Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wegetariańskie mity
Autor Wiadomość
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-06-30, 15:38   Wegetariańskie mity

No właśnie - znacie jakieś wegetariańskie oczywiste oczywistości - które tak naprawdę nie są ani w jednym procencie oczywiste?

Ja chyba tak.

WHO! Ileż to ja się naczytałem o tym, że ta zacna organizacja popiera wegetarianizm. Niestety - niejeden jaroszek przeszukał Internet wzdłuż i wszerz celem potwierdzenia tej informacji i nic nie znalazł.

Małgosia Desmond, dietetyczne guru polskich wegan, powiązała z WHO pewien przychylny wegetarianizmowi raport (czwarty przypis). Znalazłem go - ale nie znalazłem potwierdzenia, że faktycznie to coś chociaż stało koło WHO. Napisałem w tej sprawie maila do Małgosi; milczy. Napisałem też maila do WHO; to samo.

Cóż, prawdopodobnie to bujda.

Potem jeszcze coś dopiszę, tymczasem oddaję pola wam - jakie znacie wegetariańskie brednie?

Pewnie wiele wegebanialuk odnajdziecie w słynnej pozycji "Vegetarian Myth", dostępnej legalnie w Google Książki. Jeszcze jej nie czytałem, ale wam polecam.
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2011-06-30, 20:48   

zacznę od postaci:

Benjamin Franklin - wegetarianin do pewnego momentu, potem jadł ryby

Albert Einstein - pozytywnie wypowiadał się o wegetarianiźmie, ale był zbyt zajęty rozwiązywaniem zagadek wszechświata, żeby skupiac się na kuchni. Nie sądzę też by któraś z jego dówch żon chciała mu tak dogadzać. ( przy okazji druga z nich była kuzynką Einsteina) Czytałem dwie jego biografie, żadna nie wspomina o wegetarianiźmie. Natomiast jest tam jakaś wzmianka o kiełbaskach.

Jeremy Bentham - o tym chyba nawet Singer wspomina w wyzwoleniu zwierząt, że Bentham był zbyt słaby, żeby zostać wege mimo wielu pozytywnych słów i uczuć dla wtedy calkiem jeszcze egzotycznego ruchu.

Nigdy też nie znalazłem potwierdzenia, że wege był Newton - ktoś potrafi?

z kolei nalezy pamiętać, że Edison owszem był wege i zwolennikiem etyki totalnej, ale równoczesnie poddawał psy elektrowstrząsom przy pracach nad krzesłem elektrycznym. Jeśli jakiś mięsożerca wam to wytknie, to niestety ma rację.

Hitler zaś bywał okazjonalnym jaroszem - wstydził się gazów, a lekarz zalecił mu dietę jarską. Jest to więc po cześci prawda. Wegetarianinem był chyba również, jeśli dobrze pamiętam doktor Mengele. ( sprawdzę to jeszcze). Jeśli to prawda nie warto więc temu zaprzeczać, tylko wykazać płytkość myślenia oponenta, który musi się już powoływać na tak liche argumenty ( dwóch złych wege w potoku zbrodniarzy mięsożernych)

Wege na pokaz to ponoć Brad Pitt i kiedyś Michael Jackson

Nie warto się więc na nich powoływać, jeśli już mamy wymieniać jakichś sławnych wegetarian.
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-06-30, 20:59   

Tequilla napisał/a:

Albert Einstein


Za Wikicytatami:

Cytat:
Tak więc żyję bez tłuszczów, bez mięsa czy ryb, ale czyniąc tak czuję się całkiem nieźle. Zawsze wydawało mi się, że człowiek nie narodził się, aby być drapieżnikiem.

* So I am living without fats, without meat, without fish, but am feeling quite well this way. It always seems to me that man was not born to be a carnivore. (ang.)
* Źródło: list do Hansa Muehsama, 30 marca 1954


Rok przed śmiercią. I faktycznie - nieraz spotkałem się z informacją, że Einstein przeszedł na wegetarianizm rok przed kopnięciem w kalendarz.

Wydaje się więc, że jednak był wege - niemniej fakt, że zdechł rok po przejściu na wegetarianizm czyni jego postać raczej średnio przydatną w szerzeniu wegetarianizmu ;)

Skoro już tak odkłamujemy tę działkę historii, to według portalu Wegetarianie wegetarianinem był także Schopenhauer. Tymczasem Singer jasno pisał w "Wyzwoleniu zwierząt", że Arturek owszem, plumkał coś tam na mięsożerstwo, jednak schizofrenicznie nadal spożywał trupki.
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
Ostatnio zmieniony przez Tomasz Makrela 2011-06-30, 21:03, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2011-06-30, 21:09   

Mozliwe, że rok przed śmiercią został wege, ale to faktycznie trochę mało :) Własnie przeglądałem jedną z biografii. Wśród ulubionych dań Einsteina był śledź w śmietanie, oraz dobrze wysmażona wołowina. :)
Myślę, że z wegami czasem problem jest taki, że jak ktoś pozytywnie się wypowie na temat wegetarianizmu to już uznają go za swojego. :) A od słów do czynów niestety czasem daleka droga :)

edit: no i największa, za to powszechnie szerzona bzdura. Nie był wege święty Franciszek z Asyżu. Regułą zakonu było przyjmowanie darów, a do darów często należało wóczas mięso.

A na stronie wegetarianizm.pl pisze, że w Polsce jest 2 miliny wegetarian. :) Nie miałbym nic przeciwko, ale to niestety bzdura kompletna i takich info tez nie powinno się rozpowszchniać, bo to zwykła propaganda.
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

Ostatnio zmieniony przez Tequilla 2011-06-30, 21:15, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-06-30, 21:46   

Ano właśnie, chyba nawet wczoraj czytałem o tych wydumanych dwu milionach. Od razu staje mi w oczach Biedroń bredzący o legionach gejów żyjących w Polsce.

Przebrzydła propagandowa ściema.

Z wegetarianami to jest ten kłopot, że nie znają umiaru. Albo mają wszystko w dupie ("e tam, ja nie zamierzam nikogo przekonywać, kto chce jeść mięso, niech se je") - obmierzła postawa powszechna również na tym forum; albo przesadzają w drugą stronę i łżą jak kundelki.

Brakuje złotego środka (takiego jak ja ;) ).

Ale z brednią, że Franek był wege, to się jeszcze nie spotkałem.
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
Ostatnio zmieniony przez Tomasz Makrela 2011-06-30, 21:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2011-06-30, 22:21   Re: Wegetariańskie mity

Tomasz Makrela napisał/a:
Małgosia Desmond, dietetyczne guru polskich wegan, powiązała z WHO pewien przychylny wegetarianizmowi raport (czwarty przypis). Znalazłem go - ale nie znalazłem potwierdzenia, że faktycznie to coś chociaż stało koło WHO. Napisałem w tej sprawie maila do Małgosi; milczy.
A to ciekawe, właśnie wpadł mi ten pomysł, żeby ją zapytać, a tu taka niespodzianka ;>
Może WHO odpowie ;) Może są busy i trzeba poczekać na odpowiedź ;) albo może nie skierowałeś pytania tam gdzie trzeba ;)

Spisem "słynnych" wegetarian bym się tak bardzo nie sugerowała, także odnośnie tych żyjących za czasów tworzenia, dlatego, że wielu w trakcie życia przechodzi "przemiany" i przestają być wege, a sprostowania nie następują tak łatwo.

Co do Hitlera, to była pewna ciekawa dyskusja na ten temat
http://www.wegetarianie.p...2.html#pid90458
_________________
Koniecznie zainteresuj się swoją witaminą B12 (i zależną od niej homocysteiną)
oraz kwasami tł. omega-3, witaminą D i ferrytyną!

http://www.youtube.com/wa...E&feature=share Rewelacyjny wykład naukowy o wierzeniach, cudach, religii, moralności ...

.... http://www.youtube.com/wa...feature=related
Ostatnio zmieniony przez an 2011-06-30, 22:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-06-30, 22:38   

A, bym zapomniał o naczelnej bredni wegeagitatorów: jak przejdziesz na wegetarianizm, to ocalisz tyle a tyle zwierzątek. Kupę ocalę. Jeśli zaopatruję się u dużego producenta, to moja rezygnacja z mięsa nie zostanie nawet odnotowana w raportach firmy.

Zwierzątka ocaliłbym, gdybym przeszedł na wegetarianizm jako ichtiwegetarianin łowiący sobie sam ryby. Wtedy faktycznie każdorazowa rezygnacja z pójścia nad wodę byłaby ocaleniem zwierzęcych istnień.
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2011-06-30, 23:43   

Tomasz Makrela napisał/a:
A, bym zapomniał o naczelnej bredni wegeagitatorów: jak przejdziesz na wegetarianizm, to ocalisz tyle a tyle zwierzątek. Kupę ocalę. Jeśli zaopatruję się u dużego producenta, to moja rezygnacja z mięsa nie zostanie nawet odnotowana w raportach firmy
To nie jest brednia ani mit ;P Fakt, że tego nie widać jednostkowo, dlatego, że jest ogromna nadwyżka w produkcji i mnóstwo pożywienia się i tak marnuje - nadwyżek się nie rozdaje, tylko najczęściej wyrzuca (a to dotyczy także pożywienia roślinnego), jednak jak się weźmie pod uwagę całość wegetarian i wegan, to oczywiście, że się ocala, no przecież gdyby nagle wszyscy wegetarianie zaczęli jeść i kupować dla siebie mięso, to najpierw sklepy a później producenci zauważyliby zwiększone zapotrzebowanie.
_________________
Koniecznie zainteresuj się swoją witaminą B12 (i zależną od niej homocysteiną)
oraz kwasami tł. omega-3, witaminą D i ferrytyną!

http://www.youtube.com/wa...E&feature=share Rewelacyjny wykład naukowy o wierzeniach, cudach, religii, moralności ...

.... http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2011-07-01, 06:17   

Myślę, że jednostkowo nie, ale jednostki tworzą ogół. Rynek na pewno by się zmienił, gdyby nagle to 300- 400 tysięcy wegetarian ( podobno tylu jest ich w Polsce. a nie 2 miliony ;) ) zaczęło jeśc mięso.
Jak ze wszystkim innym - pojedynczy obywatel Niemiec nie przyczynił się do triumfu Hitlera. Miliony pojedynczych obywateli już tak.

BTW Rynek reaguje skokowo, a nie w sposób ciągły, więc trochę oboje macie rację. Natomiast ziarnko do ziarnka... :)
Ale wyliczenia typu - dzięki temu co zrobiłem uratowałem tyle, świnek, tyle krówek i tyle kurczaczków też mnie zawsze bawiły.
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 44 razy
Posty: 2350
Skąd: brrrr
Wysłany: 2011-07-04, 20:41   

W sam raz do weryfikacji: http://cs.wikipedia.org/w...F_a_vegan%C5%AF - nie mam pojęcia, czy wszystkie wymienione osoby rzeczywiscie są wege, ale nauczona doświadczeniem, raczej bym się bezkrytycznie nie powoływała.
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-07-04, 20:54   

http://en.wikipedia.org/w..._by_nationality - tu też warto zerknąć.
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2011-07-07, 10:34   

co do znanych z listy powyżej:

Liv Tyler już chyba nie.
Co smutne, ale angielska wiki podaje, że wegetarianinem od roku 2011 nie jest już Eddie Vadder ( wokalista jednego z moich ulubionych zespołów Pearl Jam).
Zadeklarowani co się trzymają i raczej trzymać będą: Mccartney, Moby, Morrisey, Anthony Kiedis ( przeszedł na weganizm), Damon Albarn ( Blur, Gorillaz). Myslę, że można się na nich dość śmiało powoływać.

Aczkolwiek dla mnie zawsze te wyliczenia były dość zabawne ( szczególnie, jako rodzaj argumentacji w dyskusjach z mięsożercami), bo nie wiem co miały udowadniać :)


edit: z tym Vedderem to jeszcze nie wiadomo. Zabawne, jak jedzenie lub niejedzenie mięsa nakręca dyskusje. Ktoś go widział w Chicago, jak zamawia Hot Doga, tyle, że tam są też podobno w opcji hotdogi wegańskie. Ale w wiki już ktoś zedytował, natomiast na stronie zespołu przez kilkadziesiąt postów toczy się dyskusja, czy parówa w środku była mięsna, czy nie :D
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

Ostatnio zmieniony przez Tequilla 2011-07-07, 11:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-07-11, 17:25   

Jednym z paskudniejszych wegetariańskich mitów jest roślinożerność człowieka. Nauka jest raczej zgodna co do tego, że człowiek jest wszystkożercą, nie? Plotąc duby smalone o roślinożernym człowieku przyprawiamy środowisku wegetarian gębę paranoicznego oszołoma, wyznającego heglowskie "jeśli fakty nie pasują do teorii, to tym gorzej dla faktów".
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2011-07-12, 14:46   

Argument o roślinożerności chyba jednak niepowszechny - przynajmniej większość wegetarian go nie używa ( no ale wariatów i tu nie brakuje). Natomiast łatwo się naciąć twierdząc, że człowiek nie przeżyje bez roślin. Od razu zastopują takiego Inuitami. I będą mieli rację ( żadnych roslin, sporadycznie wodorosty z żoładków zabitych zwierząt)
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-07-12, 15:01   

Tequilla napisał/a:
Argument o roślinożerności chyba jednak niepowszechny


Jeden z nowych użytkowników tego forum napisał mi wczoraj na privie, że człowiek jest roślinożercą. A jaki pewny był!

Tequilla napisał/a:
Od razu zastopują takiego Inuitami. I będą mieli rację


Brzmi kosmicznie. Zapodasz jakieś poważne źródło?
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - forum anime