Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Pół miliona norek!!!!
Autor Wiadomość
XsebaX 
Wyższy Stan Ducha



Wiek: 40
Posty: 751
Skąd: Śrem/Warszawa
Wysłany: 2004-11-06, 17:45   Pół miliona norek!!!!

z: http://ppr.pl/displayReso...12902&_phType=A

Pół miliona norek

Mieszkańcy Lubiatowa i Kosierza w pow. krośnieńskim zbierają się
do walki przeciwko fermom norek amerykańskich, które mają
powstać w ich okolicy.

Informacja pojawiła się w Lubiatowie przed kilkoma dniami.
Gminni urzędnicy powiesili ją przed sklepem i na tablicy
ogłoszeń. - Jak przeczytałem ją po raz pierwszy byłem
przekonany, że to pomyłka, później myślałem, że trafi mnie
szlag - opowiada mieszkający w Lubiatowie Jerzy Januszkiewicz.
Zgodnie z obwieszczeniem tuż za wsią mają powstać dwie fermy
amerykańskich norek. Jak twierdzą mieszkańcy razem około 500
tys. tych futerkowych zwierzątek.

Wojna na podpisy

Wojciech Frąckowiak, lubiatowski rolnik, przeprowadził
natychmiast na papierze szybką kalkulację. 500 zwierzątek to 100
g jedzenia dziennie na każde, później jakieś 30 ton odchodów...
Do tego ten zapach.
- Ferma powstanie tutaj, 170 metrów od mojego domu - pokazuje
emerytowana nauczycielka Wanda Zieja, dziś liderująca
przeciwnikom powstania ferm. - Przede wszystkim koszmarny fetor.
Po drugie, zanieczyszczenie środowiska, które jest i ma być
naszym atutem. Wreszcie wytrzebienie zwierzyny w okolicy.
Zgodnie z szacunkami z ferm tego typu ucieka mniej więcej jedno
zwierzątko na sto. A są potwornymi drapieżnikami.
Pod pismem protestacyjnym podpisało się 127 mieszkańców
Lubiatowa, w tej chwili składają swoje autografy sąsiedzi z
Kosierza. W tej drugiej wsi nie dość, że będzie śmierdziało to
jeszcze - jak twierdzą mieszkańcy - brudy spłyną do nich
rzeczką. Lubiatowianie do walki uzbroili się w opinie
specjalistów, znaleźli poparcie myśliwych i leśników. Przy
okazji zrobili rozeznanie w miejscowościach, w których fermy
istnieją. Relacja była jedna: śmierdzi potwornie. Z kolei
najmłodsi wspominają o koszmarnych warunkach, w których muszą
żyć hodowane norki.
- Nie tak wyobrażaliśmy sobie Unię - dodaje J. Januszkiewicz. -
Teraz z Europy Zachodniej pchają do nas to wszystko, czego nie
chcieli.

Urzędowe podchody

Wójt Dąbia Czesław Domalewski mówi, że na razie zbiera
informacje i uruchamia procedurę dotyczącą tej inwestycji.
Ostatecznie decyzja należy do powiatu. Z kolei sekretarz
starostwa zapewnia, że decyzję podejmie wójt wydając lub nie
warunki zabudowy. Później starosta zastanowi się nad zgodą na
budowę. Jaka będzie? Jeszcze nie wiadomo. Na biurkach wójta i
starosty leżą właśnie pisma lubuskich ekologów namawiających
urzędników do postawienia tamy ekspansji amerykańskich norek.
- Na te opory niestety wpłynęły przykre doświadczenia Polaków z
fermami, które powstały w Zachodniopomorskiem - przyznaje Beata
Wieczorek z firmy prowadzącej fermy mającej zamiar zainwestować
w kolejne. - Tam popełniono wiele błędów, których my unikniemy.
Mieszkańców Lubiatowa zaprosimy na wycieczkę do naszej fermy w
Radachowie, gdzie będą mogli przekonać się, jak taka hodowla
wygląda. Podobnie zrobiliśmy w przypadku protestujących
przeciwko naszej inwestycji ludzi z okolic Lubrzy. Nie chcemy
niczego robić na siłę, zrażać do siebie przyszłych sąsiadów.
Hodowcy norek wymieniają plusy. Przede wszystkim praca dla około
100 osób. W Ośnie Lubuskim pracuje w porywach do 80 ludzi. Tutaj
sąsiedzi do ferm już się przyzwyczaili. A jak w Europie
Zachodniej? Jak twierdzą inwestujący w Polsce Holendrzy, ferm u
nich nikt nie zamyka. Dlaczego zatem przenoszone są do Polski?
Po pierwsze, z braku terenów inwestycyjnych w Holandii, po
drugie, pod naciskiem obrońców praw zwierząt.

Miara smrodu

Tak czy inaczej wójt otrzymał już szacunek oddziaływania fermy
na środowisko. Zdaniem jego autorki przy zachowaniu reżimów
wpływ ten powinien być minimalny - wysokie ogrodzenia, płyty
gnojowe, szczelne szamba...
- A fetor? W polskich przepisach nie ma żadnych norm smrodu -
wzrusza ramionami W. Frąckowiak. - Na pociechę napisano nam
jedynie, że wiatry wieją z zachodu. Czyli śmierdzieć będzie
innym.


MR za Gazetą Lubuską
05-11-2004
_________________
Zapraszam na najlepsze forum mlodziezowe www.nedds.pl
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group