Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Surri
2010-07-18, 12:19
jedzenie jajek komensalizmem międzygatunkowym?
Autor Wiadomość
fair2003
Natchniony Veg


Posty: 141
Wysłany: 2010-07-17, 08:46   jedzenie jajek komensalizmem międzygatunkowym?

pao napisał/a:
czy ja wiem czy to niezbędne?

aby to ocenić trzeba by było wiedzieć jak wygląda dieta i wtedy pomyśleć o uzupełnieniu ale naturalnym. Tutaj kiełki są nieocenioną pomocą :)

no ale pytanie o powody veganizmu. bo tutaj kwestia istotna która przeważy czy naturalne suplementy (tak, bo podjadanie kiełków celem eliminacji niedoborów to też suplementacja) czy powrót do jaj ;)


Nie widzę nic złego ani w jedzeniu kiełków, ani w jedzeniu jaj. Istnieją dwa rozwiązania, albo udomowione ptaki zwane kurami dalej będą biegały po wiejskich podwórkach znosząc nam jaja, albo przestaniemy jeść jaja i gatunki te bezpowrotnie wyginą. Akurat wybieram się na targowisko po mendel wiejskich jajek :) .
Ostatnio zmieniony przez Surri 2010-07-18, 10:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
sincerity
Veg Do Potęgi


Pomógł: 8 razy
Posty: 2739
Wysłany: 2010-07-17, 16:34   

fair2003 napisał/a:
albo udomowione ptaki zwane kurami dalej będą biegały po wiejskich podwórkach znosząc nam jaja, albo przestaniemy jeść jaja i gatunki te bezpowrotnie wyginą
albo zmusisz każdego do posiadania czwórki dzieci, aby pracowali na naszą emeryturę, albo wszyscy będziemy spać pod mostem i wyginie naród polski. Mierzi mnie bardzo taka pusta retoryka, która nie ma logicznych powiązań z rzeczywistością. Wyprowadź mi proszę logiczny ciąg przyczynowo-skutkowy od niejedzenia jajek do wyginięcia gatunku.
:offtopic:
_________________
Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.

 
 
fair2003
Natchniony Veg


Posty: 141
Wysłany: 2010-07-17, 18:25   

sincerity napisał/a:
fair2003 napisał/a:
albo udomowione ptaki zwane kurami dalej będą biegały po wiejskich podwórkach znosząc nam jaja, albo przestaniemy jeść jaja i gatunki te bezpowrotnie wyginą
albo zmusisz każdego do posiadania czwórki dzieci, aby pracowali na naszą emeryturę, albo wszyscy będziemy spać pod mostem i wyginie naród polski. Mierzi mnie bardzo taka pusta retoryka, która nie ma logicznych powiązań z rzeczywistością. Wyprowadź mi proszę logiczny ciąg przyczynowo-skutkowy od niejedzenia jajek do wyginięcia gatunku.
:offtopic:


A co byś chciał zrobić z tymi wszystkimi kurkami? Przygarniesz je? Wypuścisz na wolność? Tylko gdzie? Widziałeś gdzieś zdziczałe kury? Ja nie, więc trudno jest mi wyobrazić sobie ich życie bez człowieka. Los skrzyżował drogi człowieka i udomowionych zwierząt i tego procesu nie da się w prosty sposób cofnąć. Ja uważam, że na wsi, u dobrego gospodarza nie jest kurkom źle. Jeśli uważasz inaczej, to wskaż mi lepsze miejsce, gdzie mogłyby spokojnie i bezpiecznie sobie żyć. I nie denerwuj się tak bardzo tylko dlatego, że ktoś innym myśli inaczej niż Ty :) .
 
 
sincerity
Veg Do Potęgi


Pomógł: 8 razy
Posty: 2739
Wysłany: 2010-07-17, 22:41   

A niech sobie będą i żyją skoro im nie jest źle, tylko że nie ma absolutnie żadnej zależności między niejedzeniem jajek a ich wyginięciem. Jedzenie jajek bynajmniej nie jest aktem miłosierdzia wobec gatunku. Gatunek będzie miał się dobrze bez podbierania mu jajek również.

Tak btw, to nie denerwuję się, gdy ktoś inaczej myśli. Ani trochę nie odniosłam się tutaj do poglądów nt. jedzenia jajek. Tylko do wyprowadzania nielogicznych wniosków.
_________________
Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.

Ostatnio zmieniony przez sincerity 2010-07-18, 09:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2010-07-17, 22:44   

A co jest zlego w samym podbieraniu jajek (zwlaszca niezaplodnionych) jesli dba sie o kury , maja wolny wybieg ? I zalózmy odrazu ze na starosc nie zabija sie ich.
_________________
Koniecznie zainteresuj się swoją witaminą B12 (i zależną od niej homocysteiną)
oraz kwasami tł. omega-3, witaminą D i ferrytyną!

http://www.youtube.com/wa...E&feature=share Rewelacyjny wykład naukowy o wierzeniach, cudach, religii, moralności ...

.... http://www.youtube.com/wa...feature=related
Ostatnio zmieniony przez an 2010-07-17, 22:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
fair2003
Natchniony Veg


Posty: 141
Wysłany: 2010-07-17, 23:04   

sincerity napisał/a:
A niech sobie będą i żyją skoro im nie jest źle, tylko że nie ma absolutnie żadnej zależności między niejedzeniem jajek a ich wyginięciem. Jedzenie jajek bynajmniej nie jest aktem miłosierdzia wobec gatunku. Gatunek będzie miał się dobrze bez podbierania mu jajek również.


Pewnie, że jedzenie jajek kurzych nie jest aktem miłosierdzia. To jest współpraca - zjawisko powszechne w przyrodzie :) . Kura dostaje od człowieka schronienie na zimę, zapewnione bezpieczeństwo itd., a w zamian człowiek otrzymuje od niej jajka. Ludzie na wsi nie trzymaliby kur, gdyby nie „otrzymywali” od nich jajek. Zatem gdyby nikt nie jadł jajek, gatunek udomowionych kur skazany zostałby na zagładę. Mielibyśmy je co najwyżej w Zoo, czego nikomu nie życzę.

[ Dodano: 2010-07-17, 23:06 ]
an napisał/a:
A co jest zlego w samym podbieraniu jajek (zwlaszca niezaplodnionych) jesli dba sie o kury , maja wolny wybieg ? I zalózmy odrazu ze na starosc nie zabija sie ich.


Brawo :) . Podbieranie jajek, to w przyrodzie powszechne zjawisko. Niektóre matki nawet karmią swoje młode jajami.
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 37
Posty: 6755
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2010-07-18, 09:54   

fair2003, niestety w Twoim rozumowaniu jest luka.

Przede wszystkim idąc Twoim tokiem rozumowania powinniśmy porzucić wegetarianizm, ponieważ skoro nie jemy świń, to ten gatunek jest skazany na wyginięcie. Znamienne jest, że najwięcej o takim "miłosierdziu" mówią ludzie, którzy najmniej się do prawdziwego miłosierdzia względem zwierząt przyczyniają. Mówią tak chociażby myśliwi, którzy głoszą wszem i wobec, że dokarmiają zwierzynę, a ta bez nich nie dałaby rady przeżyć.

Wszelkiego rodzaju kuraki radzą sobie na wolności świetnie: bażanty, kuropatwy etc. Porównanie kur do zwierząt udomowionych typu pies i kot, które są otaczane wręcz miłością, nie ma sensu.

Argumentowanie za podbieraniem jajek ze względu na "powszechność" zjawiska w przyrodzie też jest mało wartościowe ze względu chociażby na podobieństwo do występowania w środowisku drapieżnictwa, co przecież nie usprawiedliwia mięsnej diety ludzi.

Inna rzecz, że wolny wybieg dla kur, zapewnianie dobrej karmy i warunków do życia na starość, sprawia, że podbieranie jajka faktycznie ma małą szkodliwość etyczną. Oczywiście nie można wtedy mówić o weganizmie z definicji.
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
fair2003
Natchniony Veg


Posty: 141
Wysłany: 2010-07-18, 15:24   

taffit napisał/a:
fair2003, niestety w Twoim rozumowaniu jest luka.

Przede wszystkim idąc Twoim tokiem rozumowania powinniśmy porzucić wegetarianizm, ponieważ skoro nie jemy świń, to ten gatunek jest skazany na wyginięcie. Znamienne jest, że najwięcej o takim "miłosierdziu" mówią ludzie, którzy najmniej się do prawdziwego miłosierdzia względem zwierząt przyczyniają. Mówią tak chociażby myśliwi, którzy głoszą wszem i wobec, że dokarmiają zwierzynę, a ta bez nich nie dałaby rady przeżyć.

Wszelkiego rodzaju kuraki radzą sobie na wolności świetnie: bażanty, kuropatwy etc. Porównanie kur do zwierząt udomowionych typu pies i kot, które są otaczane wręcz miłością, nie ma sensu.

Argumentowanie za podbieraniem jajek ze względu na "powszechność" zjawiska w przyrodzie też jest mało wartościowe ze względu chociażby na podobieństwo do występowania w środowisku drapieżnictwa, co przecież nie usprawiedliwia mięsnej diety ludzi.

Inna rzecz, że wolny wybieg dla kur, zapewnianie dobrej karmy i warunków do życia na starość, sprawia, że podbieranie jajka faktycznie ma małą szkodliwość etyczną. Oczywiście nie można wtedy mówić o weganizmie z definicji.

Może wyjaśnię na wstępie, że jestem przeciwny zabijaniu zwierząt, hodowaniu ich na mięso, czy w nieodpowiednich, złych warunkach.

Moim zdaniem świnie nie są skazane na wyginiecie, ponieważ zdziczałe świnie świetnie sobie radzą na wolności. Jest to zjawisko częste i znane. Natomiast o zdziczałych kurach nigdy nie słyszałem. I nie można ich porównywać do bażantów czy kuropatw, bo to są nieloty - łatwa zdobycz dla drapieżników, w dodatku sprowadzone z innej strefy klimatycznej. Zatem bez bezpieczeństwa zapewnionego przez człowieka, ciepłego kurnika i dokarmiania zimą moim zdaniem miałyby nikłe szanse na przetrwanie.

Piszesz, że podbieranie jaj ma małą szkodliwość etyczną :) . W myśl jakiej idei, chciałbyś na siłę uszczęśliwić kury dając im „wolność” czy zabronić współpracy międzygatunkowej? Wydaje mi się, że one same tego by nie chciały – bo po prostu by na tym straciły. Moim zdaniem ważne jest tylko to, żeby współpraca między kurkami, a ludźmi była uczciwa.

Osobiście uważam, że namawianie ludzi do rezygnowania z jedzenia jajek czy masła, a w zamian tego, celem uzupełnienia witaminy B12 i innych niezbędnych człowiekowi składników odżywczych, proponowanie im spożywania tabletek jest bardzo złym pomysłem.
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2010-07-18, 16:35   

Na szybko i krótko, zeby nie robic offtopica -
fair2003 - samymi jajkami i mlecznymi po wykluczeniu miésa i ryb, czasami a nawet czésto nie da sie zapewnic sobie odpowiedniej dawki witaminy B12 (takze witaminy D, ale o tym tam)
I co wobec tego ? Zaczác jesc miéso ?
Jesli chcesz odpowiedziec, to tam
_________________
Koniecznie zainteresuj się swoją witaminą B12 (i zależną od niej homocysteiną)
oraz kwasami tł. omega-3, witaminą D i ferrytyną!

http://www.youtube.com/wa...E&feature=share Rewelacyjny wykład naukowy o wierzeniach, cudach, religii, moralności ...

.... http://www.youtube.com/wa...feature=related
Ostatnio zmieniony przez an 2010-07-18, 16:38, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2875
Wysłany: 2010-07-19, 11:54   

WITAM :sloneczko: !!!

Można mówić o komensaliźmie w przypadku jaj tylko i wyłącznie gdy zapewnienia się godziwą emeryturę kurom , kaczką , gęsią itd. - prawo do równego traktowania .

Inaczej to po prostu czysty SZOWINIZM GATUNKOWY (GATUNKOWIZM) - czysty wyzysk
http://www.lalucza.bzzz.n...atunkowizm.html
wykład ( wideo )
http://www.dailymotion.pl...dziey_lifestyle

Delikatnie mówiąc ponura perspektywa - kurka staje się zbędna ( nawet żyjąca w najlepszych warunkach ) to ciach po szyi i jeszcze kasa za to.

Pokrewne tematy :
Hen Heaven - Azyl (sanktuarium) dla odratowanych z baterii kur i innego ptactwa wszelakiego
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=3641#56369
Jajka pozyskiwane etycznie?
http://www.forumveg.pl/ja...znie-vt5509.htm
Jajo niezgody
http://www.forumveg.pl/jajo-niezgody-vt5228.htm
Jajka
http://www.forumveg.pl/jajka-vt1112.htm


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:

działające linki do tematów pokrewnych
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=3641#56369
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=5509#73869
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=5228#84036
http://www.forumveg.pl/viewtopic.php?t=1112#12539
Ostatnio zmieniony przez krzysztof 2013-03-19, 03:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 37
Posty: 6755
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2010-07-19, 12:03   

Za przodka tzw. kury domowej uważa się kura bankiwa (Gallus gallus). W środowisku naturalnym radzi sobie dobrze i człowiek do szczęścia nie jest mu potrzebny. Skoro człowiek wyhodował kury składające ponad 200 jaj rocznie i uzależnił je od ziarna, które im daje, to prawdopodobnie mógłby też odwrócić ten proces przez kilka pokoleń drogą selekcji sztucznej. Dowodem na to są chociażby kury bezrasowe z dużą zdolnością wyszukiwania pokarmu daleko od kurnika, co jest wynikiem doboru naturalnego.

W każdym bądź razie nie ma żadnego ciągu przyczynowo-skutkowego "nie jem jajek - nie ma kur na świecie". Jest związek przyczynowo-skutkowy "nie jem jajek - jest mniej kur".

Cytaty z Wiki:

Cytat:
Kura domowa (Gallus gallus domesticus) – ptak hodowlany z rodziny kurowatych, hodowany na całym świecie. W środowisku naturalnym nie występuje. Uważa się, że stanowi formę udomowioną kura bankiwa (Gallus gallus), lecz nie wyklucza się domieszki innych gatunków południowoazjatyckich kuraków (...)

Kur bankiwa (Gallus gallus) – ptak z rodziny kurowatych, uważany za dzikiego przodka kury domowej. Udomowiony został 4000 lat p.n.e. Występuje w północno-wschodnich Indiach i południowo-wschodniej Azji.

Siedlisko - Zamieszkuje skraje lasów, zadrzewione tereny, zarośla.

Pożywienie - Szeroki zakres spożywanego pokarmu umożliwia mu życie w różnych środowiskach. Kury bankiwa często łączą się w duże grupy na żerowiskach. W poszukiwaniu roślin, korzeni i bezkręgowców rozgrzebują ziemię, nasiona, dżdżownice, drobne owady.

Rozmnażanie - Na wiosnę samiec łączy się z kilkoma samicami, które przywabia widowiskowymi pokazami wspaniałego upierzenia. Samice budują na ziemi gniazda ukryte w gęstym poszyciu. Samica składa 4-9 jaj w zagłębieniu w ziemi; pisklęta wylęgają się po 18-20 dniach (...)

Kury bezrasowe – są to ptaki hodowane przez wiele stuleci w prymitywnych warunkach bez określonego kierunku selekcji. Obecnie często krzyżowane z kurami rasowymi w celu podniesienia jakości mieszańców (efekt utrzymuje się jednak tylko przez kilka pokoleń). Kury bezrasowe charakteryzuje duża zmienność ubarwienia oraz wygląd najbardziej zbliżony do kur ogólnoużytkowych. Ich nieśność rzadko przekracza 100 jaj, które znoszą zazwyczaj na wiosnę i jesienią. Ich zalety to duża wytrzymałość oraz umiejętność wyszukiwania pokarmu, nieraz daleko od kurnika. Te zalety to w dużej mierze wynik doboru naturalnego.



Można również w dyskusji zwrócić uwagę na fakt inteligencji kur. Za stroną www.ferma.viva.org.pl

Cytat:
Wiodący behawioryści zwierzęcy w końcu zaczęli informować nas o inteligencji i ciekawości kur. Co więcej, zdolności kognitywne kur przewyższają te kotów, psów, a nawet niektórych ssaków naczelnych. Kury rozumieją wyszukane koncepcje intelektualne, uczą się obserwując siebie na wzajem, demonstrują samokontrolę, martwią się o przyszłość, a nawet dzielą wiedzę kulturalną, przekazywaną z pokolenia na pokolenie.


Dr Chris Evans, administrator laboratorium badającego zachowania zwierząt w australijskim Uniwersytecie Macquarie, mówi: "Stosuję na konferencjach pewną sztuczkę: czasami wyszczególniam cechy charakterystyczne kur, nie podając gatunku, który opisuję. Wszyscy myślą, że mówię o małpach" [1].

Kury rozumieją związki przyczynowo-skutkowe. Wiedzą również, że rzeczy istnieją, nawet, gdy ich nie ma ich w zasięgu wzroku [2]. Te zdolności kognitywne kur przewyższają zdolności małych ludzkich dzieci [3]. Naukowcy są pod tak dużym wrażeniem nowej wierzy o inteligencji kur i innych ptaków, że całkiem niedawno grupa międzynarodowych ekspertów wezwała do wprowadzenia nowego systemu nazywania skomplikowanych mózgów ptaków, o budowie podobnej do budowy mózgów ssaków [4]. Dr Christine Nicol, która studiuje inteligencję ptaków, mówi: "Może i są to 'ptasie móżdzki', ale musimy zmodyfikować naszą definicję 'ptasiego móżdżku'. Kury udowadniają nam, że robią rzeczy, o których nie mieliśmy pojęcia" [5].

W swoim naturalnym otoczeniu (a nie są nim przemysłowe hodowle) kury formują skomplikowane hierarchie społeczne. Każda kura zna swoje miejsce na drabinie społecznej i rozpoznaje twarze i stopnie hierarchii nawet 100 towarzyszy i towarzyszek [6]. Ludzie, którzy spędzili trochę czasu z kurami wiedzą, że każdy ptak ma swoją osobowość, która nie jest bez związku z poziomem w hierarchii: niektóre ptaki są towarzyskie i nieustraszone, podczas gdy inne są bardziej nieśmiałe i czujne; niektóre kury lubią towarzystwo ludzi, podczas gdy inne są gburowate lub nawet nieco agresywne. Tak jak psy, koty i ludzie, każda kura to indywidualna jednostka z wyraźną osobowością.

Bystre ptaki

W przeciągu kilku ostatnich lat, niezależnie od siebie, kilka zespołów badawczych opublikowało swoje odkrycia dotyczące inteligencji kur - ich doniesienia zaprzeczają utartym stereotypom dotyczącym ptasich zdolności kognitywnych. Na przykład, naukowcy odkryli, że kury wyraźnie rozumieją związki przyczynowo-skutkowe. Jest to umiejętność, która stawia intelekt kur ponad intelektem psów. W książce "The Development of Brain and Behaviou in the Chicken", dr Lesley Rogers, profesor neurobiologii i zwierzęcy behawiorysta, stwierdza: "Teraz jest już jasne, że ptaki posiadają zdolności poznawcze porównywalne do ssaków, nawet naczelnych" [7].

W eksperymencie, który zgłębiał rozumienie związku przyczyna-skutek, naukowcy odkryli, że gdy rannym ptakom podawano do wyboru dwa pokarmy: normalny, oraz wzbogacony proszkiem przeciwbólowym, ktaki szybko zrozumiały, że jedzenie wzbogacone o lekarstwo powoduje poprawę ich samopoczucia, i nauczyły się wybierać właśnie je. - Kury wybierały środek przeciwbólowy za każdym razem - relacjonuje dr Joy Mench, profesor w Instytucie Nauk Zwierzęcych na Uniwersytecie Kalifornijskim w Davis. Rozumiały, co jak działa, i nauczyły się podejmować najlepszą decyzję [8].

Kury pojmują również inne złożone koncepcje. Według Evansa, kury rozumieją, że rzeczy istnieją nawet, gdy są ukryte lub usunięte z zasięgu wzroku. Ten poziom poznawczy jest poza zasięgiem małych ludzkich dzieci [9]. Całkiem niedawno naukowcy udowodnili również, że kury "mogą przewidywać przyszłość i demonstrować samokontrolę - te dwie rzeczy jak dotąd przypisywano wyłącznie ludziom i innym ssakom naczelnym" [10]. Naukowcy dokonali tego odkrycia w trakcie obserwacji zachowań kur: ptak miał do wyboru dziobnąć guzik natychmiast, i dostać porcję jedzenia, lub poczekać 22 sekundy i otrzymać większą porcję jedzenia w nagrodę. W 90% przypadków, kury były w stanie powtrzymać się i zaczekać na większą nagrodę [11].

Kury to zwierzęta społeczne, które formują skomplikowane hierarchie i oddziałują na siebie w sposób, który antropologowie nazywają "kulturą". Kury uczą się z obserwacji sukcesów i porażek u innych członków swoich społeczności. Eksperyment wspierający to stwierdzenie polegał na nauczeniu jednej grupy zwierząt dziobania w czerwone i zielone przyciski określoną ilość razy - na końcu czekała oczywiście nagroda. Naukowcy byli zaskoczeni tym, że gdy wprowadzili nową grupę kur (która obserwowała zachowania pierwszej grupy), zwierzęta bardzo szybko zrozumiały, jak mają się zachować, aby otrzymać nagrodę.

Jakby tego było mało, kury przekazują sobie wiedzę kulturową z pokolenia na pokolenie. John Webster, profesor na brytyjskim Uniwersytecie Bristol, zorganizował eksperyment, który polegał na podaniu kurom wymieszanych ziaren kukurydzy, w dwóch kolorach: żółtym i niebieskim. Niebieskie ziarna były wzbogacone o chemikalia, przez które kury źle się czuły. Zwierzęta szybko nauczyły się w ogóle nie dotykać niebieskich ziaren.

Gdy kurom z eksperymentu Webstera wykluły się młode, porozrzucał kolorowe ziarna po całym gospodarstwie. I chociaż przestał dodawać chemikalia do niebieskich ziaren i obydwa kolory były bezpieczne dla zdrowia, matki pamiętały o tym, że zjedzenie niebieskiego ziarna powodowało bóle brzucha i kazały młodym pisklętom ich unikać. W artykule, który ukazał się w London Times, Webster tłumaczy: "Eksperyment pokazuje nam, że kura-matka nauczyła się czegoś o jedzeniu - o tym, które jest dla niej dobre, a które złe, i że dba o swoje młode kurczęta i nie pozwoli im zjeść złego jedzenia; co więcej, przekazuje ona swoim młodym wiedzę, którą sama zdobyła. Dla mnie tego typu zachowanie ociera się o kulturę - i do tego zaawansowaną. Kury to czujące stworzenia, zdolne do odczuwania własnych emocji" [12].

Naukowcy są pod tak silnym wrażeniem możliwości kognitywnych ptaków, że grupa międzynarodowych ekspertów wezwała niedawno do ustanowienia nowego systemu nazewnictwa, w celu odzwierciedlenia zaawansowanej budowy ptasich mózgów. Według artykułu, który pojawił się w The Washington Post, "ten nowy system, który opiera się w dużej mierze na słownictwie wykorzystywanym do opisywania mózgu człowieka, ma duże poparcie wśród naukowców. Poświadczałby on przytłaczającą ilość dowodów na to, że mózgi ptaków i ssaków są bardzo podobne - jest to fakt, który wyjaśnia, czemu ptaki są nie tylko wybitnie zaradne, ale również zdolne do projektowania i wytwarzania narzędzi, rozwiązywania problemów matematycznych oraz, w wielu przypadkach, używania języka w sposób, w który nie potrafią porozumiewać się nawet szympansy i inne ssaki naczelne" [13].


Bibliografia:

1 William Grimes, “If Chickens Are So Smart, Why Aren’t They Eating Us?” The New York Times 12 Jan. 2003, late ed..

2 Grimes.

3 Grimes.

4 Rick Weiss, “Bird Brains Get Some New Names, and New Respect,” The Washington Post 1 Feb. 2005: A10.

5 Ananova, “Chickens ‘Not Just ‘Bird Brains,’” 2005.

6 Michael Specter, “The Extremist,” The New Yorker 14 Apr. 2003.

7 Lesley Rogers, The Development of Brain and Behaviour in the Chicken, CABI Publishing: Oxfordshire, U.K., 1995: 217.

8 Specter.

9 Grimes.

10 Jennifer Viegas, “Study: Chickens Think About Future,” Discovery News 14 Jul. 2005.

11 Viegas.

12 Valerie Elliott, “Why Did the Chicken Cross the Road?” London Times Online 18 Mar. 2005.

13 Weiss.



Jeszcze innym aspektem jest właśnie zapewnienie starości kurze. W przyrodzie nie ma zależności "przestaję znosić jajka, pożera mnie drapieżnik". W przyrodzie nie każdy osobnik stary kończy jako ofiara. Przyzwolenie na rzeźnię przy produkcji jajek czyni z człowieka drapieżnika, którym nie jest.

Wykluczając hodowlę przemysłową, masową rzeźnię starych kur; zapewniając kurom odpowiednią przestrzeń do życia, zabieranie jajek jestem w stanie zaakceptować na poziomie etycznym. Doskonale jednak rozumiem wegan, którzy nie chcieliby tego robić ze względu na uszanowanie "praw własności" kury do swojego jajka ;)
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
Ines 
Veg nad Vegami


Pomogła: 6 razy
Posty: 189
Wysłany: 2010-07-19, 17:29   

Czy spożywanie produktow od niewegetarianskich zwierzat miesci sie w ramach wegetarianizmu? Ja jajek nie tykam wiedząc, że kury jedzą dzdzownice, gąsiennice, myszy, żaby, ba czasem rzucają sie na odchody innych zwierząt - wiem, bo widzialam, a że jestem niczym Tomasz niedowiarek to glownie terapia wstrząsowo-naoczna na mnie działa;) Dlatego tez zrezygnowalam z jaj, ktorych budulcem jest bialko roznych żyjątek.

(Acha i to sie tyczy kur wolnozyjacych, nie wiem jak w fermach, ale tam pewnie maja pod pazurami beton, wiec niczego z ziemi nie moga wygrzebac)
_________________
Przepisy na zielone koktajle http://vitalia.pl/index.p.../430/offsetk/18
Ostatnio zmieniony przez Ines 2010-07-19, 17:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 37
Posty: 6755
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2010-07-19, 17:37   

Ines napisał/a:
Czy spożywanie produktow od niewegetarianskich zwierzat miesci sie w ramach wegetarianizmu?


Ciekawe pytanie. Nad tym aspektem jeszcze się nigdy nie zastanawiałem. Ale skoro wegetarianin stara się nie używać produktów, zawierających składniki powstałe w wyniku śmierci zwierząt, to dlaczego jajka miałyby być wyjątkiem?

Inną kwestią jest granica jaką sobie wyznaczamy w nieszkodzeniu zwierzętom. Nie szkodzenie całemu światu zwierzęcemu jest mało realne. Dla mnie dość sztywną granicą są kręgowce i tego staram się trzymać.
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2875
Wysłany: 2010-07-19, 18:35   

WITAJ Ines :sloneczko:

Czym się karmi na fermach ?
( m.in mączka rybna , tłuszcz rybny , białka serwatki itd. itp. )
szerzej tutaj
http://www.hodowle.eu/198_pasza_dla_drobiu.html
oraz trzeci link z mojego poprzedniego postu

POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2010-07-19, 18:38   

Ines napisał/a:
Czy spożywanie produktow od niewegetarianskich zwierzat miesci sie w ramach wegetarianizmu? Ja jajek nie tykam wiedząc, że kury jedzą dzdzownice, gąsiennice, myszy, żaby, ba czasem rzucają sie na odchody innych zwierząt - wiem, bo widzialam, a że jestem niczym Tomasz niedowiarek to glownie terapia wstrząsowo-naoczna na mnie działa;) Dlatego tez zrezygnowalam z jaj, ktorych budulcem jest bialko roznych żyjątek.

taffit napisał/a:
[Ciekawe pytanie. Nad tym aspektem jeszcze się nigdy nie zastanawiałem. Ale skoro wegetarianin stara się nie używać produktów, zawierających składniki powstałe w wyniku śmierci zwierząt, to dlaczego jajka miałyby być wyjątkiem?

Inną kwestią jest granica jaką sobie wyznaczamy w nieszkodzeniu zwierzętom. Nie szkodzenie całemu światu zwierzęcemu jest mało realne. Dla mnie dość sztywną granicą są kręgowce i tego staram się trzymać.

Uwazam, ze wypowiedz Ines jest raczej nieprzemyslana ;p A rosliny to niby czym sie "zywia"? Rozkladajace tkanki zwierzat takze sa ich budulcem. A woda to niby przez co przeplywa i czym sie nasyca? ;p
Idác tym torem myslenia, musielibysmy nic nic jesc i nie pic ...
_________________
Koniecznie zainteresuj się swoją witaminą B12 (i zależną od niej homocysteiną)
oraz kwasami tł. omega-3, witaminą D i ferrytyną!

http://www.youtube.com/wa...E&feature=share Rewelacyjny wykład naukowy o wierzeniach, cudach, religii, moralności ...

.... http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group