Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Moja historia z wege ;3
Autor Wiadomość
Miyonoko
Mały Veg


Posty: 3
Wysłany: 2008-12-10, 21:32   Moja historia z wege ;3

Ajj. Trochę trudno było mi przekonać mamę do wegetariaństwa. Co mnie tak nagle wzięło? Z pewnością to, że usłyszałam kiedyś w telewizji o zabijaniu waleni w Japonii. Poszłam do mamy do pokoju, i powiedziałam "Chcę zostać wegetarianką, i nawet nie próbuj mnie przekonywać żebym zmieniła zdanie." xd No i od tego się zaczęło. Przez kilka dni jadłam na obiad tylko sałatki ^.^ Potem pokazałam mamie artykuły z internetu, i jakoś się udało ;P Teraz już się do tego przyzwyczaiła, więc nie ma żadnych problemów.
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 33
Posty: 11273
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-12-10, 21:42   

No to powiem Ci, ze szybko przyzwyczaiłaś mamę, moje walki z rodzinka to jednak więcej niz mc trwały ;)
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
zwegowani
Mały Veg


Posty: 12
Wysłany: 2008-12-11, 23:55   

Życzę szybkiego przyzwyczajenia się do pytania: a co Ty w ogóle jesz? Oczywiście w kontekście do schabowego z ziemniakami...
_________________
Przepisy wegetariańskie | Zwegowani.pl
 
 
Mirashi 
Pilny Veg



Posty: 37
Wysłany: 2009-01-08, 02:31   

A ja widzę mały ruch w temacie, to ja może powiem coś niecoś o tym, jak to u mnie było..
Otóż moja przyjaciółka jest wegetarianką od ponad pięciu już chyba lat. Przy niej zwykle mięsa nie jadałam. Pewnego dnia oglądałam z nią filmiki na youtubie i pokazała mi ten o obdzieraniu zwierząt ze skóry. Co z tego, że do mięsa to się miało nijak? Jeszcze kilka filmików, w tym chyba 'meet your meat' i wróciłam do domu, po czym kategorycznie odmówiłam zjedzenia bułki z wędliną. A że rodziców mam inteligentnych to się zorientowali szybko. Oczekiwali tego, w końcu jak już mówiłam - przyjaźnię się z wegetarianką z dłuższym stażem. Ich tam trudno nie było przekonać. Ojciec się ze mnie śmiał i teraz, po pół roku mi powiedział, że uznał to wtedy za fanaberię, która skończy się po tygodniu. A mama zwyczajnie pokiwała głową. Łatwo było :D .

Co zaś do innych członków rodziny.. O dziwo to oni mieli problem z tym, że zostałam wegetarianką. Nie mam, która od tej pory musi gotować dwa obiady, tylko ludzie, których spotykam raz na ruski rok, bo przecież i dziadkowie szybko zaakceptowali ten fakt (nie odmawiając sobie oczywiście kilku bardzo kąśliwych uwag, no bo jak to tak - bez powkurzania wnuczki? ^^)
_________________

 
 
aga_13 
Mały Veg



Posty: 13
Wysłany: 2009-04-27, 10:41   

w moim przypadku przyzwyczajanie rodziców do wegetarianizmu trwało trochę długo... ale udało się w 100% :mrgreen: rozumieją mnie i nie zmuszają do niczego :D . ale z resztą rodziny mam kłopot. ciągle słyszę pytania "co Ty w ogóle jesz?" a ja im odpowiadam "przecież na waszych talerzach nie ma SAMEGO MIĘSA! istnieje jeszcze inne jedzenie" wtedy zazwyczaj nie wiedzą co odpowiedzieć :-)
_________________
"Jedynym sposobem by żyć, jest pozwolić żyć".
 
 
KleryK 
Ostoja Wiedzy
GO VEG OR DIE



Pomógł: 4 razy
Wiek: 34
Posty: 416
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-04-27, 12:46   

Dobrze że przyjęli do wiadomości moja matka jest na tyle perfidną kobietą, że do mojej zupy potrafi mi pod moją nieobecność dolać śmietany, do pierogów z kapustą podrzucić pierogi z mięsem i ma masę innych podobnych idiotycznych pomyslow.

Mojego siostrzeńca w trakcie choroby poi tłuszczem kurzym, daje kanapki ze świeżym mięsem i ani grama owoców. Więc sądze że smalec u mnie w domu na zapalenie płuc był z tłuszczu psiego.
Ostatnio zmieniony przez KleryK 2009-04-27, 12:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
aga_13 
Mały Veg



Posty: 13
Wysłany: 2009-04-27, 15:48   

okropnosc :shock:
na szczescie moja mama juz potfafi gotowac wegetarianskie obiadki :D
Ostatnio zmieniony przez aga_13 2009-04-27, 15:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
shane123 
Veg Niebanalny



Pomogła: 1 raz
Posty: 93
Skąd: Jawor
Wysłany: 2009-04-27, 16:47   

co prawda to dopiero niecałe 2 miesiace... ale , mama nie ma nic przeciwko-tylko sprawdza czy odpowiednio zastepuje białko zwierzece itd innymi produktami :P Tato sie ze mnie smieje, chyba czeka az 'wymięknę" . a reszta...swieta wielkanocne - podchodze do goląbków i 'babciu sa z mięsem,prawda?" babcia odpowiada,ze tak to odchdoze i mowie,ze ejstem wegetarianką , ona na to "Przecież w gołąbkach tyle tego miesa jakby go nie bylo" . Grill w ogrodzie, podchodze kłade sobie chleb zeby sie przyrumienił , wujek wciska mi miesko... jak mu powiedzialam to "Przeciez to mieso łądne, takie chudziutkie mozesz zjeść nic snie nie stanie" Tak to sie wszytsko ma :P jeszcze sie nie przyzwyczaili.
 
 
aga_13 
Mały Veg



Posty: 13
Wysłany: 2009-04-28, 16:48   

to podobnie jak kiedys moja babcia :-) ja jej mowie ze na świecie jest dużo wegetarianów a ona mi na to "ale może jedzą mięso od czasu do czasu" a ja w śmiech :mrgreen:
według mnie to już się nie zmieni :-?
_________________
"Jedynym sposobem by żyć, jest pozwolić żyć".
 
 
KleryK 
Ostoja Wiedzy
GO VEG OR DIE



Pomógł: 4 razy
Wiek: 34
Posty: 416
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-04-29, 16:26   

"Możesz zjeść nic Ci się nie stanie". Chyba zacznę im podrzucać czerwy, albo mięso z prosektorium i będę mówił "Możecie zjeść , tego tak mało, nic się wam nie stanie" :D
 
 
 
Husky
Veg Niebanalny


Posty: 90
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2009-05-01, 23:08   

ja miałam to szczęście że o 5 lat wyprzedzil mnie kuzyn, pamietam że on też miał takie jazdy, szczególnie z babcią ktorej wydawalo się że on strasznie cierpi z powodu bycia wege i trzeba mu potajemnie umożliwić zjedzenie mięsa...
dzięki temu poprzednikowi mnie już to wszystko ominęło. a kuzynowi jak juz przyklejono metkę dziwaka tak ta opinia się za nim ciagnie od lat...

PS Kleryk, Ty z trójmiasta?? witam ziomka :bye:
_________________
www.huskyadopcje.hekko.pl
 
 
Usagi 
Pilny Veg



Wiek: 30
Posty: 25
Skąd: Z nienacka
Wysłany: 2009-05-02, 07:35   

Mialam to samo z kilkoma osobami. iedys pojechalam w odwiedziny do znajomej i chciala mi wcisnac piers z kurczaka na talerz. Po tym jak jej powiedzialam ze ja miesa nie jem ona na to "Ale to nie jest mieso tylko czyste bialko!" 0.o
_________________
Stop NWO :P
 
 
 
Vegankaa 
Veg Dojrzały
Vegankaa


Wiek: 43
Posty: 66
Skąd: Sco
Wysłany: 2010-04-27, 01:12   

To i ja cos dodam....ja nie oglądałam żadnych filmików, unikam tv... do przejścia na vege skłoniła mnie ..... moja nadwaga, złe nawyki, złe emocje jakie temu towarzyszyły i pewna filozofia związana z vege, która pomaga mi rzyć w harmonii nie tyle ze światem ile ze sobą. Na dietę przeszłam w styczniu, z powodzeniem, potem było "odstąpienie" i tu szok!!! Ponieważ zawsze (kiedyś) przepadałam za mięsem, nie wyobrażałam sobie diety bez niego. Aż do momentu kiedy przestałam jeśc całkowicie produkty odzwierzęce i po dłuższym czasie wróciłam do starych nawyków...efekt porażający, odżuciło mnie ze wstrętem od mięsa i jego pochodnych, pamiętam jak świetnie sie czułam kiedy stosowałam dietę vege... i s sentymentu powróciłam na dobre do niej i to był strzał w 10 :mrgreen:

[ Dodano: 2010-04-27, 00:13 ]
Przepraszam za ort chodzi o słowo "żyć"
_________________
Z szacunkiem dla człowieka zwierząt i natury.
 
 
KArolinKA77 
Pilny Veg


Wiek: 29
Posty: 25
Skąd: Sulechów
Wysłany: 2010-04-27, 18:32   

uuu. To ja też, ja też opowiem. Otóż, moja historia z wegetarianizmem zaczęła się od piosenek hc/punk, potem były filmiki i duchowi mentorzy ;) . A w rodzinie, no cóż jest różnie. Babcia kochana gotuje mi wegan (teraz) obiadki jak w pracy jestem. Mama spoko. Tata no cóż uważa mnie za dziwaka i nie omieszka puścić jakiegoś fajnego żartu gdy jesteśmy z wizytą u rodzinki, która notorycznie zapomina że ja "nie dziękuję" i zazwyczaj nie ma nic dla mnie do wszamania. Dobrze, że zawsze mogę po chrupki kukurydziane wyskoczyć ;) .
_________________
"bezgłośnie ugotuj ze mnie rosół i jedz go przez 30 lat spłacając świat" el banda
 
 
tęczowa
[Usunięty]

Wysłany: 2010-05-02, 23:32   

KArolinKA77 napisał/a:
Babcia kochana gotuje mi wegan (teraz) obiadki

Twoja babcia jest kul! :mrgreen:
KArolinKA77 napisał/a:
tóra notorycznie zapomina że ja "nie dziękuję" i zazwyczaj nie ma nic dla mnie do wszamania

ich mózgi zostały zatkane cholesterolem już :twisted:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group