Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
urzekła mnie Twoja historia.
Autor Wiadomość
Mekelele 
Veg Dojrzały



Wiek: 31
Posty: 50
Wysłany: 2011-01-01, 17:39   Re: urzekła mnie Twoja historia.

kwintesencja napisał/a:
Mięso przestałam jeść z dnia na dzień, około dwóch lat temu. Historia prosta i jakże banalna- działałam w Vivie i Empatii, organizowałam marsze, pikiety, demonstracje, rozwieszałam plakaty, zbierałam podpisy pod petycjami. No i doszłam do wniosku, że po prostu jedzenie mięsa byłoby w tym wypadku hipokryzją. Tak pozostało.
Niedawno przeszlam na wegan, bo naczytałam się, o zwierzętach i tym, co się z nimi dzieje, jeśli nie dają rady w produkowaniu ( jajek, mleka etc.)
I tyle. Liczę na to, że uda mi się wytrwać w wegan już do końca. Tylko wiadomo, że są utrudnienia i nie będzie łatwo. Nie mogę już piec wszystkich ciastek, nie zabielę zupy jogurtem, nie wypiję kawy z normalnym mlekiem ( tylko sojowym) A u mnie w Szczecinie o jedzeniu na mieście mogę praktycznie zapomnieć. Ale uważam, że ma to swoje plusy. Będę jeszcze bardziej przykładać uwagę do tego co jem. I tyle.
Pozdrawiam
Nicola


U mnie sprawa wyglądała troszkę inaczej. Od dziecka nie była w stanie jeść mięsa. Po pierwsze - nie smakowało mi, po drugie zawsze byłam otoczona zwierzakami i kiedy ma świadomość zaczęła wzrastać, zaczęłam przyswajać pewne wiadomości to.. nie było mi trudno ZAPROTESTOWAĆ przeciwko temu wszystkiemu. Jednak dopiero w okresie 17stego roku życia wyrzekłam się całkowicie galaretek i innych rzeczy w których znajdują się 'dodatki zwierzęce'. Tak minęło 5 lat i zdecydowałam przejść na weganizm. Fakt faktem - nie jest tak łatwo. Nie ma możliwości 100% realizacji swoich zachcianek. 'Masz ochote na mufinkę? To sobie ją upiecz bo w sklepie wegańskiej nie dostaniesz.' Niemniej jednak istnieją środki, które zastępują niezbędne składniki do powstania ciast, pieczywa itp.. "Egg no-egg" czyli odpowiednik jajek w proszku... Przydatna rzecz ;)

Jak przebiega Twój'jestem weganem' okres? Rozumiem ból nie jedzenia na mieście heh Tez mam ten problem, ale zawsze są jakieś zalety tego ;)
P.S. Szczecin to dość duże miasto i faktycznie powinni zadbać o zaplecze dla takich mniejszości jak my. Ja zamieszkuje od kilku lat UK, ale moi rodzice mieszkają w Świdwinie (możliwe, że orientujesz się gdzie to jest ;) Taaam dopiero bym nic dla siebie nie dostała haha) Pozdrawiam x
_________________
It's not about barriers. It's about sweat and madness!' Liam Cormier

₪ ø lll .o - ʇlnɔ ɐ sı sıɥʇ sǝʎ
 
 
kwintesencja 
Natchniony Veg
weganką ja



Pomogła: 1 raz
Posty: 120
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2011-01-01, 20:11   

pewnie, że wiem, przecież macie wypasionego największego na świecie Jezusa :D
weganizm przebiega dobrze,czuję się lekko, czasem ciągoty są,ale najtrudniej odmówić wszystkiego u rodziny,znajomych, bo zawsze gdzieś w cieście jajka, majonez w sałatce i tak dalej,ale się nie załamuje. kawy mi się nie chce pić, nawet jak mam mleko sojowe i trochę bardziej senna jestem.
_________________
jak dorosnę zostanę marlene dietrich
 
 
edysqa 
Veg Dojrzały
weganka



Pomogła: 1 raz
Posty: 45
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-01-01, 20:42   

kwintesencja, słyszałam od przyjaciółki ze w Szczecinie jest wegańska restauracja prrowadzona przez wegankę, jak chcesz to zapytam o adres :-)
U mnie w mieście nie ma takiej ale ja i tak wolę jeść w domu własnoręcznie przygotowany posilek z jak najmniej przetworzonych produktów.
_________________
Moje gotowanie:
www.zakreconywegeobiad.pl

"Przyzwyczajenie się do przemocy i agresji może prowadzić do braku współczucia, a brak współczucia do braku człowieczeństwa". 
Ostatnio zmieniony przez edysqa 2011-01-01, 20:44, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Mekelele 
Veg Dojrzały



Wiek: 31
Posty: 50
Wysłany: 2011-01-01, 20:50   

kwintesencja napisał/a:
pewnie, że wiem, przecież macie wypasionego największego na świecie Jezusa :D
weganizm przebiega dobrze,czuję się lekko, czasem ciągoty są,ale najtrudniej odmówić wszystkiego u rodziny,znajomych, bo zawsze gdzieś w cieście jajka, majonez w sałatce i tak dalej,ale się nie załamuje. kawy mi się nie chce pić, nawet jak mam mleko sojowe i trochę bardziej senna jestem.


Akurat z Jezusem jestem na bakier haha O_o Mieszkam juz 4ry lata poza granicami Swdn i nie wiem co i jak tam obecnie wygląda, ale wierze na słowo ;)
Trwaj dalej w weganizmie peace . Ja mam na szczęscie przyjaciół, którzy w dość inteligentny sposób dobierają produkty i ich pokarm jest i zjadliwy dla mnie. To sprawiło mi wielką radość w święta haha A kawaaaaa hmmm bez kawy bym umarła! Czarna czy z sojowym - nie ma różnicy. MUSI BYC hah x
_________________
It's not about barriers. It's about sweat and madness!' Liam Cormier

₪ ø lll .o - ʇlnɔ ɐ sı sıɥʇ sǝʎ
 
 
tiger 
Veg przez duże V


Pomógł: 4 razy
Wiek: 48
Posty: 1143
Wysłany: 2011-01-02, 18:38   

tylko się w trące ....największy Jezus stoi w Świebodzinie :-)
_________________
polędwica oraz schab nie smakuje tak jak szczaw,jesteśmy roślinożerni.....
 
 
kwintesencja 
Natchniony Veg
weganką ja



Pomogła: 1 raz
Posty: 120
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2011-01-02, 18:54   

tiger napisał/a:
tylko się w trące ....największy Jezus stoi w Świebodzinie :-)


mój błąd, mój błąd :oops: 8-)
_________________
jak dorosnę zostanę marlene dietrich
 
 
pawel
[Usunięty]

Wysłany: 2011-01-03, 18:53   

tiger napisał/a:
tylko się w trące ....największy Jezus stoi w Świebodzinie :-)



No w senie wzrostu: )?
 
 
Madziara 
Ostoja Wiedzy



Wiek: 32
Posty: 416
Skąd: Węgrzce Wielkie
Wysłany: 2011-01-13, 10:12   

Kwintesencja, przecież w Szczecinie jest przesmaczna restauracyjka 100% vegan!
W okolicy bazarku, niedaleko markietu jakowegoś.
Mega smacznie, bardzo miło, taniuchno i - przede wszystkim - cruelty-free :)
_________________
"Nie ma drogi prowadzącej do Pokoju - Pokój jest drogą."
 
 
 
kwintesencja 
Natchniony Veg
weganką ja



Pomogła: 1 raz
Posty: 120
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2011-01-13, 13:02   

ja wiem, chodzi o bar zen. dopiero niedawno go odkryłam, bo jest napisane wegetarian, to nawet tam nie zaglądałam, bo jestem wege. pani wietnamka jak sie okazalo przesympatyczna, chociaz czasem trudno sie z nia dogadac. wczoraj bylam z mama na sajgonkach, to przyniosla nam lotosowej herbatki za darmo, czestowala cukierkami. domowo tak. no a jak sie okazalo 0 miesa i 0 jajek. nie wiem jak z mlekiem,ale chyba tez nie.
_________________
jak dorosnę zostanę marlene dietrich
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group