Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Cały Ten Cholerny Balast
Autor Wiadomość
Tempeh-Starter 
Łamacz Klawiatur
aktywny zarodnik



Posty: 286
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-12-21, 14:11   

na marginesie to chyba nie chodzi tu o argumenty za i przeciw szczepieniom bo cały wątek nie jest o postawach racjonalnych tylko o irracjonalnym nastawieniu

szczepionki dobrze obrazują niespójne, nielogiczne, niekonsekwentne nastawienia do całej medycyny konwencjonalnej
przeciwstawianie jej tak zwanej medycynie niekonwencjonalnej (która jak wiadomo medycyną nie jest - dla tego ma odrębną nazwę i wyznawców)
_________________
RÓB SOBIE TEMPEH
 
 
anomaly 
Ostoja Wiedzy
TGaP



Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Posty: 477
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-12-21, 14:55   

Cytat:
A to nie jest trend w medycynie akademickiej?

Zaraz, zaraz. To najpierw stanowczo stwierdzasz rzekomy fakt fanatyczności środowisk pro-szczepiennych, a potem się mnie pytasz?

Cytat:
idąc za twoją nomenklaturą ten podział na szczepionkowców i antyszczepionkowców

Dlaczego zakładasz, że wrzucam wszystkich, co nie są pro-szczepionkowi do jednego worka?
Może mógłbyś na poparcie swoich twierdzeń dawać cytaty, bo jak na razie NIGDY nie dałeś żadnego.

A, co do tego, czy dzielę, czy nie, to zauważ, że nie napisałem, że uważam ropuchę za idiotkę, tak jak uważam osoby, które nie szczepią na nic i się tym chwalą. Ba, to ona pierwsza zaczęła sugerować, że ja kłamię / jestem ignorantem i krytykuję, po czym rzuciła parę wyrwanych z kontekstu zdań, co wychwycił Tempeh. Następnie, oczywiście obraziła się na mój "język" - typowe zachowanie, dla kogoś, kto nie ma żadnych argumentów.

Cytat:
Pytam poważnie, bez jaj, bo lepiej siedzisz w temacie.

Poważnie, bez jaj, to radzę się spytać kogoś z lekarzy (nie homeopatów). Ja nim nie jestem, jestem tylko przeciętnym, ale zajebistym, człowiekiem (jaszczurem), który akurat jest nieco zainteresowany tym tematem.

Cytat:
Wybacz, że odnoszę się do ciebie, jako przedstawiciela jakiegoś trendu, niemniej w odległej dyskusji raczyłeś robić to samo ( podpinając mnie pod pseudonaukę w ogólności i dziwiąc się, że nie wierzę np. w astologię)

Po pierwsze, analogia jest chybiona, bo ja na podstawie twoich postów raczej nie robiłem uogólnień na zwolenników zjawisk paranormalnych. (No, chyba, że robiłem to, z takim sarkazmem, że aż ciekło.) A nawet jeżeli to zrobiłem, to jakbyś poprosił, to bym ci podał parę przykładów, a nie pytał "A nie są tacy?"

Po drugie AFAIR, to nie dziwiłem się, że nie wierzysz w astrologię, tylko chciałem się dowiedzieć, czym różni się wiara w różne PSI rzeczy, od wiary w astrologię i czemu AFAIR nazwałeś astrologię bzdurą, skoro sam wierzysz w takie same.

Cytat:
A przy okazji nie jestem zadeklarowany po żadnej ze stron w dyskusji o szczepionkach, więc mnie tam nie podpinaj.

Uprzejmie proszę o podanie cytatu, gdzie przypisałem ci pogląd na szczepionki, bym mógł to wyprostować.
_________________
Anything you can do I can do better!
 
 
JAgniecha 
Veg Do Potęgi
Go Vegan!



Pomogła: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 2510
Skąd: z Polski...
Wysłany: 2010-12-21, 15:54   

Rozumiem Cie Tempeh, chcialoby sie byc przedstawicielem wspanialego- jednolitego mainstreamowego ruchu- wolnego od wszelkich hipisow, brudasow i odmiencow....
a napedzanego przez kraglych, reprezentatywnych prezesow bankow oraz rumiane, truskajace zdrowiem modelki, ktorzy to wiedza jak byc sexy i odnosic w zyciu sukces...
A tu klops- i ta cala niegustowna platanina dziwolagow, ktora nie chce stac rowno w szyku i zgodnie robic co nalezy aby zostac uznanym za 'normalnego', wciaz myslaca i teoretyzujaca 'pod prąd'....

eh te zycie!;)
_________________
Time not important.
Only life important.
Ostatnio zmieniony przez JAgniecha 2010-12-21, 16:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Tempeh-Starter 
Łamacz Klawiatur
aktywny zarodnik



Posty: 286
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-12-21, 16:29   

zdecydowanie bardziej chodzi mi o poglądy (niż o wyglądy) ;)
a najbardziej o to jak te poglądy kształtują stosunek mainstreamu do weg*anizmu

ludzie nieustannie konsultujący z astrologiem konsystencję swojego stolca to mały odsetek (pewnie więcej jest wśród nich uroczych sekretarek niż pochmurnych squattersów)

w każdym razie zauważam ich o tyle o ile ich "ekscentryczność" przypisywana jest potem hurtem wszystkim obrońcom praw zwierząt.

zatem w kontekście Animal Liberation są balas(t)em
w innym kontekście pewnie tylko wpatrującymi się we własny pępek hipochondrykami
_________________
RÓB SOBIE TEMPEH
Ostatnio zmieniony przez Tempeh-Starter 2010-12-21, 16:33, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
zarin 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 5 razy
Posty: 657
Skąd: Berlin
Wysłany: 2010-12-21, 20:48   

anomaly napisał/a:
A tak serio, to porównaj sobie szansę na powikłanie po szczepionce, a potem porównaj sobie szanse na powikłanie po chorobie, przed którą chroni.


Jeżeli rzeczywiście znalazłeś takie dane dla wszystkich szczepień z kalendarza, to zrobiłbyś o wiele więcej dla ich popularyzowania publikując te liczby, niż wylewając jad na ludzi na forach. Tylko, uwaga, pierwszym działaniem nie da się sobie leczyć kompleksów.

anomaly napisał/a:
Poważnie, bez jaj, to radzę się spytać kogoś z lekarzy


Dobra, to zrób eksperyment. Idź do kilku losowo wybranych pediatrów mówiąc, że masz dziecko i pytając o sens dowolnej szczepionki. Prawdopodobieństwo, że od jednego usłyszysz, że koniecznie trzeba szczepić, od drugiego, że to tylko wyciąganie kasy, od trzeciego, że szczepionki trują, a od kolejnego, że to zależy, jest ogromne. Jeśli to Ci nijak nie tłumaczy chaosu informacyjnego i uważasz, że każdy przed rozmnożeniem się powinien opakować umiejętność przeszukiwania baz medycznych plus angielski medyczny w komplecie, to ja wymiękam.

*

Tempeh-Starter napisał/a:
w każdym razie zauważam ich o tyle o ile ich "ekscentryczność" przypisywana jest potem hurtem wszystkim obrońcom praw zwierząt.


Mnie tam bardziej boli możliwość skojarzenia z PETA'ą , która ma autentycznie obrzydliwe i nieetyczne działania (praktycznie bez żadnej krytycznej reakcji ze strony środowisk prozwierzęcych!), w stosunku do tego astrologia równo mi lata.
 
 
anomaly 
Ostoja Wiedzy
TGaP



Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Posty: 477
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-12-21, 21:46   

zarin napisał/a:
Jeżeli rzeczywiście znalazłeś takie dane dla wszystkich szczepień z kalendarza, to zrobiłbyś o wiele więcej dla ich popularyzowania publikując te liczby, niż wylewając jad na ludzi na forach.

Ależ oczywiście, że nie znalazłem wszelkich danych.
Podobnie nie znalazłem wszelkich danych, że homoseksualizm nie jest chorobą.
Również nie znam we wszystkich szczegółach teorii ewolucji. (Eufemizm)
Klimatologia również nie jest moją specjalizacją.

Rzecz w tym, że naukowcy już to kiedyś sprawdzili i ustalili konsensus naukowy, że klimat się ociepla i jest to wina ludzi, my i szympansy mamy wspólnego przodka, homoseksualizm nie jest chorobą, czy w końcu to, że działanie szczepionek przewyższa potencjalne efekty uboczne.

Czy jak ktoś by mówił, że nie wie, czy homoseksualizm jest chorobą, ale coś jest na rzeczy, skoro tak źle się o nim pisze na forum onetu i się waha (Oczywiście, ciągle pisząc, że nie jest przekonany i tylko pyta się o opinię.), czy zaprowadzić swoje dziecko do katolickiej kliniki, która podobno z homoseksualizmu leczy, to też byś była równie wyrozumiała i prosiła bym, ekhm, "nie pluł jadem"?
_________________
Anything you can do I can do better!
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2010-12-21, 21:52   

Ja uwazam, ze homoseksualizm jest jakiegos rodzaju zaburzeniem w funkcjonowaniu plci.
Ale mozna grac poprawnych "politycznie" i twierdzic, ze to jest normalne (normalne = norma)
_________________
Koniecznie zainteresuj się swoją witaminą B12 (i zależną od niej homocysteiną)
oraz kwasami tł. omega-3, witaminą D i ferrytyną!

http://www.youtube.com/wa...E&feature=share Rewelacyjny wykład naukowy o wierzeniach, cudach, religii, moralności ...

.... http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
zarin 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 5 razy
Posty: 657
Skąd: Berlin
Wysłany: 2010-12-22, 08:09   

anomaly napisał/a:
Ależ oczywiście, że nie znalazłem wszelkich danych.


To czemu każesz ludziom porównywać liczby, które, nie ukrywajmy, nie istnieją?
Fakty są takie, że jest chaos informacyjny, że nie ma dobrych źródeł informacji dostępnych dla przeciętnego człowieka, że lekarze nie mają jednolitego stanowiska, że producenci szczepionek mają paskudny marketing (sprzedawanie szczepionek za kilka tysięcy i granie na szantaż, że nie kupić ich to tak jakby od razu zabić dziecko), że teorie antyszczepionkowe dla osoby nieznającej tematu, czyli większości, brzmią po prostu logicznie (to nie "w szczepionkach siedzą złe duchy", tylko np. "w szczepionkach jest rtęć"). Fakty są też takie, że 99% rodziców doprawdy nie będzie przeszukiwać anglojęzycznych baz z badaniami i analizować ich metodologię, a na pewno nie w połogu i z niemowlakiem pod opieką.
W tych warunkach Ty i Tobie podobni wylewacie wiadro pomyj na każdego, kto ośmiela się choćby zapytać o szczepienia, co przecież do cholery nijak takiej osoby do szczepionek nie zachęci. I to mnie utwierdza w przekonaniu, że wcale tu nie chodzi o dobro dzieci, tylko o rozprawienie się z własną samooceną, praktykowane najczęściej przez osoby, które same kiedyś wierzyły w różne bzdury i nie mogą się pogodzić z sobą z dawniej.

anomaly napisał/a:
Czy jak ktoś by mówił, że nie wie, czy homoseksualizm jest chorobą, ale coś jest na rzeczy, skoro tak źle się o nim pisze na forum onetu i się waha (Oczywiście, ciągle pisząc, że nie jest przekonany i tylko pyta się o opinię.), czy zaprowadzić swoje dziecko do katolickiej kliniki, która podobno z homoseksualizmu leczy, to też byś była równie wyrozumiała i prosiła bym, ekhm, "nie pluł jadem"?


Kwestia naukowej prawdy w tym przypadku jest trzeciorzędna. Różnica najprościej mówiąc polega na tym, że homofobia to uprzedzenia i nienawiść skierowane na innych ludzi. To jest zupełnie co innego, niż błąd w ocenie jakiegoś naukowego faktu.
 
 
xwegax 
Łamacz Klawiatur
Skinheadfrau



Wiek: 33
Posty: 279
Skąd: Grochów
Wysłany: 2011-01-04, 18:40   

zgadzam się, że weg*anizm i np. fascynacja ezoteryką to 2 odrębne sprawy, które nie powinny być łączone (znaczy ktoś może zajmować się jednym i drugim, ale nie powinno to być traktowane jako całość).

do akcji wymienionych w pierwszym poście dodałabym jeszcze feminizm i ogólnie pojęte zwracanie się w kierunku nowej lewicy - to, co część środowisk nazywa lewactwem. Jestem nacjonalistką i często muszę (się) kolegom tłumaczyć, że weg*anizm to styl życia polegający na nie wykorzystywaniu zwierząt, nie mający wiele wspólnego z polityką, a tym bardziej konkretnie z lewicą.
_________________
KOCHASZ PSY I KOTY? NIE ROZMNAŻAJ, I TAK RODZI SIĘ ICH ZA DUŻO, ŻEBY KAŻDY MÓGŁ ZNALEŹĆ KOCHAJĄCY DOM...
***
Fundacja
***
Oi!
 
 
dorota_1988 
Veg Niebanalny
smutasek


Pomogła: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 97
Wysłany: 2011-01-05, 23:45   

Hmm a dla mnie wegetarianizm właśnie tak intuicyjnie wiąże się z lewicą. Prawica kojarzy mi się z popieraniem tradycji (np. jedzenia zwierząt właśnie i innych form ich wykorzystywania) zamiast postępu społecznego (co popiera lewica), z przedkładaniem własnego interesu (własnego narodu, własnej klasy społecznej, religii czy wreszcie gatunku) nad interes innych grup (czy gatunków).

I tak z ciekawości zapytam się co rozumiesz przez bycie nacjonalistką? Znam oczywiście znaczenie tego słowa, ale jak to się w praktyce przekłada na Twoje poglądy czy to co robisz? Bo szczerze mówiąc jeszcze nigdy się nie spotkałam z kimś kto się sam tak określa :-)

pozdrawiam i przepraszam za offtop :-)
 
 
xwegax 
Łamacz Klawiatur
Skinheadfrau



Wiek: 33
Posty: 279
Skąd: Grochów
Wysłany: 2011-01-07, 04:39   

Nacjonalizm = dla mnie uważanie narodu jako najwyższej wartości (gdzieś już o tym pisałam ;) ), przedkładanie jego interesów nad własne, czyli- jeśli interes narodu wymaga, abym poszła do szkoły, a ja wolę iść do kina, to idę do szkoły mówiąc w wielkim uproszczeniu ;) Teraz na szczęście mamy takie czasy, że dobro Ojczyzny nie wymaga od nas wielkich ofiar jak na wojnie czy podczas powstań. Wielu moich znajomych nie widzi dla siebie w PL perspektyw, ja powiedziałam sobie, że nie chcę pracować/żyć za granicą, mimo, że jestem osobą dwujęzyczną.
Jeśli chodzi o codzienne życie- działam na rzecz bezdomnych ludzi (zwierząt też, przede wszystkim, ale to działalność z nacjonalizmem niezwiązana), dzieci w potrzebie, staram się kupować polskie produkty i promować taką postawę. Jako że mam już mówiąc patetycznie swoje lata- wielu młodszych kolegów zwraca się do mnie z czasem dziwnymi pytaniami, na które staram się odpowiadać i pomagać im wytrwać w pewnych postanowieniach. Zapalanie świeczek na grobach Powstańców Warszawskich i niektórych działaczy RN to już najmniej istotne ;)


Jak pisałam - styl życia to jedno, poglądy polityczne drugie, wbrew pozorom jest trochę narodowców i prawicowców weg*an, myślę, że można tej sprawie zrobić wielką krzywdę utożsamiając ją z konkretną częścią sceny politycznej. Na szczęście o ile wiem skrajna lewica nie ma ambicji zawłaszczenia weg*anizmu :)

btw. nigdzie nie widziałam tylu młodych dziewczyn w futrach co na Manifie, może to przypadek :mrgreen:

odpozdrawiam :)
_________________
KOCHASZ PSY I KOTY? NIE ROZMNAŻAJ, I TAK RODZI SIĘ ICH ZA DUŻO, ŻEBY KAŻDY MÓGŁ ZNALEŹĆ KOCHAJĄCY DOM...
***
Fundacja
***
Oi!
Ostatnio zmieniony przez xwegax 2011-01-07, 04:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ripley 
Veg nad Vegami


Posty: 241
Wysłany: 2011-01-16, 20:41   

....abstrahując od szczepionek i ezoteryki...

Ja głównie spotykam się z opinią, że mój wegetarianizm to jakaś moda panująca aktualnie wśród nastolatek (lekarka, mama koleżanki... same koleżanki prawdopodobnie też). Chyba w tym wypadku wolałabym już uchodzić za nawiedzonego ekologa-dendrofila...
Problem w tym, że ludzie często widzą tą niby-alternatywną otoczkę i że przesłania im ona nasze główne motywy i cele (zwłaszcza w przypadku wegów etycznych).
 
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2876
Wysłany: 2012-07-22, 11:00   

WITAM :sloneczko:

denat napisał/a:
zarin napisał/a:
Mnie denerwuje, że nie ma żadnej książki dla początkujących o wegetarianizmie w praktyce, która by nie miała kwiatków w stylu, że...


np. dobra pozycja - http://pzwl.pl/id,33,did,...htm#spis_tresci
:)
bez oszłomstwa i innych takich.
....


Chodzi o bubel M. H. Borawskiej i M. Malinowskiej pt.: Wegetarianizm wady i zalety. PZWL 2009.

Nie polecam tej pozycji,nie wiem jak PZWL mogło wydać "coś takiego" - ogólni wege to jedna wielka choroba , prawie kalectwo a podana literatura i badania to :facepalm:
Dodatkowo polecają dla wege potrawy z ryb a to mówi samo za siebie.

O każdej grupie można napisać podobna pozycję i odpowiednio podrasować wybraną literaturą i badaniami


:bye:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group