Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: taffit
2011-05-30, 19:22
Wegetariańska ewangelizacja
Autor Wiadomość
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2874
Wysłany: 2011-07-13, 12:23   

WITAM :sloneczko:

Cytat:
... w postkomunistycznym państwie gdzie na półkach długo był tylko ocet...

Jeżeli zastosujemy podobne przykłady w propagowaniu wege. to mało kto uwierzy w niejedzenie mięsa i wszytko co jest z tym związane .

Cytat:
A ileż to razy nam się nie chciało podpisać petycji, czy wysłać mailowego gotowca w ważnej sprawie, czy porozsyłać znajomym.

Najlepiej jak każdy oceni siebie samego .


POZDARWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
 
 
szynka-szynka 
Veg Do Potęgi



Pomogła: 79 razy
Wiek: 24
Posty: 2342
Skąd: blabla
Wysłany: 2013-02-14, 19:54   

I piszmy maile. Piszmy!
Inaczej nigdy nie dostaniemy tofu w biedronce.
_________________
~a Degon dupę da
 
 
awodwanrazc 
Veg Niebanalny
Dance Inna Babylon



Wiek: 27
Posty: 79
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-03-25, 16:40   

Tomasz Makrela napisał/a:
Katolicy przykładowo mają obowiązek misyjny. Szkoda, że wegetarianie to tacy lenie. Warto by ułożyć kodeks przykładnego wegetarianina, zalecający między innymi przekonywanie innych do diety bezmięsnej.

Nie ma mowy! Przede wszystkim dlatego, że wegetarianizm to żadna sekta, religia, ani polityczna organizacja, ale po prostu część społeczeństwa, która wybrała akuratnie taką dietę i być może dzieli też kilka innych ideologicznych postaw; ale na pewno nie chodzi tu o zrzeszanie się, płacenie składek i wywiązywanie z corocznych limitów "nawróconych" innowierców.
Tomasz Makrela napisał/a:
Cytat:
Uważam, że namawianie kogokolwiek w większości przypadków przynosi odwrotny skutek.


Ha, ha. Proszę o jakieś statystyki potwierdzające tę wywrotową tezę.
Pewnie reklamy przynoszą firmom same straty. Przecież namawianie kogokolwiek do kupna produktu przynosi odwrotny skutek!

Reklamy nie działają na zasadzie przekonywania, ale na wychwalaniu zalet, utrwalaniu w naszych umysłach pewnego schematu, np. jeśli kupisz dany produkt, będziesz szczęśliwszy. Ale wg mnie, to trzeba być nieźle oślepionym, żeby w reklamy wierzyć, a my chyba nie chcemy, żeby ludzie odrzucali mięso, bo są zaślepieni? I przekładając to na wegetarianizm - przekonywanie "powinniście przestać jeść mięso, dlaczego to robicie, skoro to niezdrowe", nie zadziała. Ale już np. rozmowa na forum na temat tego, czy ludzie mają styczność i jakieś doświadczenia z wegetarianizmem, czy rozważali kiedyś taką opcję, proponowanie pomocy w szukaniu źródeł na ten temat, indywidualna rozmowa, spokojne i rzetelne odpowiadanie na pytania i odpieranie zarzutów na temat szkodliwości tej diety - jestem za.

Tequilla napisał/a:
odbrązowianie mitów na temat wegetarianizmu ( które po forach plęgną się, jak pchły)

Oj tak, ostatnio widziałam jak jedno dziewczę napisało, że ona nic przeciwko nie ma, ale sama by nie mogła, bo będąc wege dużo trudniej jest dbać o zbilansowaną dietę, trzeba wszystko sprawdzać i wyliczać, żeby się niedoborów nie nabawić. Ja się pytam, skąd takie przekonanie, jeśli nigdy nie próbowała?

Tomasz Makrela napisał/a:
Namawianie do zaprzestania palenia, zwłaszcza poprzez wykazanie szkodliwości tegoż, przynosi skutki.

Tak, jak ktoś będzie ciągle za mną latał i mnie straszył, że umrę, pokazywał zdjęcia płuc ze zmianami nowotworowymi i pytał, czemu taka głupia jestem, to na pewno rzucę. Bądźmy realistami ;)

Tak naprawdę sądzę, że najwięcej pożytku przynosi dawanie dobrego przykładu. Jak ludzie wokół widzą, że po 7 latach bez mięsa wciąż żyję, mało tego nawet bez nabiału, a na bycie chudą też narzekać nie mogę, to zaczynają wierzyć, że to nie jest złe. Od tego się zaczyna, a potem sąsiadka czuje zapachy z naszej kuchni, gdy przygotowuję sobie obiad i już dopytuje moją babcię, co to ja takiego dobrego robię do jedzenia. Do tego jakaś spokojna rozmowa od czasu do czasu, wyjaśnienie, że nie robię tego tylko dla zdrowia, ale też z powodów etycznych. I ludzie sami zaczynają się zastanawiać, szukają nowych przepisów, kupują wegetariańskie zamienniki. Może to i dłużej trwa, ale mniej nerwów zjada i bardziej skuteczne jest ;)
_________________
Wszystko jest śmieszne
 
 
Szura 
Veg nad Vegami



Pomogła: 1 raz
Posty: 196
Wysłany: 2013-03-25, 18:04   

O mamo, sorry, ale ten ton wypowiedzi z pierwszego posta mi się silnie kojarzy z wege-oszołomem piszącym komcie na onecie czy innym pudelku pod każdym artykułem. :lol: Robi nam najgorszy PR z możliwych. ;)

Moim zdaniem przekonywać nie należy nachalnie, natomiast rozmawiać warto. Szczególnie, gdy to druga strona zaczyna temat. Najlepiej pokazywać własnym przykładem, że się da, że jest smacznie i zdrowo.

Wizerunek nawiedzonych sekciarzy to ostatnie, czego nam trzeba. :)
 
 
Gemma 
Łamacz Klawiatur
Nie wierzcie temu!



Pomogła: 4 razy
Posty: 355
Wysłany: 2013-03-25, 18:31   Re: Wegetariańska ewangelizacja

Tomasz Makrela napisał/a:
Nie czynić zła - to mało. Trzeba także walczyć ze złem.
/.../
Nie, nie, nie. Co by to nie znaczyło. Żadnej "walki", tylko edukacja!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group