Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Pozytywnie i zabawnie z mięsiarzami
Autor Wiadomość
Kama122 
Natchniony Veg


Wiek: 24
Posty: 101
Skąd: Świecie
Wysłany: 2010-01-23, 17:49   

Na moich urodzinach:
Babcia: No proszę, nie wiedziałam, że można tak ciekawie jeść bez mięsa. Stół cały zastawiony.
Wujek: Ale tu się coś rusza <grzebie w wege bigosie>. Kamila coś oszukuje.
Babcia: Ja chyba też zacznę tak gotować.
Dziadek: Ty już lepiej nie wymyślaj...
Ciocia: To jest przecież zdrowe.
Wujek: Ale w tym bigosie coś żyje!
Ja: To kapusta.
Wujek: Nie, to gąsienice.

:megapolew:
 
 
Misuzu87 
Veg Dojrzały



Posty: 46
Wysłany: 2010-02-13, 21:35   

Mnie ostatnio przyszło karmić dwumetrowego zatwardziale mięsożernego koszykarza... Wyzwanie miałam ogromne toż to jest żarłok niesamowity a na dodatek wybredny ;) ale udało się :mrgreen: chłopina był zadowolony, najedzony, smakowało mu nawet :mrgreen: nawet... bardzo :mrgreen:

Kiedyś miałam sytuację, że nowo poznany kolega był BARDZO zdziwiony, że jestem TYLKO wegetarianką a nie weganką. Zwykle jednak spotykam się z reakcjami, że wegetarianie=dziwacy, weganie=dziwacy nad dziwakami ;)

Innym razem byłam na imprezie, masa ludzi których słabo znałam. Kolega wcześniej kupił pizze. Pytam z czym bo nie jadam mięsa. On na to grzecznie, że jedna jest bezmięsna ale stwierdził "chodź, sprawdzimy razem czy nie ma w niej nic podejrzanego", sprawdziliśmy, była bardzo podejrzana więc zaproponował, że zrobimy razem grzanki :mrgreen: prawie sami obcy ludzie, nikt nie powiedział nic złego, obyło się bez głupich komentarzy do czego byłam wcześniej przyzwyczajona ;)

KOŚCIÓŁ, święcona, cytuję księdza "bosze pobłogosław mięso, wędliny i inne pokarmy" na to ja z mięsożerną koleżanką równo spojrzałyśmy na siebie i w śmiech. Aż jakaś moherowa babcia nas zaczęła uspokajać ;)

Generalnie spotykam się z różnymi reakcjami nowo poznanych ludzi. Najbliżsi znajomi są raczej pozytywnie nastawieni peace
_________________
...oczy są ślepe. Trzeba szukać sercem...
 
 
dorota_1988 
Veg Niebanalny
smutasek


Pomogła: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 97
Wysłany: 2010-05-11, 00:00   

Hej:)
To ja się podzielę pozytywnym doświadczeniem: byłam ostatnio na dość dużej rodzinnej imprezie (komunia) odbywającej się w lokalu w niewielkim mieście i pierwszy raz spotkałam się z menu specjalnie dla wegetarian - zupa + kilka dań gorących. Wszystko było bardzo smaczne, nawet aż za bardzo bo nawet nie-wegetarianie zaczęli nam wyjadać:) Druga pozytywna sprawa to to że była aż trójka wege na trzydzieści parę osób - a dotąd zawsze byłam tylko ja jedna:)
 
 
Roach 
Ostoja Wiedzy



Pomógł: 2 razy
Posty: 465
Wysłany: 2010-05-11, 01:38   

tęczowa, świetna scena. Gdzie Ty takie liceum znalazłaś? Moim współtowarzyszom niedoli musiałem tłumaczyć podstawowe kwestie codziennie, jakby w każdą noc się formatowali. Jednak niezmiennie trzymali się przekonania że wegetarianizm(słowa "weganizm" nikt nie zapamiętał) to nie religia, ciągle zadawali pytania typu "A jakie macie modlitwy?". Z dzisiejszego punktu widzenia było bardzo zabawnie. Odnosiłem takie wrażenie, iż o ile pojedyncza osoba zdawała się rozumieć te kwestie, to jako część zbiorowości nagle stawała się przerośnięta przez to zadanie.
Ostatnio zmieniony przez Roach 2010-05-11, 01:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
tęczowa
[Usunięty]

Wysłany: 2010-05-12, 22:01   

Roach, ,I Liceum Ogólnokształcące imienia Tadeusza Kościuszki w Łukowie,woj.lubelskie,profil humanistyczny :mrgreen:
ale żeby nie było tak różowo-tłumaczyłam ludziom czym się różni ryż brązowy od kaszy jaglanej przez kuuuupę czasu,ryli ;)
u mnie na wsi wege jest dziwactwem,nawet dla młodych ludzi,bo tutaj większość ludzi żyje z a)chodowli tzw zwierząt rzeźnych b)pracy w Zakładach Mięsnych strasznych.
ale,jakimś cudem,do części osób dociera COKOLWIEK.
miałam nawet kilku nauczycieli którzy mnie chwalili że "tak ładnie jem" 8-)
 
 
seler
[Usunięty]

Wysłany: 2010-05-12, 22:02   

dobry wieczór,
jedzonko wegetarian\jaroszy jest bardzo smaczne i zdrowe,

Bóg tak porobił, że można wszystko zjeść [nawet drugiego] bo w końcu chodzi o energię
coby przetrwać,
i naśmiewanie się z tego co kto Je jest conajmniej niesmaczne,
tak myślę - seler :bye:

[ Dodano: 2010-05-12, 22:30 ]
obecnie "jadę" na ziemniaczkach gotowanych, podpiekanych, smażonych, palonych w popielniku [?], ...no, żeby przeżyć.
Administrator tego Forum stwierdziłó iż nie jestem Vege, ...no, nie wiem, może mi się coś z komputerem porąbałlo. Będę diagnozował. Komputer a póżniej Administratora.
pozdrawiam - :bye: seler
 
 
amanityna 
Veg Dojrzały



Wiek: 27
Posty: 63
Wysłany: 2010-05-12, 22:51   

tęczowa napisał/a:
I Liceum Ogólnokształcące imienia Tadeusza Kościuszki w Łukowie


Aż mi się gorąco zrobiło, gdyż poniewaź ależ że skończyłam właśnie I Liceum Ogólnokształcące imienia Tadeusza Kościuszki w.. Wieluniu. Już miałam nadzieję! :D
_________________
 
 
 
Roach 
Ostoja Wiedzy



Pomógł: 2 razy
Posty: 465
Wysłany: 2010-05-13, 01:33   

Drugie liceum(z dwóch) w moim mieście też jest im. Kościuszki, ale akurat nie do niego poszedłem. Przypomniała mi się kiedyś rozmowa z kolegą mięsożercą, kiedyś wege- odciągnął go od tego religijny fanatyzm i faceci w czerni. Szkoda faceta, ale nie o tym. Podczas wspólnej podróży wymyśliliśmy ciekawy sposób reklamowania przypadkowym ludziom wegetarianizmu. On jest chorobliwie wychudły, blady jak papier(stąd ksywa- Blady), porusza się z prędkością leniwca. Ja jestem(no, nie zawsze) energiczny, nienajgorzej zbudowany i raczej tęgi(ostatnimi czasy nawet zbyt tęgi). Plan polegał na tym, byśmy razem podjęli dyskusje z losową osobą na temat wegetarianizmu. Jest prawie pewne że wskazując na kolegę osoba ta rzekła by:
- No, widać że jesteś wegetarianinem, taki blady i chudy..
Na co on miałby odpowiedzieć:
- A ja jem mięso!
 
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 33
Posty: 11308
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-05-27, 22:16   

Może nie pozytywnie. Ale zabawnie.
Moja przełożona tak niz gruchy ni z pitruchy zaczyna opowiadać:

,,Wiesz Martusia. Ja np. jak mnie zaciekawi książka to zawsze muszę sobie przeczytać jak się skończy. Ja wiem, że to dziwne ale potem jak już wiem to mogę sobie na spokojnie tą książkę czytać i się nią cieszyć. A nie tak szybko szybko- byle się dowiedzieć jak się skończy.
Ty nie jesz mięsa, też to potrafię zrozumieć"

(Nie wiem czy przytoczyłam dosłownie, ale sensu nie zmieniałam).
Jak to wtedy usłyszałam to mnie zatkało (jakieś 2 mc temu). Dziś dostaje ataku śmiechawki.
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
seler
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-11, 11:44   

Surri,
taka refleksja [trudne słowo] mnie napadła, po tym, jak Twoja przekładana -
tak, nie przełożona lecz przekładana, albowiem przedkłada ci ona końcówkę nad treścią -

ujrzawszy Ciebie wegetarianką "przeczytała" koniec książki...
Może to jeszcze nie Biblia, ale liczy się treść, nie żołądka, jeno Serca,
i dobrze to świadczy o przesuniętej, że chociaż zrozumiała.
Oczywiście nie treść. Oczywiście końcówkę. Twojego życia.

pozdrawiam - seler - :bye:
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 33
Posty: 11308
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-08-29, 21:46   

Rzecze mój ojciec do mnie kiedyś w te słowy:
-Ja to muszę wziąć kiedyś tego Twojego, gulasz mu zrobić, ochlać się z nim.

Z mojej strony panika w oczach i krzyk:
Tylko nie gulasz!!

-ale ten, z tej soi Waszej

Przeciętna istota płci z założenia pięknej zrobiła karczemną awanturę o alkohol. Wegetarianie jednak się trochę różnią od większości społeczeństwa ;) :szejk:
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
Ostatnio zmieniony przez Surri 2010-08-29, 23:04, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
triss14 
Łamacz Klawiatur



Wiek: 31
Posty: 387
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-08-31, 13:53   

ostatnio byłam na grilu gdzie było czworo miesożerców i ja sama, więc stwierdziłam że zrobię coś wypas.
Gdy zaczeli zabierać się za jedzenie, ja wyciągłam 3 banany i zaczełam je kroić. Nie obyło się bez śmiechu że mam wspaniałą kolacje, że co to ma być ? sałatka owocowa?
Po chwili wyciągłam wspaniały czerwonaśny słodki szejk, polałam banany, posypałam dużą ilością kokosu i już miałam mnóstwo pytań zadawanych: co to, z czego to jest zrobione, a jeden chłopak do dziewczyny "dlaczego ty nie umiesz takich rzeczy robić" :]
 
 
pao 
Łamacz Klawiatur



Pomogła: 7 razy
Wiek: 39
Posty: 300
Skąd: szczecin
Wysłany: 2010-08-31, 14:58   

Cytat:
bo nawet nie-wegetarianie zaczęli nam wyjadać:)


a to jakoś dziwnie powszechne. Niby bez mięsa się nie da, ale jak faszerowane warzywka czy insze pyszności wkraczają na stół, to nie wiedzieć czemu pierwsze znikają ;)
_________________
-----------------------------------
www.pao.net.pl

http://variabiles.pl/kate...utorzy/paulina/

www.facebok.com/anioly
 
 
 
seler
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-31, 15:23   Pozytywnie i zabawnie z mięsiarzami

Pao,
z pewnością jest to Naturalny Wewnętrzny Odruch organizmu
[nie mylić z NWO - nowy porządek świata],
którego - tego Odgłosu - niektórzy nie chcą usłyszeć,
bądź ten Głos zagłuszyli skutecznie
i
z wielką nieśmiałością, tudzież ukrywanym wstydem
ale za to łapczywie sięgają po "specjały"
nonszalancko twierdząc,
iż mieli akurat na nie ochotę... [tak też można ;-) ]

właściwie nie powinienem się wypowiadać
bo nie jestem wege
ale szanuję
seler
:bye:
 
 
pao 
Łamacz Klawiatur



Pomogła: 7 razy
Wiek: 39
Posty: 300
Skąd: szczecin
Wysłany: 2010-09-02, 09:20   

Cytat:
właściwie nie powinienem się wypowiadać
bo nie jestem wege

nie no, czemu? zawsze to zdanie drugiej strony a ja sobie cenię opinie wszelkie :)

Po prostu dla osób dla których obiad to: ziemniaki, surówka, mięso(na wiele sposobów, nie tylko schabowy) to wizja odjęcia mięsa od talerza wydaje się koszmarną opcją. Zresztą się nie dziwię: na ziemniakach i surówce długo bym nie pociągnęła ;) (tak, to cudowne pytanie "to co ty jesz?") No i jak taki mięsiarz zobaczy wegetariański obiad, kolorowy, aromatyczny, inny to choćby z samej ciekawości spróbuje ;) No i każdy tak po troszeczku a mięso na talerzach potem stygnie, zaś wegusy mają pustki w swoich racjach ;)

nawiasem - przypomniało mi się jak byłam na weselu u warszawskiej rodzinki. Niestety rodzinka zapomniała, że ja wege, do tego zapomnieli, że ja w ciąży no i była dziwna sytuacja jak zaczęli jedzenie podawać. Ciotka się zorientowała i ganiała po stołach aby zabierać wszystkie owoce jakie były dostępne oraz wszystkie soki :D PO prostu na stołach było mięso, słodycze, napoje gazowane zatem nic dla mnie :) no ale wspólnymi siłami rodzinka ogołociła inne stoły z owoców, przybrać i soków i jakoś przeżyłam ;) ale zabawnie było w pewnym momencie :D
_________________
-----------------------------------
www.pao.net.pl

http://variabiles.pl/kate...utorzy/paulina/

www.facebok.com/anioly
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania