Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Weganizm a zdrowe rolnictwo
Autor Wiadomość
Hikikomori 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 2 razy
Posty: 563
Skąd: z szafy
Wysłany: 2011-01-22, 13:16   

No też, przecież wiadomo, jakie są "produkty uboczne" produkcji mleka.
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6756
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2011-01-22, 13:23   

Hikikomori napisał/a:
No też, przecież wiadomo, jakie są "produkty uboczne" produkcji mleka.


Też jestem tego zdania. Natomiast zapytałem Sławka, ponieważ jego wypowiedź można było odebrać na zasadzie, iż tylko obornik od zwierząt rzeźnych jest zły, a obornik od zwierząt np. mlecznych już zły nie jest.
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
Hikikomori 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 2 razy
Posty: 563
Skąd: z szafy
Wysłany: 2011-01-22, 14:44   

Aha.
To ja też mam pytanie: jak wygląda ekohodowla krów mlecznych? I czy u nas są takie? Czy chodzi po prostu o tradycyjny, wiejski chów z wypasem niekoniecznie przy drodze szybkiego ruchu;] Z dziwnych rozwiązań przychodzi mi do głowy gospodarstwo ruchu Kryszny, oni ponoć szanują krowy i można przypuszczać, że nie oddają ich na mięso, gdy się zestarzeją. Można przypuszczać? Tak się ogólnie zastanawiam, skąd brać "etyczny" nawóz. :roll:
 
 
ekosławek
Veg Dojrzały


Posty: 47
Wysłany: 2011-01-22, 20:57   

taffit napisał/a:
A jeśli były wykorzystywane w fabrykach mleka?
Fabryka mleka, jest jednocześnie fabryką mięsa. W ekologicznych gospodarstwach zwierzęta mają lepsze warunki, karmione są eko paszą i trafiają do eko rzeźni:(
_________________
Oby moc, miłość, mądrość imperium natury były zawsze z nami:)
Ostatnio zmieniony przez ekosławek 2011-01-22, 21:01, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
JAgniecha 
Veg Do Potęgi
Go Vegan!



Pomogła: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 2510
Skąd: z Polski...
Wysłany: 2011-01-24, 00:09   

Hikikomori napisał/a:
Tak się ogólnie zastanawiam, skąd brać "etyczny" nawóz. :roll:

najlepiej z wegańskiego kompostu.
Polecam blog o działce, z której ja również jadam:)
http://wedontdigitman.blogspot.com/

Polega to na nieinwazyjnej upraie- gdzie nie narusza sie gruntu a tworzy kolejne warstwy kompostowe. To dosc popularna metoda weganskiej uprawy. Pare dni temu brałam udzial w zbieraniu glonów morskich na podobna działkę tylko o duzo wiekszej skali- jeszcze mnie plecy bola od dzwigania worow;)
_________________
Time not important.
Only life important.
 
 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2876
Wysłany: 2011-01-24, 22:15   

WITAM :sloneczko:


W jaki sposób uprawiać najlepszej biologicznej jakości produkty przewyższające zarówno zwykłe metody chemiczne jak i organiczne? z CZĘŚĆ DRUGA METODA PIKE/REAMS z tego miejsca
http://www.surawka.republika.pl/O6.htm

W tym miejscu str.20 -50 spis gospodarstw z Małopolski , które mają do wymiany tradycyjne nasiona zbóż ,warzyw, owoców oraz tradycyjne ziemniaki
http://webcache.googleuse...lient=firefox-a
http://www.icppc.pl/sciag...a-zawartosc.pdf


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
 
 
spaceage 
Veg nad Vegami



Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Posty: 190
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-01-31, 13:05   

taffit napisał/a:
Mikroorganizmy, ważna rzecz w glebie. Nawet się zastanawiałem czy nie ma jakiejś metody polepszania jakości gleby na nich opartej. I się okazuje, jest. .

Nie tylko na mikroorganizmach. Istnieje takie coś jak "biostymulacja" i w skórcie chodzi o introdukcję organizmów glebowych w celu polepszenia, zmienienia jakości gleby. Ja zajmuję się dżdżównicami i nicieniami glebowymi ale widzę że w tym przypadku to jednak ciężko z biostymulacją ale jest wiele ciekawych wyników iprac. np
Butt, K. R. (2011) The Earthworm Inoculation Unit (EIU) technique: Development and use in soil improvement over two decades. Chapter 6 (pp 87-105) in: (Karaca, A: Ed.) Biology of Earthworms, Springer.
 
 
ekosławek
Veg Dojrzały


Posty: 47
Wysłany: 2011-01-31, 13:51   

Mnie interesuje, czy te organizmy glebowe, dżdżownice, i nicienie, nie są aby modyfikowane genetycznie?
_________________
Oby moc, miłość, mądrość imperium natury były zawsze z nami:)
 
 
spaceage 
Veg nad Vegami



Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Posty: 190
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-01-31, 15:30   

Pytanie wydaje mi się nieco dziwaczne - wyczuwam lekką paranoję spiskową w/s modyfikacji - ale generalnie wcale nie bezzasadne (o czym w dalszej części). Ale odpowiem najjaśniej jak potrafię. Jeżeli istotą jest wykopanie lub wypłoszenie dżdżownic z jednego miejsca i implantacja ich na inny teren to raczej małe szanse są na inżynierię genetyczną w tym czasie (chyba że ktoś dysponuje jakąś magiczną łopatą). Drugą kwestią jest to że nikt nie chciałby inwestować w coś tak niedochodowego i niepewnego co do efektów (na razie) jak biostymulacja dzisiaj - to nawiększy problem - brak finansowania badań stąd i brak większej ilości badań i przekonania ogólnych czynników decyzyjnych że biostymulacja ma sens. Jak ktoś wyczuje koniunkturę to może sprzedawać jakieś środki (np ziemię zinokulowaną milionami kokonów dżdżownic, tak jak się to teraz dzieje z nicieniami entomopatogenicznymi) - być może kiedyś ktoś stwierdzi że to za mało i zacznie inwestować w techniki genetyczne by jego dżdżownice stymulowały efektywniej itd. Ale znając realia i mając podstawową wiedzę na temat biologii gleby (żeby to było takie łatwe jak tylko rozsianie dżdżownic, w gre w) wydaje mi się bardzo mało prawdopodobne by do tego doszło. Chociaż nie można wykluczyć nigdy, ludzie znajdują sposoby żeby zarabiać na wszystkim i pewnie kazalby wtedy płacić im jeżeli wykluje się choć o jedną dżdżownicę więcej. A czy sama w sobie introdukcja w dużej liczbie jakiś organizmów (mam na myśli występujących naturalnie w danej okolicy ale w znacznie mniejszych zagęszczeniach) nie jest już zbyt dużą ingerencją samą w sobie? To zupełnie inna sprawa. Polecam jednakowoż prace K. Butta - bardzo ciekawy artykuł przeglądowy o wymaganiach różnych europejskich gatunków dżdżownic co do warunków hodowli.
 
 
ekosławek
Veg Dojrzały


Posty: 47
Wysłany: 2011-01-31, 20:07   

spaceage napisał/a:
wyczuwam lekką paranoję
A może to taka paranoja, odnośnie paranoi :)
_________________
Oby moc, miłość, mądrość imperium natury były zawsze z nami:)
 
 
Hikikomori 
Ostoja Wiedzy



Pomogła: 2 razy
Posty: 563
Skąd: z szafy
Wysłany: 2011-02-01, 08:52   

JAgniecha, nawóz w sensie zwierzęce ekskrementy;]

Czy takie morskie glony nie są zanieczyszczone? I czy te zanieczyszczenia nie przechodzą potem do roślin? Bałtyk to ściek, nie? więc przy okazji odzyskiwania cennych pierwiastków, pozyskuje się także te niechciane. Bada się to jakoś, czy zakłada się, że zyski przewyższają ewentualne niepożądane dodatki?

I jeszcze mnie ciekawi, jak weganie radzą sobie ze stonką 8-) Dzieckiem będąc zbierałam gadziny do butelki, tak mi się przypomniało przy okazji tych wiejskich klimatów.
 
 
spaceage 
Veg nad Vegami



Pomogła: 1 raz
Wiek: 37
Posty: 190
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-02-03, 13:01   

ekosławek napisał/a:
spaceage napisał/a:
wyczuwam lekką paranoję
A może to taka paranoja, odnośnie paranoi :)

Eh, nie sądzę. Po prostu trochę mnie przeraża jak w więszkości radykalni i dla zasady przeciwnicy GMO nie do końca wiedzą z czym mają do czynienia (polecam temat z działu Ekologia ) - co nie znaczy że ja jestem orędowniczką transgenów - ale w myśl takiego wąskiego rozumienia to chryzantemy i pszenia nie powinny w ogóle być uprawiane i często dochodzi do kompromitacji takiego anty-gmo ruchu. (No ale powiedzmy szczerze - kiedyś oglądałam wyniki badań dotyczących modyfikacji genetycznych - ponad 60% respondentów odpowiedziała że pomidor nie ma genów, więc to raczej dotyczy całego społeczeństwa).

Jeszcze w temacie dżdżownic - kilka ciekawych artkułó (z czasopism punktowanych) można siciągnąć stąd .
 
 
JAgniecha 
Veg Do Potęgi
Go Vegan!



Pomogła: 5 razy
Wiek: 37
Posty: 2510
Skąd: z Polski...
Wysłany: 2011-02-03, 23:26   

Hikikomori napisał/a:
JAgniecha, nawóz w sensie zwierzęce ekskrementy;]

Czy takie morskie glony nie są zanieczyszczone? I czy te zanieczyszczenia nie przechodzą potem do roślin? Bałtyk to ściek, nie? więc przy okazji odzyskiwania cennych pierwiastków, pozyskuje się także te niechciane. Bada się to jakoś, czy zakłada się, że zyski przewyższają ewentualne niepożądane dodatki?

I jeszcze mnie ciekawi, jak weganie radzą sobie ze stonką Dzieckiem będąc zbierałam gadziny do butelki, tak mi się przypomniało przy okazji tych wiejskich klimatów.

Zadna ze znanych mi 'dzialek' nie uzywa ekskrementow do nawozenia i dziala wysmienicie...
Te glony to akurat tu z Oceanu;) ale wydaje mi sie ze nie beda bardziej zanieczyszczone niz gleba...
Co do ochrona przed insektami- to znajomi ochraniaja swoje plony siatka...
_________________
Time not important.
Only life important.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group