Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: taffit
2011-05-30, 18:22
Wegetariańska ewangelizacja
Autor Wiadomość
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2011-06-12, 12:38   

Ja myślę, ze jednak nienachalna "promocja", a przede wszystkim odbrązowianie mitów na temat wegetarianizmu ( które po forach plęgną się, jak pchły) jest bardzo pożyteczna. Uważam nawet, że w odniesieniu do antywegetariańskich krzykaczy ( a takich da się znaleźć sporo), którzy wszystko wiedzą i na wszystkim się znają złośliwość podbudowana linkami do prawdziwych informacji jest jak najbardziej wskazana. Ich nie przekonamy, ale możemy pokazać innym czytającym to forum, że ci pozorni mnędrcy to zwykli idioci. Niestety, społeczeństwo, co już niejednokrotnie pokazywało, skonstruowane jest tak, że wierzy temu, kto głośniej krzyczy, nawet jeśli jego przekaz to kompletne bzdury.
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
majoballs 
Veg Niebanalny



Wiek: 37
Posty: 80
Skąd: Warmia
Wysłany: 2011-06-12, 13:53   

Teizm może być źródłem zła, nie musi, ale stanowił i nadal jest podporą wielu konfliktów w historii jak i teraz współcześnie, daleko nie szukając: chrześcijański zachód i muzułmański wschód.
Namawianie przynosi odwrotny skutek, próbowałeś namówić palacza aby rzucił palenie, alkoholika aby nie pił, narkomana aby przestał ćpać, czasami się uda, rzadko kiedy na dłużej. Mięsożercy są uzależnieni od mięsa, to jest zakorzenione w ich umysłach głębiej niż się wydaje. Wykorzystywanie zwierząt jest głęboko osadzone w naszej kulturze, tradycji. Owszem, trzeba promować weg*ski styl życia, ale mam sceptyczny stosunek do powszechnego nawracania.
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-06-12, 14:27   

Cytat:
Teizm może być źródłem zła, nie musi


No widzisz, sam się obalasz. Teizm nie musi być źródłem zła (na ogół nie jest), jedzenie mięsa dla przyjemności jest zaś złem zawsze. Zatem porównanie jednego do drugiego jest nieprzystające.

Cytat:
Namawianie przynosi odwrotny skutek, próbowałeś namówić palacza aby rzucił palenie, alkoholika aby nie pił, narkomana aby przestał ćpać


Namawianie do zaprzestania palenia, zwłaszcza poprzez wykazanie szkodliwości tegoż, przynosi skutki.

Cytat:
Liczba palących mężczyzn w USA spadła w ciągu ostatnich 30 lat o ponad połowę


http://zatonski.pl/?p=1267

Czemu zatem wątpisz, że namawianie ludzi do wegetarianizmu, względnie do ograniczenia spożycia mięsa, będzie nieskuteczne - nie wiem. Czy wszamanie mięsa, zwłaszcza czerwonego, nie sprzyja rakowi w podobnym stopniu co papierosy?

Porównanie do narkomanii czy alkoholizmu jest nietrafne jeszcze z jednego względu: te używki uzależniają fizycznie. Mięso (cukierki oraz marchewka) tylko psychicznie.

Nie znasz żadnej osoby, która dała się nawrócić pod wpływem kulturalnej dyskusji? Ja znam. Zwłaszcza jeden pan jest tu wart wymienienia. Peter Singer.

Co by było, gdyby nie wstrętny nawracacz, który wykazał Singerowi niemoralność jedzenie mięsa? Ile by było obecnie wegetarian: 5 razy mniej?

Przykro mi zatem, ale twoje tezy nie mają potwierdzenia w faktach.
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
Ostatnio zmieniony przez Tomasz Makrela 2011-06-12, 14:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2011-06-12, 14:52   

Wszystko zależy od podejścia do konkretnej osoby. W analogii do narkotyków, skoro juz taką przywołano. Nie tłumaczy się narkomanowi, że jest zły, niemoralny, grzeszy itepe. mozna to zrobić łagodniej. Ale dilerowi trzeba przy***rdolić.
Na forach są rózni krzykacze ( choćby forum o2) antywegetariańscy, którzy jadą bez mydła po wegetarianixmie, a różni wegowie zastrachani deliktanie im odpowiadają, żeby tylko nie urazic. śledziłem kilka z tych dyskusji i niestety zwolennicy wegetarianizmu wypadali bladziutko ( choc mieli rację) w porównaniu do krzykaczy ( ktorzy z reguły racji nie mieli).
I jeszcze raz z wywleczoną tu analogią: teizm jest zły wtedy, gdy forsuje się go na siłę, zmusza kogoś do jego przyjęcia, albo głośno obraża z racji innych przekonań. Tak samo na siłę udowadniając komuś, że jest bestią, bo je mięso niczego nie wskóramy. Ale łagodniej da się z całą pewnością.
A z krzykaczami bym się nie op**rdalał. Złośliwość za złośliwość, jad za jad, prawo Hammurabiego.
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 44 razy
Posty: 2352
Skąd: brrrr
Wysłany: 2011-06-13, 14:42   

Nie uważam, żebym miała etyczny obowiązek przekonywania kogokolwiek do zmiany jego przekonań i nie uważam, by nachalność w temacie miała siłę sprawczą.
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6756
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2011-06-14, 18:10   

Tequilla napisał/a:
A z krzykaczami bym się nie op**rdalał


Heh, dokładnie.
Pewne miejsca w sieci preferują wypowiedzi oparte na złośliwości i chamstwie. Kulturalne teksty nic nie dają. Biedny wegetarianin naprodukuje 500 grzecznych znaków, a mięsiarz stwierdzi pyszna świnka i tyle z dyskusji. I o zgrozo wypowiedź "pyszna świnka" czasem bardziej trafia do umysłów ludzi jedzących mięso. Takich napinczy trzeba niszczyć ich własną bronią. Bezwględnie.
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-06-15, 05:03   

Kolejna rada: nie polecam dyskutować na forach, gdzie minusuje się komentarze (Demoty, Wykop itd.) Nawet najbardziej rzetelny komentarz prowegetariański, podbudowany bibiografią uwzględniającą najważniejsze instytucje zajmujące się zdrowiem, może otrzymać znacznie więcej minusów niż plusów. Średnio rozgarnięty internauta spojrzy na taki wynik i pomyśli: "dostał tyle minusów, więc pewnie łże!". No i człowiek jest istotą stadną, więc widząc, że debilne komentarze mięsożerców zbierają po sto plusów, a rzeczowe komentarze wegetarian po stu minusów - bezmyślnie jak owieczka zaufa większości.
Nie wspominając już o tym, że komentarz po otrzymaniu dużej liczby minusów staje się na ogół 10 razy mniej widoczny, natomiast mięsożerne odpowiedzi nań są jak najbardziej widoczne i hojnie oceniane - więc za to, że 100 osób zobaczy nasz komentarz płacimy cenę w postaci tysięcy obejrzeń mięsożernych ripost. Nie opłaca się.

Nawracanie w takich miejscach bardziej szkodzi niż pomaga. Trzeba wybierać klasyczne fora.
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
Ostatnio zmieniony przez Tomasz Makrela 2011-06-15, 05:22, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2011-06-15, 06:44   

Jeśli już zdarza mi sie dyskutować przestałem wywlekać aspekt etyczny przynajmniej ten w odniesieniu do zwierząt. Dla mnie jest on najważniejszy, ale w dyskusji przepada zaraz po słowach: "A ja mam zwierzęta w dupie", albo po tym, jak zaczynają się wywody o cierpiących roślinach. Trudniej natomiast komuś powiedzieć: "Mam w dupie środowisko i planetę", albo "Mam w dupie głodujących ludzi", czy nawet "Mam w d własne zrowie". Tu łatwiej trafić ze zrozumieniem i trudniej komuś powiedzieć, że jedząc mięso on " nic złego nie robi"
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-06-15, 07:43   

Mało kto faktycznie ma w dupie zwierzęta. Co najwyżej ma w zadku zwierzęta hodowlane.

Ja uświadamiam ludzi, że mięso się je wyłącznie dla przyjemności. A co za tym idzie - zabija się i męczy dziesiątki miliardów zwierząt wyłącznie dla trywialnej przyjemności organoleptycznej powstającej podczas jedzenia.

Potem staram się wykazać, że nie ma moralnej różnicy między zabijaniem byka podczas corridy a wołu na jedzenie. Tu i tu celem jest wyłącznie trywialna przyjemność tego samego rzędu, bez której idzie się łatwo obyć. Można też porównać masowy ubój do zabijania zwierząt na futro.

Mało kto akceptuje corridę czy przemysł futrzarski, więc - przy założeniu racjonalności dyskutanta - taka analogia powinna mu coś uzmysłowić.

Akceptacja dla mięsożerstwa wiąże się głównie z przekonania, że zabija się zwierzęta dla jedzenie (bo rośliny, mleko i jaja to nie jedzenie...) czy dla zdrowia. Prawdą jest jednak, że zabija się je wyłącznie dla przyjemności.

Zabijanie i maltretowanie dla przyjemności - to coś, co mało kto akceptuje. I dlatego trzeba jak najczęściej powtarzać tę prawdę. Zabijamy i męczymy dla przyjemności.

Myślę, że to najbardziej sugestywny argument.
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
Ostatnio zmieniony przez Tomasz Makrela 2011-06-15, 07:47, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2011-06-15, 07:56   

Przy rozsądnych dyskutantach owszem, ale w większej grupie zawsze pojawi się jakiś oszołom, któy zacznie walić teksty o tym, że kocha zwierzęta, ale na talerzu, rzuci kilka uśmieszków i bzdetne żarty i rozmowa się rozmywa w gólnej głupocie takiego typa. Natomiast takich kpin w odniesieniu do zanieczyszczenia środowiska, czy głodu na świecie chyba nie spotkałem - bo dureń wie, że jak powie "co mnie murzyniątko obchodzi nie se zdycha z głodu":, albo coś podobnego, to zostanie potępiony i przez pozostałych mięsożerców.
Ale oczywiście, można próbować apelowac do wrażliwszej cześci dyskutantów - chociaż ci co mają wątpliwości natury etycznej, to i tak ju zmierzają w stronę wegetarianizmu.
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
sincerity
Veg Do Potęgi


Pomógł: 8 razy
Posty: 2739
Wysłany: 2011-06-15, 11:47   

Argument z głodem jest IMO dość słaby, bo problem nie leży w ilości produkowanej żywności, ile w jej dystrybucji. A to nie ma wiele wspólnego z hodowlą zwierząt. Równie dobrze idzie wyżywić ludzkość przy obecnej podaży żywności, modyfikując mechanizmy rządzące jej dystrybucją / rozsądne wykorzystywanie, itp., tylko nie o to przecież chodzi w gospodarce światowej (to z wyrzutem mówię, nie normatywnie - tzw. 1 i (w znacznej mierze) 2 świat marnuje jedzenie na niewyobrażalną skalę).
_________________
Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.

 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2011-06-15, 15:19   

Nie do końca taki słaby. Nie pamiętam dokładnych danych, ale na paszę dla zwierząt przeznacza się około 75% upraw, przy czym przelicznik jest dla drobiu jak 1 do 4, dla bydła nawet, jak 1 do 10. Nawet uśredniając produkujemy 5 razy mniej żywności pochodzenia zwierzęcego, niż mielibysmy żywności roślinnej ( a soja, czy inne strączki sa podobnie przyswajalne, jak mięso). W tej chwili rolnictwo jest w stanie wyprodukowac zywności roślinnej, żeby wykramić 17 miliardów ludzi. Ale tylko 25% zostaje zjedzonych w tej formie ( reszta to pasza)
17 x 0,25 = 4,25 miliarda
przyjmijmy, że 75% jest przetworzone w stosunku 1 do 5.
0,75x 0,2 x 17= 2,55 miliarda
Do tego dochodzi rybołóstwo - teoretycznie niezależne od produkcji rolnej, ale to dotyczy tylko chyba ryb niehodowlanych. Ale nawet jeśli przyjemiemy całość tzn. 40 miliardów ryb rocznie. Załóżmy już, ze mamy rybożercę. Ile taki rybożerca średnio może zjeśc ryb? W tym udziale gro to są jednak ryby małe, ale nawet przyjmując 1 rybę na dzień to 40 miliardów ryb może nakarmić rocznie 40/365 = zaledwie około 100 milionów ludzi.

Dodajmy wszystko:
4,25 + 2,55 + 0,1 = 6,90 do 7 miliardów
nieźle, ale osiągnęliśmy juz kres, bo 7 miliardów jest w tej chwili. Poza tym powyższe wyliczenia naiwnie zakłądają linową i sprawiedliwą dystrybucję ( o czym wspominałaś) i niemarnowanie ani grama żywności. A to utopia jest.
Założenia co do ilości roslin wykorzystywanych na paszę i współczynnika strat spowodowanych karmieniem paszą zwierząt są zresztą dość optymistyczne.
Teraz albo GMO, albo wegetarianizm. Zapewne to pierwsze niestety.
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
magda* 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 6 razy
Posty: 653
Skąd: krk
Wysłany: 2011-06-25, 07:18   

Ideę w 100% popieram :bravo:
Postanowiłam też wziąć się trochę do roboty. Dyskutantką nie jestem najlepszą, ale pora postarać się to zmienić, dla wyższego dobra :mrgreen:
_________________
Jesteśmy ofiarami geografii. Kulturowo, intelektualnie, uczuciowo.
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-06-25, 08:15   

Jeśli nie czujesz się najlepiej w dyskusjach, to możesz się zająć Wikipedią*. Myślę zresztą, że edytowanie Wikipedii to znacznie lepszy sposób szerzenia wegetariańskich poglądów niż potyczki na forach.
Ale najlepiej robić to i to :-)



* http://www.forumveg.pl/vi...start=15#106726
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
 
 
izziland 
Mały Veg


Posty: 11
Wysłany: 2011-06-25, 09:51   

Wyznaję to by "moja wolność, nie ograniczała Twojej". Ewangelizuję mięsiarzy przez świadectwo. Gotuję im peace . Wiem, że żadne, nawet najbardziej wstrząsowe słowa nie pomagają, zresztą mówcą jestem słabym... Jednak mój czyn- pyszne jedzenie przekonuje wszystkich moich, znajomych, gości, rodzinę. Stwierdzają, że bez mięsa znaczy smacznie, zdrowo, tanio i można najeść się do syta.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang