Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
etyka wegetarianina

czemu nie jesz miesa?
z powodow ideologicznych
87%
 87%  [ 142 ]
zeby byc zdrowszym
12%
 12%  [ 20 ]
z powodow finansowych
0%
 0%  [ 1 ]
Głosowań: 163
Wszystkich Głosów: 163

Autor Wiadomość
Kajcia 
Ostoja Wiedzy
SxE



Wiek: 30
Posty: 454
Skąd: że znowu :P (Reszel)
Wysłany: 2007-05-11, 14:19   

To może zaplanujmy jakąś akcję wysadzania rzeźni :P :)
_________________
buduję oddzielną egzystencję.




:shep:
 
 
 
nikita_chruszczow
Pilny Veg


Wiek: 29
Posty: 37
Wysłany: 2007-05-11, 14:55   

Z powyższych to najbardziej mi pasuje, że z ideologicznych, ale tak naprawde to z czystego wstrętu i obrzydzenia. Ja nie robię tego z miłości do zwierząt, ona jest tylko dodatkiem. Kiedyś nawet próbowałam zacząć jeść mięso (o zgrozo!), tak dla zdrowotności, bo miałam niedobory pierwiastków, ale nie wytrzymałam długo. I się cieszę;)
 
 
Margot 
Veg przez duże V



Pomogła: 2 razy
Wiek: 40
Posty: 1422
Skąd: Jasło/Gorlice
Wysłany: 2007-05-11, 20:28   

tomek napisał/a:
Jeden już mnie wyzywał od pedofili, teraz okazuje się, że jestem ciota, cokolwiek miałoby to znaczyć. W ciekawym świecie żyjemy :-)

Zastanawia mnie to, że od czasu do czasu w sieci pojawiają ludzie, najczęściej weganie, o bardzo radykalnym podejściu do kwestii praw zwierząt. Żyję jednak już trochę w tym kraju i jak do tej pory nie słyszałem o akcjach typu polewanie farbą "dam" ubranych w futra, wyzwalaniu zwierząt laboratoryjnych czy wysadzaniu rzeźni. Być może dlatego, że za takie czyny można trafić do pierdla, podczas gdy za pisanie w necie nie ponosi się żadnych konsekwencji.



Być może dlatego, że anonimowe peplanie bzdur jest najprostsze i wygodniejsze, a konkretne, rozsądne działanie na rzecz przyrody, zwierząt czy innych ludzi wymaga większej aktywnosci, również umysłowej. A na takie "poświęcenie" stać niewielu.
_________________
Lilypie Premature Baby tickers
Daisypath Anniversary tickers

http://www.chatkamargot.blogspot.com/
 
 
 
Alispo 
Veg Do Potęgi


Pomogła: 16 razy
Wiek: 38
Posty: 3461
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-05-13, 20:06   

nikita-wierzylas ze w miesie znajdziesz to czego ci brakowalo?;)
_________________
http://onlyonesolution.org
 
 
Kajcia 
Ostoja Wiedzy
SxE



Wiek: 30
Posty: 454
Skąd: że znowu :P (Reszel)
Wysłany: 2007-05-13, 20:45   

Alispo napisał/a:
wierzylas ze w miesie znajdziesz to czego ci brakowalo?;)
Może wywnioskowała to z argumentów rodziców... Mój tata wierzy, że tylko mięso pozwala dostarczyć organizmowi niezbędnych do życia składników... Ja nie mam siły, żeby po raz kolejny tłumaczyć mu jak bardzo sie myli...
_________________
buduję oddzielną egzystencję.




:shep:
 
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6756
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2007-05-13, 21:48   

Kajcia napisał/a:
Ja nie mam siły


bo nie jesz mięsa :lol:
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
Xsolid_snakeX 
Veg nad Vegami
Kajusiowy wielbiciel



Wiek: 33
Posty: 172
Skąd: Rossel, Warmia
Wysłany: 2007-05-13, 22:00   

taffit napisał/a:
Kajcia napisał/a:
Ja nie mam siły


bo nie jesz mięsa :lol:

WORD :!:
_________________
Piłka nożna bez idiotów - wykopmy rasizm ze stadionów
 
 
 
Emka 
Pilny Veg
Yellow Girl



Posty: 35
Wysłany: 2007-05-20, 23:23   

Powody ideologiczne zadecydowały o tym, teraz sobie nie wyobrażam by mogło być inaczej. :)
_________________

 
 
OluHH 
Veg Dojrzały
OluHH



Posty: 67
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2007-12-14, 20:17   

Nie rozumiem jak ktoś może twierdzić że mięso jest niezbędne do życia. Na szczycie piramidy żywieniowej jest podane (czyli jako najmniej potrzebne i do tego jest podane z produktami zastępczymi) ja odkąd nie jem mięsa mam naprawdę dobre wyniki krwi (nareszcie!!!!) :mrgreen: :mrgreen:
a oczywiście o moim wegetarianizmie zadecydowała ideologia:D:D
 
 
 
psych
Veg Niebanalny



Posty: 93
Skąd: za dużo znaków
Wysłany: 2009-03-02, 23:32   psycho-logia

Witam.
Stary wątek i nie wiem czy ktokolwiek tutaj zajrzy.

1. Dla mnie najważniejszym powodem jest ekologia. Energia poświęcona na wyhodowanie zwierząt jest o wiele większa, niż na np. zerwanie banana.

2. Etyka. Jako istota [czasem i trochę] świadoma, trudno mi się zgodzić na obozy koncentracyjne dla zwierząt, skoro tylko krok może je dzielić od tego samego poziomu intelektualnego jaki mamy [choć czasem uważam że niektóre zwierzeta przewyższają pod względem rozwoju niektórych ludzi].

3. Zdrowie. Z tego co wiem człowiek ostatnio był wszystkożercą [nigdy nie był mięsożercą - szkorbut szybko załatwia takich hardcore'owców], a to co robiłem wcześniej [i większość polaków nadal robi] było dietą za bardzo mięsną. Z tego co wiem optymalnie byłoby jeść miesięcznie 4 razy rybę i raz mięso, ale dopóki punkt pierwszy nie zostanie spełniony [brak głodu na świecie] - ja do tego ręki nie przyłożę.

Watpliwości.
A. Jako element tego świata nie wiem jakie mam prawo decydowac jakie życie jest ważniejsze moje, kontra komar; moje, kontra świnka [kura, czy ryba]; moje, kontra mrówka [deptane, zjadane nocą robaczki]; ja, kontra otoczaki na skórze. Wobec tego wymieka mój punkt drugi... ale może jakies odruchy humanizmu kazą mi reagowac emocjonalnie, a potem myślec... w każdym razie. Staram się żyć w zgodzie z natura i jak najmniej krzywdzić przy tym innych - co dla mnie nie znaczy, że wcale... ale już trochę się powstrzymuję przed zabijaniem much. ;]

B. Zdrowotne. Czasem niestety w sklepie jedzenie wegetariańskie jest tak przetworzone, że nie jestem pewien, czy np. ryba nie jest zdrowsza. Poza tym współczesne wędliny mają już 50% soi, więc już jest jakiś postęp przemysłu ;] .
Problem jest, bo do tej pory przemysł miesny tak się rozwinął, że czasem taniej mi kupić mieso, niż ryż. to są dylematy zwykłego portfela, ale stoi to w totalnej sprzeczności z energią wlozoną w produkcję, więc coś jest nie tak z podatkami [więc nasi politycy/rolnicy coś kręca].
W każdym razie nauczyłem się czytac zawsze skład w sklepie. szkoda, że zabiera to tyle czsu, ale myślę, że dzięki temu zyskałem większą świadomość świata [choć raz miałem kryzys, bo w sklepie blokowym nie miałem co kupić... wszystko z jakiejś strony było złe... prawie się popłakałem... ].

C. Wyrzucanie. Miałem ostatnio taką sytuację: człowiek mi dawał gulasz, mowiąc żebym spróbował, bo nikt już nie chce, a on chce zobaczyć jak jem mięso. Powiedziałem, że 'dziękuje', ale w konsekwencji tego gulasz poleciał do kosza. Dla mnie to strata energii, więc chyba następnym razem z szacunku do tego życia - zjem.

D. Zabijanie. Uważam, że mógłbym jeśc moją/znajomego owieczkę, o którą jestem pewien, że miała dobre życie. I kiedy była już umierająca zabiłem/zabił ją, żeby się nie meczyła. Tylko nie wiem czy takie mięso byłoby jadalne - ale jeśliby było, to uważałbym, że jeśli znałem to stworzenie i wiem, że miało godne i dobre życie, to po smierci mogę zjeść jego resztki.

Luźno. Podoba mi się spojrzenie jakie mam na króliki jako nie jedzący mięsa. Czuję się łagodniejszy i milszy, kiedy w głowie nie isnieje myśl: "a może by tak je dorwać".

p.s. Podziękowania dla madziary. Przekonała mnie do wegetarianizmu swoimi argumentami. Co wcale nie oznacza że ją w tej chwili lubię.
 
 
Megana 
Łamacz Klawiatur



Pomogła: 2 razy
Posty: 290
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-11, 23:04   

Nieźle napisane, ale kolego, pozwolę sobie stwierdzić, że w prostych sprawach brak Ci wyobraźni. Mam na myśli konkretnie gulasz. Też nie znoszę marnowania jedzenia, ale zamiast zjeść mogłeś:
a-przełożyć do plastikowej miseczki i postawić przy piwnicznym okienku dla osiedlowych kotów
b-dyskretnie umieścić na zaniedbanym trawniku, zjadły by wrony, gawrony, sroki lub kawki
c-zabrać dla psa/kota/węża - własnego, lub cudzego.
Co do spojrzenia na królika - zdumiewasz mnie. Nawet w zamierzchłej mięsożernej przeszłości nigdy nie przyszło by mi do głowy, że można dorwać królika w innym celu niż pogłaskanie.
Może dlatego, że nie jestem eee... chłopczykiem. :mrgreen:
_________________
Nasza geriatria...
http://oddzialgeriatryczny.blog.pl/
poprzednie:
http://forum.miau.pl/view...p?f=21&t=142176
 
 
psych
Veg Niebanalny



Posty: 93
Skąd: za dużo znaków
Wysłany: 2009-03-11, 23:21   

Cytat:
Powiedziałem, że 'dziękuje', ale w konsekwencji tego gulasz poleciał do kosza.

Cóż... nie zawsze łatwo wygrzebać z kosza.
tego kosza
Czasu na myslenie też ine miałem, ale mam nadzieję się na tym błedzie nauczyć.
 
 
Marzenka 
Veg nad Vegami
Jesteś tym co jesz



Posty: 150
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-09-11, 08:55   

ja na wege przeszłam z powodów chyba najbardziej ideoloficznych, choc naprawde to wszystkie powody z ankiety sa u mnie.

i majac dziecko nie chciałam tepic wrazliwosci i otwartosci, jak to ma u dzieci jedzacych mieso.
rodzice czesto przerzucaja swa odpowiedzialnosc za wychowanie swego dziecka na innych jak TV, szkola, srodowisko, unikajac sami drazliwych tematow...i potem dziwia sie ze dziecko jest agresywne, wpada w nalogi, nie uznaje auterytetow, itd. zamiast swiadomie uczyc swym przykladem...
ucza schoizofrenicznego myslenia ze np. psa, kota nie wolno jesc, ale krowa, swinka, kura itd zyja bedac na nasz talerz...

swinka morksa na talerzu



zreszta przytocze tu artykuł Filipa Barche:
"Rodzice zabijający wrażliwość dzieci

Czwartek, 3 września (22:02)

Osoby jedzące mięso zrobią wszystko aby ich dzieci jadły mięso. Zabiją wrażliwość małego dziecka za wszelką cenę.

Małe dziecko na ogół posiada ogromną wrażliwość. Zadaje wiele pytań: a co to ?, dlaczego? , skąd to jest? , jak to się robi?.
Jednak dla mięsożernych rodziców dziecka jednym z niewygodnych pytań małego człowieka jest pytanie o pochodzenie n.p. kurczaka, cielęciny na talerzu. Dziecko często zauważa w sklepach produkty pochodzące z zabitych zwierząt lub widzi jak inni dorośli objadają się martwymi zwierzętami. Małe dziecko nie kojarzy, iż żyjący mały śliczny kurczaczek lub cielaczek, który miał pasać się na łące przy swojej krowiej mamie jest teraz kawałkiem mięsa na talerzu.

autor: Filip Barche

Wielu rodziców zabija we własnych dzieciach empatię w stosunku do zwierząt Dzieciom mówi się iż kurczaczek lub świnka cieszą się, że mogą być na naszym talerzu.

Telewizyjne reklamy bardzo często pokazują, iż zwierzęta cieszą się z tego, iż mogą być zabite w rzeźni a potem zjedzone.

Kogut wskakujący sam na patelnię lub świnka do piekarnika była w niejednej reklamie.

Taki sposób przedstawiania zwierząt jest kłamliwy i oszukańczy. Żadne zwierzę nie chce być zabite i stać się czyimś pokarmem.

Zabijanie jest mordowaniem raz na zawsze.

Ból, strach, przerażenie towarzyszom zwierzętom od chwili urodzenia aż do śmierci. Wszystko to z podłości i egoizmu człowieka.

Żadna ludzka matka z pewnością nie chciałaby, aby ktoś przyszedł i zabrał jej dziecko. Przy okazji oświadczyłby , iż mały człowiek zostanie zabity oraz następnie przerobiony na kotlety i kiełbasy.

Rozdzielenie zwierzęcych matek od ich dzieci jest tak samo bolesne jak rozdzielenie matki od dziecka n.p. w obozach koncentracyjnych. Zwierzęta z winy człowieka obóz koncentracyjny mają co dnia. Zdarza się, iż dzieci widzą śmierć zwierząt n.p. jak ojciec czy dziadek zabijają kurę, królika. Dzieci widząc to bardzo płaczą, są zszokowane, nie chcą jeść mięsa, a już z pewnością mięsa gatunku zwierzęcia, którego śmierć widziały. Dziecko takie odmawia spożywania mięsa, ponieważ kojarzy mu się z tą makabryczną sytuacja, której było świadkiem.

W tej sytuacji rodzice najczęściej wmawiają małemu człowiekowi, że to przykre ale musi jeść mięso aby żyć, być zdrowym i rosnąć. Stosuje się też system nagradzania dziecka. Jak zje kawałek mięska do dostanie potem ulubionego cukierka lub pójdzie z rodzicami do kina, dostanie jakąś inną nagrodę.

Wszystko to ma na celu zagłuszenie sumienia dziecka. Ma go nauczyć, iż należy jeść zabite zwierzęta, wprost wmawia się dziecku, że jest to niezbędne i potrzebne. Oczywiście jest to kłamliwe założenie. Lecz tak właśnie działa mechanizm odczulania dziecka.

Do tego wszystkiego ogromny wpływ na dziecko ma najbliższe środowisko, rodzina i znajomi , którzy jedzą mięso.

Dziecko nawet po kilku miesiącach stawiania oporu i niejedzenia mięsa, w końcu zacznie je jeść widząc, że tak postępują wszyscy najbliżsi.

Innym przykładem oszukiwania dziecka jest mówienie mu nieprawdy gdy n.p. zapyta co to jest kiełbasa?, z czego jest zrobiona szynka?

Dziecku wmawia się, iż jest to produkt, który się po prostu kupuje. Rodzice często wymyślają kłamliwe historie dotyczące kłopotliwych pytań. Nie mówią dziecku prawdy, iż kiełbasa czy szynka była niedawno krówką czy świnką, która żyła i została zabita po to by ludzie mogli ją zjeść.

Jeśli w rodzinie jest wegetarianin zdarza się, iż powie małemu dziecku prawdę o pochodzeniu kiełbasy.

Prawie zawsze jest tak, że cała rodzina ma do takiej osoby pretensje, iż tylko krzywdzi dziecko, mówiąc mu o zabijaniu zwierząt.

Prawda jest jednak taka, iż to właśnie każdy kto je mięso krzywdzi zwierzęta, krzywdzi własne dzieci zabijając w nich zaraz na początku ich życia to co dobre.

Zwierzęta tak samo chcą się cieszyć życiem jak Twoje dziecko. Nie chcą ginąć w obozach koncentracyjnych jakimi są rzeźnie."

Źródło informacji: Fundacja 43dom
_________________
pozdrowienia nie tylko dla zwolenników RAW FOOD
Ostatnio zmieniony przez Marzenka 2009-09-11, 09:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2876
Wysłany: 2012-03-13, 10:24   Re: etyka wegetarianina

WITAM :sloneczko:

Mikołaj napisał/a:
z jakiego powodu nie jecie miesa? najprawdopodobniej wiekszosc z was z powodow ideologicznych, prawda?
co ideowego nie jedzenia miesa... sam przestalem jesc mieso z tego powodu, teraz nie jem juz z przyzwyczajenia.
czy wedlug was wszystkie zywe stworzenia podlegaja zasadom lancucha pokarmowego a czlowiek nie? czemu? czy zajadywanie miesa jest zle gdyby poddac je ocenie etycznej? czy kiedy jedno zwierze zabija drugie to rowniez jest to niedobre/nieetyczne? czemu nie mozemy zabic swini a mozemy komara?
zadajac sobie te pytania doszedlem do wniosku, ze w jedzeniu miesa tak naprawde nie ma nic zlego.
moze ktos odpowie mi na moje pytania?


Rozdział 20 "Etyki dla żółtodziobów" David Bruce Ingram , Jennifer A. Parks
"Etyka a zwierzęta" str. 255-266
https://docs.google.com/v...SHNB-7OPRuT_QKA
http://www.pte.hekko.pl/p...oltodziobow.pdf
Ostatnio zmieniony przez krzysztof 2012-03-26, 09:52, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6756
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2012-03-13, 11:27   

krzysztof napisał/a:
Rozdział 20 "Etyki dla żółtodziobów" David Bruce Ingram , Jennifer A. Parks


Poprawiłem kolejność stron w dokumencie.

Etyka_dla_zoltodziobow_R20.pdf
Pobierz Plik ściągnięto 201 raz(y) 1,39 MB

_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group