Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wegetariańskie mity
Autor Wiadomość
Anna 
Wyższy Stan Ducha
art of life



Pomogła: 3 razy
Wiek: 35
Posty: 623
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-07-12, 16:17   

Tomasz Makrela napisał/a:
Tequilla napisał/a:
Argument o roślinożerności chyba jednak niepowszechny


Jeden z nowych użytkowników tego forum napisał mi wczoraj na privie, że człowiek jest roślinożercą. A jaki pewny był!


No, mnie w sumie całkiem przekonuje ten argument, ale z tym zastrzeżeniem, że prawda jest chyba pośrodku.

Tzn że człowiek jest wszystkożerny, ale sporo elementów naszej budowy zdaje się wskazywać na to, że nie jesteśmy i nigdy nie byliśmy drapieżcami, tylko mózgowcami, które wymyśliły, jak poszerzyć sobie menu dzidą i toporkiem. :siekieryzada:

I to jest dla mnie argument, że nasze mózgi powinny nam teraz, w warunkach braku konieczności spożywania mięsa dla przetrwania i obniżenia ogólnego bilansu energetycznego (wszak nie ganiamy za bawołami, tylko wleczemy się do sklepu po styropianową tackę), podpowiedzieć, że energetycznie bardziej odpowiednia jest dieta roślinna.

Widać trzeba na to wieków.
_________________
chain of fools has no weak link
Ostatnio zmieniony przez Anna 2011-07-12, 16:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 41
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2011-07-12, 16:50   

Tomasz Makrela napisał/a:


Tequilla napisał/a:
Od razu zastopują takiego Inuitami. I będą mieli rację


Brzmi kosmicznie. Zapodasz jakieś poważne źródło?


nie. To raczej ja chętnie przejrzę jakieś źródło pokazujące, że Inuici jednak jedzą rośliny - ponieważ sam się kiedys wpieprzyłem na tych Inuitach :) powszechnie dostępne źródła pokazują jednak, ze jedynymi roślinami z jakimi mają kontakt są wodorosty z żołądków zabijanych zwierząt.

Natomiast wcale nie oznacza to, że człowiek żyjący w innych szerokościach geograficznych, jedzący innego rodzaju mięso też sobie poradzi. Dieta Inuitów jest bardzo specyficzna, zawiera dużo tłuszczu, dużo ryb. Z pewnością ma to znaczenie. Podejrzewam, że tutaj nikt nie próbował żyć tylko i wyłącznie na samym mięsie.

edit: co do drapieżników to niestety według klasycznej definicji ( bardzo ogólnej zresztą) człowiek również może być uważany za drapieżnika.
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

Ostatnio zmieniony przez Tequilla 2011-07-12, 16:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-07-12, 17:19   

Masz rację z tymi Eskimosami. Można o tym poczytać tutaj.

Kijowa sprawa ;)
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
Ostatnio zmieniony przez Tomasz Makrela 2011-07-12, 17:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 41
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2011-07-12, 17:32   

ale jak widac nie całkiem ;)

ci mieszkający bardziej na południu mają w tym zakresie większe możliwości. Ci z północy chyba nie mogą liczyć nawet na te drobne ilości - bo tam chyba już zupełnie nic nie rośnie. A może jednak?
Ja się bardzo chętnie przyznam do pomyłki, bo będę mógł udowodnić komuś, kto się powołuje na Inuitów, że się myli, a oni jednak jedzą regularnie rośliny. To przydatna bardzo informacja by była :)
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
arahja 
Veg Do Potęgi
jestę bucą



Pomogła: 43 razy
Posty: 2315
Skąd: brrrr
Wysłany: 2011-07-12, 19:08   

Z tego co pamiętam, przeklada się to niekorzystnie na długość życia Inuitów.
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-07-12, 19:23   

No właśnie nie bardzo ;)

Wiki:

Cytat:
Grenlandia (gren. Kalaallit Nunaat, duń. Grønland) – autonomiczne terytorium zależne Danii położone na wyspie o tej samej nazwie, o obszarze 2175,6 tys. km² (największa wyspa na świecie), pokrytej w 84% przez lądolód (tylko 341,7 tys. km² jest wolnych od lodu) i o ludności 57,6 tys. (prawie 90% to Inuici).


I ileż żyją ci Grenlandczycy?

Cytat:
Średnia długość życia: (2008 r.)

* dla całej populacji: 69,46 lat
* średnia długość życia mężczyzn: 66,81
* średnia długość życia kobiet: 72,25


Porównajmy ten wynik z wegetariańskimi w 20-40 % Indiami:

Cytat:
Średnia długość życia wciąż się zwiększa. W 1995 roku wynosiła dla kobiet 61 lat, a dla mężczyzn 60, zaś obecnie dla kobiet 71 lat, a dla mężczyzn – 66.


Eskimosi żyją o rok dłużej :lol: A nie zapominajmy, że Indie mają na pewno lepszą opiekę zdrowotną itd. Ile wynosiłaby różnica, gdyby opieka zdrowotna była na tym samym poziomie? 5 lat na korzyść Eskimosów? 10?

Kicha, mili państwo.

EDIT: Choć z drugiej strony może w takim mrozie bytuje znacznie mniej wirusów niż w ciepłych Indiach ;) A, no i Indie są gęsto zaludnione, co chyba też sprzyja rozwojowi epidemij. A Grenlandia to pustki.
Nie wiem, nie znam się.
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
Ostatnio zmieniony przez Tomasz Makrela 2011-07-12, 19:29, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 41
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2011-07-12, 20:10   

za to chyba dośc szybko się starzeją.

tylko własnie specyfika ich kuchni nijak nie przystaje do normalnych warunków. Jedzą dużo nieprzetworzonej żywności ( surowe mięso), bardzo dużo tłuszczów ( tran) i ryb. Trudno ich miarą mierzyć choćby zwykłego europejczyka, ktory powie wam: "A eskimosi to co??" ( zawsze można mu zaproponować dietę z surowych ryb i mięsa morsów ;) )
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
krzysztof
Veg Do Potęgi


Pomógł: 54 razy
Posty: 2871
Wysłany: 2011-07-12, 22:02   

WITAM :sloneczko:

Tequilla napisał/a:

...
Hitler zaś bywał okazjonalnym jaroszem - wstydził się gazów, a lekarz zalecił mu dietę jarską. Jest to więc po cześci prawda. Wegetarianinem był chyba również, jeśli dobrze pamiętam doktor Mengele. ( sprawdzę to jeszcze). Jeśli to prawda nie warto więc temu zaprzeczać, tylko wykazać płytkość myślenia oponenta, który musi się już powoływać na tak liche argumenty ( dwóch złych wege w potoku zbrodniarzy mięsożernych)
...


A Hitler jadał mięso i nie był wege .

Why Hitler Was Not a Vegetarian by Rynn Berry
http://www.vegsource.com/berry/hitler.html
Hitler's Vegetarianism
http://www.micahbooks.com...arianism31.html
Cytat:
Ciągłe twierdzenie, że Hitler był wegetarianinem jest zazwyczaj motywowane chęcią dyskredytowania wegetarianizmu przez tych, którzy są jego przecinkami

History of the German Vegetarian Societies
http://www.ivu.org/history/societies/vbd.html
bezpośrednio do wszystkich w.w. linków
http://www.ivu.org/history/europe20a/hitler.html

I dodatkowo z znanego już materiału jeden z komentarzy:
http://www.wegetarianie.pl/Article172.html
Cytat:
Plotki o rzekomym "wegetarianizmie" Hitlera to dzieło propagandy Goebbelsa, który próbował tłumaczyć ataki choroby żołądka Hitlera "wszechmocnego wodza" po częstym obżarstwie bawarską kiełbasą i przymusowy okres zakazu spożywania niezdrowych, tłustych mięsnych potraw. Hitler prześladował wegetarian, jak innych ludzi o niezależnych poglądach, już w 1936 roku zabronił działalności Niemieckiemu Towarzystwu Wegetarian, którego członkowie byli prześladowani przez Gestapo,i oficjalnie wznowili działalność dopiero po zakończeniu wojny i śmierci Hitlera w 1945 r. ......"



POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :sloneczko: :bye:
 
 
an 
Veg Do Potęgi
UCZCIWOŚĆ ponad TWA


Pomogła: 36 razy
Posty: 2791
Skąd: Lond
Wysłany: 2011-07-13, 01:13   

Tequilla napisał/a:
To raczej ja chętnie przejrzę jakieś źródło pokazujące, że Inuici jednak jedzą rośliny - ponieważ sam się kiedys wpieprzyłem na tych Inuitach :) powszechnie dostępne źródła pokazują jednak, ze jedynymi roślinami z jakimi mają kontakt są wodorosty z żołądków zabijanych zwierząt.

To ciekawe, zważywszy na to, że np bez witaminy C zapada się na szkorbut, a w mięsie jej chyba nie ma?

Poza tym chciałam dodać, że jeśli człowiek pierwotny żywił się jak inne człekokształtne, to najprawdopodobniej jadł różne robaczki, larwy, a nie wiem, czy w takiej sytuacji można mówić o roślinożerności.
_________________
Koniecznie zainteresuj się swoją witaminą B12 (i zależną od niej homocysteiną)
oraz kwasami tł. omega-3, witaminą D i ferrytyną!

http://www.youtube.com/wa...E&feature=share Rewelacyjny wykład naukowy o wierzeniach, cudach, religii, moralności ...

.... http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-07-13, 01:17   

anusia napisał/a:
To ciekawe, zważywszy na to, że np bez witaminy C zapada się na szkorbut, a w mięsie jej chyba nie ma?


.

Wikipedia napisał/a:
Vitamin C is obtained through sources such as caribou liver, kelp, whale skin, and seal brain; because these foods are typically eaten raw or frozen, the vitamin C they contain, which would be destroyed by cooking, is instead preserved.[11]


http://en.wikipedia.org/wiki/Inuit_diet
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
 
 
pawel
[Usunięty]

Wysłany: 2011-07-13, 01:21   

Tomasz Makrela napisał/a:

Eskimosi żyją o rok dłużej :lol: A nie zapominajmy, że Indie mają na pewno lepszą opiekę zdrowotną itd. Ile wynosiłaby różnica, gdyby opieka zdrowotna była na tym samym poziomie? 5 lat na korzyść Eskimosów? 10?


Niedokonca> Indie sa slynne ze zlej opieki zdrowatnej. Maja najgrsza jaka moze byc. Juz wiecej nakladow na zdrowie loza Chiny, (choc dyktatura) niz Indie (najwiekszy demoktryczny kraj swiata)./ POzatym duzym czynnikiem w takich bdaniacj jest umieralnsc nowodkow, ktrych tutaj sie nei uwzgednia. W indiach tez jest duza.
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2011-07-13, 01:34   

pawel napisał/a:
Indie sa slynne ze zlej opieki zdrowatnej.


A Eskimosi w co drugim igloo mają szpital z najnowocześniejszym sprzętem.

pawel napisał/a:
POzatym duzym czynnikiem w takich bdaniacj jest umieralnsc nowodkow, ktrych tutaj sie nei uwzgednia. W indiach tez jest duza.


A to akurat prawda. Indie:

Wikipedia napisał/a:
Infant mortality rate: 30.15 deaths/1,000 live births (2009 est.)


Grenlandia:

Wikipedia napisał/a:
Infant mortality rate: 14.98 deaths/1,000 live births (2007 est.)


Dwukrotnie większa w Indiach.

Pierwszy raz widzę, jak napisałeś coś sensownego :shock: Albo to już mnie łapią omamy od tych 35 godzin bez snu.
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
Ostatnio zmieniony przez Tomasz Makrela 2011-07-13, 01:38, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 41
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2011-07-13, 07:23   

Tomasz Makrela napisał/a:

Choć z drugiej strony może w takim mrozie bytuje znacznie mniej wirusów niż w ciepłych Indiach ;) A, no i Indie są gęsto zaludnione, co chyba też sprzyja rozwojowi epidemij. A Grenlandia to pustki.


Jak dla mnie to jest główne wytłumaczenie rozbieżności między Indiami, a Grenlandią. Właściwie to Eskimosom zagraża jeno zimno ( ale z tym sobie doskonale radzą), misie ;) i ewentualnie głód ( dlatego ponoć często starzy, niezdolni już do polowań Inuici popełniają samobójstwa)
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
sincerity
Veg Do Potęgi


Pomógł: 8 razy
Posty: 2739
Wysłany: 2011-07-13, 13:32   

Tomasz Makrela napisał/a:
nie zapominajmy, że Indie mają na pewno lepszą opiekę zdrowotną
No tu bym się nie zgodziła ;) ale to już paweł zaczął na ten temat pisać. Jeśli chodzi o Grenlandię to 1/4 społeczeństwa mieszka w stolicy, a w stolicach zwykło się lepiej żyć. Nie chcę się tu rozwodzić, bo słabo się orientuję w sposobie życia Eskimosów, natomiast w warunkach życia mieszkańców Indii nieco lepiej. I jeśli chodzi o długość życia nie jest to kraj, który można zestawiać z krajami wysoko rozwiniętymi, nieuprawnione są wówczas wnioski, że rodzaj diety ma wpływ na to i tamto.
_________________
Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.

 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 41
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2011-07-13, 16:20   

aż mi się takie żarty ułożyły:

Jaki jest szczyt determinacji? Zostać wegetarianinem wśród Eskimosów.
albo:
gdzie wegetarianizm jest równoznaczny z bretharianizmem? U Eskimosów
( ewentualnie W jakiej nacji wegetarianie żyją najkrócej...)

;)
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - forum anime