Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Moje zdań kilka
Autor Wiadomość
Lori
Pilny Veg


Posty: 42
Wysłany: 2012-11-23, 19:45   

pewnie dlatego, że nie ma lwów psychopatów, którzy dręczyli by swoje ofiary, albo w wyniku przejścia na pacyfizm czekali na to, że ofiara sama umrze i nie będzie trzeba walczyć. Lwy zabijają, gdy są głodne, lub ktoś je zaatakuje, to instykt i potrzeby. A co do śmierci, to z kąd wiesz, że boli, przeszedłeś to. Śmierć we śnie, raczej jest bezbolesna, strzał prosto w głowe też, bo zanim nasz mózg zorientuje się co jest nie tak jest już sitem, a pozatym naukowcy prowadzą badania i podejrzewają, że w chwili śmierci nasz mózg może produkować wysokie dawki endotrofin i może nawet czujemy szczęście. To o wybiciu żywych sworzeń to była ironia, wbrew twoim podejrzenią nie jestem spokrewniona z hitlerem. A co do słabych zwierząt nie atakujących silniejszych to chyba nie jest takie proste, bo przeciez pojedynek łoś grizli nie zawsze konczy się dobrze dla misia. Zwierzęta atakują według praw przyrody i łancucha pokarmowego, atakują to co zaspokoi ich głód lub co im zagraża, niezależnie czy jest silniejsze czy słabsze. Zwierzęta widzą, czują i słyszą inne zwierzeta, ale działają instynktownie, a nie myślą o tym co robią. Wiesz jak tresuje się zwierzęta? poprzez odwołanie się do ich naturalnych instynktów i popędów, nie siada się z książką i nie tłumaczy im się czego od nich chcemy.
 
 
eliwinter 
Guru Veg
wu-wei



Pomogła: 21 razy
Wiek: 45
Posty: 5419
Skąd: z dziupli
Wysłany: 2012-11-23, 20:08   

Lori napisał/a:
Czuje, że śmierć nigdy nie jest dobra, ale to wydaje mi sie bardzo górnolotne. W praktyce wszyscy jesteśmy śmiertelni, więc chyba bezbolesna śmierc jest czymś dobrym.


bezbolesna śmierć to jak gwałt bez przemocy - coś takiego nie istnieje. moze być ból fizyczny, lub hmm..psychiczny, czyli cierpienie spowodowane strachem przed śmiercią. Przy obecnym zapotrzebowaniu na mięso zwierzęta nie żyją w dobrostanie i, przede wszystkim, nie umierają bezboleśnie - odwiedź rzeźnię i przekonaj się.



btw tematu świadomości zwierząt (zahaczając o kilka innych spraw) - Gazeta Wyborcza-fragment wywiadu z prof.Elżanowskim :
Cytat:
Ograniczenie sprawiedliwości do jednego gatunku jest niesprawiedliwością. Tradycyjna ludzka moralność jest niesprawiedliwa, bo oparta na wzajemności, ale tylko w obrębie własnej grupy. Podobnie jak inne człowiekowate (szympanse, bonobo, goryle, orangutany), a także kapucynki, większość ludzi przestrzega zasad, ponieważ się to na różnych poziomach opłaca.

Tylko część ludzi wykracza poza ten poziom i dochodzi do krytycznej refleksji nad moralnością. Na szczęście u wielu ludzi działa jeszcze empatia, która może częściowo nadrabiać brak etycznej refleksji. Ale empatia nie jest zdolnością specyficznie ludzką, więc też nie uzasadnia ograniczenia sprawiedliwości do ludzi.
[...]

Czy zwierzęta mają samoświadomość?


- Są dwie samoświadomości, mające oddzielne ośrodki w mózgu. Świadomość cielesna pozwalająca odróżnić własne ciało i własne ruchy od otoczenia - mają ją wszystkie doznające zwierzęta. I samoświadomość refleksyjna, pozwalającą spojrzeć na siebie jak na aktora i sprawcę. Tę drugą samoświadomość mają te same ssaki, które posługują się empatią, tzn. człowiekowate, delfiny i słonie, a także ptaki krukowate. Sprawdza się to testem lustra, np. sroka, której namalowano czerwoną plamkę na czarnej szyi, po zobaczeniu swojego odbicia próbuje ją zdrapać. Podobnie słonie dotykają plamki trąbą, a szympansy robią miny i śmieją się do siebie. Inne zwierzęta swoje odbicie biorą za innego osobnika.

Także inne zachowania pozaludzkich człowiekowatych świadczą o ich refleksyjnej samoświadomości. Szympansy i goryle zakrywają twarz dla ukrycia uczuć, np. strachu w obecności rywali. Młoda szympansica, która lubiła krzyczeć podczas seksu, powstrzymywała się od tego, kiedy uprawiała seks z samcami niższej rangi, aby uniknąć interwencji samca alfa. Z nim zaś zachowywała się głośno.

Człowiekowate, choć niewykluczone, że nie tylko one, mają też poczucie odpowiedzialności za własne działania. Np. jeśli szympans ugryzie innego szympansa albo człowieka, a potem chce się z nim pojednać - przychodzi, zasklepia i czyści mu tę ranę. Tak zrobił kiedyś szympans w stosunku do Bernarda Grzimka, dyrektora zoo w Frankfurcie. Trudno o bardziej spektakularny dowód poczucia odpowiedzialności za własne czyny.

Czy zwierzęta są zdolne do samooceny?

- Tylko te, które mają refleksyjną samoświadomość. Szympans, który przegrywa walkę o przywództwo, rozpacza. A jego przyjaciele podchodzą i usiłują pocieszać, np. poklepując po ramieniu. Tego nie ma np. u rywalizujących ze sobą jeleni czy wilków. Przegrany po prostu ucieka lub podporządkowuje się.

Mogą rozpaczać tak głęboko, że popełnią samobójstwo?

- Jane Goodall obserwowała młodego szympansa, który rozpaczając po śmierci matki, siedział przy jej zwłokach, odmawiając przyjmowania pożywienia, i umarł. Podobnie zdarza się z papugami, psami czy kotami, które utraciły opiekuna (co obserwowano m.in. w schroniskach). Na pewno jest to cierpienie, które kończy się śmiercią. Natomiast samobójstwo jako planowe doprowadzenie się do śmierci jest poza ludźmi nieznane.
_________________
Zawsze sobie powtarzam: Trzeba patrzeć na światełko w tunelu. Może to nie pociąg jedzie.
weganizm udomowiony
weganizm udomowiony na Facebooku
Inspirujący wykład, który może zmienić Twoje życie - Gary Yourofsky
 
 
 
Lori
Pilny Veg


Posty: 42
Wysłany: 2012-11-23, 20:37   

ten artykuł dowodzi tego, tylko, że świadmość jest czymś co może się wytworzyć, nie jest czymś wrodzonym. Dlatego dzieci wytwarzają świadomość dopiero w późniejszych latach życia. (Mówie o tej świadomości samorefleksyjnej ) Zwierzęta, które są przytaczane jako przykłady tej samoświadomości, żyją w środowisku ludzi, są pod stałym nadzorem naukowców. Dla mnie sytacja wydaje się analogiczna do tej w której w dziecku wytwarza się swiadomość poprzez przebywanie wśród ludzi. Teraz ja mam pytanie? uważasz, że jedzenie mięsa jest czymś złym? Wracając do smierci, to myśle, że istnieje, szybka i bezbolesna, gdy przychodzi z zaskoczenia, bo akurat pod twoim łóżkiem ktoś podłożył ładunek wybuchowy, to nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy, twoja psychika myśli o tym co ciekawego w telewizji, a gdy wybuchnie, twój mózg nie zdąży wysłać sygnału do jakiekolwiek komorki ciała. A strach przed śmiercią, to częśc życia, to zycie jest bolesne, bać się możesz miliony razy w ciągu życia, umierasz tylko raz i jedno z drugim się nie wiąże. To życie może być straszne i bolesne, śmierć przynosi kres, na swój sposób nas uwalnia. Jakie są warunki przetrzymywania i produkcji zwierząt na mięso wiem doskonala, tymabrdziej wątpie by wytwarzała się u nich jaka kolwiek świadomość. Np. wątpie zeby mózg kurczaka ( podczas jego krótkiego życia) nafaszerowany tymi wszystkim komórkami zdolny był do jakiś większych operacji, obawiam sie ze w tych przypadkach mówimy już tylko o najbardziej pierwotnych instynktach. Nie jestem zwolennikiem takiej produkcji zwierząt, ale nie zjedzenie tego kurczaka nie uratuje mu życia. A patrząc przez pryzmat całkowitego marzenia: od juta zamykamy wszystkie hodowle i ubojnie, nie zabijamy ani jednego zwierzęcia i nie jemy ich, do Wielkanocy populacja ludzi na ziemi w 90% wymiera, nie wykarmisz ich.
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 99
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2012-11-23, 21:49   

Szufla!
Lori napisał/a:
to z kąd wiesz, że boli, przeszedłeś to

No nie,ale jak wykorkuję,to przyjdę zza grobu do Ciebie w środku nocy i Ci opowiem!
Mój tato przeszedł śmierć kliniczną,i nie wspomina tego miło.
Lori napisał/a:
strzał prosto w głowe też,

Jak sobie strzelisz to mi opowiesz.
Lori napisał/a:
uważasz, że jedzenie mięsa jest czymś złym?

Tak,raz dla zdrowia,dwa za mordowanie zwierząt.
Lori napisał/a:
. A patrząc przez pryzmat całkowitego marzenia: od juta zamykamy wszystkie hodowle i ubojnie, nie zabijamy ani jednego zwierzęcia i nie jemy ich, do Wielkanocy populacja ludzi na ziemi w 90% wymiera, nie wykarmisz ich.

Co roku w samej tylko Hiszpanii marnuje się ok.10-11 milionów ton jedzenia,także proszę Cię,nie podkapcaj że braknie amciu dla mięsojadów.Dla wytworzenia 1500kcal z mięsa potrzeba zużyć 4500kcal z roślin,to jakim cudem może braknąć?
A tak do pełnej świadomości to wypadałoby wklepać płeć podczas logowania,no chyba że Ty tak jak zwierzęta nie masz świadomości kim jesteś?kobietą?mężczyzną?
 
 
light sensitive 
Veg przez duże V
What next big sky



Pomogła: 11 razy
Wiek: 42
Posty: 1566
Skąd: z kąta
Wysłany: 2012-11-23, 22:03   

Do czego Lori zmierzasz?

(mialam przerwe w odwiedzaniu forum, czytam wiec ten wątek i czytam i nie mogę zlapac sensu tej wymiany zdań)
_________________
„Jeśli wskutek nadmiernego jedzenia utkniesz w drzwiach frontowych czyjegoś domku, będziesz zmuszony pozwolić swemu gospodarzowi używać twoich tylnych łapek zamiast wieszaka na ręczniki. Cóż, tak to bywa.”
 
 
Lori
Pilny Veg


Posty: 42
Wysłany: 2012-11-23, 22:12   

więc teraz do końca dni będę wyczekiwać tych odwiedzin, bo pewnie nie zadzwonisz wcześniej mnie ostrzec. śmierć kliniczna to co innego, niż odejście we śnie, nie uważasz? Co jest takiego takiego w tym mięsie, że jedzenie go jest takie niezdrowe? porównując to mięso do jakiegokolwiek innego produktu? np. pomidora nafaszerowanego chemią, lub kotletów modyfikowanych genetycznie kotletów sojowych? I przypominam, że zwierzęta również się mordują, a z tego co mi wiadomo ludzie należą do świata zwierząt. A te 10-11 milionów jedzenia to nie jest też mięso. To teraz nalezało by odjąć część miesną z tego co się marnuje i przemnożyć to przez kilka lat, oraz wziąść pod uwagę, że żywnością roślinną należało by się dzielić z ciągle rosnącymi populacjami zwierząt roślinożernych. Podejrzewam, że pierwsi umarli by eskimosi i ich sąsiedzi, mało tam mają sadów i warzywniaków, później pewnie była by afryka, no ale twoja hiszpania utrzymała by się wśród żywych stosunkowo długo. Z każdą sekundą populacja na ziemi przyrasta, a ziemia traci na wartości, nie jest wstanie wytwarzać takich ilości żywności i na dodatek tak wartościowych. Nie bardzo rozumiem ten przelicznik kalorii, ale wiem, że zdrowy sałatka grecka nawet jako duża porcja, nie jest wstanie zaspokoić głodu tak jak straszny i krwiozerczy schaboszczak. Ja cię nie pouczam co należalo by robić a co nie, ale wyjaśnij mi łaskawie co moja płeć ma do tematu rozmowy, bo albo masz jakieś uprzedzenia, albo mnie coś umyka. Bo skoro przyznajesz tak wysoki status zwierzętą, to chyba nie masz problemu i uprzedzeń co do płci?

[ Dodano: 2012-11-23, 22:17 ]
tak, ale nie zjedzenie tego kurczaka już mu życia nie wróci, a żeby zmalał popyt na kurczaki musiało by być naprawdę jakieś zatrzesienie wegetarian, chociaż wielkie amerykańskie koncerny produkujące nie dopuściły by do tego
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2012-11-23, 22:12   

Lori napisał/a:
ale nie zjedzenie tego kurczaka nie uratuje mu życia.


Niejedzenie kurczaków sprawia, że maleje popyt na kurczaki i w przyszłości mniej kurczaków się rodzi, by wieść życie w paskudnych warunkach i przedwcześnie umrzeć. Zamień kurczaka na hodowlanego Murzyna i zastanów się, czy twój argument ma sens.

Lori napisał/a:
A patrząc przez pryzmat całkowitego marzenia: od juta zamykamy wszystkie hodowle i ubojnie, nie zabijamy ani jednego zwierzęcia i nie jemy ich, do Wielkanocy populacja ludzi na ziemi w 90% wymiera, nie wykarmisz ich.


Ale wiesz, że jest to zupełnie nierealny scenariusz, stąd też może stanowić argument w dyskusji mieszkańców Nibylandii, ale nie w naszej?

Ale wiesz, że kiedy te zwierzątka już by sobie zmarły, to ludzie mieliby znacznie więcej papu niż przedtem, bo mogliby skorzystać z pól rodzących dotąd rośliny na paszę dla zwierząt hodowlanych? Zwierzęta hodowlane w USA zjadają 90 % upraw soi, 80 % upraw kukurydzy i 70 % innych zbóż.

Jednym z plusów masowego wegetarianizmu jest łatwiejsza walka z głodem na świecie.

Lori napisał/a:
tak, ale nie zjedzenie tego kurczaka już mu życia nie wróci, a żeby zmalał popyt na kurczaki musiało by być naprawdę jakieś zatrzesienie wegetarian


A skąd się to zatrzęsienie bierze? Czy nie z kumulacji pojedynczych wyborów?
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
Ostatnio zmieniony przez Tomasz Makrela 2012-11-23, 22:27, w całości zmieniany 7 razy  
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 99
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2012-11-23, 22:30   

Szufla! :offtopic:
Lori nie mam żadnych uprzedzeń do płci,tylko nie wiedziałem czy napisać,
"przyjdę do Ciebie w nocy,Kochany czy Kochana???" :lol:
 
 
Lori
Pilny Veg


Posty: 42
Wysłany: 2012-11-23, 22:34   

dlatego ktoś wymyślił bezpłciowe formy jak kochanie, w tedy nie trzeba patrzeć na płeć ani na imię.
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2012-11-23, 23:18   

Lori napisał/a:
Z każdą sekundą populacja na ziemi przyrasta, a ziemia traci na wartości, nie jest wstanie wytwarzać takich ilości żywności i na dodatek tak wartościowych.


I dlatego trzeba czym prędzej przejść na wegetarianizm. Zwierzę, aby wytworzyć kilogram mięsa, musi zjeść 5-15 kilogramów roślin. Czaimy? Zamiast zjeść bezpośrednio 5-15 kilogramów roślin (i nie samych buraków, ale przede wszystkim warzyw tak gęstych odżywczo jak strączkowce), wrzucamy je do pyska świni i uzyskujemy w zamian zaledwie kilogram mięsa. Jest to haniebne marnotrawienie żywności, a także energii, wody.

(Ostatnio szwedzcy naukowcy obliczyli, że do roku 2050 ludzkość będzie musiała przejść na wegetarianizm, bo zabraknie nam wody.)

Nie, Lori, fakt kurczenia się zasobów żywności nie jest argumentem przeciw wegetarianizmowi, ale za wegetarianizmem. I to nie jest wymysł wegetarian, tylko powszechnie znany fakt.

Tu masz parę ciekawych linków (wrzucam je raczej dla przypadkowych czytaczy, bo nie podejrzewam cię o chęć wgłębiania się w temat): po polsku (to już dawałem), po angielsku i jeszcze jeden po angielsku.


Lori napisał/a:
Nie bardzo rozumiem ten przelicznik kalorii, ale wiem, że zdrowy sałatka grecka nawet jako duża porcja, nie jest wstanie zaspokoić głodu tak jak straszny i krwiozerczy schaboszczak.


Nie chcę ci burzyć światopoglądu, ale dieta wegetariańska nie ogranicza się do sałatek greckich. Jak chcesz bardzo szybko zaspokoić głód, to polecam takie wynalazki jak warzywa strączkowe i orzechy. (Laskowe mają na przykład 628 kalorii w stu gramach).
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
Ostatnio zmieniony przez Tomasz Makrela 2012-11-23, 23:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Lori
Pilny Veg


Posty: 42
Wysłany: 2012-11-23, 23:33   

tylko że zwierzęta hodowlane nie są karmione smakołykami, ale różnymi zmodyfikowanymi genetycznie roślinami, głównie dosypuje się mączke kukurydzianą. A jeśli zwierzeta te miały by nagle zacząć zyć tak jak należy, trzeba by zwiększyć uprawę innych roślin, co jest problematyczne, bo aktualnie gleba na całym świecie jest bardzo wyjałowiona Obliczenią naukowców nawet szwdzkim nie ufam, jestem zwolenniczka becka i społeczeństwa ryzyka tym bardziej w tak odległym terminie. A co do diety wegańskiej to nie liczą się same kalorie, potrzebna jest też dobra znajomość potrzeb naszego organizmu, bo można się mocno skrzywdzić.
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2012-11-23, 23:42   

Lori napisał/a:
tylko że zwierzęta hodowlane nie są karmione smakołykami, ale różnymi zmodyfikowanymi genetycznie roślinami


1. W jakim procencie? Źródło poproszę.
2. GMO może być smakołykiem, sprzeciw wobec organizmów genetycznie modyfikowanych to efekt neoluddystycznej histerii. GMO gruntownie się bada przed wejściem na rynek, a poza tym ludzie i zwierzęta od dawna jedzą GMO i nikomu nic się nie stało.

Lori napisał/a:
Obliczenią naukowców nawet szwdzkim nie ufam


Dostrzegłaś jakieś błędy metodologiczne czy po prostu nie pasuje ci to do tezy?

Lori napisał/a:
jestem zwolenniczka becka i społeczeństwa ryzyka tym bardziej w tak odległym terminie


I dlatego jeszcze przed chwilą troskałaś się tym, co będzie za ileś tam lat, kiedy zacznie brakować żarcia?

Lori napisał/a:
A co do diety wegańskiej to nie liczą się same kalorie, potrzebna jest też dobra znajomość potrzeb naszego organizmu, bo można się mocno skrzywdzić.


Tysiąc razy bardziej można sobie zaszkodzić nieuważną jazdą samochodem niż nieuważnym weganizmem, ale to chyba nie powód, by oskarżać o coś samochody.
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
Ostatnio zmieniony przez Tomasz Makrela 2012-11-23, 23:47, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
eliwinter 
Guru Veg
wu-wei



Pomogła: 21 razy
Wiek: 45
Posty: 5419
Skąd: z dziupli
Wysłany: 2012-11-23, 23:46   

Lori napisał/a:
tylko że zwierzęta hodowlane nie są karmione smakołykami, ale różnymi zmodyfikowanymi genetycznie roślinami, głównie dosypuje się mączke kukurydzianą. A jeśli zwierzeta te miały by nagle zacząć zyć tak jak należy, trzeba by zwiększyć uprawę innych roślin, co jest problematyczne, bo aktualnie gleba na całym świecie jest bardzo wyjałowiona


gdyby nie tradycje kulinarne oraz rozbuchane żądze finansowe branży mięsnej i wszelkich około- (hodowcy, mleczarze, branża jajeczna, ubojnie, rzeźnicy, hurtownicy, persony z branży parającej się zagospodarowywaniem skór itepe) to:
- nie byłoby tylu zwierząt hodowlanych,
- nie trzeba by żywić ich GMO oraz mączkami
- nie trzeba by zużywać gruntów pod uprawy mające wyżywić te miliardy istnień
- nie byłoby degradacji środowiska

przecież to logiczne!

Lori napisał/a:
A co do diety wegańskiej to nie liczą się same kalorie, potrzebna jest też dobra znajomość potrzeb naszego organizmu, bo można się mocno skrzywdzić.


a szpitale zapełniają rzesze źle odżywionych, dogorywających wegan, natomiast szczęśliwcy żywiący się tradycyjną, mięsną dietą cieszą się świetnym zdrowiem, i długim życiem bez konieczności interwencji medycznej i masowych, przedwczesnych zgonów z powodów chorób wszelakich... :roll:
_________________
Zawsze sobie powtarzam: Trzeba patrzeć na światełko w tunelu. Może to nie pociąg jedzie.
weganizm udomowiony
weganizm udomowiony na Facebooku
Inspirujący wykład, który może zmienić Twoje życie - Gary Yourofsky
Ostatnio zmieniony przez eliwinter 2012-11-23, 23:50, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
Lori
Pilny Veg


Posty: 42
Wysłany: 2012-11-24, 00:05   

gdyby nie ta branża mięsna, to trzeba było by wybić te wszystkie zwierzęta, bo nie są przystosowane do życia na wolności i prędzej czy później umarłyby w dużych męczarniach. GMO nie zlikwidują, bo to za duży biznes nie tylko w celu karmienia zwierząt, ale Monsanto mocno "wspiera" jeśli tak można to nazwać Afrykę i nie pozwala jej się stoczyć. Wolnych i szczęśliwych zwierząt zostało by bardzo niewiele, a środowisko jest zdegradowane, nasza ziemia jest wyjałowiona i nie ma wielu cennych substancji których potrzebuje nasz organizm. Szpitale zapełniają chorzy a proporcja jest chyba adekwatna do proporcji w populacji, nie-wegetarian jest więcej. Pozatym ludzie nie kładą się do szpitali, gdy za mocno wypadają im włosy, lub mają słabą morfologie. Niezależnie od ilości wegetarian na swiecie szitale i tak będą pełne.
 
 
Tomasz Makrela 
Veg przez duże V
pinkg pomg



Pomógł: 1 raz
Wiek: 31
Posty: 1589
Wysłany: 2012-11-24, 00:19   

Lori napisał/a:
gdyby nie ta branża mięsna, to trzeba było by wybić te wszystkie zwierzęta, bo nie są przystosowane do życia na wolności i prędzej czy później umarłyby w dużych męczarniach


1. Szerzący się wegetarianizm sprawi, że będzie stopniowo malał popyt na zwierzęta hodowlane. Będzie się ich rodziło coraz mniej, aż w końcu hodowcy w ogóle przestaną je sprowadzać na świat. Proces ten zajmie parędziesiąt-paręset lat. Nigdy nie dojdzie do sytuacji, że trzeba będzie zarżnąć miliardy zwierząt. Cały świat nie przejdzie na wegetarianizm w jeden dzień, chyba zdajesz sobie z tego sprawę?
2. To nawet zabawne: boli cię to, że trzeba będzie zabić X zwierząt. Jako rozwiązanie proponujesz... utrzymanie przy życiu przemysłu opierającego się na tych zwierząt zabijaniu. Dzięki temu nie umrze X zwierząt, tylko 10000 razy X.

Ja już kończę dyskusję. Cmok.
_________________
O 3 pojawią się dziczki.
Ostatnio zmieniony przez Tomasz Makrela 2012-11-24, 00:29, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group