Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Surri
2010-07-18, 12:19
jedzenie jajek komensalizmem międzygatunkowym?
Autor Wiadomość
schneeflocke 
Mały Veg



Wiek: 29
Posty: 9
Wysłany: 2013-03-18, 14:09   jaja ze wsi

Hej. Jeśli już był ten temat to przepraszam (i poproszę o linka :) ). Zastanawiam się co weganie myślą o jajach od babci :) Taka babcia co karmi kury tym co sama je, trzyma je koło domu, na wielkim podwórku i ogólnie nie zmusza ich do niczego :) Nie przekonuje mnie argument, że jaja to miesiączka kury (nie obrzydza mnie to), ale zastanawiam się czy faktycznie są takie zdrowe i bogate w to co w mięsie dobre, a nie mają tego co w mięsie złe. Skoro tym kurom dobrze to odpada też element etyczny. Zjedlibyście takie jajo? Oczywiście raz na jakiś czas, ale jednak.
 
 
yuka66 
Veg nad Vegami



Pomogła: 2 razy
Posty: 224
Skąd: Kopenhaga
Wysłany: 2013-03-18, 14:14   

Był już ten temat wałkowany.
Powiedz mi co ta baba robi z kogutami? Koguty tak czy siak są zabijane, a to juz nie jest etyczne.
 
 
Gemma 
Łamacz Klawiatur
Nie wierzcie temu!



Pomogła: 4 razy
Posty: 355
Wysłany: 2013-03-18, 14:22   Re: jaja ze wsi

schneeflocke napisał/a:
Hej. Jeśli już był ten temat to przepraszam (i poproszę o linka :) ). Zastanawiam się co weganie myślą o jajach od babci
wydawało mi się, że weganie raczej nie myślą o jajkach jako o jedzeniu. :shock:
Link
Cytat:
Zjedlibyście takie jajo? Oczywiście raz na jakiś czas, ale jednak.
To mi przypomina: no, zjedz szyneczkę, raz na jakiś czas przecież możesz. :megapolew:
Ostatnio zmieniony przez Gemma 2013-03-18, 14:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 33 razy
Wiek: 40
Posty: 8390
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2013-03-18, 14:26   

Jeszcze niedawno miałem podobne przemyślenia ale teraz moja odpowiedź brzmi nie.

Argument etyczny nie odpada ponieważ, daję tosiowi rękę uciąć, babcine kury nie umierają ze starości tylko koniec końców idą pod nóż. Zatem w dalszym ciągu wspierasz zwykłego rzeźnika tylko na opakowaniu masz chwytającą za serce naklejkę z napisem "eco".

Argument etyczny nie odpada również z tego powodu, że nawet w ekologicznych gospodarstwach gdy z jajka wykluje się kogut to idzie on pod nóż. There can be only one.

Kiedyś a w zasadzie całkiem niedawno myślałem, że zjadłbym jajko gdybym miał własną kurę. Nie wiedziałem, że organizm kury jest uboższy o wszystko to co w jajku po jego zniesieniu. Zatem imo lepiej dać kurze jajko z powrotem, żeby się zregenerowała.

To tyle tak na szybko.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
Ostatnio zmieniony przez Hate 2013-03-18, 14:35, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
schneeflocke 
Mały Veg



Wiek: 29
Posty: 9
Wysłany: 2013-03-18, 14:30   

Dzięki wielkie Hate! Właśnie też wciąż się wahałam jak mnie ludzie pytają. Teraz nie mam wątpliwości.
 
 
molooko 
Łamacz Klawiatur
nie wiem co napisać



Wiek: 27
Posty: 378
Skąd: inąd
Wysłany: 2013-03-18, 16:08   

Ja jem takie jajka. Zastanawia mnie gdzie żyłyby kury gdyby nie właśnie takie przydomowe gospodarstwa?

Czy są zdrowe? Tak.
 
 
Milia 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 12 razy
Wiek: 39
Posty: 995
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-18, 18:24   

Hate, "oddac" kurze jej wlasne jajko to w pewnym sensie robic z niej kanibala.
Wiem ze na wsi sie tak robi, moja babcia dawala kurom skorupki, ale nie wiem czy w naturze kura by sobie wyjela spod tylka i zjadla, nie sadze.

[ Dodano: 2013-03-18, 18:30 ]
A propos kanibalizmu: dzis bylam w sklepie po nowa miske dla mojego psa. Generalnie bojkotuje sklepy dla zwierzat (ze wzgledu na fakt ze zwierzeta mecza sie tam za szybka) ale dzis musialam tam pojsc bo miska sie stlukla i zanim bym zamowila nowa przez internet to by minal tydzien.
Przechodze wiec kolo tych wszystkich "akwariow" ze zwierzetami, zagladam do chomiczkow, a tam dramat: dwa chomiki wcinaja swojego zdechlego kolege! zastanawiam sie od kiedy tam lezal, bo byl sztywny (oczywiscie go nie dotykalam, ale jak tamte dwa nim poruszaly to bylo widac ze jest zesztywnialy) i glowa juz prawie cala zjedzona.
:shock:
 
 
vanityy 
Veg Do Potęgi



Pomogła: 4 razy
Wiek: 27
Posty: 2343
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-03-18, 18:30   

nie ma żadnych podstaw moralnych do prawa zjedzenia tego jajka.
_________________
- Tatooo. a gdzie sa ludzie? - pyta mały yeti
- Ludzie się skończyły - jedz dżem.


Można pogłaskać naszego królika i nadać mu imię. Królik ma to w dupie a państwu będzie miło
 
 
 
molooko 
Łamacz Klawiatur
nie wiem co napisać



Wiek: 27
Posty: 378
Skąd: inąd
Wysłany: 2013-03-18, 18:47   

A co by się stało z takim jajkiem później?
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 33 razy
Wiek: 40
Posty: 8390
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2013-03-18, 19:05   

Milia napisał/a:
Hate, "oddac" kurze jej wlasne jajko to w pewnym sensie robic z niej kanibala.
Wiem ze na wsi sie tak robi, moja babcia dawala kurom skorupki, ale nie wiem czy w naturze kura by sobie wyjela spod tylka i zjadla, nie sadze.
Oh really?
http://www.forum.woliera.com/viewtopic.php?t=8297
http://www.forum.woliera.com/viewtopic.php?t=2129
http://www.agrofoto.pl/fo...5-zjadanie-jaj/

[ Dodano: 2013-03-18, 19:17 ]
Ponadto kanibalizm jest całkiem normalny w świecie zwierząt i nie wydaje mi się, żeby szczególnie rozsądne było rozpartywanie tego z 'ludzkiej' perspektywy.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
Ostatnio zmieniony przez Hate 2013-03-18, 19:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 99
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2013-03-18, 21:49   

Hola!
Jestem ze wsi to mogę coś napisać.
schneeflocke napisał/a:
Taka babcia

To taka babcia ma jajka tylko dla siebie a nie na sprzedaż.
schneeflocke napisał/a:
trzyma je koło domu, na wielkim podwórku

Koło domu za ogrodzeniem żeby jej te kury nie uciekły,jak jest jeszcze trawa to dobrze,ale jak te kury są za ogrodzeniem to po pewnym czasie jest tam tylko gleba bez trawy.
schneeflocke napisał/a:
tym co sama je,

No babcia paszy na pewno nie je.
schneeflocke napisał/a:
ogólnie nie zmusza ich do niczego

No niestety ale zmusza,do znoszenia jajek.
Pomyśl teraz w okresie zimowym jak nie ma trawy i całej zieleniny to co te kury jedzą?
Jedzą paszę tą samą którą dostają kury na farmach.Co niektórzy rolnicy mielą sami kukurydzę,zboża ale nie wszyscy.
No i tak jak pisał Hate że nie umierają ze starości,tylko w momencie jak się przestają nieść to w łeb i do gara.
A czy są zdrowsze od tych przemysłowych?W okresie nie zimowym jak mają co poskubać to pewnie są lepsze patrząc na to co je kura.
 
 
molooko 
Łamacz Klawiatur
nie wiem co napisać



Wiek: 27
Posty: 378
Skąd: inąd
Wysłany: 2013-03-18, 22:09   

Też jestem ze wsi i wiem, że ludzie często jajka z gospodarstwa sprzedają.
Co do ogrodzenia i gleby, to i tak i nie, bo z tego co wiem, to kury raczej nie uciekają. Najwyżej przeskoczą do sąsiada przez płot. A nawet jeśli jest to ogrodzenie, a kura się przemknie jakoś, to i tak nie oddala się od kurnika. Poza tym myślicie, że kura bardzo cierpi z powodu tego, że chodzi po kurniku/podwórku i nie może sobie powędrować do innej wsi?
Co do gleby, to z moich obserwacji wynika, że kury dziobią gdzie tylko się da. To może być piach, błoto, trawa, cokolwiek, zawsze znajdą sobie coś do poskubania.
I jak się kury zmusza do znoszenia jajek? Czy to nie jest naturalne
Co by się stało z tymi jajkami gdyby ich człowiek nie wziął?
Jak wyglądało pierwotne, dzikie życie kur? I jak by sobie poradziły bez interwencji człowieka?
Zawsze mnie to ciekawiło :D
Ostatnio zmieniony przez molooko 2013-03-18, 22:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Milia 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 12 razy
Wiek: 39
Posty: 995
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-18, 22:42   

U mojej babci kury zawsze lazily po otwartej przestrzeni bo u babci nie bylo ogrodzone. Jest tak jak mowi molooko: zawsze sie trzymaja blisko swojego gospodarstwa, a nawet jak pojda gdzies dalej to i tak wieczorem wracaja do kurnika. Jesli chodzi o "grzebanie" to tez sie zgodze: u mojej babci mialy do wyboru: sad, lake, pole, glebe... a tak najbardziej je zawsze ciagnelo do stogu i do ... gnojowki :shock: :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez Milia 2013-03-18, 22:45, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Surri 
Żona Admina
Pizdata


Pomogła: 78 razy
Wiek: 33
Posty: 11309
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-03-19, 07:12   

taffit napisał/a:
Spożywanie jajek może być zaś etyczne, jeśli pozyskiwanie "niosek" nie wiąże się z zabijaniem kogutów, a stare kury nie idą pod nóż. Pomijam dobre warunki hodowli jako rzecz oczywistą.

Puszczam więc wodze fantazji i wyobrażam sobie gospodarstwo, na które trafia kura zdobyta przez ALF. Kura ta dożywa swych sędziwych dni dając swym opiekunom jaja. Dość późno zostaje zapłodniona przez koguta z kolejnej akcji ALF. Na gospodarstwie oprócz nowego koguta z wysiedzenia oto pojawiają się dwa nowe koguciki i jedna nowa kura. Pierwsza kura traci zdolność produkcji jajek i opiekunowie zobowiązują się żywić ją aż do naturalnej śmierci. Po ogródku latają zaś trzy koguty i jedna kura, która znów daje opiekunom jajka. Tutaj liczebność stada jest łatwiej kontrolować, ale mimo wszystko będzie ona rosnąć, jeśli chcemy bez zabijania dalej żywić się jajkami.

Realne?


Pozwolę sobie odpowiedzieć na swoje dwa pytania. Realne wydaje mi się to głównie w przypadku, gdy gospodarstwo jest nastawione na realizację własnych potrzeb. Jeśli zaś ktoś będzie chciał na tym robić pieniądze, "etyczność" będzie funkcją malejącą.

http://www.forumveg.pl/vi...start=90#121354

Hate napisał/a:
Jeszcze niedawno miałem podobne przemyślenia ale teraz moja odpowiedź brzmi nie.

Argument etyczny nie odpada ponieważ, daję tosiowi rękę uciąć, babcine kury nie umierają ze starości tylko koniec końców idą pod nóż. Zatem w dalszym ciągu wspierasz zwykłego rzeźnika tylko na opakowaniu masz chwytającą za serce naklejkę z napisem "eco".

Argument etyczny nie odpada również z tego powodu, że nawet w ekologicznych gospodarstwach gdy z jajka wykluje się kogut to idzie on pod nóż. There can be only one.

Kiedyś a w zasadzie całkiem niedawno myślałem, że zjadłbym jajko gdybym miał własną kurę. Nie wiedziałem, że organizm kury jest uboższy o wszystko to co w jajku po jego zniesieniu. Zatem imo lepiej dać kurze jajko z powrotem, żeby się zregenerowała.

To tyle tak na szybko.


Czego wam jeszcze trzeba , żeby nie jeść jajek? :(
_________________
Śpieszmy się kochać mężczyzn oni tak szybko tyją!

Połykaj z Surri
 
 
 
Milia 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 12 razy
Wiek: 39
Posty: 995
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-19, 07:56   

Taffit, to co mowisz jest jak najbardziej realne ("Puszczam więc wodze fantazji i wyobrażam sobie gospodarstwo, na które trafia kura zdobyta przez ALF. Kura ta dożywa swych sędziwych dni dając swym opiekunom jaja. Dość późno zostaje zapłodniona przez koguta z kolejnej akcji ALF. Na gospodarstwie oprócz nowego koguta" ), tylko nie pasuje od momentu ktory wytluscilam.
Dlaczego zakladasz ze koniecznie bierzemy rowniez koguta, z akcji ALF? Mozna poprzestac na kurze.
Gdzie wtedy jest zlo zwiazane z jedzeniem jajek?
Ostatnio zmieniony przez Milia 2013-03-19, 07:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime