Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: taffit
2010-07-06, 03:35
Czym karmić nasze zwierzaki
Autor Wiadomość
JAgniecha 
Veg Do Potęgi
Go Vegan!



Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Posty: 2510
Skąd: z Polski...
Wysłany: 2007-05-09, 15:51   Czym karmić nasze zwierzaki

Mieszkacie ze zwierzakami? -kotem/psem?
Nie mieliscie nigdy skrupulow kupujac karme dla nich?
Ja troche tak- czasem...
- ale tez mi jakos nie przyszlo do glowy zeby z moich kocic(ukochanych:) robic veganki- jak to np na tej stronie sie 'proponuje' http://veganstore.com/dog-and-cat-products.html

Co o tym wszystkim sadzicie?
Bo natknelam sie na takie produkty w kilku netowych sklepach dla vegow.
Mnie sie to wydaje kolejnym sposobem na robieniu kasy na podstarzalych bogatych wariatkach ze Stanow, ktore ubieraja swoich pupili jak lalki...
ale moze tylko mi...

- co Wy na ono?
Ostatnio zmieniony przez Surri 2010-06-10, 19:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 39
Posty: 6770
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2007-05-09, 16:46   

no zaraz Alispo Ci pewnie wykładzik strzeli mały :lol:

ja generalnie nie mam oporów przed mięsną karmą dla mego Fredzika
Fredzik do mięska jest stworzony no a skoro żeśmy Fredzika udomowili i od siebie uzależnili to się do dawania mięska zobowiązaliśmy
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
Kajcia 
Ostoja Wiedzy
SxE



Wiek: 31
Posty: 454
Skąd: że znowu :P (Reszel)
Wysłany: 2007-05-09, 17:37   

Zastanawiałam się niedawno nad kupnem takiego pożywienia, ale myślę, że to nie jest dla zwierząt. Koty są mięsożercami i nie chcę wyrządzić krzywdy mojej Panci, tymbardziej, że jest obecnie karmiącą matką :)
Ale ś.p. Zyzio kiedy jeszcze był zdrowy chętnie zjadał ziemniaczki :D :D co u kotów nie jest zbyt często spotykane... :) Raz nawet przyłapałam go na pałaszowaniu kartofelków prosto z garnuszka :)
_________________
buduję oddzielną egzystencję.




:shep:
 
 
 
Vegan For Life 
Veg nad Vegami


Wiek: 35
Posty: 223
Wysłany: 2007-05-09, 18:22   

Hmm kiedy ja sie decydowalam na zwierzaczka to mialam taki dylemat miesko nie miesko i uznalam ze nie podawac mieska mi nie wolno ..a ze mialam jakies opory to jednak na pieska sie nie zdecydowalam za to sa dwa krole peace :mrgreen: Teraz chyba juz tych oporow nie ma..

i z nimi problemu nie bo sa vegan ;)
_________________

 
 
 
JAgniecha 
Veg Do Potęgi
Go Vegan!



Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Posty: 2510
Skąd: z Polski...
Wysłany: 2007-05-09, 22:23   

taffit napisał/a:
no zaraz Alispo Ci pewnie wykładzik strzeli mały :lol:


- no najwyrazniej jest czyms zywo zajeta albo poprostu nie ma zadnego 'ale' ;)

wracajac do tematu...
Wyobrazalam sobie taka scene- paniusia z psem 'veganinem' na spacerze... pies znajduje w trawie kosc- i co?- placz i lamentacje- ze 'nie tak sie umawialismy!'?
Wierzyc sie nie chce ze niektorzy to poprostu robia... Kochaja zwierzeta i jednoczesnie brzydza sie ich naturą.
Rosliny sa bardzo waznym elementem w diecie chyba wszytskich zwierzat ale nie ma co sie oszukiwac ze tez dla wszystkich jedynym slusznym.
Co do tych gadżetow w powyzdzej strony...
-nigdy nie mialam psa i moze one bardzo potrzebuja tych swinskich uszu (tego ksztaltu czy nazwy:)- wowczas takie sztuczniaki weganskie sa ok. Ale cala idea przerabiania zwierza na wege jest poprostu chora...
 
 
 
Kajcia 
Ostoja Wiedzy
SxE



Wiek: 31
Posty: 454
Skąd: że znowu :P (Reszel)
Wysłany: 2007-05-10, 06:20   

JAgniecha napisał/a:
Ale cala idea przerabiania zwierza na wege jest poprostu chora...
Ja też tak uważam. To jest męczenie zwierzaka, który po prostu urodził się, żeby jeść mięso i jest do tego idealnie przystosowany w przeciwieństwie do nas.
_________________
buduję oddzielną egzystencję.




:shep:
 
 
 
Alispo 
Veg Do Potęgi


Pomogła: 16 razy
Wiek: 39
Posty: 3461
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-05-10, 08:38   

Chyba juz temat przerabialismy nie raz..troche dziwia mnie wasze wypowiedzi...napisze jak ja to widze jak znajde chwile,bo to nie jest wszystko na jedno zdanie ;)
bylo juz m.in tu:

http://www.forumveg.webd.pl/topics20/672.htm http://www.forumveg.webd.pl/topics3/285.htm

Jesli o mnie codzi jestem jak najbardziej za vege-karmieniem pod warunkiem,ze jest rozsadne,ale tez nie jestem wielkim wrogiem karmienia miesem,a juz szczegolnie draznia mnie moim zdaniem pseudo-obroncy zwierzat,ktorzy psa czy kota nie uratuja,bo on je mieso..uwazam,ze nalezy pomagac wszystkim,nawet jesli z tym sie moze wiazac posrednio krzywdzenie iinnych ,wiem ze mozna mi zarzucic hipokryzje,ale nie jestem milosniczka zwierzat tylko roslinozernych,to ogolnie trudny temat..natomiast karmy u nas dostepne sa ok i spojnie mozna nimi karmic,jak juz gdzies pisalam wczesniej nawet ucza o tym u mniena studiach i nie sa na "nie"-dietetycy wet.!
_________________
http://onlyonesolution.org
 
 
JAgniecha 
Veg Do Potęgi
Go Vegan!



Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Posty: 2510
Skąd: z Polski...
Wysłany: 2007-05-10, 10:54   

Alispo napisał/a:
troche dziwia mnie wasze wypowiedzi


dlaczego dziwia?- z tego co piszesz dalej- wynika ze poki co wszyscy znajdujemy sie po 'jednej stronie barykady' ...
Temat jest ciezki, dlatego chcialam dowiedziec sie jak Wy sobie z tym radzicie...
Mam pere teorii na ten temat. Myslalam np, ze byloby najlepiej karmic przykladowego kota- rybami i 'drobiem'- bo te teoretycznie sam moglby sobie upolowac...
Tymczasem nie sposob zmusic moich kotow do puszek z ryba.
Wiem oczywiscie ze kupne karmy to nie wszystko ale napewno duzo w kazdym razie.


Alispo napisał/a:
karmy u nas dostepne sa ok i spojnie mozna nimi karmic,jak juz gdzies pisalam wczesniej nawet ucza o tym u mniena studiach i nie sa na "nie"-dietetycy wet.!


Szkoda ze moje koty przestaly akceptowac juz chyba wszelkie 'puszki' :(

-Alipso- mozna spytac co studiujesz?
 
 
 
tilia 
Veg Niebanalny



Wiek: 32
Posty: 81
Skąd: z rzeki
Wysłany: 2007-05-10, 15:16   

od zawsze chcialam miec kota... teraz mi sie odmienilo dlugo sie zastanawialam nad kwestia ich karmienia... obserwowalam zwierzeta zyjace na wsi u mojej mamy ... zyja na dworzu, nie w domu... poluja na myszy ptaki jakies drobne owady i mysle ze to jest ich naturalny pokarm... to co znajduje sie w puszkach dostepnych w sklepach to wedlug mnie po prostu smieci.... nie mowiac juz o tym ze kot sam krowy nie upoluje... kury tez raczej nie... najwyzej malego kurczaczka :roll: ... ogolnie stwierdzilam ze trzymanie zwierzat w domu jest czyms nienaturalnym gdyz odzwyczaja sie jeod ich naturalnego trybu zycia
 
 
 
JAgniecha 
Veg Do Potęgi
Go Vegan!



Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Posty: 2510
Skąd: z Polski...
Wysłany: 2007-05-10, 16:02   

eee tam :)
Teraz mieszkam w Dublinie- w mieszkaniu gdzie nie otwieraja sie okna i moich kocic z oczywistych wzgledow tu nie wiozlam, ale w domu w Polsce moje koty sa napewno szczesliwe. Kiedy chca wyjsc na dwor poprostu 'wyskakuja sobie przez balkon':) Jena z kocic poluje dosc czesto...
Od zawsze w naszym domu sa koty i kocham je niepomiernie :)
Moje zycie byloby o wiele gorsze bez nich. Nie uwazam ze koty mieszkajace po piwnicach maja takie rozowe zycie albo 'normalne' warunki do przetrwania. W miastach moga liczyc wlasciwie tylko na zatruta mysz albo pomoc ludzi.
Poza tym zwierzeta pragna naszej milosci. To nie kwestia jakiegos przyzwyczajenia ze tula sie i liza po rekach...

Moje koty to jedna z najwspanialszych rzeczy jakie mnie spotkaly w zyciu.
Polecam 'adopcje' jakiegos kociaka- nigdy nie pozalujesz!

Co do ich menu-mozna je karmic rybami :) Poza tym Alipso pisala o polskiej karmie- ze weterynarze polecaja i ze to wcale nie taki 'smietnik' jak podejrzewasz :)
Wiem ze to kontrowersyjna kwestia ale uwazam ze mozna znalezc jakis kompromis...
 
 
 
tomek 
Wyższy Stan Ducha



Pomógł: 1 raz
Wiek: 47
Posty: 700
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-05-10, 16:47   

A mnie trochę dziwią takie opinie, że psa czy kota nie powinno się karmić vege-karmą. Otóż w naturze mięsożerne zwierzę poluje lub znajduje padlinę i w taki sposób zapewnia sobie pożywienie. W czterech ścianach podtyka się zwierzakowi pokarm pod nos, co przecież jest nienaturalne. Ważne wiec, by pożywienie zawierało wszystkie niezbędne składniki odżywcze. Jeśli vege-karma spełnia ten warunek i nie mamy żadnych ograniczeń finansowych związanych z jej zakupem, to w czym problem?
_________________
http://meteo7.wordpress.com - blog pogodowy
 
 
Vegan For Life 
Veg nad Vegami


Wiek: 35
Posty: 223
Wysłany: 2007-05-10, 17:21   

Kiedy bylam jeszcze dzieckiem mielismy psiaka w domu i dostawal nasze obiadki do michy itd. W sumie z reszta nie protestowal lubial zupki itd. Pewnie nie kazdemu psu by to dopowiadalo ale jemu nie przeszkadzalo ze jadal to co my ;)
_________________

 
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 39
Posty: 6770
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2007-05-10, 17:26   

czy krótki przewód pokarmowy drapieżnika dobrze radzi sobie z pokarmem roślinnym jako podstawą menu?
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
Alispo 
Veg Do Potęgi


Pomogła: 16 razy
Wiek: 39
Posty: 3461
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-05-10, 18:40   

JAgniecha napisał/a:

Alispo napisał/a:
karmy u nas dostepne sa ok i spojnie mozna nimi karmic,jak juz gdzies pisalam wczesniej nawet ucza o tym u mniena studiach i nie sa na "nie"-dietetycy wet.!


Szkoda ze moje koty przestaly akceptowac juz chyba wszelkie 'puszki' :(

-Alipso- mozna spytac co studiujesz?

chyba nietrudno sie domyslic ;) med.wet. :-) staram sie skonczyc wreszcie ;)

widze,ze jak to zwykle bywa glowny argument na "nie"to nienaturalnosc.zawsze mnie to zadziwia bo w iwelu innych kwestriach rzadko ludzie bywaja tak zapatrzeni w nature,a w tym przypadku nagle wszyscy jakby do lasu wrocili;)
zwierzeta domowe sa juz i tak na maxa odzwyczajone od natury,i wcale nie zawsze oznacza to nieszczescie zwierzecia.A juz na pewno nie zrozumiem osob ktore nie chca miec zwierzat w domu bo to nienaturalne,a godza sie w ten sposob na ich bezdomnosc czy zycie w tragicznych warunkach.a kazdy do m jest lepszy niz jego brak,gdyby zmartwieniem zwierzat bykla tylko nienaturalna karma itp. to byloby duzo lepiej niz teraz.
Co do wychodzenia kotow na dwor-mam mieszane uczucia,moje koty wychodza,uwazam,ze niestety wychodza...ale to juz kwestia warunkow jakie sie ma i obserwacji co dla nich lepsze w danym przypadku-natura czy bezpieczenstwo,dobrze umiec znalezc tu zloty srodek.Wiekszosc osob zajmujacych sie profesjonalnie pomocom kotom rzadko oddaje koty do adopcji do domow wychodzacych,jesli juz to dokladnie sprawdzonych,fajnym wyjsciem sa ogrodzone ogroski,ale to dosyc ciezka sprawa,ale niektorzy pasjonaci sie w to bawia:)i dobrze.
Pies ktory jada to co czlowiek..coz..zadnemu psu bym tego nie zyczyla,moze zadowolony byl,ale na pewno ze zdrowkiem bylo kiepsko,nawet jesli pozornie bylo ok.
taffit-radza sobie,i nawet dluzej podobno zyja,oczywiscie jest pare sprawa na ktore trzeba zwracac uwage-najwazniejsza to tauryna ktora trzeba suplementowac u kotow(w karmach vege jest syntetyczna),generalnie z psami jest duzo latwiej bo nie sa bezwzglednymi drapiezcami i te "normalnie zywione"tez wcale duzo go nie jedza zazwyczaj-z reszta koty w obecnych czasach tez-np. gotowe karmy czesto prawie nie maja miesa.. szczegolnie te byle jakie marketowe i sklepowe-no ale czy maja czy nie maja tak czy siak nie polecam bo to syf straszny te wszystkie whiskasy i inne chappi,na bank pozniej klopoty ze zdrowiem po paru latach jedzenia chemii.

P.S. Obecnie zyje sobie z 2 kotami ,ktore jedza niestety mieso,ale karm vege tez probowaly i sluzyly im:)i smakowaly(ale i m wszystko samkuje,byle tylko brzuszek zapelnic;)Nie sa vege bo nie tylko ja o tym decyduje,to koty"rodzinne"i ja ich nie utrzymuje niestety,czasem przy zastrzyku gotowki kupie im cos specjalnego,np.vege-karme,ale musze sie z tym kryc ze jest vege..nie ma ochoty na kolejne wojny w sprawie mojego"oszolomstwa"..Z moim psem poki zyl bylo podobnie,ale on w ogole pod koniec zycia jadal minimalne ilosci miesa ze wzgledow zdrowotnych.
_________________
http://onlyonesolution.org
 
 
Jędruś 
Veg przez duże V



Pomógł: 35 razy
Posty: 1630
Skąd: Ziemia Ognista
Wysłany: 2007-05-10, 23:28   

taffit napisał/a:
czy krótki przewód pokarmowy drapieżnika dobrze radzi sobie z pokarmem roślinnym jako podstawą menu?

Poradzi sobie wtedy gdy pokarm roślinny jest w postaci płynnej, półpłynnej, i nie zawiera nadmiarów błonnika (celluloza). Nie ma lepszych czy gorszych białek, węglowodanów czy tłuszczów chodzi tylko o strawialność.
To się nazywa jednością świata organicznego nie ma znaczenia czy aminokwas np. alanina pochodzi z pokarmu roślinnego czy zwierzęcego to jest to samo.

Oczywiście trzeba zadbać o suplementację w witaminę B12 i taurynę.
Organizm psa przekształca beta karoten (sok marchewkowy) w witaminę A
Organizm kota nie robi tego dla niego dodatkowo suplementacja w witaminę A.

Oczywiście trzeba zadbać o omega-3 z siemienia lnianego i inne tłuszcze nienasycone tak jak w diecie człowieka.

Pies nie powinien dostawać czekolady, kakao
Zobacz: teobromina
http://pl.wikipedia.org/wiki/Teobromina



Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty

NO spam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group