkowicie wege/raw :-)

Argumental.
Mam podobne podejście do tematu co Ty. Również uważam że to że tak wstaje zawdzięczam bardziej medytacji i oddychaniu przeponowemu, które to po prostu "naładowywują" mnie pozytywną energią i pozwalają spożywać mniej kalorii. Np. zauważyłem też że jak medytuję i oddycham przeponowo to potrzebuję znacznie mniej picia. Ogólnie nie odczuwam pragnienia a czuję się oczyszczony. Obserwuję swój mocz żeby się nie odwodnić i wygląda na to że nawodnienie jest na odpowiednim poziomie. Swoich opinii i poglądów nie zmienię ze względu na to co mi ktoś napisze w odpowiedziach. Jednakże chciałem się zapytać innych co tak się odżywiają bo być może przyczyna może być właśnie inna np. zbyt mało białka. Aczkolwiek nie sądzę. Miałem gorsze samopoczucie w pewnym momencie jedząc w ten sposób (tak jak pisałem powyżej, zawroty głowy, zmęczenie itp.) ale to się zaczęło jak przestałem medytować i "oddychać" a ze wszelką cenę chciałem utrzymać niski bilans kaloryczny.
Całkowicie na bretarianizm jeszcze nie przejdę bo to jeszcze nie mój stopień świadomości, jednakże mam wrażenie że jestem już coraz bliżej. Np. zauważyłem że zjadam 3 małe posiłki od 4 do 12 w południe i pózniej już właściwie nie muszę jeść do następnego dnia. Oczywiście starałem się kierować rozumem i jadłęm na siłę o tej 17 i co ciekawe po zjedzeniu zaczynałem czuć się zle, a co najśmieszniejsze po tym posiłku o 17 dopiero robiłem się głodny... :-o Myślę że niedługo będzie czas na 2 posiłki, jeden po przebudzeniu, drugi o 12, a z czasem może będzie to 1. Jelita będą pięknie odpoczywać, a ja nie będę tracił energii na trawienie. Oczywiście wszystko powoli i pod warunkiem że będę się dalej rozwijał duchowo. Bo jak znowu spróbuję coś "na siłę" to wtedy kiepsko się będę czuł. Niski bilans kaloryczny ma rację bytu raczej tylko właśnie jak odżywiasz się energią kosmiczną, bo inaczej skąd czerpać energię ;-)
Nie wdawaj się w dyskusję z forumowiczami którzy nie medytują i nie rozumieją jeszcze pewnych rzeczy. (Nie ten poziom świadomości ;-) ) Oni dojdą do tego wszystkiego ale jeszcze nie teraz. Jak wiesz każdy dojdzie do tego :-)
Pewnie znasz cytat: "Jak mówisz coś i wszyscy ciebie słuchają i przyznają ci rację to możliwe że robisz coś nie tak... Jak mówisz coś i wszyscy się z ciebie śmieją prawdopodobnie jesteś mędrcem". - Być może trochę przekręciłem słowa, ale przesłanie jest chyba jasne :-)
Ja jak cokolwiek w tym temacie próbowałem z kimś rozmawiać i to kimś kto wydawało mi się że jest już na tyle rozwinięty że można z nim w tym kontekście porozmawiać to widziałem tylko czyjś uśmieszek.
Jak znalazłem już kogoś z kim mogłem o tym porozmawiać to nie musiałem, bo rozumieliśmy się bez słów...
Poza tym kiedy zorientowałem się o co w tym wszystkim chodzi przestałem potrzebować towarzystwa innych i ja raczej unikam kontaktów z innymi. Tutaj wszedłem bo na temat wiedzy całkowicie wegetariańskiej nie wiem wszystkiego więc korzystam z wiedzy starych "zielonych" wyjadaczy ;-)
Swoją drogą bardzo mnie zdziwiło że zostałeś tak zaatakowany przez ludzi na takim właśnie forum. To że pewne przemyślenia rodzą kpiny i uśmieszki to już wiem od dawna, ale np. jeszcze nigdy nie spotkałem z czyjąś złością...
A jakbyś wszedł na stronę gdzie założył ten wątek (który przytoczyłem) ów chłopak, to tam to dopiero został zaatakowany i zwyzywany, wręcz że powinien wziąć za to odpowiedzialność karną, bo ktoś to przecież może przeczytać i zrobić sobie krzywdę...

Ps. Mam swoje zdanie na temat tego co on napisał i myślę że to dobry trop,aczkolwiek z frytek i jeżyków rezygnuję bo to nie są dla mnie enzymy trawienne ;-)
A co do "matrixa" to rozumiem że masz na myśli kosmiczną iluzję ?;-)
_________________
Zdrowie to podstawa.
Ostatnio zmieniony przez wegechlopak812 2017-10-04, 04:36, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 27 razy
Wiek: 39
Posty: 7907
Skąd: SCT
Wysłany: 2017-10-04, 07:03   

Argumental napisał/a:
(...)

Bla, bla, bla. Jeśli ignorant to osoba, która nie wierzy w brednie o duszy (chyba, że mowa o żelazku), o odżywianiu się energią słoneczną, praną czy własną bździną, to tak jestem ignorantem i świetnie się z tym czuję. Podobnie jak ze swoim nickiem, który naturalnie nie ma nic wspólnego z tym co napisałeś.
Moim obowiązkiem, jako moderatora forum, jest chronić jego użytkowników, przed "wiedzą", która może zaszkodzić. Dlatego więc "obszczekuję" to co napisałeś, tak samo jakbym "obszczekał" każdą inną nienaukową, oderwaną od rzeczywistości i nawiedzoną paplaninę. Nie bardzo wiem jakie niebezpieczeństwa czyhają na tych, którzy w swoich wyborach kierują się tym, co zostało naukowo udowodnione, za to doskonale wiem, co się dzieje z ludźmi, którzy nie suplementują, wierzą w teorie spiskowe, astralne byty i świętą geometrię.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 34 razy
Posty: 1604
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2017-10-04, 08:48   

wegechlopak812 napisał/a:
Jędruś.
Czyli lepiej bobu nie ruszać ani takiego ani takiego? Bo po bobie właśnie zauważyłem że dość kiepskawo się czuję, wzdęcia itp. Dlatego raczej unikam a lubię bo smaczny. A jeszcze pytanie co do cieciorki, jak z jej IG po takim moczeniu, wysokie czy niskie raczej? Dzięki za info.

Indeks Glikemiczny jest ważny w przypadku spożywania rafinowanych węglowodanów tj. wyrobów z białej mąki, biały cukier, miód itp. Natomiast ciecierzyca to pełne ziarno podkiełkowane, należy do rodziny bobowych jak fasole i grochy, jest bogata w białko (magazynuje białko).
Część aminokwasów ma smak słodki podobnie jak cukry proste.
Zobacz:
http://www.odkryjzdrowie.com/aminokwasy
Fragment:
Natomiast jeśli chodzi o smak aminokwasów białkowych to z reguły określany jest on jako słodki lub gorzki, jednak istnieją różnice w ocenie smaku, ponieważ wynika to z subiektywnej oceny każdego organizmu. Do aminokwasów, które nie posiadają zapachu zaliczamy lizynę, tryptofan, asparaginę i argininę. Do „ słodkich” aminokwasów należą glicyna, alanina, seryna i treonina, z kolei do „gorzkich” zaliczamy tyrozynę, leucynę i izoleucynę.

Pozdro.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
NO :spam:
 
 
Argumental 
Natchniony Veg



Posty: 123
Skąd: Jawia
Wysłany: 2017-10-04, 13:00   

wegechlopak812

Wiele jest ścieżek, którymi człowiek podąża do prawdy. Ja wskazuję tylko pewne możliwości, choć tzw. pranizm uważam za normalny poziom doświadczania, który osiągnie każda osoba w czasie i tempie dla siebie odpowiednim, jako kolejny etap w wyzwalaniu się z ziemskiej karmy (Samsary). Pranizm ma różne formy przejściowe, na przykład jedne osoby jedzą raz w tygodniu, drugie tylko piją, a trzecie spożywają wyłącznie owoce. Przypuszczam, że żyliśmy kiedyś w ten sposób, ale z jakiś powodów zatraciliśmy te umiejętność i wiedzę (później doszło mięso). Teraz to się odradza, ale oczywiście budzi opór, choć idea wolności od jedzenia tworzy tak wspaniałe konsekwencje dla świata, że większość osób powinna się zaciekawiać, a nie stukać w głowę. Należałoby pochylić się nad tym zjawiskiem, skoro są osoby odżywiające się wyłącznie praną, no, ale w tefałen o tym nie mówili, więc to nieprawda. ;) Wyobraź sobie jak wolnym stałby się człowiek niezmuszany do jedzenia i picia. Jak wiele w naszym życiu kręci się wokół konsumpcji? Jak dużo czasu poświęca się na zaspokajanie potrzeb cielesnych, związanych z jedzeniem? Pół domu urządzone jest dla przechowywania, przygotowywania i wydalania pokarmu. Ludzie z głodu kradną i zabijają. Warto dostrzec i przemyśleć jak ten nałóg nas zniewala...

Jeżeli obserwujesz, że dobrze na Ciebie działa spożywanie posiłku raz dziennie lub w określonym przedziale czasowym, to przyjrzyj się dokładniej chińskiemu zegarowi narządów, o którym pisałem, bo on pozwoli Ci poznać dobowy rytm Twojego ciała i jeszcze lepiej dopasować się do jego potrzeb. Ewentualne dolegliwości są sygnałem, który należy wziąć pod uwagę, ale przy każdym, zdrowym odżywianiu, a tym bardziej takim, które będzie mieć radykalne działanie oczyszczające, zarówno na poziomie fizycznym, jak i duchowym, mogą pojawić się nieprzyjemne momenty, np. reakcja Herxheimera w przypadku ciała, czy histeria i płacz w przypadku psychiki (bardzo to upraszczam). Należy po prostu obserwować siebie uważnie i bez strachu wyciągać wnioski. Człowiek nie jest też tylko kupą mięsa i ma bogate życie duchowe (psychiczne, emocjonalne, itd.), a to ono wpływa w najwiekszym stopniu na stan ciała i powoduje tzw. choroby. Piszę „tzw”, ponieważ nie postrzegam ich w ten sposób. Zachęcam Cię do przeczytania książki „Choroba Twoim przyjacielem” - Thorwald Dethlefsen lub np. „Co choroba mówi o Tobie” - Kurt Tepperwein. Jest wiele opracowań na temat bezpośredniego wpływu psychiki na ciało człowieka, których nie można pominąć przy ocenie stanu jego zdrowia. Warto wziąć tę wiedzę pod uwagę, ponieważ jest kluczowa również dla wydarzeń w naszym życiu.

Tak naprawdę jedynym autorytetem jakiego potrzebuje człowiek jest jego własna dusza, która udziela podpowiedzi postrzeganych jako intuicja, czy podszepty serca. Każdy posiada w sobie całą wiedzę Wszechświata, tylko nie umie do niej dotrzeć. Jednym z narzędzi jest medytacja, która wycisza umysł, będący jedynie oprogramowaniem i pozwala się zrównoważyć i wsłuchać we własne wnętrze. W prawdziwą Jaźń. Tam są odpowiedzi na wszystkie pytania.

Matriksa postrzegam na trzy sposoby, czy raczej obszary funkcjonowania. Pierwszy to umysł, czyli wspomniane oprogramowanie, które tworzy iluzję osobowości, bo przecież podczas medytacji rozpuszcza się w niebycie (tzw. brak istoty, według Buddy), więc kto myśli i zadaje pytania? ;-) Drugi to ten, ziemski, systemowy, kontrolujący farmę ludzką na tej planecie przez ukrytą władzę, być może przy udziale „osób trzecich” ;-) z innej części Wszechświata, a trzeci to tzw. Lila Boga (nie piszę o żadnym z religijnych bytów, pokroju Jahwe, Allaha, i im podobnych iluzjonistów), ;-) czyli gra Stwórcy w bycie wszystkim i równoczesnym doświadczaniem oddzielenia w każdej istocie, która musi wyzwolić się z tej iluzji i wrócić do Boga bogatsza w doświadczenia. To tak, jakby Bóg pofragmentował swoją świadomość i pozbawił każdą jej część prawdy o źródle pochodzenia i czekał, aż przebudzą się, dojrzeją i dotrą z powrotem do domu...

Życzę Ci dużo zdrowia i całkowitej wolności od frytek i jeżyków w jakiejkolwiek formie, również tej, duchowej. ;)

-------

Hate napisał/a:
Jeśli ignorant to osoba, która nie wierzy w brednie o duszy (chyba, że mowa o żelazku), o odżywianiu się energią słoneczną, praną czy własną bździną, to tak jestem ignorantem i świetnie się z tym czuję. Podobnie jak ze swoim nickiem, który naturalnie nie ma nic wspólnego z tym co napisałeś.


Masz prawo uważać duchowe aspekty natury rzeczywistości za brednie, ale nie masz prawa zabraniać mi poruszania takich tematów. Nie wymagam od Ciebie kultury wypowiedzi, ale szanuj proszę mój światopogląd tak, jak ja szanuję Twój.

Hate napisał/a:
Moim obowiązkiem, jako moderatora forum, jest chronić jego użytkowników, przed "wiedzą", która może zaszkodzić.


Obowiązkiem moderatora forum jest pilnowanie porządku w dyskusji i jej kulturalnego przebiegu. Ani jedno, ani drugie nie jest przez Ciebie wykonywane, za to cenzurowanie wypowiedzi, czy oznaczanie ich swoimi niegrzecznymi komentarzami wykonujesz sumiennie. Przypominam, że to jest forum internetowe, które ze swojego założenia służy wymianie poglądów, a nie wypowiadaniu się jedynie zgodnie z przyjętym przez Ciebie światopoglądem.

Twoje argumenty o ochronie ludzi są groteskowe, ponieważ każdy sam odpowiada za swoje życie. Podążając Twoim tokiem myślenia, należałoby ocenzurować wszystkie, potencjalnie „niebezpieczne” treści w internecie, np. strony z przepisami kucharskimi, bo przecież ktoś może zacząć się zażerać plackami z pszenicy i „zachorować” na tzw. cukrzycę.

Hate napisał/a:
Dlatego więc "obszczekuję" to co napisałeś, tak samo jakbym "obszczekał" każdą inną nienaukową, oderwaną od rzeczywistości i nawiedzoną paplaninę.


Och, to dlaczego nie obszczekałeś himalajskich, medytujących mistrzów, których przywołał wegechlopak812, ani cytowanej wcześniej przez niego historii z forum SFD i rozmowie o bretarianizmie? Odpowiem Ci: dlatego, że denerwuje Cię moja osoba, ponieważ w sposób stanowczy i zdecydowany budzę Cię z Matriksa, choć jeszcze tego nie wiesz, ale już czujesz podskórnie, że świat nie jest poukładany w sposób, który uznajesz za rzeczywisty. Strach ma duże oczy, ale przyjdzie czas, że będziesz musiał zmierzyć się z prawdą. Próbujesz zahamować swój rozwój duchowy, zawracając mnie do szeregu, ponieważ burzę Twój spokój. Uświadamiam Cię, że ja już do szeregu nie wrócę, a Ty się w końcu zdrowo przebudzisz, czego życzę Ci szczerze z całego serca.

Hate napisał/a:
Nie bardzo wiem jakie niebezpieczeństwa czyhają na tych, którzy w swoich wyborach kierują się tym, co zostało naukowo udowodnione


Posłużmy się przykładem „naukowo” udowodnionego, „uzdrawiającego” wpływu chemioterapii rodem z Auschwitz-Birkenau i zobaczmy, co dzieje się na oddziałach onkologicznych, gdzie pokotem leżą zatruci przez kalekarzy ludzie. Tak kończy się ślepa wiara w nieukę i autorytety oraz myślenie o raku, jako chorobie. Podawać przykłady dalej? Może coś o okaleczonych przez „lecznicze” szczepionki dzieciach lub sypaniu na ludzi chemii z samolotów w imię „udowodnionego naukowo” (tfu!) globalnego ocipienia?

Hate napisał/a:
doskonale wiem, co się dzieje z ludźmi, którzy nie suplementują, wierzą w teorie spiskowe, astralne byty i świętą geometrię.


Co się dzieje?
_________________
Koszulki wegańskie
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - forum anime


http://karta-podarunkowa.pl/ Nurali Aliyev http://karta-podarunkowa.pl Richard Li karta podarunkowa.pl