Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Efekt cieplarniany
Autor Wiadomość
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 37
Posty: 6749
Skąd: Smog Wawelski
  Wysłany: 2009-07-22, 22:55   Efekt cieplarniany

Globalne ocieplenie jest uważane za wynik działalności człowieka. Za głównego winowajcę uznaje się dwutlenek węgla, który ma tworzyć barierę, przez którą nie wydostają się odbite od ziemi promienie słoneczne. Ma to powodować wzrost temperatury, podnoszenie się poziomu mórz i oceanów wskutek topienia się lodowców.

Tymczasem ocieplenia klimatu z cofaniem się lodowców i występujące na przemian z nimi epoki lodowcowe towarzyszyły Ziemi od ery archaicznej. Człowiek palców w tym nie maczał.

Teoria, która to tłumaczy, opiera się w skrócie na zmiennej orbicie Ziemii czy na zmiennym nachyleniu osi Ziemi do płaszczyzny orbity. Może to powodować zmiany w natężeniu promieniowania docierającego do Ziemi rzędu 3%, podczas gdy zmiana już 0,1 % powoduje różnicę równą dziesięciokrotności całej produkowanej na Ziemi energii elektrycznej i ciepła.

Ostatnie 400 000 lat to czterokrotne spadki i wzrosty temperatury. Wzrostom temperatury zawsze towarzyszył wzrost stężenia dwutlenku węgla (do 0,03%).

Dziś mamy stężenie na poziomie 0,0375-0,0380 %. W erze przedprzemysłowej był wg wielu źródeł poziom 0,029%. Byłby to więc zatem jakiś argument za antropogenicznym pochodzeniem efektu cieplarnianego, z tym że inne dane z kolei podają, że przykładowo w roku 1820 stężenie CO2 wyniosło 0,04%..

Jeszcze inną kwestią jest fakt, że to wzrost temperatury powoduje wzrost stężenia dwutlenku węgla w atmosferze a nie na odwrót. Wynika to z uwalniania się ogromnej ilości CO2 do atmosfery z mórz przy podnoszeniu się ich temperatury tak, by roztwór pozostawał nadal w stanie nasycenia. W wodach jest nagromadzone 56 razy wiecej CO2 niż w powietrzu..

I na koniec dwa inne argumenty przeciw zgubnemu wpływowi antropogenicznego dwutlenku węgla:

- 95% dwutlenku węgla pochodzi ze źródeł naturalnych
- 75-95% efektu szklarniowego powoduje para wodna, która w atmosferze ma stężenie 1000-2000 razy większe niż CO2

Około 1000 lat temu na Grenlandii osiedlali się ludzie uprawiając zboże i pielęgnując sady... A około roku 1400 zimy były w Polsce tak srogie, że zamarzał Bałtyk.

To teraz wnioski...

Efekt cieplarniany istnieje, ale jest naturalną koleją rzeczy na naszej planecie, ze znikomym wpływem człowieka na niego. Generalnie powinniśmy się cieszyć, że jedyne epoki lodowcowe, które przeżyliśmy to trzy epizody z mamutem, leniwcem, tygrysem i wiewiórem.

Naturalny efekt cieplarniany w żadnym wypadku nie zwalnia nas z wymogu poszukiwania alternatywnych źródeł energii i jej oszczędzania. Produkcja energii elektr. to uwalniane do atmosfery groźniejsze związki niż CO2: dwutlenek siarki, tlenek węgla, tlenki azotu, popiół. Powstają odpady w postaci kamienia i zasolonej wody. Dodatkowo w Polsce obserwuje się bardzo małą rezerwę mocy. Paliwa kopalne są cenne dla różnych przemysłów (chemicznego, farmaceutycznego etc.). Wg. nowych szacunków węgla kamiennego w Polsce starczy na ok. 40 lat a brunatnego na niewiele dłużej.

Pozytywem limitów emisji dwutlenku węgla będzie natomiast wprowadzanie technologii, które ograniczą emisję również innych gazów oraz podniosą sprawność procesów produkcyjnych, co również zaowocuje oszczędnością energii.

Naczytałem się o tym wszystkim z artykułu Pana Jędrala i dość to do mnie przemówiło... Tym bardziej że są tam schemaciki, obrazki i wzorki.
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
Ostatnio zmieniony przez taffit 2009-07-22, 23:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
MoSSi 
Veg przez duże V
Master :)



Wiek: 30
Posty: 1132
Wysłany: 2009-07-22, 23:00   

nam na uczelni mówią, że to bzdura, że efekt cieplarniany spowodowany jest przez nas. więcej CO2 dostaje się do atmosfery podczas wybuchu wulkanów niż poprzez działalność ludzi. Niby jakiś tam wpływ na to mamy, ale jak już wyżej wspomniano to naturalny proces i żaden sposób go nie spowolnimy.
_________________
Choć droga jest bez końca
Pozornie bez znaczenia
Mniemam, że mam powody
By drogi swej nie zmieniać
Nie zmieniać...
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 77 razy
Wiek: 32
Posty: 11228
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-07-22, 23:18   

taffit napisał/a:
Naczytałem się o tym wszystkim z artykułu Pana Jędrala i dość to do mnie przemówiło... Tym bardziej że są tam schemaciki, obrazki i wzorki.

Obrazki do ciebie przemówily?

A tak serio to też już gdzieś się zderzylam z tą teorią i może do mnie łajza nie przemawia, ale coś w sobie ma.

taffit napisał/a:
Naturalny efekt cieplarniany w żadnym wypadku nie zwalnia nas z wymogu poszukiwania alternatywnych źródeł energii i jej oszczędzania.

atom atom atom !
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
KleryK 
Ostoja Wiedzy
GO VEG OR DIE



Pomógł: 4 razy
Wiek: 33
Posty: 416
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-07-23, 14:00   

Wszystko zaczyna sie klarować gdy okazuje się że religia CO2 to świetny biznes.
Limity na CO2, badania. Każdy z nas płacić będzie 2 razy tyle za energię za parę lat, bo elektrownia bedzie musiala bulic za produkcję CO2, i firmy takich złodzieji i bandytów jak Al Gore robią na tych operacjach i pośrednictwach milionowe kokosy. Państwa mają więcej podatków ( bo 2 razy taka cena za kWh to 2 razy tyle VATu i innych podatków). Do tego pseudo naukowcy dostają miliony na badania jak to ziemia będzie wyglądać gdy podgrzeje się ją do 50 stopni, jak to stopi się wszystko itd.

A proste przykłady jak ze szklanką wypełnioną lodem, historia ! ( własnie Grenlandia, Cieplutka Polska w X wieku, mała epoka lodowcowa między XIV a XIX wiekiem i tak jest od tysięcy lat. Ale dla tych durniów to albo za trudne albo nie chcą po prostu wiedzieć bo mają w tym biznes.

A durni ekolodzy z Greenpeace-u podtrzymują ten taniec nabijając kieszenie malwersantom różnym, ale pewnie sami biorą nieźle w łapę.
 
 
 
Hym
[Usunięty]

Wysłany: 2009-07-23, 16:47   

Tak, sie zastanwiam, jakie gatunki, byłyby zagrożone efektami ocieplenia klimatu? znaczy poza człowiekiem?
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 77 razy
Wiek: 32
Posty: 11228
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-07-23, 19:36   

Np. Niedźwiedzie polarne?
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
Hym
[Usunięty]

Wysłany: 2009-07-23, 20:31   

No ale mówi się chyba o tym ze takie ocieplenie spowoduje stopnie się 5% lodowców, a nie wszystkich chyba?
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 37
Posty: 6749
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2009-07-24, 09:52   

Jeżeli dojdzie do przesunięcia stref klimatycznych nie poradzą sobie gatunki o małych zdolnościach adaptacyjnych lub te, które nie będą mogły migrować ze względu np. na cywilizacyjną działalność człowieka odbierającego naturze metr po metrze.
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
KleryK 
Ostoja Wiedzy
GO VEG OR DIE



Pomógł: 4 razy
Wiek: 33
Posty: 416
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-07-24, 12:13   

Dinozaury też wyginęły zanim pojawił się człowiek. Tysiące gatunków wymiera i pojawiają się nowe. A niedźwiedzie to chyba tylko część żyje na lodzie morskim ? Większość żyje na lądzie :)
 
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 37
Posty: 6749
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2009-07-24, 15:51   

KleryK napisał/a:
Tysiące gatunków wymiera i pojawiają się nowe.


Ginięcia gatunków nie można sobie tak bagatelizować. W każdym bądź razie nie jeśli idzie o większe ssaki, które potrzebują sporych nisz ekologicznych. Zawężanie nisz przez człowieka to koniec dla takich gatunków i brak możliwości pojawienia się innych.

_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
Hym
[Usunięty]

Wysłany: 2009-07-25, 14:38   

Nie znam się, ale z tego co wiem, to sam efekt cieplarniany, ma spowodować podwyższenie temperatury o 2 stopnie Celsjusza. Ma to spowodować stopnie się 5% lodowców. Zmiany takie jak burze, podwyższenie poziomy wody, zalanie np; Bangladeszu itp.

Z tym ze jakoś do głowy mi nie przychodzi by stopnie 5% lodowca zagroziło Polarnym Niedziwieniem, czy Pingwinom. Jedyny gatunek który wydaje się być zagrzny to tygrys bengalski, który zapewne po zalaniu Bangladeszu by się grzes przeniósł...Zreszta już występuje w innych tranach.

Wydaje mi się (Ale nie znam się) ze ocieplenie klimatu zaszkodzi nam...ludziom...zwierzętom chyba nie.
Dlatego zadałem pytanie. Czy wśród osób które się znają jakieś jakaś opinia jaki gatunek poza człowiekiem ma być zagrozić zimnami klimatycznymi nazwanymi powszechnie "efektem cieplarnianym"

A tak pozatym to oczywistsze jestem przeciw//
 
 
Wojtashek 
Pilny Veg



Wiek: 28
Posty: 42
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-08-21, 21:30   

Temat od dłuższego już czasu jest gorący, a zwolenników teorii spiskowej, w której rolę główną odgrywa CO2 przybywa. Prawda - na moje - leży po obydwu stronach. Efekt cieplarniany jest zjawiskiem do którego powstawania (w mniejszym lub większym stopniu) przyczynia się człowiek, ale z drugiej strony taki show jaki powstaje wokół tego zagadnienia jest chyba niewspółmierny z jego realnym zagrożeniem.

Nie opowiadąc sie za żadną ze stron, chiałbym tylko zasadzić ziarno niezgody w postaci kilku linków, mówiących o tym, że przemysł i dodatkowa (nieważne jak wielka) emisja gazu cieplarnianegpo może uderzyc tam, gdzie nie zdawaliśmy sobie sprawy, a mianowicie w oceany:
http://dialogbulletin.eu/...acidoceans/view
http://www.zw.com.pl/arty...rem_pogody.html
http://www.ekologia.pl/ar...eniem_wody.html

Cytat:
więcej CO2 dostaje się do atmosfery podczas wybuchu wulkanów niż poprzez działalność ludzi.

Pewnie tak, ale weź poprawkę, że setki tysięcy kominów fabrycznych działa 24h/d, a taki porządniejszy wulkan pieprznie ci raz na 10 lat.
Ostatnio zmieniony przez Wojtashek 2009-08-21, 21:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
dosia 
Pilny Veg


Wiek: 30
Posty: 28
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2009-11-11, 22:15   

Mnie mierzi, że zamiast ochraniać dżunglę amazońską i rafy, ludzie zajmują się tylko emisją CO2. Pomija się rolę naturalnych systemów regulacji stężenia dwutlenku węgla. Wydaje mi się, że powinno się liczyć również dwutlenek węgla który nie zostanie pochłonięty i wykorzystany przez nie żyjące już organizmy. Czy się mylę? Czy mój gniew jest uzasadniony? Ktoś może się lepiej orientuje i mógłby się wypowiedzieć?
 
 
anomaly 
Ostoja Wiedzy
TGaP



Pomógł: 1 raz
Wiek: 29
Posty: 477
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-03-21, 12:20   

--Odpowiedź do posta w innym temacie.
Cytat:
Nie jest to takie oczywiste.

Dla nauki jest to tak samo oczywiste, jak to, że Ziemia nie jest płaska, teoria ewolucji jest prawdziwa, czy to, że szczepionki nie powodują autyzmu.
Stanowisko nauki jest jasne - globalne ocieplenie jest faktem i jest spowodowane działalnością człowieka.

Dobre źródło debunku najpopularniejszych denialistycznych mitów.
http://www.skepticalscience.com/argument.php


Po polsku, bardzo dobrym źródłem jest:
http://doskonaleszare.blox.pl/html

Grenlandia:
http://doskonaleszare.blo...la-zielona.html
http://doskonaleszare.blo...Grenlandii.html

Inne brednie (m. in. o tym, że klimatolodzy nie uwzględniają pary wodnej.)
http://doskonaleszare.blo...kl-weglowy.html
http://doskonaleszare.blo...eplarniane.html

Proponowałbym jednak na przyszłość sprawdzić rzetelność informacji, które się podaje, nim zrobi się z siebie kogoś, komu wystarczy pokazać świecące wykresiki, czy inne błyskotki, by go przekonać.
_________________
Anything you can do I can do better!
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 37
Posty: 6749
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2011-03-22, 14:14   

Dzięki za linki. Kupę ciekawych informacji.

Nie znalazłem jednak wytłumaczenia dla postawionych w pierwszym poście zarzutów. Głównie chodzi o:

Cytat:
Tymczasem ocieplenia klimatu z cofaniem się lodowców i występujące na przemian z nimi epoki lodowcowe towarzyszyły Ziemi od ery archaicznej. Człowiek palców w tym nie maczał.



czy też:

Cytat:
Teoria, która to tłumaczy, opiera się w skrócie na zmiennej orbicie Ziemii czy na zmiennym nachyleniu osi Ziemi do płaszczyzny orbity. Może to powodować zmiany w natężeniu promieniowania docierającego do Ziemi rzędu 3%, podczas gdy zmiana już 0,1 % powoduje różnicę równą dziesięciokrotności całej produkowanej na Ziemi energii elektrycznej i ciepła.



Nie chodzi tu o aktywność słońca.


Dalej pisałem:

Cytat:
Jeszcze inną kwestią jest fakt, że to wzrost temperatury powoduje wzrost stężenia dwutlenku węgla w atmosferze a nie na odwrót. Wynika to z uwalniania się ogromnej ilości CO2 do atmosfery z mórz przy podnoszeniu się ich temperatury tak, by roztwór pozostawał nadal w stanie nasycenia. W wodach jest nagromadzone 56 razy wiecej CO2 niż w powietrzu.



Z linków podanych od Ciebie:

Kiedy Ziemia wychodzi z okresu lodowcowego ocieplenie nie jest inicjowane przez CO2 ale przez zmiany orbity Ziemi. Ocieplenie powoduje że oceany uwalniają CO2. CO2 wzmacnia ocieplenie i miesza się w atmosferze rozprzestrzeniając ocieplenie po całej planecie.


Właściwie tyle by wystarczyło.

Z ciekawych jeszcze informacji:

Cytat:
(...) w ciągu roku wprowadzamy do atmosfery 10 miliardów ton węgla (10 GtC, gigaton węgla) (...) Strumienie emisji naturalnych są wielokrotnie większe niż emisje antropogeniczne. Oddychanie autotrofów (roślin) to około 60 GtC rocznie, oddychanie heterotrofów (bakterii, grzybów, zwierząt) to kolejne 60 GtC rocznie, emisje oceaniczne (przede wszystkim ze środkowego i wschodniego Pacyfiku) to kolejne 90 GtC rocznie.

Razem naturalnych: 210 GtC.

Oczywiście są procesy pochłaniające, które mają gwarantować równowagę. Pytanie tylko czy te antropogeniczne 10 GtC jest w stanie spowodować globalne ocieplenie. I nie mówimy tu o efekcie szklarniowym, bo to proces naturalny i umożliwiający życie na Ziemi. Mówimy o podnoszeniu się temperatury, które ma przestawiać pory roku i strefy klimatyczne. Przecież zgodnie z powyższymi twierdzeniami wystarczy inny etap orbity Ziemi i spada gigantyczna emisja oceaniczna.


To już z moich źródeł:

Cytat:
Uważa się, że trwające ~120tys lat oscylacje temperatury i towarzyszące im cykle lodowcowe są wywoływane przez zmiany orbity Ziemi - precesję (obrót w przestrzeni osi obrotu Ziemi, jak w kręcącym się bąku), czyli zmiany nachylenia osi obrotu Ziemi do płaszczyzny orbity oraz zmianę jej mimośrodu (oscylacje między orbitą kołową i eliptyczną). Zmiany orbity Ziemi powodują okresowe zmiany w ilości otrzymywanej od Słońca energii. Są to tzw. cykle Milankovicia


anomaly napisał/a:
Proponowałbym jednak na przyszłość sprawdzić rzetelność informacji, które się podaje, nim zrobi się z siebie kogoś, komu wystarczy pokazać świecące wykresiki, czy inne błyskotki, by go przekonać.


Proponowałbym wyluzować.

cykle-milankovicia.jpg
Plik ściągnięto 111 raz(y) 48,23 KB

milankovitch-cycles-eccentricity.jpg
Plik ściągnięto 90 raz(y) 16,47 KB

_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group