Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Moje zdań kilka
Autor Wiadomość
Claucroft
Mały Veg
raczej nie Veg


Posty: 6
Wysłany: 2012-06-07, 13:01   Moje zdań kilka

Praktyczne argumenty zwykłych ludzi, dlaczego nie przerzucą się na weganizm:
 Nie mają czasu na wymyślanie potraw (nasza społeczność zna wiele przepisów z domów, gdzie je się głównie mięso; ludzie nie lubią głowić się co zjeść, żeby szybko się najeść i ominąć łatwo dostępne mięso i nabiał, skoro jest tak łatwo dostępne a lekarze twierdzą, że są bardzo odżywcze)
 Nie mają czasu na sprawdzanie zawartości odżywczej każdego dania (czy dostarczy im potrzebnych składników, żeby się nie rozchorować z niedoborów)
 Wegetariańskie żarcie jest droższe (np. tofu ok. 40 zł/kg ?)
 Wiele produktów zastępujących nabiał jest trudne do kupienia w zwykłym sklepie
 Boją się niedoborów:
 B12
 D
 Wapń
 Białko
 Kwasy Omega
 Anemia
 Mięsko jest smaczne

Weganie często oburzają się na ludzi którzy jedzą mięso. A nawet na ludzi, którzy tylko w połowie są wege. Uważają, że to jak być w pół-ciąży. Dla nich liczy się tylko etyka i prawa zwierząt. Zamiast wspierać ludzi, którzy próbują ograniczyć mięso. Nie każdy jest tak silnie zmotywowany i chce zlitować się nad biednymi zwierzątkami. Uważam, że wegetarianie powinni również mniej „rzucać mięsem” na forach o różnorodnej tematyce. Myślę, że wiele osób zna z forum Onetu użytkownika sławni.wegetarianie (czy jakoś tak), który na każdym kroku nawołuje do całkowitego i natychmiastowego zakazu spożywania mięsa jak jakiś nawiedzony kaznodzieja (bo inaczej świat ogarnie zagłada). Kurde, on jest bardziej napastliwy od świadków Jehowy (krzywdzący stereotyp). Przez to ludzie uważają wegetarian za trawożerców, którzy nie mają co robić, są w jakiejś sekcie albo uważają się za natchnionych i mądrzejszych od reszty „pospólstwa”. Uważam, że dobrze jest czasem nawiązać do korzyści z tego stylu życia, ale przytaczając konkretne argumenty i subtelnie wplatając je w komentarz. Moim zdaniem (bardzo prywatnym) odrzucające jest właśnie na każdym kroku przypominanie o prawach zwierząt, bo np. mnie to tak bardzo nie rusza. Wolałabym raczej dowody na to, że jesteśmy faktycznie przygotowani na nie jedzenie produktów odzwierzęcych (niestety są problemy z dodatkowym dostarczeniem suplementów, np. sztuczne dodawanie b12, kilkugodzinne ładowanie się słońcem dla wit. D).
Ja zaczęłam interesować się tym od kiedy obejrzalam film Gary’ego Yourofsky, który uświadomił mi, że człowiek fizycznie ma problemy z trawieniem mięsa (omówienie przewodu pokarmowego roślinożercy-czlowieka)
http://www.youtube.com/watch?v=t3DPCQjlanM

Prywatnie jedynie ograniczam spożywanie mięsa i nabiału. Moje pobudki są czysto ekologiczne (np. wycinanie lasów pod hodowlę, wstrzykiwanie trującej chemii w mięso).

Hipokryzja:
1) Wegetarianie przyczyniają się do zanieczyszczenia środowiska, bo trzeba sprowadzać owoce i warzywa z odległych części świata. (szczególnie zimą)
2) Biedne kraje afrykańskie eksportują żywność do krajów rozwiniętych, sami mając głodnych obywateli. Głodujący w Afryce dostają paczki z jedzeniem od krajów rozwiniętych jako pomoc humanitarna.

PS:
To bardzo dobrze, że coraz więcej sławnych ludzi, np. zespoły muzyczne promują bycie ekologicznym lub/i bycie Wege.
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2012-06-07, 15:13   

osobnikiem sławni wegetarianie bym się nie przejmował, bo równie dobrze to może być prowokacja. Szkoda zresztą, że niektórzy na podstawie jednego walniętego wyrabiają sobie zdanie na temat całej grupy
Tofu 40zł/kg? :shock: to chyba nawet w Polsce tak drogie nie jest.

Reszta argumentów, które podajesz to typowe stereotypy. Nie każdy zresztą musi od razu przechodzić na weganizm. Może zostać laktoowo, nie wykluczać z diety nabiału i jajek, a wtedy nie masz praktycznie żadnych niedoborów.
W rzeczy samej wszystkie argumenty mają usprawiedliwić jeden argument, ten ostatni: bo mięsko jest smaczne i nie zamierzamy z niego rezygnować, choćby się waliło i paliło.


Hipokryzja:
1) w jakim stopniu ma to niby dotyczyć tylko wegetarian, a nie całej populacji? Czyżby mięsożercy nie jedli owoców i warzyw? Czy nie sprowadza się tez mięsa z odległych części świata (co wegetarian nie dotyczy). Nie rozumiem.
2) W biednych krajach afrykańskich, takich, jak Etiopia (największe pogłowie bydła w Afryce) większą część jadalnych roślin konsumują zwierzęta hodowlane, które najczęściej potem i tak kończą albo na stołach szejków, albo zdychając w prymitywnych warunkach etiopskiej hodowli. Etiopczycy nie mają więc z tego żadnego pożytku. I podobnie wygląda w innych, biednych afrykańskich krajach.

A w ogóle to witaj:) Tu osobnik sławniwegetarianie nie pisuje;) więc żadnej napastliwości obawiać się nie musisz. A może i do wege się przekonasz? :)
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
vanilya 
Wyższy Stan Ducha



Pomogła: 6 razy
Wiek: 29
Posty: 916
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-06-07, 15:50   

Claucroft napisał/a:
nasza społeczność zna wiele przepisów z domów, gdzie je się głównie mięso


W tradycyjnej polskiej kuchni jest też sporo potraw wegetariańskich / wegańskich lub bardzo łatwych do zweganizowania, chociażby pierogi (nie licząc tych z mięsem oczywiście). Poza tym, jak już wspomniał Tequilla, nie trzeba z dnia na dzień przechodzić na weganizm i uczyć się gotować od początku - można zacząć od przygotowywania na np. jeden posiłek dziennie tych znanych z domu potraw, które nie zawierają mięsa, z czasem uczyć się nowych rzeczy i krok po kroczku, dojść do całkowitej eliminacji mięsa.

Claucroft napisał/a:
Wegetariańskie żarcie jest droższe (np. tofu ok. 40 zł/kg ?)


Równie dobrze można by powiedzieć, że tradycyjna dieta jest mega droga sugerując się ceną kawioru. Wegetarianie, wbrew powszechnemu przekonaniu, nie odżywiają się wyłącznie produktami "udającymi" mięso lub nabiał. Tofu, parówki sojowe czy nawet roślinne mleko to tylko dodatki, podstawą diety wegetariańskiej są warzywa, owoce (kupowane w sezonie kosztują grosze), również wszelkiego rodzaju kasze, produkty naprawdę tanie.
Ostatnio zmieniony przez vanilya 2012-06-07, 15:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2012-06-07, 17:25   

Cytat:
Nie mają czasu na wymyślanie potraw


Dlatego Pan Bóg wymyślił książki kucharskie i puszkę.pl.

Cytat:
Nie mają czasu na sprawdzanie zawartości odżywczej każdego dania


Nie mogą znaleźć minuty w ciągu doby, aby sprawdzić zawartość odżywczą jadłospisu w CRON-O-Meter? Matko, co za pracusie z tych mięsiuśków.
No ale i dla pracoholików jest wyjście - można się trzymać piramidy żywieniowej albo poprosić dietetyka, by nam wymyślił tygodniowe menu.

Cytat:
Wegetariańskie żarcie jest droższe


Raczej: wysoko przetworzone wegetariańskie żarcie jest droższe. (Choć i tak nie zawsze: kotlety sojowe to taniocha.) Nisko przetworzone produkty kosztują mniej. (Na przykład pół kilo suchej fasoli: 3 zł, a to trzy obiady.)

Cytat:
Wiele produktów zastępujących nabiał jest trudne do kupienia w zwykłym sklepie


Nie wiem, co to znaczy "produkty zastępujące nabiał". Sojowe twarożki? Nie trzeba ich jeść.

Cytat:
 Boją się niedoborów:
B12
D
Wapń
Białko
Kwasy Omega
Anemia


Za to wegetarianie mniej się boją:
- niedoboru magnezu;
- niedoboru potasu;
- niedoboru kwas foliowego;
- niedoboru witaminy A;
- niedoboru witaminy E;
- niedoboru witaminy K;
- niedoboru witaminy C;
- niedoboru błonnika;
- nadmiaru cholesterolu;
- nadmiaru białka;
- nadmiaru żelaza;
- nadmiaru nasyconych tłuszczów;
- otyłości;
- nadciśnienia;
- miażdżycy;
- cukrzycy typu 2;
- raka prostaty;
- raka okrężnicy.

Kto ma większe powody do zmartwień? Na co częściej umierają ludzie w rozwiniętych krajach: na nadciśnienie, miażdżycę i z powodu otyłości – czy za sprawą mitycznego niedoboru białka?

Cytat:
Mięsko jest smaczne


Walki psów są ekscytujące.

Cytat:
sztuczne dodawanie b12


Sztuczne faszerowanie witaminami i hormonami zwierząt hodowlanych, sztuczne czyszczenie krowich wymion jodowym roztworem, sztuczne nawozy mineralne, sztuczne dodawanie jodu do soli, sztuczne dodawanie witamin A i D do margaryny, sztuczne dodawanie witaminy C do soków, sztuczne faszerowanie konserwantami wszystkich rodzajów żarcia, sztuczne pisania na laptopie, sztuczne ubrania.

Cywilizacja to sztuczność.

Cytat:
Wegetarianie przyczyniają się do zanieczyszczenia środowiska, bo trzeba sprowadzać owoce i warzywa z odległych części świata. (szczególnie zimą)

Po pierwsze, nie trzeba.
Po drugie, dotyczy to też mięsiuśków.
Po trzecie – zanieczyszczenie środowiska, do którego przyczyniają się wegetarianie, jest śmieszne małe w porównaniu do tego będącego udziałem mięsiuśków. Przemysł mięsny jest jednym z największych zanieczyszczaczy przyrody. Cytując FAO:

Cytat:
the livestock sector emerges as one of the top two or three most significant contributors to the most serious environmental problems, at every scale from local to global
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
Ostatnio zmieniony przez Tomasz Makrela 2012-06-07, 17:33, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Claucroft
Mały Veg
raczej nie Veg


Posty: 6
Wysłany: 2012-06-07, 17:36   

Byłam bardzo ciekawa waszej odpowiedzi na moje przemyślenia. Dziękuję.

Co do hipokryzji: 1) tak, zapomniałam dodać, że mięsożercy też sprowadzają warzywa z daleka. Raczej chodziło mi o to, że jeśli ktoś chciałby prowadzić weganizm regionalny to w naszym klimacie byłoby bardzo ciężko (całą zimę zajadać mrożonki, suszone grzyby i marynowane przetwory? ) 2) tutaj chodziło mi o sytuację ogólną, czyli np. Afrykanie karmią zwierzeta hodowlane na eksport dla np. Europy a potem Europa przesyła Afryce paczki z żywnością- po prostu bezsens. Może nie dotyczy to bezpośrednio wegetarian, ale podobno gdyby świat byłby wege "nie byłoby głodu na świecie".

Tomasz Makrela- świetna odpowiedź na moje kolokwialne pytania:)
 
 
eliwinter 
Guru Veg
wu-wei



Pomogła: 21 razy
Wiek: 45
Posty: 5419
Skąd: z dziupli
Wysłany: 2012-06-07, 17:49   

Claucroft napisał/a:
Raczej chodziło mi o to, że jeśli ktoś chciałby prowadzić weganizm regionalny to w naszym klimacie byłoby bardzo ciężko (całą zimę zajadać mrożonki, suszone grzyby i marynowane przetwory?


oprócz tego mamy lokalne warzywa które można przechowywać całą zimę, a też zapewnią nam komplet minerałów, witamin i aminokwasów:

korzeniowe, (marchew, seler, pietruszka, burak, pasternak),
liściaste (kapusta biała i czerwona, jarmuż, brukselka, kalafior),
strączkowe (fasola, groch, soczewica zielona czerwona itp, cieciorka),
ziemniaki,
kasze (gryczana, jęczmienna, jaglana, manna),
mąki (pszenna, żytnia, owsiana, kukurydziana, grochowa),
orzechy (laskowe, włoskie)
cebule (biała i czerwona, por)
cykorie itp itd

przetwory owocowe i warzywne (dżemy, leczo, soki pomidorowe, keczupy, przeciery...)

poza tym wszelkie zioła suszone oraz i inne szczypiory i nacie uprawiane w skrzynkach do nadejścia wiosny
wspomniane suszone grzyby, kiszone kapusty i ogórki...
czego chcieć więcej?!

Pewnie nie wymieniłam wszystkiego... :-)
_________________
Zawsze sobie powtarzam: Trzeba patrzeć na światełko w tunelu. Może to nie pociąg jedzie.
weganizm udomowiony
weganizm udomowiony na Facebooku
Inspirujący wykład, który może zmienić Twoje życie - Gary Yourofsky
Ostatnio zmieniony przez eliwinter 2012-06-07, 18:02, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
VEsna 
Natchniony Veg



Pomogła: 1 raz
Wiek: 43
Posty: 140
Wysłany: 2012-06-07, 18:02   

AMEN !

dodam jeszcze, to co już Tomasz napisał - ale uściślę - większość znanych mi wegan i wegetarian ogólnie jest na tyle hm... swiadoma i ekologicznie i dietetycznie, że w ich menu dominują jesli nie stanowią jego calości nie tylko lokalne ale też sezonowe warzywa i owoce

ale oczywiście clou jest to co napisał Tomasz - nie ma większych trucicieli niż przemysł mięsno - nabiałowy ...

i edit: ja np. tez nie sprawdzam CODZIENNIE i przy każdym posiłku wszystkich składników odzywczych bo dostałabym kota chyba :) obserwuję swój organizm, stosuję się do zasad zdrowego odzywiania tyle o ile. BTW - ktoś uważa, ze jedząc mięso z samego tego faktu już ma dobrze zbilansowaną dietę? Litości :)
Ostatnio zmieniony przez VEsna 2012-06-07, 18:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 14 razy
Wiek: 47
Posty: 4282
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-06-07, 22:45   

Niektóre niewielkie dopełnienia do podanych odpowiedzi:
1. Z produktów wegańskich dostępnych przez cały rok warto wymienić jeszcze chleb. To jest bardzo uniwersalny rodzaj jedzenia; nie tak już ciężko nawet odżywiać się TYLKO chlebem (i wodą), chociaż, oczywiście, nie warto, bo to spowoduje niedobory niektórych składników.
2. Bardzo wielu rodzajów niedoborów można uniknąć biorąc multiwitaminy.
3. Witaminę D lepiej pobierać właśnie z tabletek, niż z pomocą słońca: obecnie uważa się, że opalanie się powoduje więcej szkody, niż korzyści.
 
 
yuka66 
Veg nad Vegami



Pomogła: 2 razy
Posty: 224
Skąd: Kopenhaga
Wysłany: 2012-06-08, 09:43   

Chyba chleb z wodą plus multiwitaminy to nie jest dieta warta propagowania :)
 
 
eliwinter 
Guru Veg
wu-wei



Pomogła: 21 razy
Wiek: 45
Posty: 5419
Skąd: z dziupli
Wysłany: 2012-06-08, 09:57   

yuka66 napisał/a:
Chyba chleb z wodą plus multiwitaminy to nie jest dieta warta propagowania :)

dla mnicha-ekstremisty te witaminy to i tak zbyt wiele ;)
_________________
Zawsze sobie powtarzam: Trzeba patrzeć na światełko w tunelu. Może to nie pociąg jedzie.
weganizm udomowiony
weganizm udomowiony na Facebooku
Inspirujący wykład, który może zmienić Twoje życie - Gary Yourofsky
 
 
 
Tequilla 
Veg Do Potęgi
wujek dobra rata



Pomógł: 23 razy
Wiek: 42
Posty: 3576
Skąd: Byt GoGo
Wysłany: 2012-06-08, 13:30   

Claucroft co do Afryki jeszcze i głodu - niewątpliwie powiedzenie "gdyby świat był wege nie byłoby głodu na świecie" to uproszczenie niemniej kierunek właściwy. Afryką generalnie nikt się nie przejmuje, bo świat i dzisiaj byłby się w stanie wyżywić, nawet z taką globalną produkcją mięsa ( wyrzuca się rocznie coś ponad 1mld ton jedzenia). Ale gdyby wszystkie pola uprawne, na których hoduje się w Afryce paszę dla bydła przeznaczyć na uprawy roślinne dla ludzi niewątpliwie rozwiązanie problemu głodu byłoby o wiele prostsze. Krowa to taka maszynka do przetwarzania jedzenia w skali 10 do 1. Kilogram roślin zje, przytyje o 100 gram. Czyli aby nacieszyć się 100 gramowym stekiem trzeba "zmarnować" 10 razy więcej np. całkiem pożywnej soi. O wodzie nie wspominając, bo podobno cały proces wytworzenia 100gram wołowiny wymaga 100tys. litrów wody! (tak piszą, nie sprawdzałem, ale całkiem możliwe). A sama zapewne wiesz, jak bezcenna w Afryce jest woda. Więc ile trzeba "zmarnować", żeby utrzymać wielomilionowy inwentarz w takiej np. Etiopii (niezależnie od tego, czy jest on eksportowany, czy nie zabijany, czy nie - w Etiopii często bydło po prostu się hoduje, to zastępnik pieniędzy).
_________________
rzułta rzaba rzarła rzur

cat bless you

 
 
Bellis_perennis 
Wyższy Stan Ducha
stokrotka polna



Pomogła: 5 razy
Wiek: 32
Posty: 708
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-06-08, 14:16   

Cytat:
kilkugodzinne ładowanie się słońcem dla wit. D

To jest też problem mięsożerców.
Cytat:
Raczej chodziło mi o to, że jeśli ktoś chciałby prowadzić weganizm regionalny to w naszym klimacie byłoby bardzo ciężko (całą zimę zajadać mrożonki, suszone grzyby i marynowane przetwory?

Zielenina prowadzi bardzo fajny blog na temat lokalnego, sezonowego wegetariańskiego odżywiania się... I nie zauważyłam aby było jej jakoś specjalnie ciężko :P

Raczej przyznaj się Claucroft, że chodzi o to, że:
Cytat:
Mięsko jest smaczne

A chcieć to móc.
_________________
http://dziabongowo.blogspot.com/
https://www.facebook.com/DziabongCLEO
 
 
D.M. 
Guru Veg
weg liberalny



Pomógł: 14 razy
Wiek: 47
Posty: 4282
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-06-08, 23:31   

yuka66 napisał/a:
Chyba chleb z wodą plus multiwitaminy to nie jest dieta warta propagowania


Oczywiście. Ale chleb jak ważny element diety jest wart wspomnienia.
 
 
Tantra 
Łamacz Klawiatur


Pomogła: 1 raz
Posty: 316
Wysłany: 2012-06-10, 15:15   

Tomasz Makrela napisał/a:
Cytat:
 Boją się niedoborów:
B12
D
Wapń
Białko
Kwasy Omega
Anemia


Za to wegetarianie mniej się boją:
- niedoboru magnezu;
- niedoboru potasu;
- niedoboru kwas foliowego;
- niedoboru witaminy A;
- niedoboru witaminy E;
- niedoboru witaminy K;
- niedoboru witaminy C;
- niedoboru błonnika;
- nadmiaru cholesterolu;
- nadmiaru białka;
- nadmiaru żelaza;
- nadmiaru nasyconych tłuszczów;
- otyłości;
- nadciśnienia;
- miażdżycy;
- cukrzycy typu 2;
- raka prostaty;
- raka okrężnicy.


Like it :>
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2012-06-10, 15:21   

Zapomniałem o nadmiarze sodu :cry:
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group