Veg - Wegetarianizm / Weganizm Strona Główna Veg - Wegetarianizm / Weganizm
Forum dla Weg(etari)an

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kto pali ???

Czy palisz tytoń?
tak
24%
 24%  [ 86 ]
nie
75%
 75%  [ 261 ]
Głosowań: 347
Wszystkich Głosów: 347

Autor Wiadomość
czteryigrek 
Natchniony Veg



Wiek: 27
Posty: 120
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-02-06, 11:34   

O ile będziesz w stanie po rzuceniu powstrzymać sie jakoś przed tym jednym fajkiem, może warto spróbować desmoxan.
_________________
Nic w życiu, co przychodzi łatwo, nie jest warte posiadania.
 
 
szynka-szynka 
Veg Do Potęgi



Pomogła: 79 razy
Wiek: 24
Posty: 2342
Skąd: blabla
Wysłany: 2015-02-06, 11:40   

Łysica napisał/a:
Jedyne co mi pomoże to hibernacja na rok albo ścięcie głowy

Może żona niech cię na kanapę wyśle?
_________________
~a Degon dupę da
 
 
Miła Gosia 
Veg Do Potęgi
eko pedał



Pomogła: 28 razy
Posty: 2348
Skąd: Lubuska Ziemia
Wysłany: 2015-02-06, 15:42   

ludzie kupują jak źli ten Desmoxan, więc chyba rzeczywiście działa (o ile się CHCE rzucić; bez tego do usranej śmierci można przeplatać motywujące książki filmami i łykać wspomagacze jak cukierki)
Ostatnio zmieniony przez Miła Gosia 2015-02-06, 15:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
czteryigrek 
Natchniony Veg



Wiek: 27
Posty: 120
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-02-06, 16:54   

Miła Gosia, dokładnie, nie można lekceważyć pułapki ponownego wpadnięcia w nałóg przez 1 papierosa, a jak nie chcesz rzucić, na bierząco wszystko znegujesz i nawet do konca ksiązki niue przeczytasz
_________________
Nic w życiu, co przychodzi łatwo, nie jest warte posiadania.
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 99
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2015-02-06, 17:21   

szynka-szynka napisał/a:
Łysica napisał/a:
Jedyne co mi pomoże to hibernacja na rok albo ścięcie głowy

Może żona niech cię na kanapę wyśle?

Taką metalową podłączoną do 380V? Czy może na łoże królewskie by odbywać nie kończące się uciechy?
Najważniejsze to trzeba chcieć przestać palić, a jak się lubi zadymić no to kicha.
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6755
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2015-02-07, 15:31   

Palaczem się jest do końca życia jak alkoholikiem ;) Dlatego po rzuceniu nie można pozwolić sobie nawet na jednego fajka, bo nałóg wróci. Powtarzajcie to sobie jak mantrę 8-)
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
czteryigrek 
Natchniony Veg



Wiek: 27
Posty: 120
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-02-07, 15:47   

taffit, nie do końca się zgodzę.
Zawsze myślałem, że jak rzucę, to cały czas będę musiał walczyć z pokusą, że towarzystwo osób palących sprawi, że będę chciał zapalić. O dziwo tak nie jest, po jakimś czasie od rzucenia nie czuję już do fajek kompletnie pociągu, trzeba zrozumieć, że tak naprawdę nigdy się ich nie chciało, nie było uzależnienia od nikotyny, to wszystko siedziało w głowie. Przebywam w towarzystwie osób palących, dym mi nie przeszkadza, czasem wręcz mnie mdli, tak jakby się wszystko wyzerowało. Niemniej, bałbym się zapalić choćby jedną fajkę... całe szczęście, że nie czuję takiej potrzeby ; p
_________________
Nic w życiu, co przychodzi łatwo, nie jest warte posiadania.
 
 
Hate 
Mentor
Pull The Plug



Pomógł: 33 razy
Wiek: 41
Posty: 8388
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2015-02-07, 16:13   

taffit napisał/a:
Dlatego po rzuceniu nie można pozwolić sobie nawet na jednego fajka, bo nałóg wróci. Powtarzajcie to sobie jak mantrę

Nieprawda. Po ostatnim rzuceniu (jakieś 4-5 lat temu) kilka razy sięgnąłem po papierosa i nie wróciłem do nałogu. Śmierdzi mi to teraz i smakuje jak gówno.
_________________
Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.

https://smialezdjeciapatrycji.wordpress.com/

I blog na fb:

https://www.facebook.com/...06096063015461/
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 99
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2015-02-07, 16:48   

taffit napisał/a:
Palaczem się jest do końca życia jak alkoholikiem ;) Dlatego po rzuceniu nie można pozwolić sobie nawet na jednego fajka, bo nałóg wróci. Powtarzajcie to sobie jak mantrę 8-)

Niestety, ale masz taffit racje :mówięci:
 
 
czteryigrek 
Natchniony Veg



Wiek: 27
Posty: 120
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-02-09, 11:04   

Łysica, powtarzając to jak mantrę to faktycznie fajki będą za wami chodzić do końca życia ; )
_________________
Nic w życiu, co przychodzi łatwo, nie jest warte posiadania.
 
 
filifjonka 
Veg przez duże V
powered by plants



Pomogła: 37 razy
Wiek: 31
Posty: 1943
Skąd: dupa
Wysłany: 2015-02-09, 11:22   

Właśnie, do mnie bardziej przemawia to, co mówi Hate ;-)

A mój ojciec rzucił fajki, jak mama była w ciąży z pierwszym dzieckiem i od tego czasu nie pali, podejrzewam że wzgardziłby. A kiedyś to podobno leciały 2 paczki dziennie. Trudno mi to sobie wyobrazić, bo on jest taki oszczędny i wege, czasami nawet witarian (niezamierzenie).
Ostatnio mam wokół siebie strasznie dużo osób, które rzuciły palenie. Muszę popytać, czy dalej ich kusi :D
_________________
Ostatecznie wszystko, co żyje, ma w środku jakąś kiszkę.
 
 
czteryigrek 
Natchniony Veg



Wiek: 27
Posty: 120
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-02-09, 11:42   

Generalnie to to jest coś pięknego, zauważyłem u kilku kobiet, które prowadziły hardkorowo-rozrywkowy tryb życia, że przez zajście w ciążę potrafią odrzucić fajki i alkohol na momencie.
Szacunek dla ojca : ) Myślę, że byłoby w porządku, gdyby każdy facet odpuścił używki na czas ciąży swojej Pani, żeby łatwiej było jej też w tym wytrwać

Daj spokój, ja wracając do domu z buta pół godziny potrafiłem spalić pół paczki odpalając jedną od drugiej. A dzisiaj nie ma po tym śladu. Myślałem, że piwko bez fajki nie istnieje. Obecnie z fajkiem go sobie nie wyobrażam ; D a najlepsze, że myslałem, że rodzice mnie nie czują, dopóki nie przestałem palić i nie zauważyłem, jak bardzo charakterystyczna to jest woń i nawet słaba jest wyczuwalna ; D
_________________
Nic w życiu, co przychodzi łatwo, nie jest warte posiadania.
 
 
Łysica 
NieVeg


Pomógł: 16 razy
Wiek: 99
Posty: 2523
Skąd: z rury wydechowej
Wysłany: 2015-02-09, 13:55   

czteryigrek napisał/a:
Łysica, powtarzając to jak mantrę to faktycznie fajki będą za wami chodzić do końca życia ; )

Nie mam psa żeby za mną chodził, to niech fajki sobie pochodzą.
 
 
Miła Gosia 
Veg Do Potęgi
eko pedał



Pomogła: 28 razy
Posty: 2348
Skąd: Lubuska Ziemia
Wysłany: 2015-02-09, 16:07   

Bez kitu nie sprawdza się ta mantra, chłopak palił nałogowo przez długi czas, a od kiedy rzucił potrafi zapalić jednego, kilka szlugów w miesiącu albo nawet i wcale. Odrzuca go.
Ostatnio zmieniony przez Miła Gosia 2015-02-09, 16:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
taffit 
VegAdmin
Pieprzony Bad Boy



Pomógł: 34 razy
Wiek: 38
Posty: 6755
Skąd: Smog Wawelski
Wysłany: 2015-02-09, 16:14   

pff, zawsze do nałogu wraca się paląc okazyjnie
przerabiałem to wiele razy
_________________
Jadasz rosół z kur wielu?
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group